Dodaj do ulubionych

Jak "wypasieni" rowerzyści psują opinię innym.

10.05.06, 20:10
Dziś rowerzysta spod szyldu tych wystrojonych w najdroższe stroje na swej
wypasionej maszynie jechał zamiast ścieżką to jezdnią.
Z ciekawości na skrzyżowaniu na światłach spytałem go, czemu jest tak
bezczelny, obok ma ścieżkę.
Hrabia odburlnął, że on nie ma czasu jeździć ścieżką...

Szkoda, że właśnie ci tacy powystrajani w najdroższe metki, bo to stosunkowo
najczęąściej oni są tak wspaniali, że nie dla nich ścieżka, psują opinie innym
rowerzystom.
Obserwuj wątek
    • huann Re: Jak "wypasieni" rowerzyści psują opinię innym 10.05.06, 20:22
      na Strykowskiej przy Telefonicznej? :>
    • big_news Re: Jak "wypasieni" rowerzyści psują opinię innym 10.05.06, 20:23
      A ja widziałem wypasionego kierowcę na ścieżce rowerowej. A do tego ten
      wypasiony szedł ze spasioną blondyną.
    • piusss Re: Jak "wypasieni" rowerzyści psują opinię innym 10.05.06, 20:34
      Może był na kolarce? A jak nie, to troche go usprawiedliwia fakt, ze polskie
      ściezki rowerowe są żałosne. Jadę sobie ulica i nagle znak zakazu dla rowerów,
      bo obok jest ściezka. Szkoda tylko, ze nikt nie pomyślał, żeby zrobic jakiś
      wjazd na ową ścieżkę.
      A jezeli po prostu mu się nie chciało to idiota:/
      • superkulfon Re: Jak "wypasieni" rowerzyści psują opinię innym 11.05.06, 11:39
        Może był na kolarce?

        Kolarka to nie rower? jak mam sportowa bryke co wyciaga 250 to juz mnie
        przepisy nie obowiazuja i moge sobie np. pojechac na lublinek i ja tam
        testowac? Bo drogi sa za dziurawe.
    • bajkers uwaga uwaga kolejny ciekway wątek 10.05.06, 20:38
      Pokusze sie o odpoiwedz ( jako jeden z grona wypasionych heh )

      Domyślam sie że jądac samochodem wiedziałes całe zajście..ok

      A wiec tak gdybyś kiedyś chciał przejechac się po mieście tym wspaniałym
      wynalazkiem jakim jest rower( a może nawet jeździsz ....mniejsza o to) to zwróć
      uwagę na jedną ciekawą rzecz>>>>>

      Coś co nazywane jest "ścieżką rowerową" , co ma na celu ułatwic poruszanie się
      rowerzystom...jest dla nich ( nas) często prwadziwym utrapieniem a już w
      szczególności u nas w mieście ..dlaczego????

      A powiedz jak byś sie czuł gdybyś jadąc swoim samochodem musiał co 200 metrów
      zmieniać kerunek jazdy pod kątem 90 stopni dodatkowo mając po drodze światła i
      oczywiście absolutny brak pierszeństwa?????
      ( bo tak wyglądają fajnie scieżki rowerowe i nie chodzi mi teraz o jakieś
      wylewanie łez narzekanie lub inne biadolenie)

      Tak więc często dochodzi do tego że rowerzysći chcąc pokonać szybciej większy
      dystans zmuszeni są jeździć jezdnią ( wychodzi kilka rzay szybciej w porównaiu
      z równoległą do drogi ścieżka)

      Hipotetyczna sytuacja:
      Jadę z Retkini do Centrum ( na początku scieżka jest ok...ale po dojechaniu do
      Kościuszki ...wybór ...jechać dalej sieżką ( na drugą stronę Piłsudskiego,,czy
      prosto ...jeśli np. dalej chcę skręcić z Piłsudskiego w Piotrkowską w kierunku
      południowym....JASNE że pojadę asfaltem!!!

      Nie prubuje nikogo ( a zwłaszacza tego wypasiongo pana którego spotkałeś
      usprwiedliwiać)
      bo jazda po drodze przy ktorej jest ścieżka ,jest niezgodna z prawem ok..i
      mandacik heh :)) ale nastepuje sytuacja opisana powyżej...

      Pozdrwaim Bajkers
      • Gość: Bart / bart_step Re: uwaga uwaga kolejny ciekway wątek IP: *.mnc.pl 10.05.06, 20:52
        Nie wiem, w czym widzisz prolem:

        > Jadę z Retkini do Centrum ( na początku scieżka jest ok...ale po dojechaniu do
        >
        > Kościuszki ...wybór ...jechać dalej sieżką ( na drugą stronę
        Piłsudskiego,,czy
        > prosto ...jeśli np. dalej chcę skręcić z Piłsudskiego w Piotrkowską w
        kierunku
        > południowym....JASNE że pojadę asfaltem!!!

        Bardzo często tak mam i NIGDY nie wpadłem na to, żeby jechać ulicą na wprost!
        Skręcam w Kociuszki, później w Żwirki a później w Piotrkowską.

        Większe jaja są jak chce się skręcić ze ścieżki rowerowej WZ do Galerii. Trzeba
        skręcać już w Piotrkowską a potem przez Manhattan, a jadąc z Widzewa - w
        Kilińskiego potem w Orlą.

        Poza tym... kto chciałby jechać obok ciężarowek po trasie WZ np? Że nie wspomne
        o Włókniarzy! Tam co prawda ścieżki nie ma, ale po zachodniej stronie jest mało
        uczęszczany chodnik.
      • uerbe Re: uwaga uwaga kolejny ciekway wątek 10.05.06, 22:33
        bajkers napisał:

        > [ciach brednie]
        > oczywiście absolutny brak pierszeństwa?????

        Brak czego?

        > Tak więc często dochodzi do tego że rowerzysći chcąc pokonać szybciej większy
        > dystans zmuszeni są jeździć jezdnią ( wychodzi kilka rzay szybciej w
        > porównaiu z równoległą do drogi ścieżka)

        To jacyś słabi ci rowerzyści - ja tam zapodaję ścieżką przy Mickiewicza z Dąbrowy w okolice Aleksandrowa, na działkę... i jakoś szczególnie wolno nie jeżdżę, mimo opon 2.4" i tego, że mój rower ogólnie ciężki jest.

        > Hipotetyczna sytuacja:
        > Jadę z Retkini do Centrum ( na początku scieżka jest ok...ale po dojechaniu
        > do Kościuszki ...wybór ...jechać dalej sieżką ( na drugą stronę Piłsudskiego,,
        > czy prosto ...jeśli np. dalej chcę skręcić z Piłsudskiego w Piotrkowską w
        > kierunku południowym....JASNE że pojadę asfaltem!!!

        Ja bym pojechał Kościuszki i Żwirki - szybciej i legalnie. Chyba że się lewoskrętu boisz.

        > Nie prubuje nikogo ( a zwłaszacza tego wypasiongo pana którego spotkałeś
        > usprwiedliwiać)
        > bo jazda po drodze przy ktorej jest ścieżka ,jest niezgodna z prawem ok..i
        > mandacik heh :)) ale nastepuje sytuacja opisana powyżej...

        ... i co? Trzeba sobie umieć radzić a nie biadolić na forach.
        Na Alleycata kiedyś przyjedź to zobaczysz jak się po mieście jeździ.
        • bajkers Re: uwaga uwaga kolejny ciekway wątek 10.05.06, 22:58
          > uerbe napisał:

          > > [ciach brednie]
          > > oczywiście absolutny brak pierszeństwa?????
          >
          > Brak czego?

          Czytaj całośc a nie wyrywasz coś z kontekstu i dziwisz sie ..
          " bark czego ....brak pierszeństwa" oj jeja jeja...takie dziwne ????

          Jeszcze do niedawna był przepis,że rowerzysta na ścieżce ma zawsze pierszeństwo
          ( np. muszą go przepuscić samochody zmieniające keiruenk jazdy i przecinający
          scieżkę rowerową...ale juz tak nie jest ,w myśl obowiązujacych przepisów choć w
          rzeczywistości mało kto zdaje sobie z tego sprawę) i tak dochodzi do
          sytuacji..że rowerzysta poruszający sie po drodze rowerwej musi przepuscić
          wszystkie samochody ktore przejeżdzają przez scieżkę chyba że juz na niej
          jest ...co gwarantuje szybką i sprwaną jazdę po mieście....


          > To jacyś słabi ci rowerzyści - ja tam zapodaję ścieżką przy Mickiewicza z
          Dąbro
          > wy w okolice Aleksandrowa, na działkę... i jakoś szczególnie wolno nie
          jeżdżę,
          > mimo opon 2.4" i tego, że mój rower ogólnie ciężki jest.

          No tak, sorry wodzu kłaniam sie nisko :[

          > Ja bym pojechał Kościuszki i Żwirki - szybciej i legalnie. Chyba że się
          lewoskr
          > ętu boisz.

          Racja idealny dojazd zwłaszcza jak potrzebujesz skręcić w Piotrkowską i
          podjechać do( np. bankomatu) ( na poczatku tej przecznicy)..nic tylko jechać
          kościuszki, żwirki..i dalej w lewo..jasne ! ! !
          No ale zawsze możesz pojechać dalej ścieżką(obok ulubionego przstanku ) do
          Pietryny i dopiero skręćić w prawo prwada że ułatwienie...

          Każdy ma swój styl jazdy....
          • uerbe Re: uwaga uwaga kolejny ciekway wątek 10.05.06, 23:05
            bajkers napisał:

            > rowerzysta poruszający sie po drodze rowerwej musi przepuscić
            > wszystkie samochody ktore przejeżdzają przez scieżkę chyba że juz na niej
            > jest ...co gwarantuje szybką i sprwaną jazdę po mieście....

            No właśnie o to mi chodzi... rowerzysta już jadący przejazdem ma nadal pierwszeństwo a skręcający na zielonej strzałce mają obowiązek sprawdzić, czy w okolicach przejścia/przejazdu nie ma np. pieszego zanim zdecydują się skręcić. Jest sporo czasu na przejechanie rowerem.

            > Racja idealny dojazd zwłaszcza jak potrzebujesz skręcić w Piotrkowską i
            > podjechać do( np. bankomatu) ( na poczatku tej przecznicy)..nic tylko jechać
            > kościuszki, żwirki..i dalej w lewo..jasne ! ! !
            > No ale zawsze możesz pojechać dalej ścieżką(obok ulubionego przstanku ) do
            > Pietryny i dopiero skręćić w prawo prwada że ułatwienie...

            To podjedź chodnikiem i zawróć na Piotrkowskiej... co ci szkodzi zwolnić?
      • superkulfon Re: uwaga uwaga kolejny ciekway wątek 11.05.06, 11:45
        A powiedz jak byś sie czuł gdybyś jadąc swoim samochodem musiał co 200 metrów
        > zmieniać kerunek jazdy pod kątem 90 stopni dodatkowo mając po drodze światła
        i
        > oczywiście absolutny brak pierszeństwa?????
        > ( bo tak wyglądają fajnie scieżki rowerowe i nie chodzi mi teraz o jakieś
        > wylewanie łez narzekanie lub inne biadolenie)
        >

        Przyklady drogi kolego. Tylko pokaz mi chociaz trzy pod rzad takie przejazdy.

        > Tak więc często dochodzi do tego że rowerzysći chcąc pokonać szybciej większy
        > dystans zmuszeni są jeździć jezdnią ( wychodzi kilka rzay szybciej w
        porównaiu
        > z równoległą do drogi ścieżka)
        >
        Ha ha ha. Kilka razy? A moze kilkadziesiat? Taki rowerzysta na jezdni powinien
        byc rownie mocno ukarany jak palant parkujacy na sciezce rowerowej.

        Jadę z Retkini do Centrum ( na początku scieżka jest ok...ale po dojechaniu do
        >
        > Kościuszki ...wybór ...jechać dalej sieżką ( na drugą stronę
        Piłsudskiego,,czy
        > prosto ...jeśli np. dalej chcę skręcić z Piłsudskiego w Piotrkowską w
        kierunku
        > południowym....JASNE że pojadę asfaltem!!!
        >
        RAPTEM RAZ MUSISZ PRZEJECHAC NA DRUGA STRONE. BO POTEM DOJEDZIESZ DO KONCA TEJ
        SCIEZKI KILKA KM DALEJ. Gratuluje glupoty. Z czystego lenistwa wolisz ryzykowac
        wlasne zdrowie i zycie bo ci sie nie chce przejechac na druga strone...

        "Nie prubuje nikogo ( a zwłaszacza tego wypasiongo pana którego spotkałeś
        > usprwiedliwiać)
        > bo jazda po drodze przy ktorej jest ścieżka ,jest niezgodna z prawem ok..i
        > mandacik heh :)) ale nastepuje sytuacja opisana powyżej..."

        Zycze ci dobrze dlatego mam nadzieje ze mandaty przekonaja cie do nie robienia
        glupot jak powyzej



        • bajkers Re: uwaga uwaga kolejny ciekway wątek 11.05.06, 23:27
          No i popatrz...kulfon

          To co napisałem w poprzednich postach to próba odpowiedzi "Dlaczego ktoś jeździ
          po asfalcie gdy obok ma scieżkę rowerową...i dalczego przez to psuje opinie
          innym rowerzystom"

          Oczywiście pomijam tu kompletny przykład ignorancji ludzi dla ktorych nawet gdy
          scieżka rowerowa miała by 10 metrów szerokości i równiutki asfalcik..i tak
          pojechali by drogą :-/

          Dobry ku temu przykład też został opisany np. ulicy Strykowskiej

          Wcale nie piszę że tak " to jest ok" wcale nie pochwalam ...choc padła
          propozycja że przeciez można i kawałek podjechać chodnikiem?????

          Jak widac każdy jeździ inaczej nie można więc jednych winić za błedy drugich ! !
          • superkulfon Re: uwaga uwaga kolejny ciekway wątek 12.05.06, 11:17
            No i popatrz...kulfon
            >
            > To co napisałem w poprzednich postach to próba odpowiedzi "Dlaczego ktoś
            jeździ
            >
            > po asfalcie gdy obok ma scieżkę rowerową...i dalczego przez to psuje opinie
            > innym rowerzystom"
            >
            Jak dla mnie nie dales zadnego argumentu. Jest raptem jedna scieszka rowerowa
            na strykowskiej gdzie trzeba przejezdzac z jednej strony na druga co kilkaset
            metrow. Inne ida po jednej stronie i raz na pare km moze sie zdazyc ze musisz
            przejchac na druga. Za jazda asfaltem w lodzi gdy jest scieszka przemawia
            glupota i lenistwo.

            Wcale nie piszę że tak " to jest ok" wcale nie pochwalam ...choc padła
            > propozycja że przeciez można i kawałek podjechać chodnikiem?????
            >
            > Jak widac każdy jeździ inaczej nie można więc jednych winić za błedy
            drugich !
            > !
            A gdyby ci tak jakis parkujacy powiedzial ze kazdy parkuje inaczej i jest
            wswzystko ok. To co wtedy? Bys sie pewnie wsciekal
        • uerbe Re: uwaga uwaga kolejny ciekway wątek 11.05.06, 23:40
          superkulfon napisał:

          > Ha ha ha. Kilka razy? A moze kilkadziesiat? Taki rowerzysta na jezdni powinien
          > byc rownie mocno ukarany jak palant parkujacy na sciezce rowerowej.

          True, true.
      • blazen.blazej Re: uwaga uwaga kolejny ciekway wątek 11.05.06, 17:44
        Nie ma sie co przejmowac i jezdzic jakimis glupimy kostkowatymi sciezkami
        rowerowymi. Najwazniejsze aby jechac.
        • superkulfon Re: uwaga uwaga kolejny ciekway wątek 12.05.06, 11:18
          tak samo nie ma co sie przejmowac takimi scieszkami, wazne by zaparkowac
    • anything-else Re: Jak "wypasieni" rowerzyści psują opinię innym 10.05.06, 23:23
      Faktycznie, w świetle polskiego prawa, winien był wybrać ścieżkę. Ale doskonale rozumiem, dlaczego tego nie zrobił. Przykład: ścieżka rowerowa przy Piłsudskiego. Jeśli już uda mi się nią przejechać (najczęściej chodzą po niej ludzie, którym nie chce się korzystać z będącego zaraz obok chodnika!), to nie mam wyboru, i muszę jechać w lewo. A ja najczęściej właśnie w tym momencie jechać chcę w prawo.. I co mam zrobić? Dlatego jadę ulicą, nie stwarzając zagrożenia, i generalnie stosując się do przepisów ruchu drogowego, poza jednym.
      W krajach UE ten przepis jest traktowany inaczej, pozwala się na dowolność wyboru pomiędzy ścieżką a jezdnią. Choć przypuszczam, że w krajach UE ścieżki też wyglądają zupełnie inaczej..

      ae.
      • Gość: taktojaten Re: Jak "wypasieni" rowerzyści psują opinię innym IP: *.retsat1.com.pl 10.05.06, 23:42
        anything-else napisał:

        > Faktycznie, w świetle polskiego prawa, winien był wybrać ścieżkę. Ale doskonale
        > rozumiem, dlaczego tego nie zrobił. Przykład: ścieżka rowerowa przy Piłsudskie
        > go. Jeśli już uda mi się nią przejechać (najczęściej chodzą po niej ludzie, któ
        > rym nie chce się korzystać z będącego zaraz obok chodnika!),

        Moralność Kalego ... żałosne. Im nie wolno pałętać się po ścieżce, ale
        rowerzyście po jezdni wolno? Hehe, dorośnij obywatelu. Kraść też kradniesz, bo
        inni kradną?

        > to nie mam wyboru,
        > i muszę jechać w lewo. A ja najczęściej właśnie w tym momencie jechać chcę w p
        > rawo.. I co mam zrobić? Dlatego jadę ulicą, nie stwarzając zagrożenia, i genera
        > lnie stosując się do przepisów ruchu drogowego, poza jednym.

        O awruk, toś mnie rozbawił przedwieczornie. Wiesz co to prawo? Właśnie do tego,
        żeby każdy nie wybierał sobie jak może postępować a jak nie, bo może zaszkodzić
        innym żeby jemu było wygodnie.

        Masz obowiązek jechać ścieżką, a nie wybierać sobie, które przepisy są ok, a
        które sobie zlejesz, bo tak.

        > W krajach UE ten przepis jest traktowany inaczej, pozwala się na dowolność wybo
        > ru pomiędzy ścieżką a jezdnią. Choć przypuszczam, że w krajach UE ścieżki też w
        > yglądają zupełnie inaczej..

        Moment, Polska jest krajem UE.
        Jeżeli w INNYCH krajach się pozwala, to niech tak tam będzie. TUTAJ jest tak, że
        jest obowiązek jazdy po ścieżce. I kropka. A jak się nie podoba, to zgłoś do
        swojego posła, żeby rozpoczął procedury zmiany ustawy.

      • Gość: Bart / bart_step Re: Jak "wypasieni" rowerzyści psują opinię innym IP: *.mnc.pl 11.05.06, 00:48
        Nie wiem, ja pod Centrale 2 NIDGY nie miałem problemów. Może po prostu nie
        popie..jcie tam z najwyższą prędkością, co?
      • bajkers Re: Jak "wypasieni" rowerzyści psują opinię innym 11.05.06, 10:05
        Przynajmniej jedna osoba rozumie o co chodzi ..i dlaczego pomimo iz czasem obok
        przebiega ścieżka ...wybiera się asfalt( nie na przekór innym ,tylko dla
        lepszego komfortu podróży)
    • yb Wczoraj dwie ubogo ubrane rowerzystki 11.05.06, 10:01
      przejechały na czerwonym świetle po przejściu dla pieszych ( Al. Sikorskiego)
      wywołując tym popłoch wśród uczących się latać samochodziarzy.
      Elegant czy poszarpaniec jednakowo głupio mogą się zachować. Wszak nie szata
      zdobi człeka.
    • cassani Jak spasieni rowerzyści psują powietrze innym? /ni 11.05.06, 10:05

    • bajkers A Teraz ŁÓDZKI rowerowy " Majstersztyk" 11.05.06, 10:21
      Ok widzę że każdą Teorie z jazdą po asflcie można obalić ...nawet tak jak
      twierdzi inny forumowicz podjechaniem kawałkiem po chodniku pod Centralem.

      Jest jednak w naszym mieście prawdziwy "Majstersztyk"... i co najlepsze każdy
      pwenie wiele razy po nim jechał na bajku. :)

      Ruszamy rowerem do LAG.LASU..

      Zaczynamy od stacji benzynowej niedaleko ronda
      "Solidarności" tam zaczyna sie ścieżka rowerowa obok banku dalej cmentarza
      prowadzi nas na skrzyżowanie na dołach i ...ZACZYNA SIĘ

      ...najpierw trzeba przejechac na drugą strone ulicy ( zgodnie z kierunkiem i
      biegiem drogi rowerowej) by po przejechaniu Wojska polskiego ( dalej można
      prosto ..ale niestety tuż przy posesjach chodnik sie zwęża a scieżka nagle
      znika),a więc pownownie trzeba pokonywać ulice Strykowską prawą stroną ,obok
      stacji benzynowej, po scieżce ....hehehe wracamy na lewą stronę Strykowskiej by
      dalej przez krańcówkę Tramwajową...dojechać przez światła obok stacji ...na
      właściwą droge rowerową prowadzącą do Lag.Lasu

      Zastwanawiam się zawsze w takich sytacjach mając takie "dorgowe" wybory i krętą
      ścieżkę przed przednim kołem...kto tak naprawdę je projektuje..i czy
      kiedykolwiek poruszał sie rowerem...
      • yb Normalnie labirynt! 11.05.06, 15:30
        Skoro tyle komplikacji i cierpienia przynosi jazda scieżkami rowerowymi to rzuć
        je w diabły. Omijaj z daleka.
        • blazen.blazej Re: Normalnie labirynt! 11.05.06, 17:48
          A kto by tam sie przejmowal jakimis sciezkami, przepisami itd? Mam 18 i mam
          prawo jezdzic po drogach, a jak mnie jakis smerf zatrzyma to sie wykrece ze nie
          znam przepisow i nie mam dowodu tozsamosci przy sobie.
          • yb Re: Normalnie labirynt! 11.05.06, 21:42
            Skoro tak uważasz...jednak zawsze mogą Cię wrzucić razem z rowerem na dołek-do
            wyjaśnienia (48 h), a linki i łańcuch dla bezpieczeństwa zabiorą. ;-]
          • uerbe Re: Normalnie labirynt! 11.05.06, 23:47
            blazen.blazej napisał:

            > nie mam dowodu tozsamosci przy sobie.

            No to masz problem - poruszając się rowerem jesteś zobowiązany do posiadania
            przy sobie dowodu, o ile rzecz jasna nie masz prawa jazdy.
        • bajkers Re: Normalnie labirynt! 11.05.06, 23:05
          No prosze kto zaszczycił temat ...toż to sam YB

          Tak tak oczywiście nie ma żadnego problemu ,choć jeździśz na rowerze tobie nic
          nie preszkadza...
          sam nie wiem ?????jesteś sponsorowany przez Narodową Lige Keirowców
          Antyrowerowców...hehehehehe :)) i wypiszujesz takie ciekawe rzeczy....

          A i jeszcze jedno...Yb to była metafora....z tym dojazdem do Lag.lasu chodziło
          o to dlaczego lepiej jest czasami jeździc asfaltem nawet gdy obk idzie droga
          rowerowa....
          no właśnie dlatego przyklad Strykowskiej najlepiej to tłumaczy
          (zresztą sam sprawdz w ile przejedziesz od Strykowskiej/Wojska Polskiego do
          stacji Benzynowej przy Wycieczkowej..po "Ścieżce" a w ile asfaltem... i niech
          bedzie to odpowiedzią do pytania zawartego w wątku początkowym )

          Taka jest zasada drogi rowerowe powinny ułatwiać poruszanie się
          rowerzystom...nie utrudniać....
          • yb Re: Normalnie labirynt! 12.05.06, 00:32
            bajkers napisał:

            choć jeździśz na rowerze tobie nic
            > nie preszkadza...

            He, he, staram się nie rozpraszać każdą głupotą i śledzę czy przede mną nie ma
            dziur w asfalcie


            > sam nie wiem ?????jesteś sponsorowany przez Narodową Lige Keirowców
            > Antyrowerowców...hehehehehe :)) i wypiszujesz takie ciekawe rzeczy....
            >

            Przykra sprawa, ale sponsoruje mnie NFZ. Nawiedzony jesteś, że ooo

            > o to dlaczego lepiej jest czasami jeździc asfaltem nawet gdy obk idzie droga
            > rowerowa....

            a to ciekawostka, a przepisy to dla kogo?

            > (zresztą sam sprawdz w ile przejedziesz od Strykowskiej/Wojska Polskiego do
            > stacji Benzynowej przy Wycieczkowej..po "Ścieżce" a w ile asfaltem... i niech
            > bedzie to odpowiedzią do pytania zawartego w wątku początkowym )


            Zupełnie mi to nie po drodze.

            > Taka jest zasada drogi rowerowe powinny ułatwiać poruszanie się
            > rowerzystom...nie utrudniać....

            To tylko platońska idea.

            A z sakwami to gdzieś się ruszasz, czy tylko po mieście w kółko pedałujesz?
            Odpocznij trochę od tych problemów miejskich rowerzystów. Amen!
      • uerbe Re: A Teraz ŁÓDZKI rowerowy " Majstersztyk" 11.05.06, 23:45
        bajkers napisał:

        > Jest jednak w naszym mieście prawdziwy "Majstersztyk"... i co najlepsze każdy
        > pwenie wiele razy po nim jechał na bajku. :)

        Tu masz rację - ja ten wynalazek od dawna z daleka omijam i jadę albo za
        cmentarzem do Brzezińskiej, albo z Widzewa przez Stoki, Brzezińską, do
        Strykowskiej i na Rogi (czyli większym łukiem) albo z drugiej strony - od
        Franciszkańskiej przez Inflancką. Ta ścieżka to nie na moje nerwy (i kolana).
        Jakkolwiek by jednak nie by lo - w Warszawie bywa pod tym względem gorzej.
    • brite Rozwiązanie: 11.05.06, 10:45
      Twoje serce przypomina - piechotą zdrowiej!
    • superkulfon Re: Jak "wypasieni" rowerzyści psują opinię innym 11.05.06, 11:34
      Dziś rowerzysta spod szyldu tych wystrojonych w najdroższe stroje na swej
      > wypasionej maszynie jechał zamiast ścieżką to jezdnią.
      > Z ciekawości na skrzyżowaniu na światłach spytałem go, czemu jest tak
      > bezczelny, obok ma ścieżkę.
      > Hrabia odburlnął, że on nie ma czasu jeździć ścieżką...

      Typowy widok. Penie mu sciezka nieodpowiadala bo byla z kostki a na niej on nie
      mogl by pruc 40km/h. Przeciez jechal prawei jak motor wiec co wam on
      przeszkadza?
    • bart_step Kolejny przykład bezmyslności 11.05.06, 12:16
      Dziś rano rowerzystka przejechała na czerwonym świetle - po pasach - przejscie
      dla pieszych na skrzyżowaniu Piotrkowska / Brzeźna. To już zakrawa na ciężkie
      upośledzenie.

      Jedźę tamtędy codziennie i jeszce NIGDY nie wpadłem na pomysł, żeby:
      1. Jechać po przejściu dla pieszych
      2. Przejechać skrzyżowanie na CZERWONYM świetle.

      A później ci rowerzyści, którzy stosują sie do przepisów, zbierają cięgi.

      Brawo.
      • blazen.blazej Re: Kolejny przykład bezmyslności 11.05.06, 17:49
        Nie ma sie co przejmowac tymi blachosmrodziarzami!
        • uerbe Re: Kolejny przykład bezmyslności 12.05.06, 07:29
          blazen.blazej napisał:

          > Nie ma sie co przejmowac tymi blachosmrodziarzami!

          A jat to się ma do tego, co napisał Bart? Masz chyba jakiś uraz z tymi samochodziarzami, ktoś cię brzydko dotykał jak byłeś mały czy co?
    • huann garść rowerowych zasad 11.05.06, 17:35
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=63&w=26668185&a=26697441

      polecam zresztą cały wątek, zresztą jeden z wielu, jakie na tematy
      ogólnorowerowe już się po FŁ wałkowały...
      • cassani Re: garść rowerowych zasad 12.05.06, 07:58
        ...huann przy przejściu dla pieszych nie przeprowadza roweru (chyba, że czai się
        gdzieś w pobliżu patrol - wtedy wylącznie ze względu na przepisy), tylko
        przejeżdża (powoli!) WZDŁUŻ pasów (a nie po nich), ...

        to się huann najeździ wzdłuż pasów? a nie przeszkadza to przechodniom
        przechodzącym w poprzek nich?
        • huann Re: garść rowerowych zasad 12.05.06, 12:20
          cassani napisał:
          >
          > to się huann najeździ wzdłuż pasów? a nie przeszkadza to przechodniom
          > przechodzącym w poprzek nich?

          skoro przechodnie przechodzą nie wzdłuż, a w poprzek pasów, to znaczy, że idą
          wzdłuż toru jazdy huann a nie w poprzek, więc jest to bezkolizyjne rozwiązanie
          zarówno dla przechodniów, jak i huann:)
    • bajkers Re: Jak "wypasieni" rowerzyści psują opinię innym 12.05.06, 12:03
      Z resztą... co tu bedziemy się przemawiać, przekamarzać itd....idę na rower :))

      Bajk is rule`s
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka