Dodaj do ulubionych

Juz dosc tego surrealizmu!

IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 18.11.02, 09:52
Przestancie juz z tym surrealizmem. Milion wątków, same głupoty, ani to
smieszne, ani mądre. Irytująca grafomania. Dajcie se na wstrzymanie!
Obserwuj wątek
    • Gość: dOS mOLLENDOS Re: Juz dosc tego surrealizmu! IP: 212.191.74.* 18.11.02, 09:53
      nEVEReNDINGsTORY!!!!
    • Gość: Dos Mollendos Jesteś... Zgłoszony!!! IP: 212.191.74.* 18.11.02, 10:00
      Za ten wątek zostałeś zgłoszony jako kandydat do kolejnej edycji Wielkiej
      Nagrody Surrealistycznej - Złotego Salvadora w Kolorowe Ciapki -
      Gratulacje!!! :-))))
      • Gość: Teodor Mam to w dupie (n/t) IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 19.11.02, 08:50
        • aric A ja mam w dupie, że ty masz to w dupie(nt) 19.11.02, 08:58
          • Gość: Dos Mollendos Re: A ja mam w dupie, że ty masz to w dupie(nt) IP: 212.191.74.* 19.11.02, 09:26
            A ja się Nietzschego nie boję
            Bo ja mam w dupie naboje (i The Odór)
    • aard Surrealizm musi odejść! 18.11.02, 11:13
      Ja też mam już tego dość! Ciągle tylko surrealizm i surrealizm! A papiru nadal
      nie ma, a dzieci głodne spać chodzą! A takie na przykład Odory swobodnie się w
      powietrzu unoszą! Precz z surrealizmem i jego wątków Milijonem!
      aA
      Rd

      PS. Ja też tak się nazywam, bo kicham i czerpię katiusze wcale nie za darmo.
    • szprota1 Re: Juz dosc tego surrealizmu! 18.11.02, 11:15
      Nikt ci nie kaze tego czytać,a wątkki tytułami wyróżniają się na tyle, że łatwo je ominąć. Co ty, admin jesteś, żeby decydować, jak pisać na forum?
      • Gość: Dos Mollendos Mesydż Szprotydż i HGTydż IP: 212.191.74.* 18.11.02, 11:21
        SZPROTA GROŹNA CZEŚĆ SZPROTA I HAPPYBUNNYGOODTAUZENT PO 1000-KROĆ!!! :-)))
        • szprota1 DosMollendosydż remesydż 18.11.02, 11:37
          Szprota niewyspana=groźna, zwłaszcza na krzykaczy mówiących "już dość".
          Ale już sobie odpuszczam machanie szabelką.
          Rzeczywiście, dzieci głodują, forum wczoraj siadło na trzy godziny, w zakamarkach moich rękawów lęgną się małe białe gołąbki, a ja się jakimś Teodorem przejmuję. Wstyd Szprota. Przeproś i deprekuj (cokolwiek znaczy to drugie brzydkie słowo).
          Przepraszam.
          • Gość: Dos Mollendos Re: DosMollendosydż remesydż IP: 212.191.74.* 18.11.02, 11:41
            Oh, nie ma za co. Pogoda dziś taka jakaś nienadzwyczajnie-sztormowa, a Unia
            ogranicza rybaków połowy do połowy.
            • szprota1 Re: DosMollendosydż remesydż 18.11.02, 11:56
              No i susza poczyniła straszliwe spustoszenie, bo dżem się nie klei, szyby w oknach zmieniają się w modelinę, a stołeczek pod telewizor westchnął i zwinął się w kłębek na niepogodę.
    • zamek Re: Juz dosc tego surrealizmu! 18.11.02, 11:53
      Tak jest! Dość TEGO surrealizmu! Wprowadźmy NOWY SURREALIZM!
      • Gość: Dos Mollendios Re: Juz dosc tego surrealizmu! IP: 212.191.74.* 18.11.02, 12:00
        A gdzie Go wprowadzimy? Może na ten stary, co? Pzdr - DosM
      • aard Re: Juz dosc tego surrealizmu! 18.11.02, 12:09
        zamek napisał:

        > Tak jest! Dość TEGO surrealizmu! Wprowadźmy NOWY SURREALIZM!
        To znaczy JAKI? Przejdźmy od słów do czynów, od narzekań do KOŃstruktywnej
        dyskusji.
        • dziad_borowy Re: Juz dosc tego surrealizmu! 18.11.02, 13:11
          aard napisał:

          > zamek napisał:
          >
          > > Tak jest! Dość TEGO surrealizmu! Wprowadźmy NOWY SURREALIZM!
          > To znaczy JAKI? Przejdźmy od słów do czynów, od narzekań do KOŃstruktywnej
          > dyskusji.
          >
          moze najpierw zakrzyknijmy gromkim glosem HEJ HO HEJ HO NIECH NAM ZYJE NASZ
          DROGI TEODOR, NAJWIEKSZY TORREADOR, NAJWIEKSZY Z NAJWIEKSZYCH, SWA SZABELKA
          DZIELNIE SZLACHTUJACY GROZNE SURREBYKI. a pozniej przyjdzie nam cos ciekawego
          do glowek jak mniemam.
          glowkujacy dziad borowy

          trwa ladowanie sygnaturki
          ..odmowa zaladowania z powodu podwojnego cytowania w poscie....
      • szprota1 Właśnie, Mistrzu..? 18.11.02, 21:32
        Nie to, żebyśmy sami nie mogli znaleźć nowej formuły - tak naprawdę surrealizm ewoluuje cały czas, ale czy masz, Mistrzu, jakieś propozycje, pomysły tudzież idee? Otwarciśmy na nowości, które, jak mniemam, przedstawisz wkrótce.
        • zamek Czwarte Prawo Zamka(który wkroczył na pola Logiki) 18.11.02, 22:46
          Ponieważ istotą surrealizmu jest ciągła ewolucja, a
          surrealizm musi się zmieniać, aby nie stać się realizmem,
          toteż pojęcia "nowy surrealizm" i "surrealizm" są de
          facto tożsame. Zależało mi jedynie na tym, aby wykazać,
          iż kol. Teodor, próbując podkopać idee surrealistyczne,
          jakże żywe na tym forum, w rzeczywistości je popiera i
          postuluje ich dalszy rozwój, nawet nie będąc tego świadomym.
          Każdy surrealizm jest nowym surrealizmem. Cóż możemy
          zatem zaproponować? Twórzmy! Knowajmy! Pójdźmy w Imię
          Świataka! Z tego musi powstać coś nowego!
          Z surrealnym pozdrowieniem
          C.F.K.P.P.E.T. - WMZ /°\
          • szprota1 Tak nam Światak dopomóż 18.11.02, 22:49
            i siła bezsiły różnych Teodorów i innych darów Świataczych.
    • dziad_borowy Re: Juz dosc tego surrealizmu! 18.11.02, 12:07
      Gość portalu: Teodor napisał(a):

      > Przestancie juz z tym surrealizmem. Milion wątków, same głupoty, ani to
      > smieszne, ani mądre. Irytująca grafomania. Dajcie se na wstrzymanie!

      oczywiscie teodorzeze masz racje w swoim oburzeniu. jesli chodzi o miliony to
      sprawdzaja sie one wysmienicie tylko jesli chodzi o zlote, dolary czy tez inne
      pesos, natomiast miliony watkow to spore przegiecie. Co do glupot ani
      smiesznych ani madrych to rowniez my dziady borowe mowimy stanowcze "nie". i
      niech te pojawione miliony glupot jeszcze bardziej zewra nasze szeregi!
      z dziadoborowymi pozdrowieniami
      dziad borowy

      trwa ladowanie sygnaturki
      ....odmowa zaladowania, gdyz w tresci posta pojawilo sie wiejskie i
      niepoprawne "dajcie se na wstrzymanie"...
      • Gość: Teodor Re: Juz dosc tego surrealizmu! IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 19.11.02, 08:53
        Wcale nie jestem oburzony. Po prostu uważam, że zaśmiecacie forum. Czasami jest
        kilkanaście waszych idiotycznych wątków na gorze i odechciewa sie tu zaglądac.
        Moim zdaniem powinniście mieć osobne miejsce, takie jak sport czy komunikacja i
        tam sobie wypisywać dyrdymały. I tyle.
        • aric Re: Juz dosc tego surrealizmu! 19.11.02, 08:57
          Twój post to też lekkie dyrdymały, powtarzasz się i dobrze wiesz, że nie da się
          narzucić swojej woli innym, więc twoje posty są bezcelowe. Wałkowaliśmy ta
          kwestię wiele razy i powodowała ona róznego rodzaju starcie, które nie wyszły
          forum na dobre, a tak jak jest jest w miare spokojnie. Nie zaglądaj, omijaj
          wątki założone przez nielubiane nicki, a bedzie dobrze, nie denerwuj się,
          szkoda życia, bo przecież jest ono takie piękne. A tak własciwie to widzę cię,
          na tyle żadko, że trochę bezpodstawne są tego typu wypowiedzi.
          Więc spokojnie, zaakceptuj i pisz tam, gdzie chcesz.
          • Gość: Teodor Re: Juz dosc tego surrealizmu! IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 19.11.02, 09:26
            aric napisał:

            > Twój post to też lekkie dyrdymały, powtarzasz się i dobrze wiesz, że nie da
            się
            >
            > narzucić swojej woli innym, więc twoje posty są bezcelowe.

            Ja się powtarzam? Chyba sobie żartujesz. To wy się beznadziejnie powtarzacie,
            klepiąc cały czas te same głupoty.

            Wałkowaliśmy ta
            > kwestię wiele razy i powodowała ona róznego rodzaju starcie, które nie wyszły
            > forum na dobre, a tak jak jest jest w miare spokojnie.

            To wam się wydaje, że jest spokojnie, bo zdominowaliście forum. Wielu takich,
            którzy chcą normalnie podyskutować - nie mają tu czego szukac i omijają forum,
            ponieważ wiedzą, że jest tu siedlisko ludzi niepoważnych.

            Nie zaglądaj, omijaj
            > wątki założone przez nielubiane nicki, a bedzie dobrze, nie denerwuj się,
            > szkoda życia, bo przecież jest ono takie piękne.

            Tu nie chodzi o nielubiane nicki, lecz o nielubiane tematy. W ogóle się nie
            denerwuję. A wam nie szkoda życia na pisanie takich głupot? Przecież to nie ma
            żadnego sensu. Zero treści, zero mądrości, a w dodatku zero dowcipu.

            A tak własciwie to widzę cię,
            > na tyle żadko, że trochę bezpodstawne są tego typu wypowiedzi.
            > Więc spokojnie, zaakceptuj i pisz tam, gdzie chcesz.

            Rzadko piszemy przez rz. Uważasz, że prawo do wypowiedzi zależy od
            częstotliwości wypowiedzi? Może w surrealiźmie, w życiu na pewno nie. Mam
            dokładnie takie samo prawo to wypowiedzi jak wy. I dlatego się wypowiadam. I
            pisze tam, gdzie chce. I co chcę.

            P.S. Nadal uważam, że powinno się dla was stworzyć osobne miejsce, w którym
            moglibyście do woli pławić się we własnej grafomanii.
            • aric Re: Juz dosc tego surrealizmu! 19.11.02, 09:44
              Gość portalu: Teodor napisał(a):


              > Ja się powtarzam? Chyba sobie żartujesz. To wy się beznadziejnie powtarzacie,
              > klepiąc cały czas te same głupoty.

              Tak własnie, ja się przyznaję, klepę głupoty, inni się pewnie też przyznają, bo
              co szkodzi przyznać się, żę się klepie głupoty. Lubimy to robić, a przynajmniej
              ja.

              > To wam się wydaje, że jest spokojnie, bo zdominowaliście forum. Wielu takich,
              > którzy chcą normalnie podyskutować - nie mają tu czego szukac i omijają
              > forum, ponieważ wiedzą, że jest tu siedlisko ludzi niepoważnych.

              Zawsze byłem z tych niepoważnych. A że forum omijają, to ich sprawa. Mnie nic
              do tego, ja też omijam Warszawę, bo tam nie jest miło. Jak chcesz podyskutować
              o sprawach poważnych ic na poważne fora, albo załóż sobie prywatne.


              > Tu nie chodzi o nielubiane nicki, lecz o nielubiane tematy. W ogóle się nie
              > denerwuję. A wam nie szkoda życia na pisanie takich głupot? Przecież to nie
              > ma żadnego sensu. Zero treści, zero mądrości, a w dodatku zero dowcipu.

              Mnie nie szkoda, czasu mam aż nadto, lubię go trwonić, bo kiedyś może mi go
              zabraknąć, wtedy pewnie zmienie zdanie, ale na razie mam go pod dostatkiem i na
              wszystko mi wystracza. A czy trzeba cos robić z sensem? Treść? Tresciwy może
              byc posiłek. Nie piszę tutaj by wnosic jakieś treści, piszę bo lubię pisać.
              Mądrość? Kto jest mądry, a kto nie, kto mądrze pisze, a kto głupio? A czy ten,
              który nie wnosi mądrości nie powinien pisać? Dowcip, jak chcesz mogę napisać
              coś dowcipnego. Zawsze mnie smieszyło ja gruba baba się w kałużę wywraca.

              > Rzadko piszemy przez rz. Uważasz, że prawo do wypowiedzi zależy od
              > częstotliwości wypowiedzi? Może w surrealiźmie, w życiu na pewno nie. Mam
              > dokładnie takie samo prawo to wypowiedzi jak wy. I dlatego się wypowiadam. I
              > pisze tam, gdzie chce. I co chcę.

              Tak żadko piszemy przez rz. To prawda, a ja rzadko nie popełniam błędów.
              Niestety lenistwo. A przecież mam tak wiele czasu. Nie uważam, że takie prawo
              ma miejsce. Forum to nie życie, życie to dzień świataka, który nam się powtarza
              ciągle w ten sam sposób. Życie to byt w mgle. A bardzo ciężko jest się z tej
              mgły wydostać. Masz takie samo prawo i nikt ci go nie odbiera, ja wręcz
              nakazuję, byś pisał.:)))

              > P.S. Nadal uważam, że powinno się dla was stworzyć osobne miejsce, w którym
              > moglibyście do woli pławić się we własnej grafomanii.

              Grafomania. Orzeszkowa to była grafomanka, tak mówią, przynajmniej niektórzy. A
              czym jest grafomania. Pisaniem tylko dla pisania? Zbyt obfitym opisem tego, co
              można opisać w dwóch słowach? Nikt jeszcze nie wyjaśnił mi czym jest grafomania.
              A co do odosobnionego miejsca, to ciężko bedzie, trzeba by najpierw odosobnić
              wszystkich co piszą tylko o wyborach, tych co piszą tylko o seksie, tych co
              chcą chodzić na spacery, tych co lubią palić, i tych którzy piszą mądrza, a
              którzy głupio. Ale czy oni bedą tego chcieli?
              • hubar Re: Juz dosc tego surrealizmu! 19.11.02, 14:49
                aric napisał:

                > ja też omijam Warszawę, bo tam nie jest miło. Jak chcesz podyskutować o
                > sprawach poważnych ic na poważne fora, albo załóż sobie prywatne.
                --Chwila chwila Aric, to miało być Forum wspólne, ani niepoważne ani bardzo
                poważne. Nie wiem czemu uzurpujesz sobie prawo do robienaia porządków, do
                mówienia co kolega Teodor ma robić a czego nie... (fajnie to brzmi?)
                Sprawę propozycju podForum Sur uazam za przeszłość i że nie warto do niej
                wracać, ale nie pozwolę aby nie działała wspólna tolerancja!

                PS Jestem Ciekaw ile potrzebujecie wypowiedzi, ile osób ma cos napisać, aby
                surrealisci zrozumieli że nie zawsze co robią jest śmieszne i ciekawe. Teraz
                jest ok, bo ani za duzo ani za mało wątków, ale robienie jaj sobie ze
                wszystkiego ma swoje granice. Nawet najsłodsze rzeczy po jakimś czasie robia
                sie nudne.
                • szprota1 Re: Juz dosc tego surrealizmu! 19.11.02, 15:13
                  hubar napisał:

                  Nie wiem czemu uzurpujesz sobie prawo do robienaia porządków, do
                  > mówienia co kolega Teodor ma robić a czego nie... (fajnie to brzmi?)
                  > Sprawę propozycju podForum Sur uazam za przeszłość i że nie warto do niej
                  > wracać, ale nie pozwolę aby nie działała wspólna tolerancja!
                  Nie zauważyłam, by Aric uzurpował sobie prawo do czegokolwiek, HuBarze. Przeczytaj jego wczesniejsze posty, zanim zaczniesz odpowiadać, ok?
                  To nie o brak tolerancji chodzi. Chodzi o zarzuty, jakoby surrealiści zasmiecali forum. A watków surrealnych na 50 na tej stronie jest cztery, To chyba nie jest spam. Teodor, gdyby chciał, znalazłby sobie ciekawy wątek do dyskusji. Zawsze może sam taki założyć. Ale widac wygodniej jest krzyczeć: "już dosyć...!precz!"
                  > PS Jestem Ciekaw ile potrzebujecie wypowiedzi, ile osób ma cos napisać, aby
                  > surrealisci zrozumieli że nie zawsze co robią jest śmieszne i ciekawe. Teraz
                  > jest ok, bo ani za duzo ani za mało wątków, ale robienie jaj sobie ze
                  > wszystkiego ma swoje granice. Nawet najsłodsze rzeczy po jakimś czasie robia
                  > sie nudne.
                  A ile ty potrzebujesz, żeby zrozumieć, że czytać tego nie musisz? Wolność HuBarze! Jeśli wątek jest nieciekawy, to nikt na niego nie odpowiada i ginie śmiercią naturalną. Surreal jakoś się trzyma.
                  Pogódź się z myślą, ze będziemy koegzystować na tym forum, ok?
                • aric Re: Juz dosc tego surrealizmu! 19.11.02, 15:58
                  hubar napisał:

                  > aric napisał:
                  >
                  > > ja też omijam Warszawę, bo tam nie jest miło. Jak chcesz podyskutować o
                  > > sprawach poważnych ic na poważne fora, albo załóż sobie prywatne.
                  > --Chwila chwila Aric, to miało być Forum wspólne, ani niepoważne ani bardzo
                  > poważne. Nie wiem czemu uzurpujesz sobie prawo do robienaia porządków, do
                  > mówienia co kolega Teodor ma robić a czego nie... (fajnie to brzmi?)
                  > Sprawę propozycju podForum Sur uazam za przeszłość i że nie warto do niej
                  > wracać, ale nie pozwolę aby nie działała wspólna tolerancja!

                  Moment, nie zrozumiałeś mojej wypowiedzi. Wcale nie chcę go wysyłać na inne
                  fora, facet ma łeb na karku i jest w swich wypowiedziach całkiem sensowny. Z
                  checią poczytam go, bo pisze całkiem mądrze i do rzeczy. Wyciąłeś ten fragment
                  z kontekstu, to nie dobrze. Chdziło mi o to, że nasze forum jest własnie dla
                  wszystkich. Przekręciłeś moją wypowiedź. Czuje się niepocieszony. Ok, zostawmy
                  to.:)
                  >
                  > PS Jestem Ciekaw ile potrzebujecie wypowiedzi, ile osób ma cos napisać, aby
                  > surrealisci zrozumieli że nie zawsze co robią jest śmieszne i ciekawe. Teraz
                  > jest ok, bo ani za duzo ani za mało wątków, ale robienie jaj sobie ze
                  > wszystkiego ma swoje granice. Nawet najsłodsze rzeczy po jakimś czasie robia
                  > sie nudne.

                  Temat skonczony, a dyskusja prowadzona z Teodorem była w sposób ani obraźliwy
                  ani nie nieuprzejmy.
                  Mam nadzieję, że zajrzysz w sobote na koncert.:)
            • aard Ten temat (izolacja surrealizmu) też był wałkowany 19.11.02, 09:46
              Niektórzy lubią gry słow i pławienie się we własnym (zabawnym dla nich) sosie,
              a inni po prostu chcialiby mieć władzę. Ty zaliczasz się do tej grupy, ale że
              prawdopodobnie nie masz znajomków, którzy by Cię wywindowali na stanowiska
              wójta Wólki Wielkiej lub Prezydenta Przasnysza (wybacznie mi przasnyszanie i
              wielkowólczanie), tedy gębujesz bez miary i krzty rozsądku na WOLNYM Z ZASADY
              (!) Forum.
              Gadaj sobie zdrów, ale po kątach rozstawiać nie próbuj, ni na osobne tory
              surrealizmu kanalizować, bo LEPSZYM OD CIEBIE się to nie udało.

              Zacytuję Paula: Uszanowanie
              (jakoś w jego postach brzmi to tak lekko ironicznie i właśnie o ten efekt mi
              chodzi)
            • dziad_borowy Re: Juz dosc tego surrealizmu! 19.11.02, 10:03
              Gość portalu: Teodor napisał(a):


              > Ja się powtarzam? Chyba sobie żartujesz. To wy się beznadziejnie powtarzacie,
              > klepiąc cały czas te same głupoty.

              dala kogo glupoty Teodorze dla tego glupoty, sprawa gustu

              > To wam się wydaje, że jest spokojnie, bo zdominowaliście forum. Wielu takich,
              > którzy chcą normalnie podyskutować - nie mają tu czego szukac i omijają
              forum,
              > ponieważ wiedzą, że jest tu siedlisko ludzi niepoważnych.

              siedlisko - wielkie slowa. nawet jesli ja i ktos tam jeszcze jest czlowiekiem
              niepowaznym, z czym sie oczywiscie zgadzam:-), to jeszcze jest tu duzo innych
              ludzi, ktorzy tak o sobie nie sadza i moze ich tym stwierdzeniem obrazasz. a
              ludzie ktorzy maja cos do powiedzenia i chca to przekazac nie maja zadnych
              powodow by omijac forum, jakos nie widze zwiazku.

              > Tu nie chodzi o nielubiane nicki, lecz o nielubiane tematy. W ogóle się nie
              > denerwuję. A wam nie szkoda życia na pisanie takich głupot? Przecież to nie
              ma żadnego sensu. Zero treści, zero mądrości, a w dodatku zero dowcipu.

              otoz nie szkoda mi czasu, wyobraz sobie. swoj pierwszy milion i tak zaraz
              skosze wiec pare minut dziennie nie przeszkodzi mi w tym na szczescie:-) co do
              glupot i dowcipu, juz mowilem - sprawa gustu.

              > Rzadko piszemy przez rz. Uważasz, że prawo do wypowiedzi zależy od
              > częstotliwości wypowiedzi? Może w surrealiźmie, w życiu na pewno nie. Mam
              > dokładnie takie samo prawo to wypowiedzi jak wy. I dlatego się wypowiadam. I
              > pisze tam, gdzie chce. I co chcę.

              wytykanie ortografii nie jest wg mnie oznaka dobrego wychowania, szczegolnie
              gdy na necie utarla sie zasada uproszczenia pisowni, co widac np na moim
              przypadku. poza tym od uczenia jest szkola a nie Teodor. ja byc moze moglbym
              wytknac ci zle dopasowany krawat czy tez inna czesc garderoby ale dlaczegoz
              mialbym to robic skoro nie jestem do tego uprawniony i nie wniosloby to do
              dyskusji nic madrego.

              > P.S. Nadal uważam, że powinno się dla was stworzyć osobne miejsce, w którym
              > moglibyście do woli pławić się we własnej grafomanii.

              a ja tak NADAL nie uwazam i basta. ot co
            • Gość: Mlody Re: Juz dosc tego surrealizmu! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.02, 11:32
              Hm, no coz odniose sie tylko do jednej kwestyji, jak ktos wytyka komus
              ortografyje i w tym samym zdaniu pisze z bledem to jest to powod
              do "spuszczenia zaslony milczenia" nad tymze osobnikiem.
              pozdr. Mlody
              P.S.
              surrealizmie a nie "surrealiźmie" ;]
        • Gość: Dos Mollendos DO GETTA WANNA BE!!! IP: 212.191.74.* 19.11.02, 09:25
          U nas było Getto ławkowe. Rzucaliśmy w nich papirowymi kulami, a nawet
          kałamarzem. Bakałarz nas potem ustawiał do kąta, ale zabrakło (kątów). No tośmy
          zastrajkowali. We Wrześniu we Wrześni. Bo w sierpniu nie.
          Podpisano: leper z Dziada-Prababy
        • szprota1 Teodorze, darze Świataczy 19.11.02, 13:25
          "Zadałam sobie trud" i policzyłam, ile jest wątków surrealnych na pięćdziesięciowątkowej stronie. Dziś, o 13.21 sokładnie 4 (słownie cztery). Daleko więcej jest wątków, na które ja nie zaglądam, bo mnie nie interesują. Jakoś jednak nie piszę do ich założycieli, żeby, jak to mówią wśród Teodorów, wzieli se na wstrzymanie, czy tam luz, szkoda mi głowę zaśmiecać tekstami z piaskownicy przy szkole specjalnej.
          To naprawdę żaden wysiłek nie zaglądać na wątki z napisem surrealistyczny w tytule, zapewniam. No chyba że jesteś masochistą, w takim razie szanuję twoje preferencje i więcej się nie czepiam.
          A kwestia separacji już była wałkowana kilkakrotnie. Na szczęście nikt tu nie sprawuje władzy absolutnej, by decydować, gdzie jest czyje miejsce bez udziału zainteresowanego. Choć niekórym, jak widsać, śni się totalitaryzm na forum.
          • michal^wisniewski A ja się nie zgadzam! 19.11.02, 15:33
            Co jest z tym surrealem, że musi być wszędzie?! Cztery wątki na stronie,
            powiadasz? Dobrze, zabwmy wsię w statystykę. Założę się, ze żaden inny temat
            lub grupa tematów nie jest tak licznie reprezentowany. Ale policzmy,
            przykładowo:

            Drogi: 2
            Nasza cywilizacja; 2
            Unia Europejska: 3
            Nawet wybory tylko (!) 4

            Inne ogólne grupy tematyczne mają po jeden dwa wątki. A surrealne głupoty PIĘĆ
            (jeśli nie liczyć wątku "Jak zmierzyć", który się w takowy przeradza)! Swoją
            drogą pięć, a nie cztery, Szproto1.

            Tyle statystyki, ale ponieważ istnieją małe kłąmstwa, wielki kłamstwa i
            statystyka, to zajrzyjmy jeszcze w warstwę treściową. Czy mogą być większe
            głupoty?
            Weźmy takiego aarda, czy można pisać z mniejszym sensem? Dwie żyrafy, ech... A
            styl? Te jego pseudoretoryczne figury i archaizmy! Ta pokręcona składnia i
            wszechobecne literówki. Naprawdę, nie wiem, co Wy w tym surrealu widzicie.
            Ale jedno jest pewne: wiele osób to drażni, więc może byście sobie troszkę
            odpuścili?
            • szprota1 No, to straszne.... 19.11.02, 15:53
              Drogi Michale!
              Nie bardzo rozumiem, w jakim celu przeprowadzona została ta statystyka. Na studiach uczono mnie, że statystyką da się udowodnić nawet to, ze bocany dzieci przynoszą (mam nadzieję, że nie rozwiewam w tym momencie jakichś twoich młodzieńczych wierzeń).
              W tej dyskusji ważne nie jest to, ile jest różnych wątków dotyczących określonych tematów. Temat tego wątku mówi sam za siebie i skądinąd cechuje się dużym natężeniem niezamierzonego komizmu. Chodzi o surreal, który za bardzo się panoszy. Surreal, że strach lodówkę otworzyć. I o masochistów, którzy wiedząc, czym owo zjawisko na forum jest,z lubością czytają wszystkie wątki, chyba po to, by się utwierdzić w przekonaniu, że tego "nie rozumiom". (No nie wmówisz mi, Michale Wiśniowiecki, o pardon, Wiśniecki, żeś nic surrealnego nie czytał, skoroś się wziął za krytykę naszego Naczelnego AArda? Bo jeśliś nie czytał, a krytykujesz, to gratuluję błazeństwa i żegnam ozięble z domieszką ironii)
              • michal^wisniewski Re: No, to straszne.... 20.11.02, 16:18
                szprota1 napisała:

                (No nie wmówisz mi, Michale
                > Wiśniowiecki, o pardon, Wiśniecki,

                Możesz odsłonić zamysł kryjący się za tym (raczej niekulturalnym - jak masz na
                nazwisko, dziecko?), quasihistorycznym docinkiem?

                żeś nic surrealnego nie czytał, skoroś się
                > wziął za krytykę naszego Naczelnego AArda? Bo jeśliś nie czytał, a
                krytykujesz,
                > to gratuluję błazeństwa i żegnam ozięble z domieszką ironii)
                Czytałem, oczywiście. Dwie żyrafy (płonące?), Dali, sztywne regulaminy i takie
                tam. Nawet w Wyborczej to zamieścili. Tylko że gościu przynudza o głupotach
                (żeby nie rzec pierdołach) bo nie ma nic do powiedzenia. A poza tym tak kręci
                tym swoim wyrachowano-staroświeckim stylem, że często w połowie zdania (czyli
                po kilkunastu linijkach) gubi sens z jego początku.

                Współczuję takiego naczelnego...
                • Gość: Dos Mollendos Nie taki straszny malarz jak i niestrasznie maluje IP: 212.191.74.* 20.11.02, 16:21
                  A Tobie Michale przekrzywił się mejkap nie mówiąc o pikapie. Bueee:-P
                • szprota1 Re: No, to straszne.... 20.11.02, 16:47
                  michal^wisniewski napisał

                  > Możesz odsłonić zamysł kryjący się za tym (raczej niekulturalnym - jak masz
                  na nazwisko, dziecko?), quasihistorycznym docinkiem?
                  Mogę, dziecko. Był to test, czy pojmiesz aluzję, dziecko. Zaskoczyłeś mnie,
                  chłopcze, boś pojął, lecz zgodnie z moim oczekiwaniem zareagowałeś w sposób
                  pozbawiony dystansu i poczucia humoru.
                  > Tylko że gościu przynudza o głupotach
                  > (żeby nie rzec pierdołach) bo nie ma nic do powiedzenia. A poza tym tak kręci
                  > tym swoim wyrachowano-staroświeckim stylem, że często w połowie zdania (czyli
                  > po kilkunastu linijkach) gubi sens z jego początku.
                  Powiedz, powiedz, czemu mam wrażenie, że to ty gubisz sens?
                  Powiedz, powiedz czemu wymagasz, by ten sens był? Że trzeba Mieć Coś Do
                  Powiedzenia? (odsyłam do Desideraty, notabene)
                  Nas bawi także pure nonsens, lecz nie wszyscy są w stanie go zrozumieć,
                  niestety.
                  > Współczuję takiego naczelnego...
                  Ja współczucie bym przyjęła, gdyby było zasadne... ale to nie współczucie, lecz
                  pogardliwa, protekcjonalna litość. Ta, wybacz, młodzieńcze z quasihistorycznym
                  nazwiskiem, mnie brzydzi.
                  • michal^wisniewski Ja jestem panem mych słów! 21.11.02, 08:41
                    szprota1 napisała:

                    > Mogę, dziecko. Był to test, czy pojmiesz aluzję, dziecko.
                    Ach, więc zdałem test? Jak uroczo. A jaka ocena, Pani Profesor? A w ogóle kto
                    Ci dał prawo, by mnie w jakikolwiek sposób testować? Zresztą, może i masz takie
                    prawo, w końcu wolno Ci pisać, co chcesz, a ja zawsze mogę to zlekceważyć (jak
                    konwenanse).

                    Zaskoczyłeś mnie,
                    > chłopcze, boś pojął, lecz zgodnie z moim oczekiwaniem zareagowałeś w sposób
                    > pozbawiony dystansu i poczucia humoru.
                    Teraz za to zareaguję z dystansem.


                    > Powiedz, powiedz, czemu mam wrażenie, że to ty gubisz sens?
                    Wskaż mi jakikolwiek mój post lub choćby zdanie, któremu brak sensu. Po raz
                    kolejny czepiasz się, ale nie używasz żadnego rzeczowego, nie mówiąc już,
                    zasadnego, argumentu. Jedyne, co Ci wychodzi, to odwracanie kota ogonem. Acha,
                    o (pseudo)literackich aluzjach czytaj na końcu posta.

                    > Powiedz, powiedz czemu wymagasz, by ten sens był? Że trzeba Mieć Coś Do
                    > Powiedzenia?
                    Rzeczywiście, jak widać, nie powinienem przy tym obstawać. Zresztą nie robię
                    tego. Jeśli chcecie pisać bez sensu, to piszcie, ale, na Perkuna, gdzie
                    indziej! Albo chociaż w JEDNYM miejscu. Przecież wściec się można z tymi
                    wszechobecnymi idiotyzmami. Nazywacie siebie surrealistami? A co Wy macie
                    wspólnego z prawdziwym surrealizmem Bretona czy Maxa Ernsta? Stworzyliście
                    kiedyś coś klasycznie surrealnego? (A propos - takie figury nazywają się
                    pytaniami retorycznymi, chyba się zaraziłem od aarda). Moim zdaniem ten Wasz
                    tak zwany surrealizm to po prostu w najlepszym razie płytkie, a zwykle po
                    prostu głupie gierki słów i próby zaskoczenia czytelnika bezsensownymi
                    kontrastami typu wiersz złożony z liczb (med_max). Mi to bardziej przypomina
                    popłuczyny po kabarecie OT.TO niż dokonania wielkich, choć często
                    kontrowersyjnych twórców, których działaniom ukradliście nazwę.

                    > Nas bawi także pure nonsens, lecz nie wszyscy są w stanie go zrozumieć,
                    > niestety.
                    Nie wszyscy są też w stanie go poprawnie napisać, a w wykonaniu jego piewców to
                    jest dopiero pur nonsense...

                    > to nie współczucie, lecz
                    > pogardliwa, protekcjonalna litość.
                    Masz rację, lituję się nad nim i nad Wami, że w ten sposób tracicie
                    bezsensownie czas zamiast zrobić w życiu coś pożytecznego lub chociaż
                    interesującego. Najwyraźniej do tego nie jesteście zdolni...


                    Ta, wybacz, młodzieńcze z quasihistorycznym
                    > nazwiskiem, mnie brzydzi.
                    A właśnie, od mojego nazwiska (wciąż nie znam Twojego, dziecko - piszę tak bo
                    infantylnym zwyczajem jest czepianie się i przekręcanie nazwisk, dzieci
                    nazywają to przezywaniem się; Ty się, czy raczej MNIE, próbujesz przezywać) to
                    ja bym Ci proponował się sie łąskawie odgawrzyć. Choć używanie chwytów poniżej
                    pasa jest najwyraźniej w Twoim stylu...
                    No cóż, może zatem zainteresuje Cię informacja, że zbieżność nazwisk z pewnym,
                    nazwijmy to umownie, muzykiem pop jest przypadkowa. Więc powiedz, powiedz,
                    czemu wciąż się czepiasz tego nieszczęsnego nazwiska?
            • zamek Re: A ja się nie zgadzam! 19.11.02, 21:05
              Archaizmy, pseudoretoryczne figury i skomplikowana
              skłądnia to raczej dowód inteligencji mojego przyjaciera
              Fratra Aarda. Cóż, nie dla każdego jasny. Pracuj nad
              sobą, Michał.
              A ja Ci odpowiem znanymi Ci pewnie słowy: "A niech gadają!"
              • michal^wisniewski Wydaje mi się... 20.11.02, 16:11
                zamek napisał:

                > Archaizmy, pseudoretoryczne figury i skomplikowana
                > skłądnia to raczej dowód inteligencji mojego przyjaciera
                > Fratra Aarda.

                Wydaje mi się, Monsieur Chateau, że mamy inne definicje inteligencji. Poza tym,
                skoro sam przyznajesz, ze to są PSEUDOretoryczne figury...

                Cóż, nie dla każdego jasny. Pracuj nad
                > sobą, Michał.
                Hm, obiecuję, że pomyślę nad Twoją sugestią, którą z takim przekonaniem ex
                cathedra wygłaszasz.

                > A ja Ci odpowiem znanymi Ci pewnie słowy: "A niech gadają!"
                A ja Ci odpowiem, że to Wasze masoństwo też mi coś śmierdzi. Poza to, czy
                kamuflaż?
    • pijaw Gratulacje!! 20.11.02, 00:59
      Gratulacje - stawiasz kolacje :)
      W ten niezbyt chyba zamierzony sposób udąło Ci się utworzyć koleny surrealizmem
      ociekający wontek, który dzięki Tobie "zaśmieca" to wielce poważne forum, na
      którym można wypowiadać się "na kazdy temat, pod warunkiem, że nie obrazi się
      antysurrealistów".

      Trzeba było nie zakładac nowego wontku, tylko dyskutować na WS-ie :)

      byłby tylko jeden wontek dla Ciebie do omijania :)

      Te, Odor Po-PISałeś się, nie ma co :)

      Pijaw_bardzo_realny_tą_razą
      • Gość: Dos Mollendos Odśwież IP: 212.191.74.* 20.11.02, 15:59
        A o czym teraz mowa? Bo mi się przycisk "odśwież" popsuł?
        • szprota1 Jak zwykle, 20.11.02, 16:08
          o dramacie egzystencji, który to aspekt uwielbiam w wieczorynkach produkcji
          czeskiej.
          • Gość: Dos Mollendos Odświeżb... IP: 212.191.74.* 20.11.02, 16:14
            Dzięki Szprota, ale jak sama zobaczysz pod podanym adresem,
            wyłącznie "odświerzbia"...:-(((
            • szprota1 PRV Huanie, zapraszam do nas:) 20.11.02, 16:36
              U nas i odświeży, i doświerzbi, a popłat nie podbieramy i żaden szef nad głową
              nie tupie:)
              • Gość: Dos Mollendos Re: PRV Huanie, zapraszam do nas:) IP: 212.191.74.* 20.11.02, 16:46
                Byłem u prospera. Bardzo ładna czarna kolorowa strona. Dodałem do ulubionych
                (czarnych kolorowych) stron. Telewizor czarno-biały też był kolorowy, bo to są
                kolory, ten czarny (i biały) nieprawdaż? Podpisano: John Dalton
                A, obudowa zwykle była beżowa, ale to już zupełnie inna historia...
    • the_borg Surrealizm to wartościowy element 20.11.02, 16:47
      Daj sobie spokój, Teodorze. Twój opór nie ma sensu. I tak możesz w najlepszym
      razie (jeśli będziesz grzeczny) zostać zasymilowany.
      • Gość: Teodor Re: Surrealizm to wartościowy element IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 21.11.02, 09:10
        Nie wiem o co ci chodzi żałosny pomyleńcu. Ale powiem ci jedno - możesz mi
        skoczyć na warStat.
        • the_borg Komu wody, kooooooomu? 21.11.02, 10:17
          Gość portalu: Teodor napisał(a):

          > Nie wiem o co ci chodzi żałosny pomyleńcu. Ale powiem ci jedno - możesz mi
          > skoczyć na warStat.
          Tobie na łeb na pewno by się przydało. Ale i tak by nie pomogło. Straciłeś
          szansę na asymilację.
          • dziad_borowy Re: Komu wody, kooooooomu? 21.11.02, 10:54
            the_borg napisał:

            Straciłeś szansę na asymilację.
            >
            zaluj torrrreadorze i kontynuuj te urocza surrealna dyskusje. i powiem ci
            jeszcze na uszko drogi torrrrrreadorze, ze biorac pod uwage wszystkie twoje
            wypowiedzi widze w tobie wielkie surrealne mozliwosci, ogromny potencjal,
            musisz sie jeszcze tylko troszke postarac. no odrobinka wysilku i juz! masz
            szanse stary byc kiedys wielkim surretworca, uwierz w siebie torrreadorze! do
            boju!
            mam nadzieje ze cie podbudowalem i nie bedziesz juz takim zatwardzialym
            kryptosurrealista:-)
            z powazaniem chcacy ci pomoc w twoich problemach dziad borowy

            trwa ladowanie sygnaturki
            ...a sygnaturka na to: niemozliwe....
    • ziedrzec Realizm 21.11.02, 14:25
      Surrealizm, surrealizm, co to jest kurczaczki surrealizm?
      Teodorełe, mimo, że zdarzyło się naprawdę, czy nie jest surrealne? Posłuchaj..
      ...zdarzyło mi się coś takiego...


      ...czekałem z pewnymi osobami na pociąg do Zakopanego, gdzie przebywała na
      wakacjach moja ukochana (którą chciałem odwiedzić tamże).
      Omyłkowo wsiadłem w pociąg towarowy jadący w przeciwnym kierunku. Postanowiłem
      wyskoczyć w biegu, a realizując ten pomysł wpadłem prosto pod koła tego
      właściwego, zakopiańskiego pociągu...

      Obudziłem się, gdy z góry o spiczastym jak żagiel kształcie zjeżdżali na
      wrotkach trzej sportsmeni z miejscowego klubu sportowego.

      Pewien człowiek nakazał nam wszystkim (trupom i wrakom potwornie okaleczonym)
      biec w stronę ośrodka, gdzie mieszkaliśmy. Z moich obserwacji wyciągnąłem
      wniosek (lub, jak kto woli, wysnułem teorię), że biec należy na jednej nodze
      (zupełnie jak w tym kokainowym skeczu Monty Pythonów). Ścigaliśmy się wszyscy
      zgodnie ze starą maksymą: „kto pierwszy, ten lepszy”, rzuconą przez trenera.
      Ścigając się z dość miło wyglądającym chłopcem stwierdziłem, że lepsze
      rezultaty dają skoki długie, zamaszyste – najlepiej, żeby odbijać się od
      naturalnych odskoczni w postaci różnych przedmiotów porozrzucanych na trasie. I
      znajdowałem kamienie, drzewa, rower, samochody, piłki, itp. przedmioty, dzięki
      którym mogłem odbijać się wyżej i dalej niż inni uczestnicy. Przypominało to
      bieg strusia...

      ...nie pamiętam, czy zwyciężyłem- jest to nieistotne.
      Przybyliśmy do ośrodka. Była tam dziewczyna, którą znałem, ale jednocześnie
      wyglądała tak, jakbym widział ją po raz pierwszy w życiu. Uczucie, które mi
      towarzyszyło, gdy patrzyłem na nią, było podobne do deja vu. Zaprzyjaźniliśmy
      się, ale nie mogłem spełnić podstawowych czynności przynależnych samcowi, gdyż
      nasz przełożony odebrał nam członki, wrzucając je do kieszeni plecaka, z którym
      się nie rozstawał, siostra szpitalna z jadowitym uśmiechem mówiącym: „wy trupy
      nieświadome swych myśli i cierpień” podawała nam lekarstwa i robiła bolesne
      zastrzyki.
      W końcu obowiązki samca spełniać zaczął (wbrew woli mojej nowej znajomej) nasz
      przełożony.

      Z kolegą, z którym ścigałem się owego pamiętnego dnia, a któremu niemal
      całkowicie ufałem, uknuliśmy spisek. Nie wiedzieliśmy, na czym ma on polegać i
      kiedy go zrealizujemy, ale mieliśmy świadomość istnienia czegoś nieokreślonego,
      co wisiało w powietrzu i czekało na dogodną chwilę...

      ...aż pewnego dnia...

      Przełożony jak zwykle wpadł do pomieszczenia, w którym stały nasze kadzie z
      formaliną. Siostra oczyszczała białe pojemniki z cieczą, umieszczone zamiast
      wnętrzności w okolicach naszych żeber.
      Odebraliśmy przełożonemu pistolet, podstawiając mu nogę zza drzwi wejściowych.
      Mój kolega, któremu niemal całkowicie ufałem zastrzelił go
      mówiąc: „pamiętajcie, żeby strzelić w brzuch, panowie!”

      Byliśmy wolni. Odnalazłem swój plecak, spakowałem doń kołdrę, przymocowałem
      członka i ruszyłem w dalszą drogę do mojej ukochanej...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka