Dodaj do ulubionych

Wybory samorzadowe - frekwencja

IP: *.net-partner.pl 18.10.06, 22:01
Witam Szanownych forumowiczow.
Dzisuejszy Express Ilustrowany zamiscil mini sondaz wyborczy. Wynika z niego,
ze na glosowanie 12 listopada wybiera sie ok 38% lodzian, 4% sie zastanawia a
reszta nie idzie glosowac.

Zastanawia mnie to skad ten marazm. Domyslam sie, ze jest to spowodowane
brudem politycznym ostatnich miesiecy.

Natomiast jak sie zastanowimy to my wyborcy mamy na to wplyw. Nie glosujac
dajemy innym prawo do decydowania za nas. Jedynym rozwiazaniem jest pojscie
do wyborow i glosowanie na nowe osoby, najlepiej mlode, ktorym chce sie
dzialac a "starszyzna" powinna znalezc juz swoje miejsce w historii tego
miasta.

Co o tym sadzicie? Jakie jest Wasze zdanie?
Obserwuj wątek
    • hubar Re: Wybory samorzadowe - frekwencja 18.10.06, 22:20
      Bo to kolejne wybory, na które będzie głosowało się przeciwko, a nie za :-(
      • Gość: Robert Wrobel Re: Wybory samorzadowe - frekwencja IP: *.net-partner.pl 18.10.06, 22:22
        hubar:
        czyli teraz szanse maja Ci co aktualnie nie rzadza?
        • hubar Re: Wybory samorzadowe - frekwencja 18.10.06, 22:28
          Problem w tym, że rzadzą ci co rządzą :-(
          • Gość: Robert Wrobel Re: Wybory samorzadowe - frekwencja IP: *.net-partner.pl 18.10.06, 22:54
            to czas ich zmienic swoim glosem na karcie wyborczej...

            • jasam Re: Wybory samorzadowe - frekwencja 18.10.06, 23:47
              Czyli jedynym kryterium - głosować na takiego, który do tej pory sie nie
              nadawał ?
              Albo ze zględu na niewielkie doświadczenie życiowe - czuje że potrafi rządzić
              miastem. Jasnowidz.

              trochę to pokrętne namawianie
              Szkoda, że młodzi aktywiści najczęściej argumentują - nie głosujcie na starych
              bo są starzy. Czyli nadal wybór negatywny.
              A jakoś nie widać aby ktoś z młodych zakrzyknął - tak głosujcie na mnie bo nie
              tylko że jestem młody, ale zrobiłem ......

              życząc dobrego samopoczucia (jak czytam na innych wątkach : w wypychaniu
              starych świnek od koryta, aby sobie zrobic miejsce )
              pozdr.
              • Gość: kandydat Re: Wybory samorzadowe - frekwencja IP: *.pl 19.10.06, 13:15
                > Czyli jedynym kryterium - głosować na takiego, który do tej pory sie nie
                > nadawał ?

                Startuje wiele osób które w poprzednich wyborach nie kandydowały.
                Przeanalizuje poszczególone listy to się przekonasz.

                > Albo ze zględu na niewielkie doświadczenie życiowe - czuje że potrafi rządzić
                > miastem. Jasnowidz.

                Może nie Jasnowidz. Kieruj się rozsądkiem. Spytaj co do tej pory
                zrobił/zrobiła, a nóż/widelec się okarze że jest wiele osób które dla miast
                coś robi i to bez rozgłosu.
                Odnoszę wrażenie że kandydaci sie przygotowują do wyborów,
                natomiast wyborcy nie. Tak jakby im nie zależało na tym kto będzie rządził
                w ich mieście/gminie/powiecie/województwie.

                > trochę to pokrętne namawianie

                fakt, ale się zastanów. z iloma kandydatami się spotkałeś/-łaś,
                ile ulotek przeczytałeś/-łaś (a ile po prostu do kosza poleciało)

                > Szkoda, że młodzi aktywiści najczęściej argumentują - nie głosujcie na
                starych
                > bo są starzy. Czyli nadal wybór negatywny.

                Postaw na młodość, postaw na doświadczenie,

                > A jakoś nie widać aby ktoś z młodych zakrzyknął - tak głosujcie na mnie bo
                nie
                > tylko że jestem młody, ale zrobiłem ......

                Poczytaj uważnie ulotki. W kilku kandydaci prezentują swoje osiągnięcia.
                Fakt, zdecydowana większość obiecuje, nie rzadko "gruszki na wierzbie"
                ale to ty wyborco decydujesz kto ma Ciebie reprezentować...

                > życząc dobrego samopoczucia (jak czytam na innych wątkach : w wypychaniu
                > starych świnek od koryta, aby sobie zrobic miejsce )
                > pozdr.

                Mając nadzieję że moja ulotka dotrze do Was
                życzę trafnych decyzji przy urnie wyborczej.
                pozdr.
                • jasam Re: Wybory samorzadowe - frekwencja 19.10.06, 19:50
                  Widzisz - jeszcze żadna ulotka do mnie nie dotarła. Nie otrzymałem zaproszenia
                  na żadne spotkanie aby poznac mojego ewentualnego reprezentanta.

                  > Odnoszę wrażenie że kandydaci sie przygotowują do wyborów,
                  > natomiast wyborcy nie.

                  Czy wyobrażasz sobie że teraz będę szukał telefonów do osób wypisanych na
                  liście w moim okręgu ?
                  Wydzwaniał do nich pytając czy mają dorobek predysponujący ich do kandydowania ?

                  Coś jakby na głowie postawione.
                  Będę głosował na tych o których usłyszałem wcześniej, których spotkałem w
                  działaniach. Marketing w ostatnim miesiącu - to naciągana zabawa.
                  Poza tym sam jestem tez na liście i widzę zaplecze tego całego wyborczego cyrku.
                  Więc wiele z tych propagandowych postów budzi usmiech - obudzili się, że moga
                  stać się ważni. Gdzie byli przez te 4 lata.

                  No cóż - igrzyska ściągają tłumy sportowców.
                  Wygrywa najlepiej przygotowany - niekoniecznie najlepszy.
                  pozdr.
    • smlowiec Re: Wybory samorzadowe - frekwencja 19.10.06, 12:33
      Robet - powodzenia w wyborach. W sumie jesteś pewniakiem skoro masz jedynkę.
      • Gość: Robert Wrobel Re: Wybory samorzadowe - frekwencja IP: *.net-partner.pl 20.10.06, 18:49
        smlowiec:
        nie dziekuje aby nie zapeszyc. jak kiedys mawial amerykanski prezydent - w
        zyciu pewne sa podatki i smierc...
        jedynka nie daje 100% gwarancji.
    • lennon1 Re: Wybory samorzadowe - frekwencja 19.10.06, 13:01
      Nie wszyscy lubią babrać się w błocie. Dziwisz się, że ludzie mają już dosyć
      pseudopolityków. To co dzieje się ostatnio, nie jest do zaakceptowania przez
      większość społeczeństwa. Kolejny raz ćwiczymy "ja jeszcze nie
      rządziłem", "starzy do domu starców", "teraz ja". Jeżeli kandydujesz, to ja na
      ciebie nie będę głosował.
      • Gość: Robert Wrobel Re: Wybory samorzadowe - frekwencja IP: *.net-partner.pl 20.10.06, 18:50
        lennon1:
        a masz jakas wizje lub strategie jak bedziesz glosowal? co Cie moze przekonac
        do oddania glosu?
        • lennon1 Re: Wybory samorzadowe - frekwencja 20.10.06, 19:11
          Będzie Ci trudno przekonać. Ja jestem stary i mnie już skreśliłeś. Idź szukać
          poparcia wśród młodych. Może do nich trafisz takimi argumentami.
          Mogę Ci odbić piłeczkę na temat młodych, tylko po co.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka