Dodaj do ulubionych

Wpływ przestępczości na przebudowe kraju.

08.12.06, 13:19
Jak powiedział Przemysław Gosiewski w radiu Kielce "wnioski dotyczace
przyszłości koalicji zostaną wyciagniete po wynikach sledztwa"
:-)
A więc jeśli prokurator przedstawi zarzuty kryminalne Łyżwińskiemu to zostana
wyciagniete wnioski, że na określonych warunkach koalicja może przebudowywać
Polskę.
Jeśli prokurator przedstawi zarzuty kryminalne Lepperowi to zostana
wyciagniete wnioski, że na określonych warunkach koalicja może przebudowywać
Polskę.
Jeśli prokurator przedstawi zarzuty kryminalne Łyżwińskiemu i Lepperowi to
zostana wyciagniete wnioski, że na określonych warunkach koalicja może
przebudowywać Polskę.
Zaś jeśli prokurator nie przedstawi zarzutów kryminalnych to zostana
wyciagniete wnioski, że na określonych warunkach koalicja może przebudowywać
Polskę.
Obserwuj wątek
    • longeta Re: Wpływ przestępczości na przebudowe kraju. 08.12.06, 13:24
      To sobie włącz konferencje PiS i posłuchaj jak PO wpadła we własne sidła,jak
      zwykle wyszli na kretynów.Brawo Donald,on nigdy nie zostanie KIMś:-)))
      • yavorius Re: Wpływ przestępczości na przebudowe kraju. 08.12.06, 13:31
        Tak jakby PiS był dla mnie jakimkolwiek autorytetem...
        • cassani czerwona lampka - pim! pim! pim! pim! pim! 08.12.06, 14:34
          FORUMOWICZU! UWAŻAJ! ON NAJPRAWDOPODOBNIEJ I TAK NIC NIE ROZUMIE!PIM!PIM!PIM!
    • iszkariota Re: Wpływ przestępczości na przebudowe kraju. 08.12.06, 14:30
      Po dzisiejszej konferencji premiera Dorna dochodzę do przekonania, że
      przestępczość współkoalicjantów zostanie potraktowana jako "szczeniackie
      wybryki", i "stosunki męsko-damskie", które absolutnie nie maja wpływu na budowę
      nowej Polski.

      Aż zacytuję w tym miejscu hasło #18 :
      "BUDUJEMY POLSKĘ SILNĄ, RZĄDNĄ, SPRAWIEDLIWĄ"
      pl.wikiquote.org/wiki/PRL
      • longeta Re: Wpływ przestępczości na przebudowe kraju. 08.12.06, 14:35
        iszkariota napisał:

        > Po dzisiejszej konferencji premiera Dorna dochodzę do przekonania, że
        > przestępczość współkoalicjantów zostanie potraktowana jako "szczeniackie
        > wybryki", i "stosunki męsko-damskie", które absolutnie nie maja wpływu na budow
        > ę
        > nowej Polski.
        >
        > Aż zacytuję w tym miejscu hasło #18 :
        > "BUDUJEMY POLSKĘ SILNĄ, RZĄDNĄ, SPRAWIEDLIWĄ"

        Jak zwykle wdepnołeś w gó..,PO poparła budżet za dwie głowy
        czy to nie zabawne:-)))
        • cassani ech2... 08.12.06, 14:38
          wdepnąłeś....
          • longeta Re: ech2... 08.12.06, 14:40
            cassani napisał:

            > wdepnąłeś....

            Dzięki,miałem watpliwości;-)
            • cassani Re: ech2... 08.12.06, 14:41
              wątpliwości - ale tu już nie docisnąłeś ctrla :)
        • big_news Re: Wpływ przestępczości na przebudowe kraju. 08.12.06, 14:39
          Wiesz, to jest ten przykładny demokrata, co to przymyka oczy na miliardowe
          afery, a rozstrzeliwałby za rąbnięcie batonika w supermarkecie.
          • cassani mówisz o aferze 08.12.06, 14:41
            z PC i Telegrafem?
            • iszkariota Re: mówisz o aferze 08.12.06, 14:51
              Czy czy przywłaszczenie nie swojego batonika to nie jest kradzież taka sama jak
              przywłaszczenie miliona?
              Przykazanie jest jedno: NIE KRADNIJ
              tak samo jak jedno: NIE CUDZOŁÓŻ
              • big_news Re: mówisz o aferze 08.12.06, 14:55
                Oooo!
                Jeszcze jeden expert od Biblii i Przykazań się objawił! Ciekawe, że powołuje się
                taki jeden z drugim na te wartości zawsze wtedy, kiedy już nie wiem jak kogoś
                rąbnąć:/
                A może tak jeszcze publicznie ogłosisz, że jesteś praktykującym katolikiem? A
                jeżeli tak, to może też przyznasz, od kiedy to się tak nawróciłeś?
                Żenada.
                • iszkariota Re: mówisz o aferze 08.12.06, 15:05
                  big_news napisał:

                  > Oooo!
                  > Jeszcze jeden expert od Biblii i Przykazań się objawił! Ciekawe, że powołuje si
                  > ę
                  > taki jeden z drugim na te wartości zawsze wtedy, kiedy już nie wiem jak kogoś
                  > rąbnąć:/
                  > A może tak jeszcze publicznie ogłosisz, że jesteś praktykującym katolikiem? A
                  > jeżeli tak, to może też przyznasz, od kiedy to się tak nawróciłeś?
                  > Żenada.

                  Prosze wybaczyć, ale powyższy post jest żenujący i dobrze wpisuje sie w hasła
                  typu "a czy prostytutkę można zgwałcic, hłe, hłe, hłe".
                  Nie mając argumentów też trzeba umieć inteligentnie wybrnąć...
                  • big_news Re: mówisz o aferze 08.12.06, 15:10
                    No rzeczywiście. Wprost zasypałeś mnie gradem "argumentów".
                    Ale..., ale wcale mnie to nie dziwi. Przecież to nie pierwszyzna w Twoim
                    wykonaniu. No może brało tylko tym razem nieco inwektyw, którymi zdarza Ci się
                    raczyć oponentów.
                    • iszkariota Re: mówisz o aferze 08.12.06, 15:15
                      Staram się ograniczać do minimum ilość inwektyw albowiem zdaję sobie sprawę, iż
                      druga strona tylko czeka aby sie rozwinać.
                      • big_news Re: mówisz o aferze 08.12.06, 15:35
                        Ależ z Ciebie przewidujący i łebski facet! Nic, tylko pogratulować.
            • big_news Re: mówisz o aferze 08.12.06, 14:52
              hehehe
              A może byłbyś łaskaw przybliżyć tę "aferę"?
              Na mojego niucha, to przez naście lat, czyli wtedy, kiedy u władzy byli
              śmiertelni wrogowie Kaczyńskich, to gdyby był choć cień śladów zaprzaństwa w tej
              czy innej sprawie z ich strony, to już dawno byliby utopieni. Nie sądzisz Watsonie?
              • cassani Re: mówisz o aferze 08.12.06, 14:58
                hehe - walisz głupa (bez obrazy:) - lubię to :)

                czyli to nieprawda że Maciej Zalewski - najbliższy współpracownik Jarosława z
                początku lat 90, prwszy prezes PC i współzałożyciel własnie kibluje w pierdlu
                3,5 roku za przyjęcie łapówki od panów z Art-B?
                • big_news Re: mówisz o aferze 08.12.06, 15:00
                  hehe - walisz głupa (bez obrazy:) - lubię to :)
                  Czyli to nie prawda, że ani jeden, ani drugi Kaczyński nie liznął pierdla nawet
                  przez chwilę za tę "aferę"?
                  Bardzo lubię walenie głupa, och jak bardzo!:)
                  • cassani wale głupa cd:) 08.12.06, 15:04
                    to że ktoś był w coś zamieszany nie znaczy że musi kiblować - po prostu
                    zabrakło dowodów :)
                    Zapewne zgodzisz się z powyższym w przypadku Czarzastego i Millera więc jestem
                    pewien że zgodzisz się w przypadku Kaczyńskiego i Kaczyńskiego :)
                    PS.Uwielbiam te popołudniowe pogaduszki przy kawie - są przesłodkie :)
                    • big_news Re: wale głupa cd:) 08.12.06, 15:18
                      Ok. Tak mnie zbombardowałeś tymi "dowodami", że do czegoś Ci się przyznam.
                      Siedziałem kiedyś w jednej ławce z gościem, który potem został skazany za gwałt,
                      kiblował też za rozboje, zalicza też bodaj aktualnie pudło za kradzieże z
                      włamaniem. I wiesz co? Ja z nim nie tylko w jednej klasie byłem! Kilka razy
                      byliśmy wspólnie na tych samych imprezach, niejedną wódkę razem wypiliśmy, nie
                      chcę już mówic o doświadczeniach damsko-męskich, bo jestem nadzwyczaj pruderyjny;)
                      Co w związku z tym? Czy mam sie ukrywać, czy może lepiej zgłosić od razu do
                      prokuratora? Przecież w TAKIEJ sytuacji nie ma bodajże dla mnie zlituj się?!

                      Co do sprawy Rywina, to gdybym chciał tu wyjawić kto według mnie jest w tym
                      zanurzony po uszy, to znów przypisałbyś mi jakąś manię prześladowczą:)
                      • cassani Re: wale głupa cd:) 08.12.06, 15:21
                        big_news napisał:

                        > Co do sprawy Rywina, to gdybym chciał tu wyjawić kto według mnie jest w tym
                        > zanurzony po uszy, to znów przypisałbyś mi jakąś manię prześladowczą:)

                        chyba się domyślam :) pytanie dodatkowe - zzy niektórzy mogliby Cię posądzić o
                        antysemityzm?
                        :)
                        • big_news Re: wale głupa cd:) 08.12.06, 15:34
                          Ha! Co tam mogliby! Oni by mnie za tę rzekomą przypadłość (w tym wypadku, bo
                          przecież nazwanie kogoś po imieniu ich zdaniem się pod to kwalifikuje)
                          rozszarpali na strzępy!:)
                          • cassani to zaryzykuję: 08.12.06, 15:35
                            mania prześladowcza :)
                            • big_news Re: to zaryzykuję: 08.12.06, 15:37
                              Czyli nie ma już dla mnie żadnej nadziei? :/
                              Tak, wychowawczyni w podstawówce miała rację...
                              ;)
                              • cassani Re: to zaryzykuję: 08.12.06, 15:38
                                to przez tego kolegę gwałciciela!
                                :)
                                • big_news Re: to zaryzykuję: 08.12.06, 15:43
                                  Jeżeli jest tak jak mówisz, to już nie zobaczy ode mnie paczki z cebulą i
                                  smalcem. Niech cierpi!;)
                                  • cassani no coś Ty! 08.12.06, 15:44
                                    nie słyszałeś tej historii o nastawieniu drugiego policzka?
                                    :)
                      • iszkariota Dwie różne sprawy 08.12.06, 15:24
                        Ale, ale...
                        Pierwsza sprawa: możesz sobie siedziec na ławce z kim chcesz, nawet nekrofilem,
                        jeśli lączy cie z nim kawał życia. Jako osoba masz do tego prawo, a nawet jeśli
                        spróbujesz terapii to bedzie pozyteczne.
                        Druga sprawa: Jesli jesteś osobą publiczną pewne zachowania są naganne, w tym
                        brylowanie w środowisku przestepców i faszytów, nawet jeśli nie identyfikujesz
                        sie z ich czynami i przekonaniami.
              • cassani Re: mówisz o aferze 08.12.06, 15:34
                big_news napisał:

                > hehehe
                > A może byłbyś łaskaw przybliżyć tę "aferę"?

                No i jak - zaznajomiłeś się juz z tymi tajemnymi materiałami? Możemy teraz
                porozmawiać rzeczowo o Twoich ulubieńcach?
                • big_news Re: mówisz o aferze 08.12.06, 15:42
                  Możemy pogadać.
                  Tyle, że jak znam życie i forumowych znajomych i tak nie znajdziemy wspólnego
                  mianownika. Ja przecież i tak powiem, że białe nie jest białe, a i z czarnym
                  jest podobnie, a Ty będziesz się bił w piersi, że jest dokładnie odwrotnie
                  czyli, że czarne nie jest czarne, a i z białym jest identycznie. W tej sytuacji
                  szkoda naszej energii na jałową dyskusję. Wolę mimo wszystko abstrakcję:)
                  • cassani aha 08.12.06, 15:43
                    :)
    • cassani specjalnie dla Biggiego/wersja light 08.12.06, 15:02
      wiedziony straszną dociekliwością wgooglałem tajemniczy kod"afera telegrafu" i
      otrzymałem opis tego-co-oczywiście-jest-wierutnym-kłamstwem-i-wogóle-nie-rzuca-
      się-cieniem-na-dziewice-u-władzy:

      Spółka Telegraf powstała w 1990 roku. Była powiązana z Porozumieniem Centrum -
      pierwszym prezesem był ówczesny działacz PC Maciej Zalewski, członkiem zarządu
      Jarosław Kaczyński. Miała zajmować się m.in. budowaniem koncernu medialnego.
      Gdy Lech Wałęsa został prezydentem, liderzy PC trafili do jego kancelarii,
      odeszli też z władz Telegrafu. Maciej Zalewski, według podejrzeń prokuratury z
      lat 90., gdy został sekretarzem stanu w BBN, swoją pozycję miał wykorzystywać
      do pomnażania kapitału Telegrafu. Miał m.in. wyłudzić od prezesów Art B
      Bogusława Bagsika i Andrzeja Gąsiorowskiego 17 mld zł w zamian za obietnicę
      sprzedaży akcji Telegrafu, a także wyłudzić pożyczkę 40 mld zł na potrzeby
      spółki. Zalewski miał też ostrzec szefów Art B o grożącym im niebezpieczeństwie
      i spowodować ich ucieczkę z kraju. Sprawa ta toczyła się przed sądem wiele lat.
      W 1998 r. Zalewski uwolniony został ze wszystkich zarzutów, ale sąd wyższej
      instancji zwrócił część sprawy do ponownego rozpatrzenia. W efekcie w grudniu
      2002 r. Zalewski został skazany nieprawomocnym wyrokiem na 3,5 roku więzienia
      za próbę wyłudzenia pieniędzy od Art B. Bracia Kaczyńscy wielokrotnie
      podkreślali, że nie mieli z Telegrafem nic wspólnego. Maciej Zalewski opuścił
      Porozumienie Centrum w 1992 roku, po konflikcie z Kaczyńskimi.
      • cassani wersja hard: 08.12.06, 15:05
        Bigi - uwaga - tu pada to straszne słowo - dziennikarz GW - ale wierzę, że dasz
        jakoś radę:)
        ,,Telegraf'' - pierwsza, wielka afera prasowa w Polsce po 1989 roku.
        Pierwszą polską aferą prasową, która wstrząsnęła opinią publiczną, była
        ujawniona w 1991 roku tzw. ,,afera Telegrafu''. W lipcu 1991 roku w
        dzienniku ,,Kurier Polski'' ukazała się seria artykułów poświęcona spółce
        Telegraf, założonej przez prominentnych działaczy Porozumienia Centrum, partii,
        która na samym początku dekady lat 90. była jednym z najbardziej liczących się
        ośrodków politycznych.
        Sprawa ,,Telegrafu'' wyszła na jaw w lipcu 1991 roku, kiedy w weekendowym
        wydaniu dziennika ,,Kurier Polski'' ukazał się tekst[1], w którym opisane
        zostały powiązania biznesowe czołowych polityków Porozumienia Centrum, partii
        popierającej i związanej z Lechem Wałęsą, ówczesnym prezydentem Polski.
        Co łączy Jarosława Kaczyńskiego i Macieja Zalewskiego, a także Lecha
        Kaczyńskiego, Jacka Maziarskiego, Józefa Orła, Andrzeja Urbańskiego, Marka
        Dziubka i Edmunda Krassowskiego? Odpowiedź pozornie wydaje się prosta - praca w
        Kancelarii Prezydenta RP, parlamencie, a przede wszystkim zaangażowanie w
        Porozumienie Centrum. Jest jeszcze jeden punkt wspólny. Wszyscy ci panowie
        byli, a być może nadal są, członkami rady nadzorczej, zarządu lub
        akcjonariuszami spółki akcyjnej Telegraf - pisał dziennik.
        Autorzy artykułu ujawnili, że spółka prominentnych działaczy partyjnych
        powstała we wrześniu 1990 roku. Kapitał akcyjny wynosił 250 milionów złotych.
        Jarosław Kaczyński objął 225 akcji wartych 22,5 mln złotych, zaś Maciej
        Zalewski objął 110 akcji imiennych i 1025 akcji zwykłych na łączna sumę 113,5
        mln złotych. Spółka została powołana po to, aby wydawać pismo o tej samej
        nazwie, jednak do chwili publikacji artykułu handlowała napojami, obuwiem
        sportowym oraz papierosami. Jednak największe wątpliwości wzbudziło nadzwyczaj
        szybkie pomnożenie się kapitału zakładowego spółki - od 28 września 1991 roku -
        daty założenia spółki, do lipca 1991 roku, czyli w przeciągu niecałych 10
        miesięcy, kapitał zakładowy wzrósł 144 razy, sięgając kwoty 36 560 000 000
        złotych. Kurier Polski poinformował, że w chwili założenia spółki w jej radzie
        nadzorczej zasiadali Jarosław i Lech Kaczyńscy (senatorowie i ministrowie stanu
        w kancelarii Lecha Wałęsy), prezes zarządu głównego Porozumienia Centrum Jacek
        Maziarski, redaktor naczelny związanego z PC dziennika Express Wieczorny
        Krzysztof Czabański. Prezesem spółki w momencie założenia był Maciej Zalewski,
        w 1991 roki minister w kancelarii prezydenta Lecha Wałęsy. W skład zarządu
        weszli także Józef Orzeł oraz Andrzej Urbański - publicyści ,,Tygodnika
        Solidarność'' i działacze PC. Prezesem Telegrafu w momencie publikacji artykułu
        w ,,Kurierze Polskim'' był Marcin Oblicki.
        W kolejnych publikacjach poświęconych ,,Telegrafowi'' dziennikarze ,,Kuriera
        Polskiego'' ujawniali kolejne powiązania świata biznesu z początku lat 90. w
        Polsce z klasą polityczną pod wspólnym tytułem dla całej serii ,,Belwederska
        spółka akcyjna - cd.''.
        W artykule z 25.07.1991 roku, dziennikarze ,,Kuriera Polskiego'' ujawnili inne
        biznesowe powiązania polityków Porozumienia Centrum i założycieli oraz pierwsze
        władze spółki Telegraf. I tak okazało się, że główni bohaterowie publikacji
        dotyczących Telegrafu wcześniej prowadzili biznesową działalność w Fundacji
        Wola (m.in. Maciej Zalewski, Andrzej Urbański, Marian Parchowski, Marcin
        Oblicki, Małgorzata Zalewska), Fundacji Prasowej Solidarności (Sławomir Siwek,
        Jarosław Kaczyński, Maciej Zalewski, Krzysztof Czabański, Maria Stolzman), a
        także w Towarzystwie Gospodarczym Cargo Modlin
        Tego samego dnia na doniesienia ,,Kuriera Polskiego'' zareagowała warszawska
        popołudniówka ,,Express Wieczorny''. Zarzuciła ona ,,Kurierowi Polskiemu''
        opublikowanie kłamliwych artykułów. Samą zaś spółkę ,,Telegraf'', ,,Express
        Wieczorny'' określił jako spółkę dobrą z czego miał wynikać sukces w sprzedaży
        akcji. Należy tutaj dodać, że stanowisko gazety mogło być związane z faktem, iż
        właścicielem ,,EW'' była Fundacja Prasowa Solidarności, którą zakładali m.in.
        założyciele Telegrafu. W podobnym tonie na temat Telegrafu wypowiadali się
        dziennikarze ,,Nowego Świata''. Tam także działania ,,Telegrafu'' uznane
        zostały za zgodne z prawem.
        W kolejnym artykule poświęconym ,,Telegrafowi'' Kurier Polski pokazał na
        pierwszej stronie, za pomocą rysunku, sposób, w jaki pieniądze pochodzące od
        różnych podmiotów zasilały kapitał ,,Telegrafu''. Wśród nabywców akcji spółki
        działaczy Porozumienia Centrum znalazły się m.in. państwowe przedsiębiorstwo
        Budimex, kierowane przez Grzegorza Tuderka, który w wyborach parlamentarnych w
        1989 roku startował z przeciwnej Solidarności listy wyborczej. Budimex zakupił
        akcji za 5,5 mld złotych. Do interesu także weszły państwowy Bank Przemysłowo -
        Handlowy z Krakowa, zasilając kapitał Telegrafu kwotą 15 mld złotych, szerzej
        nieznana włoska firma z Neapolu Di.Fra.Bi., która kupiła akcji za kwotę 15,4
        mld złotych, a także spółka Pol-Kaufring, kierowana przez Janusza
        Romanowskiego, która była polską filią zarejestrowanej w Szwajcarii spółki
        Kaufring. Tego samego dnia sprawę Telegrafu opisała ,,Gazeta Wyborcza''. Oprócz
        powtórzenia informacji, opublikowanych wcześniej przez ,,Kurier
        Polski'', ,,GW'' dodaje, że w ciągu poprzedzających publikację miesięcy doszło
        do zmian we władzach spółki, jednak nadal ważne funkcje pełnią w niej
        prominentni politycy PC. Między innymi, jak podaje ,,Gazeta Wyborcza'',
        zasiadają w radzie nadzorczej poseł partii braci Kaczyńskich - Marek Dziubek
        oraz Edmund Krasowski, sekretarz PC w Obywatelskim Klubie Parlamentarnym. GW
        poinformowała również, w jaki sposób założyciele spółki pozbyli się w niej
        udziałów. ,,zostały przekazane w ręce Marcina Oblickiego, prezesa spółki
        Telegraf. (...) Pierwszy zbył swoje akcje Jarosław Kaczyński, jeszcze w grudniu
        ubiegłego roku, na ręce Macieja Zalewskiego. Następnie to samo i na te same
        ręce uczynił Marian Parchowski. Maciej Zalewski z kolei zbył swoje akcje w
        kwietniu na ręce swego następcy Marcina Oblickiego. Obecnie właścicielami
        Telegrafu są więc: Marcin Oblicki, Bank Przemysłowo - Handlowy w Krakowie,
        spółki Budimex oraz Pol-Kaufring, RDS Bankier i Vers Print oraz prywatni
        udziałowcy, nabywcy zwykłych akcji.??
        Reporterka ,,Gazety Wyborczej'' zapytała przedstawicieli państwowego Banku
        Przemysłowo Handlowego w Krakowie o przyczyny inwestowania w spółkę Telegraf.
        Przedstawiciel banku poinformował enigmatycznie, że wynikały one z ,,biznes
        planu'' i że będzie to dla banku długofalowo opłacalne. W podobnym duchu
        tłumaczył fakt nabycia akcji przez swoją firmę Grzegorz Tuderek, prezes
        państwowego Budimexu, który zasilił kwotą 5,5 miliarda złotych kapitał spółki.
        Na pytanie postawione przez reporterów Kuriera Polskiego, dlaczego Budimex
        postanowił zakupić akcje ,,Telegrafu'', Tuderek odpowiedział: ,,Zainteresowały
        nas przedsięwzięcia długofalowe''.
        Autorzy publikacji w ,,Kurierze Polskim'' przytoczyli także wypowiedź Macieja
        Zalewskiego z 24.07.1991 roku dla ,,Teleexpressu'': ,,Mój związek
        z ,,Telegrafem'' jest już historyczny, ale ciągle jest emocjonalny. Ja w tej
        spółce posiadałem udziały i w tej spółce byłem szefem zarządu. Zrezygnowałem z
        tych funkcji w momencie, kiedy poszedłem do pracy państwowej''.
        W kolejnej publikacji ,,Kurier Polski'' przyjrzał się spółce Vers Print, w
        której, jak się okazało, udziały nadal posiadał Maciej Zalewski, a więc w
        sposób pośredni przez cały czas pozostawał właścicielem akcji ,,Telegrafu''.
        Jednak przypieczętowaniem tzw. ,,Afery Telegrafu'' okazała się publikacja z
        30.07.1991 roku, która ukazała się w ,,Kurierze Polskim''. Reporterzy dziennika
        opisali w nim losy podpisania listu intencyjnego zawartego miedzy spółką
        Telegraf a włoską spółką Itelco S.p.A. z siedzibą w Orvieto. List intencyjny
        międz
        • cassani ołejej - nie zmieściło się 08.12.06, 15:06
          prosze linka Bigi - ostatni rozdział to cos dla prawdziwego sPiSkowca:
          secretum.org/Folder.2004-06-29.3939/Folder.2004-07-08.4359/Butkiewicz
          • iszkariota ojej, jestem zmuszony zgodzić się z big_newsem 08.12.06, 15:12
            Bowiem jestem zdania, iż obaj bracia sa tak samo zdolni do kradzieży, jak do
            rządzenia krajem.
            Zwróć uwage, że obaj, mimo stosunkowo wysokich dochodów-jak na Polskie
            warunki-nie byli zdolni do choćby odłożenia pieniędzy na starość. Moim zdaniem
            bardzo żle to świadczy o ludziach majacych aspiracje do przebudowy gospodarki kraju.
            Zgodzisz sie ze mną?
            • cassani ale, ale! 08.12.06, 15:14
              Kaczorkom nie udało się czegoś za.. tylko i wyłącznie z tego powodu że
              Wałęsa szybko i skutecznie odciął ich od żłoba - przecież próbowali - tylko
              biedaczyska nie zdążyli. to cała tajemnica.
              • iszkariota Re: ale, ale! 08.12.06, 15:18
                No tak, okazali się i w tym przypadku niezdolni:-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka