aric Nic już wiecej nie napiszę 24.01.03, 13:47 Napisałem post na potęgę i mi go wyjebało. Światak przestaje mnie lubić. Nie chce tak życ ide się kopnąć w żydź.:(((((((((((((((( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Neochułan Re: Nic już wiecej nie napiszę IP: 212.191.74.* 24.01.03, 13:53 Jak Ci Go wyjebało, to Ci się post rozmnoży na potęgę niczym le mingi (takie franc. Pekińczyki) Odpowiedz Link Zgłoś
aard Ty rasisto! 24.01.03, 14:00 aric napisał: > ide się kopnąć w żydź.:(((((((((((((((( (rzyć) Odpowiedz Link Zgłoś
aric Re: Ty rasisto! 24.01.03, 14:09 U mnie na korytarzu stoi sobie taka żydź. Rzyć to dupa, a żydź to takie coś w co kopiemy gdy nas źle potraktują. Mnie źle potraktowano wiec sobie kopłem, o przepraszam kopnąłem, a później zniknąłem, o przepraszam znikłem. I tyle mnie widziano. Odpowiedz Link Zgłoś
aard Poguglowałem za WSem - parę cytatów... 24.01.03, 14:46 ... z bardziej surrealnej półki: Literatura grozy w Polsce po 1989 roku ... Wspomniana efektowność zakończeń również jest krucha: wątek żony, wydającej męża na ... że ujęcie jego pisarstwa jako horror surrealistyczny nie jest ... Kultura polska: POLSKA OPERA WSPÓŁCZESNA ... ZMIERZCH PERYNA (premiera Wrocław 1974), lecz powieściowy wątek przeniósł w ... Surrealistyczny klimat WYRYWACZA SERC Elżbiety Sikory według Borisa Viana ... Niech wszyscy klasną w dłonie... ... Stąd też w omawianych utworach wątek utopijny, wiara, że gdy tylko ... Na zupełnie surrealistyczny aspekt schematyzmu ... Podana fraza - watek+neosurrealistyczny - nie została odnaleziona. Wyziera z tego obraz ponury jak zbitka wołowa - żaden szanujący się wątek nie jest surrealistyczny, bo zawsze ma śwodku Kropki - i to trzy! Czarny Salvador na czarnym jak rozpacz tle. Odpowiedz Link Zgłoś
aard Czeska wersja Cruacha i inne 24.01.03, 15:07 Surfujący Rzymianin w okularach: mujweb.atlas.cz/www/crom_cruach/ Cruach górsko-irlandzki (ładny nawet): homepages.ihug.co.nz/~fiski/ardrain.html i tutaj też: www.duncolm.freeserve.co.uk/arrochar/cruacht2.html Jeszcze cruach językowy: Gramadach: search 'cruach' Language: Irish 'cruach' is a(n) Noun, with simple translation 'stack'. Gender: Feminine Declension: Second Plural formation: +ae It has a weak plural. ... www.ceantar.org/cgi-bin/grmqsearch.cgi/Irish?cruach Więc cruach jest (pod względem kształtu) stogiem czy kominem? I jeszcze mapka, gdzie Cruacha odnaleźć: www.whoownsscotland.org.uk/ar/prop/cruach.htm Odpowiedz Link Zgłoś
cruach C80 27.01.03, 10:07 KEEP MOSHIN' Dziękuję Ci bAardzo bAardzo, Aardzie, za zrzucone linki :) Po tych linkach wspinałem się na cruachy górskie i inne. Bez asekuracji. Parę razy zleciałem Odpowiedz Link Zgłoś
aard Coś o sobie... 24.01.03, 15:23 aard.org/ Aktorstwo to www.frankaard.com/ jest też aard żądlący, czy też cokolwiek to znaczy po holendersku: www.stichting-aard.nl/ Jak widać, kolejna nasza cecha wspólna z Cruachem: Aard tracks the state of each byte of memory in the heap and the stack. Pod: wombat.doc.ic.ac.uk/foldoc/foldoc.cgi?aard Traktorami też się w życiu parałem (+łączność satelitarna, samoloty, systemy decyzyjne, oceanografia - no wszystko, kurwa!): www.aard.tracor.com/home/Default.html Moja specjalizacjaw Niemczech to był Software: www.aard.de/ Nie chcę się wszystkim chwalić na początek... Skromność, Watsonie, skromność! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Neochułan Re: Coś o sobie... IP: 212.191.74.* 24.01.03, 15:30 Jak ja, się nie chwaląc, bym wstukał "gość", "neo", "dos", albo pokrewne, to by miejsca dla Alberta E. zbrakło "na tem łes pado-o-leeeee..." Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eyemakk Obraz pierwszy IP: webcacheP* / *.visp.energis.pl 24.01.03, 21:27 W górze błękitne niebo. Złote zboże i tory kolejowe... nie to drabina, a to zboże to dach wiejskiej szopy. Poniżej drabiny pies patrzy na przestrzeń kosmiczną, widać planety i księżyce; i jakieś kości, to chyba na nie patrzy się pies. Szopa ma otwarte na oścież drzwi, w środku dziwne sprzęty: ciągnik marki SONY, jakieś mechaniczne ptaki, stary samochód z metalowym pyskiem jakby rekina. Po drugiej stronie szopa też ma otwarte drzwi, widać tam jakiś bajkowy krajobraz, różowe niebo, fantazyjne rośliny i fontanna. Z sufitu szopy zwisa miedziane jajko. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eyemakk Obraz drugi IP: webcacheP* / *.visp.energis.pl 25.01.03, 22:02 W dole po lewej stronie wielki kamień. Wąska dróżka, znikająca we mgle jakieś dwieście metrów dalej. Po drugiej stronie dróżki wielki piec. Ni to kaflowy, ni to jakiś wielki stalowy baniak; u jego podstawy otwarte drzwiczki, widać żar. Pod piecem kupka drewna i jakieś stare wiadra. Od pieca ochodzą rury, zlewają się z krajobrazem znad dróżki i mgły - odległe pagórki, wieczorne niebo i księżyc. Nikt tak naprawde nie wie, czy to tylko obraz na ścianie, czy też piec podłączony do nicości... Odpowiedz Link Zgłoś
kain_zilb odcisk łokcia twojej żyrafy... 26.01.03, 14:42 Przyglądam ci się co dnia opychając się okruchami z talerza twojej paranoii. Jak długo można ignorować istnienie własnego oddechu. Nie staram się przecież przyczaić - wręcz przeciwnie włóczę się ciągle ciemnymi zaułkami wytrwale budując drogę twojej konsternacji. Nigdy nie pozwolę zamknąć tych stworzeń w szarości bezcielesności. Koagulacja twojej jaźni nie może nikogo już zwieść - poniechasz się i tak jak ja skoczysz prosto w przerębel twojego pępka. Czekam na to każdego dnia.... Odpowiedz Link Zgłoś
sloggi Re: Wątek Neosurrealistyczny 27.01.03, 10:58 Nie każdy zdąży być w ciąży, wszak zakaźnym stan ten nie jest, stan to też czy może stanik, wejśc w niego przecież nie za każdy może, bo widział ktoś jakiegoś chłopa, że poszedł w ciążę? kobiety, które są w ciąży z reguły z niej wracają a zatem "jestem w ciąży-zaraz wracam"? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Oldchułan Jezdem guchy na słuchy, coooooo??????? IP: 212.191.74.* 27.01.03, 12:04 Obejrzałem jeden serial w wersji dla głuchoniemych. Nie wiedziałem gdzie się śmiać, a gdzie się płakać. Pan z boku będący brajlem nie ułatwiał. Nawet powieka mu nie drgła. Ani nic. Oprócz parkinsona w rękach. Na wszelki więc wypadek cały czas się śmiałem i płakałem, żeby nic nie stracić. Miał cały czas ten sam krawat i twarz. Życzę mu ofsiaka i ofseta. Mimichnika. Temu Panu. Poczułem się maczo i wyszedłem na skwerek postukać laskom. Lecz nie tylko słuch już nie ten. Tego. Prostata już nie ta tego ten. Hemoroidy, ach santor... Teraz kręcę wąsa i potrząsam. Wiek męski - zwycięski!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aard We wtorkowe popołudnie na dworcu w Katowicach.. IP: 195.117.14.* 27.01.03, 14:31 Dziaard Borowy nawiąże surrealną łączność ze Skierniewicami i w_trójcy_jedyny będzie się przez 42 minuty oddawał. Końwersacji. aA Rd Odpowiedz Link Zgłoś
tomek_tomasz Re: We wtorkowe popołudnie na dworcu w Katowicach 27.01.03, 21:15 aard "postarajcie się bardziej wykorzystywać piterską zubatowszczyznę i przysyłajcie korespondencje robotnicze" jak to mawiał Lenin Odpowiedz Link Zgłoś
cruach C81 (Wtorkowe popołudnie na dworcu w Katowicach) 28.01.03, 08:13 We wtorkowe popołudnie? Czyli dzisiejsze?! Dwudziestoósmolutne?! Och, Dziadu Borowy, w tej globalnej wiosce okazuje się, że będziemy o rzut kabrem (*). Bo tak się fatum splątało, że ja dzisiejsze popołudnie spędzam tuż za Pętlą Słoneczną, zwaną też - z braku slońca - Pętlą Naszyjną. May the vibes be with you. Cruach (*) rzut kabrem (ang.: "tossing the caber"); szkocka zabawa ludowa polegająca na tym, że Szkot ciska borową belką wzwyż i wdal i wpion. W nagrodę mus zjeść haggis, więc mało kto chce wygrać. Igrca wywędrowała z Irlandii, gdzie pierwszy kabrem rzucał Brian z (Dziadowego) Boru. Odpowiedz Link Zgłoś
dziad_borowy 28.02.03 - Cra(u)ch na giełdzie 28.01.03, 10:04 cruach napisał: > Och, Dziadu Borowy, w tej globalnej wiosce okazuje się, że będziemy o rzut kabrem (*). Bo tak się fatum splątało, że ja dzisiejsze popołudnie spędzam tuż za Pętlą Słoneczną, zwaną też - z braku slońca - Pętlą Naszyjną. Jak sie okazalo po wstepnej analizie indeksu gieldowego rzut kabrem to milowy krok dla ludzkosci w porownaniu do zwyklego pstrykniecia wykalaczka (*) jakie dzieli przedpoludniowego Dziada Borowego od popoludniowego Craucha. Globalna wioska staje sie zatem globalnym mieszkaniem, jednopokojowym najwyzej, z kuchnia malenka niczym schowek na rondel nieduzy, takaz lazienka i z widokiem na Petle Slonca Unikajaca. > (*) rzut kabrem (ang.: "tossing the caber"); szkocka zabawa ludowa polegająca na tym, że Szkot ciska borową belką wzwyż i wdal i wpion. W nagrodę mus zjeść haggis, więc mało kto chce wygrać. Igrca wywędrowała z Irlandii, gdzie pierwszy kabrem rzucał Brian z (Dziadowego) Boru. (*) pstrykniecie wykalaczka (ang.: "pstryking the wykalatschka"); polska zabawa ludowa polegajaca na tym, ze Polak pstryka 1/1000000 czescia kabra w dal celujac w oko blizniego. W nagrode dostaje w morde, wiec wiec chetnych do wygrania nie ma wielu. Igrca przywedrowala z restauracji "Europa" w Sochaczewie, gdzie pierwszy zauwazyl belke w swym oku niejaki "Gruby". z dziadoborowymi pozdrowieniami dziad borowy trwa ladowanie sygnaturki ...odmowa zaladowania, gdyz sygnaturka poszla pstrykac wykalaczka w oko blizniego, nie zwazajac na konsekwencje... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eyemakk wilki i telefon w SDH 2 pietro IP: webcacheP* / 62.29.220.* 28.01.03, 22:20 morze. marynarze na okręcie wojennym; nagle wybuch, statek się przełamał; wiele ofiar, ale wyglądają jak figurki z wosku w tych swoich mundurkach. nagle pojawia się drugi okręt. walka. strzały; na obu okrętach pojawiają się jacyś kosmiczni marines, strzelają: jedni jakimś ogniem, drudzy błękitnymi wiązkami broni energetycznej. Ci z nowego okrętu mają też na pokładzie robota bojowego, który wstajer jakby budził się ze snu; są tam też jakieś małe bezzałogowe opływowe automaty w kształcie hełmów; patrzę na to wszystko zafascynowany; nagle uderza we mnei jakaś zabłąkana kula; unoszę się w powietrzu, lecę z rękami przed sobą; mówię coś, że rozgniewali boga; teraz strzelają już do mnie. czuję lekki ból, ale oni nic mi nie robia, wszystkie strzały odbijają się od wyciągniętych przede mną dłoni; robię sobię żywa tarczę z jakiegoś dziadka - chyba przestają strzelać... Odpowiedz Link Zgłoś
aard Tośmy się Minelli 03.02.03, 12:29 Bo i ja tam byłem, z Dziadem gwarzyłem, a poczesną (nie: pocieszną) poczekalnię podziwiałem. Co do łączności, to trwa i roz się wija w kierunku. A przy tem czekamy na upijawienie się pozostałych wielce zasłużonych. Będziem doglądać postępów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eyemakk Re: Tośmy się Minelli IP: *.visp.energis.pl 03.03.03, 21:16 z żurawi robi się żurawine Odpowiedz Link Zgłoś
eyemakk Obraz trzeci 27.01.03, 20:27 Różowe niebo o świcie, a może zmierzchu. Wijąca się rzeka, porośnięta kępkami roślin. U dołu nawet widać wodospad. Na środku rzeki dom, a raczej kilkanaście domów zbitych w jeden wielki organizm. Domy różnokolorowe i różnego kształtu, nawet dachówki mają każdy inne. Jeden ma chyba antenę, a drugi drabinę; nad nimi góruje niebieska drewniana wieża, chyba obserwacyjna, z dachem zakończonym kulką. Kolonia drewnianych domów znajduje się na środku rzeki. Jeśli stoi, to wszystko w porządku, gorzej, jeśli dryfuje; przecież są tylko o krok od wodospadu... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Neochułan Piosenka nie na miejscu p.t. "Wyje bali" IP: 212.191.74.* 29.01.03, 09:50 Zaś mieć domek z bali To byłaby bomba Ale nie dla drwali Kiedy każdy rąba Ref.: Wyje bali z bólu Nie je bouli z bali Chyba, że na bali Śnieg się ciut nawali Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Neochułan Zawód dla zwierzątekk z brakka eyemakka IP: 212.191.74.* 29.01.03, 09:55 KOT PASTERSKI Kopnął się kotek na płotek A to pastuch Elektryczny mrauć! SZCZĘKOBLASZAKOWY KOT PASERSKI Wlazł kotek do szczęki I kuka: "Załatwię od ręki Tylko kopsnij śluga" O ŁOSIU BIMBROWNIKU I OGÓLNYM DEGENERACIE Pędząc niezłym tempem Krył niejedną klępę Przed policją-prochybicją O ŁASICY WAZELINOWEJ (jeśli nas lubisz, a masz interes tu miejsce na Twoją reklamę) Odpowiedz Link Zgłoś
eyemakk Jeden raz odwiedzamy Świataka 29.01.03, 15:55 Mamy swoje natchnienie i swoje moce W sercach chaos Nie wierzmy tym którzy mówią: Surre dopiero po śmierci Czajnik niech leci przez świat Wiatr niech rozwiewa grabie nam I pamiętajmy, że tylko jeden raz... Tylko jeden raz odwiedzamy Świataka Oddajmy sobie pokemony Uciśmy w sobie porządek I nie wierzmy tym którzy mówią: Surreal kiedyś się kończy Jak grzebień frunie przez świat Łoś niech rozwiewa włosy nam I pamiętajmy, że tylko jeden raz... Tylko jeden raz odwiedzamy Świataka... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Neochułan Re: Jeden raz odwiedzamy Świataka IP: 212.191.74.* 29.01.03, 15:58 O Jeeeeeeżuuuuuuuuniuuuu, jakie piękne.......... Może ułoży Aric jakieś pokrętne nutki? Bydzie chymn!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eyemakk niech ktoś pchnie IP: webcacheP* / *.visp.energis.pl 30.01.03, 21:02 pchnie opchnie i wepchnie. a jak przepchnie to niech sie wypcha Odpowiedz Link Zgłoś
pijaw AAAA!!! 82. 30.01.03, 23:19 Alokacja arealnej areny artystycznie aplikowanej anakondzie andaluzyjskiej apolitycznie akcentuje antyczne atrium astralnego areału albo anatomiczną aktywność asertywnej afirmacji anihilistycznego algorytmu analfabetyzmu amnezyjnego aproksymującego alternatywną aspirację anachronicznej archiwizacji arrchaicznych apokryfów. Albowiem archeologicznie analizując apogeum agonii apatycznej antylopy aberracje antologii aportują armady anodowe alarmowane atencją astronomicznych aparatów adaptacyjnych. Ale afera. Aha. Apsik! Apijaw. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eyemakk 82 IP: webcacheP* / *.visp.energis.pl 31.01.03, 21:32 82. suzanne 1 milosc; ania, gorzów, 1999 zaćmienie słońca; siora kumpla; ostrzeszów, starsza z dwójki, bedzie dentystka. wole mlodsze. papa Odpowiedz Link Zgłoś
pijaw Re: 82 31.01.03, 22:12 "... magiczny rok 82' ... na ulicach zrobiono porządek..." telewizor robił sondę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eyemAKK VIvaLDi IP: webcacheP* / *.visp.energis.pl 31.01.03, 21:34 Szedł sobie raz Na Wpół Wypity Napój o Smaku Poziomkowym (Gazowany) ulicą i spotkał Małą Gumową Uszczelkę od Kranu. Widząc ją, uśmiechnął się szerokko, podbiegł i pocałował namiętnie. - Hm, całujesz nieźle - stwierdziła - ale nie tak dobrze, jak T-shirt Męski Używany od Trzech Miesięcy Przez Pewnego Studenta. - Tak? Podobno to frajer, podobno miałaś o nim nigdy nie wspominać i że jestem od niego fajniejszy! - załamał się Na Wpół Wypity Napój o Smaku Poziomkowym (Gazowany). - Oh, taki tam drobiazg - jego rozmówczyni uśmiechnęła się szelmowsko - tylko że ja nie jestem Mała Gumowa Uszczelka od Kranu! Na Wpół Wypitemu Napojowi o Smaku Poziomkowym (Gazowanemu) opadła szczęka: - To kim niby jesteś? Jej klonem? Jej siostrą bliźniaczką? - No, trafiłeś... - niedoszła Mała Gumowa Uszczelka od Kranu udała zbitą z tropu - mam na imię Pusta Butelka po Pepsi Blue i jestem jej siostrą bliźniaczką. - Ej! Przecież ją z nią chodzę od dwóch tygodni! - Na Wpół Wypity Napój o Smaku Poziomkowym (Gazowany) nie dawał za wygraną - chyba bym wiedział, że ma siore, nie? - Ano, nie. My tak zawsze robimy, musisz nas zrozumieć, w końcu jesteśmy bliźniaczkami - wyjaśniła Pusta Butelka po Pepsi Blue - T-shirt Męski Używany od Trzech Miesięcy Przez Pewnego Studenta też przez to przeszedł - dodała - za to Mała Gumowa Uszczelka od Kranu całowała moich: Żółtego Gumowego Czepka Pływackiego, Pustego Pojemnika na Brudną Bieliznę oraz Zaplutego Karła Reakcji. - Buhaha! - zaśmiał się Na Wpół Wypity Napój o Smaku Poziomkowym (Gazowany) - Zapluty Karzeł Reakcji! Jak można mieć tak głupie imię? - Masz rację, on... nienawidzi swojego imienia - zafrasowała się Pusta Butelka po Pepsi Blue - Ale uważaj! - dodała - To mój obecny chłopak i jest taki kochany! - Tak, rozumiem - zmieszał się Na Wpół Wypity Napój o Smaku Poziomkowym - To... idziemy do twojego domu? - spytał by zmienic temat. - No, musze Małej Gumowej Uszczelce od Kranu oddać kurtkę, bo to jej - wyjaśniła; mówiąc to sięgnęła do kieszeni i wyjęła z niej coś. - Patrz, Monika - stwierdziła, pokazując ją Na Wpół Wypitemu Napojowi o Smaku Poziomkowym (Gazowanemu). - Hm... pewnie została na pamiątke, gdy na pierwszej randce jedliśmy Rafały w kawiarni na mieście... Odpowiedz Link Zgłoś
eyemakk zwierząą eyemakka BY BORG - LEW 31.01.03, 21:38 My, Borg, od dawna interesowaliśmy się Lwami. Lwy bywają morskie, a także lądowe, a za każdym razem są wielkie i silne; cenimy siłę. Lwy są uważane za któlów zwierząt na Ziemi i choć to chyba lekka pomyłka (my za króli zwierząt uznalibyśmy mrówki lub szarańczę) to jednak lwy wzbudzają respekt. Wydaje nam się, że lwy morskie i lądowe mają bardzo dalekich wspólnych przodków ewolucyjnych, co tylko potwierdza naszą tezę, iż ludzie są bardzo niekonsekwentni w systematyce i nazewnictwie; kierują się bardziej prostymi skojarzeniami niż logicznymi faktami. Istnieje jeszcze jeden gatunek Lwa. Prawdopodobnie jest to jakaś potężna rasa Zmiennokształtnych, nie wykluczamy też że są to hybrydy ludzi z jakimś innym gatunkiem. Być może te lwy pochodzą z kosmosu. Jak narazie wiemy o dwóch przedstawicielach tego gatunku: jeden z nich działał dawno temu i nazywał się Tołstoj. Drugi z nich działa obecnie. Tołstoj był ciekawą jednostką, tzw "artystą"; z tego co wiemy, posiadał brata, także Tołstoja, który jednak nie był Lwem, lecz Aleksym. Obecnie żyjący Lew nazywa się Rywin. Nie posiada brata Aleksego; jednak, co ciekawe, posiada pewne dość istotne powiązania z niejakim Oleksym. Obu łączy to, że w kraju, którego portal właśnie wykorzystujemy, wywołali spore zamieszanie - tak zwane afery. Nasze drony - naukowcy wysnuwają przypuszczenia, że Oleksy i Lew to ci dawni rosyjscy artyści. Działają kilkaset lat później, z nieco zmienionymi imionami, także teren działania przenieśli z Rosji na Polskę. Nie są już artystami, lecz aferzystami z wysokich kręgów biznesu i władzy. Z tego co nam wiadomo Lew proponował innej jednostce załatwienie czegoś za pieniądze w obozie politycznym, w którym Oleksy ma wysoką pozycję. Najprawdopodobniej obaj - Lew i jego dawny pomocnik - próbują przejąć władzę na tej planecie, najpierw wywołując jakiś lokalny przewrót. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: leo Re: Wątek Neosurrealistyczny IP: *.lodz.dialog.net.pl 02.02.03, 13:36 Magiczne slowa: latawiec, herbata, wiatrak,słonecznik, pastele, gwiazdy. Teraz sprobujemy cos napisac artystycznie: lato z latawcami odchodzi, herb w herbacie miga, rak w wiatraku raczy slon na sloneczniku siedzie paskiem pastelowym gwiznol gwiazde w okohipnotyzuje biodrem, modrym okiem ruchem cieplym, gestem... Odpowiedz Link Zgłoś
aard Nie było mnie, gdyż byłem niebędący... 03.02.03, 15:54 ... jako że wybyłem i będąc w niebycie nie byłem zarazem w odbycie, co znalazło odbicie w orbicie - wyjechałem bowiem do Kolumbii na mały rajd po polach koki. Teraz wróciłem i zawróciłem w głowie pewnej białogłowie, po czem poczet królów nabyłem i z naręczem ręcznie zakręciłem (twista). Świstak zaś siedzi, bo za słabo w bawełnę owijał. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lina Re: Nie było mnie, gdyż byłem niebędący... IP: *.toya.net.pl 05.10.04, 18:26 Wiekowy baranek siedział na górze ze skórki kiwi i dziwił się, że jest taka olbrzymia. Nadrealny obraz uświadomił mu, że nie jest barankiem tylko włoskiem baranka, który ma oczy mikroba i szyję mimiżyrafy. Zdziwiony niedorzecznością swojej natury wypił koktajl z trawy afrykańskiej i stopy stonki. Zapalił pochodnię i zobaczył w niej rycerza rodem ze średniowiecza. Jeszcze bardziej się przeraził, bo jego ojciec był karakanem, a przecież od Shultza dostawał receptę na karakaniastość. Baranek założył szklankę na głowę i wtem stał się kryształowym włosem, który zwiewał z twarzy chińskiego przywódcy. Cholernie zaniepokojony tą inkongruencją, postanowił zerwać z wątkiem surrealistycznym, wszedł do pieca, z nadzieją, że się spali, a tymczasem... zamarzł i stał się soplem lodu w jaskini, która stała na gigantycznej pustyni... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: DIRA Re: Nie było mnie, gdyż byłem niebędący... IP: 212.191.130.* 26.01.05, 11:17 koleś dobry jesteś w te klocki:) Odpowiedz Link Zgłoś
med_max Re: Wątek Neosurrealistyczny 04.02.03, 20:01 Żyrafa na żyrandolu z wieńcem nagrobnym na smukłej szyi przesypana przez swoją szyję w klepsydrowy piach widziała wiele za wiele żeby cokolwiek powiedzieć Izolacja dusze poskładane z puzzli które czasem rozmywa alkohol ale oczy chcą szmat, gałganków, chusteczek, narzutek i puzzli z powrotem izolacja Ręce jak pająki rozpoztarte nad klawiaturą czekają na SŁOWO do ułapienia Czekają cierpliwie na swoją zdobycz szemrząc plumkają beznamiętnymi zdaniami Bawia się Swoją cierpliwością .Strzeżcie się Ten łoś zadżumiony jest snami Zwyczajna kompilacja zdażeń w niezwyczajne poczucie świadomości prześlizgu faktów bez dotykania niczego ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Markiza de Re: Wątek Neosurrealistyczny IP: *.fenix.katowice.pl 04.02.03, 22:58 Nitzschego już nie dotkniesz...chyba,ze po trupach do celu życia pozagrobowego wiecznego burdelu na kółkach bio-logicznych. Odpowiedz Link Zgłoś
eyemakk albo 05.02.03, 21:33 raczej geologicznych lub wręcz astronomicznych. Nietsche jest juz częscią materii kosmicznej, tak dawno umarł; Nietsche Telekom Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BreslY Re: albo IP: *.physik.mu-luebeck.de 02.06.03, 17:26 eyemakk napisał: > raczej geologicznych lub wręcz astronomicznych. Nietsche jest juz częscią > materii kosmicznej, tak dawno umarł; Nietsche Telekom > > Ale Deutsche Telekom zyje... Odpowiedz Link Zgłoś
aard Z cyklu POST KOMEDIUM: "(ga)Damy i HuBary" 05.02.03, 10:37 Raz pewien huBar prężny w uczynkach Szybki i w myślach i w mowie zobaczył Fora, szczególnie jedno, i wzrosło ciśnienie mu w głowie. Już pręży muskuły, umysł wysila już trzeszczą zwoje i płaty a forum go wiedzie w manowców sidła "Boże! Toż same wariaty!" www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=63&w=4487722&a=4487855 Zrobić porządek usilnie się stara i walczy bez wytchnienia ale mu forum okoniem stawa forumowicze chcą wyzwolenia! Nie wie co robić, miota się straszliwie i wątpi w sensu obecność chyba to klikanie palce mu wykrzywi nim zdusi całą wszeteczność! www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=63&w=2943500&a=2955730 (finis coronat opus) Wreszcie podołał, zadanie uwieńczył jak koniec wieńczy dzieło lecz nie wie biedak, że choćby się męczył, najważniejsze dopiero się zaczęło... Odpowiedz Link Zgłoś
eyemakk jak wiersze, to wiersze... 05.02.03, 21:28 stara baba w berecie niosła nóż a spod płaszcza wystawał jej pluszowy martwy kot idąc przez las zbierała chrust a w domu jej pijany syn budował pierwszy asembler próbując oderwać myśli od problemu dręczącego go już cały dzień stara baba choinkę wybrała nożem wycieła do maskotki się uśmiechnęła pośród butelek jej wyrodny spity syn ukończył budowę asemblera prawie mu się udało niestety potknął się stara baba choinke porzuciła w okopie z czasów wojny ułożyła się do snu nie wiedząc że sierotą się stał ciągle miał do siebie żal że nie ma w domu internetu mógłby sie spotkać z trzynastolatką i zgwałcić ją, jak pokazali w telewizji Odpowiedz Link Zgłoś
eyemakk Obraz czwarty 05.02.03, 21:31 Miasto ceglanych kamienic, chyba czteropiętrowych; malutkie prostokątne okna, może tylko otwory w murach. Zamiast dachów trawa. Wszystkie budynki ustawione w dziwnych geometrycznych wzorach, tworzących jakby litery; ponad ulicami łuki, może mosty? Wieże i dachy domów uniesione w górze na jakby dymie lub mgiełce - nieproporcjonalnie małe na tle słupów telegraficznych (słupy są, kabli niema). Widać też rzekę w oddali, las, dziwne chmury na błękitnym niebie. Zamiast drogi, ulicami miasta płynie strumień lawy. Nie widać ani jednej żyjącej istoty, poza roślinami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eh Re: Obraz czwarty IP: *.sympatico.ca 06.02.03, 01:22 Powstala nowa witryna Polonii Swiata jako reakcja na tragiczna sytuacje Polski. Te same sily, ktore doprowadzily do rozbiorow ponad 200 lat temu, dzisiaj przypuszczaja ostateczny atak, zeby unicestwic nasza Ojczyzne. Polonia laczy sie z Narodem Polskim. www.polonia-swiata.org Do redakcji: Wszystkie wasze poczynania sa przeze mnie kopiowane i wysylane do Sejmu RP. Elzbieta Gawlas Kanada Strajkowa sekretarka MKZ i Lecha Walesy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eyemakk bydło... w sam raz na surreal:)))))) IP: webcacheP* / 62.29.216.* 06.02.03, 01:36 ot co Odpowiedz Link Zgłoś
aard W sam raz na NEOsurreal:)))))) 06.02.03, 10:58 Drzewiej, na PRAWDZIWYM surrealu tego nie bywało. Wstyd mi, że coś takiego jak post "eh" mogło się tu znaleźć. Osobiście Was za to przepraszam, drodzy współsurrealiści. To się wstrętniej nie powróży. Trze się wkręcić do tej róży. Władalność postała wyspana. Odpowiedz Link Zgłoś
pijaw Bulimia Świata(ka) 07.02.03, 23:23 Jak to miło!ktoś się ucieszył z tego, że mam Explorera na wiecej niż 4+. "Powstala nowa witryna Polonii Swiata jako reakcja na tragiczna sytuacje Polski. Te same sily, ktore doprowadzily do rozbiorow ponad 200 lat temu, dzisiaj przypuszczaja ostateczny atak, zeby unicestwic nasza Ojczyzne." - Hmm.. nie wiedziałem, ze już 200 lat temu nowa witryna Bulimi Światła doprowadziła do rozbiorów... Ta polonia wyprzedząła więc techniką świat o ponad 200lat!!! Niesamowite... a podobno mamy kompleks, ze zwykle bylismy 100 lat za Murzynami... To pewnie Murzyni do tego czasu juz dawno skolonizowali Marsa... Rzeczywiście - trzeba o tej witrynie poinformować Sejm i Prezydenta, bo jak znów ona doprowadzi do rozbiorów, to nie bedzie wiadomo którą część przyjmą do Unii jako pierwszą. Po lekturze żałosnych 3 (tak, tak - trzech) tekstów na żałosnej witrynie nawet surrealistycznie podchodzący do życia Światak nabawić by się mógł bulimi... Odpowiedz Link Zgłoś
med_max Re: Bulimia Świata(ka) 15.02.03, 14:41 Ty:w wywłuczeniu zachwytu w przeszeleszczach piachem w wyginaniu dymów i w zsypaniu zasyp w domorosłych modłach i w gubieniu zagadek w porywaniu prząśniczek i w talizmanów jąkanie w bierkach w swatkach jesteś nadmistrzem Ja: ja służebnik z pierwowzoru nie zawiązana więzią samoistna pajęcza nitka osiadam na oczach na drzewach i tym kamieniu co rosą spocony... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eyemakk Przepis na Szatana IP: *.visp.energis.pl 26.02.03, 20:52 Wiem jak wygląda Szatan Jest jak tramwaj od przodu Tyle że jak Krzyż odwrócony Rogi jak szyny tramwajowe I jedno oko Bo więcej mu nie potrzeba Możesz zobaczyć jego twarz Wejdź pod nadjeżdżający tramwaj Stań na głowie i spójrz... Odpowiedz Link Zgłoś
the_borg Coś nie słychać naszych dron 07.02.03, 13:34 Precz z dublowaniem wątków! huBarowika goń, goń goń! Kropka jest głupia, a Aric nic nie rozumie! Ostatnio forum łódź to jedna wielka wojenka, ciekawe o co... Czytamy to i coraz bardziej jesteśmy osłupiali w dronach naszych. O co im wszystkim chodzi? Nie wiemy, ale możemy się domyślać, że kwaszona kapusta do gęby sama nie leci jak gołąbki, bo ryżu nie ma w Paryżu. Zresztą nic dziwnego, Paryż ryżowi mówi (już od nazwy): pa. Zobaczmy, co u naszych skośnych braci. Kolega mówił jednej z dron (tej, co zgasiła światło), że Chińcyki 3mają się mocno. Ale jak się mają nie 3mać, skoro ogórki nabawiły się grzybicy skóry, a grzyby się zafortepianiły na dobre i bobre w malinowym chruśniaku. Ręce sokiem skrwawione i krew na ręku twoim, jako na kainowym, Stasiu. Jaki jest cel w podnoszeniu kwestii, jeśli ona uwiera w mózg, a nie w nogę, ergo już jest na górze? A włos taty będzie piersiami. Odpowiedz Link Zgłoś
med_max Re: Wątek Neosurrealistyczny 07.02.03, 20:27 Studnie w oczach i dudnie w głowie i przyśnienia. Prztyczkiem popychany do kolejnego wbicia sie w poduche rozkłapciam się i wnikam przemykam po snieniach bibliotekarzowo swobodnie i w kapciach choć boso mutant wieczorny gdy nadejdzie wieczor i otoczy mnie szpalerem wilgotnych woni poscieli a światełko zagnieżdzi się koło rzes bawiąc się w sianokosy łaskocząc powieki a ty tego nie widzisz nie czujesz nie przyswajasz.Masz ch...wy dzień... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eyemakk witaj mad_maxie IP: *.visp.energis.pl 07.02.03, 21:54 witaj Mad_maxie! Wszak Twoja skorupka pachnie nieco. Gąszcz chrząszcz i patefon. To byli tacy przyjaciele, w czasach, gdy Malec jeszcze nie remontował mieszkania. Otórz ten patefon miał kumpla, nazywał się Adolf Hellotler. Był bardzej grzeczny od swojego brata surrbliźniaka, który miał takie same imię i nieco inne nazwisko. Bardziej... pospolite. No więc ten Hellotler był hodowcą osmalonych butów w małym niemieckim miasteczku Hindergarten.. albo Hindergarden, nieważne. No więc pewnego dnia on podlewał kalosza, gdy usłyszał w radiu że jego zły brat wkroczył do Czechosłowacji. I wtedy Adolf Hello postanowił coś z tym zrobić. A że był egoistą, zabrał rodzinę i wyjechał do Australii. Tam właśnie poznał patefona i razem grali w brydża i podlewali kalosze w swoich przydomowych ogródkach. Powinienem się spytac niejakiego Orła z Australii, czy czasem nie zna wnuka patefona, niejakiego L. Eaccvvbbbbaaaaaaaaaaaaaaaaaaa;oo jest dość znaną postacią w kręgach podlewaczy kaloszy oraz zapinaczy spinek od krawatu na podkładki od myszek. A tak na marginesie... what's up, doc? Odpowiedz Link Zgłoś
pijaw -----Laryngolodzy ogłaszają tydzień--------------- 09.02.03, 23:17 Płomiennego oddechu. Przyrost smoków +3 Przyrost scorbolamidu +15 sprawność płuc -6 prątki gruźlicy migrują na południe. Budowa Wełnianej Skarpety ukończona. Odpowiedz Link Zgłoś
pijaw Hey Now!! (hejnał) 10.02.03, 00:57 Zobaczył obłok kurzu w oddali. Hen w stepie jeźdźcy się zbliżali. Niosły ich małe, rącze konie Krótkie łuki dzierżyły ich dłonie. Ku miastu co koń wyskoczy pędzili Doniosłe przy tym okrzyki wznosili. Dopadł więc okna i ile tchu Zadął w swą trąbkę by zbudzić ze snu Swe miasto rodzinne całe. Wyjrzeli przez okna mieszczanie ospale By dojrzeć powód w poranka brzasku Larum niesionego w trąbki wrzasku. Szybko pojęli sens pyłowej chmury I zgodnie ruszyli w te pędy na mury. W ruch poszły deski, siekiery, młoty. Nie został żaden człek bez roboty. Piekarze stanęli na porannej zmianie Ledwo zaczyn zrobili, kończą opiekanie. A trębacz płuca na wieży wypluwa. Obudzić Kraków to ciężka charówa. Wtem nagle zamilkł w połowie tonu. "Dosięgła go strała!" rozległ się pomruk. Z "Windołsów 3.1" ściągniętym: "TADAAM!" Stanęli Tatarzy u Krakowa bram. Mieszczanie niechętnie bramy otwierają "Za wcześnie jesteście! Jeszcze dopiekają!" "Stoły zbijać pomóżcie! Nie stójcie jak kołki!" "Macie tym razem swoje własne stołki?" Takimi tekstami mężni radcy miasta Opóźniają gości, bo trwa wypiek ciasta. Mężny hejnalista zaś nie poległ w boju Ruszył w sukurs rodzinie, która w trudzie, znoju Od ponad tygodnia soliła paluszki (Choć nie własnych dłoni) I układała w puszki Krakersy "Lajkonik" Odpowiedz Link Zgłoś