Dodaj do ulubionych

Nie chce mi się dzisiaj z nikim kłócić, dlatego

23.05.06, 10:26
nie wpiszę się do wątku o ś.p. K. Górskim (bo niektórym tam odbija palma), ani
do wątku o ubezpieczeniach zabytków (bo padło tam sławetne "róbta co chceta"),
ani do wątku o uwodzicielu cudzych żon (bo to niewiernym żonom trzeba by
przetrzepać skórę, a nie jurnemu południowcowi), ani do wątku o debilnych
pracodawcach (bo już pare razy wypowiadałem się na ten temat), ani do wątku o
oszukańczych hipermarketach (bo nie ma tam nic odkrywczego). W związku z tym,
życzę wszystkim miłego dnia oraz wszelkiego powodzenia. Dziękuję państwu.
Obserwuj wątek
    • wredna.suka Re: Nie chce mi się dzisiaj z nikim kłócić, dlate 23.05.06, 10:29
      Dziękujemy.
      • big_news Re: Nie chce mi się dzisiaj z nikim kłócić, dlate 23.05.06, 10:41
        Płoszę bałdzo.
    • bubot Re: Nie chce mi się dzisiaj z nikim kłócić, dlate 23.05.06, 10:30
      nie zgadzam się
    • Gość: aaa202 Żal mi wątku o włoskim ogierze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.06, 10:30
      może pralkę by mi naprawił? bo mąż nie umie.
      ;)
      • wredna.suka Re: Żal mi wątku o włoskim ogierze 23.05.06, 10:31
        Ja bym chciała zobaczyć jego owłoioną klatę :D
        • Gość: aaa A ja plecy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.06, 10:31
          • wredna.suka Re: A ja plecy 23.05.06, 10:32
            Aż boję sę zejść myślami niżej :D
            • Gość: aaa Zdążyłaś zanotować numer? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.06, 10:38
              • wredna.suka Re: Zdążyłaś zanotować numer? 23.05.06, 10:38
                Nie :(
                • Gość: aaa Pst! pst! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.06, 20:55
                  509-061-803 używany na terenie Polski

                  00393-475-603-964 poza Polską.

              • wredna.suka Ale ale.. 23.05.06, 10:39
                Załóżmy wątek...
                Widzialam Twoj numer nie zdarzylam zanotowac. Odezwij sie!!
                • Gość: aaa Zresztą ich było dwóch: szybki i wolny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.06, 10:42
                  obaj łasi na cudze żony. A cudze żony, wiadomo, niczym przeterminowany ser w
                  markecie, leżą w oczekiwaniu na wzięcie.
                  • wredna.suka Re: Zresztą ich było dwóch: szybki i wolny 23.05.06, 10:43
                    To ja nie mam szans, żoną nie jestem...
                    Ech...
                    • big_news Re: Zresztą ich było dwóch: szybki i wolny 23.05.06, 10:45
                      Za to możesz uwieść jakiegoś żonatego. Jak którykolwiek na Ciebie poleci.
                      • Gość: aaa Jakby jaki poleciał, to bym go uwiezła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.06, 10:46
                        • big_news Re: Jakby jaki poleciał, to bym go uwiezła 23.05.06, 10:49
                          Już to widzę: oniemiały z zaskoczenia facet, uwięźnięty żelaznym uściskiem
                          ponętnych białych ud;)
                          • Gość: aaa202 Rzeczywiście, nie chce Ci się kłócić IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.06, 10:51
                            bo masz raczej coś jakby... tarło, albo jeszcze lepiej?;)
                            • big_news Re: Rzeczywiście, nie chce Ci się kłócić 23.05.06, 10:52
                              Hehehe, dużo lepiej:)
                              • longeta rzeczywiście nikt... 23.05.06, 10:55
                                się nie kłóci!
                                • mag.gie Re: rzeczywiście nikt... 23.05.06, 10:58
                                  ja jestem dziś peace&love&ziew i nie będę się kłócić!
                              • Gość: aaa Brawo! Zuszek! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.06, 10:57
                                a mnie wątek z Rockym Balboa wytli...
                                • big_news Re: Brawo! Zuszek! 23.05.06, 11:04
                                  Lepszy wycięty Włoski Ogier Balboa, niż wyrostek;)
                                  • Gość: aaa Bądź wycięty numer IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.06, 11:05
                                    mężowi
                                    • big_news Re: Bądź wycięty numer 23.05.06, 11:06
                                      A zasłużył sobie na to, Rogacz Jeden?
                                      • aaa202 Rogaś z Doliny Roztoki 23.05.06, 11:12
                                        nie ma ludzi bez winy;)
                                        ten włoch był w indesitu, a moja pralka od pewnego czasu pobiera proszek wraz z
                                        płynem do płukania, który powinien być wlewany do ostatniego płukania.
                                        efekt: muszę powtórnie dolewać płynu, czatować na ostatnie płukanie (które
                                        przypomina radę "wysiądziesz na przedostatnim przystanku przed krańcówką"
                                        dawaną osobie, która nie zna trasy).
                                        mówię chłopu: zrób coś z tym! a on: to ty w tym domu sprzęty naprawiasz! a ja:
                                        to ty pierz!
                                        rozmawiamy tak czule już od paru miesięcy.
                                        Powiedz mi, CZY TO NIE JEST WYSTARCZAJĄCA WINA????;)
                                        • big_news Re: Rogaś z Doliny Roztoki 23.05.06, 11:42
                                          Mówię: To tylko i wyłącznie Twoja wina! Trzeba było wyjść za mechanika, nie
                                          byłoby kłopotu. Co do płynu do płukania, to aby uniknąć jego strat, należy
                                          wlewać go jedynie przed końcowym procesem prania. Jak to wyczuć? Należy nastawić
                                          budzik. Jak wyczuć w którym momencie ma zadzwonić? Nic prostszego. Trzeba tylko
                                          poświęcić odrobinę czasu wpatrując się w pralkę. Uzbroić się w stoper, notatnik
                                          i ołówek. Notować dokładnie czas wykonywania przez pralkę poszczególnych
                                          czynności. Od poboru wody, poprzez pranie wstępne, dalej pranie zwykłe, płukanie
                                          i wreszcie wirowanie. Odnotować na kolejnych stroniczkach notesu różne programy,
                                          w które wyposażona jest pralka. Oddzielnie pranie z wykorzystaniem gotowania, na
                                          innej stronie pranie zwykłe, jeszcze w innym miejscu pranie tkanin delikatnych.
                                          Kolejne strony zajmą czasy prania w temperaturze 90°C, w 60°C, w 40°C i 30°C.
                                          Można przy tej okazji odnotować dziwne zachowania pralki (jakieś wstrząsy,
                                          buczenia itp.), a to w celu przewidzenia kolejnych jej zaskakujących wybryków i
                                          przyszłych usterek. Dla uatrakcyjnienia sobie dość monotonnej obserwacji pracy
                                          pralki, można do jej bembna zapakować kota, niewielkiego psa lub
                                          rozwrzeszczanego dzieciaka, którego na czas zakupów podrzuciła nam nielubiana
                                          sąsiadka. Kiedy już wszystkie procesy pracy pralki szczegółowo opiszemy i
                                          będziemy mieli pewność, że takie to, a takie pranie trwa tyle to, a tyle czasu,
                                          możemy w przypadku prania krótkiego, zamiast budzika użyć kuchennego minutnika.
                                          Pozwoli to wykonać przy pomocy jednego urządzenia, dwie pożyteczne prace, tj.
                                          zrobimy pranie, a jednocześnie upiecze się nam np. ciasto proszkowe lub sernik z
                                          bakaliami. Miłej obserwacji fascynującej pracy pralki automatycznej życzę.
                                          • Gość: aaa202 Nie wiem, Bigu, skąd to wszystko wiesz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.06, 12:02
                                            ale zaczynam się domyślać, kto mnie podgląda przez okno.

                                            przerobiłam to wszystko poza kotem i dzieciakiem.

                                            Jednak ze skrupulatności opisu i długości postu wnoszę, że nie masz dzisiaj
                                            tarła, nie rób forumowiczów w konia.

                                            Zauważ jednak, że czas trwania poszczególnych faz prania może zależeć od takich
                                            czynników jak: pierwotna temperatura wody, ilość prania, ciężar wsadu, rodzaj
                                            włókien (od którego może przecież zależeć tempo nagrzewania się zawartości
                                            pralki). Czas wypompowywania wody również zależy od tego, co jest zamoczone -
                                            włókna sztuczne oddają wodę od razu, bawełna naciąga i trzeba z niej ją
                                            wyciskać siłą odśrodkową. To wszystko powoduje takie zafałszowanie wyników, że
                                            przewidzenie ostatniego płukania graniczy z niemożliwością.

                                            Co do praktycznych sugestii matrymonialnych: gdybym wyszła za mechanika, kto by
                                            mi naprawiał komputer?
                                            Zresztą, niepotrzebnie się moderuję. Męża można mieć jednego, ale konkubentów
                                            dowolną ilość. Tylko czy to nie zwiększy mi ilości prania?

                                            No i jeszcze coś: zauważyłam, że obserwacja prania angażuje mój intelekt w
                                            równym stopniu, co oglądanie telewizji. Czyli w niewielkim.
                                            • big_news Re: Nie wiem, Bigu, skąd to wszystko wiesz 23.05.06, 12:17
                                              Nikogo w konia nie robię. Tarło tarłem, ale nie da się bez końca i przerw trzeć
                                              na okrągło. W związku z tym, że jesteś niewątpliwie o niebo lepszym ekspertem
                                              ode mnie w dziedzinie: pralka automatyczna, jej parametry techniczne,
                                              wykorzystanie materiałów w pełnej gamie jakościowej i kolorystycznej oraz jej
                                              atrakcyjność słuchowo-wizualna, proponuję abyś miast dokonywać dokładnych
                                              pomiarów czasowo-teperaturowo-strukturowo-organoleptycznych, użyła proszku do
                                              prania skomponowanego łącznie ze sproszkowanym płynem (ciekawe, sproszkowany
                                              płyn) do płukania. O ile wiem, są takie dostępne w sklepach chemicznych. Co do
                                              Twoich dylematów, które dotyczą roztrzygnięcia problemu posiadania męża z
                                              odpowiednimi do aktualnej sytuacji umiejętnościami, to nie odważę się proponować
                                              czegokolwiek. Będąc świadomym tego, że jak tylko żona będzie chciała, to z
                                              każdego chłopa, nawet anioła z czternastoma fakultetami w ręku, z urodą Adonisa,
                                              człowiekiem gołębiego serca i z zaradnego ponad miarę dorobkiewicza, zrobi
                                              ciamajdę, nieudacznika, ofermę losu i wyposażonego w okazałe poroże pośmiewisko
                                              kolegów, sąsiadów i nieznajomych. Zatem wszystko w Twoich rękach, które to
                                              rączuchny nie są już, jak to drzewiej bywało, wykorzystywane min. do tego, aby
                                              nimi wielogodzinnie trzeć mężowską koszulinę na tarce ustawionej w balii. Słowem
                                              nie jest tak źle, moja miła pani:)
                                              • Gość: aaa202 Amen, miły panie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.06, 12:25
                                                A co z żonami, które niedorajdę, ciamajdę, ofermę, pierdołę, maminsynka i
                                                nieudacznika przerabiają na zaradnego Adonisa z fakultetami i podniebnymi
                                                dochodami, a po przeróbce już im się nie podoba?
                                                Hę?
                                                • big_news Re: Amen, miły panie. 23.05.06, 12:31
                                                  A to są w ogóle takie?! Ale, ponieważ dzisiaj nie chcę się z nikim kłócić, więc
                                                  przyjmuję do wiadomości, że chodzą po tym łez padole tak niezwykłe istoty. Amen!:)
                                                  • aaa202 Tak, Syzyfki urodzone. 23.05.06, 12:41
                                                    chodzą, przerabiają i wypuszczają. potem łapią następnego, wtaczają na górę i
                                                    bach! puszczają dziada.

                                                    Ja się do nich nie zaliczam, to ja jestem puszczana;)

                                                    puszczana - 'z puszczy'?
                                                  • big_news Re: Tak, Syzyfki urodzone. 23.05.06, 12:48
                                                    Ufff! Szczęście, że dałaś to objaśnienie! Jeszcze gotów byłbym pomyśleć coś
                                                    nieobyczajnego. A kiedyś byłem gdzieś pod Kielcami (w Chęcinach, czy jakoś tak)
                                                    i tam mi opowiadali o tamtejszym Syzyfie. Ale to facio miał być. Patrzcie
                                                    państwo, co to się na tym świecie porobiło! Teraz chłop to nawet posyzyfić sobie
                                                    nie może. Wszystko nam te bestyjki odebrały;)
                                                  • Gość: aaa202 Posyzyfić nie, ale nasyfić każdy chętny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.06, 13:00
                                                    nie wiem, czy zauważyłeś, ale dałeś się trochę sprowokować tym kuśki
                                                    niestojeniem. że niby nikomu na jakiś widok, że medycyna itd.
                                                    winieneś odpowiedzieć: tak, nie staje.
                                                  • big_news Re: Posyzyfić nie, ale nasyfić każdy chętny 23.05.06, 13:06
                                                    Zauważyłem i biję się w piersi. Ale to też trochę z mojej miłości do bliźniego.
                                                    Bo wprawdzie leciuteńko zakłócił mój dzisiejszy błogi stan i w pierwotnym
                                                    odruchu zaświerzbiły mnie paluchy, ale już po chwili pomyślałem, że może moja
                                                    propozycja nie jest taka od rzeczy, bo kto wie, a jeżeli sprawiłbym temu komuś
                                                    przyjemność? Eee, głupio się tłumaczę. Wyszedłem na chwilę z roli, i tyle. W
                                                    takim razie już się biorę w garść. Nic już mnie dzisiaj nie rozdrażni;)
                                                  • aaa202 Nie daj się 23.05.06, 13:18
                                                    skoro był już cios z Twoją potencję, spodziewaj się teraz obelg w stylu:
                                                    widziałem cię dziś w żółtym cinquecento.
                                                  • dziad_borowy No właśnie 23.05.06, 13:26
                                                    Big_newsie. Widzialem Cie dzisiaj w zoltym cinkłeczento z ogromna
                                                    naklejka "pionieer" na tylnej maxymalnie przyciemnionej szybie.
                                                    Dzierżżż!!!
                                                  • big_news Re: No właśnie 23.05.06, 13:29
                                                    Wygląda na to, że mam sobowtóra. Sam jeżdżę przecież jedynie tramwajami:)
                                                  • big_news Re: Nie daj się 23.05.06, 13:27
                                                    Hehehe, ale nie trafiłaś:) Jak na razie, przynajmniej. Gość czepnął się mojego
                                                    nicka. Widać jest wielce finezyjny;)
                                                    I nie wiem czy dawać mu okazję do rozwinięcia się, czy też nie? Chyba jednak
                                                    sobie odpuszczę, przecież nie mam zamiaru się kłócić:)
                                                  • Gość: ??? Re: Nie daj się IP: 218.38.200.* 23.05.06, 13:32
                                                    już zaczynasz się gotować:) prawda w oczy kole?
                                                  • aaa202 Kiedy mnie inni kierowcy wyzywają 23.05.06, 13:32
                                                    od bab, panienek, cipć za kierownicą, pokazują odpowiednie palce, albo
                                                    krzyczą: "te, skodziara, rurka ci po asfalcie szoruje!" odpowiadam: "Dziękuję,
                                                    ale nie słyszę, rurka mi po asfalcie szoruje!"
                                                  • big_news Re: Kiedy mnie inni kierowcy wyzywają 23.05.06, 13:37
                                                    A mnie nikt nie wyzywa. Mnie wszyscy lubią, uśmiechają się do mnie, pozdrawiają
                                                    i życzą wszystkiego najlepszego. Tylko na forum czasem trafi się jakiś frustrat,
                                                    chcący sobie w polemice ze mną poprawić samopoczucie;)
                                                  • dziad_borowy Re: Kiedy mnie inni kierowcy wyzywają 23.05.06, 13:39
                                                    Ale mam nadzieje, ze nie zakladasz, ze kazdy wchodzacy z Toba w polemike to
                                                    frustrat??? To by bylo ryzytkowne i zuchwale conieco.
                                                    Dzierżżż!!!
                                                  • Gość: ??? Re: Kiedy mnie inni kierowcy wyzywają IP: 218.38.200.* 23.05.06, 13:47
                                                    jedyny frustrat jakiego znam
                                                    img137.imageshack.us/img137/4448/donald0298.gif
                                                  • Gość: ??? Re: Kiedy mnie inni kierowcy wyzywają IP: 218.38.200.* 23.05.06, 13:54
                                                    o tego frustrata mi chodziło
                                                    img137.imageshack.us/img137/4448/donald0298zh.gif
                                                  • big_news Re: Kiedy mnie inni kierowcy wyzywają 23.05.06, 13:58
                                                    Otóż, gdyby to jedynie o polemiki chodziło, to mile je widzę. Jednak jeśli są
                                                    one tylko ich namiastką, a cechują je właściwie niewybredne ataki, no to już
                                                    chyba mam prawo podejrzewać, że oponent chce właściwie tylko coś odreagować.
                                                    Pozwolę sobie też w tym momencie poinformować, iż aktualnie muszę się wybrać do
                                                    miasta w sprawach nie cierpiących zwłoki. Zatem osoby, które miałyby mi coś do
                                                    zakomunikowamia prosto w twarz uprzejmie informuję, iż można będzie natknąć się
                                                    na mnie w okolicach Galerii. Będę dość rozpoznawalny, gdyż już z oddali rzuci
                                                    się w oczy zarzucony na moje doskonale wyrzeźbione ciało szałowy garniaczek od
                                                    Armanniego, wzrok przykłuje też wypasiony purporowo-szmaragdowy krawacik,
                                                    przyozdobiony rozbawionymi Gumisiami. Informację tę kieruję głównie pod adresem
                                                    tajemniczego ???. Gdyby miły ??? chciał wymienić jakieś uwagi ze mną w realu, to
                                                    komunikuję, iż będę w owym miejscu za ok. 45 minut. Do zobaczenia zatem panie ???.
                                                  • Gość: ??? Re: Kiedy mnie inni kierowcy wyzywają IP: 218.38.200.* 23.05.06, 16:02
                                                    Nie napinaj sie tak bardzo bo zlosc urodzie szkodzi:)
                                                    Mnie wylacznie chodzilo o zegarek! Wiem ze twoj jest niezawodny i nigdy nie
                                                    staje, a ty od razu sie wsciekasz.
                                                    Staje, nie staje, twardy, miekki, ptak, ogier, lod, rogi, itd-wystarczy zajrzec
                                                    do slownika...:D
                                                  • aaa202 Gdybyś jeździł tak, jak ja 23.05.06, 13:43
                                                    to dopiero miałbyś okazję ćwiczyć asertywność i niekłócenie się;)
                      • wredna.suka Re: Zresztą ich było dwóch: szybki i wolny 23.05.06, 10:46
                        Nooo dziadka nie mam...
    • cassani oszukujesz! 23.05.06, 10:33
      nie tak się umawialiśmy!
      • big_news Re: oszukujesz! 23.05.06, 10:40
        A jak?
        • cassani no jak to! 23.05.06, 10:42
          mieliśmy sie kłócić na forum żeby nie lać ludzi na ulicach! przecież tak lekarz
          mówił, nie?
          • big_news Re: no jak to! 23.05.06, 10:43
            Chyba, że Twój lekarz. Mój zalecał mi tylko wyjazd do Baden-Baden.
            • cassani Baden-Baden? 23.05.06, 10:44
              a co, jąkasz się?
              :)
              • big_news Re: Baden-Baden? 23.05.06, 10:45
                Nie ja, lekarz;)
                • cassani no tak :) /nt 23.05.06, 11:00

              • excentrix chciałbym.... 23.05.06, 10:46
                przekazać wszystkim moim rodakom znak pokoju.
                pis!!

                choć to POland a nie PISland
    • brite Re: Nie chce mi się dzisiaj z nikim kłócić, dlate 23.05.06, 11:23
      polemizowałbym.
      • yavorius Re: Nie chce mi się dzisiaj z nikim kłócić, dlate 23.05.06, 11:27
        polemizuj ;-)
        • excentrix Re: Nie chce mi się dzisiaj z nikim kłócić, dlate 23.05.06, 11:44
          pole mi żuj
      • big_news Re: Nie chce mi się dzisiaj z nikim kłócić, dlate 23.05.06, 11:45
        Nie chce mi się dzisiaj z nikim kłócić, a więc...;)
        • dziad_borowy Re: Nie chce mi się dzisiaj z nikim kłócić, dlate 23.05.06, 11:58
          Moze jednak? Szczerze namawiam:-)
          Dzierżżżż!!!
          • big_news Re: Nie chce mi się dzisiaj z nikim kłócić, dlate 23.05.06, 12:03
            Za żadne skarby! Dzisiaj się z nikim nie pokłócę, żeby nie wiem kto to był!:)
            • Gość: ??? Re: Nie chce mi się dzisiaj z nikim kłócić, dlate IP: 218.38.200.* 23.05.06, 12:10
              chodzą słuchy że ci nie staje
              • szprota Re: Nie chce mi się dzisiaj z nikim kłócić, dlate 23.05.06, 12:16
                zającom też nie zawsze słuchy stają.
                • excentrix Re: Nie chce mi się dzisiaj z nikim kłócić, dlate 23.05.06, 12:17
                  a może ma elektroniczny
                • Gość: ??? Re: Nie chce mi się dzisiaj z nikim kłócić, dlate IP: 218.38.200.* 23.05.06, 12:19
                  to on zając? taki szybki?
              • big_news Re: Nie chce mi się dzisiaj z nikim kłócić, dlate 23.05.06, 12:18
                Nie chcę się dzisiaj kłócić, dlatego powiem Ci tylko: wystaw się, a się przekonasz.
                • cassani KŁÓĆ SIĘ! 23.05.06, 12:20
                  SKURCZYBYKU! KŁÓĆ! NIE OSZUKUJ!
                  • big_news Re: KŁÓĆ SIĘ! 23.05.06, 12:22
                    Do jutra zdzierżę wszystkie inwektywy, prowokacje i niecne zachęty. A jak dobrze
                    pójdzie, to może uda mi się nawet dłużej. Tak się zawziąłem!;)
                    • cassani Re: KŁÓĆ SIĘ! 23.05.06, 12:24
                      to co my teraz biedni zrobimy?
                      • big_news Re: KŁÓĆ SIĘ! 23.05.06, 12:36
                        Zróbcie sobie jakąś wewnętrzną awanturkę. Przecież zdarzają się w rodzinie:)
                • Gość: ??? Re: Nie chce mi się dzisiaj z nikim kłócić, dlate IP: 218.38.200.* 23.05.06, 12:23
                  zaoszczędzę ci wstydu
                  • big_news Re: Nie chce mi się dzisiaj z nikim kłócić, dlate 23.05.06, 12:35
                    Ponieważ nie chcę się dzisiaj z nikim kłócić, więc nie powiem, że bardzo
                    prawdopodobne jest, iż na Twój widok nie tylko mnie, ale w ogóle nikomu nic nie
                    chce stanąć. Stąd Twoja frustracja. Lecz głowa do góry. Tyle jest teraz
                    medycznych możliwości. Nie trać wiary w siebie. Serdecznie pozdrawiam.
                    • dziad_borowy Na mój widok natomiast staje każdy 23.05.06, 13:05
                      szlabant. Takie mam to zycie.
                      Dzierżżżż!!!
                    • Gość: ??? Re: Nie chce mi się dzisiaj z nikim kłócić, dlate IP: 218.38.200.* 23.05.06, 13:07
                      niby >big<, a taki miękki:(
                      • dziad_borowy Re: Nie chce mi się dzisiaj z nikim kłócić, dlate 23.05.06, 13:31
                        Wg. ciebie wszystko co jest duze jest tez twarde? A co z takim dajmy na to
                        wielkim, orgomnym, monstrualnym, pluszowym losiem?
                        Dzierżżż!!!
                        • big_news Re: Nie chce mi się dzisiaj z nikim kłócić, dlate 23.05.06, 13:35
                          Albo takim długachnym Rycerzem Ni? Przecież on się gnie jak pałąk!
                        • Gość: ??? Re: Nie chce mi się dzisiaj z nikim kłócić, dlate IP: 218.38.200.* 23.05.06, 13:38
                          >pluszowy łoś
                          dosyć że miękki, to jeszcze rogaty?
                          szkoda chłopa:(
    • Gość: leslaw_m che,che IP: *.lodz.msk.pl 23.05.06, 22:38
      a ja włączyłem tvn i znowu dokładają pissowi:)
      sekielski i morozowski to jest to:)
      co ty na to?
    • Gość: lavinka Zapomniałes o wątkach o kupach nt IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 25.05.06, 13:55
      .

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka