Gość: jar
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
10.10.06, 07:38
jak słyszę/czytam opinie, że ludzie wolą pracować na czarno, to "nóż mi się w
kieszeni otwiera". Skąd te stwierdzenie? Dlaczego ktoś miałby chcieć pracować
bez zapewnienia sobie praw pracowniczych, przyszłej emerytury, itd.?
Denerwujące jest jeszcze drugie stwierdzenie: "bo biorą zasiłki i pracują na
czarno...". Ile jest tych osób, które biorą zasiłki w stosunku do ilości
bezrobotnych. Tak zaostrzono kryteria przyznawania zasiłków, że ilość takicho
osób (w stosunku do ogółu bezrobotnych) jest niewielka. Jednym z kryteriów
wyboru pracy jest wysokość wynagrodzenia. Niech pracodawcy podniosą
wynagrodzenie to nikt nie będzie pracował na czarno. A kto ich na czarno
zatrudnia. Kosmici? Sądzicie, że ludzie przychodzą i mówią "... nie na umowę
o prace na czas nieokreślony to ja nie będę pracował, mogę tylko bez
zarejestrowania". Pracodawcy chcą za wszelką cenę obniżyć koszty
zatrudnienia, wiedzą że ludzie i tak będą pracować a kasa za ZUS (i inne)
pozostanie dla nich, więc wymuszają zatrudnianie na czarno