Dodaj do ulubionych

Philips - imprezy integracyjne

31.10.06, 11:48
Moja narzeczona pracuje w Philipsie w której nagminnie są organizowane
cholerne imprezki integracyjne, przez które nasz związek stanął na rozdrożu. w
dosłownym tego słowa znaczeniu, integracja się ze swoimi wspólpracownikami z
pracy aż w końcu z tej integracji urodził się romans. Nie dosyć, że praca w
dzisiejszych czasach pochłania 3/4 życia to dodatkowo organizuje się imprezki
z dobrym jedzonkiem, z alkoholem, fajną muzyczką do potańczenia do białego
rana itp atrakcjami. Więc, do czego to zmierza ........??????? A no właśnie,
do rozbijania związków. Bo jak to inaczej nazwać. Jntegrują się ludzie za
darmo tylko że,nie z tymi co dzielą życie. Nienawidzę tych imprez, gdyż jedni
się bawią i korzystają z okazji a drudzy płaczą, bo mają dylematy życiowe
przez te firmowe darmówki. Nie życzę nikomu tego co przechodzę, ale taki
niestety jest obecny świat czyli totalny burdel na kółkach. Co o tym
myślicie???????????????
Obserwuj wątek
    • brite Re: Philips - imprezy integracyjne 31.10.06, 11:57
      Tego typu imprezy zdarzały mi się rzadko, nie cierpię tego rodzaju festiwali
      hipokryzji, ale jeżeli można się pobawić za darmo, to trzeba korzystać z okazji.

      A co do romansu, to cóż rzec... puch marny.
      • fideltronika Re: Philips - imprezy integracyjne 31.10.06, 11:59
        brite napisał:

        to trzeba korzystać z okazji

        ale ile można, do czego to doporowadza, alkohol, jakies Salsa Party, hamulce
        wtedy puszczają wiem w zintegrowanym towarzystwie lepiej sie pracuje, ale to
        niszcze to co w zyciu najważniejsze
        • dziad_borowy Powiem Ci coś okrutnego 31.10.06, 12:02
          Widocznie nie najwazniejsze.
          Dzierżżż!!!
          • diogenespies Podeslij zdjecie.... 31.10.06, 12:10
            z takiej imprezy no i swojej oblubienicy..
            • longeta Re: Podeslij zdjecie.... 31.10.06, 12:12
              diogenespies napisał:

              > z takiej imprezy no i swojej oblubienicy..

              Gdzie to kolega się szfendał? Jakaś imprezka integracyjna;-)
              • diogenespies Zablokowana mialem skrzynke 31.10.06, 12:14
                raz na kilka dni udawalo sie zalogowac
                • longeta Re: Zablokowana mialem skrzynke 31.10.06, 12:17
                  diogenespies napisał:

                  > raz na kilka dni udawalo sie zalogowac

                  Może to banan Był;-)
                  To nie mozliwe żeby tak ;pożadna; gazeta;miała takie kiepskie serwery :-)))
                  • diogenespies Napisalm do pana Jagielly, co prawda nie odpisal, 31.10.06, 12:19
                    ale skrzynka zaskoczyla:-)
                    • dziad_borowy Niewidzialna ręka / nołnoł 31.10.06, 12:28
                      • diogenespies dziadowa poczta nadal padnieta jest?Psia dziala! 31.10.06, 12:30

                        • dziad_borowy Rozmaicie bywa 31.10.06, 12:34
                          Raz na wozie, raz na wozie. Jak to w zyciu.
                          Dzierżżż!!!
                          • diogenespies Napisz prosbe tak jak ja napisałem : 31.10.06, 12:37
                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=716&w=51022377
                            i zadzialala:-)
                          • fideltronika Re: Rozmaicie bywa 31.10.06, 12:37
                            hm chciałem a raczej miałem nadzieje, że sie ktoś kto pracuje w Philipsie
                            wypowie, a tu rozmowa na boczne tory poszła
                          • waclaw_grzyb Re: Rozmaicie bywa 02.11.06, 22:10
                            koles jestes zalosny z tym swoim dzierzz
                            nie powiedzial ci nikt tego jeszcze?
                            daj juz sobie siana dobrze?
      • aaa202 jak to "puch marny"? 31.10.06, 12:48
        że niby puch ma skłonność większą niż niepuch?
        • brite Re: jak to "puch marny"? 31.10.06, 13:08
          > puch ma skłonność większą niż niepuch?

          ten marny owszem :)
          • aaa202 Ten marny jest mamiony honorów bańką 31.10.06, 13:13
            wewnątrz pustą. O to chodzi w tych imprezach, tak... Bo ten niemarny na imprezy
            nie jeździ.
    • diogenespies fideltronika - podeslesz zdjecia z imprezy jak 31.10.06, 12:40
      Twoja sie integruje?
      • fideltronika Re: fideltronika - podeslesz zdjecia z imprezy ja 31.10.06, 12:41
        nie pdoeśle bo ich nie mam
        jak sie integruje zawsze najpierw niby rozmowy alkohol, taniec i juz gotowe
        • diogenespies W strone uciech cielesnych ta integracja zmierza? 31.10.06, 12:45

          • fideltronika Re: W strone uciech cielesnych ta integracja zmie 31.10.06, 12:46
            taaaa
            • diogenespies Tym bardziej szkoda, ze nie masz zdjec.Dobra rada 31.10.06, 12:50
              zmien dziewczyne na nie pracujaca w tej firmie i zycie bedziesz mial
              spokojniejsze, a jak bedziesz mial zdjecia z tych imprez to koniecznie
              podeslij. Pozdrawiam
              • fideltronika Re: Tym bardziej szkoda, ze nie masz zdjec.Dobra 31.10.06, 12:52
                no cóż sam chciałbym te zdjęcia zobaczyc, podobno je mają ale na wewnętrznym
                Intranecie, niestey nie znam tam nikogo (bo nie mailem okazji poznać) kto by
                puścił wodę
                • longeta Re: Tym bardziej szkoda, ze nie masz zdjec.Dobra 31.10.06, 12:59
                  To dlaczego nie chodzisz z nią?
                  Czy to na zasadzie ;drzewa do lasu;?
                  • fideltronika Re: Tym bardziej szkoda, ze nie masz zdjec.Dobra 31.10.06, 13:06
                    nie chodze bo to są imprezy bez osób towarzyzących
            • miejskie_narty Re: W strone uciech cielesnych ta integracja zmie 31.10.06, 12:53
              Zacznijcie w domu pić treningowo - wtedy na spotkaniach integracyjnych narzeczona nie będzie tak łatwo tracić głowy. Podpici koledzy z pracy zaczną budzić w niej uczucie pogardy i litości. Poza tym wstawanie rano do pracy na kacu wyrabia silną wolę i kształtuje charakter. Wymyślanie na poczekaniu wymówek usprawiedliwiających kłopoty z koncentracją i wczorajszym wyglądem ćwiczy umysł i pobudza wyobraźnię. Wreszcie przy wzmożonym treningu narzeczona nie będzie miała ochoty na zbyt mocne imprezowanie na spotkaniach integracyjnych, co skutkować będzie szybkim wymykaniem się do domu. Owszem, jest to pewien wydatek - zawsze drożej niż picie na koszt firmy - ale hurtowo alkohol nie jest drogi, a w perspektywie taka inwestycja może przynieść same korzyści. W końcu inwestujesz w siebie.
    • hoolik zakochałeś się w dziwce 31.10.06, 13:14
      jak nie "tu", to dawałaby gdzie indziej:(
      było kiedyś takie powiedzenie:"jak suka nie da, to pies nie ruszy...", więc nie
      zwalaj czyjegoś ku..twa na imprezę integracyjną.
      • aaa202 Czy męski odpowiednik dziwki to dziwak? 31.10.06, 13:16
        • hoolik Re: Czy męski odpowiednik dziwki to dziwak? 31.10.06, 13:18
          sjp.pwn.pl/haslo.php?id=2455970
        • longeta Re: Czy męski odpowiednik dziwki to dziwak? 31.10.06, 13:18
          Aaa,ile masz lat? To ci napiszę;-)
    • mamaewy Re: Philips - imprezy integracyjne 31.10.06, 13:23
      A może imprezy integracyjne nie sa wcale problemem, bo mam niejasne odczucie,
      że żle miedzy wami to było niezależnie od imprez. Jak ktoś kogoś kocha, to
      niezależnie od ilości wypitego alkoholu itp.

      Kilkakrotnie na takich wyjazdach byłam i jakoś romanse nie były mi w głowie.
    • big_news Bo to zła kobieta jest... b/t 31.10.06, 13:40
      • 77madzik Re: Bo to zła kobieta jest... b/t 31.10.06, 14:01
        Wiem coś o tym...
        ciagle impreza i impreza...
        a ty siedz czlowieku sam w domu i czekaj...

        A co do zdrady, to jak ktoś chce ma do tego predyspozycje to nie musi na
        integracyjne chodzic
    • markus.kembi Re: Philips - imprezy integracyjne 31.10.06, 15:04
      Jak widać skuteczne są takie imprezy - pracownicy się integrowali, integrowali,
      aż w końcu się zintegrowali.
    • pawel-strzalka Re: Philips - imprezy integracyjne 01.11.06, 00:11
      widziałem niedawno zdjęcia z imprezy integracyjnej, odniosłem wrażenie że to
      robienie ludziom wody z mózgu i wmawiannie im że ich firma jest najwspanialsza,
      najsympatyczniejsza i w ogóle ach i och
    • bryzolin Re: Philips - imprezy integracyjne 01.11.06, 06:05
      "brite napisał:

      to trzeba korzystać z okazji

      ale ile można, do czego to doporowadza, alkohol, jakies Salsa Party, hamulce
      wtedy puszczają wiem w zintegrowanym towarzystwie lepiej sie pracuje, ale to
      niszcze to co w zyciu najważniejsze"
      A co jest najważniejsze? Jeśli ktoś nie wie co jest dla ciebie najważniejsze
      lub coś dla kogoś innego jest ważniejsze, to znaczy że nie jest najważniejsze!
    • piotrdx Re: Philips - imprezy integracyjne 01.11.06, 13:29
      Jest takie powiedzenie - "jak suka nie da to pies nie weźmie". Gdyby panna była
      w porządku to choćby nie wiem jaka imprezka do niczego by nie doszło a jak jest
      puszczalska to każda okazja będzie dla niej dobra żeby ci rogi przyprawić.
      Lepiej daj jej kopa w d*** i poszukaj sobie porządnej kobiety.
    • porucznikborewicz Re: Philips - imprezy integracyjne 02.11.06, 00:21
      Stary weź wyluzuj, po to są imprezy by poszaleć, pewnie nie pierwsze i nie
      ostatnie rogi.
      Wyjdź do magnesu i się zabaw, będziecie kwita, może się później z dziewczyną
      wymienicie nowymi doświadczeniami.
    • yavorius Re: Philips - imprezy integracyjne 02.11.06, 09:44
      fideltronika napisała:
      > Moja narzeczona pracuje w Philipsie w której nagminnie są organizowane
      > cholerne imprezki integracyjne, przez które nasz związek stanął na rozdrożu. w
      > dosłownym tego słowa znaczeniu, integracja się ze swoimi wspólpracownikami z
      > pracy aż w końcu z tej integracji urodził się romans.

      Raczej nie dlatego urodził się romans, więc winienie firmy akurat jest tu
      najmniej zasadne...

      ##
      > Nie dosyć, że praca w dzisiejszych czasach pochłania 3/4 życia

      Ciekawe, moja nie pochłania nawet 1/3... Ale podobno w Warszawie jest wyścig
      szczurów...

      Fideltronika napisała? A nie 'napisał'?:)
      • orientman Re: Philips - imprezy integracyjne 02.11.06, 10:10
        1/3 tylko? zdemaskowales sie! pracujesz w jakims urzedzie! ;)
        • yavorius Re: Philips - imprezy integracyjne 02.11.06, 10:19
          Iii tam, w urzędzie:P
          • orientman Re: Philips - imprezy integracyjne 02.11.06, 10:23
            no jak nie, jak tak ;)
            • yavorius Re: Philips - imprezy integracyjne 02.11.06, 10:23
              Mama, a on wie lepiej, gdzie ja pracuję!
      • zamek Re: Philips - imprezy integracyjne 02.11.06, 10:16
        yavorius napisał:
        > Raczej nie dlatego urodził się romans, więc winienie firmy akurat jest tu
        > najmniej zasadne...
        Może i nie dlatego, ale moje doświadczenie uczy, że przebywanie w jednej firmie
        służy takim sytuacjom. Rozpad dwóch związków "zawdzięczam" firmowym romansom :/
        • yavorius Re: Philips - imprezy integracyjne 02.11.06, 10:20
          No to ciekawe, bo moja Żona jeździ na dwudniowe imprezy integracyjne i jakoś
          mnie nie zdradza. Moim zdaniem to nie jest kwestia imprez, tylko osób, z
          którymi się jest.
          • zamek Re: Philips - imprezy integracyjne 02.11.06, 10:24
            Nie sugerowałem, że chodziło o imprezy.
            • yavorius Re: Philips - imprezy integracyjne 02.11.06, 10:26
              Ale napisałeś, że chodzi o firmowy romans. Więc Ci odpowiadam, że równie dobrze
              mógłby to być romans pt. "wspólne jeżdżenie windą" albo "wychodzenie po bułki".
              Moim zdaniem firma nie ma tu nic do rzeczy.
              • aaa202 Ponoć 02.11.06, 10:29
                "brak okazji nie ochoty powodem niejednej cnoty", ale myślę, że jest właśnie
                tak, że kiedy związek jest słaby (w danej chwili, lub w ogóle), to impreza w
                Philipsie nie jest potrzebna, żeby skoczyć w bok. Zrobi się to z kimkolwiek.
                • yavorius Re: Ponoć 02.11.06, 10:29
                  Dokładnie tak, zgadzam się, czyli po prostu masz rację:)
              • zamek Re: Philips - imprezy integracyjne 02.11.06, 10:32
                Przepraszam, nie kontynuuję, zapakowałem się w mimo wszystko zbyt trudny dla
                mnie temat. Niby tyle czasu minęło, ale z takimi sytuacjami ciężko się pogodzić
                i mówić o nich bez emocji.
                • aaa202 Zamku, do przodu trza patrzeć, do przodu! 02.11.06, 10:43
                  A na wszystkie złe doświadczenia włazić jak na stertę gruzu, po to, by być
                  wyżej i widzieć więcej. (ładna metafora?:))
                  • zamek Bardzo ładna :) 02.11.06, 10:46
                    I powiem Ci, że właśnie dość mocno patrzę do przodu (a mam w kogo... :) ), tylko
                    mnie takie niemiłe wspomnienia owiały na widok tego wątku.
          • jelonek72 wyjścia sa dwa 02.11.06, 10:27
            albo zmień kobite na taką co nie pracuje w Philipsie
            albo sam zatrudnij się w Philipsie

            a tak na poważnie , to czy rozmawiałeś ze swoją kobitą ,ze denerwują cie jej
            imprezy integracyjne?czy może cierpisz po cichu wylewając swe żale na forum ?
            jeśli ona wie, że ciebie to boli i nadal na nie uczęszcza to powiem krótko , z
            latami lepiej nie będzie i póki czas zmień "adres" . Najgorzej jak się dwoje
            ludzi meczy ze sobą
            • yavorius to do mnie było?:) /nt 02.11.06, 10:29
          • big_news Re: Philips - imprezy integracyjne 02.11.06, 10:28
            Powiedziałbym, że nie zależy to od tego z kim się przebywa, tylko jaki samemu ma
            się charakter. Wprawdzie moja Żona to nie Demi Moore, ale wierzę, że za 1 mln$
            też by nie poleciała. No chyba, że byłby to Robert Redford, to wtedy kto Ją tam
            wie...;)
            • jelonek72 Re: Philips - imprezy integracyjne 02.11.06, 10:31
              Bigi, Redford jest już stary jak świat , on rączkami nogi przestawia , myślę ,ze
              nawet jakby Twoja szanowna małżonka zapłaciła mu 1mlndolców to nic by z tego nie
              wyszło :)
            • aaa202 To ciekawe zagadnienie 02.11.06, 10:41
              Redford to ten pomarszczony rudzielec? Bubkowaty. Z seksem nie kojarzy mi się
              wcale a wcale. Za to kiedyś pewien facet, który zdawał sobie sprawę z mojego do
              niego obojętno-chłodnego stosunku, spytał mnie: "na ile wyceniasz dwie godziny
              ze sobą w łóżku?" Tak się zamyśliłam nad złożonością tego zagadnienia, absurdem
              zmieszanym z pragmatyzmem, aspektem psychologicznym sprzedaży seksu, że zdążył
              zmienić temat i zatuszować sprawę. A ja potem jeszcze myślałam, myślałam i nic
              mi nie wyszło...;-) Czy to oznacza, że nie znam swojej wartości?;-)
              • diogenespies aaa202 podeslij zdjecie swoje, bedzie licytacja! 02.11.06, 10:57

                • aaa202 Licytacja 02.11.06, 11:04
                  klacz, maść gn., wys.176, wierzch/zaprzęg. Jak mnie nikt nie wykupi, pójdę na
                  kabanosy.
                  • diogenespies 5 zl dam i piwo postawie, kto da wiecej? 02.11.06, 11:20

                    • jelonek72 Re: 5 zl dam i piwo postawie, kto da wiecej? 02.11.06, 11:22
                      diogenespies - piwo bedziesz stawiał ? klaczy ? to już lepiej kabanosa hęhęħe
                    • aaa202 I co udało Ci się dotąd kupić za tyle?:) 02.11.06, 11:38
                      • diogenespies Penicyline 02.11.06, 11:51

                        • jelonek72 Re: Penicyline 02.11.06, 11:56
                          uuuuu to coś dolega szanownemu koledze?
                          • diogenespies tajemnica 02.11.06, 12:00

                            • jelonek72 w dodatku wstydliwa :) 02.11.06, 12:21
                              • diogenespies wcale nie wstydliwa:-) 02.11.06, 14:03

    • bryzolin Do Digenesa Psa 02.11.06, 13:04
      Nie będzie żadnego zdjęcia aaa202 i zadnej licytacji! Najwyżej mogę ci mordę
      obić!
      • yavorius uuuu 02.11.06, 13:05
        Będzie ciekawie:)
      • aaa202 hihihi, ja ciekrence! :D 02.11.06, 13:14
        całe życie marzę o tym, by się o mnie pojedynkowano;) Czasy pistoletów czy
        szpad przeminęły, niestety... Najwyżej zwykłe mordobicie da się obejrzeć.
        • yavorius po ile bilety?:) nt 02.11.06, 13:17
          • big_news Re: po ile bilety?:) nt 02.11.06, 13:23
            Zakładam, że Bryzolin jest uczniem jakiegoś renomowanego gimnazjum, w którym
            wszyscy maja komórki z kamerkami i puszczą pojedynek w sieci;)
          • aaa202 5 złotych i puszka piwa?;) 02.11.06, 13:25
            Och, uwielbiam pojedynki... Dla walk o mą białą dłoń (nie wiem, czy o dłoń, ale
            niech tak pozostanie) i sukni rąbka całowanie, oddałabym wszystkie zdobycze
            cywilizacji.
            • big_news Re: 5 złotych i puszka piwa?;) 02.11.06, 13:28
              Jak już Bryzolin poszatkuje przeciwnika, to w celu ochrony go przed szkołą
              specjalną im. Giertycha, koniecznie załóż mu na głowę nałęczkę i zakrzyknij:
              "Mój, ci, on jest!". A co, należy się chłopaczkowi;)
              • aaa202 minister powinien na to pójść 02.11.06, 13:37
                jako wielbiciel Sienkiewicza, Gombrowicza zaś wróg.
        • hoolik Re: hihihi, ja ciekrence! :D 02.11.06, 13:27
          aaa202 napisała:

          > całe życie marzę o tym, by się o mnie pojedynkowano;) Czasy pistoletów czy
          > szpad przeminęły, niestety... Najwyżej zwykłe mordobicie da się obejrzeć.

          Ciekawe co na to twój mąż? Też weźmie udział w nawalance, czy odda cię bez walki?
          • jelonek72 hooola hooola 02.11.06, 13:29
            panowie bo was Roman G do szkół specjalnych pośle
            przemoc jest feeeee
            make love not PIS
          • aaa202 Niestety, ciągle jestem panienką 02.11.06, 13:36
            choć mam lat trzydzieści osiem,
            co ja na to poradzę,
            że dokoła same łosie?

            taka piosenka była:)
            • jelonek72 Re: Niestety, ciągle jestem panienką 02.11.06, 13:39
              ciesz sie chwilą , potem niewiadomo jak gdzie i kiedy człowiek ugrzęźnie w
              jakimś facecie i kaplica:):):)
              ja tylko się cieszę ,że ugrzęzłam tak wspaniale - buuuuziaki dla mojego mężulka

              ależ ja całuśna dzisiaj:)
            • hoolik Re: Niestety, ciągle jestem panienką 02.11.06, 13:40
              aaa202 napisała:

              > choć mam lat trzydzieści osiem,
              > co ja na to poradzę,
              > że dokoła same łosie?

              łosie? ja tu widzę "niezłego" niedźwiedzia:)
              szprotokoly.blox.pl/html/1310721,262146,169,170.html?8,1
      • diogenespies bryzolin - a to za co? 02.11.06, 14:01

        • aaa202 Za zasikanie terytorium;) 02.11.06, 14:58
          • diogenespies nie chce znowu podpasc ale 02.11.06, 15:01
            wytlumacz mi gdzie nalalem?
        • bryzolin Re: bryzolin - a to za co? 02.11.06, 15:00
          Moja ci ona i nie podlega żadnym licytacjom!
          • aaa202 Re: bryzolin - a to za co? 02.11.06, 15:05
            Pozwolisz, że sama będę decydować o tym, czemu podlegam. Wyjątkiem są fazy
            księżyca.
    • uva gwałcili czy sama dawała? 02.11.06, 18:08
      jak gwałcili to idź na policję, a jak sama dawała to trafiłeś na bezpruderyjną:D
    • waclaw_grzyb Re: Philips - imprezy integracyjne 02.11.06, 22:11
      widocznie jestes taki beznadziejny ze twoja laska ma cie juz w dupie
      poderwlas kiedys i myslisz ze juz cale zycie bedzie twoja?
      to nie wina imprez, na przystanku byle łachmyta by ci ja odbil
    • czlek.z.prochnica Re: Philips - imprezy integracyjne 04.11.06, 10:25
      www.3kropki.pl/p/2/0/encyklopedia_seksu.php - doucz się, to może nie
      będzie potrzebowała wspomagacza-posówacza.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka