Dodaj do ulubionych

Przebijanie uszu

27.09.06, 13:00
Czy to naprawdę jest taki prosty zabieg? Myślę o tym, żeby sobie przebić uszy,
ale trochę się boję. Podobno nie ma czego? Znacie jakąś dobrą kosmetyczkę,
która zrobiłaby mi to tak, żeby się potem nie paprało?
Obserwuj wątek
    • aaa202 Mnie matka rodzona tak skancerowała 27.09.06, 13:11
      zresztą prosiłam ją o to. Zrobiła tak: kazała mi mocno ścisnąć ucho, potem pod
      płatek podłożyła swój palec i sru! Wybiegłam na klatkę z ogromnym wrzaskiem i
      igłą do szycia wbitą w ucho. Za Chiny nie chciałam przekłuwania drugiego ucha.
      Działo się to dwadzieścia parę lat temu. Już się nie paprze;-)

      A wracając do Twojego pytania: NIE RÓB TEGO. To nie dodaje urody, a tylko
      generuje koszty. Ciągle tylko kolczyki i kolczyki. A takie, a śmiakie, a jeden
      się zgubił, a od tych swędzą uszy etc. Nie rób. Szkoda uszu.
      • gikona Re: Mnie matka rodzona tak skancerowała 27.09.06, 13:15
        tak i to prowokuje do zgubnego nałogu - kolekcjonowanie wyrobów jubilerskich,
        mnie się tak zrobiło i mimo upłuwu lat nie chce przejść, taka ze mnie sroka
        teraz normalnie...
        • aaa202 No właśnie... 27.09.06, 13:22
          mam niezliczoną ilość kolczyków. Normalnie całe pudło. Do tego niemal
          bezwyjątkowo sztyfty, nie lubię wiszących. Oczko takie, oczko inne, bez oczka.
          Bez sensu. Razu pewnego dostałam od kolegi jednocześnie 8 par. Żebym ja je
          jeszcze jakoś dopasowywała do ubrania, szukała w konkretnym kolorze - nie, no
          właśnie nie, to same "przypadki".
          Myszo, uszu nie kłuj.
          • gikona Re: No właśnie... 27.09.06, 13:27
            ja mam z za to same dyndające, z koszmarną skłonnoscią do platania sie, czasem
            rano dłużej szukam drugiego do pary i próbuję go odplątać niż wykonuje
            czynnosci toaletowo-ubierawcze
            • aaa202 Mam jedne dyndające 27.09.06, 13:32
              i czuję się w nich jak Cyganka. Do tego bez umiejętności wróżenia, ence pence w
              której ręce, eus deus, kosmateus, Myszo, czytaj i przykładu z nas nie bierz.
              • gikona Re: Mam jedne dyndające 27.09.06, 13:33
                powróżysz mi na dziko?
                • aaa202 Bez magisterium z wróżbiarstwa? 27.09.06, 13:36
                  Tak, powróżę. Wybierz sobie kartę, a ja Ci powiem, co wybrałaś i co to oznacza.
                  • gikona leprze są domorosłe talenta 27.09.06, 13:39
                    skoro znachorką jesteś z tradycji babci-prababci to mi powróż chiromancko-
                    wirtualnie bez kart z ręki
                    • aaa202 Mam pewne informacje odnośnie chiromancji 27.09.06, 13:46
                      Otóż podobno ilość zmarszczek na zewnętrznym kancie dłoni, pod małym palcem,
                      sygnalizuje ilość potomstwa. Długie kreski synów, krótkie córki. (Ja mam dwie
                      długie zmarchy na prawej, jedną na lewej.) Co jeszcze?

                      Babcie ze strony matki były właśnie "babami", co sprowadzało się do: odbierania
                      porodów, przecinania wrzodów, przystawiania pijawek do krwiaków i wybroczyn,
                      wyrywania zębów, nastawiania kończyn. Czarów nie urządzały. Najwyżej zdrowaśki.
                      • gikona Re: Mam pewne informacje odnośnie chiromancji 27.09.06, 13:49
                        nie mogę się z tymi zmarchami połapać... no odczyń mi choć jakiegoś małego
                        czarusia, proszę...
                        • aaa202 Ery, bery, pompki, rowery, slowenec, utopenec, 27.09.06, 13:57
                          ence, cewo, teraz w lewo, bum!!!

                          Odczynione:)

                          Zmarchy: Obejrzyj kant dłoni, który opierasz na papierze przy pisaniu. Spójrz u
                          nasady małego palca. Jeśli wyłazi Ci na ów kant linia jakaś tam (ta, co przez
                          całą dłoń biegnie), to jej nie liczysz. Liczysz jednolite, proste zmarchy. U
                          mnie mają po dwa centymetry długości. Oj tam zresztą... Mówiłam, że nie mam
                          wykształcenia.
                          • gikona Re: Ery, bery, pompki, rowery, slowenec, utopenec 27.09.06, 14:00
                            jedną mam chyba, sprawdzałam na lewej bo tą piszę...
                            • aaa202 Jedna kreska = jeden tysiak od LPRu :DDD 27.09.06, 14:07
                              Kreska oczywiście na kancie dłoni, nie na teście ciążowym:)

                              W ogóle po 4 miesiącach wakacji zaczęłam myśleć, że jestem stworzona do
                              domowych pieleszy (w kontekście ciąży mi się skojarzyło). Co prawda nie
                              sprzątam, gotuję rzadko, ale za to jaka zrelaksowana jestem. Teraz zaczynam
                              pracę i kombinacje, kiedy jakie wolne mam. Dzień Edukacji Narodowej pechowo
                              wypadł. Ale za to Zaduszki rewelacyjnie. Potem Boże Narodzenie, przerwa
                              semestralna. A potem wiosna, Wielkanoc i znowu WAKACJE:) Przeżyję.
                              • gikona Re: Jedna kreska = jeden tysiak od LPRu :DDD 27.09.06, 14:13
                                testów nie robię- bo po co, mam celibat- tych na inteligęcję też nie bo tam
                                kresek już na 100% nie będzie, ja bym też najchętnie sie domowo popieleszyła
                                ale tu nic z tego mam zaległe 22 dni urlopu i nie mam kiedy ich odebrać , za to
                                nadgodzin w tym miesiącu już 40
                                • aaa202 Ale za nadgodziny płacą 27.09.06, 14:19
                                  Ja mam 100% nadgodzin. Co prawda, żeby zarabiać dwa razy tyle, trzeba dwa razy
                                  tyle pracować, więc nie ma tu żadnego zysku, ale co było robić? Będę miała na
                                  kolczyki;-)
                                  • gikona Re: Ale za nadgodziny płacą 27.09.06, 14:20
                                    i to wypasione...
                                    • aaa202 Kupię takie z kurantem i wygram z wami w cuglach! 27.09.06, 14:23
                                      :)
                                      • gikona Re: Kupię takie z kurantem i wygram z wami w cugl 27.09.06, 14:27
                                        to się jeszcze zobaczy... na ostatniej prostej...
                                      • dziad_borowy Re: Kupię takie z kurantem i wygram z wami w cugl 27.09.06, 14:29
                                        W razie czego zblokujemy sie z Gikona wg nowej ordynacji i zaden kurant z
                                        Passau nawet brzdeku nie wyda z wrazenia.
                                        Dzierżż!!!
                                        • aaa202 To się jeszcze zobaczy! 27.09.06, 14:31
                                          Kupię takie kuranty za moje nadgodziny, że pomyślicie, że zaćmienie Słońca jest
                                          (czyli gustowne i... nieduże;-))
                                          • gikona Re: To się jeszcze zobaczy! 27.09.06, 14:34
                                            tylko sprawdź najpierw czy te gustowne i niewielkie udźwigniesz, coby cię w
                                            galopie nazbyt nie opóźniały;)))
                                            • aaa202 Najwyżej balony z helem do uszu przytroczę 27.09.06, 14:42
                                              albo patent z "Lalki" zastosuję - będą z metalu lżejszego od powietrza.
                                              • gikona Re: Najwyżej balony z helem do uszu przytroczę 27.09.06, 14:52
                                                tylko jak z balonu przebitego sztyftem hel zacznie uciekać to wszyscy zaczniemy
                                                cienko piszczeć...
                      • bart_step Re: Mam pewne informacje odnośnie chiromancji 27.09.06, 19:21
                        > Otóż podobno ilość zmarszczek na zewnętrznym kancie dłoni, pod małym palcem,
                        > sygnalizuje ilość potomstwa.

                        Doliczyłem się 24...
              • taka-sobie-mysz Re: Mam jedne dyndające 27.09.06, 13:36
                A mi się tak bardzo podobają właśnie takie dyndające kolczyki...
                • gikona Re: Mam jedne dyndające 27.09.06, 13:37
                  ale takimi dyndać to też trzeba umieć, mówię ci to wymaga lat praktyki...
                • aaa202 Uważaj tylko, żeby nie były z jakiegoś szajsu 27.09.06, 13:40
                  mam na myśli te druciki, które wepchniesz w świeże rany w uszach. No trudno,
                  jak chcesz przekłuć - przekłuj:) I witaj w gronie! Zobaczysz jak to jest łazić
                  po Krakowie czy innym Oslo i myśleć tylko o tym, że musisz mieć kolczyki z
                  każdego miasta, które odwiedzisz. Zobaczysz;-)
                  Nie mogę niestety polecić żadnego gabinetu kosmetycznego. Nie wizytuję takowych
                  ze strachu przed żółtaczką, grzybicą i innymi.
                  • dziad_borowy Ja jeszcze nie mam kolczyków z Oslo:-( / łaj? 27.09.06, 13:48
                    • aaa202 A z Kłajpedy masz? A z Passau? Też nie masz. 27.09.06, 13:52
                      Teraz bym chciała kolczyki z Odessy, Lwowa, Kijowa, Drohobycza.
                      • gikona Re: A z Kłajpedy masz? A z Passau? Też nie masz. 27.09.06, 13:54
                        ja sobie z Moskwy jedne przywiozłam
                      • dziad_borowy Cholera 27.09.06, 13:58
                        to widze, ze jeszcze klku mi brakuje:-(
                        Dzierżżż!!!
                        • aaa202 Jak uzupełnisz serię, to spotkamy się z klaserami 27.09.06, 14:00
                          i porównamy kolekcje:)

                          • dziad_borowy Proponuję konkurs 27.09.06, 14:07
                            Bedziemy skakac to na lewej to na prawej nodze i kto bedzie wdzieczniej dzwonil
                            kolczykami z roznych stron swiata - wygrywa.
                            Dzierżż!!!
                            • aaa202 Be, przegram, niedzwoniące kolczyki mam. 27.09.06, 14:08
                              Za to Gikona ma szanse:)
                              • dziad_borowy A widzisz!!! 27.09.06, 14:11
                                Takie to niby swiatowe kolczyki a niedzwoniace!!!
                                Dzierżż!!!
                                • gikona Re: A widzisz!!! 27.09.06, 14:14
                                  a moje kuranty wygrywają...
    • iluminacja256 Re: Przebijanie uszu 27.09.06, 14:40
      Zawsze mozesz nosić klipsy, są odwracalne:))
      I mają tę zalete, ze praktycznei wszedzie, gdzie poprosisz, kolczyki przerobią
      na klipsy bez dopłaty, albo za 3 zł:))

      To jest tak - kolczyki, tatuaze i dzieci sa nieodwracalne- zawsze lepiej
      spróbować rozwiazań mniej radykalnych:)))))
      • karinka82 Re: Przebijanie uszu 27.09.06, 18:49
        > Zawsze mozesz nosić klipsy, są odwracalne:))
        > I mają tę zalete, ze praktycznei wszedzie, gdzie poprosisz, kolczyki przerobią
        >
        > na klipsy bez dopłaty, albo za 3 zł:))


        Poważnie? Nigdy nie spotkałam się z informacją, że można kolczyki przerobić na
        klipsy. Jeśli napisałaś to nie kpiąc ze mnie, to bardzo cieszy mnie ta
        informacja, bo już 23 lata przeżyłam bez przebijania i teraz trochę szkoda mi
        dziurawić uszy:)

        • iluminacja256 Re: Przebijanie uszu 27.09.06, 20:07
          Mozna, sama to praktykuję, bo tez po wielu latach zal mi przebijać . Ostatnio
          namiętnie kupuję klipsy na allegro, nie dość, ze wymiana bez dopłaty, to
          jeszcze zrobią ci taki wzór jak sobie zazyczysz,wg Twojego projektu, a nie
          masówkę ze sklepów - uwazam, ze warto:)
    • fleurette Re: Przebijanie uszu 27.09.06, 19:11
      nie boli. szybciej ci sztyft przebija niz poczujesz. paprze sie prawie zawsze a
      zalezy to od twoich predyspozycji i higieny po przebiciu (trzeba codziennie
      przemywać). poleciłabym kosmetyczke ale zmieniła miejsce pracy na nie wiem
      dokładnie gdzie. ewentualnie w gabinetach typu dermed. jak masz pytania to tu
      lub na maila gazetowego.
    • fleurette Re: Przebijanie uszu 27.09.06, 19:11
      nie boli. szybciej ci sztyft przebija niz poczujesz. paprze sie prawie zawsze a
      zalezy to od twoich predyspozycji i higieny po przebiciu (trzeba codziennie
      przemywać). poleciłabym kosmetyczke ale zmieniła miejsce pracy na nie wiem
      dokładnie gdzie. ewentualnie w gabinetach typu dermed. jak masz pytania to tu
      lub na maila gazetowego.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka