fetish_ona
13.07.06, 11:27
Jakoś zachciało mi się wypić drina po zakupach(snobka po całej linii).
Trafilam do "Freak-Club" po 20 min. kelnerka sie zorientowała że chyba nie
opalam się (klub pusty).
Potem jak przyszlo do placenia babeczka pomyliła się o 20 zl przy
wydawaniu(wymuszony napiwek?).
Absolutnie nie polecam
p.s. kelnerka ładna:)