Dodaj do ulubionych

Znalezione na Smog.pl

IP: *.astral.lodz.pl 31.10.06, 20:48

www.smog.pl/wideo/5179/nie_ka%BFdemu_wolno/


po części związane z komunikacją
Obserwuj wątek
    • pawel-strzalka Re: Znalezione na Smog.pl 31.10.06, 21:15
      ktos chyba nie przemyślał tego systemu... :/
      • Gość: Tomasz.bu Re: Znalezione na Smog.pl IP: *.joensuunelli.fi 31.10.06, 21:17
        Tak - kierowcy próbujący się wcisnąć udając przyczepę do autobusu doskonale
        zdając sobie sprawę czym to grozi.
        • pawel-strzalka Re: Znalezione na Smog.pl 31.10.06, 22:10
          głupota kierowców nie zmienia faktu, że jest to system dość niebezpieczny, to
          tak jakby rozlać olej na jezdni i postawić znak ograniczający prędkość do 20km/h
          • Gość: Tomasz.bu Re: Znalezione na Smog.pl IP: *.joensuunelli.fi 31.10.06, 22:12
            Przypominam, że tam jest znak zakaz wjazdu...
            • pawel-strzalka Re: Znalezione na Smog.pl 31.10.06, 22:15
              a jest znak "wjazd grozi kalectwem lub śmiercią"?
              • Gość: Tomasz.bu Re: Znalezione na Smog.pl IP: *.joensuunelli.fi 31.10.06, 22:23
                > a jest znak "wjazd grozi kalectwem lub śmiercią"?

                Nie ma takiego w kodeksie. Natomiast niektórzy kierowcy powinni sobie taki
                nalepić na zderzakach na stałe, najwyraźniej, albo na czole.
                Równie dobrze można by twierdzić, że taką tabliczką trzeba oznaczyć wszystkie
                ograniczenia prędkości, no bo przecież jak przy 60 bedzie jechać 200 to może
                się zabić.
                Idąc dalej tym tropem - mosty zwodzone. Nie wystarczy przecież znak
                ostrzegawczy i szlaban - no bo ktoś może zignorować znak, rozbić szlaban i co
                wtedy - ojej, utopi się. No to trzeba jeszcze coś dodatkowego wynaleźć.
                Mówiąc krótko - znaki są po to, żeby ich przestrzegać. Nie ustawia się ich dla
                jaj, tylko, żeby uniknąć niebezpieczeństw. No, może w Polsce także po to, żeby
                wujek, który produkuje znaki mógł zarobić, ale to wciąż jest mniejszość.
              • michal.ch Re: Znalezione na Smog.pl 31.10.06, 22:34
                A czy musi być? Jest zakaz wjazdu i normalny człowiek się do niego stosuje, a
                nie zgrywa cwaniaka. Jeśli złamiesz ten zakaz, to już twój problem.
      • michal.ch Re: Znalezione na Smog.pl 31.10.06, 22:37
        pawel-strzalka napisał:

        > ktos chyba nie przemyślał tego systemu... :/


        Chyba jednak się sprawdza, skoro stosuje go niemal cała zachodnia Europa. Coś
        takiego przydałoby się na Piotrkowskiej.
        • pawel-strzalka Re: Znalezione na Smog.pl 31.10.06, 22:42
          a co to znaczy "niemal cała zachodnia Europa"? i co by było gdyby w tym systemie
          coś nawaliło i słupki wysunęły się pod przejeżdżającym autobusem? hę?
          • michal.ch Re: Znalezione na Smog.pl 31.10.06, 22:56
            Nie nawali, bo nad całością czuwa człowiek. Takie wjazdy są monitorowane.
            • pawel-strzalka Re: Znalezione na Smog.pl 31.10.06, 23:40
              więc jak to jest możliwe że człowiek dopuszcza aby slupki wysunęły się pod
              "zwykłym" samochodem?
              • michal.ch Re: Znalezione na Smog.pl 01.11.06, 17:37
                Jakie "pod samochodem"? O czym ty mówisz? Słupki wysuwają się zaraz po
                przejeździe "legalnego" pojazdu w celu uniemożliwienia wjazdu osobom
                niepowołanym. Jeżeli jednak idiota jedzie szybko lub chowa się w cieniu
                autobusu, to już jego problem. Dolicz sobie czas reakcji. Zauważ, że w przypadku
                szybko jadących debili (tak jak w tej terenówce - wybitnie ciężki przypadek,
                proponuję dla niego nagrodę Darwina) słupki natychmiast zaczęły się opuszczać.
                • pawel-strzalka Re: Znalezione na Smog.pl 01.11.06, 18:04
                  jeżeli osoba obsługująca słupki widzi tyle ile my w tej kamerze to gratulacje,
                  pomyśl sobie, że jedziesz za autobusem, widzisz znak zakazu wjazdu ale myślisz,
                  że skoro autobus jedzie to i ty możesz (widziałeś kiedys, żeby ktoś zatrzymał
                  sie przed znakiem, żeby przeczytać wszystkie wypisane pod nim adnotacje?), aż tu
                  nagle w ostatniej chwili wyrastają Ci dwa słupy, jakie masz szanse, żeby w nie
                  nie walnąć? gdyby jednak kamera miała nieco większy zasięg, to zamiast podnieść
                  komuś słupki przed nosem narażając go na utratę zdrowia, umożliwiłbyś mu wjazd,
                  zrobił zdjecie fotoradarem i wysłał mu mandat
                  • Gość: Tomasz.bu Re: Znalezione na Smog.pl IP: *.joensuunelli.fi 01.11.06, 19:38
                    Aha. Czyli oni tam w tych Niemczech, Francji, Austrii, Szwecji, to po prostu
                    głupi są?
                    • pawel-strzalka Re: Znalezione na Smog.pl 01.11.06, 19:59
                      myślę że głupotą równają się z ludźmi w Polsce, zwłaszcza w kwestii przekonania,
                      że są specjalistami w każdej dziedzinie, a już komunikacja to po prostu ich konik :>
                      • Gość: Tomasz.bu Re: Znalezione na Smog.pl IP: *.joensuunelli.fi 01.11.06, 20:45
                        Zależy jak zdefiniujesz głupotę. Coś jednak sprawia, że w pewnych dziedzinach
                        to Polska przoduje, a w innych - inne kraje.
                    • Gość: MarcinK Re: Znalezione na Smog.pl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.06, 21:15
                      W Portugalii są takie same słupki i to naprawdę dobry pomysł.

                      MK
                  • michal.ch Re: Znalezione na Smog.pl 01.11.06, 20:06
                    pawel-strzalka napisał:

                    > jeżeli osoba obsługująca słupki widzi tyle ile my w tej kamerze


                    To wygląda dokładnie na zapis z monitoringu.


                    > pomyśl sobie, że jedziesz za autobusem, widzisz znak zakazu wjazdu ale myślisz,
                    > że skoro autobus jedzie to i ty możesz


                    Błąd w myśleniu. Widzisz znak zakazu = tędy nie wolno, jedziesz inną drogą.
                    Proste jak konstrukcja łopaty do śniegu. Zabezpieczenia są własnie dla takich,
                    którzy uważają: "znak zakazu, ale co tam, cwaniak jestem to se przejade, kurna".
                    No i się przejedzie... Koszty naprawy samochodu plus mandat za złamanie zakazu
                    (wszystko zapisuje monitoring, zupełnie jak w wideoradarach).


                    aż t
                    > u
                    > nagle w ostatniej chwili wyrastają Ci dwa słupy, jakie masz szanse, żeby w nie
                    > nie walnąć?


                    A każe ci ktoś wjeżdżać tam gdzie nie wolno? Nie. Więc w czym problem? Nie
                    przestrzegasz przepisów = ponosisz konsekwencje. To po pierwsze. Po drugie:
                    przez większość czasu słupki są podniesione. Wiesz jak należy to traktować? Tak
                    jak słupki trwałe, kwietniki, barierki itp. elementy małej architektury, które
                    stoją choćby na ulicach czy osiedlach Łodzi blokując wjazd. Opuszczanie zrobiono
                    po to, aby nie utrudniać wjazdu chociażby straży pożarnej. W przypadku
                    przedstwionym na filmie dodatkowo komunikacji zbiorowej. Czy jak widzisz
                    kwietnik lub słupki, to je taranujesz?
                    • pawel-strzalka Re: Znalezione na Smog.pl 01.11.06, 20:12
                      michal.ch napisał:



                      > Błąd w myśleniu. Widzisz znak zakazu = tędy nie wolno, jedziesz inną drogą.
                      > Proste jak konstrukcja łopaty do śniegu. Zabezpieczenia są własnie dla takich,
                      > którzy uważają: "znak zakazu, ale co tam, cwaniak jestem to se przejade, kurna"
                      > .
                      > No i się przejedzie... Koszty naprawy samochodu plus mandat za złamanie zakazu
                      > (wszystko zapisuje monitoring, zupełnie jak w wideoradarach).
                      >
                      >
                      > A każe ci ktoś wjeżdżać tam gdzie nie wolno? Nie. Więc w czym problem? Nie
                      > przestrzegasz przepisów = ponosisz konsekwencje. To po pierwsze. Po drugie:
                      > przez większość czasu słupki są podniesione. Wiesz jak należy to traktować? Tak
                      > jak słupki trwałe, kwietniki, barierki itp. elementy małej architektury, które
                      > stoją choćby na ulicach czy osiedlach Łodzi blokując wjazd. Opuszczanie zrobion
                      > o
                      > po to, aby nie utrudniać wjazdu chociażby straży pożarnej. W przypadku
                      > przedstwionym na filmie dodatkowo komunikacji zbiorowej. Czy jak widzisz
                      > kwietnik lub słupki, to je taranujesz?
                      >

                      nie, nie taranuję ich, ale nie odpowiadasz na moje pytanie, widzisz znak zakazu,
                      ale widzisz też ze autobus przed Tobą przejeżdża, jesteś tam pierwszy raz więc
                      możesz nie wiedzieć co moze Cię spotkać, a żaden kodeks drogowy nie przewiduje
                      chyba kary niszczenia mienia za złamanie przepisów, co wtedy?
                      • Gość: Tomasz.bu Re: Znalezione na Smog.pl IP: *.joensuunelli.fi 01.11.06, 20:28
                        > nie, nie taranuję ich, ale nie odpowiadasz na moje pytanie, widzisz znak
                        zakazu
                        > ,
                        > ale widzisz też ze autobus przed Tobą przejeżdża, jesteś tam pierwszy raz więc
                        > możesz nie wiedzieć co moze Cię spotkać, a żaden kodeks drogowy nie przewiduje
                        > chyba kary niszczenia mienia za złamanie przepisów, co wtedy?

                        Typowa falandyzacja. Jak jesteś tam po raz pierwszy, to nie czaisz się za
                        autobusem w zbyt małej odległości. I jak jesteś gdzieś po raz pierwszy to już
                        na pewno zwracasz uwagę na znaki.
                        W innym przypadku znak zakaz wjazdu może oznaczać np. dziurę w ziemi. Wtdy też
                        zniszczysz sobie samochód mimo, iż kara tego nie przewiduje.
                        • pawel-strzalka Re: Znalezione na Smog.pl 01.11.06, 20:38
                          gdyby była dziura w jezdni to autobus wpadł by w nią pierwszy
                        • Gość: Tomasz.bu Re: Znalezione na Smog.pl IP: *.joensuunelli.fi 01.11.06, 20:39
                          Idąc dalej - wjeżdżając nadwymiarowym samochodem możesz skasować i samochód i
                          wiadukt. A przecież przed wiaduktem powinna stać policja zatrzymać Cię,
                          zmierzyć i grzecznie zawrócić spowrotem, żebyś nie zrobił sobie krzywdy.
                          Przecież już niejeden kierowca tira uszkodził się dość poważnie w ten sposób -
                          a na oko wyglądało, że przejdzie.

                          Wbiegając na autostradę możesz zostać potrącony. Na oko wydawało się, że
                          zdążysz, a kodeks drogowy kary śmierci nie przewiduje...

                          Wjeżdżając na zakazie wjazdu pod prąd w drogę jednokierunkową możesz
                          doświadczyć zderzenia czołowego, mimo, iż gdy wjeżdżałeś droga była pusta i
                          wydawało się, że przejedziesz...
                      • michal.ch Re: Znalezione na Smog.pl 01.11.06, 20:29
                        pawel-strzalka napisał:

                        > nie, nie taranuję ich, ale nie odpowiadasz na moje pytanie, widzisz znak zakazu


                        ...I skręcam, ponieważ zza autobusu może wyskoczyć smutny pan w białej czapeczce
                        i z lizakiem w dłoni, który następnie może złożyć mi propozycję nie do
                        odrzucenia w kwocie złotych/euro ileśtam. Deptak jest dla ludzi i ewentualnie
                        komunikacji miejskiej oraz służb miejskich. Kto cię nauczył łamiania przepisów
                        na dzień dobry?


                        > ale widzisz też ze autobus przed Tobą przejeżdża


                        Widzę też znak zakazu. W tym konkretnym przypadku nawet podświetlony i migający,
                        aby szczególnie zwrócić uwagę prowadzących.


                        > jesteś tam pierwszy raz więc


                        ...Tym bardziej stosuję się do drogowskazów i znaków aby się nie zgubić i nie
                        narobić sobie kłopotów.


                        > możesz nie wiedzieć co moze Cię spotkać,


                        ...Natomiast jako że mam prawo jazdy, co znaczy że odbyłem stosowny kurs, na
                        którym było m.in. o znakach drogowych, wiem, że akurat zakaz ruchu czy zakaz
                        wjazdu nie stoi w takim miejscu bez powodu. O ile ograniczenia prędkości są
                        często wyjęte z kosmosu, o tyle zakazy wjazdu raczej stoją tam, gdzie ich
                        miejsce, dlatego się do nich stosuję.


                        > a żaden kodeks drogowy nie przewiduje
                        > chyba kary niszczenia mienia za złamanie przepisów, co wtedy?


                        Naturalnie. Weź jednak pod uwagę, że zaistniała sytuacja - zależnie od tego czy
                        są ranni - to kolizja lub wypadek. Winnym jest kierowca, który nie stosował się
                        do znaków. Tak samo jak winnym jest jeśli np. zignoruje czerwone światło na
                        skrzyżowaniu czy przejeździe kolejowym i zderzy sie z innym samochodem czy
                        pociągiem. Zawiśnięcie na słupku to nie kara, lecz taka właśnie kolizja lub
                        wypadek, który ma miejsce na skutek działań prowadzącego.
                        • pawel-strzalka Re: Znalezione na Smog.pl 01.11.06, 20:35
                          czy jeżeli więc obrzucę kamieniami samochody stojące na zakazie zatrzymywania to
                          wszystko bedzie ok, bo to kierowca złamał przepisy o ruchu drogowym i nie będzie
                          to kara dla kierowcy "bo ja tu sobie zwykle rzucam kamieniami i dzis też
                          rzucałem tylko samochody stały"?
                          • michal.ch Re: Znalezione na Smog.pl 01.11.06, 20:40
                            Co ty za farmazony tutaj wypisujesz. Rzucisz kamieniem, to kierowca dostanie
                            mandat za złe parkowanie, a ty za niszczenie cudzego mienia. Ba, lepiej żeby
                            nikt tym kamieniem nie zarobił, bo zostaniesz oskarżony o napaść z użyciem
                            niebezpiecznego narzędzia.

                            Słupki nie rzucają kamieniami. Po prostu sobie stoją. Nic więcej. To samochód
                            wjeżdża na nie, a nie odwrotnie.
                            • pawel-strzalka Re: Znalezione na Smog.pl 01.11.06, 20:41
                              nie stoją tylko sie wysuwają, jest znaczna różnica gdy jedziesz i slupki widzisz
                              i gdy jedziesz i slupkow nie widzisz, tak?
                              • Gość: Tomasz.bu Re: Znalezione na Smog.pl IP: *.joensuunelli.fi 01.11.06, 20:49
                                Jak jadąc pod prąd zderzysz się czołowo z samochodem, to też powiesz, że jak ty
                                patrzyłeś w to miejsce wcześniej, to ten samochód tam nie jechał?
                                • michal.ch Re: Znalezione na Smog.pl 01.11.06, 21:00
                                  Dobry przykład. :)

                                  Btw, na tym filmie wyraźnie widać, że było to typowe cwaniactwo. Pierwszy stał i
                                  czekał aż się słupki opuszczą (znaczy widział je). Poczekał na autobus myśląc,
                                  że jest cwany. Kolejny samochód. Czarna terenówka. Kolejny cwaniak. Musiał
                                  wiedzieć o słupkach, bo celowo przyspieszył za autobusem, żeby się zmieścić
                                  (skoro nie wiedział o słupkach, to przed czym tak uciekał?). Przypadek trzeci.
                                  Dostawczak. Również pakował się metodą na chama za pojazdem legalnym. Prawie mu
                                  w budę wjechał, żeby tylko zmieścić się przed słupkami. Żaden z przedstawionych
                                  kierowców nie wpakował się w te słupki z powodu niewiedzy. Wszyscy o nich
                                  wiedzieli, co widać wyraźnie po zachowaniu tych osób.
                                  • jmanek Re: Znalezione na Smog.pl 02.11.06, 10:27
                                    Moim zdaniem jest troche inaczej jeśli wszyscy z nich wiedzieliby o tych
                                    słupkach, ze działają z taką szybkościa to nikt by w nie nie wjechał. Pierwszy
                                    gośc to nie wiem wogóle co on chciał zrbić jakiś idiota. Dugim kierowca była
                                    kobieta.. i tu niestety kobieta moim zdaniem zaczeła przyspieszać kiedy
                                    zauważyła że cos sie wysuwa z jezdni...raczej była głupia że przejedzie takim
                                    długim autem przez taką przeszkodę. W sumie jakoś jej nie żałuję, moze trochę
                                    jej pasażera który dostał ostro w łeb poduszką a potem pewnie zagłówkiem
                                    ale.... z e względu na fatalne zachowanie matki ucierpiało dziecko na tylnym
                                    siedzeniu(mam nadziję ze było w foteliku). I tu widze cału szkopuł tej sprawy.
                                    My jako ludzie którzy chieliby zastosowac takie rozwiazania musimy czasami
                                    chronic inncyh przed nimi samymi a w tym wypadku raczej osoby trzecie przed
                                    skutkami zetkniecia sie w jednym miejscu idiotów i naszych zabezpieczeń.
                                    • michal.ch Re: Znalezione na Smog.pl 02.11.06, 11:40
                                      To nie baba kierowała tą terenówką. Tam kierownica jest po prawej. :)
                  • ventlan Re: Znalezione na Smog.pl 01.11.06, 20:11
                    pawel-strzalka napisał:
                    > zrobił zdjecie fotoradarem i wysłał mu mandat
                    Tak oprócz mandatu ma rachunek od mechanika (przy prędkości z jaką się jedzie za ruszającym autobusem raczej nikt się nie zabije), podwójna nauczka, ale sam jest sobie winien.
                    • michal.ch Re: Znalezione na Smog.pl 01.11.06, 20:14
                      Poza tym wysłanie komuś mandatu nie zapobiegnie faktowi dokonanemu, że ten ktoś
                      wjechał w miejsce, gdzie go być nie powinno. Mandat co najwyżej podreperuje
                      budżet. A gdzie element zabepieczenia przed takimi kierowcami?
          • Gość: Tomasz.bu Re: Znalezione na Smog.pl IP: *.joensuunelli.fi 31.10.06, 23:32
            > i co by było gdyby w tym systemie
            > coś nawaliło i słupki wysunęły się pod przejeżdżającym autobusem?

            A co się stanie, jak w sterownikach świateł coś nawali i dla wszystkich
            kierunków zapali się zielone?
            A gdyby w samochodzie jadącym nocą zepsuły się naraz wszystkie światła?
            A gdyby cysterna jadąca zatłoczoną drogą nagle eksplodowała?
            A gdyby most zwodzony się sam otworzył?
            A gdyby wiadukt się zawalił?
            A gdyby gazociąg eksplodował?
            A gdyby sygnalizacja dla pociągów dała nieprawidłowy sygnał?
            A gdyby wasza matka staruszka, przechodziła tutaj po pasach i tych pasów by tu
            wczoraj nie było, to wy byście staruszkę przejechali?
            • kszo.pany Re: Znalezione na Smog.pl 01.11.06, 09:51

              — Jak ja mogę przejechać matkę na szosie, jak moja matka siedzi z tyłu?
              • Gość: J.S. Re: Znalezione na Smog.pl IP: 195.69.82.* 01.11.06, 15:31
                To jakis cwaniak - mowi ze matka z tylu!
                • Gość: Krzychu Re: Znalezione na Smog.pl IP: *.11a.piotrkow.pilicka.pl 02.11.06, 09:38
                  - Sprawdzić czy nie ksiądz!
      • bajkers Re: Znalezione na Smog.pl 01.11.06, 08:44
        pawel-strzalka napisał:

        > ktos chyba nie przemyślał tego systemu... :/

        To świetny sytstem który z powodzeniem sprawdza się w Europie ( ostatnio
        widziałem to w Niemczech) wszędzie tam gdzie ruch kołowy jest ograniczony a
        wjazd mają tylko pojazdy uprzywilejowane.

        Wszystko zależy od kierowców i respektowania obowiazujących znaków drogowych.

        A to że jakiś "Jeleń" myśli ze mu się "UDA" (co widzimy na załączonym
        obrazku :) .. to hehehehe mechanicy mają dodatkowy zarobek :)
        • jmanek Myśle że jednak zabrakło tutaj czegoś...wyobraźni 01.11.06, 09:53
          Urządzenie musi być fynkcjonalne ale i.... głupotoodporne. W tym wypadku
          zabrakło troche wybraźni konstruktorom. Precz a bałwanami i cwaniakami którzy
          nie szanują znaków ale.... chwila słabości każdemu moze sie zdarzyć a to
          urządzenie ustawione w taki sposób nie pomaga raczej. Zreszt a jak bardzo musza
          być niezyscyplinowani kierowcy zeby wpaść na takie głupie rozwiązanie ich
          blokowania. Skoro jest tam KAMERA to czemu nie robić fotek wszystkim łamiacym
          prawo???? i mandaty 1000 EURO. Czyż to nie było by rozsądniejsze niż bariera
          mogąca np. uszkodzić bak paliwa? a potem tragedia gotowa
          • Gość: Tomasz.bu Re: Myśle że jednak zabrakło tutaj czegoś...wyobr IP: *.joensuunelli.fi 01.11.06, 11:02
            > Urządzenie musi być fynkcjonalne ale i.... głupotoodporne.

            Tak się myśli w Polsce. I skutek jest taki, że setki bzdurnych przepisów,
            którymi ktoś chciał uczynić kraj idiotoodpornym utrudniają tylko życie, a
            niekiedy wręcz uniemożliwiają wprowadzenie rozwiązań stoswanych z powodzeniem
            na całym swiecie. W moim wątku o Finlandii znajdziesz kilka takich przykładów.
            Inne z podwórka komunikacji to ograniczenia prędkości kolei wąskotorowych do 40
            km/h (w Japonii jeżdżą 160), ograniczenia stosowania progów zwalniających i
            zakaz ich montażu tam, gdzie jeździ komunikacja miejska (boskie), ograniczenie
            wysokości platform przystankowych dla tramwajów (uniemożliwiające wjazd wózkom
            do tramwaju bez czyjejś pomocy).

            U nas zapewne naziemna kolej zasilana z trzeciej szyny nie mogłaby istnieć - bo
            ktoś może próbować leźć na skróty, a przewody napowietrzne na liniach
            energetycznych wkrótce zaczniemy instalować izolowane, no bo przecież ktoś może
            wleźć na słup wysokiego napięcia i... (zdarzało się przecież).

            Już na setkach produktów można przeczytać bzdurne ostrzeżenia typu nie wkładać
            dezodorantu do pieca, nie zawiązywać torebki szczelnie wokół głowy, nie zjadać
            styropianu i takie tam.
            Wkrótce zapewwne przeczytamy "uwaga, nie kłaść głowy na szynach" "nie wkładać
            palców do zwrotnicy", "nie oblewać się rozpuszczalnikiem", "nie pić
            domestosa", "nie robić lewatywy proszkiem do prania", "nie uderzać młotkiem w
            głowę" "nie jeść psich odchodów leżących na ulicy" (...) To są właśnie skutki
            prawniczej ideologii idiotoodpornego państwa. Tymczasem to prawo przede
            wszystkim powinno być idiotoodporne.
            • Gość: heniek Prawo ma byc tylko prawem... IP: *.toya.net.pl 01.11.06, 12:30
              Prawo ma być jedynie prawema nie rostrzygac czy ktoś jest głupi czy
              przemądrzały. Zlikwidujmy wszystkie ostrzeżenia na płynach, drogach po co
              wogóle wprowadzac ograniczenia prędkości skoro ciucha jedzie 160 to czemu nie
              250?? czemu wprowadzać ograniczenie predkości na zakrecie przeciez mądrala co
              sie naogladała w Finlandii bedzie zwalniala przed kazdym zakretem do 30 km/h a
              idioci będą sie rozwalali. Chłopie jak sie konstruuje jakies urządzenie to
              myśli sie o jego funkcjonalności ale przede wszystkim aby nie wyrządzało szkody
              ludziom. Takich idiotów jak Ty było kilku co to konstruuja bomby atomowe bo
              uwazają że im sie to przyda....
              • Gość: Tomasz.bu Re: Prawo ma byc tylko prawem... IP: *.joensuunelli.fi 01.11.06, 13:37
                Boże co za rynsztok :-(
                Po pierwsze buraku naucz się szacunku do osób z którymi próbujesz dyskutować.
                A po drugie ze mnie idioty nie zrobisz, nawet jeśli mnie tak wyzwiesz, bo Ci
                wtedy ulży.

                Skoro w Japonii koleje wąskotorowe potrafią jeździć 160, w Szwajcarii 90
                minimum, podobnie w Grecji i kraju Basków, a nawet w Polsce tramwaj bez
                problemu na wąskich torach osiąga 70 km/h, to trzeba zwyczajnie nie znać się na
                rzeczy, żeby odgórnie wprowadzać ograniczenie do 40 km/h dla wszystkich kolei
                wąskotorowych. Stan torów stanem torów - i zależnie od niego powinny być
                stosowane ograniczenia miejscowe. Zapisanie w prawie, że 40 i koniec to właśnie
                sposób myślenia takich jak Ty, którym się wydaje, że kolej staje się ciuchcią
                jeśli zmienimy rozstaw szyn. Albo zwyczajnie próba wytępienia potencjalnej
                konkurencji.

                Podobnie progi zwalniające przy skrzyżowaniach - na całym świecie wprowadza się
                je właśnie przy skrzyżowaniach - bo tam najłatwiej o wypadki. No to w Polsce
                co? A pewnie - zakażemy progów przy skrzyżowaniach. Komunikacja miejska i progi
                zwalaniające? Norma we wszystkich centrach na zachód od Odry. Ale u nas nie, bo
                przecież komunikacja miejska zamiast podwozić ludzi tam gdzie chcą dojechać
                powinna poruszać się po taaaakich arteriach - a na taaaakich arteriach progów
                się nie buduje.

                Z drugiej strony dziękuję jednak za Twój post - bo tylko potwierdza on, że
                Polska jest krajem niedorozwiniętych umysłowo, zwłaszcza te Twoje katastrofalne
                pienia "zlikwidujmy oznaczenia, zlikwidujmy znaki". Tak się śmiesznie składa,
                że w kraju, w którym ustawodawca zakłada, że przeciętny obywatel jest choć
                odrobinę inteligentniejszy od worka kartofli wystarczy oznaczyć substancję
                napisem "żrące" i stosownym znakiem na wypadek, jak by ktoś był z innego kraju.
                Nie trzeba dodawać: nie pić, nie jeść, nie używać jako płynu do kąpieli. Jeśli
                na czymś napisane jest "proszek do prania", to nie trzeba pisać "nie służy do
                jedzenia", "nie uzywać jako posypki do ciast", "nie używać do mycia zębów".
                Żelazko nie musi mieć napisu "nie lizać językiem stopy żelazka", bo każdy wie,
                że żelazko jest od tego, żeby było gorące. A jeśli ktoś tego nie rozumie - to
                tym bardziej nie zrozumie instrukcji obsługi najczęściej napisanych kretyńskim
                pseudooficjalnym i pseudoprzemądrzałym językiem ("uruchomić urządzenie poprzez
                umieszczenie wtyczki w gniazdku elektrycznym zasilanym prądem przemiennym o
                napięciu 230V i czestotliwości 50 Hz a następnie manipulując pokrętłem
                regulacji temperatury ustawić żądaną temperaturę stopy żelazka poprzez
                ustawienie w jednej lini wskaźnika i odpowiedniej temperatury umieszczonej na
                pokrętle").

                No i idąc dalej - w normalnym kraju jeśli stawia się znak "zakaz wjazdu" to
                znaczy to zakaz wjazdu. Nie trzeba ustawiać oprócz niego ustawiać drugiego -
                zakaz ruchu i na wszelki wypadek jeszcze poszczególnych - dotyczących każdego
                możliwego rodzaju pojazdu, a także ogłoszenia, które w przystępnych 3000 słów
                wyjaśnia czemu postawiono taki znak, wyciągu z podstaw prawnych, które
                uzasadniają ustawienia tego znaku i na samym końcu przywieszki "Zakaz wjazdu na
                serio! Nie żartujemy!"

                Podobnie z innymi znakami drogowymi. W Polsce kierowcy uważają, że znaki te
                mają automatycznie dopisek "nie dotyczy kierowców BMW, Golfów I sprowadzonych z
                Niemiec oraz wszystkich którzy mają taaaką strebrną rurę wydechową". I dlatego
                trzeba stawiać czarne punkty, czerwone krzyże, plakaty, błyskające światła itp
                itd. Wszystkie one to właśnie odpowiedniki różnych sformułować typu "serio, nie
                żartujemy" "te ostatnich 50 ograniczeń to była lipa, ale tutaj to już na serio
                zwolnij". A skuteczność ich jest właśnie taka, że w ostatnim tygodniu już ponad
                setka takich "mądrych inaczej" wyeliminowała się z tego świata, niestety
                zabijając też niewinnych ludzi.

                No i w końcu w normalnym kraju jak ktoś widzi, że na jezdni jest lodowisko,
                muldy i tego typu atrakcje, wiatr 100 km na godzinę i śnieżyca zacina - to nie
                zachrzania 160, jak taki jeden między Rzgowem a Tuszynem 3 lata temu...

                A na koniec życzę, abyś dziecię drogie, raczył sensownie dobierać przykłady, bo
                się raczej ośmieszasz wyskakując tu z bombą atomową...
                A gdybyś nauczył się czytać ze zrozumieniem, to w ogóle byłoby super. Bo co Ci
                po dziesiątkach znaków i tabliczek, skoro i tak nie rozumiesz, tego co
                czytasz???
                • Gość: Tomasz.bu Re: Prawo ma byc tylko prawem... IP: *.joensuunelli.fi 01.11.06, 13:42
                  No i na koniec odpowiedz sobie może na pytanie jak to się dzieje, że metro w
                  Helsinkach zailane z trzeciej szyny jakoś nikogo przez 30 lat nie zabiło i jak
                  to się dzieje, że na przejazdach kolejowych wystarczy krzyż Św. Andrzeja, a u
                  nas mimo krzyża, znaku Stop, pięciu tabliczek o napięciu w sieci i wysokości
                  drutu, znaków "uwaga wypadki" w wersji samochód+pociąg, migających świateł,
                  półzapór itp. średnio co kilka dni jakiś idiota ginie pod kołami pociągu?
                  • Gość: heniek W normalnym kraju znak zakazu to zakaz.. IP: *.toya.net.pl 02.11.06, 09:56
                    Ja poruszam konkretny problem a ty jakies brednie o wąskotorówkach, o wodach
                    itp.. Sam człowieczku małostkowy napisałeś ze w normalnym kraju zakaz wjazdu
                    wystarcza to na cholere stawiac w normalnym kraju jeszcze słupki
                    metalowe?????? tam dopiero muszą być kierowcy normalni skoro takie blokady
                    trzeba stosować. Ja to bym poszedł dalej i trzecia szyne z tych Helsinek bym im
                    rzucił pod koła. A bzdety o czym co jest żrące a co nie zostaw dla siebie albo
                    zaóz nowy wątek. Notabene synku co oznacza słowo żrące? Czy mówi dla czego to
                    jest żrące? Czy jeden środek zżera jeden materiał a drugi nie? hmm technikiem
                    to ty nie jesteś no ale coż każdy ma czas na naukę.. aha i nie pij soku
                    jabłkowego bo to jeden znajwredniejszych płynów.
                    • Gość: Tomasz.bu Re: W normalnym kraju znak zakazu to zakaz.. IP: *.joensuunelli.fi 02.11.06, 19:00
                      Czytaj pod czym sie podpisujesz, zamiast robić z siebie błazna obrażając ludzi.
                      EOT
                • Gość: barnaba Re: Prawo ma byc tylko prawem... IP: *.lodz.msk.pl 01.11.06, 14:44
                  > Podobnie progi zwalniające przy skrzyżowaniach - na całym świecie wprowadza
                  > się je właśnie przy skrzyżowaniach - bo tam najłatwiej o wypadki. No to w
                  > Polsce co? A pewnie - zakażemy progów przy skrzyżowaniach. Komunikacja miejska
                  > i progi zwalaniające? Norma we wszystkich centrach na zachód od Odry. Ale u
                  > nas nie, bo przecież komunikacja miejska zamiast podwozić ludzi tam gdzie chcą
                  > dojechać powinna poruszać się po taaaakich arteriach - a na taaaakich
                  > arteriach progów się nie buduje.

                  Z drugiej strony nikt na świecie nie buduje progów zwalniających poprzez zalenia
                  asfaltem rur wodociągowych.
                  W krajach cywilizowanych progi są nie dość, że wyprofilowane, to nieraz jeszcze
                  specjalnie oświetlone. Dodatkowym zyskiem jest to, że nikt, kto rzbije samochód
                  próbując taki próg przejachać z prędkością 80 km/h, nie tłumaczy się głupio, że
                  "nie zauważył".

                  > No i idąc dalej - w normalnym kraju jeśli stawia się znak "zakaz wjazdu" to
                  > znaczy to zakaz wjazdu. Nie trzeba ustawiać oprócz niego ustawiać drugiego -
                  > zakaz ruchu i na wszelki wypadek jeszcze poszczególnych - dotyczących każdego
                  > możliwego rodzaju pojazdu, a także ogłoszenia, które w przystępnych 3000 słów
                  > wyjaśnia czemu postawiono taki znak, wyciągu z podstaw prawnych, które
                  > uzasadniają ustawienia tego znaku i na samym końcu przywieszki "Zakaz wjazdu
                  > na serio! Nie żartujemy!"

                  - Co oznacza na jezdni linia ciągła?
                  - zakaz wyprzedzania
                  - a podwójna linia ciągła?
                  - naprawdę zakaz wyprzedzania

                  Cóż, dowcip jak dowcip, ale jeszcze w latach 80 malowano pojedynczą linię
                  ciągłą. Dziś przydałaby sie potrójna (zakaz wyprzedzania, naprawdę, nie
                  żartujemy, możesz się zabić)
                  • Gość: m-nick linia ciągła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.06, 21:19
                    > Cóż, dowcip jak dowcip, ale jeszcze w latach 80 malowano pojedynczą linię
                    > ciągłą. Dziś przydałaby sie potrójna (zakaz wyprzedzania, naprawdę, nie
                    > żartujemy, możesz się zabić)

                    No akurat ta linia to nie najlepszy przykład. Są miejsca, gdzie pojedyncza
                    wystarcza, a są miejsca, gdzie musi być podwójna (1 pas ruchu w każdą stronę). I
                    to naprawdę nie zależy od "widzimisię", tylko od konkretnej sytuacji,
                    ukształtowania terenu, ilości pasów ruchu w każdą stronę.
                    Jeśli tekst "jeszcze w latach 80 malowano pojedynczą linię ciągłą" był żartem,
                    to wybacz, ale nie "załapałem".
                    • Gość: barnaba Re: linia ciągła IP: *.lodz.msk.pl 02.11.06, 11:03
                      > No akurat ta linia to nie najlepszy przykład. Są miejsca, gdzie pojedyncza
                      > wystarcza, a są miejsca, gdzie musi być podwójna (1 pas ruchu w każdą stronę).
                      > I to naprawdę nie zależy od "widzimisię", tylko od konkretnej sytuacji,
                      > ukształtowania terenu, ilości pasów ruchu w każdą stronę.

                      Chodziło mi o linię rozdzielającą pasy ruchu w przeciwnych kierunkach.

                      > Jeśli tekst "jeszcze w latach 80 malowano pojedynczą linię ciągłą" był żartem,
                      > to wybacz, ale nie "załapałem".

                      Jeszcze w latach 80 (a przynajmniej na początku) linią rozdzielającą była
                      "pojedyncza ciągła".
                • Gość: Tomasz.bu Re: Prawo ma byc tylko prawem... IP: *.joensuunelli.fi 01.11.06, 20:43
                  Pole do dyskusji dla zwolenników państwa idiotoodpornego. Przypadek z któregoś
                  słynnego z picia kraju - tak więc Polski lub Rosji. Kilka lat temu jeden z
                  laureatów nagrody Darwina po kilkudziesięciu głębszych założył się z kolegą od
                  kielicha, że obetnie sobie głowę piłą motorową. Zakład wygrał. Czy rodzina
                  powinna sądzić producenta piły, że w instrukcji obsługi nie napisał, że nie
                  należy piły motorowej używać do odcinania głowy?
                  • Gość: heniek powinien najpierw poscinac te słupki ta piłą IP: *.toya.net.pl 02.11.06, 10:08
                    bo w normalnym kraju np. Finlandia nie trzeba kierowców zatrzymywać przed
                    znakiem zakazu barykadami w postaci słupków, we Francji nie stawiają urządzęń
                    emitującyh impuls magnetyczny a w Polsce to nic ie trzeba bo tylko idioci
                    nietolerują znaków... a idiotów to Ty koleś żadnym hasłem nie zmienisz....no
                    ale dawaj dawaj przykłądy dalej widac jak odchodzisz od temetu i grzęxniesz w
                    tym bełkocie
                    • Gość: Tomasz.bu Re: powinien najpierw poscinac te słupki ta piłą IP: *.joensuunelli.fi 02.11.06, 19:02
                      Na to, to już tylko lekarz Ci pomoże. Bądź tak dobry i opuść to miejsce, bo
                      zwyczajnie śmiecisz. Troli nie potrzebujemy.
                  • Gość: barnaba Re: Prawo ma byc tylko prawem... IP: *.lodz.msk.pl 02.11.06, 11:06
                    W USA pewna idiotka chciala wysuszyć kota w kuchence mikrofalowej. Po tagicznym
                    zgonie zwierzaka wygrała w sądzie odszzkodowanie od producenta kuchenek,
                    ponieważ w instrukcji obsługi nie znalazło się ostrzeżenie "kuchenka nie służy
                    do suszenia zwierząt domowych".

                    Podobny jest rodowód słynnego ostrzeżenia na kostiumie Supermana: "włożenie tego
                    kostiumu nie umożliwi ci latania".
                    • Gość: Tomasz.bu Re: Prawo ma byc tylko prawem... IP: *.joensuunelli.fi 02.11.06, 19:05
                      No i właśnie panu o nazwisku Oburzony bardzo się marzy Hameryka, bo wspaniały
                      to kraj. A ja mam nadzieję, że jednak kraj ten przejrzy na oczy i nie staniemy
                      się narodem debili.
              • Gość: J.S. No no, pan Henryk ma internet! IP: 195.69.82.* 01.11.06, 15:33
    • Gość: Mark Drugi link IP: *.astral.lodz.pl 01.11.06, 11:02

      www.came.de/html/poller_systeme.shtml#
      tym razem strona jednego z producentów tego cuda
      • michal.ch Re: Drugi link 01.11.06, 17:32
        To wybitnie nie mój język. Ja poproszę to w wersji bardziej user friendly. :)
    • Gość: Adam To polscy kierowcy? IP: *.devs.futuro.pl 02.11.06, 12:23
      Chyba tylko nasi i ewentualnie Włosi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka