Dodaj do ulubionych

Wątek Neosurrealistyczny

    • aard Bezzwłoczność plus oswiadczenie aarda w peesie 05.06.03, 10:39
      "Domagamy się bezzwłocznego zwolnienia więźniów politycznych skazanych na karę
      śmierci!" - mówi przedstawicielka Amnesty International.

      Moim zdaniem, więzień skazany na karę śmierci ma szansę wyłącznie z "zwłoczne"
      zwolnienie.

      PS. Czuję, że się wypaliłem. Czytam swoje posty z ostatnich kilku tygodni i
      prawie wcale się nie uśmiecham. Jest źle, mój surrealizm odszedł w siność Dali.
      Dlatego biorę urlop od pisania na WNie. Będę nadal czytał, ale pisał rzadko, a
      konkretnie wyłącznie wtedy, kiedy nie będę umiał się powstrzymać. Liczę, że
      będziecie licznie dostarczać mi licznych okazji ;-B

      Adieu!
      • neochuan BUL 05.06.03, 11:08
        srutność chebka nasrtała
        grdy lAarda zabrakawaua:
        Ociwec nej pisa
        ranki a krwiczory
        we wsie i nsie gosro dze
        wylllali - ola li
        błędne Dziadów Bory
        lecz pewno postów nierodze...
      • pijaw Aard Wypalony, czy tylko zgaszony? 05.06.03, 11:20
        No cóż... Ja toże przeżywałem kryzys surrealizmu średniego i chociaż mam neta
        od dwóch tygodni, to pisałem raczej skromnie. Mam na ten temat swoją teorię, a
        właściwie hipo-tezę:

        Wzrost sredniej temperatury za dnia powodujący gwałtowny spadek ilości,
        grubości i długości kobiecych strojów powoduje w umyśle Homo Sapięs Maczos
        natychmiastowe zwiększanie ilości wolnych szarych i kolorowych komórek kosztem
        innych spraw w celu osiągnięcia poziomu percepcji zdolnego do przenikania
        bielizny, której pod letnią sukienką nie uswiadczysz, chyba że w postaci
        szczątkowej. Jak wiadomo powszechnie umysł HSM zapamiętuje obrazy w dużej
        rozdzielczości ze szczególnym uwzględnieniem pikantnych szczegółów, co zajmuje
        znaczne ilości pamięci.

        Dlatego też nawet mimowolnie, obrazki długich nóg, czy krótkich cieniutkich
        bluzeczek wygrywają starcia z myślami bardziej skomplikowanymi, a skupienie
        jest możliwe tylko w toalecie. Na szczęście pierwszy szok szybko mija, a po
        kilku tygodniach umysł HSM jest już tak przeładowany wrażeniami, że uruchamia
        reakcję obronną, która wspomaga wytwarzanie Niezerotyzowanych Myśli Głębokich w
        celu ochrony przed popadnięciem w Manakalność Depresyjną.
        Tak więc - Aardzie! - nie przejmuj się, jeśli dopadła cię Niemoc Twórcza
        Chwilowa, to nic straconego! Za parę tygodni lub tylko dni parę wrócisz do
        Formy i będą z Ciebie Odlewy Niesamowite.

        Po-Zdrowy!
        • Gość: ileana Re: Aard Wypalony, czy tylko zgaszony? IP: *.otenet.gr 07.06.03, 01:05
          pijaw napisał:

          > No cóż... Ja toże przeżywałem kryzys surrealizmu średniego i chociaż mam
          neta
          > od dwóch tygodni, to pisałem raczej skromnie. Mam na ten temat swoją teorię,
          a
          > właściwie hipo-tezę:
          >
          > Wzrost sredniej temperatury za dnia powodujący gwałtowny spadek ilości,
          > grubości i długości kobiecych strojów powoduje w umyśle Homo Sapięs Maczos
          > natychmiastowe zwiększanie ilości wolnych szarych i kolorowych komórek
          kosztem

          Dodam tylko ze nastepuje wybiorcze zwiekszenie komorek docelowych ,ktore to
          odpowiadaja za nizej wymieniona percepcje.

          > innych spraw w celu osiągnięcia poziomu percepcji zdolnego do przenikania
          > bielizny, której pod letnią sukienką nie uswiadczysz, chyba że w postaci
          > szczątkowej. Jak wiadomo powszechnie umysł HSM zapamiętuje obrazy w dużej
          > rozdzielczości ze szczególnym uwzględnieniem pikantnych szczegółów, co
          zajmuje
          > znaczne ilości pamięci.

          Tu juz nie tylko ze smiech mnie powalil z nog, ale tachykardii okrutnej
          dostalam..

          > Dlatego też nawet mimowolnie, obrazki długich nóg, czy krótkich cieniutkich
          > bluzeczek wygrywają starcia z myślami bardziej skomplikowanymi, a skupienie
          > jest możliwe tylko w toalecie. Na szczęście pierwszy szok szybko mija, a po
          > kilku tygodniach umysł HSM jest już tak przeładowany wrażeniami, że
          uruchamia
          > reakcję obronną, która wspomaga wytwarzanie Niezerotyzowanych Myśli
          Głębokich w
          >
          > celu ochrony przed popadnięciem w Manakalność Depresyjną.

          A to nowosc dla mnie....z tego popada sie w depresje?

          A jesli juz to nie jest ona przyjemnoscia..
          A moze sie myle,wszak sama jestem kobieta i zdac sie musze na wasze odbiory.


          Jest to najbardziej naukowy opis stanu duchowego HOMO wiosenna pora.

          > Tak więc - Aardzie! - nie przejmuj się, jeśli dopadła cię Niemoc Twórcza
          > Chwilowa, to nic straconego! Za parę tygodni lub tylko dni parę wrócisz do
          > Formy i będą z Ciebie Odlewy Niesamowite.

          >
          > Po-Zdrowy!
          >
          >
          Pozdr.surr i real i stycznie ilena
          • pijaw Ileano Droga! - uwaga! będzie poważnie! 07.06.03, 01:59
            Do Twojej wiadomości:

            Pierwsza sprawa: Geny HSM są w kazdym facecie i wszyscy osobnicy płci do Twojej
            przeciwnej ulegają w mniejszym lub większym stopniu opisanemu przeze mnie
            zjawisku. Większość tzw. "poważnych facetów" tłumi tego typu reakcje. A to
            niezdrowe.
            Jeśli Twojemu facetowi na plaży mimowolnie nie ucieka wzrok na boki za
            szczególnie atrakcyjnymi kostiumami (vide wątek
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=63&w=6334191 ) bądź nie
            jest w Ciebie wpatrzony - jeśli To Ty masz najbardziej seksowny kostium, to
            wymień go na inny model. Ten jest strasznie zamkniety w sobie, a to oznacza, ze
            wcześniej czy później albo z byle powodu wybuchnie, albo zejdzie na zawał.

            Druga sprawa: Stan maniakalno-depresyjny osiągają wszyscy faceci w opisanej
            przeze mnie sytuacji instynktownie. Jest do atawistyczny odruch z
            cyklu "dlaczego nie moge ich wszystkich mieć? Na raz?".

            Trzecia sprawa: Męskie szare komórki trochę różnią się od kobiecych. Te
            pierwsze są stonowane i bardzo praktyczne do czasu, gdy wieczorem przyjda
            pierwsze MMSy ze zdjęciami z imprezy. Te drugie mają kolorowe obudowy,
            podświetlane przyciski i wbudowany kalendarzyk wołajacy rano: "weź pigułkę, weź
            pigułkę". Jedne i drugie komórki wiąże wysyłany z automatu SMS o treści, którą
            każda grupa komórek odbiera inaczej.

            Czwarta sprawa: O pierwszej w nocy Ileany opanowały przedmieścia rezerwatu (u)
            topiąc kłaczkowate myśli w zdrowym roz-sądku, przez co surreal o rzeczy- (z)
            wistość się otarł. Przesuń oko za ucho (copyright by Papcio Chmiel)a wszystko
            wróci do normy.

            P.S. Obowiązuje norma ISO 98765:2345 "Zarządzanie WNem realnie inaczej".

            Pozdrawiam surdecznie
      • dziad_borowy Z pamiętnika kadrowego 05.06.03, 13:32
        Dzien zaczal sie zwyczajowo. Wstalem i czym predzej udalem sie do miejsca mej
        pracy. Pracy bardzo odpowiedzialnej bylo, nie bylo. Zasiadlem przy swym pieknym
        biurku, wzialem do reki swe piekne pioro i czekalem cierpliwie co los mi dzis
        przyniesie. Dlugo nic nie przynosil, ale nie martwilem sie tym, bo jak to mowia
        przynosil wilk razy kilka, przyniesli i wilka. I wreszcie o godz. 10.39 drzwi
        sie uchylily i uchylily sie nie tak bez powodu, lecz w celu przyniesienia wilka
        wlasnie. Tym przyniesionym wilkiem okazalo sie podanie o urlop Rednatcha Aarda
        Aardowskiego. Zdziwilem sie tym faktem niechybnie. Rednatch nie dosc, ze nigdy
        urlopow zadnych nie chcial to nawet nadgodziny nadludzkie wyrabial. Ale, jak na
        rasowego kadrowego przystalo odrzucilem zadume i poczalem wniosek studiowac.
        Termin - nieokreslony, z mozliwymi chwilowymi pracy momentami. Ok, odhaczone.
        Powod - wypalenie i brak usmiechu na Aardowym licu. Ok, odhaczone. Podpis
        przelozonego - brak. Ale, ale, Rednatch przeciez, jak na Rednatcha przystalo
        przelozonych nie posiada. Ok, odhaczone. O kurwa, przeciez tu nic nie ma na
        temat zastepstwa. I co teraz?! Co teraz z naszym WNem. Wpadlem na moment w
        panike, ale jak na rasowego przystalo opanowalem sie w momencie i z nadzieja,
        ze jakos to bedzie zamknalem pokoj pt. "Kadry" i poszedlem na lunch.
        dzierżbór kadrrrrowi wszystkich krrrrajow!!!
        • aard Neo, Pijaw, Dziad - dzięki... 05.06.03, 13:43
          Jakżeż miło Was czytać i śmiać się od ucha do ucha. Tym milej, że juz tak pisać
          nie potrafię...
          Mam nadzieję, że tylko na razie, bo to by mnie naraziło na wielką jak Morze
          Martwe Depresję, gdybym już się do surretfurczości nadawać nie miał.
          Jak widzicie, nawet dnia nie wy3małem, tak 3mać :-)
          • neochuan Re: Neo, Pijaw, Dziad - dzięki... 05.06.03, 13:47
            No! Może Ci za bardzo PRZYSOLIŁO (patrz: SOLE MINERALNE i SŁOŃCE DZISIEJSZE!) i
            stąd ta de pressya! Mi też dziś idzie jak po grudzie w kostce masła - a my tak
            nie umiemy pisać jak NaczRed i czyje pod spodem?
          • pijaw Nie dzękuj - wyznam Ci szczerze: 09.06.03, 00:36
            Pierwszy bym metlik zamieszał w Twej głowie,
            Lecz on juz tam jest - w to wierzę.
          • pijaw 666!!!! 09.06.03, 00:38
            czyli 999 wypoczywające na Mazurach.
    • neochuan Z faunocyklu AardoMakka: SOLE MINERALNE 05.06.03, 12:49
      SOLE MINERALNE - ryby z rodzaju silnego (bo zupa była za słona...), w związku z
      (hali)tem największe stężenia osiągają w Morzu Martwem, w Odchułłani Przemocy,
      podrzędne w jeziorach (maralis surrealis minor), w Bałtyku (w okolicach Wicka
      maralis surrealis major) w niewielkim stężeniu, ich squad pierwiastków to
      zwykle potęga Mg NaCO CaSio2 i w związku z tem ostatniem dodawane chętnie do
      suszi przez Japończyków, co im (znaczy rybom) bardzo szkodzi, więc jadalne, ale
      w większych ilościach szkodliwe (znaczy Japończykom).
    • aard Z florocyklu aarda: TOPOLE MAGNETYCZNE 06.06.03, 12:48
      Nie zdzierzyłem, że WN tak nisko!

      Topole magnetyczne – drzewa z rodziny surrealnych (borae), rozpowszechnione w
      Łodzi i okolicach, charakteryzujące się szeroko wykorzystywanymi właściwościami
      leczniczymi. Z tego powodu w pobliżu ich skupisk często sytuuje się kliniki
      rehabilitacyjne szczególnie rehabilitacji pourazowej i poliureatanowej, gdzie
      kuracjuszom serwuje się kapuczino z pijanką. Topole magnetyczne mają też liczne
      zastosowania w majowych sportach zimowych, ponieważ wytwarzają grubą warstwę
      doskonałej jakości puchu, który nie ulega – w przeciwieństwie do tego zimowego –
      roztopieniu w majowych temperaturach.
      Oczywiście, nie może obyć się bez wad – topole magnetyczne skutecznie
      zagłuszaja pracę telefonów komórkowych i rozwzruszników serca, w związku z tym
      nigdy nie zaobserwowano w ich pobliżu skupisk nokii (nokia – jedno ze
      zwierzątek Eyemakka, patrz WS). Nie występują tam też kliniki kardiologiczne.
      Logiczne.
      • neochuan Z florocyklu aarda: WIERZBY 06.06.03, 15:02
        WIERZBY DOBRZE BYŁO DZISIAJ SIĘ SPOTKAĆ I TAK BĘDZIE!!!
        • maginiak Re: Z florocyklu aarda: WIERZBY 06.06.03, 22:33
          a juści, że nadzieję wyrazić śmię niniejszym iż Panowie Młodsi
          Trzej/Czterej/Pięciuj itedej jak kto chcej, Aarda Waszego z kryjówki wywabić
          próbujecie wontkowi niniejszemu niehybnie na dół sam zlewitować pozwalając,
          miast myśli Wasze samotnie siedząc na klawisze klawiatur Waszych wylewać.
          He Man - Power - Ultra - Maryna - Janosik, Hej
        • pijaw O czym szumią Wierzby Arda.... 09.06.03, 00:33
          ..ciekaw byłem.
          Znajoma wrona przekazała mi, że wczoraj szumialy dużo: "Kraaa!! Krrrrraaa!"
          Tylko mniej było w tym K, R i A, a więcej S i Z.

          Szum sponsorował (M)SZ i delfin UM.
    • pijaw Wyborny Surreal Wyborczy 08.06.03, 23:35
      W wejściu do "Lokalu referendalnego" (dozwolone od lat 18-tu), minąłem się ze
      starszą panią, którą wyprowadzał pod rękę czterdziestolatek. Usłyszałem
      fragment rozmowy:
      "Mamo, jak mogłaś zakreślić słowo "nie wiem"?"
      "Nie wiem..."
    • pijaw Byłbym zapomniał: RZL 08.06.03, 23:51
      czyli Referendalna Zmyłka Lokalizacyjna.
      Mieszkam tu od niedawna, wiec chciałem się dowiedzieć, gdzie mam głosować.
      Podchodzę do obwieszczenia i czytam: "Dom Kultury "Arsus". Sosnkowskiego 16".
      Nie wiem co to za dom, ale na mapie sie znam i gdzie jest ta ulica, to wiem.
      Staję przed wolnostojącym budynkiem i czytam: "Sosnkowskiego 16". Ok. "dom
      Kultury <<Kolorowa>>". OK?? Wchodze do srodka, kilka sal, mały tłumek, z boku
      straznik miejski. Podchodze i pytam:
      "Przepraszam, czy tutaj głosują mieszkańcy Wapowskiego?"
      "Tak"
      "To jest DK Arsus?"
      "Tak."
      "Aha, bo myslałem, ze DK Arsus jest na terenie zakładów Ursusa"
      "Tak, jest tam"
      "A ten nie nazywa się Arsus"
      "Bo Arsus jest na terenie Ursusa. Tu Arsus nazywa sie Kolorowa"

      Logiczne, nie?
      • finneznam Byłbym zapomniał: C119 30.10.03, 12:18
        Postanowiłem stworzyć post i ukryć go w gąszczu informacji. W zamiarze ma to być post, którego
        nikt nie przeczyta bo nie znajdzie. O czym by tu?�Po buchach na słońcu, halnym od gór, mgle od
        równin, deszczu po śniegu, po smrodzie ogólnym i tym od sąsiadów, po wirówkach księżyca,
        znaczeniach gwiazd i ciśnieniu, które waha i kiwa się szybciej niż cała polska liga, słowem po
        wszystkim co dokucza Meteor Opacie wróciła mi na miejsce Głowa, mniej w niej armat i łomot,
        hołot, młotów, udarów, obręczy i udręczy.

        Mogę wreszcie myśleć trochę jakby myślniej i obmyślać śmiało nowy chłam.

        Ale zanim mnie diabli pochłamią: mam przed sobą "Wat" Laibacha i czasopisma nowe: Polityka,
        NF, SF, m-k SKF, Super F, Ubik, SFera, Fantasy, monografię Pink Floyd Shine On. Jutro będę miał:
        "Echo" Lacrimosy, nowości Jethro Tull i solo Anderson, oraz Iron Maiden, umyślni już pędzą na
        karych koniach a może rowerach. Poza tym internetowe biuletyny dla neurochirurgów i dyskusje
        po świt o FW, cóż że z samym sobą. A jeszcze Kill Bill i trzeci Matrix i Ósma Sekcja i ten z gwałtem
        na Belluci a jednocześnie gwałtem na cd wreszcie, niech się z Dzieciątkiem z Macon dyptykuje, i
        Życie jest piękne, i już.

        Zamiar mi się nie udał. Właśnie przeczytałem sam siebie, mierząc siły na.

        -----------------
        Jestem właścicielem lawintali odwróconych, bej!
        • maginiak Finnezie Drogi, za późno wprawdzie, ale jednak! 05.12.03, 10:32
          duma mnie (ruska? narodowa? niższa? wyższa?) rozpiera. przypadek zrządził. bo
          przez mój pokój ciągle przejeżdżają te pociągi. - ten będzie towarowy.
          przeczytałam twój post i poczytuję to sobie jako mój osobisty. hej hej hej,
          hier kommt Alex, jak mawiali chłopcy pankrokowcy, których ja, niegdyś. nadzieje
          są płonne a zamiary mierzone podłóg (3,4x6,7) po dodaniu listew obwód zmniejszy
          się zgodnie z ruchem wskazówek, z tarczą czy na tarczy, nieważne. niech tego
          nikt nie przeczyta. taki jest i mój zamiar i niech się ciągnie po
          nieskończoność, która nam chlebem i solą płonąca. pszczoły i krowy zadowolone,
          żeby je aż tak hołubić nie przyzywczjone, a może jednak.
          A może jednak wrócisz? Wróć Finnezie! I jedźmy, a usłysz wołanie. Nikt nie
          woła? a wołania nie słyszysz. bo tego postu przecież nikt nie przeczyta. nawet.
          • ktul.shystalker Dobrze że nie wpisała wyżej bo zajęłaby Platz 666 05.12.03, 11:04
            maginiak napisała:

            > duma mnie (ruska?

            Sie mussen mich mit jemandem Aarderen verwechselt haben? Ich bitte um Entschuldigung
            Aarder es ist etwas in mein Wannzahn steckengeblieben.

            > hier kommt Alex

            Die Nahme klingt meine Glockenspielen...Der Sohn, Der Alex...Ein Augenblick, verweile doch...
            Alex, komm hier?

            VAARDER: It is...too late for me, Sun...The Cruaperor will show you the crue nature of the Finnez. He is your master no.
            ALUX KYWALKER: Then my Finnez is truly dead.

            > jak mawiali chłopcy pankrokowcy, których ja, niegdyś. nadzieje

            Die Toten Hosen. Achtschnittlisch so? Ich verstehte nur Bahnhof. Geh' wir mit dass:
            • obity.kaunobi Nothing to luz...and peace? 05.12.03, 11:53
              Jede Verwechslung ist ausgeschlossen, in Verwandlung gesunken, die Lieder der
              Toten gesungen, jede Minute anders, jede Minute zählt? nicht mehr. in spite
              of this, you are my sunshine, she sad.
              Im Hintergrund der Sinne, die irreale Sinnlichkeit säugt mich. und alle meine
              Sinne, die sie schon lange her mit sich genommen hat. Für die Ewigkeit. Im
              tiefsten Punkt der Erde. Finde mich! Obwohl alles scheint, verloren zu sein,
              die Sonne scheint, wie immer, als ob. Ich bin wach. versteh nichts. trotz
              ewiger Suche nach Unbekanntem, sinnlos, sinnvoll. Die Sehnsucht. Die Schönste.
              Nur ein Augenblick. Wenn es sein muss.

              Wie Schade...Po stokroć. Wierz mi. Ale niech się stanie, jeśli kurwa musi.
              --
              Er ist mein Doppelgänger. Follow him.
              • ktul.shystalker May die Pearce be mit Du 05.12.03, 12:20
                obity.kaunobi napisał:
                > jede Minute anders, jede Minute zählt? nicht mehr. in spite

                dass stimmt. aber naechste Minute in Anden erweisen andens. und naechste Minute zeigt. wie wahr. wi wate

                > of this, you are my sunshine, she sad.
                > Im Hintergrund der Sinne, die irreale Sinnlichkeit säugt mich. und alle meine
                > Sinne, die sie schon lange her mit sich genommen hat. Für die Ewigkeit. Im
                > tiefsten Punkt der Erde. Finde mich! Obwohl alles scheint, verloren zu sein,

                Ich findich (nein, nein, nich dieser Lieder. Follow my Leader. Meld und leiser!)

                > die Sonne scheint, wie immer, als ob. Ich bin wach. versteh nichts. trotz
                > ewiger Suche nach Unbekanntem, sinnlos, sinnvoll. Die Sehnsucht. Die Schönste.
                > Nur ein Augenblick. Wenn es sein muss.
                >
                > Wie Schade...Po stokroć. Wierz mi. Ale niech się stanie, jeśli kurwa musi.

                Schee Sade, she sad...Ohne Pschesade?
                Hunderabundapunanunaprozent. Und Tausende uns hoerig sind. (Wir koennnten. Aber...)
                Die einsturzende Nickbauten. Jawohl. Obwohl? Die Kurvature musi atop acake acook amake.

                > Er ist mein Doppelgänger. Follow him.
                Im Doppgang den Flur et langst. Ich been nie tauscht. Steine dein Ramm hoh, o!
                • obity.kaunobi almost forumgot a password... 05.12.03, 16:15
                  ohne this uebertreibung... ist dises nicht thesame shit? nickbauten stehen am
                  Rande der Welt. und suchen und sind out of it. I hope to see you again as.
                  unmoeglich? life is brutal but full. mit freundlichen and hoping.
                  --
                  be DoppeltGemoppelt
      • zsazsa SHIPPIE HANNOVERSARY (Einwątkende Stirbauten) 18.03.04, 23:22
        jak tu cicho o zmierzchu śpierwiosenny słownik ptak wyrazów obcych śpiewa w
        dalni głowie krągłej jak mięsna pełnia żył i ścięgień i żył i ścięgien i żył
        raz księżyc sierp jak kieł mamuta skoczni a ja jak młot jak tłok papucia
        stoczni staczam się pokrzywnej (skok) hej, po chyłej

        ayez, where's the black book that i live by,
        ayez, where's the fisherman's hook that i kill by
        • maginiak Wątła wątłości wątłość 02.04.04, 15:48
          A ja powiem:
          To czego pragnę, to tak właśnie się staczać potrafić. A to że trud daremny i
          nawet na to by się trudzić sił nie mam, nieważne.
          • zsazsa Tocznia remontowa (Im Ostens nichts neues) 02.04.04, 22:09
            maginiak napisała:

            > A ja powiem:
            > To czego pragnę, to tak właśnie się staczać potrafić. A to że trud daremny i
            > nawet na to by się trudzić sił nie mam, nieważne.

            Mażiniaczku kochana! toż, toż staczanka tuż, tuż przed Tobą, konik nóżką tup,
            tup, a za się hen, hen, step siwy, koroną śniegu zdobny, nadciąga Budionnyj,
            kniaź, kniaź, nasz udobnyj, a już, już zza krzaków słychać krzyki w kurz, kurz
            siwy szronu naszego powszedniego padająch Germańców, a ów, ów żyje jeszcze,
            kul, kul, kula łaski, coup de gRuss stoczył się, upadł i znieruchomiał, a nasza
            taczanka, tacz, tacz, racz nam zwrócić Pani.

            Sepleszepczą szpetni Germańcy, w tanki pobici, w tango wybici, do nogi, do nóg,
            nóg., do Tir na Nog odpływający, co trach, trach, granice nam porwały, szepczą,
            szmutni, szmat, szmat drogi przed nimi, do piekła, kajzerek, tafelwajnu i tylko
            jedno zbliża ich do nas, rasy panów bezdenni syberyjskiej - otóż tuż szept zza
            ich warg przemyka w niepamięć tak samo jak u naszych poległych brat, braci:

            Das Un/glueck an das ich nicht glaube kann sich als das schlimste/schoenste
            erweisen

            PS. Jak Ty znajdujesz te posty w śródziemiu WN'a?! 8-)
            • maginiak A na zakręcie zachodzi autobus 05.04.04, 09:01
              zsazsa napisał:
              > Jak Ty znajdujesz te posty w śródziemiu WN'a?! 8-)

              P.S. Ha, miałam nadzieję, że zapytasz:-)
              Do rzeczy zatem:
              Przyznać muszę (już na wstępie, by myśl ta zmyślna i ważka nie ule ciała niczym
              wakuola lub co gorsza dydym jaki gdzieś w nurt nurka, który niejednemu już
              burku na psuł), że zadanie rzeczone nieprzeciętnego sprytu, a pomyślunku, a
              przebiegłości wymaga i nie każden (oj, nie każden) zdolnym byłby.
              Przystąpmy więc ponownie do rzeczy:
              Zadanie: Odnalezienie posta ukrytego w śródziemiu WN'a
              Gratis dictum: Lista zakupów do zrobienia w śródziemiu:
              1) jeden kilogram gilotyny smażonej na patisonach z pierwszego miotu
              2) trzy świeże skały magmowe i jajecznica na boczku (a dla koneserów na wznak)
              3) kalafiord norweski, bułka paryska oraz królowa angielska i jej paź
              A na deser:
              1) kupi dyn w cieście francuskim, oczywiście z języczkiem (u wagi)
              (Proszę mi wybaczyć, ale jestem tylko kobietą)

              Istota sprawunku:
              Wyobraźmy sobie szklane naczynie połączone w kształcie trzech świnek. Każda
              świnka ma wody po uszy. W takiej sytuacji chyba każdy wolałby zejść do
              śródziemia:-)
    • pijaw Wyniki rozgrywek na forum. 09.06.03, 00:12
      Pierwsza szóstka z 00:06

      00:05 14 lat minęło... vs. kuubaa (do przerwy: (3))
      00:05 O.C. obowiązkowe dla rowerów ! vs. Gość: qwer (do przerwy: (24))
      00:02 Polska w UNII!!!!!!!!!!!!!!!! vs. Gość: TAK!!!!! (do przerwy: (32))
      00:02 Czy zdążą zagłosować ? vs. teo_ (do przerwy: (11))
      00:02 Komisja 275 vs. jypli (do przerwy: (4))
      00:00 Grób za życia vs. hubar (do przerwy: (19))
    • pijaw Do pracy w UE - zawody pijawa cz.VI - Reflektarz 09.06.03, 00:26
      Wymagane wykształcenie: Łapacz pcheł.
      Umiejętności: myślenie refleksyjne, dobry refleks.
      doświadczenie zawodowe: Czyściciel reflektorów w fabryce traktorów.
      Hobby: refleksologia.
      Obowiązki: Błyskawiczne wyłapywanie i poprawianie lapsusów urzędników unijnych
      zanim się zreflektują. Likwidacja refleksów na twarzach filmowanych i
      fotografowanyhc urzędników.
      Prawa: Do chwili refleksji nad własnym życiem.
      • aard Chwila refluksji 09.06.03, 10:50
        Hep! HYP!! Ups! Przepraszam...
        Nawet nie wiem, po czym mi się tak odbija, w końcu wczoraj dobrze było...
        Nawet bardzo dobrze. Że nawet o rewelacyjnie się otarło, powiem.
        Najlepszy dowód, że znów to piszę, choć nadal nie mam o czym.
        Po pierwsze puckość!
    • ileana Re: Wątek Neosurrealistyczny 09.06.03, 00:45
      Drogi Pijawie
      Slecze nad Twoimi postami i nocki zarywam bos plodnym byl w tej materi i
      wracac musze do zamierzchlych watkow tu prze was napisanych.
      A sprawiaja mi niebywala uczte umyslowa...

      A to z powodu uzytego wspanialego jezyka ,tudziez bystrosci umyslu przekanalo
      mnie do zaliczenia lektury,ktorej tu obfitosci.
      NIe wspomne ze inni wspaniali tu jak Neohuan,Aard..i wielu innych zauroczyli
      mnie na tyle ze zostalam w Waszym forum i ...mam pelne rece roboty a raczej
      glowy.
      Zbytnio rozkojarzona dzisiejszym Referendum ,zostanie mi wybaczone ze
      surrealizm prysl,bedac w niebiosach z powodu radosci ktora mnie napawa.
      Pozdrawiam w godzinie duchow
      ileana


      • pijaw Ileano Droga! (podwójnie - vide w górę) 09.06.03, 00:55
        Słowa twe ot-uchy dodają, gdy tymczasem nowe sie do głowy mysli tłoczą, a
        przelać ich do postów czesto nie ma jak, gdyz kłócą się i sperają, a w mig za
        łby się biora i końcówki zdań sobie połykają za ogony się trzymajac jak
        zjadające się wzajemnie węże w śmiertelnym uścisku pozostając i w toń zmysłów
        skłębionych nawieczne zapomnienie opadają. Wrażenie jeno po sobie zostwią, ze
        cos było, zniknęło i cien jeszcze na scianie jaskini przypomina o rozmywających
        się kształtach. Im szybciej do klawiatury siądzesz, tym więcej wrażeń
        przekarzesz, choć to co umkneło zmyslone być musi, by całość się kupy nie
        trzymała, bo inaczej surreal sens swój traci. A tak na marginesie, to
        sformułowanie "surrealistyczny sens" to swoisty słownikowy mezalians - bez
        sensu, ładu i składu, choć wątek ten składem słów jest pokaźnym ku przestrodze
        leniwych i ku zachęcie desperatów typu naszej Ileany Surrealnie Kochanej.

        Pozdro.
        • aard Plateau? Nie! W jaskini bowiem... 09.06.03, 10:59
          Piajwie, to nie plateau, to intelektu i dowcipu wyżyny i szczyty, na które
          ponownie nas wynosisz! Czekalim na Ciebie tutaj i doczekalim się, co niniejszym
          z urlopu na chwilę wychynąwszy lub na chyla wychwinawszy, podkreślam i
          przyklaskuję przyklekając.
    • ileana Re: Wątek Neosurrealistyczny 09.06.03, 01:13
      I do tego szybkosc odpowiedzi.
      Skad taki nawal mysli ,wrazen,odbiorow przelewajacych sie z nadmiaru ,a
      przeciez tylu ludzi cierpi na jej brak.
      Oniesmielaja mnie Wasze surrealistyczne teksty,.. ucieka mi spod reki moj
      balagan myslowy,ktory mnie dreczy ..brak mi niekiedy slow, i gdy czytam
      surreal odzywam, bo znajduje to co chce powiedziec a nie potrafie.

      Watek o solach bodajze Neochuana,az mnie rwcisnal w fotel.Bo to mje myusli
      glupie by sie wydawalo a ja widze czrno na bialo napisane..ech

      Zaskoczoa jestem ,ze tak malo kobiet tu sie udziela

      wielce zaskoczona
      malo abstrkcyjnie myslimy widac
      pozdr.
      ileana


      • pijaw Abstrakcyjne Kobiet Myślenie: 09.06.03, 01:23
        W odpowiedzi przytocze z życia wzięty fragment rozmowy z moją druga połówką.
        Nadmienię, ze połóweczka ma kochana opowiadała mi w jaka to kiedyś grę lubiła
        grać na spectrumie:
        "Chodziło się ludzikiem i zbierało takie kwadrackiki. Jak już się zebrało te
        trójkaciki, to wszystkie prostokąciki tworzyły obrazek".

        I kto tu jest bardziej surrealny, co??
        • Gość: ileana Re: Abstrakcyjne Kobiet Myślenie: IP: *.otenet.gr 09.06.03, 01:31
          Ha,ha,ha,ha, tto,to,to wlasnie .
          Bardzo trafnie opawoedziala.
          Tam myslimy.
          Ale to wynika z wyprzedzenia wypowiedzi przed mysla,(na to samo cierpie)
          Rowniez moze wynikac z szybkosci mysli kobiecej i nie nadazaniem za nia
          rozumienia meskiego..ot niesubordynacja mysli kobiecej do meskiej,lub odwrotnie

          rozkojorzona ilean
      • neochuan Wątek surrealistyczny 2026 09.06.03, 10:39
        ileana napisała:

        >
        > Watek o solach bodajze Neochuana,az mnie rwcisnal w fotel.Bo to mje myusli
        > glupie by sie wydawalo a ja widze czrno na bialo napisane..ech
        >
        Hółłan pisze takie kawałki od kiedy inni zaczęli i było od kogo bezczelnie
        zerżnąć (patrz: stary Wątek Surrealny, posty dos Mollendosa, najłatwiej
        znaleźć poprzez: ustaw forum wg liczby wypowiedz - 2026!!!). W niosek: każdy
        pisać może, trochę wcześniej bądź nie, bo czas to ouroboros zżerający własny
        ogon, tak powstało rondo, taka forma muzyczno-drogowa, jak mawia bodajże
        Pijaw, o wężu. Pozdr. Hółłan Neochuan dos Mollendos kerunek WS/NS
        • ileana Re: Wątek surrealistyczny 2026 09.06.03, 13:17


          > Hółłan pisze takie kawałki od kiedy inni zaczęli i było od kogo bezczelnie
          > zerżnąć (patrz: stary Wątek Surrealny, posty dos Mollendosa, najłatwiej
          > znaleźć poprzez: ustaw forum wg liczby wypowiedz - 2026!!!). W niosek: każdy
          > pisać może, trochę wcześniej bądź nie, bo czas to ouroboros zżerający własny
          > ogon, tak powstało rondo, taka forma muzyczno-drogowa, jak mawia bodajże
          > Pijaw, o wężu. Pozdr. Hółłan Neochuan dos Mollendos kerunek WS/NS
          >
          Przyznam ze nie wpadlam na pomysl zerzniecia pomyslow...hm od swietnych
          pomyslodawcow..
          Ale cos nie wierze ze Wy..to robicie.

          Dzieki za wskazowki poruszania sie po Forum...ale wiecie co mi robicie?
          Nie odkleje sie od klawiatury i zaczarowanego ekranu kompa.
          Tyle roboty,moze latwiej wymyslec ...
          pozdr.ileana
          • pijaw Wskazówki dla początkujących zegarów. 09.06.03, 14:00
            A propos kopiowania:
            Tytuł postu jest wzięty z tytułu tomika wierszy pana... nie pamiętam, ale jak
            znajdę, to napiszę.
            Popieram tylko jeden sposób kopiowania:
            wykorzystuje się jakąś linijkę, zwrot, zdanie, słowo będące natchnieniem do
            własnej tfu-rczości. I tfu-rczość tę się publikuje.
            kopiowanie całości mysli, lub zdań będących puentą napisanego tekstu etc. jest
            raczej nie wskazane, chyba, ze z podaniem źródła (gdy inni forumowicze nie mają
            szans się zapoznać z oryginałem, lub mogliby nie wyczaić niuansów :-))

            Pozdrowienia, dla Zapracowanej Czytaniem Ileany :-)

            A swoją drogą i autostradą to by była niezła kara: Za pisanie bzdur i teksty
            wtórne na forum - czytanie na głos WSa na głosy oraz napisanie wypra(S)cowania
            na temat: "Wątki surrealistyczne w pisarstwie łódzkim codziennym w kontekście
            rozwoju społeczeństwa informatycznego przy wstępowaniu do Unii".
            Czy jakoś tak.
            Może być wspak.
            Jak rzekł pewien szpak.
            Nie zanotowano jednak co mu odpowiedział jak.
          • neochuan Re: Wątek surrealistyczny 2026 09.06.03, 14:53
            Ileana napisała:
            > Przyznam ze nie wpadlam na pomysl zerzniecia pomyslow...hm od swietnych
            > pomyslodawcow..
            No, ściągnięte były raczej ogólne ideje (idee), a następnie (mam nadzieję, że
            przynajmniej czasem) twórczo dorozwinięte.
            > Ale cos nie wierze ze Wy..to robicie.
            Jak mawia Mężczyzn Dwóch: "Myśmy nie takie rzeczy robili!" :)))
            >
            > Tyle roboty,moze latwiej wymyslec ...
            Jasne! To wzbogaci Wątek!!! :)))
            • pijaw Re: Wątek surrealistyczny 2026 09.06.03, 23:44
              neochuan napisał:

              > No, ściągnięte były raczej ogólne ideje (idee), a następnie (mam nadzieję, że
              > przynajmniej czasem) twórczo dorozwinięte.

              O właśnie!

              Tylko Neochułan nam potrafi tak krótko trafić w sedno!
              (Zadanie domowe: Rozważyć tę frazę pod względem gramatycznym. I poprzednie
              zdanie też, przyjmując różne interpretacje słowa "rozważyć").
              • ileana UCZTA JEZYKOWA..nie mylic z jezykiem 10.06.03, 06:58
                pijaw napisał:

                > neochuan napisał:
                >
                > > No, ściągnięte były raczej ogólne ideje (idee), a następnie (mam nadzieję,
                > że
                > > przynajmniej czasem) twórczo dorozwinięte.
                >
                > O właśnie!
                >
                > Tylko Neochułan nam potrafi tak krótko trafić w sedno!

                Podpisuje sie pod tym!!!

                > (Zadanie domowe: Rozważyć tę frazę pod względem gramatycznym. I poprzednie
                > zdanie też, przyjmując różne interpretacje słowa "rozważyć").

                Odpowiadam na 2gie pytanie z braku czasu i ze latwiejsze(hm chiba)
                Roz-wazyc ,czyli roz- ebrac a potem dobrze zwazyc,stad leci szybko zwa-
                zywszy(piekne slowo gdy sie nie ma co powiedziec)
                Od roz- wylania sie nastepne roz-stanie "-(nie lubie tego)Ups o -staniu nie
                bede rozwijac bo to inny temat.

                Zeby sie nie rozwlekac i dobrze jakos zaliczyc P.D(prace domowa).
                Od slowa rozwazanie mamy co nastepuje:

                1)Podwazanie (np autorytetu)
                2)Wywazanie (np.drzwi)
                3)odwazanie (niepelna odpowiedz)
                4)przewazanie(przewaznie hmm..)
                5)zawazanie (np zawazylo cos na czyms..hm)
                5)powazanie(o.. to mi sie podoba)
                6)dowazanie(czegos tu bylo brak to doniesli)
                7)zwazywszy(najpierw zwazyli a potem pomysleli)

                dalsze pochodne to krotko mowiac:
                Dowozenie,odwozenie,powozenie,zawozenie,wozenie (samo),zwozenie(np sianaw
                stodole .... mmmm ale zapach),przywozenie.

                No i musze przerwac bo praca czeka z utesknieniem na mnie
                Pozdrawiam ranne i niewyspannie
                ileana

                Ps.Niedlugo nie bede sama siebie rozumiec...hm
                Prawda jest ze dawno nie mialam takiej uczty jezyka polskiego a raczej
                wariacje na na jego temat.


                • pijaw Uczta z językiem (nie mylić z Re:) 10.06.03, 21:30
                  ileana napisała:
                  > (...) <
                  (vide postus powyższus)


                  Czyli konkludując:
                  Poważna i poważana Ileana, panna ranna-niewyspanna, odważyła się podważyć
                  przeważające meskie panowanie na WNie wyważając subtelnie między skromnością i
                  błyskotliwością oraz margines przy okazji, co zaważyło na ogólnym udziale
                  procentowym kobiet surrealnych zważywszy, że ponad 80% tego udziału posiada
                  przeważnie Szprotka (Nieoceniona), którą ilościowo Ileana nasza nadrabia w
                  szybkim tempie punkt widzenia i styl prezentując zgoła odmienny, przez co
                  nieporównywalny, acz doważony głębszymi treściami.

                  Czyżbym zinterpretował w sam raz?
                  • ileana Tom sie doczekala 10.06.03, 22:35
                    >
                    >
                    > Czyli konkludując:
                    > Poważna i poważana Ileana, panna ranna-niewyspanna, odważyła się podważyć
                    > przeważające meskie panowanie na WNie wyważając subtelnie między skromnością
                    i
                    > błyskotliwością oraz margines przy okazji, co zaważyło na ogólnym udziale
                    > procentowym kobiet surrealnych zważywszy, że ponad 80% tego udziału posiada
                    > przeważnie Szprotka (Nieoceniona), którą ilościowo Ileana nasza nadrabia w
                    > szybkim tempie punkt widzenia i styl prezentując zgoła odmienny, przez co
                    > nieporównywalny, acz doważony głębszymi treściami.
                    >
                    > Czyżbym zinterpretował w sam raz?

                    Niegodnam jest tych peanow,i rumiencem wstydu me policzki sie zakryly..
                    Chyle czola przed zacna i blyskotliwa bialoglowa Szprota1 ,tudziez innych jak
                    Micin ,Hanyi i plejade pieknych i mlodych Lodzianek.

                    Faktem jest ze do tworzenia ,kojarzenia ,analizy i w koncu syntezy ,trzeba
                    miec impuls ktory to dreczy umysl i pobudza do dzialana szare komorki..

                    SZanowny Pijawie
                    Skromnosc przez Wasze usta przemawia,procentami sie nie zajelam na watku..a
                    szkoda...ale raduje mnie Wasz punkt widzenia co do plci slabej(kto to
                    wymyslil?...jest chyba odwrotnie).
                    Upal dzis dal sie we znaki i zdolowal umysl....widze tabula rasa w oczach ale
                    rasowo jak przystalo na kobiete dokoncze dziela..gdzie to dzielo?
                    Spiesze doniesc ze mialam okazje ogladac dzis wspanialego DALI ze zwoim
                    spojrzeniem na piersi kobiece i dziela ktore to pod inspiracja tej czesci
                    ciala kobiecego stworzyl.
                    Cos wspanialego.
                    Musze jeszcze dzis jeszcze prze- ana -lizowac niektore ostatnie posty,gdzie
                    wskazowek i mysli madrych w brod.

                    Chyba jednak wydrukuje i do poduszki jako lektorke wezme posciki,no bo z
                    kompem do poscieli nie bardzo chwilowo mozliwe ..ale w krotce..kto wie ..nasze
                    dzieci moze...
                    Pozdrawiam przeciagle zmeczona ale optymistyczna
                    ileana




                    • aard Dzieci w pościeli z kompami 11.06.03, 09:51
                      ileana napisała:

                      > Chyba jednak wydrukuje i do poduszki jako lektorke wezme posciki,no bo z
                      > kompem do poscieli nie bardzo chwilowo mozliwe ..ale w krotce..kto
                      wie ..nasze dzieci moze...

                      Toż to z tego cyborgi się wyklują! Czyli za dwa pokolenia z ludzkością finito?

                      BTW: jak sobie pościelisz, to się może i wykompisz. Ale czy to na pewno
                      właściwa kolejność?
                      Cy borgi coś o tym wiedzą?
                      • ileana Jesli juz to komy z dziecmi ale czy w poscieli?? 11.06.03, 10:25

                        >
                        > Toż to z tego cyborgi się wyklują! Czyli za dwa pokolenia z ludzkością
                        finito?

                        Zadne zmartwienie ...a od czego klonowanie ...do tego nie potrzeba
                        loza,poscieli...dwojga(jak to w piosence ...Bo do tego trzeba dwojga..lalalala)


                        > BTW: jak sobie pościelisz, to się może i wykompisz. Ale czy to na pewno
                        > właściwa kolejność?
                        Aaardzie wykompic to moze nie ,no wykompac to i czesto bo upaly niemozebne i
                        oddychac nie ma czym...
                        > Cy borgi coś o tym wiedzą?
                        Cy i Borgi nic nie wiedza ..stana prze faktem dokonanym ,bo takie jest ich
                        fatum co na horyzoncie sie rysuje
                        Szkoda bo przyjemnosci nie beda mieli..ale moze wtedy inny rodzaj rozkoszy i
                        przyjemnosci beda percepowac..hmm
                        Koncze bo upaly na moja czarna bialoglowe uderzyly

                        pozdrowki ileana
                        Ciemno to widze ...ale
                        >
                      • the_borg Borgi jako Poncjusze Piłaty 11.06.03, 11:06
                        aard napisał:

                        > Cy borgi coś o tym wiedzą?
                        >
                        Nic nie wiemy, ręce umywamy.
                        • neochuan Re: Borgi jako Poncjusze Piłaty 11.06.03, 12:58
                          Bordżi! Coś Ty pił, a Ty Poncze sączesz?
                • neochuan Re: UCZTA JEZYKOWA..nie mylic z jezykiem 11.06.03, 12:55
                  Krótko, żeby Aard wiedział, że ja to ja, a nie On :-P : lubię jak mi kadzicie
                  Ozorki na miód zbolałe Osierdzie...
                • pijaw UCZTA JEZYKOWA.. mydlic z jezykiem 11.06.03, 23:31
                  W 12-tu krokach.

                  Jeden dorodny jeżyk. Jedno jabłko czerwone. kubełek winka własnej roboty. Jedna
                  flaszka spirytusu. Jeden igielnik.

                  1. otwieramy jeżykowi dziobek
                  2. częstujemy spirytusem
                  3. polewamy jeżykowi spirytus.
                  4. nie dalemy sobie wyrwać butelki.
                  5. wyrzucamy pusta butelkę po spirytusie.
                  6. pokazujemy jeżykowi jabłko.
                  7. rozpalonemu na widok jabłka jeżykowi jest strasznie gorąco.
                  8. pokazujemy jeżykowi igielnik, mówiąc, ze wszystkie jeże składają tam igły
                  gdy jest gorąco.
                  9. zostawiamy jeżyka z igielnikiem na podłodze w kuchni.
                  10. wypijamy wiaderko winka domowego.
                  11. wraca brat, który robił winko.
                  12. na pytanie kto wypił winko, zwalamy wine na jezyka, pokazując pijane bydlę
                  na podłodze w kuchni, które śpiewając "...I tylko jeza przelecieć się nie da"
                  wyrywa sobie igły i wrzuca je do igielnika.
            • dwoch_mezczyzn Czy aby na pewno? 10.06.03, 11:00
              neochuan napisał:

              > Jak mawia Mężczyzn Dwóch: "Myśmy nie takie rzeczy robili!" :)))

              Powiem więcej...
      • hanya Do Ileany i WNP 09.06.03, 15:17
        ileana napisała:
        > Zaskoczoa jestem ,ze tak malo kobiet tu sie udziela
        > wielce zaskoczona

        Bo też kobieta - surrealistka życia łatwego tu nie ma. Nie dość, że długość
        mini tu nie pasuje, malowanie zabronione ;-)to jeszcze jakiegoś bezsensu się
        trzeba doszukać w tych kwadratowych jajach. Ostatnio (znaczy w sumie od zawsze
        na WN-ie) też urlopuję i nic na to nie poradzę, że mój ulubiony ser.ial
        to "Duma i uprzedzenie", a ser.nick się skończył.
        Zresztą nie pasuję do tego klimatu, czekam aż upały miną ;-)

        > malo abstrkcyjnie myslimy widac
        > pozdr.
        > ileana

        abstrakcyjnie myśli każdy, ale nie każdy myśli swe myśli ujawniać ;-)
        pozdrawiam, w upale, aleup! znaczy skaczmy do góry :) ponad podziałami
        hanya

        Słowniczek hanyi:
        WNP-Wątku Neosurrealistycznego PANowie

        • ileana Re: Do Ileany i WNP 09.06.03, 16:37
          > Bo też kobieta - surrealistka życia łatwego tu nie ma. Nie dość, że długość
          > mini tu nie pasuje, malowanie zabronione ;-)to jeszcze jakiegoś bezsensu się
          > trzeba doszukać w tych kwadratowych jajach. Ostatnio (znaczy w sumie od
          zawsze
          > na WN-ie) też urlopuję i nic na to nie poradzę, że mój ulubiony ser.ial
          > to "Duma i uprzedzenie", a ser.nick się skończył.
          > Zresztą nie pasuję do tego klimatu, czekam aż upały miną ;-
          >
          > abstrakcyjnie myśli każdy, ale nie każdy myśli swe myśli ujawniać ;-)
          > pozdrawiam, w upale, aleup! znaczy skaczmy do góry :) ponad podziałami
          > hanya
          >
          > Słowniczek hanyi:
          > WNP-Wątku Neosurrealistycznego PANowie

          Bardzo mnie ucieszyl wpis Wasz,
          niestety duzo gorzkiej prawdy zawarte w nim...
          Ja jednak mimo ze zycie mnie glaska a moze dlatego ,stawiam czola .
          Fakt ze krotka spodniczka zgola inne mysli a raczej niepokoj i bezmyslnosc
          (brak
          mi delikatniejszego okreslenia) wywoluje,wiec kto by sluchal co bialoglowa w
          mini mowi ..hm.
          A o malowaniu sie..nie wiedzialam ze zabronione..hm,ale kobieta zawsze cos
          potrafi
          ukryc albo wmowic .nie mowiac ze w kompie to dopiero fantazja dziala i kto tu
          sie maluje?
          (vide watek "Zestaw obowiazkowy")

          Dzieki za info
          pozdrawiam optymistycznie ileana

          • pijaw Do Wszystkich Naszych Kobiet Surrealnych 09.06.03, 23:58
            Kochane!

            Jesteście tutaj jak najbardziej mile widziane! Wiele radości dostarczają mi
            posty pisane kobieca ręka, która pogląd odmienny niezmiennie na każda sprawe
            daje, nawet jeśli tok myslenia i kierunek jest podobny.
            Co do długosci mini, to krótko nie znaczy źle! Ważne jednak aby - tak jak ze
            spódniczką mini - było atrakcyjnie. Malowanie również jak najbardziej wskazane
            byle wzorem był raczej Dali niż Matejko. Zawsze myslałem, ze taki wątek to
            wspaniałe miejsce dla kobiet z wyobraźnią, o ile nie znudzą ich niektóre posty -
            a tak jest już z kobietami, a tymi z wyobraźnia szczególnie, ze nowych bodźców
            potrzebuja ciągle i w tego typu wątkach rutynę potrafią dostrzec swym okiem
            wnikliwym, a nic tak kobiety nie mierzi jak rutyna w rozrywce. Prosze więc ja
            Was: Przelkamcie swe uprzedzenia i rutynę wpisów meskich przełamcie i piszcie
            co Wam się kłębi pod misternymi fryzurami. nie musi to mieć przeciez związku z
            poprzedmnimi wpisami, a nawet jest bardziej sur gdy nie ma. Każdy wpis to
            wyselekcjonowana perełka z kolii Waszej wyobraźni - nie ukrywajcie swych
            bogactw przed nami - bedziemy je podziwiać, a nie przywłaszczać sobie (vide
            posty powyzej o kopiowaniu).

            Pozdrawiam Nasze Miłe Panie :-)
            • aard imakęr ameibo ęjusipdoP | Podpisuję obiema rękami 10.06.03, 11:13
              Dziękujęć, Pijawie, że jesteś Wyrazicielem.
              Hanyę raz jeszcze przepraszam.
              Starczy.
              Alicja.
              • hanya Dobra już dobra :-) 10.06.03, 13:38
                Zważywszy na to, co powyższy i poniższy,
                uniżywszy sie w nicość przepadam ;-)
                Upały miną kiedyś na pewno.
                Zapewniam siebie i Was Moi Mili, że czytanie Was pozostanie dla mnie nadal miłą
                rozrywką. Nie ma co dłużej ukrywać prawdy, dobrzy jesteście Chłopaki i tyle :)
                Dziewczyny też zresztą!
                To była moja ostatnia tutaj uprawiana prywat(k)a.
                hanya

                p.s. Aardzie przeprosiny przyjęte z uśmiechem Giocondy, ale wiesz chyba, że
                naprawdę nie o to chodziło w całym. Nie jestem naburmuszoną złośnicą ;-)

            • szprota (po chamsku podbiję) 10.01.04, 14:03
              Co do długości mini, to kto w niej szprocię widział? (Zamek, nie głosuj)
              (Pijaw, ty też nie) (Aard, żebym nie musiała, bez czego ja ciebie)
              Umalowaną. Owszem, by w scenie pożegnania wypaść defaultowo. A żegnałam kogoś,
              kto być może napisze z od Dali...
    • aard Różowookularyzm vs. piesdojeżyzm 10.06.03, 12:36
      No właśnie, kontynuując moje pseudofilozoficzne rozważania, pora dziś się zająć
      problemem konfliktu między optymizmem a sceptycyzmem.
      Z jednej strony, postawiony w nowej, korzystnej sytuacji, człowiek się nią
      cieszy i skłonnym do entuzjazmu jest. Z drugiej wszak wątpliwości go nie
      opuszczają, czy to aby nie jest chwilowy zwrot fortuny, która na obwodzie
      toroidalnej bryły podróżować lubi. Swoją drogą, Fortuna masochistką być musi,
      bo przecież i ją czasem przygniecie i w bieżnik w ten sposób wprasuje.

      Ale wracając: czy warto zapomnieć o obawach i dać się ponieść szczęściu
      doświadczając go w pełni i bardziej niż księży(c), czy też raczej powściągliwie
      entuzjazmem szafując być zarazem bezpieczniejszym w razie karty odwrócenia?

      Cholera, coś mnie mało surrealne tematy ostatnio dopadają, za co przepraszam z
      Gdańskiej, która ni na górze ni fiołki ani nawet fiolki, co zresztą może i
      lepiej.
      Podpisano: mistrz ostrzegania przed wstrzeliwaniem się w finisz
      (doszybkiegowymówienia)
      Dzierżbór urrrrlopowicze!
      • ileana Re: Różowookularyzm vs. piesdojeżyzm 10.06.03, 22:48
        MOwisz tu Aardzie o hu -stawkach nastrojow, o tym czy sie poddac optymizmowi
        czy z umiarem delektowac sie nim,wypatrujac nieustannie skad pesymizm
        nadejdzie.
        Szczescie nalezy brac otwartymi garsciami i cieszyc az do utraty tchu,bo nigdy
        nie wiesz czy bedzie Ci dane znow przezyc takie chwile.
        Optymizm zwlaszcza niepoprawny,pozostajacy w sferze dziecinnej wrecz
        naiwnosci,darem jest.
        No nie.. musze konczyc ,bo coraz gorzej ze mna.
        pozdr.ileana

        • neochuan Re: Różowookularyzm vs. piesdojeżyzm 11.06.03, 13:03
          Cóż, sądzę, że pesymizm jest zawsze bliżej realizmu niż optymizm. No i wszystko
          się zgadza!
          • pijaw Re: alizm optymistyczny 11.06.03, 23:16
            Powiem więcej:

            Realizm to Optymizm, tylko troche pesymistyczny.
    • aard Z cyklu bon moty aarda: Rzecz o przyjaźni (byłej) 10.06.03, 12:39
      "yłe przyjaciółki naszych byłych są naszymi przyjaciółkami."
      Za inspirację dziękuję Marzenie (moje jedyne prawdziwe).
    • aard Podążaj kokainową ścieżka... 11.06.03, 09:44
      Ciekawy wątek, ciekawe forum. Szkoda, że zamiera. Żeby pisać, trzeba poprosić o
      akces. Ja poprosiłem wczoraj i na razie brak odzewu.
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10469&w=4813392
      • ileana Re: Podążaj kokainową ścieżka... 11.06.03, 10:34
        aard napisał:

        > Ciekawy wątek, ciekawe forum. Szkoda, że zamiera. Żeby pisać, trzeba
        poprosić o
        >
        > akces. Ja poprosiłem wczoraj i na razie brak odzewu.
        > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10469&w=4813392

        Bardzo ciekawy post,moze nie podoba sie tytul hmm.....
        pozdr.
    • aard aardopauza 11.06.03, 12:54
      Chyba ją przechodzę. Trzy razy przez ta samą rzekę, nad którą siadam i płaczę
      jak Peonia Wymytooka od tych łez.
      Poważnie, coś jest nie tak(t). Siedzę, czytam i wciąż niezadowolony jestem. Nie
      wiem już, co mogłoby mnie zado wolić. Czy coś od zadu? Ale ja przecież tak nie
      lubię.
      Więc jak, aardopauza to czy zwykłe klima-kterium? Bo faktem jest, że klima w
      pracy nawala i może to właśnie jest przyczyną...
      No już mi rece odpisania odpadają. Odpuszczam sobie i Grzechom jak również
      Sokołom. Odpuszczam też na puszczy odwołując puszczyki. Nawet te moje gry słów
      są jakieś bez sensu...

      Wpiszcie ten post w nurt subwątku urlopowego rednatcha.
      aA
      Rd
      • zamek Wymyć się do CNA... 23.06.03, 23:28
        ...czyli do Kwasu Cezoksyrybonukleinowego.
        Wzór strukturalny:
        Cez - OXY (Gel) - ><>* - =======** - i coś nowego***
        * Ryba
        ** Nukle (surrealistyczny wariant Nudli czyli Makaronu po
        ślónsku)
        ***Co ktoś ma nowego, to może tutaj dołożyć
        • aard Z cośnowego cyklu aarda: liczby zespolone 24.06.03, 08:53
          zamek napisał:

          > Wzór strukturalny:
          > Cez - OXY (Gel) - ><>* - =======** - i coś nowego***
          > ***Co ktoś ma nowego, to może tutaj dołożyć

          coś nowego: i - element surrojony liczby zespolonej jak upił i ulał pasuje do
          nadkoncepcji surrealizmu.
          Podstawowe działania na elementach surrojonych:
          i + i = i
          i - i = i
          i * i = i
          i : i = i

          i zapodałbym cóś nowego yeszcze, ale musiałbym stworzyć nową nadmatematykę.
          • zamek Z cośnowego cyklu aarda: liczby zespolone[WN & #35 777] 26.06.03, 12:19
            i^i (i do potęgi i) = o ho ho...
            • zamek Tytuły się same surrealizują! 26.06.03, 12:26
              Chciałem tak ładnie podkreślić, że napisałem siedemset
              siedemdziesiąty siódmy wątek na WN-ie i użyłem tzw.
              hasha, bo się ponoć tak robi. Ot, taki hash: #. Tymczasem
              mądry program do obsługi forum zamienił mi hasha na & #35 !!!
              Dzierżbór ampersand spacja hash trzydzieści pięć
              nadinterrrrpretacjo!
    • neochuan 700 więc piosenka harcerza łódzkiego 11.06.03, 13:16
      Gdzie Bzura płynie z wolna
      Rozsiewa smrody ściek
      Stokrotka zdechła polna
      Bo zatrutym był brzeg...

      Kto pociągie do ośmiuset?
      • pijaw 701 więc PHŁ(a) wydanie na CD 11.06.03, 15:20
        na brzegu tak ponuro,
        że aż przeraża mnie
        ścieki wypluwa rura
        że aż się rzygać chce
        • neochuan c.d. CD 11.06.03, 15:30
          zaczynam charczeć z wolna
          (stokrotko - plwam na Cię)
          Mój stan jest stanem Twoim
          Jak rura - rzygnę se
          (Mój stan jest stanem Twoim
          Jak rura - rzygnę se - gnęse, gnęse)
          • pijaw Copy to CC 11.06.03, 22:46
            Opadła mi juz szczęka
            Opadły ręce dwie
            W tym smrodzie tu wymiękam
            Stokrotkę robal żre
            (W tym srooooooodzie tuuuu wyyyyyymięęęęęęękam,
            Storkotkę robal żre, żrere, żre bleee!)
            • pijaw Dopy do DD 11.06.03, 22:51
              Przed siebie idę wolno
              mój mózg wypalił się
              Opary mnie dorwały
              I żrą ubranie me
              • pijaw Flopy flo PP 11.06.03, 22:55
                Rozpuszczam się powoli
                tak jak pobliski głaz
                tych ścieków coraz więcej
                sięgają już po pas, po pas, po pas!
                • pijaw Re: Flopy flo PP 11.06.03, 22:58
                  Już wokół nic nie widzę
                  nie czuję smrodu też
                  Ach cóż to jest za ulga
                  gdy twarz rozpuszcza się
    • Gość: Hilda Hobby IP: 212.191.69.* 12.06.03, 13:25
      Faascynuje mnie struktura moich ścian...tylko kogo to obchodzi...
      • aard Sciany strukturalne jak bezrobocie 12.06.03, 13:54
        Mnie to obhobby, mnie! Napisz coś więcej, Hildo! Rozmawiałaś o tym z
        Neochułanem? Czy nie był w stanie Ci dopomóc?
        • Gość: Hilda Hobby cd IP: 212.191.69.* 17.06.03, 15:13
          ....ale to nie wszystko..Fascynacja słowno-myślowo-napawająca się wdziękiem mi
          nie wystarcza.Przechodzę od słów do czynów!!!Opukuję,kontempluję,myślę...Oto
          wnioski:
          1)Dźwięk powstały w zetknięciu ściany z łyżką jest milszy dla ucha niż zestaw
          ściana-głowa..
          2)..ale mniej przyjemny niż ściana- drewienko
          3)Przyłożywszy ucho do ściany daje się odczuć przyjemny chłodek -raz,przyjemny
          dreszczyk -dwa...
          4)A już nie ma nic bardziej cudownego niż zaplątać się w ich labiryncie,błądząc
          nocą w ciemnym korytarzu i szukajac drogi do drzwi...
          • aard Wooow... 17.06.03, 15:35
            Kontynuuj, proszę...
            • Gość: hilda Ściany, ściany -fajowa jazda... IP: 212.191.69.* 18.06.03, 12:29
              Sąsiedzi wyczerpani odgłosem moich kroków wyrywających ich ze snu
              słodkiego,znużeni dźwiękami pukającymi głucho i echoodgłosowo,wykończeni
              nerwowo świadomością ucha mego do ścian przytkniętego- wyburzyli podczas mojej
              nieobecności ściany moje działowe ,nośne ,z dykty, marmuru, gipsu,ukochane...
              Nie pozostaje mi nic innego jak znaleźć hobby nowe..
              Od dziś fascynuje mnie struktura powierzchni ,z którą stykają się me stopy..
              • aard Stopologia stopowana - subwątek potyliczny 18.06.03, 15:09
                Zmiennym krokiem podążasz, Hildo.
                Zmiennym jak hobby Twe.
                Jednak bardziej jeszcze zmienny jest Kropidło.
                Co prezydentam Łodzi jest :-(((
      • neochuan Porada 14.06.03, 11:48
        Gładź te ściany, Gipsy Queen...
    • szprota1 Kobieco się melduje 12.06.03, 16:00
      80% WNa i 1/5 Kapituły. Kocham was. Bynajmniej.
      • szprota1 No dobra, tyle meldunku 12.06.03, 16:29
        Może bym tak coś napisała, coby RedNatchowi nie podpaść półpaścem, pół psem.
        Siedzę znowuż u Sapera, który podrożał. Już 5 PLN nie wystarczy mi na fajki i
        pół godziny w c@fe. Smutne.
        Poza tym za dużo się dzieje, za dużo. I nie ma kąta, w którym przeczekać ten
        wiragan...
        Ale tak poza tym to peace. I mieszkam nad rodzicami - jak nadrealizm to
        nadrealizm! Dzwonić dolnym dzwonkiem.
        • eyemakk Re: No dobra, tyle meldunku 16.06.03, 00:26
          szprota1 napisała:

          > Siedzę znowuż u Sapera, który podrożał. Już 5 PLN nie wystarczy mi na fajki i
          > pół godziny w c@fe. Smutne.



          Azaliż, smutne. Saper ostatnio taniał, by podrożeć. Widać uznał, że tanio skóry
          nie sprzeda. Choć saper skórami nie handluje. A może choć pokrowcami? ja
          naprzykład jade jutro albo pojutrze kupic pokrowiec do siemensa. yyy- dzisiaj
          albo utro, bo już po północy,
          a ciesze sie ze swej strony że mam stałe łącze to do sapera chodzić nie muszę.
          choć mogę i zajdę tam kiedyś jak bede w łodzi na pietrynie, zajde i zobacze co
          słychac, choć jak ostatnio byłem to Sapera nie było. pewnie rozbrajał.\



          ide już, i tak nikt tego nie przeczyta :) pisane pare dni po tym, gdy ten
          fragment WnS był w modzie...
          • Gość: ileana Re: No dobra, tyle meldunku IP: *.otenet.gr 16.06.03, 00:53
            eyemakk napisał:

            > szprota1 napisała:
            >
            > > Siedzę znowuż u Sapera, który podrożał. Już 5 PLN nie wystarczy mi na fajk
            > i i
            > > pół godziny w c@fe. Smutne.
            >
            >
            >
            > Azaliż, smutne. Saper ostatnio taniał, by podrożeć. Widać uznał, że tanio
            skóry
            >
            > nie sprzeda. Choć saper skórami nie handluje. A może choć pokrowcami? ja
            > naprzykład jade jutro albo pojutrze kupic pokrowiec do siemensa. yyy-
            dzisiaj
            > albo utro, bo już po północy,
            > a ciesze sie ze swej strony że mam stałe łącze to do sapera chodzić nie
            muszę.
            > choć mogę i zajdę tam kiedyś jak bede w łodzi na pietrynie, zajde i zobacze
            co
            > słychac, choć jak ostatnio byłem to Sapera nie było. pewnie rozbrajał.\
            >
            >
            >
            > ide już, i tak nikt tego nie przeczyta :) pisane pare dni po tym, gdy ten
            > fragment WnS był w modzie...
            >
            >
            >
            A jednak byl ktos w porze duchow i przeczytal jak przechodzien...pozdrawiam
          • aard Czytam wszystko 16.06.03, 10:27
            eyemakk napisał:
            >
            > ide już, i tak nikt tego nie przeczyta :) pisane pare dni po tym, gdy ten
            > fragment WnS był w modzie...

            Z zasady, co nad pionowe poziomki wylatuje. Dzierżbór Eyemakki!
      • aard Matka-Załozycielka-Karmicielka jest Wieeeelka! 13.06.03, 09:25
        szprota1 napisała:

        > 80% WNa i 1/5 Kapituły. Kocham was. Bynajmniej.
        A grunt to skromność.
        Ależ Red Natchu, co Red Natch?!
        To ja przeprasszam. Bynajmniej.
        • szprota1 Wielka inaczej raczej 17.06.03, 14:27
          A brak skromności doskonale maskuje brak pewności siebie;)
          Zara napisze posta znad krawędzi!
    • sugar.free Re: Wątek Neosurrealistyczny 12.06.03, 19:31
      mnie tu jeszcze nie było i nie wiem co będzie, to też jest surrealistyczne -
      nieprzewidywalnosc tego, co przewidywalne.
      • pijaw Orbit white 12.06.03, 22:57
        alez właśnie tu byłeś i tym samym Twój post istniejący od chwili gdy powstał a
        zapowiadający, ze Cie jeszcze nie ma, surrealnym jest w istocie.
        Panta rei.

        co do sygnaturki:
        And the rest will follow.
      • aard Zębów bielą z radości błyskam 13.06.03, 09:31
        Widząc cię tutaj, Bezcukiereczq. Czytaj pisz i wzmacniaj Kobiecą Stronę
        Surrealu, który sam jest (jak to kiedyś sprytnie wywiodłem, grunt to skromność,
        jak napisałem powyżej) Kobiecym Aspektem Forum. Czyli 2w1, a zatem co prawda
        mniej niz Neska fe, ale za to więcej niż Santa Fe. Podkreślić chciałbym
        również, ale bardzo sympatycznym atramentem, więc choć miło, to NieWidać.
    • aard Z cyklu "Przerwa na reklamę": ROMERO& JURA 13.06.03, 13:06
      ROMERO&JURA czyli seks na opak:
      Romero zrobi jej loda (Algida), a Jura załaduje jemu swoją skałę i to się jakoś
      wyrówna.
      • neochuan Re: Z cyklu 'Przerwa na reklamę': ROMERO& JURA 14.06.03, 11:51
        aard napisał:

        > ROMERO&JURA czyli seks na opak:
        > Romero zrobi jej loda (Algida), a Jura załaduje jemu swoją skałę i to się
        jakoś
        >
        > wyrówna.
        No, Często chowa.
        • zamek Re: Z cyklu 'Przerwa na reklamę': ROMERO& JUR 14.06.03, 12:14
          Jakoś tak Jurnie i Rujnie się zrobiło.
          Byleby tylko z tego nie wyszła jakaś Ruina...
          zamek_którego_znowu_troszkę_nosi ;P
    • aard Jaki jest do mnie numer telefonu? 13.06.03, 15:45
      Miałem kiedyś taki dylemat, dokładnie zimą tego roku, jak byłem na dworcu w
      Katowicach bez grosza przy duszy i potrzebowałem błyskawicznego przelewu na
      kartę. A dodzwonić na komórkę się nie mogłem. Było ciekawie, dobrze, że nie
      byłem sam, to mi J. przypomniała ten numer...
    • neochuan Rekremacja 14.06.03, 11:56
      Nadeszło lato. Kolejne. Włos na słońcu płowieje, a w gorącu skóra schodzi,
      obnażając krągłe ramionka i takież bioderka. Zanurzając się w miednicy
      odchułani nie pozbędziesz się tego żaru, nie. Na plaży praży, w słońcu - gorącu
      etc. Popiół ze włosów rozwiał wiatr i jesień będzie swobodniejsza, więcej
      przestrzeni, aliści. Koniec.
    • eyemakk z cyklu 'chora kolej eyemakka" - iława/oława 16.06.03, 00:12
      połączenie relacji Iława-Oława przez Mławę:



      Iława Główna 2:58 P 83208 wagon bagażowy, wagon sypialny, wagon z
      miejscami do leżenia, wagon barowy, w pociągu wagon dla niepełnosprawnych,
      przesyłki konduktorskie za opłatą
      Działdowo 3:38 3:39
      Mława 3:53 3:54
      Ciechanów 4:16 4:17
      Nasielsk 4:41 4:42
      Warszawa Wschodnia 5:40 5:55
      Warszawa Centralna 6:03 6:10
      Warszawa Zachodnia 6:15
      Warszawa Zachodnia 6:45 P 16109 wagon barowy, przesyłki konduktorskie za
      opłatą
      Żyrardów 7:11 7:12
      Skierniewice 7:28 7:29
      Koluszki 8:05 8:06
      Piotrków Tryb. 8:30 8:31
      Gorzkowice 8:44 8:45
      Radomsko 8:58 8:59
      Częstochowa Os. 9:26 9:29
      Lubliniec 10:25 10:26
      Ozimek 10:56 10:56
      Opole Główne 11:12 11:20
      Brzeg 11:52 11:53
      Oława 12:06
      • eyemakk Re: z cyklu 'chora kolej eyemakka' - iława/oława 16.06.03, 00:20
        chcialbym zwrocic uwage na jedną zasadniczą kwestię. otóż zauważyłem, a i z
        doświadczenia wiem, że pociągi stoją na każdej stacji minute, chyba że jakaś
        większa (warszawa, częstochowa, opole itp) tymczasem widzimy w powyższym
        zestawieniu:



        > Ozimek 10:56 10:56




        czyli staje, a jednak nie staje. to sie nazywa pociąg impotent. albo pociąg do
        impotencji
    • ileana Re: Wątek Neosurrealistyczny 16.06.03, 10:36
      Sily mnie opuscily i pustka w glowie totalna ..ale przy 40stopniowych upalach
      to mozg "staje".
      Nie ma sie z czego juz rozebrac..prysznice i lod to chwila
      orzezwienia ..pracowac nie mozna.
      Okropnie duszno....wole saune bo z niej mozna wyjsc ..


      Aardzie tez czytam wszystko ,choc ostatnio mnie nie bylo jak bylam gdzie
      indziej.

      pozdrawiam ileana


    • aard Z cyklu 'Przerwa na reklamę': PAVIOMARIN 16.06.03, 10:50
      Rajska plaża, palmy, błękitny ocean szumi. Utopijna sielanka.
      Cięcie.
      Półsekundowa migawka ładnej kobiety skręcającej się bólach, prawdopodobnie
      żołądkowych. Jej twarz wykrzywiona grymasem.
      Cięcie.
      Samolot linii AirLanka startujący obok transparentu: "Żegnamy pasażerów
      odlatujących na urlop do Ciepłych Krajów"
      Cięcie.
      Niemalsekundowa migawka kilkunastoletniego chłopca wymiotującego do torebki.
      Można zauważyć łzy w jego oczach.
      Cięcie.
      Karetka jadąca na sygnale po ulicy.
      Cięcie.
      Półtorasekundowa migawka sanitariusza robiącego zastrzyk w domu u chorego o
      twarzy zastygłej w grymasie bólu.
      Cięcie.
      Rodzinka w typie reklamy margaryny "Kasia" jadąca samochodem. Swobodna rozmowa,
      nagle najmłodsza latorośl zaczyna płakać "Mamooooo, niedoooobrze mi!"
      Cięcie.
      Plansza przedstawiająca w pionowych pasach ujęcia z powyższych trzech
      sielankowych obrazów (plaża, samolot, samochód), na jej tle opakowanie leku.
      Głos w tle: "Paviomarin, to lek łączący w sobie w unikalny sposób zalety
      aviomarinu i pavulonu, powtrzymujący torsje i skutecznie rozkurczający mięśnie -
      w tym twarzy - który pomoże Ci raz na zawsze rozprawić się z chorobą
      lokomocyjną, jak również jej nastepstwami i przyczynami, które ją powodują.
      Paviomarin, pawie naprawdę nie umieją latać!"
      • pijaw Z cyklu "przerwa w reklamie" 16.06.03, 10:57
        "Zostawiaj pawie gdzie ich miejsce - w parku na trawie!"
    • ileana TRAWA 16.06.03, 11:05
      Przednie...
      Niech zyja reklamy.
      Paviomarin..hm
      Pawie latac nie umieja ale podlatywac to tak..nie wiem jak u nich z choroba
      lokomocyjna jest ..a pawie piora nieszczescie przynosza .
      Paw i marina ...znalam tylko o nozce Marynii.
      Pawie dumne i piekne ..skad sie wziely te pawie na trawie..czy chodzi tu o
      ogon pawia..moze.
      pozdr
      ileana

    • aard Z lococyklu aarda: ZACIUSZE 16.06.03, 14:12
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=63&w=6520111&a=6520419
      • neochuan Z cyklu Aarda... 16.06.03, 16:12
        ...przerwa na reklamę:

        szszszszszszszszszszszszszsz..................
        (widok na potok w górach

        ćwir, ćwir
        (w tle)

        WODA MINERALNA (...)*

        *wstaw dowolną, będzie kryptoreklama!

        no, chyba lepsze
        niż te wszystkie anorektyczki
        spięte w trzy kuce błyskające zdrowiem
        we zmineralizowanych oczach powiek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka