Gość: icek
IP: 212.191.80.*
20.11.02, 16:41
Jeśli chce się nawiązywać do tradycji, to trzeba ją znać. Na
przełomie XIX/XX w. (bo do tego okresu, jak widać chcą
najbardziej nawiązać pomysłodawcy) napis "pucybut" bo hebrajsku
spowodowałby wielką awanturę (delikatnie mówiąc...) ze strony
ortodoksów. Dla nich byłaby to profanacja "loszon kodesz"
(świętego języka), którego nie wolno używać w celach tak
przyziemnych. Napis oczywiście powinien być w języku żydowskim
(jidisz). Rezultat ten sam (w końcu alfabet identyczny), a
zachowana wierność historii.
I refleksja ogólniejsza: dzieje naszego miasta są w dużym
stopniu nieznane, funkcjonuje o nim wiele mitów i mitów tych
przybywa. Za mało władze miasta zwracają uwagi na wspieranie
rzetelnych, za to niezbyt spektakularnych badań. Zadowalają się
istnieniem "historyków dziejów Łodzi" doskonale sprzedających
się medialnie, ale będących - ze wszystkimi tego konsekwencjami -
amatorami, a nie zawodowcami. O ile mnie pamięć nie myli -
jeden z nich jest z zawodu teologiem (pan Budziarek), a drugi -
polonistą (pan Bonisławski).