bartuch
06.11.02, 14:20
Właśnie, jakie jest Wasze zdanie o jego ,,wyczynie" w stolicy???
Ja sądzę, że gościu się ośmieszył. Jest POLITYKIEM (z wyboru, nie z musu), a
polityk powinien w takich sytuacjach zachowac zimną krew. Jeśli nie posiada
takiej umiejetności, niech zostanie np. nocnym stróżem.
Nie przyjmuję do wiadomości argumentu, że to też człowiek i miał się prawo
zdenerwować. On nie był tam prywatnie, ale na wyborczym spotkaniu. Gdybym
mieszkał na Pradze, w życiu bym na niego nie zagłosował.
PS. Żeby było jasne. Jestem ostatnią osobą, która na tym forum nadaje się na
specjalistę od szeroko rozumianej moralności. Grzesze bardzo często, często z
premedytacją. Używam słów nieparlamentarnych i wkurwiam się nierzadko.
ALE NIE JESTEM POLOTYKIEM!!!!
CZY MOZNA TANCZYC NA STOLE Z KAPELUSZNICA???
JAK NAJBARDZIEJ:-)))