Dodaj do ulubionych

Więcej ścieżek rowerowych

IP: *.direct-adsl.nl 19.09.06, 17:51
ciasne ulice w centrum miasta to nie jest tlumaczenie (zapraszam do
amsterdamu, duzo starsze miasto i jeszcze bardziej ciasne centrum), wszystkie
duze miasta w europie uniemozliwjaja kierowcom samochodow wjazd do centrum, w
zamian daja sciezki rowerowe, zasmrodzone centrum miasta nie jest dobra
wizytowka dla turystow. Im wiecej sciezek rowerowych tym wiecej rowerzystow,
zdrowsi mieszkancy + mozliwosc otwierania okien przez mieszkancow centrum
miasta=zdrowie. pozdrawiam wszystkich lodzkich rowerzystow.Zobaczcie kto na
swiecie zuzywa najwiecej lekow...
Obserwuj wątek
    • hubar Więcej ścieżek rowerowych 19.09.06, 18:38
      Przez lata prezydentury Kropiwnickiego, nie zrobiono prawie nic aby rozwiązać
      problem komunikacji rowerowej w Łodzi!
      Teraz raptem otwiera się jakieś chodniki, nazywając je ścieżkami rowerowymi -
      paranoja!
      I tak należy się cieszyć, że wreszcie jakoś próbuje sie połaczyć np Widzew z
      Centrum. Ale szkoda, że nadal nie jest to ścieżka na całym odcinku
      (Olechów-Piotrkowska). O pierwszeństwie pieszych na tych nowych tworach, nawet
      może lepiej nie wspominać.
    • ukalo Re: Więcej ścieżek rowerowych 19.09.06, 18:40
      To nie są ścieżki dla rowerzystów, tylko dla kierowców (w sensie żeby im się
      dwukołowcy po jezdni nie pałętali).
      • Gość: tom Re: Więcej ścieżek rowerowych IP: *.lnet.pl 20.09.06, 18:48
        Masz rację!Zrobienie ścieżki na chodniku zabrania poruszania się po jezdni i tu
        zaczyna się horror! Chodnik na całej trasie od Augustów do wiaduktu jest w tak
        fatalnym stanie, że przejazd 2,5 km odcinka kończy się bólem kręgosłupa,
        głowy...o innych narządach nie wspomnę.
    • Gość: Tomasz.bu Re: Więcej ścieżek rowerowych IP: *.joensuunelli.fi 19.09.06, 18:44
      Gość portalu: fiets napisał(a):
      (...)

      Dokładnie. W Finlandii jest mniej więcej tak samo. To jest tylko i wyłącznie
      kwestia odpowiedniego ukierunkowania polityki transportowej. Nasze władze
      zwyczajnie boją się spojrzeć faktom w oczy - kiedyś trzeba będzie ograniczyć
      ruch w centrum Łodzi, kiedyś trzeba będzie zacząć budować przyjazny miastu
      system transportowy.
      W St. Petersburgu czy Moskwie jest zapewne jeszcze mniej dróg dla jednośladów
      niż w Łodzi, za to ulice mają po 4 pasy w jedną stronę. W Amsterdamie czy
      Helsinkach do centrum nie wjedzie się samochodem - co najwyżej rowerem. Wybór
      jest prosty...
      • taavit Re: Więcej ścieżek rowerowych 19.09.06, 19:34
        5 km ścieżek rowerowych ... Huraaa!
        A tak na poważnie, to szkoda pieniędzy na farbe, pędzle i osobę która to malowała.
        • Gość: Tomasz.bu Re: Więcej ścieżek rowerowych IP: *.joensuunelli.fi 19.09.06, 20:39
          Tu się zgadzam - nie ma sensu dublować znaków pionowych poziomymi, które w
          dodatku miejscami są sprzeczne z pionowymi (dotyczy to też "starej ścieżki" na
          Piłsudskiego)
      • Gość: Paweł Re: Więcej ścieżek rowerowych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.06, 22:02
        > W St. Petersburgu czy Moskwie jest zapewne jeszcze mniej dróg dla jednośladów
        > niż w Łodzi, za to ulice mają po 4 pasy w jedną stronę. W Amsterdamie
        > czy Helsinkach do centrum nie wjedzie się samochodem - co najwyżej rowerem.
        > Wybór jest prosty...

        ale urzywanie rowerów przez społeczeńswo jako środka transportu w wymienionych
        przez ciebie przykładach zależy też od innych czynników:
        w holandii korzystanie z roweru jest niemal tradycją narodową i utorzsamianie
        społeczeństwa do wyboru tego urządzonka odbywało się przez wiele lat
        natomiast w st.petersburgu korzystanie z rowerów podczas dość nieprzyjemnych
        rosyjskich zim jest raczej nijakim rozwiązaniem i trudno będzie do niego
        przekonać ludzi
        skolei nasza mentalność pchania się wszędzie swoim samochodem wywodzi się z
        braku właśnych czterech kółek podczas prlu i ogólnej chęci "poczucia
        amerykańskiej wolności"
        (no i jeszcze braku rozwiązań a'la drogi rowerowe czy sprawna komunikacja
        miejska ale to już swoją drogą...)
        • Gość: Tomasz.bu Re: Więcej ścieżek rowerowych IP: *.joensuunelli.fi 19.09.06, 22:16
          Zapewniam Cię, że w Finlandii są miejsca, gdzie zimy są ostrzejsze niż w
          Petersburgu. A co odpowiadają miejscowi na pytanie "Jak się jeździ zimą?" -
          "trochę ostrożniej".

          Oczywiście w Łodzi nikt nie jest mentalnie przygotowany na to, że śnieg z drogi
          niekoniecznie powinien być zwalany na ścieżkę rowerową, ale tu właśnie
          dochodzimy do tych rozstajów kulturowych na których stoi i Polska i Łódź.
          A ten słowiański, postkomunistyczny "American Dream", to są właśnie te rozstaje
          i ten drogowskaz. Na jednym z jego ramion napisane jest:
          Azja (najbliższa miejscowość "Wioska Potiomkinowska 3km" i dopisek
          mazakiem "Ch* Ci w D*"
          na drugim:
          Europa najbliższa stacja "Samoświadomość" przesiadka na połączenia lokalne;
          życzymy przyjemnej podróży

          Przepraszam za tak trywialny i monochromatyczny obraz, ale jednak coś w nim
          jest...
    • bajkers Re: Więcej ścieżek rowerowych 20.09.06, 23:23
      Pozwalam sobię zabrać głos, w tym jak mi bliskim zagadnieniu "Porusznia sie po
      naszym mieście rowerem."

      Na wstepie..Co do tytułu postu nie chodzi mi by obrażać Łódz bardziej ludzi
      którzy naszym miastem rządza i dporowadzają do tego że ,własnie z pompą
      oddawane jest 5 km..( słownie pięc kilometrów) NOWYCH DRóG ROWEROWYCH.

      Śmieć sie czy płakać ???????
      Niech każdy z rowerzystów tego miasta odspowie sobie sam.

      Bardzo ładna oznaka że wybory sie zbliżaja i przypomniano sobie równiez o
      rowerzystach.. co dało wyraz w postaci.. namalowania pasów na kilku chodnikach
      w mieście.

      Przed wyborami władze starają się poprawić smutne statystyki...
      w mieście Łodzi jest na dzień dzisiejszy 37 km dróg rowerowych...( w tym 5 km
      ostatnio namalowanych pasów)
      ( czyli zajmujemy ostatnie miesje w Polsce z dyżych miast!!!!!)

      Gdy od tej liczy odejmiemy kilka km.. Pietryny..(Tak tak bo nasz deptak jest
      wliczony w system dróg rowerowych :)
      (tzn zupelnie tak jak gdyby ZDiT nie wliczyl Piotrkowskiej w system dróg
      rowerowych to rozumiem- nie można by było jeżdzc po Piotrkowskiej Rowerem????-
      czyli poprawiamy statystyki jak sie tylko da i każdym możliwym sposobem!!!

      Ile jest takich ścieżek rowerowych w naszym mieście które ulłatwiaja a nie
      szkodza rowerzystom.. nie bede pisał.. ( bo jeeszcze zbierze sie z tego
      zaledwie kilka km.. i bedzie wstyd totalny)

      Ktoś móglby powiedzieć.. A to Polska własnie... nie prawda!!!!

      Przykład Gdańska mowi tu sam za siebię ( kto był nie musze chyba tłumaczyć)
      miasto pozyskało z funduszy unijnuch środki na budowę dróg rowerowych z
      prawdziwego zdarzenia.. jak widać jakcy urzędnicy takie drogi
      rowerowe..Polecam wycieczke nad morze.. jako przyklad że jednak .. "można".. i
      wcale nie ze srodków finansowych naszych miast, liczy sie tylko pomysłowość i
      zapobieglowść urzędników.

      Kraków ,Wrocław i kilka innych dużych miast przyjeły dośc duże programy
      rozbudowy drog rowerowych.. U nas .. dowiadujemy sie w przyszłym roku 17 km
      scieżki roweroewj wzdłuż.. Al. Włókniarzy.. i 5 km na reszcie miasta
      ( może wreszcie uda się przejechać rowerem z Retkini na Olechow bez narażania
      zycia)!!!

      Co do Amsterdamu.. Holendrzy juz dawno odkryli..ze miasta są za ciasne dla
      samochodów :))( u nas wciąz znajdą sie i tacy co chcą burzyć i poszerzać ulice
      by móc wjechać samochodem do sklepu)

      Za klika dni oddany zostanie do użytku wiadukt na ul.Wojska Polskiego.. z
      ogledzin dokonanych na miejscu.. widać że scieżka rowerowa.. wykonana ze ..
      oczywiście kostki fazowanej.. wije sie raz z lewej na prawą stronę pobocza na
      przemian zamienijąc miejscem z chodnikiem...
      Dodam projekt realizowany za unijne pieniądze.. jak widac sieżka rowerowa..
      ( na tzw."Odwal się" jako zło konieczne)

      W ostatnich czasach duże miasta barzdo mocno rywalizują ze sobą.. pod róznymi
      wzgledami ( przyciąganie inwestycji , turystyka itd) jedna z kwesti jest tez
      miano bycia miastem "Przyjaznym" dla mieszkańcow co obajaiwa sie poprzez
      postrzegania miasta na zewnatrz...jak jest u nas każdy widzi.

      Jako że pasy namalowane na chodniku to oznaka wspomnianych wcześniej wyborów..
      Ja Bajkers i wszyscy kórych znam poruszających sie rowerami po mieście
      wystawimy panu prezydentowi stosowny komentarz w wyborach.. :(

      Pozdrwaim Bajkers
      • Gość: M.E. Re: Więcej ścieżek rowerowych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.06, 13:15
        To ja dodam moje spostrzerzenia z Bełchatowa, do którego "wyemigrowałem" kilka
        lat temu:
        1. Ul. Czapliniecka - na odcinku prawie 1km nowa ścieżka rowerowa, znaki zakazu
        wjazdu dla rowerów na jezdnię i za każdym razem, gdy tam jadę na tym stosunkowo
        krótkim odcinku zawsze 2, 3 rowerzystów jedzie ulicą. W tym przypadku, poza
        ewidentnym łamaniem prawa jest to z ich strony przejaw kompletnego braku
        instynktu samozachowawczego.
        2. Wczoraj rano jechałem trasą z Bełchatowa w kierunku Rogowca. Jest tam również
        nowa ścieżka rowerowa. Koło jednego ze skrzyżowań stał radiowóz policyjny, a
        obok jezdnią jechał kolarz (tacy są najgorsi) lekcewarząc znak zakazu wjazdu
        rowerów. I jeśli ktoś myśli, że został przez dzielnych policjantów zatrzymany,
        to jest niestety w błędzie.
        Ogólnie zastanawia mnie bezkarność rowerzystów. Kierowcy są karani za drobne
        wykroczenia, jak np. brak oświetlenia tablicy rejestracyjnej, a rowerzyści
        jeżdżą po zmroku bez żadnego światła i jakoś nie widziałem jeszcze, żeby ich
        ktoś ukarał z tego powodu.
    • bajkers Jakie miasto takie drogi rowerowe! 20.09.06, 23:40

      We Wrocławiu cykliści mają do dyspozycji 95 km ścieżek, a w Poznaniu ponad 50
      km. Dlaczego w Łodzi jest ich tak mało? - Mamy bardzo ściśnięte ulice. W wielu
      miejscach utworzenie tras dla ruchu rowerzystów i pieszych jest niemożliwe, nie
      mówiąc już o wyznaczeniu oddzielnych szlaków - tłumaczy Giedryś.

      Bujda...najłatwiej powiedzieć niemożliwe!!!!

      Czy w ZdiT ktoś zadaje sobie trud by poważnie podejść do tego zagadnienia jakim
      jest porusznie sie po mieście rowerem?????

      ****"Mamy bardzo ściśnięte ulice. W wielu miejscach utworzenie tras dla ruchu
      rowerzystów i pieszych jest niemożliwe, nie mówiąc już o wyznaczeniu
      oddzielnych szlaków - tłumaczy Giedryś."***

      Mamy bardzo ciasne śródmieście.. zgadza sie .. a czy w ZDiT jest znane
      pojecie "kontrapasów" które można bylo by wykorzysać na ciasnym śródmieściu...
      na licznych ulicach jednokierunkowych??????

      Nie zawsze trzeba budować ( malowac w naszych warunkach) drogę rowerową.. na
      śródmieściu.. wystarczy wynaczyć kontrapasy .. co znacznie ułatwi porusznie sie
      rowerem po tej częsci miasta i wyrzuci Rowerzystów z chodnikow!!

      Tradycyjnie juz Kraków i kilka innych miast z powodzeniem takie rozwiązanie
      stosuje ..
      • hubar Jacy rowerzyści takie drogi rowerowe! 22.09.06, 00:32
        Bajkers, a ja chciałbym się dowiedzieć od Ciebie (tylko proszę nie traktuj tego
        jako wytykania/pretensji/czepialstwa) ale co sami rowerzyści zrobili dla
        rozbudowy ścieżek?

        Ani nie jestem w temacie, ale też nie jestem laikiem. Kilka lat temu istniało
        jakies ciało doradzcze w UMŁ lub ZDiT, składające się z aktywistów ruchu
        rowerowego. Powstawały jakies tam plany i... co z tym, może wiesz?
        Doskonale zdaje sobie sprawę, że organizowana jest co miesiąc Masa Krytyczna,
        która ma na celu... niestety do końca nie wiem (i proszę nie odsyłac mnie w tym
        miejscu do strony internetowej). Chodzi mi o to, że przez większość
        społeczeństwa, MK jest traktowana jako zlot kilku oszołomów (proszę po raz
        kolejny aby nie się obrazac) którzy protestują przeciwko autom. Tylko i
        wyłącznie - tak przynajmniej jest to odbierane.
        A może czas coś zadziałać, stworzyć jakąś zgraną organizację (nie mówię o jakiś
        formalnych ciałach), która współpracowałaby z Miastem, edukowała rowerzystów np
        o koniecznoći noszenia odblasków i właczania oświetlenia po zmroku, a MK
        traktowałaby raczej jako manifstację promującą zdrowy środek transportu, a nie
        manifkę na której można się poganiac z policją (bo nikt nie zgłasza z pewnością
        tej minifestacji) i pokrzyczeć jakie to te "blachosmrody" są okropne.
        • bajkers Odpowiadam.... 22.09.06, 22:14
          Drogi Hubarze

          > "Bajkers, a ja chciałbym się dowiedzieć od Ciebie .. "

          Nie ma problemu już odpowiadam.

          > Ani nie jestem w temacie, ale też nie jestem laikiem. Kilka lat temu istniało
          > jakies ciało doradzcze w UMŁ lub ZDiT, składające się z aktywistów ruchu
          > rowerowego. Powstawały jakies tam plany i... co z tym, może wiesz?

          Wiem!

          Zaczeło się całkiem dobrze .. powastało w Łodzi coś co funkcjonuje do dziś z
          powodzeniem w innych miastach ( czyt. np. Kraków , Warszawa, Gdańsk) fachowo
          nazywa sie to "Audyt".. bardziej "Rowerowy Audyt"

          Jest ( a raczej było) to cialo doradzcze przy Prezydencie miasta które miało
          kierowac i nadzorowac realizację budowy dróg rowerowych w naszym mieście
          (m.in gdzie powinny przebiegać czyli na kierunkach największych potókow
          rowerzystów) z czego mają być wykonane uwzgledniać np. to ze rower wbrew
          pozorom nie skreca pod kątem prostym :)
          ... jednym słowem tak by scieżki rowewrowe.. były robione pod kątem
          rowerzystów, oraz by nie stanowiły dla samych użytkownikow zagrożenia i
          utrudnienia w ruchu... to bardzo ważne.

          To było jeszcze w czasach dawnych.. nie pamietam już ile lat w każdym razie
          przed wyborami w których wygrał obecny prezydent.

          Zaczeło sie calkiem dobrze przyjeto nawet schemat i mapę rozwoju dróg
          rowerowych w naszym mieście ( co tez nie obyło się bez zgrzytów) była jednak
          pewna ważna sprawa "chęć" ze strony miasta by taką sieć dróg rowerowych
          realizować.. we współpracy z rowerzystami.

          Po wyborach i przejeciu władzy przez obecnego Prezydenta.. nie było już złudzeń
          cały projekt zarzucono.. z braku funduszy .. taka byla oficjalan odpowiedz..
          ( przykladu Gdańska kóry na drogi rowerowe pozyskał fundusze z UE nie bede
          przytaczał po raz kolejny)

          Skoro chęci nie ma, nikt głową w mur bił nie bedzie !!

          I tak po krótce zakończyła się historia współpracy rowerzystów i władz miasta..
          co dziś niestety owocuję scieżkami... o wysokich krawęznikach..( norma to maks
          1,5 cm) zakrętami pod kątem prostym.... różnoraką barwą dróg rowerowych
          ( np. Na Łagiewnickiej szara, czasami szara z wydzieloną czerwona linią czasami
          asfaltowa nawierzchnia, czasami kostka (Na strykowskiej ciekawostka mamy nawet
          odcinek zabytkowy :O.. z ułozonego drobnego bruku .. jak sie po tym jeżdzi nie
          muszę tłumaczyć.) i tak co inwestycja .. to inaczej.

          > Doskonale zdaje sobie sprawę, że organizowana jest co miesiąc Masa Krytyczna,
          > która ma na celu... niestety do końca nie wiem (i proszę nie odsyłac mnie w
          tym
          > miejscu do strony internetowej). Chodzi mi o to, że przez większość
          > społeczeństwa, MK jest traktowana jako zlot kilku oszołomów (proszę po raz
          > kolejny aby nie się obrazac) którzy protestują przeciwko autom. Tylko i
          > wyłącznie - tak przynajmniej jest to odbierane.

          A widzisz to kwestia poruszna na forum wiele razy to czym jest MK i jak jest
          odbierana.. nie o tym tu mowa to wątek dróg rowerowych...

          Napiszę tylko tak.. ( i to również w temacie co zrobili sami rowerzysći) ..
          gdyby nie ta Masa to np. do dzis rowerzyśći w Manufakturze.. schodzili by z
          rowerka i prowadzili go grzecznie.. niby nic.. a jednak.. to dzieki trzem
          wizytom Masy Krytycznej udało się doprowadzić do wytyczenia ścieżki rowerowej
          przez rynek i teren Manu.

          Masa Krytyczna to nie banda oszołomów.. jak piszesz ty i i wleu to odbiera..
          Pielegnierki ,Górnicy ,Hutnicy ,Taksówkarze..itd i wiele innych grup
          społecznych oni także protestują gdy czują że jest im źle .. często z tego
          powodu zablokawane jest pół Warszawy.. są rozruchy starcia z Policją ale w
          stosunku do nich dużo ludzi podchodzi z wyrozumiałością...

          Dlaczego Ludzie którzy są w mieście dyskryminowani ( bo inaczej tego nazwać nie
          mogę).. za to że codziennie chcą przejechać rowerem( nie powodując korków , nie
          produkując ton szkodliwych spalin, nie domagając sie betonowania sródmieścia i
          centrum pod parkingi itd) do pracy ,na zakupy ,na uczelnię... nie narażając
          przy tym życia, nie mogą zebrać sie w grupę i zamanifestować swojej obecności
          na drogach.Mk to Manifestacja połączona z Happeningiem zawsze porusza sie
          jednym pasem..a przy drogach gdzie biegnie ścieżka rowerową-tą drogą.

          Teraz z okazji zbliżających sie wyborów .. władza przypomniala sobię o
          rowerzystach... malując pasy na chodniku wytyczając tak ścieżki że rowerzyści
          muszą jeżdzic po pasach.... dzękuję bardzo.
          Jak piasałem wcześniej mam nadzieje że Rowerzyści w stosowny sposób ocenią
          nasze władze w nadchodzących wyborach.

          Pozdrawiam Bajkers




          --
          " THE CITY OF ŁÓDZ "
          • hubar Re: Odpowiadam.... 22.09.06, 22:33
            Dziękuję pieknie za merytorycną odpowiedź. Teraz moja kolej ;-)

            bajkers napisał:
            > Zaczeło się całkiem dobrze (...)
            > Skoro chęci nie ma, nikt głową w mur bił nie bedzie !!
            ==
            Ale czemu nie? Kropla drazy skałę.

            > A widzisz to kwestia poruszna na forum wiele razy to czym jest MK i jak jest
            > odbierana.. nie o tym tu mowa to wątek dróg rowerowych...
            ==
            Na tym, co się obecnie siadło? ;-)


            > Napiszę tylko tak.. ( i to również w temacie co zrobili sami rowerzysći) ..
            > gdyby nie ta Masa to np. do dzis rowerzyśći w Manufakturze.. schodzili by z
            > rowerka i prowadzili go grzecznie.. niby nic.. a jednak.. to dzieki trzem
            > wizytom Masy Krytycznej udało się doprowadzić do wytyczenia ścieżki rowerowej
            > przez rynek i teren Manu.
            ==
            Tak słyszałem, czytałem a potem i widziałem.
            Ale "tylko" tyle?


            > Masa Krytyczna to nie banda oszołomów.. jak piszesz ty i i wleu to odbiera..
            > Pielegnierki ,Górnicy ,Hutnicy ,Taksówkarze..itd i wiele innych grup
            > społecznych oni także protestują gdy czują że jest im źle .. często z tego
            > powodu zablokawane jest pół Warszawy.. są rozruchy starcia z Policją ale w
            > stosunku do nich dużo ludzi podchodzi z wyrozumiałością...
            ==
            Nie porównuj rowezystów z MK z tymi bandytami, którzy rozruchami rujnują kraj.
            A czemu nazwałem MK oszołamami? Bo taki jest odbiór tego co ona sobą
            reprezentuje. MK tym co repreentuje, wykrzykując na ulicach, kreuje się na
            organizację antysamochodową, zamiast prorowerową.
            I podkreślam, że nie twierdzę że tak faktycznie jest, ale jest tak odbierane.


            >Dlaczego Ludzie którzy są w mieście dyskryminowani ( bo inaczej tego nazwać nie
            >mogę).. za to że codziennie chcą przejechać rowerem( nie powodując korków , nie
            > produkując ton szkodliwych spalin, nie domagając sie betonowania sródmieścia i
            > centrum pod parkingi itd) do pracy ,na zakupy ,na uczelnię... nie narażając
            > przy tym życia, nie mogą zebrać sie w grupę i zamanifestować swojej obecności
            > na drogach.Mk to Manifestacja połączona z Happeningiem zawsze porusza sie
            ==
            Echh troszkę propagandy, nie musisz mnie przekonywać, zgadzam się z tym.


            > jednym pasem..a przy drogach gdzie biegnie ścieżka rowerową-tą drogą.
            ==
            No mam nadzieję, że to przejęzyczenie ;-)


            > Teraz z okazji zbliżających sie wyborów .. władza przypomniala sobię o
            > rowerzystach... malując pasy na chodniku wytyczając tak ścieżki że rowerzyści
            > muszą jeżdzic po pasach.... dzękuję bardzo.
            ==
            Wiem, dla mnie to też żenujące, tym bardziej że wcale nie zachęca rowerzystów do
            jeżdżenia po nich, mimo że są zrobione obok dośc niebezpiecznych dróg dla
            samochodów.


            > Jak piasałem wcześniej mam nadzieje że Rowerzyści w stosowny sposób ocenią
            > nasze władze w nadchodzących wyborach.
            ==
            I co zrobią? Nie będą głosować, bo nie ma kandydata który by się zdeklarował co
            o ścieżkach rowerowych sądzi? Może właśnie teraz cas, aby się zgadać i na każde
            spotkanie z kandydatami, wystosowywać jakiegoś rowerzystę, gotowego zadać
            pytania kandydatom?


            > Pozdrawiam Bajkers
            ==Ja także, liczę na dalszą dyskucję.
        • Gość: Tomasz.bu Re: Jacy rowerzyści takie drogi rowerowe! IP: *.joensuunelli.fi 23.09.06, 18:12
          Hubar, czy od kierowców też oczekujesz, żeby powołali ciało, które będzie
          musiało tłumaczyć urzędnikom ZDiTu jak się powinno budować drogi?
          Czy naprawdę żyjemy w tak dzikim mieście, że nie dość, że nikt nie rozumie po
          co się buduje ścieżki rowerowe, to jeszcze jak już buduje to robi to tak, jakby
          w życiu roweru nie widział?
          • hubar Re: Jacy rowerzyści takie drogi rowerowe! 23.09.06, 20:27
            Chwila chwila, najpierw zaprzaczasz sensowi powołania takiego ciała, a zaraz po
            tym sam piszesz że odpowiedzialni za budowe ścieżek, zachowują się jakby nigdy
            rowerami nie jeździli.
            Słuszny pomysł czy nie, bo się chyba zagubiłeś :-)
            • Gość: Tomasz.bu Re: Jacy rowerzyści takie drogi rowerowe! IP: *.joensuunelli.fi 24.09.06, 13:02
              Nie, nie zgubiłem się. Chciałem zwrócić uwagę, ze po to powołuje się
              urzędników, żeby znali się na tym, czym się zajmują. Jeśli ktoś projektuje
              ścieżkę tak, że aby na nią wjechać trzeba złamać pięć przepisów i do tego
              ustawia znaki pionowe sprzeczne z poziomymi, to chyba jednak minął się z
              powołaniem.
              Podobnie można ocenić stosowanie nawierzchni odmiennej od powszechnie
              stosoowanych w Europie, niepotrzebnych progów, źle wyprofilowanych łuków itp.
              To są wszystko zwyczajne błędy projektowe!
              Nie po to zatrudnia się armie urzędników, aby potem wszystko i tak robili
              obywatele. Konsultacje społeczne jeśliby powtał jakiś duży projekt np. budowy
              200 km ścieżek - w porządku, ale do diabła nie po to, by powiedzieć, że ktoś
              wymalował 500 metrów pasków na chodniku w sposób uniemożliwiający pieszym
              korzystanie z niego, tak jak nie jest obowiązkiem kierowców informować
              urzędników, że w jezdni zrobiły się dziury.
              • hubar Re: Jacy rowerzyści takie drogi rowerowe! 24.09.06, 22:56
                Zgadzam się!
                Ty mówisz jak powinno być, a jak niestety jest.
                W takim razie co proponujesz? Nic nie robić, na wyborach znów wybrać nowych
                (urzędasów się nie wybiera), czy cos innego? Bo najlepiej tylko zrobić sobie co
                jakiś czas protest i mieć czyste sumienie.
    • Gość: urzędnik nie da sie! IP: *.devs.futuro.pl 21.09.06, 13:52
      po prostu
      • camelot Dlaczego ZDiT robi niebezpieczne sytuacje? 22.09.06, 11:28
        Wzdłuż ulicy Pabianickiej wyznaczno nową ścieżkę rowerową pomiędzy
        Prądzyńskiego a Dubois, za Dubois była juz wyznaczona ścieżka. Jednakże taka
        nowa sytuacja spowodowała, że na skrzyżowaniu z Dubois rowerzyści muszą
        przejeżdżać przejściem dla pieszych gdyż nie wyznaczono odpowiedniego przejazdu
        dla rowerzystów i świateł dla nich. Jest to bardzo bezsensowne. Ale takich mamy
        specjalistów od łódzkich dróg. Walczymy o to aby rowerzyści nie jeździli
        przejściami dla pieszych a tu są zmuszani do korzystania z niego.
    • nakole Wszystko to piękne, tylko... 23.09.06, 00:02
      dlaczego z uporem maniaka buduje się w drogi dla rowerów z kostki betonowej, a
      nie ASFALTU? Po tej kostce to się jechać nie da i nie dziwcie się rowerzyśći,
      że ci "źli kolarze" jadą jezdnią. Po tych wyboistych betonach z progami po
      kilka i kilkanaście cm to można jechać traktorem, a nie rowerem szosowym. Z
      okazji przebudowy wiaduktu i kładzenia nowej nawierzchni na ul. Brzezińskiej
      powstała(je) droga dla rowerów, niestety znowu z kostki.
      • Gość: M.E. Re: Wszystko to piękne, tylko... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.06, 01:03
        nakole napisał:

        > dlaczego z uporem maniaka buduje się w drogi dla rowerów z kostki betonowej, a
        > nie ASFALTU? Po tej kostce to się jechać nie da i nie dziwcie się rowerzyśći,
        > że ci "źli kolarze" jadą jezdnią

        A ich przepisy ruchu drogowego nie obowiązują? Jeśli jest znak zakazu wjazdu, to
        należy się do niego stosować, a policja powinna egzekwować przestrzeganie
        przepisów przez wszystkich użytkowników dróg. Jezdnia, to nie tor wyścigowy,
        choć niektórym z tych "sportowców" wydaje się, że tak.
        • profes79 Re: Wszystko to piękne, tylko... 23.09.06, 14:06
          Jechales kiedys rowerem po kostce? Ja tak. Rometem. Dzieki temu i obrecze mam
          proste i zeby nie poszczerbione od zaciskania. Jak ktos jedzie kolarka czy
          polkolarka na cienkich oponach, to naprawde przestaje byc zabawne...
          • Gość: M.E. Re: Wszystko to piękne, tylko... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.06, 23:35
            profes79 napisał:

            > Jechales kiedys rowerem po kostce? Ja tak. Rometem.

            Tak. Jechałem. Składakiem na 20 calowych kołach i wcale nie była to najgorsza
            droga, którą jechałem.
            Zapominamy tu chyba o głównym celu, w jakim buduje się ścieżki rowerowe, a
            mianowicie odseparowanie rowerzystów od coraz większego ruchu samochodów w
            trosce o bezpieczeństwo tych pierwszych. Mój instynkt samozachowawczy powoduje,
            że wybieram ścieżkę rowerową z nierównej kostki, a nie równą(w teorii) jak stół
            jezdnię, gdzie co chwila ryzykuję, że ktoś mi zrobi z d...y garaż.
        • nakole Re: Wszystko to piękne, tylko... 23.09.06, 19:08
          Dla M.E.

          Jeśli jeździsz rowerem wysokiej klasy to nie jest obojętne po jakim podłożu się
          poruszasz. Telepanie się po tych "ścieżkach rowerowych" to tylko psucie sprzętu
          i stawów. No, ale dla niektórych lepsza jakakolwiek badziewna droga rowerowa,
          niż porządnie wykonana, równa, trwała i zadowalająca wszystkich użytkowników, a
          nie tylko ujeżdżaczy kostki betonowej. To takie PRLowskie : cieszmy sie co mamy
          bo moglibysmy niczego nie mieć. Ilość ponad jakość.

          Co do przestrzegania przepisow przez rowerzystów to nie udawajmy. Na 100
          rowerzystów może 5-10 porusza się jako tako zgodnie z nimi. Zaś co do policji
          co powina robić, a nie robi to temat rzeka.

          Rowery szosowe nie służą do jazdy rekreacyjnej na obżeranie się hamburgerami
          tylko wyczynowej i jezdnia jest dobrym miejscem, na którym można rozwijać
          znaczne prędkości (40 km/h i>) na takim sprzęcie.

          Miłych wibracji i zdecentrowanych obręczy na łódzkich "ścieżkach rowerowych"
          tych starych i tych nowych !!
          • Gość: Tomasz.bu Re: Wszystko to piękne, tylko... IP: *.joensuunelli.fi 23.09.06, 19:30
            Jakość łódzkich "ścieżek rowerowych, to jedno i bzdur typu kostka brukowa
            wzdłuż Strykowskiej to aż się komentować nie chce. Im dłużej jednak przebywam w
            Finlandii tym bardziej jestem przekonany, że z kulturą łódzkich rowerzystów
            jest tak samo jak z kulturą kierowców. Jak mam wypasione BMW to będę jeździć w
            mieście 150 km/h bo moje auto jest przystosowane do jazdy wyczynowej. Jezdnia
            jest dziurawa, to pojadę po chodniku, moja limuzyna jest wrażliwa na wstrząsy.
            Jak nawierzchnia z jakichś powodów nie pozwala na jazdę szybką - to jedzie się
            wolno. W Finlandii jakoś nie przeszkadzają nikomu powybrzuszane płyty
            chodnikowe, krawężniki, kostka brukowa, czy asfalt jak po bombardowaniu - takie
            kwiatki zdarzają się. Oczywiście powszechność ścieżek rekompensuje problemy tu
            i tam - to jednak inny temat, a kultura prowadzenia pojazdów - pozostaje
            odmienna tu i u Was.
            Co do "ilość ponad jakość", to coraz bardziej przekonuję się do takiej wersji.
            Tylko, że ilość, w przypadku fińskim oznacza udowstępnienie rowerzystom KAŻDEGO
            chodnika, a nie 5 kilometrów raz na 4 lata przed wyborami w milionowym mieście
            bez ścieżek.
            Tak więc jeszcze raz powtórzę - odrobina myślenia i wysiłku ze strony
            urzędników, ale jednocześnie odrobina kultury ze strony użytkowników.
          • Gość: M.E. Re: Wszystko to piękne, tylko... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.06, 23:01
            Akurat w tym miejscu, o którym pisałem ścieżka rowerowa jest ASFALTOWA i ma
            raptem rok, więc Twoje argumenty w tym konkretnym przypadku nie za bardzo
            pasują. Jeśli chodzi o psucie sprzętu na tak nielubianej przez wszystkich
            kostce, to może przykład z pokrewnej dziedziny, czyli motoryzacji. Z
            politowaniem patrzę na tych wszystkich, którzy poddają swoje samochody tuningowi
            polegającemu na obniżeniu zawieszenia, utwardzeniu go i obwieszeniu samochodu
            spoilerami, a potem te spoilery im się łamią, urywają układy wydechowe, a
            samochód podskakuje na najdrobniejszym wybuju jak piłka. Z rowerami jest tak
            samo. Jeśli ścieżki są jakie są i jak widać nie mamy wpływu na to, to chociaż
            kupujmy rowery, które na tych złych ścieżkach zapewniają jako taki komfort jazdy.
            • nakole Re: Wszystko to piękne, tylko... 24.09.06, 21:36
              Gość portalu: M.E. napisał(a):


              >Jeśli ścieżki są jakie są i jak widać nie mamy wpływu na to, to chociaż
              > kupujmy rowery, które na tych złych ścieżkach zapewniają jako taki komfort
              jazdy.<

              Takiego powalającego na kolana argumentu to się nie spodziewałem. Żałosne!

              Bez odbioru.
              • tomasz.bu Re: Wszystko to piękne, tylko... 24.09.06, 21:51
                E tam żałosne. Jak kupujesz sobie rower szosowy po to, żeby nim codziennie
                dojeżdżać do pracy to jesteś po prostu inteligentny inaczej. A jak kupujesz
                rower szosowy, by się ścigać - to się ścigaj poza miastem, a w mieście musisz
                ponosić konsekwencje swojego zakupu. Przez dwa miesiące pobytu w Finlandii nie
                widziałem jeszcze ani razu osoby na kolarce, mimo iż 3/4 miasta porusza się tu
                rowerem.
                Nawierzchnia ścieżek jest tu ze wszystkiego łącznie z płytami chodnikowymi,
                żwirem, brukiem, dziurawym asfaltem i asfaltem "pierwszej świeżości". Mimo to
                nikt nie jeździ rowerem po ulicach, a Finlandia jest bodajże trzecim
                najbardziej "urowerowionym" krajem świata.
                Tak więc polecam lepiej dobierać słowa, zamiast obrażać ludzi publicznie na
                forach.
                • nakole Re: Wszystko to piękne, tylko... 24.09.06, 22:57
                  Szanowny Pan bardzo wrażliwy jest, ale ja nie mam obowiązku robić Mu
                  przyjemności wielbieniem Jego myśli i wypowiedzi, już szczegolnie padać na
                  twarz przed Finlandią, tym bardziej, że z Pańskiego opisu to ścieżki tam są
                  prymitywne i byle jakie, prawie socjalistyczne. Tak więc Finlandia i tamtejsze
                  ścieżki rowerowe oraz na czym tubylcy jeżdżą guzik mnie obchodzi, a u siebie
                  rowerem to będę jeździł takim, jak chcę, nawet do pracy. Jeśli to zaś Pana tak
                  bardzo mierzi do Pańskie cierpienie.

                  Proszę odpowiadać na Berdyczów.
                  • tomasz.bu Re: Wszystko to piękne, tylko... 25.09.06, 00:14
                    Typowy Polaczyna, jak widzę. Mało mnie obchodzi to co pan sobie wyczynia na
                    swoim kole. Przepis pozostaje przepisem, i chciałem panu tylko zwrócić uwagę,
                    że głupie tłumaczenia typu tu nie równo, a tu leży kamyczek, który mi
                    przeszkadza nic tu nie zmienią. A nieprzestrzeganie przepisów nie poprawia
                    funkcjonowania i tak już mocno chwiejącego się kraju, a przede wszystkim nie
                    pomaga w poszanowaniu pana dwukołowej osoby przez czterokołowych użytkowników.
                    Taka postawa zwyczajnie tylko pogarsza sytuację, bo urzędnicy postulaty budowy
                    ścieżek skwitują "po co, skoro rowerzyści i tak jeżdżą po jezdniach".

                    Jeśli takie jest podejście Pana, to ja również nie widzę powodu, by policja nie
                    wlepiałą mandatów panu i panu podobnym, gdy poruszacie się po jezdni, nie po
                    ścieżce. Mimo, iż rowerzystą jestem raczej aktywnym, a samochodem nie jeżdżę
                    wcale. Może to jednak da panu trochę do myślenia, z którym jak widać dotychczas
                    jest Pan na bakier.

                    Przykład Finlandii, w której obecnie mam przyjemność pedałować był natomiast po
                    to, by Ci, którzy twierdzą, że na zachodzie to jest tak a tak dowiedzieli się
                    jak na zachodzie jest naprawdę. Śmieszne jest bowiem opowiadanie o tym, co
                    gdzieś jest, skoro się tego nie widziało na oczy. Na zachodzie - a i owszem
                    ścieżki dla rowerów są wszędzie. Ale, co by sobie Pan nie wyobrażał - nie są to
                    rowerowe odpowiedniki autostrad. I jeśli trzeba zwolnić samochodem - to trzeba
                    też rowerem (kostka brukowa na przykład), a jeśli tu i ówdzie nawierzchnia jest
                    gorsza - to się zwalnia. Ścieżki utwardzone żwirem stanowią dobrze przemyślany
                    i wygodny system zupełnie abstrahujący od przebiegu dróg kołowych, w wielu
                    miejscach dla ułatwienia przecinający jezdnie specjalnymi wiaduktami - dla
                    uniknięcia kolizji. Trudno więc chyba powiedzieć, że Finlandia to kraj
                    nieprzyjazny rowerzystom. Coś jednak sprawia, że nie zawsze nawierzchnia
                    ścieżki to nie gładki asfalt po horyzont. Coś innego zaś - że jakoś tutejsi
                    rowerzyści są z tego zadowoleni.
                    Tak więc Pańskie rozumowanie pozostaje niestety dość prymitywne i podejrzewam,
                    ze dużo bardziej "socjalistyczne" niż fińskie ścieżki. Sprowadza się bowiem do
                    myślenia "ja tu jestem panem i władcą i robił będę co mi sie podoba, bo tak, bo
                    mnie na to stać". Arogancja w połączeniu z głupotą, to niestety ciężki zestaw.
                    • nakole Re: Wszystko to piękne, tylko... 25.09.06, 01:32
                      Ja już Panu napisałem: "Pisz Pan na Berdyczów !"
    • yarro Ścisnięte umysły w ZDiT... ;) 23.09.06, 01:57
      "Dlaczego w Łodzi jest ich tak mało? - Mamy bardzo ściśnięte ulice. W wielu
      miejscach utworzenie tras dla ruchu rowerzystów i pieszych jest niemożliwe, nie
      mówiąc już o wyznaczeniu oddzielnych szlaków - tłumaczy Giedryś."

      ==

      Pff. Zapraszam panią Alinkę do centrum Londynu. Chętnie oprowadzę ją po mieście
      i tamtejszych wąskich ulicach, gdzie ścieżki lub wydzielone pasy rowerowe
      tudzież bus-rowerowe mieszczą się i nikomu nie zawadzają. Nie mówiąc już o
      niezłym zintegrowanym systemie komunikacji miejskiej.
      • pontus_euxinus a czy mozna... 23.09.06, 22:27
        zaapelowac, by ŚWIĘCI ROWERZYŚCI w nocy posiadali oswietlenie, odblaskowe
        kamizelki a wjezdzajac na przejzd rowerowy raczyli zrobic to wolniej i
        rozgladajac sie?
        Sciezek przybywa ale nie idzie to w parze z MYSLENIEM rowerzystow, ktorzy
        zachowuja sie jak swiete krowy.
        • pontus_euxinus obowiazkowe OC dla rowerzystow. 23.09.06, 22:30
          jak wyzej.
          Zaklady Ubezpieczen powinny wprowadzic taki obowiazek, bo jesli SWIETY
          rowerzysta spowoduje wypadek, ktoz odda pieniadze za szkody? (nie tylko innemy
          urzytkownikowi, ale takze pieszemu czy np. za naprawe infrastruktury drogi).
          • krzyskup Re: obowiazkowe OC dla rowerzystow. 23.09.06, 23:43
            Zaznaczam, że jeśli ubezpieczenie będzie obowiązkowe, to je wykupię. Ale co mają
            zakłady Ubezpieczeń do obowiązku? Jak dla mnie to mogą sobie wprowadzac co chcą
            i ile chcą. Ale obowiązkowe to to nie będzie.
            A co do zwalniania na przejazdach - a może kierowcy łaskawie mogliby tez na nich
            zwalniać? Bo my na przejazdach mamy pierwszeńństwo. I tak, jak kierowcy często
            nie zwlaniają mają pierwszeństwo, tak i my nie musimy. co więcej, zmuszenie nas
            do zwolnienia bądź przyspieszenia na takimprzejeździe jest _wymuszeniem
            pierwszeństwa_. I jest na to jakiś punkcik w taryfikatorze mandatów... To tak
            oficjalnie. Nieoficjalnie - mam głowę i nie chcę jej stracić, bo jakiś
            kretyn/palandt/idiota nie zauważy, że tu ja mam pierwszeństwo i lubię moje
            wycentrowane koła i nadgarstki. Więc zwalniam, choć nie muszę.

            pzdr,
            krzyskup
            • Gość: M.E. Re: obowiazkowe OC dla rowerzystow. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.06, 00:13
              Z moich codziennych obserwacji zachowania się rowerzystów:
              1. Włączanie się do ruchu (konkretnie wjazd z chodnika (nie ścieżki!) na jezdnię
              bez obejrzenia się w lewo, czy nic nie jedzie.
              2. Wyjazd z drogi podporządkowanej również bez obejrzenia się w lewo, czy nic
              nie jedzie. (rower jest przecież wąski, więc się zmieści).
              3. Przejazd przez jezdnię po przejściu dla pieszych - jeszcze nie widziałem,
              żeby rowerzysta zsiadł z roweru i go przeprowadził.
              4. Kompletny brak oświetlenia podczas jazdy w nocy i to zarówno w mieście, gdzie
              są latarnie jak i poza miastem.
              5. Dzikie wyścigi kolarskie urządzane przez pseudo-sportowców bez żadnego
              zabezpieczenia.
              • blazen.blazej Re: obowiazkowe OC dla rowerzystow. 24.09.06, 00:29
                A co ty tam wiesz
                Jestes tylko blachosmrodziarzem
                • Gość: M.E. Re: obowiazkowe OC dla rowerzystow. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.06, 17:14
                  A co znasz mnie może i wiesz czym jeżdżę? Ja wybieram środek lokomocji w
                  zależności od potrzeb i okoliczności. Przepisy ruchu drogowego dotyczą
                  wszystkich jego uczestników i nie widzę powodu, dla którego niektórzy mieli by
                  być traktowani w sposób szczególny.
    • yarro Re: Więcej ścieżek rowerowych 24.09.06, 02:29
      lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/650476.html

      "(...)Leszek Jabłoński z Zarządu Dróg i Transportu w Łodzi zauważa, że we
      wszystkich krajach rozwiniętych widoczna jest tendencja do przesiadania się na
      rowery. - U nas też to nastąpi. Dlatego wszędzie, gdzie się da, trzeba tworzyć
      ścieżki. Czy to wydzielając chodnik, czy budując nowe, czy w końcu - czego w
      Łodzi jeszcze nie ma - zabierając część jezdni samochodom.(...)"

      ==

      Ostatnia czesć tej wypowiedzi - jezeli tylko nie jest przedwyborcza - napawa
      mnie umiarkowanym optymizmem. Proszę, betonowy Pan LJ otwiera oczy.
      • Gość: Tomasz.bu Re: Więcej ścieżek rowerowych IP: *.joensuunelli.fi 24.09.06, 13:06
        Pewnie pomylili nazwiska, albo dziennikarz coś przekręcił, bo to połączenie
        osoby i treści brzmi niewiarygodnie:-P
        • yarro Re: Więcej ścieżek rowerowych 24.09.06, 13:19
          Hehe, wiesz, może to ja coś żle zacytowałem - o tej porze bywa różnie... ;)

          W każdym razie w jego ustach to brzmi jak pozytywna herezja... ;)
          • Gość: Tomasz.bu Re: Więcej ścieżek rowerowych IP: *.joensuunelli.fi 24.09.06, 13:38
            Nie no ja też to wyczytałem z tekstu, choć ja przez dwa poprzednie dni nie
            spałem, więc nie komentoweałem tego wczoraj, bo stwierdziłem, że to zwyczajne
            przywidzenie. Ale skoro coś takiego zostało napisane, to jednak podejrzewam
            błąd dziennikarza, bo doprawdy wierzyć się nie chce...;-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka