hubar
01.12.02, 18:10
Jak nazwać sytuację gdy ktoś się czemuś sprzeciwia. Wszystkich, którzy go do
tego namawiają obrzuca błotem i wyzwiskami. Zapiera się nogami i rękoma, aby
nie przyznać racji i nie dać po sobie poznać, że się zostało przekonanym.
Robi reytanowskie gesty...
Gdy już wszystko mija, osoby przekonujące go do zmian odpuszczają, po
cichutku, ale robi dokładnie to do czego był przekonywany.
Jak nazwać taką osobę i takie zachowanie?