dziad_borowy
17.03.03, 15:22
Wlasnie sie na wlasnej skorze przekonalem jaki blad popelnialem, ze od
dluzszego czasu napychalem kabze chorej firmie o pseudonimie PKP. Okazalo
sie, ze moge jezdzic autobusem. A jaka jest roznica? Ano mianowicie taka, ze
za pociag placilem 37 zl, a za autobus 28 zl. Co zatem PKP daje w zamian?
Czym rekompensuje te nadwyzke? Rekompensata sa na pewno
przegrzane/niedogrzane przedzialy, grozba kradziezy i smrod syfnych kibli. A
w autobusie klimatyzacja, czysciutko i raczej malo tam band z gazem
usypiajacym. Wybor jest prosty. I dziwic sie, ze taki syf pada, ze zadluzenie
sie powieksza. A niech pada, nie ma czego zalowac...
darzbor