stipp
05.04.06, 22:37
Moze to glupie,ale bylo...Byl sklep u Zyda.Z ladami jak stol ,ale
przeszklonymi,mydlo i powidlo mozna bylo tam kupic.Byl tez golibroda
(pozniejsza lodziarnia),co brzytwe na skorzanym pasku ostrzyl i za "komuny"
monopolowy, gdzie teraz buty sprzedaja.Biegalam po drzewach,a parki, przy
Emicie i Miejski,byly prawie co tydzien miejscem potancowek.Mam niewiele lat,
a pamietam to dobrze...Jako mlodziez, sami sobie organizowalismy imprezy, a
to w Hufcu(ZHP), a to w ZDK,czy na stadionie...Zychlinowi ubylo, ubylo
strasznie...A ja dalej wiem, co to Kurza Jama i Browery, i skad Boznica,i
czemu moj Dziadek w Oswiecimiu musial byc...Ale nie myslmy zle o Niemcach,to
zawsze bayli wspaniali ludzie i tak im pozostanie...