Gość: Augustyn
IP: *.lodz.mm.pl
18.11.06, 17:40
1. Kwiatkowski ma wystarczające doświadczenie (moim zdaniem), by móc
zarządzać Łodzią. Widział polityczną kuchnię w niechlubnych czasach AWS-
owskiego TKM-u (i powinien wiedzieć, jak polityki robić nie należy), był
wiceprezydentem niemałego miasta, w polityce (łódzkiej też) jest od lat. Ma
też ludzi, którzy zarządzać mu pomogą (wykształconych i znających łódzkie
problemy).
2. Mimo plotek, insynuacji, oskarżeń, o które tak łatwo na tym forum, nikt
nie udowodnił Kwiatkowskiemu jakiegokolwiek złamania prawa. Mogę więc
napisać, że Kwiatkowski jest uczciwy.
3. Kwiatkowski wie, że jak spieprzy sprawę, to będzie koniec jego kariery.
Zrobi więc wszystko, żeby być dobrym prezydentem. A że jest młody (ale nie za
młody), to na aktywną prezydenturę siły znajdzie.
4. Kwiatkowski ma w swoim programie m.in. uwłaszczenie; a bez prywatyzacji
(jakiejś części) mienia komunalnego Łódź już zawsze będzie Miastem
zaniedbanym (bez względu na wielkość unijnej pomocy).
5. Kwiatkowski prezydent, to klarowne rozwiązanie z punktu widzenia rządzenia
Miastem. 16 radnych PO (bardzo różnych, co do potencjału intelektualnego i w
większości bez żadnego doświadczenia w pracy samorządowca) nie będzie miało
wyjścia-odpowiedzialność spadnie na łódzką PO, którą wyborcy rozliczą już za
trzy lata. Zobaczmy, co chłopaki i dziewczyny POtrafią!
6. Kwiatkowski prezydent, to konkurencja dla posłanki Katarasińskiej, p.
Grabarczyka, p. Drzewieckiego i teamu Skrzydlewskich. Konkurencję zawsze
popieram-tym razem nie może być inaczej. Łódzkiej polityce (i samemu Miastu)
wyjdzie to na dobre.
7. Sen Kropiwnickiego o wielkim ChRS-ie się skończył. Tym samym jego kariera
polityczna również. A że Kropiwnicki nigdy nie krył, że prezydentura Łodzi
jest dla niego szansą na powrót do „wielkiej” polityki, obawiam się, że gdy
takiej wizji (premiera, który godzi PiS i PO!) zabraknie, nie starczy też
energii na drugą kadencję.
Głosuję więc na Kwiatkowskiego i namawiam Was Drodzy Forumowicze do tego
samego!
Pozdrawiam.
Augustyn