Herbst & Księży Młyn

18.11.01, 23:43
Gościłem dzisiaj teścia na obiedzie. Rozmowa zeszła na
tzw. minione czasy. Urodził się i wychował w Famułach.
Jego ojciec był kierowcą w zakładowej straży pożarnej
Scheiblera na Księżym Młynie, on sam jako chłopiec też
tam służył. Opowiedział wiele historyjek, których nie
znaleźć ani w żadnych dokumentach, ani - tym bardziej
- w książce o Księżym Młynie (kupiłem z najniższej
półki - przecena).
Nie chcę zanudzać PT Forumowiczów, ale opowieści
starszego pana:
- o stałych dyżurach strażaków w pałacu Herbsta. W
galowym mundurze i z bronią, jednym pistoletem
'przechodnim' Browning, którego czyszczenie czy choćby
tylko potrzymanie było dla chłopaków największym
marzeniem, takoż o plotkach o prywatnym życiu
Państwa - Edwardowi i Zofii Matyldzie nie układało się
najlepiej, o ich dzieciach lepiej nie wspominać;
- o miesięcznej ANABASIS strażaków, którzy w połowie
września'39 wyjechali wszystkimi wozami bojowymi gasić
płonącą Warszawę a trafili, zagarnięci po drodze przez
Sowietów, do obozu przejściowego pod Mińskiem, i co z
tego wynikło;
- o skautowskiej drużynie złożonej chłopców z Famuł,
którą Herbst utrzymywał dla rozrywki swojego syna;
- czy wreszcie o codzienym życiu w Famułach - Księżym
Młynie poczynając od 'hiszpanki' do 1941 (potem został
wzięty do Niemiec na roboty), czyli Jak To Przed Wojną
Było.
to prawdziwe perełki, doprawdy.
Teść ma 80 lat; ciekaw jestem czy historycy miasta
zbierając materiały źródłowe korzystają z ustnych
relacji tego rodzaju, i co zrobią, kiedy staruszek,
żywy relikt, naoczny świadek i kopalnia wiadomości,
zejdzie z tego świata, do czego ma pełne prawo
poniekąd, jako że przekroczył już męską średnią
krajową o kilkanaście lat.
Forum kilkakrotnie wykazywało niejakie zainteresowanie
Famułami i pałacem Herbsta, stąd ten wątek.

Napiszę jeszcze kiedyś o Środku Europy: gdzie leży i
jak by to można wykorzystać (będzie nowy wątek, niech
się ino zbiorę do kupy), zaś póki co, dziękując za
uwagę
Pozdrawiam
ChrisBTO
    • Gość: geograf Re: Herbst & Księży Młyn IP: *.toya.net.pl 19.11.01, 07:29
      jeszcze! jeszcze ! jeszcze!
      prosimy o wiecej wiadomosci na temat Ksiezego Mlyna. tu nikogo nie zanudzisz,
      wszyscy sa ciekawi takich rzeczy. prosimy wiecej (szczegolow:)!!!
    • hubar Re: Herbst & Księży Młyn 19.11.01, 08:13
      Stary co ty tu tak mało bywasz??? To doskonałem miejsce na takie opowieści!
      Wielu z nas jest zakochanych w Łodzi i uwielbia wszystko co z nią związane

      pozdrowy KFŁ
      • Gość: MarcinK Re: Herbst & Księży Młyn IP: *.gwarant.lodz.tpnet.pl 19.11.01, 11:07
        W pelni zgadzam sie z Hubarem. Pisz tutaj jak najwiecej takich tekstow o dawnej Lodzi.

        Pzdr, MarcinK
    • Gość: flip Re: Herbst & Księży Młyn IP: *.p.lodz.pl 19.11.01, 11:00
      To bardzo interesujace. Czy na Ksiezym Mlynie byla przed wojna jakas knajpa?
      Gdzie, jesli byla? Czy "sala Bauma" byla wtedy jeszcze uzywana? Czy ona byla
      miejscem, gdzie odbywaly sie jakies imprezy, jak na przyklad wesela etc.? Dokad
      chodzono po pracy? - czy tam byly jakies charakterystyczne i popularne miejsca?
      pzdr

      Najwyrazniej Herbstowie musieli byc bardzo blisko ludzi.
      • kropka. Re: Herbst & Księży Młyn 23.11.01, 01:55
        A czy teść mówił, że straż pożarna Scheiblerów była PIERWSZĄ NA ŚWIECIE
        ZAWODOWĄ STRAŻĄ POŻARNĄ?
        Takie własnie historie zbierał Antoni Szram przy okazji krecenia "Ziemi
        obiecanej" przez Wajdę. Szram był konsultantem tego filmu i
        rozpędzał "ankieterów" do starszych mieszkańców miasta, żeby spisywali
        wspomnienia. I były takie nagrania:
        "gdzie sie pani urodziła? - na Widzewie
        A gdzie pani pracowała? - w Widzewskiej Manufakturze
        To znaczy, ze pani łodzianka z krwi i kości?
        - Jaka łodzianka? Ja nigdy w Łodzi nie byłam!!!"
        A gdzie teraz te kilometry taśm i tony ankiet? Pewnie pieniędzy nie było i
        szlak wszystko trafił! Szkoda...
        Pozdrawiam
        • Gość: chrisbto Re: Herbst & Księży Młyn IP: *.lodz-marysin.sdi.tpnet.pl 23.11.01, 09:37
          kropka. napisał(a):
          > szlak wszystko trafił!
          Tuuuuuuuu Cię mamy! Podobnie jak globus u Pań, u Panów
          SZLAG był drzewiej bardzo modną chorobą, a nawet
          sposobem na ZEJŚCIE. Szlag, spolszczone od SCHLAG
          (niemieckie: uderzenie), w miejscowym języku UDAR.
          Dzisiaj raczej WYLEW.
          Oczywiście może trafić SZLAK na szlaku turystycznym z
          zastrzeżeniem, że grotołazi nie powinni nocować w
          schronisku na Miętusie, ale w wygrzebanych w ziemi
          jamach (gdzieś o tych grotołazach w schronisku panienka
          raczyła napisać wcześniej).
          Ekstrapolując wątek, piloci i baloniarze powinni sypiać
          tylko w hamakach, marynarze na łóżkach wodnych, a
          posiadacze Ciał Jamistych (ponad 50% populacji) - z
          przeproszeniem - w lupanarach. Wrodzona kurtuazja nie
          pozwala mi ciągnąć dalej np. o czyścicielach szamb.
          Nasza chata z kraja.
          "Nie poprawiajcie, aby Was nie poprawiono" (że
          strawestuję Mat. VII - 1 albo Łuk. VI - 37).
          Zresztą rozumiejąc, że to wsztystko ino Z PRĘDKOŚCI, a
          przepraszając uniżenie za śmiałość, pozostaję etc.
          ChrisBTO
          • kropka. Re: Herbst & Księży Młyn 23.11.01, 13:58
            Gość portalu: chrisbto napisał(a):

            > "Nie poprawiajcie, aby Was nie poprawiono" (że

            Przeciwnie! POPRAWIAJCIE!!!
            Często powtarzam: całe życie człowiek się uczy i głupi umiera.
            I dziekuję za wyjaśnienie pochodzenia wyrazu - dzięki temu zapamiętam :))
            Pozdrowionka



    • Gość: krys Re: Herbst & Księży Młyn IP: 200.61.117.* 23.11.01, 04:25
      Rzeczywiscie. Maja racje forumowicze, którzy twierdza ze takimi historiami
      nalezy sie dzielic. Ja tez oczekuje, ze rozwiniesz temat.
      Przed wyjazdem z Lodzi mieszkalam na Wilczej, czyli w bardzo bliskim
      sasiedztwie Ksiezego Mlyna. Czytajac watki na forum takie jak Twój czuje sie
      jakbym nie wyjechala. Dzieki i pozdrawiam.
      krys
      • chrisbto Re: Herbst & Księży Młyn 23.11.01, 14:12
        Gość portalu: krys napisał(a):

        > Przed wyjazdem z Lodzi mieszkalam na Wilczej(...)

        Na Wilczej i Gołebiej są teraz bloki, przed wojną były
        jakieś domki. W jednym z nich na rogu Wilczej i
        Tymienieckiego była knajpa z wyszynkiem, ale tam się nie
        chodziło na wódę. Nie było takiego zwyczaju. Wódkę piło
        się w domu, w gronie sąsiadów albo tak sobie - smolucha
        (ćwiartkę) do obiadu. My chłopcy chodziliśmy do tej
        knajpy grać w bilard.
        Teść
        • do_gory ChrisBTO, co dalej? 07.04.02, 13:30
Inne wątki na temat:
Pełna wersja