Gość: Laurencik
IP: 62.233.224.*
04.12.06, 22:40
Witam,
Ostatnio uslyszałem, ze z Philipsa raz po raz odchodzą osoby, które padają tam
ofiarą mobbingu. Generalnie w firmie panuje olbrzymia presja pracy w
nadgodzinach. Wytworzylo sie tam przekonanie charakterystyczne dla
dzikokapitalistycznych firm, ze miara zaangażowania w pracę jest liczba
nadgodzin. Pracownicy mają już do tego stopnia wyprane mózgi, że osoba, która
odmawia regularnego zostawania po godzinach jest przez zespół po prostu
niszczona psychicznie. Nierzadkie są docinki dotyczące spraw prywatnych, wręcz
intymnych, podważanie oczywistych kompetencji, fałszywe oskarżenia i zwykłe
podkładanie świń.
A wydawaloby sie, ze firma z zachodu przyniesie nam troche cywilizacji.
PIP mógłby się zainteresować sprawą...