Dodaj do ulubionych

Kropiwnicki zrobil Lodzian w konia

19.12.06, 13:41
Jak byly wybory to mowil o scislej wspolpracy z rzadem, niesamowitych
perspektywach jakie daje premier prezydent RP i prezydent lodzi z PiS, o
swojej przyjazni z kaczynskim. Byly obietnice ze S 8 ma isc kolo Lodzi, a
lublinek w budzecie na 2007 rok ma dostac kase. I mamy pierwsze decyzje.
Poslowie PiS glosowali przeciw pieniadzom dla lodzkiego lublinka, decyzji w
sprawie S 8 jak nie bylo tak nie ma a prezydent i jego swita ma to w czterech
literach i sobie jezdzi po swiecie... To skandal zeby w tak waznej sprawie o
pieniadze musiala ubiegac sie opozycyjna PO a nie prezydent ktory w czasie
kampanii wyborczej tyle mowil o przyjacielskich relacjach z premierem
Obserwuj wątek
    • Gość: gras Re: Kropiwnicki zrobil Lodzian w konia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.06, 04:15
      a teraz jest już po wyborach i politycy pis mają nas w .upie
    • zonard Re: Kropiwnicki zrobil Lodzian w konia 20.12.06, 10:15
      A bo to pierwszy raz?????????????
    • Gość: kus ale stworzył sobie Gabinet ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.06, 21:34
      ZARZĄDZENIEM Nr 21/V/06 z dnia 12 grudnia 2006 r.

      zmieniającym zarządzenie w sprawie nadania regulaminu organizacyjnego Urzędowi
      Miasta Łodzi.
      w § 6 ust. 1 i ust. 3 otrzymują brzmienie:
      1. W Urzędzie istnieją następujące wydziały i równorzędne komórki organizacyjne:
      1) Gabinet Prezydenta Miasta;
      (..)
      § 18a. Do zadań Gabinetu Prezydenta Miasta należy w szczególności:
      1) Zespołu Doradców Prezydenta Miasta – przygotowywanie opinii, opracowań,
      ekspertyz i informacji w dziedzinach objętych działalnością miasta,
      sporządzanie raportów i sprawozdań na polecenie Prezydenta, analizowanie
      politycznych, społecznych i medialnych wyników wdrażania strategii, działań i
      przedsięwzięć Prezydenta;
      (..)

      • Gość: bosman Re: ale stworzył sobie Gabinet ! IP: *.intersoft.pl 02.01.07, 09:50
        A to do tej pory urzędował w szopie?
    • Gość: Ewa Re: Kropiwnicki zrobil Lodzian w konia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.06, 16:25
      a do tego na doradce wzial warchola w czarnym wielkim samochodzie
      • Gość: ewrt Re: Kropiwnicki zrobil Lodzian w konia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.07, 22:40
        Kartofel to klamca!!!!!!!!!
        • Gość: Michal Re: Kropiwnicki zrobil Lodzian w konia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.07, 18:29
          kartofle, zboczency, faszysci... a nasz Kropek z dawnym warcholem warchola wlazi im w dupe
          • skodabodzio Re: Kropiwnicki zrobil Lodzian w konia 09.01.07, 12:33
            po pierwsze nie nasz ale moze twoj. To nie jest moj prezydent, ja na neigo nie
            glosowalem i nigdy nie zaglosuje. Po drugie kropaszenko od zawsze wchodzil im w
            4 litery, niestety ciemny lud lodzi tego nie widzial i zgotowal nam co zgotowal
    • Gość: Roman Re: Kropiwnicki zrobil Lodzian w konia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.07, 03:04
      Czego się czepiacie Wielkiego Człowieka tyle co On zrobił dla Lodzi nie zrobił
      nikt wcześniej . Polatał tu i tam żeby zdobyć kontakty i pozapraszać na nsz
      koszt różnych wspaniałych turystółw, poodtwierał różne dziwne inwestycje z
      nadaniem im nazw ulic, zaprosił kulturalnych ludzi do odwiedzin Łodzi, fundując
      im pobyt a przede wszystkim powiedział że Łódz to miasto przyszłości. Wielki
      człowiek z tego Pana.
      • unna A poza tym 22.01.07, 07:37
        po głębokiej i szczerej analizie zależności łączących go z bliźniakami, nie
        będzie już ich wycieraczką, teraz będzie podnóżkiem.
        • Gość: bmx Widzyk doradca prezydenta IP: *.toya.net.pl 26.01.07, 20:15
          MICHAŁ SADOWSKI

          Szynowe interesy Widzyka

          Minister transportu z czasów AWS jednym podpisem pomógł plajtującej spółce z
          Raciborza zdobyć lukratywne kontrakty - a po odejściu z rządu się w niej
          zatrudnił. Sprawę plajty i działalności Jerzego Widzyka prześwietla prokuratura
          Jerzy Widzyk, który doradzał Kolzamowi, twierdzi, że nie pomógł firmie w
          zdobyciu zamówienia na szynobusy



          Jerzy Widzyk od czerwca 2000 r. był ministrem transportu i gospodarki morskiej w
          rządzie Jerzego Buzka. Odszedł w październiku 2001 r., zajął się biznesem.
          Jeszcze do 30 listopada ubiegłego roku doradzał prezydentowi Łodzi Jerzemu
          Kropiwnickiemu. Jak ustaliła "Rz", interesami byłego ministra zajmują się
          Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego i Prokuratura Okręgowa w Gliwicach. Dlaczego?

          Śledczy chcą wyjaśnić dwuznaczną rolę Widzyka w sprawie kontraktów na szynobusy
          - małe i opłacalne pociągi dla PKP. W kwietniu 2001 r. minister Widzyk złożył
          Komitetowi Ekonomicznemu Rady Ministrów projekt rozporządzenia, które tworzyło
          zamkniętą listę firm produkujących szynobusy. Budżet miał dać samorządom na
          szynobusy 30 mln zł, a te miały je kupować tylko od firm, które znalazły się na
          ministerialnej liście.

          Na listę trafiło sześć zakładów, wśród nich Kolejowe Zakłady Maszyn Kolzam SA z
          Raciborza. Jak ustaliła "Rz", już wtedy Kolzam był w kiepskiej kondycji,
          przynosił setki tysięcy złotych strat. Mimo to znalazł się na liście.

          Wkrótce firmę przejęli Anatol Kucharski i jego syn Piotr (nie mieli dobrej ręki
          do interesów, ich poprzednia firma Promessa splajtowała). W grudniu 2002 r.
          Kolzam zatrudnił Jerzego Widzyka - były minister miał pomagać w zawieraniu
          kontraktów na dostawę szynobusów dla urzędów marszałkowskich. Według dokumentów,
          które przechwyciła ABW, miał zarobić przez ponad dwa lata ponad 700 tysięcy złotych.

          Szynobus ze skłonnością do psucia

          Jerzy Widzyk nie widzi konfliktu interesów. - Wykaz krajowych producentów
          kolejowych pojazdów szynowych był przygotowany w Departamencie Kolejowym w
          ministerstwie podległym podsekretarzowi stanu Witoldowi Chodakiewiczowi -
          tłumaczy (minister nie miał czasu na rozmowę, wszystkie odpowiedzi na pytania
          przesłał "Rz" e-mailem). - Nie brałem udziału w przygotowaniu listy. Z tego, co
          wiem, wykaz producentów objął wszystkie firmy, które chciały znaleźć się na
          liście. Część z nich potem nie zaczęła produkcji szynobusów.

          Kolzam sprzedał 10 szynobusów (każdy za ok. 4,6 mln zł) urzędom marszałkowskim.
          Szybko zyskał złą sławę: przestał wywiązywać się z kontraktów, jego pociągi
          często się psuły.

          Samorządowcy ze Szczecina w 2002 r. podpisali umowę z Kolzamem, ale nie dostali
          szynobusu na czas. Obciążyli firmę ponad 200 tys. zł kary. Nigdy ich nie dostali
          (sprawą zajął się komornik). Urząd marszałkowski w Opolu zamówił jeden szynobus.
          Kolzam spóźnił się z dostawą ponad pół roku. - Też mieliśmy opóźnioną dostawę,
          ale się zabezpieczyliśmy - mówi marszałek województwa pomorskiego Jan Kozłowski.
          - Pieniądze wpłaciliśmy na depozyt bankowy, dostali je dopiero, kiedy szynobus
          do nas dotarł.

          Szynobusy z Kolzamu często się psuły: w 2005 r. na kilka tygodni wycofano je z
          ruchu na Dolnym Śląsku (miały ukrytą wadę, która groziła wykolejeniem).

          Co wynegocjował Widzyk

          Doradztwo Widzyka i kontrakty, które dostał Kolzam dzięki wpisaniu na listę
          ministerstwa, nie uratowały firmy. Spółka zaczęła plajtować.

          Chociaż szefowie Kolzamu publicznie zapewniali, że wszystko jest w porządku, w
          2005 r. do fabryki wkroczył komornik. Pracowało tam wtedy 150 osób.

          Wkrótce do sądu trafił wniosek o upadłość Kolzamu. Sąd go nie przyjął, majątek
          spółki był już za mały, żeby spłacić postępowanie upadłościowe. Sąd gospodarczy
          uznał, że wniosek upadłościowy został złożony zbyt późno, a zarząd działał na
          szkodę firmy.

          Bilans działalności Kolzamu: majątek firmy wart 6 mln zł, długi - ponad 21 mln zł.

          W połowie 2006 r. Kolzamem zajęły się prokuratura i ABW. - Podejrzewamy, że
          władze spółki świadomie doprowadziły do upadku firmy - mówi "Rz" jeden ze
          śledczych. - Chodziło o wyprowadzenie pieniędzy do innych specjalnie utworzonych
          firm i osób prywatnych.

          Według ustaleń prokuratury, Kolzam SA już w połowie 2004 r. wpadł w finansowe
          tarapaty. - Kolejne zamówienia można traktować jako formę próbę wyłudzenia.
          Zakład nie był już w stanie produkować szynobusów - twierdzi rozmówca "Rz".

          Jerzy Widzyk zakończył pracę w plajtującej spółce w lutym 2005 r. Jak
          nieoficjalnie dowiedziała się "Rz", ABW sprawdza, czy rzeczywiście ułatwiał
          zawieranie umów z samorządami. Przed kilkoma tygodniami w tej sprawie zostali
          przesłuchani marszałkowie kilku województw. Prokuratura wyjaśnia, na czym
          polegało doradztwo byłego ministra dla Kolzamu, co łączyło go z byłymi szefami
          firmy i czy rzeczywiście pracował w spółce.

          Doradca, którego mogło nie być

          - W Kolzamie świadczyłem usługi doradcze związane z autobusamiszynowymi -
          twierdzi Widzyk. -Na przykład konsultowałem przygotowaną ofertę przetargową. W
          zakresie mojej umowy kontaktowałem się z samorządami m.in. w województwach:
          małopolskim, opolskim, śląskim, podkarpackim, pomorskim i łódzkim.

          Mówi, że Kolzam zaproponował mu współpracę pod koniec 2002 r. Zastrzega, że gdy
          był ministrem, nie kontaktował się z tą firmą.

          Spytaliśmy kilka urzędów marszałkowskich, kto reprezentował Kolzam w rozmowach
          na temat szynobusów. Część z nich twierdzi, że spółkę z Raciborza reprezentowali
          jej prezesi, a nie były minister transportu. Urzędnicy z Opola i Krakowa
          zapewniają, że Widzyk nie prowadził z nimi żadnych rozmów.

          Były wicemarszałek województwa pomorskiego, poseł Marek Biernacki (PO): - Widzyk
          prowadziłjakieś negocjacje, ale już po zawartym kontrakcie, gdy wszystko było
          rozstrzygnięte. Trudno powiedzieć, jaka była jego rola w tej sprawie. Słyszałem
          tylko, że sporo zarobił na dostawach szynobusów.

          Jerzy Widzyk: - Nic nie wiem na temat przyczyn i przebiegu upadłości tej firmy.
          Panów Kucharskich poznałem w związku ze świadczonymi usługami pod koniec 2002 r.
          Nie łączyły i nie łączą mnie z nimi żadne relacje wykraczające poza zakres
          świadczonych przeze mnie usług.

          Przez ostatnich kilka tygodni próbowaliśmy się skontaktować z byłymi szefami
          Kolzamu, Anatolem i Piotrem Kucharskim. Ich telefony komórkowe milczały.
          Pracownik byłych biur Kolzamu w Raciborzu powiedział "Rz", że ze znalezieniem
          Kucharskich może być kłopot: - Ściga ich wielu wierzycieli i tak naprawdę nie
          wiadomo, co teraz robią.
          KRZYSZTOF WÓJCIK

          Kim jest Jerzy Widzyk

          Jerzy Widzyk jeszcze do niedawna był bliskim współpracownikiem prezydenta Łodzi
          Jerzego Kropiwnickiego. Szefował zespołowi do spraw infrastruktury. Zrezygnował
          z tego stanowiska z końcem listopada ubiegłego roku. Jest związany z prawicą,
          choć w ostatnich wyborach (w których przegrał) startował do Senatu jako kandydat
          niezależny w Bielsku-Białej.

          Widzyk urodził się w Żywcu. Przez siedem lat był burmistrzem tego miasta. W
          rządzie AWS - UW pełniłfunkcję pełnomocnika ds. usuwania skutków powodzi. W
          marcu 1999 roku został szefem Kancelarii Premiera. Po odejściu z rządu Unii
          Wolności objął tekę ministra transportu i gospodarki morskiej. Sprawował ją do
          października 2001 roku. Interesami Widzyka przed laty interesowała się
          prokuratura. Generalny inspektor informacji finansowej zawiadomił nawet
          prokuraturę o praniu przez niego pieniędzy. Śledztwo umorzono.
          • Gość: postrevita Gdzie się nam zapodział skodabodzio? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.07, 18:33
            Czołowy apologeta OPALA, i rewitalizcji po australijsku?
            • Gość: kt Re: Gdzie się nam zapodział skodabodzio? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.07, 16:04
              Doradcą jest też poseł Misztal, co niby za darmo doradza , ha,ha . A placyk w
              centrum łodzi Kropa za poparcie go w wyborach przez Misztala załatwił za
              niewielką kwotę . Ale to tak przecież bezinteresownie a z Misztala ekspert ,ze
              ho , ho . Od żab w stawie .

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka