Dodaj do ulubionych

Kolejne szpitale zaczynają strajkować, dołączaj...

IP: *.retsat1.com.pl 15.05.06, 06:46
No i Hipokrates przegrał z kasą.
Lekarz po pierwsze jest zobowiązany ratować pacjentów, a tu odsyła się z
kwitkiem. Jestem za obcięciem im pensji do płacy minimalnej i niech się
przekonają jak ciężko żyje się tym, których najczęściej teraz odsyłają z
kwitkiem z badań.
Poza tym w niejednej firmie pracownicy po 30 latach pracy zarabiają mniej niż
lekarze na starcie czy po 10 latach i oni też powinni zacząć strajkować. Tyle
że wtedy nastąpiłby paraliż kraju.
Obserwuj wątek
    • adwach Re: A guzik bym Wam dał!!!! 15.05.06, 08:32
      Wpierw pokazcie swoje samochody, wille, prawdziwe pensje!!! Jak Wam się nie
      podoba, to wynocha do Anglii czy Irlandii podcierac tyłki starszym osobom!!
      Wkrótce ten strajk obróci sie przeciwko Wam, zobaczycie!
      • Gość: pacjent Re: A guzik bym Wam dał!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.06, 17:50
        W pełni popieram. Lekarze weźcie się do leczenie chorych a nie za strajkowanie.
        Oczyście swoje środowisko z łapówkarzy. Pozbądzcie się tych, któzry nagminnie
        popełniaja błedy ze szkodą dla pacjenta. Ci którzy chcą wyjechać za granicę
        niech wyjeżdzają będzie więcej dla tych co zostaną.
    • Gość: Hipokrates Re: Kolejne szpitale zaczynają strajkować, dołącz IP: *.dolsat.pl / 85.219.248.* 15.05.06, 08:47
      doucz sie trochę zanim zacziesz wypisywać głupoty. Hipokrtates zalecał by
      lekarz ustalał swoje wynagrodzenie za leczenie w chwili największych cierpień
      chorego - i co łyso ci ?
      drugie - czy są to pracownicy z wyższym wykształceniem i czy zarabiaja po 800 -
      1000 PLN za etat i dokształcaja się na swój koszt i w swoim wolnym czasie- GUS
      kłamał
    • adammarczak25 Skrzydlewska na tym najwięcej zarobi 15.05.06, 08:50
      Bo może się mylę, ale choroby powinno leczyć się na początku, a nie jak już
      trzeba klienta podłączać do respiratora. Ale ja się może nie znam.... Sam bym
      się teraz wybrał, bo mam początek zapalenia krtani, ale chyba pójdę od razu do
      Klepsydry, albo do Hadesa i zamówię sobie jakiś fajny pogrzeb. Zdrówka życzę

      ps.
      Mojej pracy nikt by nie chciał nawet opluć, a mi dają za nią 600 zł na
      miesiąc...
    • Gość: osa Re: Kolejne szpitale zaczynają strajkować, dołącz IP: *.lodz.dialog.net.pl 15.05.06, 10:15
      BARDZO DOBRZE NIECH STRAJKUJĄ ZA TE PIENIĄDZE JA TEŻ NIECHCIAŁBYM LECZYĆ
      PERSONELU MEDYCZNY NIE DAJ SIĘ WYWALCZ SWOJE RZĄD NA SWOJE MA A DLA NASZEGO
      DOBRA I ZDROWIA NIE ROBI NIC POPIERAM STRAJK GENERALNY TRUDNO BĘDZIE ALE MOŻE W
      KOŃCU MY WSZYSCY DOCZEKAMY SIĘ NORMALNOŚCI W SŁUŻBIE ZDROWIA
    • Gość: wkurzona ... IP: 194.42.116.* 15.05.06, 10:18
      W obecnych czasach podwyżki powinien dostać co drugi Polak - a nie tylko
      lekarze. Faktycznie są tacy co może zarabiają 1000zł -ale z drugiej strony ile
      godzin pracują na te 1000zł? Ja muszę pracować od 9 do 12 godzin na niecałe
      1000 zł- a Wy lekarze...? No właśnie, jak idę do przychodni to lekarz jest tam
      niby od godz. 8 do 14 - ale w rzeczywistości jest od 9 do 12(jak ma się
      szczęście); to samo w szpitalach - a niby pracują na etacie 8 godzin - śmiechu
      warte!!!!!!
      Wolałabym dać podwyżkę pielęgniarkom (one niestety nie mają możliwości
      dorobienia sobie prywatnie, tak jak Wy)- niż Wam "konowałom" - niestety inne
      określenie do Was nie pasuje - wiem co mówię, bo muszę niestety do Was chodzić -
      tylko nie wiem po co - bo Wy nigdy nic nie wiecie - tylko odsyłacie do
      następnych co też nic nie wiedzą i odsyłają dalej aż się umrze, a wtedy już
      macie kłopot z głowy!!!!
      Także lepiej się nie rozczulajcie nad sobą - tylko bierzcie się do rzetelnej
      ROBOTY!!!!
      • Gość: Pan Edward Re: ... IP: 194.42.117.* 15.05.06, 11:21
        to po co chodzisz do lekarza "robolu"?
        • Gość: wk... Re: ... IP: 194.42.116.* 15.05.06, 12:52
          chodzę po to, żeby udowodnić że nic nie wiedzą "Mądralińciu"
          a tak na serio to gdybym nie musiała to bym nie chodziła - a poza tym
          niektórych leków mi nie sprzedadzą bez głupiej recepty - więc chociażby po to.

    • Gość: PanEdward g... prawda IP: 194.42.117.* 15.05.06, 11:24
      Jestes niedouczony lub ignorantem. W przysiedze hipokratesa jest stwierdzenie
      ze "lekarz bedzie leczył pacjentów za GODZIWE wynagrodzenie". A jak ci sie nie
      podoba to sam sie lecz anie bedzeisz zawracał d.... leakrzom
    • Gość: gosc Re: Kolejne szpitale zaczynają strajkować, dołącz IP: 87.65.104.* 15.05.06, 11:31
      Nalezy wprowadzic platne wizyty i pobyty w szpitalu oraz zwrot 85% kosztow z NFZ
      i po problemie.
    • Gość: edek Re: Kolejne szpitale zaczynają strajkować, dołącz IP: 5.6.2D* / *.braun.de 15.05.06, 11:48
      A jeżeli poród jest zgodnie z planem to pacjentka też musi poczekać? Panowie
      lekarze zakończcie tę paranoje bo żyjecie z naszych pieniędzy. Składaliście
      pewną bardzo istotną przysięgę i Wasze problemy nie powinny dotykać pacjentów.
      Szczególnie, że prywatnych wizyt jakoś nie odwołujecie
    • Gość: gosc Re: Kolejne szpitale zaczynają strajkować, dołącz IP: *.leom.ec-lyon.fr 15.05.06, 13:57
      Zdaje sie, ze wszyscy (a w kazdym razie wiekszosc) Polakow bardzo chciala
      wolnego rynku. I od niedawna stal sie on naprawde wolny - wtedy, kiedy otworzyl
      sie wolny rynek PRACY - w UK czy Irlandii. A dla ludzi odpowiednio
      wyksztalconych otwarte sa w zasadzie wszystkie rynki pracy. Wiec raczej
      przestancie pyskowac "lekarze to czy tamto" bo oni po prostu korzystaja z praw
      wolnego rynku: jesli nie spelni sie ich postulatow, po prostu kolejni zaczna
      wyjezdzac. A zapewniam was, ze Europa Zach. przyjmie tych DOBRYCH lekarzy z
      otwartymi rekami. A Polacy beda skazani na partaczy i lapowkarzy, do ktorych
      beda musieli stac w coraz dluzszych kolejkach - ci ktorzy dozyja oczywiscie. I
      tyle wyjdzie z waszego pyskowania. Na Ukraincow itd. raczej bym nie liczyl - po
      co maja przyjechac do lepperowej Polski, jesli z otwartymi rekami przyjma ich
      np. w Niemczech. Dotarlo do was, pyskacze, czy jeszcze sa trudne?
    • Gość: Maluszeczek Re: Kolejne szpitale zaczynają strajkować, dołącz IP: *.qld.bigpond.net.au 15.05.06, 14:04
      Na tyle ile wyceniasz swoje zdrowie i swojej rodziny tyle lekarz winien
      zarabiac. Jak ci nie pasuje to lecz się sam i nie płac skłądki na ubezpieczenie
      • Gość: pawel Re: Kolejne szpitale zaczynają strajkować, dołącz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.06, 14:43
        kiedy w końcu ludzie zrozumieja, ze lekarz to zawód jak kazdy inny, a nie jakies
        powołanie...To jest praca ktora musi byc godziwie wynagradzana i tyle.. a jesli
        tak nie bedzie to nadal wokół nas beda , kolejki, deperacja lekarzy , pacjentów
        i łapówkarstwo..
        • Gość: Joanna Re: Kolejne szpitale zaczynają strajkować, dołącz IP: *.tvsat364.lodz.pl 15.05.06, 15:57
          Nie chodzi o to, że lekarzom nie należy się godziwe wynagrodzenie, bo takowe
          należy się każdemu, ale o to, że strajk nie uderza nawet w najmniejszym stopniu
          w rząd czy parlament, które jako jedyne są władne coś zrobić. Bo jakoś nie
          słyszałam, żeby klinika rządowa też strajkowała. A uderza to w zwykłych ludzi -
          mam oddać lekarzom ze swoich dochodów??? Tylko z czego - sama jestem
          nauczycielką! A jako pacjentka jaki mam wpływ na wynagrodzenie lekarzy? A swoją
          rogą, czy bylibyście Państwo szczęśliwi, gdyby nauczyciele, policjanci, lekarze
          i strażacy zaczęli strajkować naraz? Może trzeba mądrzej wybierać parlament?
    • Gość: zatroskany Re: Kolejne szpitale zaczynają strajkować, dołącz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.06, 17:55
      Winne też jest reforma słuzby zdrowia. te same pieniądze co przed utowrzeniem
      prywatnych klinik i przychodni trafiaja teraz do kilka razy większej liczby
      podmiotów. gdyby nie nyły prywatnych NZOZ więcej pieniędzy zostałoby dla
      państwowych szpitali i przychodni. Jeżeli maja być prywatne szpitale i gabinety
      to pieniądze powinny iść za pacjentem i nieefektywne ZOZ powinny upadać z uwagi
      na brak pacjentów a co za tym idzie pieniędzy.
    • Gość: młody lekarz Ostatni gasi światło!! IP: *.pai.net.pl 15.05.06, 19:01
      śmieszą mnie wasze argumenty!!na co wy liczycie?bo my na to że po6latach
      studiów, po 6latach specjalizacji i 4doktoratu wyjeżdżając za granice na
      konferencje i reprezentując tam POLSKĄ NAUKĘ nie będziemy czuć się jak
      kloszardzi w kontraście z ludźmi nie tylko z niemiec i francji ale także łotwy,
      czech, węgier czy słowacji!!a tak jest teraz!

      na to że ktoś nam zapłaci godziwie za to że daliśmy troche życia temu zawodowi!

      niech któryś z was w większości sfrustrowanych roboli postara się na medycynie
      (takie studia) utrzymać choćby 1rok to inaczej zacznie inaczej śpiewać!!!

      zapamiętajcie sobie jedno my po studiach nie mamy wyboru i musimy odpracować
      pańszczyznę, a naszych rodzin, żon i dzieci nie interesuje że ktoś kto ma 600zl
      i ledwo dyplom zasadniczej nas traktuje jak niewolników, moje dziecko ma dość
      pytania gdzie jest tatuś?!

      i nie łudźcie się, bo ja zrobiłem doktorat i został mi rok specjalizacji(i nie
      wypominajcie mi tego bo moi dziadkowie i rodzice ciężkie sumy płacili w
      podatkach i za materiały i szkolenia abym zdobył to co mam)i nie dam więcej
      robić z siebie ściery przez roszczeniowe społeczeństwo które myśli że wszystko
      się należy!dla mnie i moich kolegów szpitale prywatne i kraje zachodnie jaki i
      czechy czy węgry mają lepszą i ciekawszą ofertę!

      a starsi lekarze tutaj zostaną bo tu juz korzenie ich wrosły, tylko że większość
      profesorów w tym mieście albo właśnie otworzyła albo zaraz otworzy prywatne
      szpitale i tyle ich będziecie widzieć za swoje grosiki!

      nie łudźcie sie że jak duża ilość wyjedzie to tutaj nagle młodzi zostaną...bo MY
      TU NIE CHCEMY W WIĘKSZOŚCI ZOSTAWAĆ JAK W JASYRZE!!

      idąc na te studia nikt z nas nie podpisywał cyrografu na siebie!!

      zrozumcie to...bo jak już będzie za późno to kto was będzie tu
      leczył?pilęgniarek już dawno brakuje, mimo że studia są zapełnione młodymi
      siostrzyczkami tylko one ani myślą tu pracować za jałmużne!!

      ukraincy i inni też nie chca tu przyjeżdżać bo po co im nasz polski cyrk?!poza
      tym jak sie im da uprawnienia które obowiązują od razu w całej eu to też ich
      więcej nie zobaczycie?!

      więc albo posłuchajcie nas albo zacznijcie się uczyć znachorstwa!!!

      bo ostatni z nas tylko wyłączą światło!!
      • Gość: obi 7 Re: Ostatni gasi światło!! IP: *.toya.net.pl 15.05.06, 19:11
        sposobw jaki sie wypowiadasz swiadczy ze jestes totalnym śmieciem
      • Gość: krm Re: Ostatni gasi światło!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.05.06, 20:48
        "niech któryś z was w większości sfrustrowanych roboli postara się na medycynie
        (takie studia) utrzymać choćby 1rok to inaczej zacznie inaczej śpiewać!!!"

        wyszło szydło z worka,
        wielu spośród tych "sfrustrowanych robli" utrzymało się przez pięć lat na
        politechnice studiując informatykę, fizykę, architekturę, mechanikę itp. ciekawe
        czy ty byś się tam utrzymał przynajmniej rok nie jadąc na amfie i innych
        środkach jak to podobno każdy student madycyny robi
        • Gość: młody lekarz Re: Ostatni gasi światło!! IP: *.pai.net.pl 15.05.06, 21:43
          człowieku piszesz takie bzdury że aż się w głowie nie mieści!u mnie na roku
          znałem jedną osobę która koksowała, wyleciała po 1roku bo organizm i portfel nie
          wytrzymał!znajdź mi osobę co wytrzma ćpanie przez 6lat studiów, kolokwium co
          2-3tygodnie, a do 4roku tzw. sesja ciągła czyli uczysz się non-stop!!

          osoby co znam z politechniki uczyły sie dwa razy do roku, tylko na sesje i potem
          balowały...więc nie kłam!sami jak mówią by sie wypalili na wydziale
          lekarskim!nie masz pojęcia to nie mów o tym!tym bardziej gdy chodzi o
          architekture...więcej "wyjaranej gandzi" nie było chyba nigdzie niż wśród tych
          ludzi!a na mechaniczny z mojej szkoły poszli ci co nie dostali się nigdzie indziej!

          a o sfrystrowanych robolach piszę jako o ludziach nie po studiach ale o tych co
          zza łopaty wykrzykują na lekarzy najwięcej!

          słuchajcie sprawa jest prosta....poczekajcie pare lat i zobaczycie kto i za
          jakie pieniądze będzie was leczył!większość moich znajomych jak nawet zostanie w
          tym kraju to poprosi od was ładną sumę za swoje uługi w prywtanym szpitalu,
          wtedy się zastanowicie gdzie byliście wy i wasz socjalistyczny rząd!
    • Gość: Rebel Szkoda gadać!!! IP: *.retsat1.com.pl 15.05.06, 20:02
      Z lekarzami nie ma co gadać. Oni nie mają konkretnego planu na reformę służby
      zdrowia. A ich pomysł nie trafia w rząd tylko w przeciętnych, jak wy to
      wypisujecie tutaj "roboli". Uważacie się za panów świata bo skończyliście
      medycynę. Tyle, że większość z was nie potrafi wyleczyć najprostszych
      dolegliwości. Ci najlepsi już pracują w prywatnych klinikach i olewają państwową
      służbę zdrowia (co najwyżej pracują tam dorywczo - i tu i tu mają tłumy
      pacjentów) albo siedzą na niezłych praktykach za granicą. I nie strajkują bo nie
      mają po co. Więc strajukują łapówkarze, aferzyści i niedouczeni. Nie odgrażajcie
      się, że wyjedziecie bo jakby was chcieli to już by was nie było.

      G..... mnie obchodzi godziwe wynagrodzenie wg Hipokratesa bo jeszcze musicie
      wziąć pod uwagę zasadę, że "jaka praca taka płaca". Liczba błędów lekarskich i
      afer, z których wniosków śię nie wyciąga, a samo środowisko nie potrafi się
      oczyścić z "plew" świadczy dobitnie, że zarabiacie GODZIWIE.

      "Lekarz to zawód a nie powołanie". Bzdura - lekarz to zawód i powołanie. Dobry
      lekarz lubi to co robi zna się na tym i jest w tym dobry i chce być coraz lepszy
      i nie wyobraża sobie żeby robić coś innego - to powołanie. Zawód bo się do tego
      przygotowywał. Wtedy mamy doczynienia ze świetnym lekarzem - polecanym przez
      innych innym itd. Oni się nie martwią i tak zarabiają. Wjaki sposób? Czytaj wyżej.

      Zgadzam się ze stwierdzeniem, że strajk trafia w najbiedniejszych obywateli a
      nie w rząd. I jeszcze dziwicie się, że ludzie na was wrzucają na forach.
      Sytuacja (oceniając wasze wypowiedzi) dobitnie dowodzi, że jesteście kujonami od
      A do Z i nic ponadto. Zero logicznego myślenia i wyciągania wniosków no i brak
      szcunku do pacjentów. Zapominacie, że bez pacjentów nie mielibyście co robić.
      To niezła myśl żeby wszyscy zajęli się znachorstwem i poszli na studia medyczne
      - tyle że wtedy wogóle nie ma sensu dawać wam podwyżek bo nie będziecie
      potrzebni gdyż każdy pomoże sobie sam albo w rodzinie. (Może nierealna sytuacja
      ale doskonale obrzuje postulaty paru lekarzy z forum i moją opinię o braku logiki).

      Powodzenia lekarze, może dostaniecie te swoje podwyżki i wreszcie szczęśliwie
      wrócicie do swojej pracy, kopert, 3 etatów i marudzenia jak jest źle.
      Pacjentów uprzedzam przysłowiem "apetyt rośnie w miarę jedzenia".
    • Gość: Hipokrates Przysięga Hipokratesa IP: *.retsat1.com.pl 16.05.06, 07:55
      Przysięga Hipokratesa

      Przysięgam na Apollona lekarza, na Asklepiosa, Hygieje, i Panaceje oraz na
      wszystkich bogów i boginie, biorąc ich na świadków, że wedle mej możności i
      rozeznania będę dochowywał tej przysięgi i tych zobowiązań.

      Mistrza mego w tej sztuce będę szanował na równi z rodzicami, będę się dzielił z
      nim mieniem i na żądanie zaspokajał jego potrzeby: synów jego będę uważał za
      swoich braci i będę uczył ich swej sztuki, gdyby zapragnęli się w niej
      kształcić, bez wynagrodzenia i żadnego zobowiązania z ich strony; prawideł,
      wykładów i całej pozostałej nauki będę udzielał swym synom, synom swego mistrza
      oraz uczniom, wpisanym i związanym prawem lekarskim, poza tym nikomu innemu.
      Będę stosował zabiegi lecznicze wedle mych możności i rozeznania ku pożytkowi
      chorych, broniąc ich od uszczerbku i krzywdy.

      Nikomu, nawet na żądanie, nie dam śmiercionośnej trucizny, ani nikomu nie będę
      jej doradzał, podobnie też nie dam nigdy niewieście środka poronnego. W
      czystości i niewinności zachowam życie swoje i sztukę swoją.

      Nie będę operował chorych na kamicę, pozostawiając to ludziom zawodowo
      stosującym ten zabieg.

      Do jakiegokolwiek wejdę domu, wejdę doń dla pożytku chorych, nie po to, żeby
      świadomie wyrządzać krzywdę lub szkodzić w inny sposób, wolny od pożądań
      zmysłowych tak wobec niewiast jak i mężczyzn, wobec wolnych i niewolników.

      Cokolwiek bym podczas leczenia, czy poza nim, z życia ludzkiego ujrzał, czy
      usłyszał, czego nie należy na zewnątrz rozgłaszać, będę milczał, zachowując to w
      tajemnicy.

      Jeżeli dochowam tej przysięgi, i nie złamię jej, obym osiągnął pomyślność w
      życiu i pełnieniu tej sztuki, ciesząc się uznaniem ludzi po wszystkie czasy;
      jeżeli ją przekroczę i złamię, niech mnie los przeciwny dotknie.

      -------------------------------------------------------------------------------
      Gdzie tu jest coś o wynagrodzeniu. Jest tylko oo szcunku, a wy lekarze go
      tracicie - łamiąc w ten sposób przysięgę i to nie tylko w tym punkcie.
      • Gość: g@mdan Re: Przysięga Hipokratesa IP: *.widzew.net / *.widzew.net 16.05.06, 21:18
        W ostatnim akapicie.
        "... obym osiągnął pomyślność w życiu..."

        A pomyśl o tej sprawie tak: lekarze są zmuszeni łamać przysięgę Hipokratesa, aby
        skłonić władze do podjęcia działań w kierunku naprawy chorego systemu opieki
        zdrowotnej. Wszelkie inne sposoby okazały się nieskuteczne.
        • Gość: Hipokrates Ostatni akapit IP: *.retsat1.com.pl 17.05.06, 07:42
          Całość ostatniego akapitu brzmi:
          "Jeżeli dochowam tej przysięgi, i nie złamię jej, obym osiągnął pomyślność w
          życiu i pełnieniu tej sztuki, ciesząc się uznaniem ludzi po wszystkie czasy;
          jeżeli ją przekroczę i złamię, niech mnie los przeciwny dotknie."

          Czyli trzeba dochować przysięgi żeby mieć pomyślność (co nie oznacza godziwych
          zarobków ale szczęście, szacunek, uznanie w społeczeństwie i wywyższanie przez
          pacjentów lekarzy nad znachorów). Ponieważ lekarze od wielu lat łamią przysięgę
          i kryją się nawzajem więc spęlnia się jej druga część, czyli dotyka was los
          przeciwny w postaci braku podwyżek, spadku uznania społecznego dla lekarzy i
          coraz większe uznanie na znachorów (bez urazy dla nich), obniżenie prestiżu
          zawodu lekarza.

          Aczkolwiek w całym tym akapicie nie ma nic o godziwości zarobków, choć
          przyjmując idee, że mamy kapitalizm to najpierw sami oczyśćcie swoje środowisko
          z tych, którzy popełniają ogrmone błędy i szkodzą pacjentom (niech się douczają)
          oraz złapówkarzy (sami doskonale wiecie kto u was bierze i ile), a wtedy możecie
          mówić o pomyślności. Bo w końcu państwo ma topić kasę skoro lekarze łamiąc
          wszystkie akapity tej przysięgi od lat świetnie sobie radzą. Cóż wyjdźcie
          wszyscy na plac, symboliczcie odnowcie przysięgę i zobowiążcie się do nie brania
          łąpówek i nie szkodzenia pacjentom (w szerokim rozumieniu tego sformułowania) to
          może ktoś wam uwierze a rząd pochyli się nad postulatami zaś społeczeństwo
          zacznie was szanować i wróci wszystko do normy.
          • Gość: g@mdan Re: Ostatni akapit IP: *.widzew.net / *.widzew.net 19.05.06, 00:07

            Lekarze przez 60 lat po wojnie działali z dochowaniem zasad przysięgi Hipokratesa.
            I co?
            Tyrają po całych nocach. Pracują 30 i więcej godzin non stop. Zarabiają na
            poziomie niedouczonych roboli.
            Władza udaje, że problemu nie ma. Bezmózgowi pacjenci roszczą pretensje do
            wszystkiego za darmo.
            Czyli lekarze się wywiązali, ale pomyślności nie mają.
            A więc zdesperowani sięgają po narzędzie ostateczne - protest.
            Nie pieprz o prestiżu, bo nim za czynsz nie zapłacisz.
            Mamy kapitalizm, a tu wszystko ma swoją cenę. Porada lekarska też. Nie masz kasy
            lub ubezpieczenia to nie licz na operację. Chyba że wykona ją stażysta.
            W kapitalizmie zasady wolnego rynku ustalają kto zostaje, a kto wypada za burtę.
            Doceń więc pozostałości socjalizmu w polskiej opiece zdrowotnej.
            Tylko prymityw nie rozumie prostych praw socjologicznych, które rządzą
            zależnościami na linii roszczeniowo nastawione społeczeństwo - niewydolna
            finansowo i organizacyjnie służba zdrowia. Łapówkarstwo to nie przyczyna zła,
            ale efekt niedostatku podaży nad popytem.
            To skrajna naiwność apelować o naprawę moralną lekarzy, gdy wokół tyle
            prostactwa, oszustwa i normalnej zgnilizny politycznej.
            Społeczeństwo zacznie szanować lekarzy przede wszystkim wtedy, gdy na własnej
            kieszeni przekona się ile kosztuje leczenie.
            I co ma wrócić do normy? Ten dotychczasowy bałagan.
            Hipokratesie! Myśl!
            • Gość: Hipokrates Re: Ostatni akapit IP: *.retsat1.com.pl 19.05.06, 08:11
              Jesteś lekarzem więc nie pieprz o socjologii bo nie masz o tym pojęcia -
              szczególnie rypiąc zasady z ekonomii. Nie nauczyli cię na studiach ani
              socjologii ani ekonomii tylko jak leczyć ludzi więc się tym zajmuj.
              Poziom Łapownictwa w polskiej służbie zdrowaia jest łamaniem przysięgi
              Hipokratesa i przyczyną wszelkiego zła z tego tytułu, że większość pacjentów nie
              chce żeby wam dać podwyżkę bo bierzecie łapówki i to niemałe, czyli uważa, że
              państwowa służba zdrowia i tak jest prywatną. Wielu pacjentów ma ale do metod
              waszego leczenia i ich skuteczności. Co skłania ich do nie dania wam podwyżek.
              Co do socjologii to wiec że frustracja rodzi agresję. U was już zrodziła. Tyle
              że u pacjentów sfrustrowanych odwoływanymi wizytami itd też doprwadzi to do
              agresji i wy dostaniecie podwyżkę ale przez długi czas bedziecie się barować z
              "agresywnymi" pacjentami, którzy mają dla was zero szacunku i będzie wystarczyła
              jedna afera z łąpówką aby rozpętać "wojnę". To jest podstawa socjologii.
              Odnowa moralna ma polegać na tym, że jak już dostaniecię tę podwyżkę i może
              następne to żebyście przestali brać w łapę.
              Kapitalizm wymaga - efektywności w działaniu. Co każdy pacjent powie że wasze
              takie nie jest. No chyba że omawiamy pracę takich sław jak Religa-lekarz czy
              innych wielkich profesorów. Od razu masz odpowiedź dlaczego oni mają swoje
              tytuły i tłumy pacjentów po 100 zł za wizytę. I nie pieprz o kapitaliźmie bo w
              Polsce jesteśmy na początku demokracji i tkwimy w zasadach krwiożerczego
              kapitalizmu i może za 20 lat sytuacja się ustabilizuje do poziomu dzisiejszych
              krajów Europy Zachodniej.
              A skoro tak cenisz sobie socjologie to Elias napisał że będzie trzeba ok 5
              pokoleń żeby było dobrze po reformie ustroju. Z demografii - jedno pokolenie to
              20 lat. Z matematykii - 5*20=100 lat. Czyli dobrze będzie w 2089 roku.
              Samym prestiżem czynszu nie opłacisz tyle ze to za prestiżem idą pieniądze. A
              wasz prestiż ulega obniżeniu,na co sami pracujecie.
              Pewnie że "plew" jest w każdym środowsku zawodowym i do każdego jest przytyk o
              łapownictwo itd., tyle że na tym forum rozpatrujemy lekarzy. Jeśli będzie
              kwestia prawników, sędziów itd. to wtedy w tej kwestii porozpatruję ich. ale na
              razie piszę o was. I to jest typowo polskie myślenie socjalistyczne - u nas jest
              dobrze bo inni są gorsi. Zacznijcie myśleć, że chcecie być najlepszym zawodem,
              środowiskiem, które nie ma sobie nic do zarzucenia i do którego o nic nie można
              się czepić. Nie jesteście odrębną grupą społeczną tylko powiązaną z wieloma
              innymi to też podstawa socjologii.
              I co pewnie ci łyso prymitywie socjologiczny.
              Sam pomyśl tyle że metodą demokratyczno-liberalno-kapitalistycznie a nie jak do
              tej pory socjalistycznie-komunistycznie-roszczeniowo-krwiożerczo kapitalistycznie.
              • Gość: g@mdan Apelowałem: myśl! A Ty co? IP: *.widzew.net / *.widzew.net 21.05.06, 14:30

                > Jesteś lekarzem więc nie pieprz o socjologii bo nie masz o tym pojęcia -
                > szczególnie rypiąc zasady z ekonomii. Nie nauczyli cię na studiach ani
                > socjologii ani ekonomii tylko jak leczyć ludzi więc się tym zajmuj.

                Nic o mnie nie wiesz. I niech tak zostanie.


                > większość pacjentów nie
                > chce żeby wam dać podwyżkę bo bierzecie łapówki i to niemałe

                Nieprawda. Sprawdź w prasie i w necie wyniki aktualnych badań opinii społecznej.
                Tu reprezentujesz jedynie opinię własną i jako biegły w socjologii wiesz zapewne
                jak takie zjawisko się nazywa.

                > u pacjentów sfrustrowanych odwoływanymi wizytami itd też doprwadzi to do
                > agresji i wy dostaniecie podwyżkę ale przez długi czas bedziecie się barować z
                > "agresywnymi" pacjentami, którzy mają dla was zero szacunku i będzie
                > wystarczyła
                > jedna afera z łąpówką aby rozpętać "wojnę". To jest podstawa socjologii.

                Proponuję abyś martwił się o siebie, a nie o innych. Socjologia też ma na to
                własne określenie.

                > Odnowa moralna ma polegać na tym, że jak już dostaniecię tę podwyżkę i może
                > następne to żebyście przestali brać w łapę

                W tym punkcie poglądy mamy całkowicie zgodne. Ale ja uważam, że sama podwyżka
                płac nie wystarczy. Trzeba jednocześnie zmienić zasady funkconowania całego
                systemu ochrony zdrowia. Optymistyczne jest, że sam Minister Zdrowia to rozumie.

                > Kapitalizm wymaga - efektywności w działaniu. Co każdy pacjent powie że wasze
                > takie nie jest. No chyba że omawiamy pracę takich sław jak Religa-lekarz czy
                > innych wielkich profesorów. Od razu masz odpowiedź dlaczego oni mają swoje
                > tytuły i tłumy pacjentów po 100 zł za wizytę. I nie pieprz o kapitaliźmie bo w
                > Polsce jesteśmy na początku demokracji i tkwimy w zasadach krwiożerczego
                > kapitalizmu i może za 20 lat sytuacja się ustabilizuje do poziomu dzisiejszych
                > krajów Europy Zachodniej.

                O kapitalizmie zacząłeś Ty. Obaj wiemy, że kapitalizmu w społecznej służbie
                zdrowia nie ma. W 1989 r. w trakcie transformacji ustrojowej ze wsząd słychać
                było głosy, że potrzeba 20 lat na naprawę państwa ( w tym też opieki
                zdrowotnej). Już minęło 16 lat. Odnoszę wrażenie, że to są lata zmarnowane.

                > za prestiżem idą pieniądze

                Tak, ale tylko w systemie opartym na wolnym rynku. W publicznej służbie zdrowia
                masz kolejki, bałagan, niski poziom diagnostyki i leczenia itd. A wszystko
                dlatego, że jest duży popyt, a mała podaż. Pula kasy jest stała i brak bodźca
                finansowego, aby pracownicy sł. zdrowia pracowali lepiej. Lekarz cieszący się
                uznaniem pacjentów (są takie wyjątki) i prestiżem więcej kasy nie zarobi.
                To nie ekonomia. To fakty.

                > I to jest typowo polskie myślenie socjalistyczne - u nas jest
                > dobrze bo inni są gorsi. Zacznijcie myśleć, że chcecie być najlepszym zawodem,
                > środowiskiem, które nie ma sobie nic do zarzucenia i do którego o nic nie można
                > się czepić.

                Sądzę, że lekarze właśnie tak myślą. Nawet podjęli działania. Chcą zmian na
                lepsze. Dla siebie i dla pacjentów. A tacy obywatele jak Ty nie chcą zmian, bo
                krytykują działania lekarzy.

                > Nie jesteście odrębną grupą społeczną tylko powiązaną z wieloma
                > innymi to też podstawa socjologii.

                Tego toku myślenia nie potrafię zrozumieć. Chyba zmiany w sł. zdrowia muszą być
                elementem całego systemu zmian w państwie polskim. To system naczyń połączonych.
                Lekarze mają się naprawić, a wszystko wokół nie. Przecież lekarze nie są odrębną
                grupą społeczną. Zaprzeczasz sam sobie. Czytaj co piszesz.

                > I co pewnie ci łyso prymitywie socjologiczny.

                Obelgi są wyrazem bezsilności. Nie zaniżaj poziomu tego forum.
                • Gość: Hipokrates Re: Apelowałem: myśl! A Ty co? IP: *.retsat1.com.pl 23.05.06, 07:19
                  Od obelg zacząłeś ty, więc się nie dziw.

                  Nie wiem o tobie nic i pewnie dobrze ale to działa i w drugą stronę.

                  Lekarze chcą lapiej dla pacjentów - dobre żarty - szczególnie żeby pacjenci
                  dopłacali do wizyt i pobytu w szpitalu - to działanie na niekorzyść pacjentów.

                  Co do prywatyzacji służby zdrowia to mamy za biedne społeczeństwo.

                  Zmiany w NFZ wcale nie muszą dać dobrych zmian gdze indziej, a wręcz odwrotnie.
                  Tyle że w Polsce od lat wprowadza się zmiany tylko po to żeby je wprowadzić, a
                  nie zastanawia się nad konsekwencjami <patrz kasy chorych i NFZ>

                  "Nie martw się o innych" - dam Ci dobrą radę - trochę ampatii a może zrozumiesz
                  obie strony

                  Sama zmiana prawa i systemu służby zdrowia nie wyeliminuje łapówek - na co ty
                  liczysz. To musi wyjść od środowiska lekarskiego, że samo zdecyduje się nie
                  brać. Ale w to wątpie. 200 lat historii łapownictwa w Polsce będzie ciężkie do
                  wyplenienia.

                  Poglądy momentami masz słuszne ale pewnie sprawdzą się za 50 lat. Z kapitalizmem
                  nie ja zacząłem tylko pare innych osób na tym forum. Tak tak 20 lat po
                  przemianie będzie dobrze - rany stary i ty w to wierzysz - tyle że ci co to
                  mówioli to już nie rządza i mają się dobrze. Żeby było dobrze (ale nie za 4 lat)
                  musi się zmienić sposób myślenia społeczeństwa i władzy rządzącej. Ale Ci w
                  swoich decyzjach muszą iść do przodu a nie wstecz.
                  • Gość: g@mdan Re: No to teraz bez obelg. IP: *.widzew.net / *.widzew.net 23.05.06, 20:14
                    Piszesz:
                    > Lekarze chcą lapiej dla pacjentów - dobre żarty - szczególnie żeby pacjenci
                    > dopłacali do wizyt i pobytu w szpitalu - to działanie na niekorzyść pacjentów.

                    Nadal patrzysz przez pryzmat socjalizmu. Najbardziej na niekorzyść pacjentów
                    działa, zapisane w Konstytucji, prawo do "wszystkiego natychmiast i za darmo".
                    Wiesz zapewne, że nie ma ani wszystkiego, ani za darmo, ani natychmiast. Państwa
                    na to nie stać. Państwa czyli nas.
                    Dlatego wprowadzenie minimalnych nawet opłat pociągnie za sobą ścisłe określenie
                    za co dopłacasz. Wtedy masz prawo do reklamacji. Płacisz - wymagasz. Ten co
                    bierze kasę musi się wywiązać. Inaczej kasa do zwrotu. Co tu jest niekorzystne
                    dla pacjentów? Może się okazać, że masz poradę lekarza za np. 10 zł. Teraz nie
                    płacisz i musisz czekać albo idziesz prywatnie i płacisz min. 50 zł.

                    > Co do prywatyzacji służby zdrowia to mamy za biedne społeczeństwo.

                    Zgoda. Pełna prywatyzacja jest kosztowna społecznie. Ale są przecież rozwiązania
                    pośrednie. To zrobili Czesi, Słowacy. Można stworzyć autorski system, ale można
                    skorzystać z doświadczeń innych. W ramach UE dostaniemy doradztwo za darmo.
                    Potrzebna jest tylko wola polityczna.

                    > "Nie martw się o innych" - dam Ci dobrą radę - trochę ampatii a może
                    > zrozumiesz obie strony

                    Chyba empatii. Rozumiem obie strony, co staram się udowodnić.

                    > Sama zmiana prawa i systemu służby zdrowia nie wyeliminuje łapówek - na co ty
                    > liczysz. To musi wyjść od środowiska lekarskiego, że samo zdecyduje się nie
                    > brać. Ale w to wątpie. 200 lat historii łapownictwa w Polsce będzie ciężkie do
                    > wyplenienia.

                    Oczywiście, że nie liczę na zmiany natychmiast. To musi potrwać. Ale to nie jest
                    kwestia decyzji własnej "środowiska". Kurde! Znowu socjologia.
                    Zastanów się - za co dajesz łapówkę? Za ominięcie kolejki, za przychylność, za
                    poczucie pewności, że Cię nie oleją itp. Czyli za sprawy, które Ci się niby
                    należą, ale nie masz pewności. Bo wiesz, że lekarzom i pielęgniarkom płacą
                    grosze, więc chcesz im to zrekompensować (świadomie albo nie), a przy tym
                    zabezpieczyć siebie lub swoich bliskich.
                    Na Zachodzie lekarze nie biorą łapówek. Dlaczego? Bo nie trzeba omijać kolejek.
                    Bo przychylność jest zagwarantowana. Bo jest pewność.
                    Bo lekarze i pielęgniarki szanują swoją dobrze płatną pracę.
                    Łapówki same znikną. Tak jak już nie dajesz łapówki w sklepie za lodówkę czy
                    meble. Nie dajesz, ale nie dlatego, ze sklepikarze sami zadecydowali, że nie
                    będą brać. Chwytasz?

                    > musi się zmienić sposób myślenia społeczeństwa i władzy

                    Twój sposób myślenia (mam nadzieję) już się zmienił.
                    Pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka