Dodaj do ulubionych

Plucie na ulicy

IP: 157.25.164.* 20.11.02, 17:20
To plaga. Mówiąc delikatnie, to mnie irytuje. Czy to jakaś moda ostatnich
czasów? Domena osobników w wieku +/- 10-20... lat. Zaplute ulice, place,
schody. Taki gościu potrafi w ciągu paru minut zaślinić na odległość kilka
kostek brukowych (najczęściej na przestrzeni między swoimi nogami). Można z
tym jakoś walczyć? (pyt. retor.)Jestem przewrażliwiony, czy też macie podobne
spostrzeżenia? :-(
Obserwuj wątek
    • Gość: Dos Mollendos Re: Plucie na ulicy IP: 212.191.74.* 20.11.02, 17:30
      Tak, to straszne. Mam swoję kostkę na Pietrynie i codziennie muszę Ją doglądać,
      biedaczkę... ;-(
    • Gość: CENTRYSTA Re: Plucie na ulicy IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 21.11.02, 14:30
      Ja jestem z tobą, wkurza mnie to okrutnie. Ale jak starzy kultury nie nauczą to
      zostaje chyba tylko pistolet a to forma drastyczna. A co sądzisz o smarkaniu na
      ulice.
      • hubar Re: Plucie na ulicy 21.11.02, 15:03
        Nie ma niestety co liczyć aby to się zmieiło. Najgorsze jest to że łatwiej
        przyswajane są przez młodych wzory "te złe", rodzice czasem nie sa lepszi, więc
        czego tu się spodziwać?
        • robin_fiut Re: Plucie na ulicy 21.11.02, 15:12
          I kto to mówi? Facio, który nawoływał do samosądu i który chwali się pobiciem
          innej osoby. Bardzo daleko posunięta dwulicowość.
          • geograf Re: Plucie na ulicy 21.11.02, 19:36
            hmmmm...
            trafne spostrzeżenie...

            pozdrawiam
            • hubar Re: Plucie na ulicy 21.11.02, 19:47
              To że Fiut ma kiełbie we łbie to wiedziałem, ale że i Ty młody Geografku się
              pod tym podpiszesz to mnie już zaskoczyło.
              Jak będziesz tak dosłownie czytał to co ludzie piszą, tak dosłownie rozumiał co
              ludzie mówią to nie wróżę Ci najlepiej.

              PS Geograf wytykałeś mi że niby niedokładnie czytam wątki, posty itd. To
              powiedz mi łaskawie gdzie napisaliśmy że kolesia pobiliśmy, albo że cokolwiek
              mu się stało, poza strachu jakiego mu celowo napędziliśmy!
              • geograf Re: Plucie na ulicy 21.11.02, 20:45
                1)kolejna osoba lubująca się we wieku
                2)jak dla mnie to sama postac takich facetów byłaby wystarczająco traumatycznym przeżyciem...

                ale sam tytuł wątku jest znaczący.
                a przez to że rozgłosiłes to na Forum w takiej a nie innej formie- nie możesz winić tylko innych...
                • hubar Re: Plucie na ulicy 23.11.02, 16:56
                  geograf napisał:
                  > 1)kolejna osoba lubująca się we wieku
                  --Może to nie kolejna osoba lubująca się, ale zwracająca uwagę. Pomyśl, może to
                  Twoje zachowanie jest takie.

                  > 2)jak dla mnie to sama postac takich facetów byłaby wystarczająco
                  traumatycznym przeżyciem...
                  --Czyli jest możliwa sytuacja że znalazłbyś się w takiej sytuacju jak ten
                  gówniarz? To gratuluję.

                  > ale sam tytuł wątku jest znaczący.
                  --No i jak dużo ma wsplnego z tym wątkiem.

                  > a przez to że rozgłosiłes to na Forum w takiej a nie innej formie- nie możesz
                  winić tylko innych...
                  --Oj Geo Geo... Powiem Ci szczerze, nie uznaje rozwiązań siłowych, ale ten
                  gówniarz niech się cieszy że miał tylko 13 lat i nie wygladał na więcej.


                  PS "Jeśli trzy osoby powiedzą Ci, że jesteś pijany. Nie kłuć się, idź spać"
                • grover Re: Plucie na ulicy 23.11.02, 17:09
                  geograf napisał:
                  > 2)jak dla mnie to sama postac takich facetów byłaby wystarczająco
                  traumatycznym przeżyciem...

                  Geo, nikt go nie pobił to RAZ, DWA niech się chłopak nauczy, że nie można
                  kraść, to może w dorosłym życiu nie będzie zachowywać się jak politycy.

                  Miał się przestraszyć i zwrócic KRADZIONY telefon...
        • Gość: Maruda Re: Plucie na ulicy IP: *.tvsat364.lodz.pl 21.11.02, 15:12
          Wydaje mi się, że jak raz człowiek nauczy się pluć, to jego ślinianki wzmażaja produkcję sliny i nie ma na to rady. To jest chyba jak z papierosami ;)))


          Ps. Mnie też to bardzo drażni. I może nie tyle u starszych panów co sobie odpluną na trawnik, ale u takich cielaków, co idą bandą i plują sobie pod nogi.
    • kuubaa Re: Plucie na ulicy 23.11.02, 18:30
      Ja pluję i smarkam na jezdnię lub trotuar. Także sikam, ale raczej nie
      na "widoku".
    • p8 Re: Plucie na ulicy 23.11.02, 18:44
      Mówisz domena młodych. A ja najczęściej widuję starszych panów (zazwyczaj
      eleganckich) wyrzucających na ulicę zawartość swoich płuc. I to tak "spod
      seerca" prosto "pod nogi".
    • bartuch Re: Plucie na ulicy dO Geografa 24.11.02, 08:43
      Ręce opadają, po prostu. Człowieku, usmiechnij się i pomyśl trochę!!! Załamałeś
      mnie tym moralizatorstwem. Jak nie nauczysz sie śmiać teraz, to nigdy nie
      będziesz umiał. A to tragedia. Będziesz ponurym człowiekiem, pozbawionym za
      grosz poczucia humoru. Opamietaj się!!!
    • dixon89 Wróżka czy co fiut 29.01.14, 03:29
      Fiut ku... ci opadła
    • kapitan_kloss Re: Plucie na ulicy 29.01.14, 08:59
      Minęło niemal 12 lat, już nikt nie zwraca uwagi na plwociny bo ich nie widać w morzu błota, którym oblepione są trotuary, jezdnie, fasady domów.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka