fideltronika
31.10.06, 11:48
Moja narzeczona pracuje w Philipsie w której nagminnie są organizowane
cholerne imprezki integracyjne, przez które nasz związek stanął na rozdrożu. w
dosłownym tego słowa znaczeniu, integracja się ze swoimi wspólpracownikami z
pracy aż w końcu z tej integracji urodził się romans. Nie dosyć, że praca w
dzisiejszych czasach pochłania 3/4 życia to dodatkowo organizuje się imprezki
z dobrym jedzonkiem, z alkoholem, fajną muzyczką do potańczenia do białego
rana itp atrakcjami. Więc, do czego to zmierza ........??????? A no właśnie,
do rozbijania związków. Bo jak to inaczej nazwać. Jntegrują się ludzie za
darmo tylko że,nie z tymi co dzielą życie. Nienawidzę tych imprez, gdyż jedni
się bawią i korzystają z okazji a drudzy płaczą, bo mają dylematy życiowe
przez te firmowe darmówki. Nie życzę nikomu tego co przechodzę, ale taki
niestety jest obecny świat czyli totalny burdel na kółkach. Co o tym
myślicie???????????????