sylwek1502
25.01.11, 23:00
witam,
najpierw może w skrócie o całej sytuacji- córa kilka dni temu skończyła 6miesięcy. Gdy miała 3,5mca byliśmy z nią u neurologa, bo nie ciągła główki podciągana za rączki, ale po ok. 2 tyg. zaczęła. Jedynym zaleceniem neurologa był masaż Shantala, który wykonujemy i mała chętnie się mu poddaje, ale nadal nie przekręca się z brzucha na plecki ani odwrotnie.
Od kilku dni zaczęła dziwnie odchylać rączki do tyłu- gdy nosimy ją pionowo bądź gdy posadzimy na chwilę aby się uspokoiła, bo nie chce leżeć (a siedzieć jeszcze sama nie siedzi).
Początkowo robiła tak gdy leżała na brzuszku, ale to nas nie niepokoiło, bo taka pozycja na pływaka, czy też foczkę (czy nie wiem jak jeszcze to nazywają) ponoć jest normalnym objawem, ale czy podczas właśnie siedzenia bądź noszenia powinna tak robić? Aby zniwelować ten odruch nosimy ją pleckami do brzucha, co jeszcze można zrobić?
Ostatnio tez podczas leżenia na brzuszku często "dziobie" podłogę i nie bardzo chce się jej podnosić na rączkach.
Do wizyty kontrolnej u neurologa trochę jeszcze czasu, a ja zaczynam sie niepokoić- czy warto pójść do neurologa szybciej, czy też spokojnie poczekać?