Gość: kkk
IP: *.ppp.dion.ne.jp
11.02.06, 07:13
Zaraz okaze sie, ze to ten Pan zaatakowal bandytow. Podbrzuszem w kolano i
nosem w piesc. Albo tez, ze wlasnie umarl na zawal (na stojaco i z papierosem
w ustach) gdy podeszli bandyci i zaczeli okladac jego zwloki.
Jakie ma znaczenie czy to byl zawal czy nie? Bylo pobicie? Byl skutek
smiertelny? Wiec dlaczego prokuratorzy chowaja glowe w piasek i nie wykonuja
swoich obowiazkow?