michal.ch
03.02.03, 14:53
Nocna eskapada "tramwajofilów" wywołała nie lada sensację wśród
taksówkarzy, pracowników torowo-sieciowych MPK oraz wszelkiej
maści nocnych marków przemieszczających się po mieście. Nad
ranem - kiedy na trasy zaczęły wyjeżdżać pierwsze tramwaje
dzienne - zdezorientowani ludzie z przystanków próbowali dostać
się do naszych wagonów, pomimo faktu, że linie tramwajowe nocne
od dwóch lat w Łodzi nie istnieją, a wagony typu 5N już od około
10 lat liniowo po Łodzi nie jeżdżą.
Imprezę można podsumować w kilku słowach: fajna i fascynująca,
ale niemiłosiernie zimna. Mróz dał nam porządnie w kość. Pogoda
to jedyna rzecz, której nie będę ciepło wspominał.