Dodaj do ulubionych

Czemu pani Otylia nie siedzi w więzieniu (???)...

03.11.06, 12:42
za spowodowanie wypadku, w której zginal czlowiek.
Obserwuj wątek
    • bart_step Re: Czemu pani Otylia nie siedzi w więzieniu (??? 03.11.06, 12:48
      to była wina drzewa, nie słyszałeś Hołowczyca? "Drzewa wiozą śmierć".
      • diogenespies Wykonano na nim wyrok i scieto je? 03.11.06, 12:51

        • bart_step Re: Wykonano na nim wyrok i scieto je? 03.11.06, 12:53
          Nie wiem, teraz wszystkich pochłania akcja "Przystanki autobusowe na wiaduktach
          wiozą śmierć".
          • diogenespies Scina sie przystanki w ramach akcji? 03.11.06, 12:55

      • wieczny26 Re: Czemu pani Otylia nie siedzi w więzieniu (??? 11.11.06, 11:38
        Ludzie gdyby to nie byla Otyliia to by nikt nie robill szumu
    • aaa202 A czy Rywin już wyszedł? 03.11.06, 12:54
      bo na swobodzie był pożyteczny, a w tiurmie niet.
      • diogenespies garuje jak Peczak 03.11.06, 12:56

        • aaa202 W zasadzie to za co ten Rywin siedzi? 03.11.06, 13:03
          • diogenespies nie jest to istotne, dyplomy i odznaczenia dostał 03.11.06, 13:06
            w pierdlu, plakietke wzorowego więżnia, figurkę zlotego klawiasz, order w
            kratke 1 klasy, na wolnosci tyle by nie dostal!!!
          • miejskie_narty Re: W zasadzie to za co ten Rywin siedzi? 03.11.06, 13:23
            Może za Otylię odsiaduje? I za Małysza, bo przecież wiadomo, że Małysz szprycował się kurczakami z ptasią grypą i dlatego tak latał. Ale komuchy tuszowały sprawę, bo fanem Małysza był Michnik. Teraz to się zmieni, program "zero tolerance" obejmie również skoczków narciarskich, bo wagowo kwalifikują się do gimnazjum.
            • aaa202 No bo jeśli nie odsiaduje za Otylię 03.11.06, 13:37
              albo za Michnika, który, jak wiadomo, uprawiał seks z kotem premiera w szafie
              Lesiaka, to nie percypuję. Za chęć dostania grubszej kasy w zamian za czcze
              obietnice? Matko Bosko, toż to pół Ojczyzny Naszej powinno siedzieć.

              Порядок вечен,
              Порядок свят.
              Те, что справа стоят - стоят.
              Но те, что идут,
              Всегда должны
              Держаться левой стороны.
              • miejskie_narty Re: No bo jeśli nie odsiaduje za Otylię 03.11.06, 13:51
                > Matko Bosko, toż to pół Ojczyzny Naszej powinno siedzieć.

                I będzie. Powoli, bez pośpiechu, ci, którzy nie wyjechali do Wielkiej Brtytanii, nie zapisali się do jakieś partii, kupują GW, nie śmieją się z dowcipów Janka Pietrzaka, posiadają lepsze niż premier profile lub mają czelność nie rumienić się przy wymawianiu słowa "liberalizm" będą stopniowo sadzani. Jakem Ziober!
                • aaa202 Pod te wszystkie paragrafy podpadam 03.11.06, 14:00
                  dodatkowo noszę komórkę do szkoły i przyodziewek lichy, orłu w koronie i drzewu
                  z krzyża urągający.

                  • miejskie_narty Re: Pod te wszystkie paragrafy podpadam 03.11.06, 14:10
                    Wszystko wskazuje na to, że też bekniesz. Jedyne, co Cię może uratować, to udowodnienie, że na szkolnych korytarzach nigdy się nie całowałaś.
                    • aaa202 Zatem nie ma dla mnie miejsca 03.11.06, 14:22
                      w zdrowej tkance społeczeństwa.

                      Pewnym pocieszeniem jest to, że wszystkich Was spotkam w areszcie:) Zrobimy
                      sobie tam wesoły barak. Umówmy się tylko, kto czego się na pamięć wyuczy. Kto
                      dzieł Darwina, kto Kamasutry, kto Gombrowicza, Sartre'a. Jeszcze komórka,
                      zioła, dżinsy... Będzie nam lepiej, niż poza murami, gwarantuję.
                      • huann Re: Zatem nie ma dla mnie miejsca 03.11.06, 14:47
                        ja książki kucharskiej

                        aaa202 napisała:

                        > Umówmy się tylko, kto czego się na pamięć wyuczy. Kto
                        > dzieł Darwina, kto Kamasutry, kto Gombrowicza, Sartre'a.
                      • barracuda7110 Re: Zatem nie ma dla mnie miejsca 03.11.06, 22:24
                        Ja poproszę coś innego. Kamasutrę znam całą ;).
                        • vauban Re: To ja się wyuczę 04.11.06, 01:26
                          Raya Bradbury'ego. To nic, że podał złą temperaturę spalania papieru, to nic. I
                          Szwejk jeszcze może być, bo i tak już w zasadzie go znam na pamięć.
        • cassani a propos Peczak 03.11.06, 13:35
          przy całej jego oczywistej winie to fakt ze gość siedzi półtora roku bez wyroku
          (on jest ciągle w areszcie) zakrawa na kpinę. wymiar sprawiedliwości...
    • cassani nie rozczarowuj mnie 03.11.06, 13:13
      proszę.
      • diogenespies ze sie spytam, swoim poziomem, czy pytaniem? 03.11.06, 13:18

        • cassani Re: ze sie spytam, swoim poziomem, czy pytaniem? 03.11.06, 13:34
          tylko i wyłącznie pytaniem :)
          • diogenespies a znasz na nie odpowiedz? 03.11.06, 13:37

            • diogenespies ops! przepraszam "Moim poziomem" mialo byc 03.11.06, 13:39
              mam nadzieje, ze wybaczysz klapsusa jezykowego.
              • yavorius wykaż się trochę kreatywnością 03.11.06, 13:40
                i zamiast pisać "podeślesz zdjęcie?" albo "Bar Anna" znajdź sobie w google
                informacje na temat sprawy Otylii.
                • diogenespies nie jestem kreatywny jak juz wiesz ale szukalem 03.11.06, 13:42
                  i nie zostalem tym usatysfakcjonowany tym co znalazlem
                  • yavorius przykro mi :(/nt 03.11.06, 13:42
                    • diogenespies Moze Ty znalazles? Ja zapisze sie zaraz do 03.11.06, 13:44
                      Polskiego Towarzystwa Kreatywnosci, moze sie czegos naucze....
            • aaa202 Zdaje się, że dyskusja na ten temat przetoczyła si 03.11.06, 13:43
              ę przez RP i wyszło na to, że w wypadku wypadku, wypadku, nawet, gdy ginie
              człowiek, sąd może odstąpić od wymierzenia kary więzienia, zwłaszcza, gdy
              denatem jest członek najbliższej rodziny sprawcy.
              • diogenespies Czyli zone mozna tak ukatrupic??? 03.11.06, 13:45

                • aaa202 A żona to rodzina? 03.11.06, 13:47
                  "wnuki są nasze, ale ty obcy"
                  • diogenespies Raczej rodzina 03.11.06, 13:49

            • cassani Re: a znasz na nie odpowiedz? 04.11.06, 11:28
              tak, znam odpowiedź. Otylia Jędrzejczak została osądzona jak kżdy obywatel w
              tym kraju. Nie jest recydywistką, nie jechała po pijanemu autem, spowodowała
              spowodowała wypadek ze skutkiem śmiertelnym i odpowiada za to zgodnie z
              kodeksem a nie z chorym pożądaniem społecznym igrzysk - bo cóż to za gratka
              dlanaszego małego społeczeńtwa - taki sukces i taki dramat-coś pięknego!. Zdaję
              sobie sprawę że jakby dostała 25 lat więzienia to nasze chore społczeństwo
              odetchnęłoby z satysfakcją, ale na szczęście sądy jeszcze nie kierują sę opinią
              publiczną i nie linczują ludzi pod jej dyktando. To moja odpowiedź.
    • al_ Re: Czemu pani Otylia nie siedzi w więzieniu (??? 03.11.06, 13:47
      A to nie wiesz, że u nas bandyci i mordercy są traktowani jako bohaterowie
      narodowi?? W dodatku nie ma czegoś takiego jak równość wobec prawa... Zwykły
      szary człowiek trafia do więzienoia za coś takiego, ale pani Otylia to święta
      krowa nie do ruszenia...

      Pani Otylia dla mnie jest zwykłym mordercą, który tak jak setki innych uniknął
      kary ( bo tragedia po śmierci brata nie jest karą... ). W dodatku pokazała, że
      jest zwykłym prostym głupim człowiekiem...

      Czekam na dzień, w którym za spowodowanie czyjejś śmierci będzie się szło
      wkońcu do więzienia,.. Zwłaszcza jak ktoś jest młody i uderza mu woda sodowa do
      głowy...

      • aaa202 Błaaagam, nie zaczynajcieeee 03.11.06, 13:48
        • yavorius Właśnie, nie zaczynajcie! /nt 03.11.06, 13:51
        • diogenespies aaa mnie to ciekawi czemu jedni kibluja za to 03.11.06, 13:52
          a inni nie.
        • al_ Re: Błaaagam, nie zaczynajcieeee 03.11.06, 13:52
          jeden powód dlaczego nie? :D
        • intruz.z.brudnymi.butami Reanimujcie "lód stoi brązowym do nas" 03.11.06, 14:00
          lub jakiś inny bzdetny wąteczek, wtedy pani aaa będzie zachwycona.
          • aaa202 Ale wątek o lodzie był jeden, zaś o Otylii 03.11.06, 14:03
            i ogniu piekielnym, jaki powinien ją trawić, przynajmniej kilkadziesiąt.

            A mnie zachwyca nawet mucha martwa przy lodówce, więc jak widać nie jest trudno
            mnie usatysfakcjonować.
            • huann Re: Ale wątek o lodzie był jeden, zaś o Otylii 03.11.06, 14:12
              aaa202 napisała:

              > lodówce

              aaa, napisałaś TO SŁOWO !!!
          • yavorius Re: Reanimujcie "lód stoi brązowym do nas" 03.11.06, 14:04
            Na szczęście nic Ci do tego.
          • diogenespies :-) 03.11.06, 14:47

      • bocian84 Re: Czemu pani Otylia nie siedzi w więzieniu (??? 03.11.06, 15:40
        al_ napisał:
        > W dodatku nie ma czegoś takiego jak równość wobec prawa... Zwykły
        > szary człowiek trafia do więzienoia za coś takiego, ale pani Otylia to święta
        > krowa nie do ruszenia...
        >

        Jak ja lubię, gdy osoby nie mające pojęcia o obowiązującym prawie podnoszą
        zarzut, że łamana jest zasada równości wobec prawa.
        • rozmowy_kontrolowane Re: Czemu pani Otylia nie siedzi w więzieniu (??? 03.11.06, 16:42
          Bo panna Otylia jest dobrem narodowym i nie będzie siedziała w więzieniu, bo i
          tak do końca życia będzie miała wyrzuty sumienia, więc nie ma potrzeby
          traktowania jej jak każdego innego pirata drogowego.

          Moim zdaniem panna Jędrzejczak niczym się nie różni od idiotów, jeżdżących za
          szybko i powinna ponieść taką samą karę, jak inni kierowcy, popełniający
          identyczne przestępstwo.
      • cassani Re: Czemu pani Otylia nie siedzi w więzieniu (??? 04.11.06, 11:30
        bosz... jaki jesteś płytki. Mam nadzieję, że nigdy w życiu ni przydaży Ci się
        taki dramat jak O.J. bo i tak nigdy go nie zrozumiesz.
        • al_ Re: Czemu pani Otylia nie siedzi w więzieniu (??? 04.11.06, 13:53
          Powiem tak: jeżdżąc samochodem liczę się z konsekwencją, że gdy z mojej winy
          kogoś zabiję pójdę siedzieć... I tak powinno być. Nie jest to płytkie tylko
          logiczne. Zabiłeś z własnej winy niewinnego człowieka idziesz siedzieć...

          Płytka jest gó..ara, która za szybko doszła do sukcesu i jej odbiło... Tak
          krótko prawo jazdy i takie manewry z takimi prędkościami...
      • zamek Re: Czemu pani Otylia nie siedzi w więzieniu (??? 04.11.06, 13:36
        Pozdrowienia dla niezwykłego krzywego mądrego nieczłowieka :/
        • al_ Re: Czemu pani Otylia nie siedzi w więzieniu (??? 04.11.06, 13:54
          Pozdrowienia dla fanatycznych obrońców morderców oraz nowego rodzaju
          moralności,
          • zamek Re: Czemu pani Otylia nie siedzi w więzieniu (??? 04.11.06, 14:02
            Pomyłka. Nie bronię Otylii - akurat to, czy znajdzie się w więzieniu, jest dla
            mnie sprawą obojętną; bardziej mnie interesuje, czy odzyska prawo jazdy (i oby
            nie) - atakuję sposób pisania interlokutora, mającego się najwyraźniej za ósmy
            cud świata skrzyżowany z wzorem cnót wszelakich.
            • al_ Re: Czemu pani Otylia nie siedzi w więzieniu (??? 04.11.06, 14:32
              To powiem Ci tak: owszem odzyska, szybciej niż wszyscy by się tego
              spodziewali... Bo znam już pare takich przypadków...
      • stoodent Czemu pani Otylia nie siedzi w więzieniu ??? 12.11.06, 21:31
        Podpisuję się pod twoim postem ekoma i nogami!!!!!!!!
        Zwykli ludzie siedzą w pierdlu za byle g....o. a święte krowy chodzą po
        wolności. Mam prawo jazdy już ponad 15 lat , ale nigdy nie zapomnę słów
        wykładowcy z kursu:
        "Pamiętajcie, że wsiadając za kierownicę jesteście potencjalnymi mordercami i
        tak będziecie za to odpowiadać...."
        ....niestety ci którzy mają dużo pieniążków chodzą wolno....
    • vazz Re: Czemu pani Otylia nie siedzi w więzieniu (??? 03.11.06, 14:59
      Nie siedzi bo pływa,a na siedząco trudno pływać...proste nie?
    • bocian84 Art. 177 paragraf 3 03.11.06, 15:38
      diogenespies napisał:

      > za spowodowanie wypadku, w której zginal czlowiek.
      Ponieważ ściganie następuje z oskarżenia prywatnego, a nie zostało ono wniesione
      przez rodzinę poszkodowanego.
    • ilex5 Re: Czemu pani Otylia nie siedzi w więzieniu (??? 03.11.06, 18:32
      Bo taka była decyzja niezawisłego sądu. Więc nie szukaj w dupie mózgu
      • agtsmith Re: Czemu pani Otylia nie siedzi w więzieniu (??? 04.11.06, 16:05
        ilex5 napisał:

        > Bo taka była decyzja niezawisłego sądu. Więc nie szukaj w dupie mózgu

        Chcesz sie bic, smieciu? Dawaj!
    • kameleon113 Re: Czemu pani Otylia nie siedzi w więzieniu (??? 03.11.06, 18:53
      Nie siedzi w wiezieniu, bo prawo nie przewisuje kary wiezienia za spowodowanie
      wypadku drogowego, nawet smiertelnego. gdyby tak bylo to tysiace sprawcow
      wypadkow w ciagu roku zaludnilyby wiezienia. Skoro kogos zabia to moze powinna
      odpowiadac za zabojstwo i dostac dozywocie? To jak wtedy ukazac zwyrola, ktory
      porwal ddziecko, gwalcil je, a pozniej porabal i rozrzucil po lesie?
      kara w zawieszeniu to tez kara wiezienia, tylko ze nie idziesz do pierdla, bo z
      gory uznaje sie, ze nic dobrego z tego nie wyniknie. I tyle. budowanie
      idiotycznego watku ni ema sensu. Trzeba miec najpierw troche pojecia o czym sie
      mowi.
      • rozmowy_kontrolowane Re: Czemu pani Otylia nie siedzi w więzieniu (??? 03.11.06, 19:32
        kameleon113 napisał:

        > Nie siedzi w wiezieniu, bo prawo nie przewisuje kary wiezienia za spowodowanie
        > wypadku drogowego, nawet smiertelnego.

        Nie jestem prawnikiem i na temat sprawy panny Jędrzejczak już się
        wypowiedziałam, ale z ciekawości przejrzałam kodeks karny i cóż czytam?

        "Art. 173. § 1. Kto sprowadza katastrofę w ruchu lądowym, wodnym lub
        powietrznym zagrażającą życiu lub zdrowiu wielu osób albo mieniu w wielkich
        rozmiarach, podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.
        § 2. Jeżeli sprawca działa nieumyślnie, podlega karze pozbawienia wolności od 3
        miesięcy do lat 5.
        § 3. Jeżeli następstwem czynu określonego w § 1 jest śmierć człowieka lub
        ciężki uszczerbek na zdrowiu wielu osób, sprawca podlega karze pozbawienia
        wolności od lat 2 do 12.
        § 4. Jeżeli następstwem czynu określonego w § 2 jest śmierć człowieka lub
        ciężki uszczerbek na zdrowiu wielu osób, sprawca podlega karze pozbawienia
        wolności od 6 miesięcy do lat 8."

        No chyba, że cytowany powyżej fragment nie dotyczy wypadków drogowych.
        • aaa202 Hm 03.11.06, 19:38
          katastrofa w ruchu lądowym (wodnym, powietrznym) dotyczy zagrożenia życia
          większej ilości osób. Zdaje się, że conajmniej 6 osób musi byc poszkodowanych.
          • aaa202 Czyli gdyby przykładowo Otylka 03.11.06, 19:41
            jechała, zabiła babcię, potem kontynuowała jazdę, wjechała w ludzi na
            przystanku, a dopiero na końcu rozwaliła siebie i brata.
            • iszkariota Czy Otylia zakwalifikuje się na igrzyska dla tłumu 03.11.06, 19:46
              Myślę, że Otylia lepiej odkupi swoja winę zdobywajac medale na mistrzostwach, w
              imieniu swoim, i niezyjacego brata nizby miała gnic w więzieniu ki uciesze gawiedzi.
            • rozmowy_kontrolowane Re: Czyli gdyby przykładowo Otylka 03.11.06, 19:46
              No tak, katastrofa.
              Już mi się nie chce wertowac kodeksu- z ciekawości zapytam więc- który paragraf
              mówi o takim wypadku, jaki spowodowała Otylia?
              • aaa202 Znam jedynie te fragmenty prawniczych tomiszczy 03.11.06, 19:52
                które tłumaczyłam. Rozwody, spadki, zachowki... Nuda.
                Przypomniałam sobie o katastrofie lądowej, bo ojciec mi kiedyś opowiadał o
                koledze, kierowcy, który doprowadził do wypadku prowadząc autobus, w którym
                zginęło 11 ludzi.

                Nie wsadzajmy już Otylii, skoro sąd ją puścił. Za żadne skarby nie chciałabym
                być w jej skórze, a przeraźliwie łatwo się w niej znaleźć.
        • miejskie_narty Re: Czemu pani Otylia nie siedzi w więzieniu (??? 03.11.06, 22:38
          Nie jestem logikiem i na temat przyczyn niesiedzenia p. Jędrzejczak już się wypowiedziałem, ale z ciekawości czytam wątek do końca i cóż czytam?

          >Bo panna Otylia jest dobrem narodowym i nie będzie siedziała w więzieniu, bo i
          >tak do końca życia będzie miała wyrzuty sumienia, więc nie ma potrzeby
          >traktowania jej jak każdego innego pirata drogowego.

          >Moim zdaniem panna Jędrzejczak niczym się nie różni od idiotów, jeżdżących za
          >szybko i powinna ponieść taką samą karę, jak inni kierowcy, popełniający
          >identyczne przestępstwo.

          CZy mam przez to rozumieć, że:
          1. Każdy, kto jeździ "za szybko" jest idiotą?
          2. Wszyscy ci idioci są równi w swym idiotyzmie?
          3. Czy tym samym nie należałoby karać ich równo, "z automatu", bez udziału sądu?
          4. Masz podstawy sądzić, że sąd nadużył swej władzy pozwalając Otylii cieszyć się wolnością?
          5. Powiadomiłaś o tym odpowiednie ciała konstytucyjne, lecz Dobro Narodowe w postaci Otylii Jędrzejczak okazało się dla nich ważniejsze niż zasady państwa prawa?
          6. Zaakceptowałaś ze zgrozą ten fakt, lecz chwilowe nawroty wyrzutów sumienia każą Ci pomstować na FŁ?

          No chyba, że powyższe interpretacje nie dotyczą zacytowanej wypowiedzi.

          Dodam smileya, żeby nie było, że się czepiam, tylko, że głupawo żartuję: ;-)
          • rozmowy_kontrolowane Re: Czemu pani Otylia nie siedzi w więzieniu (??? 04.11.06, 09:21
            miejskie_narty napisał:
            > CZy mam przez to rozumieć, że:
            > 1. Każdy, kto jeździ "za szybko" jest idiotą?

            Dokładnie tak. Każdy, kto jeździ za szybko, olewając przepisy i mając gdzieś
            bezpieczeństwo innych, a do tego jest przekonany, że zareaguje w odpowiednim
            momencie, gdyby coś się zaczęło dziać, jest idiotą.

            > 2. Wszyscy ci idioci są równi w swym idiotyzmie?

            Nie.

            > 3. Czy tym samym nie należałoby karać ich równo, "z automatu", bez udziału
            sądu?

            Z automatu należałoby karać za identyczne przestępstwa, bez okoliczności
            łagodzących, jeśli wina leży ewidentnie po stronie kierowcy na przykład. Skoro
            pan Marek W. z Pcimia Dolnego spowodował wypadek, w którym zginął siedzący obok
            niego brat i dostał 5 lat, panna Jędrzejczak powinna dostać identyczna karę.
            Może inni wyciągnęliby wnioski.

            > 4. Masz podstawy sądzić, że sąd nadużył swej władzy pozwalając Otylii cieszyć
            się wolnością?

            Nie twierdzę, że sąd nadużył swej władzy. Jestem tylko niepomiernie zdziwiona
            szeregami obrońców panny Jędrzejczak, którzy jednym głosem protestowali
            przeciwko wymierzeniu jej porządnej kary.
            Przy całym szacunku, jaki mam dla Otylii- popełniła takie samo przestępstwo,
            jak codziennie popełnia wielu kierowców- dlaczego więc jeden idzie siedzieć, a
            drugi nie?
            Ktoś w tym wątku napisał, że więzienia byłyby przepełnione, gdyby każdego
            kierowcę od razu wsadzać.
            A może inni kierowcy wyciągnęliby wnioski z takiej lekcji i zastanawiali się,
            czy nie za szybko jadą?

            > 5. Powiadomiłaś o tym odpowiednie ciała konstytucyjne, lecz Dobro Narodowe w
            postaci Otylii Jędrzejczak okazało się dla nich ważniejsze niż zasady państwa
            prawa?

            Nikogo nie powiadamiałam.
            Polska jest państwem prawa?
            Dzięki za dobry żart z samego rana:)

            > 6. Zaakceptowałaś ze zgrozą ten fakt, lecz chwilowe nawroty wyrzutów sumienia
            każą Ci pomstować na FŁ?

            Nie pomstuję- wyrażam tylko swoja opinię.
            Może dlatego jest ona ostra, że kiedyś jadący za szybko kierowca zabił mi kogoś
            bliskiego i także nie poszedł siedzieć, bo był kimś wysoko postawionym?

            > Dodam smileya, żeby nie było, że się czepiam, tylko, że głupawo żartuję: ;-)

            :)
            • aaa202 Znam fajną zabawę - replika raczej niepowiązana 04.11.06, 09:55
              Zabawa ta polega na przepisowym jeżdżeniu. Ograniczenie do 40 km/h - jedziesz
              równo 40, zakaz wyprzedzania - nie zjeżdżasz ni na piędzi w prawo, by komuś
              ułatwiać niedozwolone manewry (przy tym utrzymujesz stałą przepisową prędkość).
              Jeśli teren zabudowany - 50 km, jeśli to noc - pozwalasz sobie na dyszkę więcej.
              Zabawa jest tak emocjonująca, jak wszystkie sporty ekstremalne razem wzięte.
              Wywoływanie w innych kierowcach chęci linczu - bezcenne. Mnie dodatkowej
              przyjemności dostarcza bycie na czele kawalkady samochodów. Czuję się wtedy jak
              maszynista pociągu!:) A to podnieca mnie szczególnie. Ci z tyłu boją się
              wyprzedzać (bo nuż maszynista coś wie o jakimś patrolu), a kiedy po kolei
              zaczynają się przełamywać, mijając mnie patrzą mi w twarz z wyrazem...
              uwielbienia dla mojej prawości, kultury jazdy, a także urody, jak mniemam. Albo
              z jakimś innym wyrazem. Jakim? Nie wiem, nie słychać przez szybę.
              Czasem zabawę wzbogaca jakiś kierowca, który wyprzedzając mnie zdaje się nie
              znać kubatury swojego samochodu, bądź zapominać o przyczepie, którą ciągnie.
              Czasem któryś, zazdroszcząc mi widocznie roli kierownika składu, bada, czy jako
              drugi wagonik dobrze reaguję na jego hamowanie.
              Jest to naprawdę doskonała rozrywka. Gorąco polecam!

              Otylia nie znała tej zabawy. Za to bawiła się w to samo, w co bawi się 90%
              kierowców na naszych drogach. Nie wsławiła się szczególnie. Nawet pomysł ze
              zjechaniem poza drogę nie był zbyt oryginalny. Łe.
            • michael00 Re: Czemu pani Otylia nie siedzi w więzieniu (??? 04.11.06, 10:17
              rozmowy_kontrolowane napisała:

              > Jestem tylko niepomiernie zdziwiona
              > szeregami obrońców panny Jędrzejczak, którzy jednym głosem protestowali
              > przeciwko wymierzeniu jej porządnej kary.

              Za Małysza pewno jeszcze więcej by nawet i życie oddało swojego czasu pewnie...
        • kameleon113 Re: Czemu pani Otylia nie siedzi w więzieniu (??? 04.11.06, 16:51
          a czy to byla katastrofa zagrazajaca zyciu wielu osob? Moze tak, bo gdyby
          zliczyc wszystkich na tej drodze to pewnie uzbieraloby sie na autobus.
    • tylko-forum Bo NIE została skazana /no txt 04.11.06, 10:10
    • ludendorf Zawsze są równi i równiejsi 04.11.06, 13:22
      Spowodowała wypadek za skutkiem śmiertelnym to powinna do pudła iść. Ale nie bo
      ona to "narodowy skarb"/ "Madamme Butterfly" i musi jeszcze na Olimpiade
      pojechać. Przecież chyba jest w Polsce jakieś więzienie z basenem gdzie mogłaby
      trenować? No i taka odsiadka byłaby najlepszym treningiem: i psychike by
      wzmocniła i bary i wogóle.......
    • agtsmith A pamietacie sonde na onecie 04.11.06, 16:04
      obok artykulu o wypadku? Tak to wygladalo:

      Czy wyciecie drzew przy drogach przyczyniloby sie do poprawy bezpieczenstwa na
      drogach?

      Tak - 70%
      Nie - 30%

      Zmanipulowane spoleczenstwo nie widzi problemu - ewidentnie byla to wina drzewa.
      • pontus_euxinus Re: A pamietacie sonde na onecie 11.11.06, 12:34
        agtsmith napisał:

        > obok artykulu o wypadku? Tak to wygladalo:
        > Czy wyciecie drzew przy drogach przyczyniloby sie do poprawy bezpieczenstwa
        na drogach?

        Bo ci ktorzy w te drzewa potencjalnie moga wpasc tak glosowali.

        A czemu nie zasypac tez rowow przy drogach? w nie tez ludzie wpadaja.
        • bart_step Re: A pamietacie sonde na onecie 11.11.06, 12:39
          Drzewa wiozą śmierć
          Przystanki wiozą śmierć
          Rowy wiozą śmierć
          • lavinka i samochody powinny być z kaczuku, odbijały by się 12.11.06, 22:47
            jak piłeczki.
    • lavinka a nie dostała zawiasów? nt 12.11.06, 22:46

    • yavorius link 03.01.07, 14:48
      fakty.interia.pl/fakty_dnia/news/akt-oskarzenia-wobec-otylii-j,853672,2943
      • cassani Re: link 04.01.07, 08:19
        zaraz znowu bedzie wielce ograniczona umysłowo dysputa czemu nie dostała
        jeszcze kary śmierci...
    • yavorius Re: Czemu pani Otylia nie siedzi w więzieniu (??? 21.02.07, 10:06
      Póki co, odrzuciła ugodę przewidującą dwa lata w zawieszeniu. Ciekawe...

      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3934539.html
      • big_news Re: Czemu pani Otylia nie siedzi w więzieniu (??? 21.02.07, 10:24
        Może ktoś jej nagadał głupot, że teraz kary więzienia odbywa się w willach z
        basenem?
        • cassani a może po prostu chce się zachować honorowo 21.02.07, 10:45
          i przejść normalny proces, żeby prosty lud nie mówił (jak to już zdarzało na
          tym forum ze "czemu jeszcze nie w więzieniu"? Strasznie smutny nasz lud. Żądny
          taniej sensacji i ofiary.
          • big_news Re: a może po prostu chce się zachować honorowo 21.02.07, 10:48
            Nie to, że chcę się kłócić, ale może chodzi tylko o to, że prosty lud chciałby,
            aby wobec prawa wszyscy byli równi?
            • cassani Re: a może po prostu chce się zachować honorowo 21.02.07, 11:22
              oczywiście - co nie zmienia faktu iż za wypadek ze skutkiem śmiertelnym
              niekoniecznie trzeba trafić fizycznie do więzienia - co dotyczy i Pani
              Jędrzejczak i Pana Kowalskiego. Ludzie zamiast patrzą na tragedie człowieka,
              czekają kiedy kat wykona wyrok. Prawo działa normalnie - Jędrzejczak własnie ma
              proces, będzie wyrok.
              Nie życzę nikomu takiej tragedii - ale jesliby się komukolwiek nie przydarzyła,
              tym bardziej nie życzę żeby czekał na proces rok w areszcie - bo z tego co
              rozumiem to właśnie postuluje lud.
              • yavorius Kochany mój 21.02.07, 11:28
                Nie chce się zachować honorowo, BO NIE PRZYZNAŁA SIĘ DO WINY.

                Koniec i kropka.
                • cassani ok - jej prawo 21.02.07, 11:46
                  przeciez może się bronić? Może wali głupa - a MOŻE WPADŁA W KOLEINĘ ALBO DZIURĘ
                  I BĘDZIE SKARŻYŁA PAŃSTWO O ŚMIERĆ BRATA??? I co wtedy kochany mój???
                  I nie koniec i nie kropka. Jakie ja czy Ty mamy podstawy i wiedzę, żeby wydawać
                  w jej sprawie wyrok???
                  • lavinka Re: ok - jej prawo 21.02.07, 11:53
                    A mnie się wydaje,że ona wtedy była w szoku i ma koleinę w pamięci...
                    Chociaż przyznanie się do winy z pewnością skróciłoby proces...
                    lav
                  • big_news Re: ok - jej prawo 21.02.07, 11:56
                    Może też zaskarżyć drzewo, że rosło tam gdzie nie należy. Takie prawo też ma...
                    • cassani dokładnie - też ma takie prawo 21.02.07, 12:55
                      i kazde inne. I rzygać się tylko chce jak kilkanaście milionów zdawałoby się
                      normalnych, dorosłych ludzi, czeka z jęzorami do pasa aż się komuś tragedia
                      przydarzy. Heh! kraj katolicki.... pie.. taką hipokryzję.
                      • big_news Re: dokładnie - też ma takie prawo 21.02.07, 13:20
                        Rozumiem, dzisiaj jest Popielec i dlatego oczekujesz, że kilkanaście milionów
                        Polaków, którzy będą sobie posypywać głowy popiołem, powinni rozumiejąc
                        grzeszników wiele im odpuścić. I pewnie tak się dzieje. Ale poza Tą środą są
                        jeszcze 364 dni, w które oczekują, że wszyscy będą traktowani równo. Poza tym
                        nie wymagaj tylko od katolików tego, że będą pokornie nadstawiali policzki, a
                        inni (w tym Ty czy ja) będą ich batożyć i ustawiać wyżej poprzeczkę. Ci
                        katolicy,o których tak mało pochlebnie się wyrażasz, są całkiem do nas podobni.
                        Więc choćby z racji równego traktowania wszystkich ludzi, nie żądaj dla nich
                        innych (bardziej wyśrubowanych) kryteriów.
                        • cassani Re: dokładnie - też ma takie prawo 21.02.07, 13:29
                          nie wiem o czym piszesz. znów o jakims batożeniu i policzkach. zakładam że
                          pomyliłeś wątki - bo na pewno nie chciałeś się odnieść do mojej wypowiedzi o
                          prawie Jędrzejczak do takiej linii obrony, jaką sobie zażyczy - choćby
                          najidiotyczniejszej.
                          • big_news Re: dokładnie - też ma takie prawo 21.02.07, 13:46
                            No tak. To przecież ja zacząłem o katolikach...
                            Próbuję jedynie zwrócić Ci uwagę na fakt, że wymagasz, aby inni (w tym wypadku
                            katolicy) byli lepsi i bardziej wyrozumiali od Ciebie. A właściwie, to że masz
                            do nich pretensje o to, że tacy nie są. Jeżeli uznajesz, że katolicy zobowiązani
                            są wyznawać wyższe wartości, a poczynają sobie tak jak Ty, to może i masz rację
                            z tymi zażaleniami. Ale czy nie powinieneś w takim razie samemu sobie postawić
                            wyższych wymagań i je spełniać, a dopiero wtedy grzmieć na innych? Przecież w
                            tej sytuacji wychodzi na to, że tamci ludzie zachowują się dokładnie tak jak Ty,
                            a Ty masz o to do nich pretensje...
                            • cassani Re: dokładnie - też ma takie prawo 21.02.07, 13:51
                              nie mam do nikogo pretensji. Nie spełniam żadnych wyższych wymagań moralnych.
                              Po prostu dziwię się że nikt nie postawił się na miejscu Jędrzejczak zanim
                              zaczął pisać. Wszyscy za to wygodnie rozsadzili sie na widowni.
                              • big_news Re: dokładnie - też ma takie prawo 21.02.07, 14:11
                                Nie żartuj. Przecież obserwacja kryminalnych perypetii innych ludzi, jest jednym
                                z najbardziej ulubionych zajęć człowieka i to pod każdą szerokością i długością
                                geograficzną. Nie na darmo filmy sensacyjne, a w tym dramaty sądowe, są "od
                                zawsze" najchętniej oglądane.
                                • cassani kryminalnych????????????????????? 21.02.07, 14:26
                                  dajmy już spokój bo z tego co widze podejrzewasz upozorowanie wypadku z
                                  zamordowanym wcześniej pasażerem.
                                  • big_news Re: kryminalnych????????????????????? 21.02.07, 14:30
                                    hehehehe
                                    Pokręciła Ci się fantastyka z dreszczowcami. Chociaż przecież kręci się także
                                    wymieszane formy, więc może nie do końca? W każdym razie jesteś coraz bliżej
                                    s-f, co mnie zresztą mało dziwi;)
                                    • cassani ale powiedz 21.02.07, 14:55
                                      co to za kryminalne perypetie ma Jędrzejczak! powiedz bo mnie zżera ciekawość.
                                      Możesz razem połączyc to z tym obiecanym linkiem o Partii Tuska i Dorna!
                                      proszę, proszę!!!
                                      • big_news Re: ale powiedz 21.02.07, 15:37
                                        Fakt, przy sprawie Jędrzejczak Holmes miałby mało do roboty. Oskarżona nie
                                        uciekła z miejsca zdarzenia, śladów nie zacierała, dowodu głównego, jakim były
                                        zwłoki jej brata, nie ukryła. Nie zniknęło również auto, ani żadna rzecz
                                        zabitego. Mimo to musiano doglądnąć miejsca zdarzenia, zabezpieczyć ślady i
                                        pozostałe dowody. Pobrać krew i odciski palców, przyjąć zeznania i dokonać
                                        pewnie jeszcze kilku innych rzeczy. Przeprowadzono dochodzenie, następnie
                                        sformułowano zarzuty i skierowano sprawę do prokuratora, a ten do sądu. Jeżeli
                                        to wszystko razem wzięte do kupy nie podpada w jakimś, choćby najmniejszym,
                                        stopniu pod kryminalistykę, to ja już nic nie wiem. O Tusku i Dornie już pisałem
                                        i nie zamierzam więcej. Przynajmniej dzisiaj. W każdym razie wygląda na to, że
                                        oni obaj mniej mnie niż Ciebie zajmują.
                                        • cassani aha, znam to 21.02.07, 15:42
                                          jemu ukradli, sam ukradł, nieważne. Zamieszany w kradzież był.
                                          • big_news Re: aha, znam to 21.02.07, 15:45
                                            No widzisz, znasz. Czyli ja się nie znam.
                                            • cassani a widzisz 21.02.07, 15:47
                                              a ja Cię przejrzałem na wylot! ha!
                                              :)
                                              • cassani a gdzie jest Longeta? 21.02.07, 15:47
                                                przecież juz na początku rozmowy powinien się wtrącić!
                                                • big_news Re: a gdzie jest Longeta? 21.02.07, 15:59
                                                  Też mi go brakuje:)
                                                • longeta Re: a gdzie jest Longeta? 22.02.07, 08:57
                                                  Hymm,skoro nalegasz:-)
                                                  Otylia już ma swoją "kare" za bratobójstwo,a Hajto
                                                  z tego co słyszałem to nie pierwszy raz miał wypadek:-)
                                                  • rozmowy_kontrolowane Re: a gdzie jest Longeta? 22.02.07, 09:01
                                                    Ale Tomek Hajto po raz pierwszy spowodował wypadek ze skutkiem śmiertelnym.
                                                    Zupełnie jak Otylia. Czym się różnią?
                                                    Obydwoje są znanymi sportowcami, reprezentantami Polski.
                                                    Obydwoje przezywają traumę, Otylia zapewne większą, bo zabiła własnego brata.
                                                    Nie rozumiem linii obrony- Otylia nie przyznaje się do winy. To znaczy, ze nie
                                                    kierowała tym autem? Nie jechała za szybko? Nie wyprzedzała kolumny aut?
                                                    Gdyby poszła na proponowaną ugodę, już byłoby po sprawie.
                                                    A teraz jej adwokaci za wszelką cenę będą próbowali udowodnic, że co...?
                                              • big_news Re: a widzisz 21.02.07, 15:52
                                                Nie było to takie trudne do przewidzenia znowuż;)
                                                Aha! Ja tu więcej nie piszę, bo trzeba wchodzić na kolejna stronę, a jak dla
                                                mnie to zbyt poważny wysiłek. Do zobaczenia zatem gdzie indziej:)
                                                • cassani Re: a widzisz 21.02.07, 15:53

                                                  > Nie było to takie trudne do przewidzenia znowuż;)
                                                  > Aha! Ja tu więcej nie piszę, bo trzeba wchodzić na kolejna stronę, a jak dla
                                                  > mnie to zbyt poważny wysiłek

                                                  mam to samo!
                                                  W końcu się zgadzamy :)
                                                  • big_news Re: a widzisz 21.02.07, 15:59
                                                    Wlazłem tu jeszcze raz (ostatni, jak bany bany!) tylko po to, żeby utwierdzić
                                                    się w przekonaniu, że wreszcie znaleźliśmy nić porozumienia;)
    • nakole A może poczekamy jeszcze 21.02.07, 10:31
      chwilę. O.J. odrzuciłą propozycję ugody ( ponoć nie poczuwa się do winy), więc
      będzie proces.
      • studi001 Qzwa nie rozumiem jednego 21.02.07, 17:31
        Przeciętny obywatel za zabicie człowieka idzie do pierdla i to na długo. Pani O.
        J. jest na wolności. Czy kodeks karny dotyczy tylko frajerów, plebsu, że
        wystarczy być np. sportowcem by prawo go nie dotyczyło? J
        • rozmowy_kontrolowane Re: Qzwa nie rozumiem jednego 22.02.07, 08:53
          Jeśli Otylia będzie uniewinniona, identyczny wyrok powinien dostać Tomasz Hajto.
          • cassani a czemu? 22.02.07, 09:02
            jechał w tym samym dniu, z tą sama prędkością, przy identycznych warunkach i
            wszystkich innych okolicznościach co Jędrzejczak??? Czy jak babka zabija męża
            który ją maltretuje od 20 lat to zasługuje na identyczny wyrok jak łepek, który
            morduje bezdomnego w parku dla jaj??? W końcu efekt jest ten sam - trup. Co -
            sztuka jest sztuka??????
            • rozmowy_kontrolowane Re: a czemu? 22.02.07, 09:07
              Tomasz Hajto jechał za szybko, tak samo, jak panna Jędrzejczak.
              Obydwoje nieumyślnie doprowadzili do śmieci drugiej osoby.
              Otylia miała gorsze warunki jazdy, zdaje mi się, bo chyba było mokro. Tym
              bardziej powinna być ostrożna.
              • cassani Re: a czemu? 22.02.07, 09:21
                A skąd wiesz że jechała za szybko? Ja nikogo nie bronię - ale śmiać mi się chce
                na taka argumentację "jechała za szybko" - a moze jechała normalnie, tylko
                jakiś dureń nie chciał dac sie wyprzedzić i przyspieszył gdy ona wykonywała
                manewr wyprzedzania,hę???? I co wtedy? Skazac ją "bo jechała za szybko" - to
                jest państwo prawa? Może jednak przeprowadźmy postepowanie?
                PS. TVN 24 z dziś rana - są trzy zupełnie rózne opinie biegłych co do prędkości
                z którą poruszał sie samochód Jędrzejczak.
                • rozmowy_kontrolowane Re: a czemu? 22.02.07, 09:28
                  Na 100% oczywiście nie wiem niczego, natomiast słyszałam dwie czy trzy opinie
                  biegłych, którzy wyraźnie mówili, że panna Jędrzejczak jechała za szybko.
                  Nie wymagam wsadzenia jej do więzienia, ale nie rozumiem linii obrony-
                  twierdzą, że Otylia jest niewinna. Niewinna czego?

                  To raz. A dwa: w przypadku Tomka Hajto podobna argumentacja też może być
                  smieszna, prawda? Bo może jakiś dureń nie chciał dać się wyprzedzić i dlatego
                  stało się tak, jak się stało.

                  Otylie Jędrzejczak traktuje się w tym kraju jak świętą krowę, to sie rzuca w
                  oczy, słuchając opinii i komentarzy. Serdeczie jej wspólczuję, bo do końca
                  zycia musi żyć ze świadomością, że zabiła swojego brata. Nie żądam wsadzenia
                  jej do więzienia, powtarzam, ale nie można uniewinniac jednej osoby, skazując
                  za to samo drugą.
                  Nie wiem, jaką linię obrony przyjmą adwokaci Tomka Hajto, ale trzymam za niego
                  kciuki.
                  Może w tym szaleństwie jest metoda.
                  • cassani i o to chodzi 22.02.07, 09:35
                    niech będzie proces. Kazdy ma prawo do obrony - choćby idiotycznej, a do tego
                    prawo pozwala broniącemu się kłamać. Jedrzejczak nie jest świętą krową - mogą
                    ją tak traktować media czy jakaś po.. "Pani domu", ale na pewno nie
                    potraktuje jej sąd - niech ma uczciwy proces. Ja nie wiem czy ona i Hajto byli
                    winni czy nie - pewnie byli - bo przy wypadku zawsze ktoś popełnia błąd. Za to
                    widok tej publiki, żądnej sensacji i wskazującej kciuk w dół, po prostu napawa
                    mnie obrzydzeniem do tego społeczeństwa.
                    Pisałem powyżej co ktoś powiedział: "Nigdy nie kop stojącego". Kop leżącego.
        • cassani z takim podejściem do prawa to się nie dziwię 22.02.07, 08:59
          że nie rozumiesz jednego, a wręcz podejrzewam że nie rozumiesz wielu rzeczy a
          intelektualnie jesteś na poziomie 7-9 latka.
          PS. Słyszałeś o wyrokach w zawieszeniu, o okolicznościach łagodzących, a przede
          wszystkim o procesie i prawie do przyjęcia dowolnej ścieżki obrony???
          • longeta Re: z takim podejściem do prawa to się nie dziwię 22.02.07, 09:12
            cassani napisał:

            > że nie rozumiesz jednego, a wręcz podejrzewam że nie rozumiesz wielu rzeczy a
            > intelektualnie jesteś na poziomie 7-9 latka.
            > PS. Słyszałeś o wyrokach w zawieszeniu, o okolicznościach łagodzących, a przede
            >
            > wszystkim o procesie i prawie do przyjęcia dowolnej ścieżki obrony??

            Och,jaki ty mądry jesteś;-)
            niby jak gray walczysz z medialnymi wyrokami,a sam osadzasz,bronisz i wydajesz
            wyrok;-)
            • cassani Re: z takim podejściem do prawa to się nie dziwię 22.02.07, 09:21
              dziekuję za komplement - ale niestety nie podstaw do rewanżu.
              • longeta Re: z takim podejściem do prawa to się nie dziwię 22.02.07, 09:25
                cassani napisał:

                > dziekuję za komplement - ale niestety nie podstaw do rewanżu.

                Komplement od ciebie,hehehe
                daruj sobie.
    • cassani Kiedyś ktoś powiedział 21.02.07, 13:02
      "Nigdy nie kop stojącego"
      Idealnie to pasuje to tej sytuacji. Polakom gratulujemy krwiożerczości.
      • nakole Re: Kiedyś ktoś powiedział 21.02.07, 13:19
        ...tacy jesteśmy w ogólności, a to forum nie odbiega od normy tego o czym
        napisałeś.
        • lavinka zdecydownie tak,kopanie leżącego wyszło z mody... 21.02.07, 13:22
          podobno to łamanie fundamentalnych praw człowieka do godnego życia... to się na
          stojących przerzuciliśmy :) Toż to bardziej humanitarne :)
          • nakole Re: zdecydownie tak,kopanie leżącego wyszło z mod 21.02.07, 13:25
            ...ale więcej wysiłku wymaga, bo czy kopać tylko po goleniach, czy wyżej, a jak
            wyżej to trzeba nogę zadrzeć...
            • lavinka Re: zdecydownie tak,kopanie leżącego wyszło z mod 21.02.07, 13:33
              Dopóki kopany ma siłę i możliwość się bronić-wszystko jest humanitarne ;-p
              lav
              • nakole Re: zdecydownie tak,kopanie leżącego wyszło z mod 21.02.07, 13:35
                eee, jeśli się ma bronić to żadna radocha ;-DD
                • lavinka Re: zdecydownie tak,kopanie leżącego wyszło z mod 21.02.07, 13:42
                  Dlaczego? Zawsze można skombinować trochę kisielu i jeszcze zyskami załatać
                  dziurę budżetową :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka