Dodaj do ulubionych

►No, no...Łódź urządziła mi niezłe powitanie!

IP: *.nm.matrix.pl 08.10.01, 09:51
Stało się...Zacząłem studia zaoczne w Łodzi. No i od razu niemiłe zaskoczenie.
Piątek, popołudnie. Nigdzie nie można znaleźć miejsc w tańszych hotelach.
Dopiero wieczorem znalazłem miejsce w Centrum Szkoleniowo-Hotelowym
Uniwersytetu Łódzkiego. Za 100 zł. za noc. Uff...Można się przespać.
Sobota rano - moje imieniny. Patrzę na zegarek - zaraz zaczynają się zajęcia.
Wychodzę przed hotel i... Wybita szyba w samochodzie i nie ma radia. No nieźle
mówię sobie. Idę do recepcji po numer telefonu najbliższego komisariatu (bo
wiem jak trudno dodzwonić się pod 997). Pani w recepcji mówi, ze na tym
parkingu to nie pierwszy raz i policja nawet nie chce zajmowac się takimi
kradzieżami. Na to ja, ze powinni uprzedzać o tym - znalazłbym jakiś parking
strzeżony. Proszę o książkę telefoniczną - szukam szklarza. Dzwonię na ul.
Sienkiewicza. Mają taka szybę jak w moim aucie. Koszt 150 zł. + 37 zł.
założenie. Na miejscu facet mi mówi: Aa...warszawska rejestracja...Tutaj poluja
na takie samochody. Mówię: No nieźle, ładnie Łódź mnie wita. W Warszawie z tym
radiem jeździłem przez rok, stawałem w ciemnych zaułkach i nikt mi nie wybił
szyby i nie buchnął. Facet: Tutaj to normalka...
Jadę do szkoły zestresowany. Nie ma gdzie zaparkować. Znajduję lukę i parkuję
na szerokim chodniku w mnóstwie innych samochodów. Jak się później okazuje
parkuję tuż za znakiem "Zakaz zatrzymywania się i postoju". Po zajęciach
znajduję kartkę z wezwaniem do Straży Miejskiej. Jestem nieźle wku.....y. Na
miejscu zostaję poinformoany o 1 punkcie karnym i 100 zł. mandacie. Dzwoni mój
telefon. To znajomi składają mi życzenia. Strażnik stwierdza, że jako że są
moje imieniny, nie mam żadnych punktów karnych do tej pory na swoim koncie
niweluje mandat do 20 zł. (symboliczna opłata za np. siusianie w bramie) ale
dodaje, ze chętnie by mnie póścił ale ma poprostu mnie odnotowanego i musi
wpisać, ze coś przeskrobałem. Zgadzam się. W końcu jakaś miła chwila w Łodzi.
Wracam do hotelu.
W niedzielę na szczęście nic się nie zdarzyło.
Ładnie mnie Łódź powitała. Nie ma co! Weekend w Łodzi kosztował mnie w sumie
2,5 tys. (radio, szyba hotel). Chyba nieco za drogo - prawda?
Obserwuj wątek
    • Gość: Don Zawsze mówiłem, że Łódź to miasto bezrobotnych tkaczek i złodzieji. IP: 212.244.109.* 08.10.01, 10:51
      =
      • Gość: MrcinK Re: Zawsze mówiłem, że Łódź to miasto bezrobotnych tkaczek i złodzieji IP: *.gwarant.lodz.tpnet.pl 08.10.01, 11:32
        Moze ci polecic dobrego psychiatre?

        Co ma np powiedziec moj znajomy, ktorego w Wa-wie wysadzono z samochodu z bronia
        w reku? To sa patologie ktore zdarzaja sie niestety wszedzie.

        MarcinK
    • Gość: MarcinK Re: ?No, no...Łódź urządziła mi niezłe powitanie! IP: *.gwarant.lodz.tpnet.pl 08.10.01, 11:29
      Witam

      Po pierwsze wyrazy wspolczucia.

      Po drugie wydaje mi sie, ze jednak zrobiles pare bledow. Po pierwsze wiadomo, ze obca
      rejestracja kusi zlodzieja wiec zawsze bezpieczniej zostawic auto na parkingu strzezonym.
      Wiem, ze to troche kosztuje ale mniej niz radio i szyba.

      Po drugie uparlbym sie i zglosil kradziez na Policje. To dziwne, ale czasem takie radia
      Policja znajduje.

      Po trzecie nie parkowalbym wprost pod zakazem, a jesli juz to karteczke od darmozjadow ze
      Strazy Miejskiej wyrzucilbym do kosza. Jak przyszedles to przeciez zadnej karteczki nie bylo i
      tyle. Gwarantuje, ze w Wa-wie nikt z lodzkiej SM by Cie nie szukal.

      Pozdrawiam, MarcinK
    • Gość: flip Re: ►No, no...Łódź urządziła mi niezłe powitanie! IP: *.lodz.sdi.tpnet.pl 08.10.01, 12:14
      Przykro mi z powodu takiego powitania. Placac mandat czesciowo zrekompensowales
      jednak zniszczenie chodnika (nie sa one jak wiadomo dostosowane do samochodow,
      ale pieszych).
      • kropka. Re: ►No, no...Łódź urządziła mi niezłe powitanie! 08.10.01, 16:02
        1. To po co szukałam numeru telefonu hoteliku na Piłsudskiego 8?
        Za 2 tygodnie sama zadzwonię i zarezerwuję na hasło; "Warschau bez żony".
        Czy teraz szukamy parkingów strzeżonych?
        2. Mnie w Warszawie ukradli cały samochód. I Mężczyźnie Życia też (inny).
        Widzisz, jaka Łódź miła? Tylko szyba i radio. Nie marudź.
        Pozdrawiam
    • wint Re: ?No, no...Łódź urządziła mi niezłe powitanie! 08.10.01, 18:02
      Przede wszytkim jak odziedza się w weekend miasta turystyczne, takie Łódź, nie idzie się spać, ale rozkoszuje
      wieczorną atmosferą pubów i sal koncertowych. Dam głowę, że gdybys spędził wieczór z jakąs miłą i
      piekną kobietą (w Łodzi jest ich bez liku) nie byłbys nie tylko sfrustrowany, ale uzałbys nasze
      robotniczo-fabrykanckie miasto za przystań relaksu i roskoszy oraz potraktowałbys obiektywniej straty w
      samochodzie. Twoja wypowiedź dobrze oddaje atmosferę stolicy, gdzie w cenrum zainteresowania nie są ludzie
      lecz pieniądze.
      • Gość: Warschau Re: ?No, no...Łódź urządziła mi niezłe powitanie! - do winta IP: *.nm.matrix.pl 09.10.01, 09:27
        wint napisał(a):

        > Przede wszytkim jak odziedza się w weekend miasta turystyczne, takie Łódź, nie
        > idzie się spać, ale rozkoszuje
        > wieczorną atmosferą pubów i sal koncertowych. Dam głowę, że gdybys spędził wiec
        > zór z jakąs miłą i
        > piekną kobietą

        Niestety...jestem zonaty, więc wieczór z inną kobietą niż moja zona nie wchodzi
        raczej w rachubę. Poza tym z samego rana miałem zajęcia, wiec...

        > Twoja wypowiedź dobrze oddaje atmosferę stolicy, gdzie w cenrum za
        > interesowania nie są ludzie lecz pieniądze.

        U mnie brak zainteresowania ludźmi? Skąd to wnioskujesz? A poza tym jak byś się
        poczuł jakby Cię pierwszej nocy okradli?

        • wint Re: ?No, no...Łódź urządziła mi niezłe powitanie! - do winta 09.10.01, 16:38
          Nie pisałem, że nie interesujesz się ludźmi. Pisałem, że Twoja wypowidź oddaje atmosferę stolicy.
          Warszawa jest uważana za miasto, gdzie ludzie za wszelką cenę dążą do sukcesu finansowego.
          I tylko tyle.
          Podtrzymuję twierdzenie, że miłe spotkanie z kobietą, czy znajomymi, zobiektywizowałoby Twoje
          pretensje do Łodzi.

    • Gość: panBozia Re: ►No, no...Łódź urządziła mi niezłe powitanie! IP: *.pai.net.pl 08.10.01, 18:57
      Gość portalu: Warschau napisał(a):

      > Stało się...Zacząłem studia zaoczne w Łodzi. No i od razu niemiłe zaskoczenie.
      > Piątek, popołudnie. Nigdzie nie można znaleźć miejsc w tańszych hotelach.
      > Dopiero wieczorem znalazłem miejsce w Centrum Szkoleniowo-Hotelowym
      > Uniwersytetu Łódzkiego. Za 100 zł. za noc. Uff...Można się przespać.
      > Sobota rano - moje imieniny. Patrzę na zegarek - zaraz zaczynają się zajęcia.
      > Wychodzę przed hotel i... Wybita szyba w samochodzie i nie ma radia. No nieźle
      > mówię sobie. Idę do recepcji po numer telefonu najbliższego komisariatu (bo
      > wiem jak trudno dodzwonić się pod 997). Pani w recepcji mówi, ze na tym
      > parkingu to nie pierwszy raz i policja nawet nie chce zajmowac się takimi
      > kradzieżami. Na to ja, ze powinni uprzedzać o tym - znalazłbym jakiś parking
      > strzeżony. Proszę o książkę telefoniczną - szukam szklarza. Dzwonię na ul.
      > Sienkiewicza. Mają taka szybę jak w moim aucie. Koszt 150 zł. + 37 zł.
      > założenie. Na miejscu facet mi mówi: Aa...warszawska rejestracja...Tutaj poluja
      >
      > na takie samochody. Mówię: No nieźle, ładnie Łódź mnie wita. W Warszawie z tym
      > radiem jeździłem przez rok, stawałem w ciemnych zaułkach i nikt mi nie wybił
      > szyby i nie buchnął. Facet: Tutaj to normalka...
      > Jadę do szkoły zestresowany. Nie ma gdzie zaparkować. Znajduję lukę i parkuję
      > na szerokim chodniku w mnóstwie innych samochodów. Jak się później okazuje
      > parkuję tuż za znakiem "Zakaz zatrzymywania się i postoju". Po zajęciach
      > znajduję kartkę z wezwaniem do Straży Miejskiej. Jestem nieźle wku.....y. Na
      > miejscu zostaję poinformoany o 1 punkcie karnym i 100 zł. mandacie. Dzwoni mój
      > telefon. To znajomi składają mi życzenia. Strażnik stwierdza, że jako że są
      > moje imieniny, nie mam żadnych punktów karnych do tej pory na swoim koncie
      > niweluje mandat do 20 zł. (symboliczna opłata za np. siusianie w bramie) ale
      > dodaje, ze chętnie by mnie póścił ale ma poprostu mnie odnotowanego i musi
      > wpisać, ze coś przeskrobałem. Zgadzam się. W końcu jakaś miła chwila w Łodzi.
      > Wracam do hotelu.
      > W niedzielę na szczęście nic się nie zdarzyło.
      > Ładnie mnie Łódź powitała. Nie ma co! Weekend w Łodzi kosztował mnie w sumie
      > 2,5 tys. (radio, szyba hotel). Chyba nieco za drogo - prawda?

      To jedż kurwa studiować do Oxfordu, tam będzie taniej..
      • Gość: Warschau Re: ►No, no...Łódź urządziła mi niezłe powitanie! - do panaBozi IP: *.nm.matrix.pl 09.10.01, 09:29
        Gość portalu: panBozia napisał(a):

        > To jedż kurwa studiować do Oxfordu, tam będzie taniej..

        A co Cię bucu obchodzą moje studia...Mogłem się spodziewać, ze tacy idioci też
        potrafią pisać...

        • Gość: panBozia Re: ►No, no...Łódź urządziła mi niezłe powitanie! - do panaBozi IP: *.iba.waw.pl 09.10.01, 14:24
          Gość portalu: Warschau napisał(a):

          > Gość portalu: panBozia napisał(a):
          >
          > > To jedż kurwa studiować do Oxfordu, tam będzie taniej..
          >
          > A co Cię bucu obchodzą moje studia...Mogłem się spodziewać, ze tacy idioci też
          > potrafią pisać...
          >

          Jasne, poskarż się jeszcze mamusi. Ja już dwa razy zostałem okradziony w
          w Warszawie, a mimo to nie narzekam tylko jeżdżę tam codziennie do pracy.
          I ochłoń trochę bo jeżeli nie stać cię na Łódź to jedź się uczyć do Siedlec.
          (a to już rewanż za buca :))

          greetz for you.

          ps.po prostu nie lubię jak ktoś oczernia moje miasto.
          • Gość: Warschau Re: ►No, no...Łódź urządziła mi niezłe powitanie! - do panaBozi IP: *.nm.matrix.pl 09.10.01, 14:53
            Gość portalu: panBozia napisał(a):

            >
            > Jasne, poskarż się jeszcze mamusi.

            Juz dawno się mamusi nie skarżę. Jestem już na to zastary. Prędzej poskarżyć się
            mogę żonie...

            > Ja już dwa razy zostałem okradziony w
            > w Warszawie,

            No to wyrazy współczucia...

            > a mimo to nie narzekam tylko jeżdżę tam codziennie do pracy.

            Niestety, że Warszawa musi znosić takich osobników jak Ty...Niestety...

            > I ochłoń trochę bo jeżeli nie stać cię na Łódź to jedź się uczyć do Siedlec.

            Nie bój zaby. Stać mnie. Ale nie widzę sensu wydawać 100 zł., czy też 150 zł. za
            noc i za "luksus", który można miec za 50 zł. Nie jestem z natury rozrzutny,
            więc...

            > (a to już rewanż za buca :))

            Bez komentarza...

            > greetz for you.

            I nawzajem...

            > ps.po prostu nie lubię jak ktoś oczernia moje miasto.

            I ja również. Wiedziałbyś, gdybyś bywał na forum Gazety wcześniej...

            • Gość: panBozia Re: ►No, no...Łódź urządziła mi niezłe powitanie! - do panaBozi IP: *.pai.net.pl 09.10.01, 20:58
              > Niestety, że Warszawa musi znosić takich osobników jak Ty...Niestety...
              Słuchaj, to że mieszkam w Łodzi nie znaczy że jestem szowinistą,
              szanuję Warszawę chociaż jej nie lubię. Warszawa mnie znosi, i ja ją znoszę
              więc zostaje zachowane status quo.
              A że jestem wrażliwy na wypowiedzi o moim mieście- czasami potrafię się trochę
              zagalopować, wiem o tym. Obserwuję twoje wypowiedzi i stwierdzam, że nie jesteś
              okazem "warszawiaka w pierwszym pokoleniu" i ne atakujesz od razu "qrwami" i
              innymi "chujami."
              A jak już mówiłem nie jestem szowinistą i potrafię przyznać się do błędu,
              konsekwentnie stwierdzam że z tym Oxfordem przegiąłem, ale ostatnio pojawiają
              się tu posty różnej maści prowokatorów - więc mimo wszystko czasami daję się
              sprowokować.
              greetz.
              • Gość: Warschau Re: ►No, no...Łódź urządziła mi niezłe powitanie! - do panaBozi IP: *.nm.matrix.pl 10.10.01, 09:39
                A więc nic się nie stało. Cieszy mnie Twój ostatni post!
                A ja po tej mojej przygodzie nadal Łódź lubię. Może i Ty poza szacunkiem
                polubisz też trochę Warszawę? Ją też naprawdę można lubić...
                Pozdro!!!
    • hubar Re: ►No, no...Łódź urządziła mi niezłe powitanie! 08.10.01, 21:50
      Warszawski malkontent!!! Niedosyc ze nie upszedza że przyjeżdża to jeszcze
      marudzi!!! A czego Ty sie spodziewałeś? Dywanu i orkiestry na powitaanie, skoro
      nikt nie wiedział że jedziesz?

      pozdrowy
      • kropka. Re: ►No, no...Łódź urządziła mi niezłe powitanie! 08.10.01, 22:40
        hubar napisał(a):

        > Warszawski malkontent!!! Niedosyc ze nie upszedza że przyjeżdża to jeszcze
        > marudzi!!! A czego Ty sie spodziewałeś? Dywanu i orkiestry na powitaanie, koro
        > nikt nie wiedział że jedziesz?

        UpRZedza.
        HuBar, następne zajęcia ma 20-21.10.
        Ja już zadeklarowałam rezerwacje hotelu.
        Bierzesz na siebie parking? A może garaż?
        Kto da więcej?

        • Gość: Warschau Re: ►No, no...Łódź urządziła mi niezłe powitanie! IP: *.nm.matrix.pl 09.10.01, 09:31
          Oj, dziękuję, dziękuję Wam wszystkim!

    • Gość: Litzman. Re: ►No, no...Łódź urządziła mi niezłe powitanie! IP: *.makolab.pl 09.10.01, 00:25
      "Stało się...Zacząłem studia zaoczne w Warszawie. No i od razu niemiłe
      zaskoczenie.
      Piątek, popołudnie. Nigdzie nie można znaleźć miejsc w tańszych
      hotelach.
      Dopiero wieczorem znalazłem miejsce w Centrum Szkoleniowo-Hotelowym
      Uniwersytetu Warszawskiego. Za 200 zł. za noc. Uff...Można się
      przespać.
      Sobota rano - moje urodziny. Patrzę na zegarek - zaraz zaczynają się
      zajęcia.
      Wychodzę przed hotel i... Wybita szyba w samochodzie i nie ma radia. No
      nieźle
      mówię sobie. Idę do recepcji po numer telefonu najbliższego komisariatu
      (bo
      wiem jak trudno dodzwonić się pod 997). Pani w recepcji mówi, ze na tym
      parkingu, jak zersztą w całej Warszawie, to nie pierwszy raz i policja
      nawet nie chce zajmowac się takimi
      kradzieżami. Na to ja, ze powinni uprzedzać o tym - znalazłbym jakiś
      parking
      strzeżony. Proszę o książkę telefoniczną - szukam szklarza. Dzwonię na
      ul.
      Pipkiewicza. Mają taka szybę jak w moim aucie. Koszt 250 zł. + 237 zł.
      założenie. Na miejscu facet mi mówi: Aa...pozawarszawska
      rejestracja...Tutaj poluja
      na takie samochody. Mówię: No nieźle, ładnie stolica mnie wita. W Łodzi
      z tym
      radiem jeździłem przez rok, stawałem w ciemnych zaułkach i nikt mi nie
      wybił
      szyby i nie buchnął. Facet: Tutaj to normalka... Stolica!
      Jadę do szkoły zestresowany. Nie ma gdzie zaparkować. Znajduję lukę i
      parkuję
      na szerokim chodniku w mnóstwie innych samochodów. Jak się później
      okazuje
      parkuję tuż za znakiem "Zakaz zatrzymywania się i postoju". Po
      zajęciach
      znajduję kartkę z wezwaniem do Straży Miejskiej. Jestem nieźle
      wku.....y. Na
      miejscu zostaję poinformoany o 1 punkcie karnym i 100 zł. mandacie.
      Dzwoni mój
      telefon. To znajomi składają mi życzenia. Strażnik stwierdza, że jako
      że są
      moje urodziny, nie mam żadnych punktów karnych do tej pory na swoim
      koncie
      niweluje mandat do 20 zł. (symboliczna opłata za np. siusianie w
      bramie) ale
      dodaje, ze chętnie by mnie PUŚCIŁ ale ma poprostu mnie odnotowanego i
      musi
      wpisać, ze coś przeskrobałem. Zgadzam się. W końcu jakaś miła chwila w
      Warszawie.
      Wracam do hotelu.
      W niedzielę na szczęście nic się nie zdarzyło.
      Ładnie mnie Warszawa powitała. Nie ma co! Weekend w Warszawie kosztował
      mnie w sumie
      3,5 tys. (radio, szyba hotel). Chyba nieco za drogo - prawda?"

      P.S. Jeżeli studiujesz na Filmówce pisanie scenariuszy, to ktoś
      powinien Ci powiedzieć że nie masz talentu i szkoda Twojej forsy.
      • Gość: Warschau Re: ►No, no...Łódź urządziła mi niezłe powitanie! - do Litzmana IP: *.nm.matrix.pl 09.10.01, 09:33
        Gość portalu: Litzman. napisał(a):

        > P.S. Jeżeli studiujesz na Filmówce pisanie scenariuszy, to ktoś
        > powinien Ci powiedzieć że nie masz talentu i szkoda Twojej forsy.

        Musze Cie rozczarować, nie studiuję na Filmówce pisania scenariuszy. Talentu nie
        mam do tego zapewne podobnie jak i Ty.
        I jeśli miałeś tyle do powiedzenia to lepiej, zebyś głosu nie zabierał...

    • jasam Re: ►No, no...Łódź urządziła mi niezłe powitanie! 09.10.01, 00:51
      W Warszawie na placu Powstańców, też szczególnie lubią obce rejestracje. A i
      hotele są w pobliżu.
      Policja też tam nie lubi przyjeżdżać, tłumacząc - po co pan tam parkował mając
      inną rejestrację.

      Sa takie miejsca na Ziemi, gdzie człowiek człowiekowi ..............

      pozdr.
      • Gość: Warschau Re: ►No, no...Łódź urządziła mi niezłe powitanie! IP: *.nm.matrix.pl 09.10.01, 09:35
        jasam napisał(a):

        > W Warszawie na placu Powstańców, też szczególnie lubią obce rejestracje. A i
        > hotele są w pobliżu.
        > Policja też tam nie lubi przyjeżdżać, tłumacząc - po co pan tam parkował mając
        > inną rejestrację.
        >
        > Sa takie miejsca na Ziemi, gdzie człowiek człowiekowi ..............
        >
        > pozdr.

        Ano są takie miejsca, są...Cóż, życie toczy się dalej i wcale nie rozpaczam po
        radiu. Niech cała ta sytuacja będzie dla mnie nauczką na przyszłość, aby stosować
        pewne prewencyjne zasady ostrożności...
    • Gość: shookee Re: ►No, no...Łódź urządziła mi niezłe powitanie! IP: *.gtsgroup.com 09.10.01, 09:45
      No popatrz, mnie tez pierwszego wieczora ukradli radio, tyle ze w Warszawie. A
      swoja droga radio za 2 tys.? To ja bym 5 razy pomyslal zanim bym zaparkowal na
      niestrzezonym...
      • wint Smutne dyskusje 09.10.01, 15:19
        Smutnych w tej dyskusji jest kilka rzeczy, zwrócę uwagę na dwa jej elementy

        1. Element tradycyjnie smutny: wielu Polaków, mimo złych doswiaczen historii, nadal kocha uprawianie sporów
        bez znaczenia i obrzuca się błotem. Wiadomo przecież, że lepiej pisać o połączeniach lotniczych i kolejowych
        między dwoma największymi miastami w Polsce, albo o swtorzeniu wspólnego silnego osrodka kulturalnego.
        Takie dyskusje zresztą się toczą.
        2. Element smutny i straszny: wielu Polaków nie rozumie najnowszej historii swojego kraju; nicki Litzman czy
        Warschau byłyby dobrą pożywką dla niemieckich neonazistów i amerykańskich twórców "polish jokes".
        Proponuję zostawić samym sobie wypowiedzi w stylu Warschaua, za wyjątkiem takich, które nie są wyłącznie
        cyniczne, ale mówią o rzeczywistych problemach Naszego Miasta.
        pozdrowionka
        • Gość: Warschau Re: Smutne dyskusje - do winta IP: *.nm.matrix.pl 09.10.01, 15:30
          wint napisał(a):

          > Smutnych w tej dyskusji jest kilka rzeczy, zwrócę uwagę na dwa jej elementy
          >
          > 1. Element tradycyjnie smutny: wielu Polaków, mimo złych doswiaczen historii, n
          > adal kocha uprawianie sporów
          > bez znaczenia i obrzuca się błotem. Wiadomo przecież, że lepiej pisać o połącze
          > niach lotniczych i kolejowych
          > między dwoma największymi miastami w Polsce, albo o swtorzeniu wspólnego silneg
          > o osrodka kulturalnego.
          > Takie dyskusje zresztą się toczą.

          Zgadzam się zupełnie...Ale przecież nie lubicie "warszawki"...czemu dajecie
          choćby wyraz w tym wątku obrzucając mnie błotem...

          > 2. Element smutny i straszny: wielu Polaków nie rozumie najnowszej historii swo
          > jego kraju; nicki Litzman czy
          > Warschau byłyby dobrą pożywką dla niemieckich neonazistów i amerykańskich twór
          > ców "polish jokes".

          Już kiedyś, kiedyś tłumaczyłem na forum skąd się mój nick wziął. I raczej ten
          fakt nie jest pożywką dla neonazistów...

          > Proponuję zostawić samym sobie wypowiedzi w stylu Warschaua, za wyjątkiem taki
          > ch, które nie są wyłącznie cyniczne, ale mówią o rzeczywistych problemach
          > Naszego Miasta.

          To złodziejstwo na jednej z głównych ulic miasta nie stanowi dla tegoż miasta
          problemu? I gdzie w moich wypowiedziach jestem cyniczny? Proszę wskazać mi
          palcem, zebym uwierzył, ze śnię...

          > pozdrowionka

          Również pozdrawiam!

          • wint Re: Smutne dyskusje - do winta 09.10.01, 17:11
            Gość portalu: Warschau napisał(a):

            > Zgadzam się zupełnie...Ale przecież nie lubicie "warszawki"...czemu dajecie
            > choćby wyraz w tym wątku obrzucając mnie błotem...

            Cieszę się, że się zgadzasz.
            "Warszawka" to okreslenie symbolizujące specyficzną postawę niektórych ludzi ze stolicy.
            Ludzi ci tworzą przeważnie hermetycznie zamknięty klan i uważają się za lepszych od innych.
            Podobie jest innych krajach. Po prostu ludzie w stolicach mają wiele preferencji, nie zawsze sprawiedliwych.
            Reakcja na "warszawkę" jest więc po częsci usprawiedliwiona.
            Usprawiedliwiona wtedy gdy nie zniża się do obelg.

            > Już kiedyś, kiedyś tłumaczyłem na forum skąd się mój nick wziął. I raczej ten
            > fakt nie jest pożywką dla neonazistów...

            Nie wiem czemu nazywasz się Warschau, ale neonazisci też raczej tego nie wiedzą.

            > To złodziejstwo na jednej z głównych ulic miasta nie stanowi dla tegoż miasta
            > problemu?

            Kradzieże samochodów są problem znanym i dyskusje tu nic wniosą.

            > I gdzie w moich wypowiedziach jestem cyniczny? Proszę wskazać mi
            > palcem, zebym uwierzył, ze śnię...

            Oto tytuł twojej wypowiedzi:
            "No, no...Łódź urządziła mi niezłe powitanie!"
            Czyżby napewno Łodź, a może pojedynczy ludzie, może nawet spoza Łodzi.
            W tonie całej Twojej wypowiedzi razi brak obiektywnego spojrzenia,
            skłonnosć do generalizacj i złe nastawienie.

            pozdrowionka
            • Gość: Warschau Re: Smutne dyskusje - do winta IP: *.nm.matrix.pl 10.10.01, 09:43
              wint napisał(a):

              > Oto tytuł twojej wypowiedzi:
              > "No, no...Łódź urządziła mi niezłe powitanie!"
              > Czyżby napewno Łodź, a może pojedynczy ludzie, może nawet spoza Łodzi.
              > W tonie całej Twojej wypowiedzi razi brak obiektywnego spojrzenia,
              > skłonnosć do generalizacj i złe nastawienie.

              Faktycznie z tytułem może przesadziełem trochę i mogłem co poniektórych urazić.
              Ale gdybyś czytał wcześniejsze moje posty na tym forum (mam na myśli forum
              łódzkie) wiedziałbyś jaki mam stosunek do Łodzi. A jest to stosunek bardzo
              pozytywny. Inaczej nie wybrałbym się studiować do Łodzi...Ja poprostu
              opowiedziałem historię jaka mi sie zdarzyła podczas pierwszego, pełnego weekendu
              w Łodzi.

              > pozdrowionka

              Z wzajemnością...

    • Gość: ELVIZ Re: ►No, no...Łódź urządziła mi niezłe powitanie! IP: *.mipro.pl 09.10.01, 15:00
      Zrobił Pan kilka błędów. Mnie w Wawie orąbali na Centralnym, samochodu nie
      miałem, a Policja się po prostu boi. Jeśli ktoś twierdzi, że Łódź to miasto
      bezrobotnych tkaczek i bandytów, to niech jedzie sobie gdzieś indziej. A tak na
      marginesie, po co zapyziałe warszafiaki studiują w Łodzi, czyżby w warszafskiej
      profincji nie było dobrych uczelni.
      Kto mądry w Polsce ma dobre radio w samochodzie i stawia go w jakimś
      podejrzanym zaułku. Co do hoteli - w wawie chyba też jest internet, więc można
      się zorientować jakie są ceny, gwarantuję, że są i ceny i telefony, a takze
      adresy.
      Jeżeli warszafiacy uważają się za nadludzi, to czemu nie potrafią sobie
      poradzić, lub przeżyć w innym mieście, można wysnuć wniosek, że się izolują
      znając tylko warszafską profincję. Czyż nie...???
      Kto dupa, ten błądzi i narzeka.
      Pozdrawiam
      • Gość: Warschau Re: ►No, no...Łódź urządziła mi niezłe powitanie! - do Pana ELVI IP: *.nm.matrix.pl 09.10.01, 15:25
        Gość portalu: ELVIZ napisał(a):

        > Zrobił Pan kilka błędów. Mnie w Wawie orąbali na Centralnym, samochodu nie
        > miałem, a Policja się po prostu boi.

        Szczerze współczuję...
        > Jeśli ktoś twierdzi, że Łódź to miasto
        > bezrobotnych tkaczek i bandytów, to niech jedzie sobie gdzieś indziej.

        Ja tak nie twierdziłem i nie twierdzę...

        > A tak na marginesie, po co zapyziałe warszafiaki studiują w Łodzi, czyżby w
        > warszafskiej profincji nie było dobrych uczelni.

        Akurat w Warszawie szkoły z taką specjalnością nie ma. A zapyziały to Pan jest,
        Panie Elviz, bo ja na pewno nie. A na marginesie...od kiedy to Warszawa jest
        prowincją? Skoro Łódź nią nie jest, to tymbardziej chyba Warszawa, nie?


        > Kto mądry w Polsce ma dobre radio w samochodzie i stawia go w jakimś
        > podejrzanym zaułku.

        To wniosek, że skoro jedna z głównych ulic Łodzi jest dla Pana, Panie Elviz
        podejrzanym zaułkiem to co Pan powie o innych? Ja w Warszawie stawiałem samochód
        w naprawdę podejrzanych zaułkach i miałem radio do tej pory...

        > Co do hoteli - w wawie chyba też jest internet, więc można
        > się zorientować jakie są ceny, gwarantuję, że są i ceny i telefony, a takze
        > adresy.

        Czyżby Łodzianie byli aż tak nieużyczliwi? A na marginesie miałem zanotowane pare
        hoteli ale co z tego skoro jest ich za mało i nie było w nich miejsc?

        > Jeżeli warszafiacy uważają się za nadludzi,

        Jakoś nie spotkałem się w Warszawie z nadludźmi...nie licząc tych
        co "warszawiakami" są od roku, czy dwóch...

        > to czemu nie potrafią sobie
        > poradzić, lub przeżyć w innym mieście, można wysnuć wniosek, że się izolują
        > znając tylko warszafską profincję.

        Gada Pan głupoty Panie Elviz. Mimo moich przygód w sumie nieznanym mi dokładniej
        wcześniej mieście jakoś sobie poradziłem. Ciekawe jak Pan by sobie radził, Panie
        Elviz w nieznanym Panu mieście? Taki z Pana Tony Halik?

        > Czyż nie...???

        Nie!!!

        > Kto dupa, ten błądzi i narzeka.

        To Pan, Panie Elviz jest dupa?

        > Pozdrawiam

        Ja również...

        • Gość: ELVIZ DO WARSCHAU IP: *.mipro.pl 10.10.01, 09:58
          Widać, że ma Pan pobudki faszystowskie (Warschau, to chyba hasło z 1939-1945).
          Proszę Pana - ładnie sobie Pan poradził, zostawiając kilka tysięcy złotych. Ja
          sobie lepiej potrafiłem poradzić. Warszawa staje się prowincją, trochę już
          przestała być w modzie, za dużo ludzi, jej renesans się powoli kończy.
          Więc buraku warszafski, skończ te prowokacje, bo wszyscy Polacy widzą chociażby
          zapyziałość warszafskich kierowców.
          • Gość: Warschau Re: DO ELVIZA IP: *.nm.matrix.pl 10.10.01, 10:07
            Gość portalu: ELVIZ napisał(a):

            > Widać, że ma Pan pobudki faszystowskie (Warschau, to chyba hasło z 1939-1945).

            Jakby był Pan, Panie Elviz obecny od dłuzszego czasu na forum (mam tu na myśli co
            najmniej pół roku) to wiedziałby Pan skąd się ten nick wziął...

            > Proszę Pana - ładnie sobie Pan poradził, zostawiając kilka tysięcy złotych. Ja
            > sobie lepiej potrafiłem poradzić.

            Czyżby? No to może Pan, Panie Elviz coś opowie o tym?

            > Warszawa staje się prowincją, trochę już
            > przestała być w modzie, za dużo ludzi, jej renesans się powoli kończy.

            Hm, jeśli Warszawa staje się prowincją...

            > Więc buraku warszafski, skończ te prowokacje, bo wszyscy Polacy widzą chociażby
            > zapyziałość warszafskich kierowców.

            Nie będę polemizował kto tu jest burakie, bo sposób wyrażania myśli, poglądy i
            słownictwo wskazuja jednoznacznie na Pana, Panie Elviz. A co do zapyziałości
            warszawskich (nie warszafskich - jalże to niepoprawne gramatycznie) kierowców,
            cóż zapyzialcy są wszędzie...

            Pozdro!

            P.S. Polecam poczytać inne posty, a moze zmieni Pan, Panie Elviz zdanie o mnie...

    • Gość: Krzysiek Re: ►No, no...Łódź urządziła mi niezłe powitanie! IP: *.toya.net.pl 09.10.01, 15:31
      Jak już zauważyli moi poprzednicy popełniłeś kilka błędów, za które zostałeś
      ukarany. Przypisywanie tej kary miastu Łódź jest dużą przesada. Ciekawy jestem
      jak ty się uchowałeś z tym radiem w Warszawie ( a może ty jesteś z Mińska Maz. -
      patrz "Czterej pancerni i pies"). Ja pierwsza próbę kradzieży radia miąłem
      właśnie w Warszawie w 1990 roku. Wybito mi szybę i przeszukano pod fotelami -
      radio miałem ze sobą. Jak w Warszawie obrabiano auta to łódzkim złodzieja
      jeszcze się nie śniło wybijanie szyb. Sprawa druga, to gdzie ty masz tanie
      hotele w Warszawie. Ja rozumiem ze dla was Łódź to prowincja i powinno być
      tanio. Sprawa trzecia to mandat, myślę ze o to nie powinieneś mięć pretensji.
      Jeżeli tak, to spróbuj zaparkować nie w tym miejscu co wolno, albo nie opłacić
      w centrum Warszawy. Zakują ci auto i tyle. W Łodzi tego nie robią. Podsumowując
      to wszystko to Łódź wygląda dość przeciętnie na tle innych większych miast. Jak
      chcesz tego wszystkiego uniknąć to tylko w małych spokojnych miastach, gdzieś
      daleko od stolicy. A następnym razem jak jesteś żądny wrażeń, to zostaw
      samochód na parkingu przy stadionie Widzewa z proporczykiem Legii. Przed
      następnym wyjazdem napisz jak się ubrałeś i co masz zamiar robić, to może Ci
      ktoś doradzi.
      • Gość: Warschau Re: ►No, no...Łódź urządziła mi ... do Krzyśka IP: *.nm.matrix.pl 09.10.01, 15:46
        Gość portalu: Krzysiek napisał(a):

        > Jak już zauważyli moi poprzednicy popełniłeś kilka błędów, za które zostałeś
        > ukarany. Przypisywanie tej kary miastu Łódź jest dużą przesada.

        Ja miastu Łódż nic nie przypisałem. Napisałem tylko co mnie podczas weekendu
        spotkał.

        > Ciekawy jestem
        > jak ty się uchowałeś z tym radiem w Warszawie ( a może ty jesteś z Mińska Maz.
        > patrz "Czterej pancerni i pies").

        Oczywiście, ze jestem z Grójca...A mój samochód ma rejestrację WE....poszukaj co
        to za dzielnica - nie będę Ci ułatwiał...

        > Ja pierwsza próbę kradzieży radia miąłem
        > właśnie w Warszawie w 1990 roku. Wybito mi szybę i przeszukano pod fotelami -
        > radio miałem ze sobą. Jak w Warszawie obrabiano auta to łódzkim złodzieja
        > jeszcze się nie śniło wybijanie szyb.

        Żartujesz -prawda?

        > Sprawa druga, to gdzie ty masz tanie
        > hotele w Warszawie.

        Są, są...

        > Ja rozumiem ze dla was Łódź to prowincja i powinno być
        > tanio.

        Czy kiedykolwiek ja stwierdziłem, ze Łódź to prowincja? Strasznie uogólniasz i
        przypisujesz mi cechy, których nie posiadam...

        > Sprawa trzecia to mandat, myślę ze o to nie powinieneś mięć pretensji.

        Nie mam pretensji, jestem cały czas swiadom mojego czynu i temu nie przeczę. Ale
        bardzo miło mi się zrobiło, kiedy po miłej rozmowie pan straznik miejski, którego
        z tego miejsca pozdrawiam przymknał oko na moje wykroczenie.

        > Jeżeli tak, to spróbuj zaparkować nie w tym miejscu co wolno, albo nie opłacić
        > w centrum Warszawy. Zakują ci auto i tyle.

        Zgadza się...

        > W Łodzi tego nie robią.

        Zgadza się...
        > Podsumowując to wszystko to Łódź wygląda dość przeciętnie na tle innych
        > większych miast. Jak chcesz tego wszystkiego uniknąć to tylko w małych
        > spokojnych miastach, gdzieś
        > daleko od stolicy.

        Pewnie masz rację...

        > A następnym razem jak jesteś żądny wrażeń, to zostaw
        > samochód na parkingu przy stadionie Widzewa z proporczykiem Legii. Przed
        > następnym wyjazdem napisz jak się ubrałeś i co masz zamiar robić, to może Ci
        > ktoś doradzi.

        Akurat nie jestem kibicem, zadnej druzyny piłkarskiej (no może trochę po cichu
        kibicuję Polonii i "kibolskie" niesnaski zupełnie mnie nie interesują...

        Tak jak przypuszczałem...Smutne to ale prawdziwe. Kilka osób odniosło się do mnie
        i do mojej opowieści życzliwie.
        A reszta? Zachowała sie tak jakbym wybił im rodzinę. Gdyby mogli to by mnie na
        strzępy rozerwali...Ech...

        • Gość: Krzysiek Re: ►No, no...Łódź urządziła mi ... do Krzyśka IP: *.toya.net.pl 09.10.01, 15:59
          Opisałeś fragment polskiej rzeczywistości. Niestety obudziłeś antagonizmy
          warszawsko-łódzkie. Niektórymi wypowiedziami na tym i nie tylko forum nie
          należy się przejmować. Cześć osób jak nie ma czym mądrym zabłysnąć to pisze
          głupoty.
          • Gość: Warschau Re: ►No, no...Łódź urządziła mi ... do Krzyśka IP: *.nm.matrix.pl 09.10.01, 16:11
            Gość portalu: Krzysiek napisał(a):

            > Opisałeś fragment polskiej rzeczywistości.

            Dokładnie...

            > Niestety obudziłeś antagonizmy
            > warszawsko-łódzkie.

            Tyle, że nie wim dlaczego. Nikogo za nic nie winię, więc...A po cichu liczyłem
            na dyskusję typu: gdzie w Łodzi jest niebezpiecznie a gdzie można spedzić czas
            bez problemów i nie byc narazonym na przestępstwo. A tu...bach! Poopluwac
            warszawiaka Warschaua...

            > Niektórymi wypowiedziami na tym i nie tylko forum nie
            > należy się przejmować.

            Zgadzam się, ale na niektóre nie sposób niezareagować...

            >Cześć osób jak nie ma czym mądrym zabłysnąć to pisze
            > głupoty.

            To też fakt! Pozdrawiam!

            • Gość: ochman Re: ?No, no...?ódz´ urza˛dzi?a mi ... do Krzys´ka IP: 194.203.162.* 09.10.01, 16:50
              "Niektórymi wypowiedziami na tym i nie tylko forum nie
              nalezy sie przejmowac."

              Spostrzezenie ogolne - niekoniecznie na temat :-)))

              Ktos madry kiedys powiedzial: "Nie warto dyskutowac z glupcem - obserwator moze nie zauwazyc
              roznicy."
            • kropka. Re: ►No, no...Łódź urządziła mi ... do Krzyśka 09.10.01, 17:03
              Ludzie, czyście powariowali?
              Człowiek przyjechał studiować w Łodzi.
              1. Zamiast się cieszyć, że mądry, że kształcić się chce - to mu od idiotów
              wymyślacie. Jakby był idiotą - toby nie chciał się uczyć.
              2. Wybrał uczelnię w Łodzi. To znaczy, że mamy dobrą szkołę w naszym mieście.
              Nie sądzę, żeby pęd do wiedzy był tak silny, zeby facetowi chciało się co dwa
              tygodnie przyjeźdźać i po hotelach tłuc, mając równie dobrą mozliwość w swoim
              mieście. I zamiast się cieszyć, że jest w Łodzi coś lepszego, niż gdzie
              indziej, to wy go do Oxfordu wysyłacie!
              3. Jak wyżej udowodniłam, ponieważ facet nie jest kretynem, doskonale wie, że
              kradną wszędzie. Wie też, że sam sobie winien. Ale pożalić się chciał, bo go
              przykrość spotkała. A wy, zamiast współczuć, do serca przytulić, pocieszyć -
              najeżdżacie na nieszczęśnika, jakby wam ojca kaloszem uszkodził.
              Gdzie wy serca macie! Gdzie gościnność staropolska! Zachowujecie się jak
              gruboskórne buce! Siad i wstydzić się!
              4. Poza tym, forumowe młokosy, jak poczytacie wcześniejsze wątki i posty
              Warschaua (lipiec-sierpień), to odszczekacie wszystkie kalumnie, jakimi został
              obrzucony.
              Trzymaj się Warschau, ucz sie pilnie, a jkbyś miał kłopoty z historią sztuki,
              daj znać. Pomożemy!
              Pozdrowienia i ukłony dla żony
              • Gość: Warschau Re: ►No, no...Łódź urządziła mi ... do Kropeczki IP: *.nm.matrix.pl 09.10.01, 17:22
                Dzieki serdeczne Kropeczko...
              • wint Re: ?No, no...Łódź urządziła mi ... do Krzyśka 09.10.01, 17:27

                Nie znam wczesniejszych postów i wątków Warschaua.
                Ale jego wypowiedź była niemiła i niepotrzebna.
                Rozumiem jego rozgoryczenie, bo kazdy by się na jego miejscu wkurzył.

                Ale czy swoją rekacją czemukolwiek pomógł?
                Nie. Powodowany był chęcią rewanżu i rozbudził chore antypatie.

                A poza tym mógł dodać jedno zdanie w stylu:
                "Wiem, że jest wielu uczciwych Łodzian i żyją tu porządni ludzie"


              • jasam Re: ►No, no...Łódź urządziła mi ... do Krzyśka 09.10.01, 23:41
                kropka. napisał(a):

                > Ludzie, czyście powariowali?
                > 1. mądry, że kształcić się chce
                > 2. Wybrał uczelnię w Łodzi. To znaczy, że mamy dobrą szkołę w naszym mieście.
                > 3. Jak wyżej udowodniłam, ponieważ facet nie jest kretynem
                > Gdzie wy serca macie!
                > Trzymaj się Warschau, ucz sie pilnie, a jkbyś miał kłopoty ... daj znać.
                > Pomożemy!

                pozdr.

                • kropka. Re: ►No, no...Łódź urządziła mi ... do Krzyśka 10.10.01, 00:07
                  jasam napisał(a):

                  > kropka. napisał(a):
                  >
                  > > Ludzie, czyście powariowali?
                  > > 1. mądry, że kształcić się chce
                  > > 2. Wybrał uczelnię w Łodzi. To znaczy, że mamy dobrą szkołę w naszym mieśc
                  > ie.
                  > > 3. Jak wyżej udowodniłam, ponieważ facet nie jest kretynem
                  > > Gdzie wy serca macie!
                  > > Trzymaj się Warschau, ucz sie pilnie, a jkbyś miał kłopoty ... daj znać.
                  > > Pomożemy!
                  >
                  > pozdr.

                  Na łatwiznę idziesz, jasam :)))
                  Pozdrowionka

                  • wint Re: ?No, no...Łódź urządziła mi ... do Krzyśka 10.10.01, 00:13
                    Pozdrwionka, pozdrowienka
      • Gość: shookee Re: ►No, no...Łódź urządziła mi niezłe powitanie! IP: *.gtsgroup.com 09.10.01, 17:17
        W pelni sie zgadzam! Lodzcy zlodzieje sa jakies 2-3 lata opoznieni do
        warszawskich. Ja nie moglem uwoerzyc jak mi ukradli w Wawie radio kiedy mialem
        panel z soba. W Lodzi wtedy bylo to nie do pomyslenia, w wawie normalne.
        • Gość: Warschau Re: ►No, no...Łódź urządziła mi niezłe powitanie! - shookee IP: *.nm.matrix.pl 09.10.01, 17:21
          Gość portalu: shookee napisał(a):

          > Ja nie moglem uwoerzyc jak mi ukradli w Wawie radio kiedy mialem
          > panel z soba.

          To samo właśnie spotkało mnie w Łodzi. Panel został mi na pamiątkę.

          > W Lodzi wtedy bylo to nie do pomyslenia, w wawie normalne.

          A jednak w Łodzi to również normalne...

    • Gość: M. Re: ►No, no...Łódź urządziła mi niezłe powitanie! IP: 213.25.90.* 09.10.01, 17:13
      mam propozycje, następnym razem przyjedź pociągiem. kiedyś ciut odrażała mnie
      łódź fabryczna i nie czułem się tam bezpiecznie, ale po odwiedzinach w
      warszawie i wizycie na wschodniej (jeszcze dziś robi mi się nie dobrze na
      wspomnienie) czuję się na fabrycznej bezpieczny jak u mamusi za piecem, a jak
      Ty z Warszawy to już wogóle nie powinieneś mieć tu stresu

      pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka