Dodaj do ulubionych

Do plakatów trzeba dobrych chęci

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.01.07, 20:37
najgorsza inicjatywa o której kiedykolwiek słyszałem...
strasznie społeczniacka akcja
totalny bezsens
oni chcą dewastować miasto pozbawiając je czegoś, co nadaje smak każdemu miastu.

jak chcą czysto to nara na wieś
Obserwuj wątek
    • Gość: IGGU Re: Do plakatów trzeba dobrych chęci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.07, 21:18
      podaj mi swój adres to z przyjemnością zaplakatuję ci drzwi do mieszkania. to
      zapewne nada im "smaku". i nie zapomnę zrobić również gustowene graffiti.
      pozdrawiam ze wsi.
      • Gość: Paweł Re: Do plakatów trzeba dobrych chęci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.07, 22:04
        prawda jest taka że miejsc na "plakatowanie" jest WYSTARCZAJĄCO DUŻO a w mieście
        było by czyście gdyby tylko zarówno zlecający jak i sami przyklejacze posiadali
        odrobinę kultury! postawią więcej słupów to plakaciarze zamiast 100 plakatów do
        wywieszenia dostaną ich 10000! chce coś rozreklamować? dobrze powieś plakat ALE
        JEDEN! ...zamiast obklejać całego słupa (zaklejając też plakaty innych) lub
        oblepiając 15m muru!
        więc panowie: miejcie w swoim zachowaniu TROCHĘ KULTURY którą tak chcecie
        rozreklamować swoimi plakatami!

        a włodarze miast również zachowują się jak cipy! zamiast zebrać się do kupy i
        polobbować w parlamencie na rzecz instrumentów do walki z nielegalnym
        zaśmiecaniem siedzą na tych swoich stołkach i wolą udawać że nic się nie da zrobić!
        wystarczyło by zmusić drukarnie do tego by prowadziły coś w rodzaju spisu zleceń
        z ostatnich powiedzmy 3 miesięcy! jeśli miasto jest oblepione to wtedy władza
        udaję się na tourne po takich drukarniach dochodzi kto zlecił wydrukowanie
        konkretnego 'modelu' plakatu a potem zleceniodawcy każe pokazać w których to
        (legalnych) miejscach rozwiesił to swoje gó..! ...i mandacik 20000pln!

        pozdrawiam wszystkich tych którzy swój wolny czas poświęcają na czyszczeniu
        miasta! dawajcie więcej info na gdzie i kiedy się zbieracie a pozyskacie w mojej
        osobie kolejnego pomocnika... ;)
        • us.sa Paweł - to jest dopiero arcyORMOwiec. 05.01.07, 12:08

          mlody człowieku, "powrót do przeszłości" który tu wymyśliłeś to jest dopiero
          gratka:

          wystarczyło by zmusić drukarnie do tego by prowadziły coś w rodzaju spisu
          zleceń z ostatnich powiedzmy 3 miesięcy! jeśli miasto jest oblepione to wtedy
          władza udaję się na tourne po takich drukarniach dochodzi kto zlecił
          wydrukowanie konkretnego 'modelu' plakatu a potem zleceniodawcy każe pokazać w
          których to (legalnych) miejscach rozwiesił to swoje gó..! ...i mandacik
          20000pln!

          jestes chyba troche za młody ale ja jeszcze pamietam czasy gdy w raczkujacych
          wtedy punktach xero trzeba było wypełniać formularz opisujący każde zlecenie.
          do wglądu "władz". tak samo wyglądała kontrola we wszystkich drukarniach i
          powielarniach. coż, mało wiesz to nie proponuj już przerobionego scenariusza.


          prawda jest taka że miejsc na "plakatowanie" jest WYSTARCZAJĄCO DUŻO a w mieści
          e było by czyście gdyby tylko zarówno zlecający jak i sami przyklejacze
          posiadali odrobinę kultury! postawią więcej słupów to plakaciarze zamiast 100
          plakatów do wywieszenia dostaną ich 10000! chce coś rozreklamować? dobrze
          powieś plakat ALE JEDEN! ...zamiast obklejać całego słupa (zaklejając też
          plakaty innych) lub oblepiając 15m muru! więc panowie: miejcie w swoim
          zachowaniu TROCHĘ KULTURY którą tak chcecie rozreklamować swoimi plakatami!

          gdy mówisz że w Łodzi "nie brak miejsc na plakatowanie" to już naprawdę z lekka
          przesadzasz. lub tak jak propagandziści wolisz powiedzieć jakiś kompletny
          bezsens aby się odbił większym echem. jednak może po prostu myślisz skalą
          małomiasteczkową lub doprawdy wiejską, przecież to jest prawie milionowe miasto
          a nie wieś-ulica z domami po obu stronach gdzie wystarczy jeden plakat na jeden
          słup.

          i kolejny kwiatek:
          a włodarze miast również zachowują się jak cipy! zamiast zebrać się do kupy i
          polobbować w parlamencie na rzecz instrumentów do walki z nielegalnym
          zaśmiecaniem siedzą na tych swoich stołkach i wolą udawać że nic się nie da
          zrobić!
          uuuuhaha, to już do parlamentu udajmy się z tym wielkim problemem.
          walczmy, "lobbujmy" za karami! haahahha

          troche kultury o którą tu zabiegasz nie załatwia się karami, nękaniem,
          straszeniem.

          Paweł, przyłącz się do aktywistów i donos-społeczników sprzątajcie cały czas
          jeśli macie takie hobby. wyręczajcie dozorców firmy porzadkowe. pracujcie nawet
          na 3 zmiany. chętnie powiem wam dzień dobry gdy będe rano skądś wracał.

          tylko proszę nie plećcie już dalej tych bzdur.
          donosicielstwo, tupanie nogą - to jest żałosne...

    • nie.lot Re: Do plakatów trzeba dobrych chęci 03.01.07, 21:51
      Nie na wieś, tylko do innych miast gdzie jest czyściej.

      Nie walczymy, aby w Łodzi nie pojawiały się imprezy kulturalne, nie chcemy
      zwiększenia karalności plakaciarzy. Przede wszystkich zwiększenia miejsc
      legalnego plakatowania.

      Ciekawe, że nikomu nie przeszkadzają te ulotki kredytowe na słupach, latarniach,
      rynnach itd! To też coś ma wspólnego z kulturą, której brak sprawiłby że Łódź
      stałaby się uboższa?
    • nie.lot Pytanie do ZDiT 03.01.07, 22:03
      Taniej wychodzi codzienne czyszczenie wszystkich słupów i barierek z plakatów i
      ulotek, a jednoczesne pobieranie kasy za rozlepianie się na Państwa słupach? Niż
      ustawienie wielu bezpłatnych słupów w centrum miasta?
      • ixtlilto Pytanie do Redaktora 03.01.07, 22:43
        Jak juz zostało zadanie pytanie do Zarządu Dróg to ja zapytam (w ramach
        upewnienia się) do kogo należą:
        - barierki przystanków MPK
        - siatki odgradzające tory tramwajowe
        - wiaty przystanków
        - barierki przy skrzyżowaniach

        Chodzi o ustalenie odpowiedzialnych za utrzymywanie czystości SWOJEGO mienia.

        Bo np mój przystanek jest regularnie czyszczony przez ekpipę sprzątającą: leca
        równo: odklejają info o kredytach, szkołach tańca, kursach językowych... do
        zera. Ale niestety zauważyłam że w centrum panowie sprzątający ograniczają się
        tylko do koszy: ściany wiat oraz barierki zostawiają.
    • brite Nareszcie dobry artykuł 03.01.07, 23:42
      Wreszcie z pogoni za sensacją redaktorzy przeszli do meritum.
      Władze muszą wreszcie dostrzec problem.
    • Gość: Zigi Rozalski Re: Do plakatów trzeba dobrych chęci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.07, 23:58
      plakaty undergroundowych czy niezależnych imprez:):):)
      www.wrzuta.pl/obraz/r86L53lX3s/syfiarze
      www.wrzuta.pl/obraz/6bX15UbzL4/syfiarze_2
      Zasyfili tym cala Tuwima. Wszystki slupy, puszki, rynny
    • Gość: Zigi Rozalski Do plakatów trzeba dobrych chęci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.07, 00:06
      A czy np wlascicielka klubu Opium tez jest taka undergradowa i biedna, ze musi zasyfiac miasto
      plakatami. Czy tej Pani, ktora jest wlascicielka kilku klubow dla trendy mlodziezy nie stac na
      powieszenie plakatu za 2.75?
    • Gość: picard Do plakatów trzeba dobrych chęci IP: *.eranet.pl 04.01.07, 00:10
      Nie miałem zamiaru tego komentować, ale niestety muszę. Jestem właścicielem
      jednego z łódzkich klubów. Czy wy myślicie, że niechciałbym legalnie plakatować
      plakatów? Jest to niemożliwe. Przedstawię wam moją przygodę z próbą legalnego
      plakatawonia miasta.
      Historia miała miejsce na przełomie września i października 2005 roku. Urząd
      Miasta Łodzi wystawił na ul. Piotrkowskiej słupy reklamowe - było na nich
      mnóstwo plakatów z łódzkich klubów, więc pomyślałem, że należy się przejść i
      spytać o warunki, ceny itd. plakatowania...

      ETAP I - UMŁ na Piotrkowskiej 104.
      Pan w informacji po wytłumaczeniu o co chodzi, kieruje mnie do plastyka miasta.
      Plastyka nie ma w pokoju, będzie z 30 min. informuje karteczka. Mam akurat
      trochę wolnego czasu więc czekam. Przychodzi pan plastyk i po krótkiej rozmowie
      informuje mnie, że on się tym nie zajmuje tylko Delegatura Łódź Śródmieście ul.
      Piotrkowska 153 Referat Komunalny.

      ETAP II - Delegatura Łódź Śródmieście.
      Tłumaczę w czym rzecz i że przysłano mnie z Piotrkowskiej 104. Po chwili
      dołącza się do rozmowy pani kierownik i tłumaczy mi, że to oni nadzorowali i
      wykonali budowę słupów, ale co na nich jest wywieszane to już od nich nie
      zależy. Tym się zajmuje Wydział Promocji UMŁ, Piotrkowska 104. Pani jest bardzo
      miła i dzwoni do Biura Promocji i informuje, że zaraz przyjdzie tam pan w
      takiej a takiej sprawie.

      ETAP III - UMŁ na Piotrkowskiej 104, Biuro Promocji
      Oczywiście nikt do nas nie dzwonił i nie wiadomo o co chodzi, więc tłumaczę.
      Informuję też, że to już moja trzecia rozmowa w tej sprawie w dniu dzisiejszym
      i proszę o konkrety. Po dłuższych naradach dowiaduje się, że Biuro Promocji się
      tym nie zajmuje tylko Wydział Dróg i Transportu Publicznego ul. Piorkowska 175.

      ETAP IV - Wydział Dróg i Transportu Publicznego.
      Zaczynają mi puszczać nerwy ale spokojnie tłumaczę z czym przyszedłem i że mnie
      tu odesłano z Biura Promocji i że to już czwarty organ w dniu dzisiejszym.
      Konsternacja... Burza mózgów, sprwadzanie papierów i... tak zajmujemy się
      słupami reklamowymi ale wszędzie poza ul. Piotrkowską - te należą do Urzędu
      Miasta, Piotrkowska 104 - chyba Biuro Promocji...
      ...i w tym momencie odpuściłem.

      Przypominam również, że kiedy są imprezy , których jednym z orgaizatorów jest
      UMŁ np. Festiwal Dialogu Czterech Kultur (logo UMŁ było na plakatach wśród
      organizatorów) rozplakatowane są też w miejscach tzw. "nielegalnych" i nikt z
      tego powodu nie podnosi krzyku. Nie wspominam o kampanii wyborczej gdzie cała
      Łódź zaśmiecona była plakatami pana Kropiwnickiego i innych obecnych i byłych
      radnych. Pozdrawiam
      • nie.lot Re: Do plakatów trzeba dobrych chęci 04.01.07, 01:08
        Gość portalu: picard napisał(a):
        > Przypominam również, że kiedy są imprezy , których jednym z orgaizatorów jest
        > UMŁ np. Festiwal Dialogu Czterech Kultur (logo UMŁ było na plakatach wśród
        > organizatorów) rozplakatowane są też w miejscach tzw. "nielegalnych" i nikt z
        > tego powodu nie podnosi krzyku.
        Każda pora jest zła aby zacząć? Zobacz, że nasz krzyk usłyszano dopiero po pół
        roku www.akcjadlalodzi.prv.pl


        >Nie wspominam o kampanii wyborczej gdzie cała
        > Łódź zaśmiecona była plakatami pana Kropiwnickiego i innych obecnych i byłych
        > radnych.
        Tu niestety masz po cześci rację, ale
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=674&w=54591987
        i zobacz te filmy:
        www.youtube.com/watch?v=5rJoLZeiVHU
        www.youtube.com/watch?v=zFdHUPBPENk
        www.youtube.com/watch?v=vypSZtsTtec


        >Pozdrawiam
        Także, za ważny i wywazony głos w dyskusji.
      • Gość: Ingo Re: Do plakatów trzeba dobrych chęci IP: 213.17.170.* 04.01.07, 09:17
        Zgadzam się, z tym co piszesz. Powinno być mnóstwo miejsc do plakatowania,
        które ktos czyści i sprząta. Nie chodzi o to aby plakaty wycofać z miasta bo
        powodowałoby to, że miasto jest martwe i nie ma kolorytu ale nie moze byc tak,
        że zamazane i zaklejone i zasyfione sa mury. Winne sa władze miasta, które nie
        tworzą wielu odpowiednich miejsc (darmowych albo bardzo tanich)i jednoczesnie
        nieścigaja z uporem maniaka za rozklejanie tam gdzie nie powinno sie tego robic.
      • brite bardzo cenny głos 04.01.07, 11:00
        Zapraszamy do wspólnej akcji nacisku na władze w tej sprawie.

        > Przypominam również, że kiedy są imprezy , których jednym z orgaizatorów jest
        > UMŁ np. Festiwal Dialogu Czterech Kultur (logo UMŁ było na plakatach wśród
        > organizatorów) rozplakatowane są też w miejscach tzw. "nielegalnych" i nikt z
        > tego powodu nie podnosi krzyku.

        Pan Chądzyński został o tym poinformowany podczas spotkania, reakcję już
        opisywaliśmy w dyskusjach. Na szczęście Chądzyński już nie jest wiceprezydentem
        (został teraz ogrodnikiem), może więc jest szansa na zmianę.
    • Gość: picard Do plakatów trzeba dobrych chęci IP: *.eranet.pl 04.01.07, 00:28
      I jeszcze jedno cena którą podaje cik jest z kosmosu, kiedy chcę powiesić
      plakat formatu B2 (70cm x 50 cm)cena jaką woła pan z ciku to 6,50 zł. Może dla
      dobra artykułu i wywołania braku zrozumienia u czytelników dla plakatujących
      nielegalnie zaniża cenę jaką podaje. wystarczy zadzwonić i się dowiedzieć .
      Przy stu plakatach cena z rabatamiwynosi ok 500 zł. (cena jest za 7 dni na
      słupach)
      • nie.lot Re: Do plakatów trzeba dobrych chęci 04.01.07, 00:57
        W takim razie mamy nadzieję, że jestes zainteresowany tym aby zmienił się stan
        rzeczy i powstały legalne miejsca do plakatowania?
        Czy jesteś w stanie zapomnieć dawne urazy w imię celu - legalnych bezpłatnych
        miejsc do plakatowania?
        • Gość: picard Re: Do plakatów trzeba dobrych chęci IP: *.eranet.pl 04.01.07, 02:44
          O bezpłatne i legalne miejsca w Łodzi walczę od siedmiu lat. Dwa miesiące temu
          na ten temat udzielałem wywiadu w radiu Łódź. W audycji wypowiadał się również
          przedstawiciel straży miejskiej, umł i policji . I nic - bez echa. Akcja
          obecnie prowadzona jest zwykłym powrotem do czasów ORMO. A wystarczyłoby gdyby
          UMŁ (tak jak robi to podczas wyborów) przygotował kilkaset tablic na terenie
          Łodzi na których kluby (którymi tak Łódź się szczyci)mogłyby bezpłatnie
          reklamować swoje imprezy i wtedy za nielegalne plakatowanie karać bardzo
          wysokimi karami- tak kluby jak i plakaciarzy.
          • Gość: picard Re: Do plakatów trzeba dobrych chęci IP: *.eranet.pl 04.01.07, 02:50
            Zapomniałem dodać że podpisałem rok temu umowę z teatrem Nowym że mogę
            korzystać z słupów teatru (w czasie sezonu mogę na każdym legalnie powiesić
            jeden plakat, a podczas przerwy wakacyjnej kilka)Wzamian teatr ma baner na
            mojej stronie internetowej oraz w lokalu dostępny jest program teatru - jest to
            też jakieś wyjście nie?
    • Gość: Ingo Do plakatów trzeba dobrych chęci IP: 213.17.170.* 04.01.07, 09:14
      Najlepsza inicjatywa o jakiej słyszałem. Ale swoja droga to miasto powinno
      udostępnic darmowe miejsca do plakatowania. Jak ktos lubi brud to niech sie
      wyprowadzi na wysypisko.
    • Gość: diogenespies ormo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.07, 11:00
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=63&w=54851790
      • brite Diogenesie 04.01.07, 11:02
        Z całym szacunkiem, przeczytaj najpierw dyskusję o całej sprawie, a dopiero
        potem wydawaj sądy.
        • Gość: diogenespies Brajcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.07, 11:12
          Z całym szacunkiem, moje sądy moim własnym komentarzem właśnie do tego co
          przeczytałem i wczoraj w Polsacie widziałem. Odbieram to jako wyłapywanie
          biednych ludzi usiłujących zarobić, bądź dorobić a wyłapywani są przez ludzi,
          którzy dzięki temu w jakiś sposób dowartościowują się. Od ewentualnego
          wyłapywania klejących plakaty powinna być policja straż miejska a skoro tego
          nie robi to znaczy, że ci co nią dowodzą są nieudolni.
          • avatary myślę, że za mocno wierzysz w to co widujesz w tv 04.01.07, 11:43
            mamy cię !!

            siedzisz w tym biznesie już czas jakiś, a nie czujesz jak wazna jest zajawka,
            sensacja, budowania napiecia przez antagonizowanie ?

            cytat, kontekst, kadr, dobre monterstwo i mamy zjawisko.

            w jakis sposób udaje się czasem przekonać całe narody do nienawiści wobec innych.

            nie znasz scenariusza gry pt "naślijmy jedna grupę na drugą a będziemy mieć
            spokój na czas jakiś i spokojnie nacieszymy się władzą "?

            od 3 miesiecy prezydent ze świta nie przystapili nawet do rozwiazywania problemu
            miasta ewidentnie go ignorując.

            ta wojna nie jest boża, to wojna o ropę blisko morza...



            media to siła - pytanie czy etycznie wykorzystywana...e-co ?
      • Gość: Zigi Rozalski Re: ormo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.07, 12:25
        a mozec cwoku o nicku genespies umyjesz mi samochod?
        • Gość: diogenespies "niezwykle kulturalny człowieku" Zigi Rozalski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.07, 15:59
          Dam Ci na mycie samochodu „niezwykle kulturalny człowieku” gdy Patrole
          Obywatelskie zajmą się jeżdżącymi po chodnikach, przejeżdżającymi po
          przejściach dla pieszych rowerzystami, zatrzymają handlujących na rynkach
          alkoholem i papierosami z przemytu, pirackimi płytami, wychodzących na spacery
          z psami bez kagańca i smyczy, zatrzymają lumpy pijące i awanturujące się pod
          sklepami, zatrzymają kierowców parkujących niezgodnie z przepisami itp.
          • Gość: niepies Re: "niezwykle kulturalny człowieku" Zigi Rozalsk IP: *.devs.futuro.pl 04.01.07, 16:10
            To jakiś koncert życzeń?

            A ty co zrobiłeś dla miasta, z tych rzeczy które tak cię trapią?
            • Gość: diogenespies Re: "niezwykle kulturalny człowieku" Zigi Rozalsk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.07, 16:17
              płacę podatki temu Miastu i na to Państwo
              • brite Re: "niezwykle kulturalny człowieku" Zigi Rozalsk 04.01.07, 16:33
                I część tych podatków jest przejadana, bo miasto musi wydawać pieniądze na
                służby czyszczące po jakichś osłach niszczących cudzą własność.
                Obejrz to:www.youtube.com/watch?v=plkeQ903FQo
                • Gość: diogenespies Re: "niezwykle kulturalny człowieku" Zigi Rozalsk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.07, 16:55
                  W takim razie czemu nie wymusić na władzach miasta zmiany ich podejścia do
                  plakatów, czemu nie pozywać do sadu tych, którzy zlecają plakatowanie a nie
                  wyłapywać i karać płotki?
                  • brite Re: "niezwykle kulturalny człowieku" Zigi Rozalsk 04.01.07, 17:17
                    Gość portalu: diogenespies napisał(a):

                    > W takim razie czemu nie wymusić na władzach miasta zmiany ich podejścia do
                    > plakatów

                    Nic nie stoi na przeszkodzie - my próbowaliśmy:
                    miastozinnejbeczki.blox.pl/2006/10/Propaganda.html
                    i będziemy próbować dalej.

                    > czemu nie pozywać do sadu tych, którzy zlecają plakatowanie
                    Można zgłosić na policję - przykład tutaj:
                    www.youtube.com/watch?v=kCj8Cn-6GMU
                    > wyłapywać i karać płotki?
                    To przy okazji. Nikt na te płotki nie poluje, bo nie trzeba - są na tyle
                    bezczelne, że często uprawiają swój proceder w biały dzień.
                  • avatary doskonały pomysł - pokaż jak to wykonać 04.01.07, 17:22
                    zapraszamy do realizacji "pozawirtualnej"...
                    • Gość: diogenespies Re: doskonały pomysł - pokaż jak to wykonać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.07, 18:15
                      Ale mi wisi czy ktoś wiesza plakaty czy nie. Uważam tylko że wyłapywanie
                      biednych ludzi przez Patrole Obywatelskie jest co najmniej dziwne. Władze i
                      służby odpowiedzialne za nielegalne plakatowanie nic nie robią ...pozwijcie je
                      do sadu, że nie wykonują swoich obowiązków, nagrajcie patrole policji i straży
                      miejskiej jak obojętnie przechodzą koło rozwieszających plakaty będzie
                      dodatkowy dowód w sądzie. Mi ta akcja przypomina łapanie przez straż miejską
                      karania mandatem babci sprzedającej czosnek i wspomnianą wcześniej akcje
                      Tomaszewskiego na łódzkich rynkach w latach osiemdziesiątych i nic na to nie
                      poradzę...
                      • avatary nie demonizuj, nie jest tak dramatycznie 04.01.07, 23:01
                        nie jesteśmy androidami, czy psychopatami, a serca mamy w miejscu serc...to o
                        czym mówisz to fragmnet wiekszej całosci i nie nalezy jedynie nad nim sie
                        zatrzymywać. to mieszkańcy niszcza to miasto...nie wojna swiatowa, zaborca,
                        okupant, czy wrogie plemię...to oni go nie szanują i nim pogardzają...
                      • tome.k Re: doskonały pomysł - pokaż jak to wykonać 05.01.07, 13:56
                        Słuchaj facet!
                        Jak masz pomysł, to pomóż go wdrożyć albo sprawdź czy już nie był realizowany.
                        Nic nie robisz, nie przeszkadzają ci sterty ponaklejanych plakatów - ok, nie
                        jesteś wyjątkiem.
                        Mnie też nie przeszkadza, że komuś się włamali do samochodu. Czy to znaczy, że
                        jak widzę złodzieja to mam nie wezwać policji? Czy jak widzę pożar w śmietniku
                        to mam to olać, bo to nie mój dom? Nie, biorę telefon, 998 i mówię "Dzień
                        dobry, imię nazwisko, chcę zgłosić pożar w śmietniku przy ulicy tej i tej,
                        ubrany w zielona kurtę będę czekał na skrzyżowaniu tej i tej od którego to jest
                        najłatwiejszy dojazd"

                        Co powiesz na obronę plakaciarzy, którzy mając legalne miejsce do plakatowania,
                        trzy metry dalej na skrzynkach PCK i TP muszą również walnąć swoje ogłoszenia. A
                        50 metrów dalej już w ogóle totalny syf...

                        Łapanie plakaciarzy (o matko, ilu złapano?) to jedna z inicjatyw, ślepe
                        społeczeństwo coś jednak nie kontaktuje za bardzo.
              • Gość: niepies Re: "niezwykle kulturalny człowieku" Zigi Rozalsk IP: *.devs.futuro.pl 04.01.07, 16:33
                No to do nich miej kolejne życzenia, a nie osobom które z własnej społecznej
                nieprzymusowej woli, działają w kierunku rozwiązania problemu.
      • Gość: kież Re: ormo IP: 195.69.82.* 05.01.07, 10:57
        Pies, ty juz moze sie tak nie udzielaj, bowiem pokazales juz kilka razy, ze nie
        rozumiesz najprostszych spraw i wypisujesz straszne glupoty, chyba tylko po to,
        zeby byc w opozycji. A to ci sie zachcialo prywatyzowac komunikacje miejska i
        co druga twoja wypowiedz zaczynala sie od "Ale" albo "Nie rozumiem", teraz
        oczywiscie (kto by sie spodziewal) stajesz w obronie smieciarzy i jeszcze
        uskuteczniasz jakies durne analogie z myciem samochodu. Do tego fotografujesz
        owlosione kobiety. Wez ty sobie moze idz do psychologa albo co.
        • brite Re: ormo 05.01.07, 13:47
          Gość portalu: kież napisał(a):

          > Do tego fotografujesz
          > owlosione kobiety.

          Stanę w obronie Diogenesapsa, tu się nie ma czego czepiać - włosy (w
          odpowiednich miejscach) to rzecz naturalna, zatem fotografowanie owłosionych
          kobiet to fotografowanie natury.
          • Gość: diogenespies Dziekuje Brajcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.07, 10:29
            :-)
    • avatary poczytajcie opinie prawdziwych hiphopowców 04.01.07, 11:07
      www.hip-hop.pl/news/projector.php?id=1167849240
    • miejskie_narty Re: Do plakatów trzeba dobrych chęci 04.01.07, 13:29
      1.Nieuczciwa jest polaryzacja: ORMO - Plakaciarze,
      Bo problemem jest nieudolność władz miasta i obojętność mieszkańców. CELEM "sprzątaczy" jest zmiana myślenia i działania władz i mieszkańców. CELEM jest protest. Powstrzymywanie plakaciarzy jest ŚRODKIEM. Kto mówi o ORMO robi to w złej wierze - trudno uczciwie porównywać spontaniczną akcję kilkunastu ludzi działających w ramach prawa demokratycznego państwa z dzialnością zorganizowanej centralnie bojówki niedemokratycznego i niesuwerennego państwa.

      2. Nieuczciwa jest teza, że "sprzątacze" walczą z kluturą niezależną.
      Na forum i na publikowanych filmikach wciąż powtarzają, że chodzi im plakaty i ulotki przyklejane nielegalnie, NIEZALEŻNIE od tego co reklamują - czy koncert czy szkołę języka.
      3. Nieuczciwe jest twierdzenie, że plakaciarze nie śmiecą.
      Jeśli przyklejąją plakat w miejscu do tego nie wyznaczonym, to śmiecą. Więc niezależnie do ich samopoczucia (tekst punka, że nie czuje się śmieciarzem sam w sobie jest komiczny, patrz: słownik ang-pol, pod literką p.) SĄ śmieciarzami, tak samo jak ludzie rzucający kiepy, plujący itd.

      4. Nieuczciwe jest stwierdzenie, że nie można nie plakatować.
      Większość klubów organizująca koncerty jest czyjąś własnością. Właściciele zarabiają na tym pieniądze, nawet jeśli nie bezpośrednio, to pośrednio - na reklamie, na sprzedaży alko itp. Plakatowanie nie jest jedyną formą reklamy - skoro dziś nie da się legalnie, skutecznie i opłacalnie rozreklamować imprezy za pomocą plakatów, to może trzeba pomyśleć o innej formie reklamy, lub wpłynąć na władze miasta, żeby to zmieniły (z tego punktu widzenia, podejrzewam że zleceniodawcy plakaciarzy są wdzięczni "sprzątaczom" za skuteczne zwrócenie uwagi na problem. Publicznie mówią o ORMO, żeby uwiarygodnić się w oczach swych pracowników - w grucie rzeczy NIC na tym nie tracą, a mogą tylko zyskać).

      5. Nieuczciwe jest obwinianie "sprzątaczy" za zajęcie się jednym problemem miasta, a innym nie. Tym, a nie innym.
      To, że ktoś coś przedsięwziął w ramach postawy obywatelskiej (brzmi to źle, lecz przecież jest to pozytywne działanie) i np. łapie plakaciarzy, nie oznacza, że ma obowiązek i że chce piętnować wszystkie problemy miasta. To jest niemożliwe. Więc uwagi pt. łapcie babcie kartonowe czy bijcie dresiarzy są nieuczciwe.

      To tyle z mojej strony. Nigdy nikogo nie złapałem, czasem śmiecę, dzwonię po SM, gdy coś "złego" widzę, ale przede wszystkim STARAM się być uczciwy w ocenie DZIAŁAŃ innych ludzi, których w zasadzie nie znam (oprócz dopiero co poznanego Brajta:))

      I jeszcze jedno. Rozumiem, że najbardziej poszkodowani są w tym wszytskim plakaciarze, ale oni WIEDZĄ, że to co robią, jest karalne - dlaczego nie mają pretensji do siebie, do UM, do zleceniodawców, tylko do ludzi, którzy nazywają rzecz po imieniu? Nie rozumiem.
      • us.sa narciarzu. starasz się ale tylko zaciemniasz 05.01.07, 12:46

        1.nikt nie sprzeciwia się dążeniu do czystości w mieście. na pewno tutaj w
        Łodzi przydałoby się jej więcej. problem w sposobach. metody donosicielstwa są
        po prostu niegodne "obuywatela" i trącą tchórzostwem (bezdyskusyjnie. albo
        możemy pobawić się w "nadużycia semantyczne"). donosicielstwo nie powstrzyma
        plakatujących, tak jak nie powstrzymały dotąd idiotyczne nagonki łodzkiej
        straży miejskiej.

        2. "sprzątacze" walczą przede wszystkim ze zdrowym rozsądkiem. rzucaja się na
        dół drabiny. w kilku na samotnych chłopaków z wiadrem i plakatami. nazywając po
        imieniu: rzucają się na skutki braku przestrzeni na bezpłatną reklamę. może
        zamiast tych pomysłow spróbują, za pośrednictwem swojego stowarzyszenia,
        walczyć o takie przestrzenie. na razie widzę jednak że pochłania ich przede
        wszystkim internet. walka na forach. w monitorach chłopcy nie zobaczycie na
        pewno czystszego miasta...

        3. narciarzu miejski, od punków to trzymaj się z daleka. nie wiesz o czym
        mówisz. doucz się trochę. a najlepiej na ten temat zamilknij

        4. nikt nie jest wdzięczny żadnym "sprzątaczom". sprawa, która już od dawna
        stwarzała same kłopoty została jedynie zaogniona. po podaniu recepty na
        truciznę - denuncjacje i donosy.


        5. tak jak powiedziałem nie chodzi o sprawę sprzątania. bardzo dobrze,
        niech "sprzątacze" sprzątają. non stop.

        ale dzwonienie po SM (niech zostawią to sado masochistom) i wzywanie do
        dzwonienia... nie będę już powtarzać - absolutna głupota.

        cóż, na razie to "łapanie" to chyba młodzieńcom nie za bardzo wyszło, skoro już
        wzywają do pomocy innych...

        tak tak, teraz może jednak kolejna grupa "ORMO junior" zawalczy ze sprzedawcami
        z kartonów. tu może spotkać ich jednak większy problem, tak jak z tzw.
        drechami. więc oczywiście po najmniejszej linii oporu - zawalczmy z bezbronnymi
        plakaciarzami


        drogi narciarzu miastowy, ja także nazwę rzecz po imieniu: nie mam nic
        przeciwko "sprzątaczom". ale wzywanie aby telefonować i "kablować" do Straży
        było beznadziejnie głupie. ośmieszyli się.

        tu jeszcze słowo do zainteresowanych najbardziej aktywnych:
        możecie tutaj: brite nielot huber etc pisać dalej ile wlezie, niewiele już z
        tego wyniknie. trochę wam nerwy puściły i zachowywaliście się trochę jak
        zaatakowane stadko.
        naprawde, nikt nie kwestionuje waszego powołania, ale ten pomysł to był
        zwyczajny niewypał.
        • miejskie_narty Wskazuję tylko na nieuczciwe - wg mnie - stawianie 05.01.07, 13:21
          sprawy przez niektórych dyskutantów.
          Czy powiedziałem jakąś nieprawdę? Czy coś zaciemniłem? Co?

          Napisz może coś bez przymiotników wartościujących (biedny, zły, dobry, denuncjatorski itd), wtedy łatwiej będzie odcedzić argumenty od sądów.

          Twoje tezy o "kablowaniu", masochistycznym dzwonieniu po SM, donosicielstwie rzeczywiście pasują do punkowego postrzegania świata, który, z tego co kojarzę z ładem społecznym niewiele ma wspólnego. Co do douczania, to łaskawie powstrzymaj się od takich uwag - ja Ciebie nie pouczam choćby dlatego, że zakładam - nic o Tobie nie wiedząc - że może jednak coś wiesz. Spróbuj poczynić takie założenie o innych.

          Choć z drugiej strony chętnie posłuchałbym wykładu o kontrkulturze - historii, podstawach ideologicznych, zmianach w światopoglądzie, przyczynach tych zmian, skutkach, zróżnicowaniu w zależności od kraju (tu fajnie byłby poznać jak zmieniała się indentyfikacja systemu przez punków w Polsce na tle zmian ustrojowych i politycznych) czy kontynentu, prądach w muzyce, literaturze i sztuce, czy wreszcie obyczajowości. Może rzeczywiście dowiem się czegoś nowego?
        • brite Re: narciarzu. starasz się ale tylko zaciemniasz 05.01.07, 13:31
          us.sa napisał:

          > na razie widzę jednak że pochłania ich przede
          > wszystkim internet. walka na forach.

          Przykro mi - okrutnie się mylisz.
          Internet to zaledwie jedno z mediów, a to całe zamieszanie daje dowód, że jest
          bardzo skuteczne.

          Nie lubię tego, ale odwrócę kota ogonem - nie widziałem Ciebie robiącego
          cokolwiek poza rzucaniem absurdalnych tez na tym forum.

          A już atak na miejskie_narty, który bardzo zgrabnie usystematyzował całą sprawę
          (bardzo celnie i prawdziwie, choć nie bierze w niej udziału) pokazuje Twe intencje.
    • Gość: Maro Do plakatów trzeba dobrych chęci IP: *.toya.net.pl 04.01.07, 17:20
      Witam. Reprezentuje jeden z Łódzkich zespołów ze sceny metalowej. jeżeli Łódź
      nie chce "nielegalnych plakatów" to proponuje rozwiązanie które już zostało
      zaproponowane. Czyli darmowe miejsca do rozwieszania plakatów. Koncerty w Łodzi
      promują to miasto i niekiedy ściągają ludzi z innych miast. To bardzo ważne by
      się to rozwijało, a niezbedna reklama jest niestety za droga, by przecietny
      zespół mógł sobie pozwolić na jej wykupowanie. Zresztą popatrzmy co dzieje się
      podczas wyborów. Czy kandydaci na polityków i samorządowców reklamuja sie
      legalnie? Niestety ludzie którzy chcą walczyć o czystą Łódź muszą najpierw sami
      świecić przykładem.
      • brite Re: Do plakatów trzeba dobrych chęci 04.01.07, 17:45
        Gość portalu: Maro napisał(a):

        > Czy kandydaci na polityków i samorządowców reklamuja sie
        > legalnie?
        I tak, i nie:
        fotoforum.gazeta.pl/72,2,735,50364667,51136230.html
        > Niestety ludzie którzy chcą walczyć o czystą Łódź muszą najpierw sami
        > świecić przykładem.

        Niestety, politycy zajmują się politykowaniem, a nie gospodarowaniem. Trzeba to
        zmienić.
      • tome.k Re: Do plakatów trzeba dobrych chęci 05.01.07, 12:45
        Pragnąłbym jednak zwrócić uwagę,że z ogromu plakatów wyborczych zostały już
        jednak szczątki, nielicznie nieposprzątane miejsca.
        Jeśli chodzi o plakaty imprez - niektóre pod warstwą "świeższych" promują
        imprezy sprzed kilku lat, przeważająca większość dotyczy kilku ostatnich miesięcy.
        Skoro plakaty się nakleja, powinno się też je sprzątać. Skoro władza nie daje
        przykładu, może dajmy jej i ją zawstydźmy?
    • tome.k Do plakatów trzeba dobrych chęci 05.01.07, 13:44
      Tak, i powinni o tym wiedzieć śmieciarze od kursów tańca.
      Szczyt bezczelności, chamstwa, ku..twa i nie wiem czego jeszcze i jak to nazwać.
      Wracam do domu o i co widzę?
      Na wiadukcie na ulicy Przybyszewskiego wisi kilka nowych ogłoszeń. Pół metra od
      barierki, na której wisi nowiusieńkie ogłoszenie wala się stary, częściowo
      podarty i mokry plakat kursów tańca pana Jankowskiego.

      Parę przystanków dalej identyczna sytuacja - nowe ogłoszenie,podczas gdy na
      chodniku widać trochę podeptane, trochę podarte, stare ogłoszenie.

      Wrr, niech was dopadnę!
    • Gość: explode Materiał w TVN24 IP: *.46.rev.vline.pl 05.01.07, 20:13
      www.youtube.com/watch?v=lsbEgOGrrdY
      • Gość: EWA Re: Materiał w TVN24 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.07, 21:34
        Brawo, brawo. Moze chlopaki cos wywalcza, a Ty us.sa jestes zwykla kutwa
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka