Dodaj do ulubionych

Szpitale w Łódzkiem szykują się do strajku

IP: 195.94.222.* 15.01.07, 09:55
Jestem za podwyżkami, ale pod jednym warunkiem możecie w szpitalu zarabiac
5000 tyś zł ale nie możecie prowadzic własnych praktyk lekarskich i możecie
pracowac tylko na jednym etacie. Zobaczymy ilu bedzie chetnych
Obserwuj wątek
    • Gość: joris Re: Szpitale w Łódzkiem szykują się do strajku IP: 212.83.250.* 15.01.07, 11:09
      Typowa polska paranoja: chca nasi koledzy potrojnej pensji + dyzury, +
      wychodzenie z pracy o 13 (maksimum),+ 15 lekarzy na 25 lozkach, + praktyka w
      roznych innych miejscach I TRAKTOWANIE PACJENTA JAK GOWNO.. A jedna pensja i
      praca do 17,oo to nie laska, i dyzury wliczone w etat (Bedzie tak jak w Unii)
    • Gość: lodzermensch Zarabiajcie ile chcecie ale w prywatnych klinikach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.07, 11:37
      Przecież nikt Wam nie każe pracować za te pieniądze. Możecie się w każdej chwili
      zwolnić. Weźcie kredyty, kupcie drogi sprzęt do badań, otwórzcie prywatne
      przychodnie. Koniec chałtur po godzinach na państwowym sprzęcie. To nie jest
      uczciwe. Stomatologia została sprywatyzowana i żaden znany mi stomatolog nie
      narzeka.
      Czas najwyższy sprywatyzować służbę zdrowia i połączyć te usługi z prywatnymi
      ubezpieczeniami.
      Jak widać socjalistyczne izby lekarskie wolą utrzymywać ten chory stan, by mieć
      wpływ na swoich przymusowych składkodawców.
      Niech rynek i pacjenci decydują ile będzie zarabiał lekarz.
      • Gość: lek Re: Zarabiajcie ile chcecie ale w prywatnych klin IP: *.zabrze.net.pl 15.01.07, 12:16
        ile chcecie.... to najpierw musi byc strajk bo lekarze specjalisci zarabiaja
        tyle www.lekarzpolski.pl/images/stories//podwyzka.jpg. Moze ktos
        nareszcie uwierzy.
      • Gość: pacjent Re: Zarabiajcie ile chcecie ale w prywatnych klin IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.07, 12:19
        stomaatologia została sprywatyzowana i musisz płacić za głupią niewielką plomę w
        jedynce prawie 100zł płacąc przecież ubezpieczenie zdrowotne i chorobowe
        • Gość: sw Re: Zarabiajcie ile chcecie ale w prywatnych klin IP: *.cts.ne.jp 15.01.07, 15:48
          No to idz do przychodni panstwowej. W koncu za cos im placisz.
        • Gość: lodzermensch Re: Zarabiajcie ile chcecie ale w prywatnych klin IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.07, 21:06
          Nieprawda, że 100 zł. Płacę prywatnie dużo mniej. Ale jestem leczony laserem,
          bez borowania i bólu. I to mi odpowiada.
          Boli mnie tylko to, że i tak muszę płacić składkę zdrowotną.
      • Gość: g@mdan Re: Wspaniała bezinteresowna zawiść. IP: 212.191.170.* 15.01.07, 16:44
        Ludzieee!
        Dlaczego nie chcecie, żeby lekarze godnie zarabiali?
        Dlaczego, z uporem maniaka, chcecie cofać się w rozwoju?
        W całym cywilizowanym świecie lekarz zarabia godnie i jest szanowany.
        Dlaczego u nas musi być inaczej?
        Inaczej już jest i jest źle.

        Lodzermensh, piszesz tak:
        - lekarze możecie się sprywatyzować, koniec chałtur,
        - czas sprywatyzować służbę zdrowia, niech rynek decyduje.
        Czyli nawołujesz, ale sam nie robisz nic.
        Spróbuj sprywatyzować służbę zdrowia. Podziałaj.
        Zobaczymy.
        • Gość: lodzermensch Re: Wspaniała bezinteresowna zawiść. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.07, 21:17
          Nie zgadzem się, że nic nie robię. Od kilkunastu lat głosuję na UPR. Ale jestem
          w mniejszości. Większość woli socjalistyczną "urawniłowkę".
          Powiedz mi na kogo głosujesz, a powiem Ci kim jesteś.
          Od 9o-tych lat zaczął się powtórny socjalizm. Rządy czerwonych, różowych a teraz
          czarnych socjalistów. Wolny rynek istniał tylko 3-4 lata dopóki urzędasy nie
          zaczęły w nim grzebać, wymyślajac różne koncesje czy dotacje.
          Służba zdrowia już dawno powinna przejść drogę stomatologii. Powinno się
          zostawić tylko kliniki do celów naukowo-badawczych.
          Reszta powinna być prywatna i powiązana ściśle z ubezpieczeniami prywatnymi.
          Żadnych limitów ograniczających leczenie. Tylko polisy zdrowotne.
          • Gość: g@mdan Re: Wspaniała bezinteresowna zawiść. IP: 212.191.170.* 16.01.07, 22:46
            ...głosuję... powinna... dawno powinna.

            No powinna. I co dalej?
            Myślenie życzeniowe i nic więcej. No jeszcze Urojenia Partii Rozrabiaczy.
            Jakbyś zajrzał na witryny związku lekarzy czy izby lekarskiej i poczytał o
            postulatach strajkowych lekarzy czy propozycjach reformy systemu opieki
            zdrowotnej to byś wiedział, że tego co Ty, chcą także lekarze.
            Stoicie po tej samej stronie barykady.
            Tylko trzeba się rozejrzeć, dkn.
    • lido65 Re: Szpitale w Łódzkiem szykują się do strajku 15.01.07, 12:46
      A czy ty myślisz, że moim marzeniem jest pracować na 3 etatach, w spółkach i
      gdzie tam jeszcze i dostawać za wszystko łącznie 2500 na rękę? Po "dwójce" i
      doktoracie... Jak mi ktoś zapłaci 5000 to z pocałowaniem ręki wezmę i podpisze,
      że tylko tu i nic więcej, żadnej prywaty i w ogóle. Wreaszcie moze dziecko
      zacznie mnie poznawać w domu.
    • Gość: sw Re: Szpitale w Łódzkiem szykują się do strajku IP: *.cts.ne.jp 15.01.07, 15:43
      Jesli czym predzej nie wprowadzi sie czesciowej odplatnosci za leczenie, i nie
      zrowna sie praw placowek publicznych i prywatnych to za 2 lata nie bedzie czego
      z tego bajzlu zbierac.

      Teraz osoba zarabiajaca srednia krajowa (wspomniane 2500brutto/miesiac) placi za
      leczenie (sam NFZ, bez ubezpieczenia rentowego i chorobowego):

      177.82 PLN/miesiac, czyli
      2133.84 PLN/rok.
    • Gość: Jacek - USA leczenie voodoo IP: 12.146.74.* 15.01.07, 18:38
      Kochani, jesli nie zatrzymacie polskich lekarzy w swoim kraju, to pozostanie
      Wam leczenie metoda zaklinania voodoo, albo ziola zbierane o poranku na lace.
      Jesli taka macie.To wstyd, aby lekarz po 10-12 latach nauki zarabial mniej niz
      jakis przyglup z rzadu,czasami po podstawowce, ktory decyduje o wysokosci jego
      zarobkow.
      • Gość: Augustyn Zmęczony juz tym jestem... IP: *.lodz.mm.pl 15.01.07, 18:59
        Od lat to samo... Zbiera mi się na wymioty... Rację mają i Ci, co piszą o
        konieczności dorabiania i Ci, co zarzucają lekarzom korzystanie z państwowego
        sprzętu i "odbębnianie" etatowych godzin...
        Polski w ciągu najbliższych 25 lat nie będzie stać na wypłacanie lekarzom
        pensji porównywalnych z "zachodnimi" (jakieś 10 razy tyle, za tę samą robotę).
        Pomijając absurdalny system "kontraktowania" usług (popyt jest...nieskończony,
        vide ilość schorzeń staruszek, podaż mocno ograniczona zasobnością budżetu) i
        pytanie co i czy wogóle w służbie (?) zdrowia prywatyzować, najważniejszym
        problemem na dziś jest tchórzostwo tzw. polityków (vide Religa-czy ktoś z Was
        pamięta, że ten-było nie było-spec, jest ministrem?).
        Nikt (!) nie podejmie dziś decyzji o prywatyzacji choć części usług (od 10-ciu
        lat słyszę o "podstawowym koszyku świadczeń"); nikt nie zabierze emerytom
        (zablokuje na parę lat podwyżki dla nich), czy górnikom (przywilejów), żeby dać
        lekarzom itd.
        Rynek rozstrzygnie za nas: wielu (są jeszcze miejsca-decydujcie się!) wyjedzie,
        reszta będzie się szamotała dalej. Tak będzie i już.
        No chyba, że Polacy powiedzą dość, ale nie powiedzą, bo w większości
        przyzwyczaili się zyć w szambie (stając się polactwem)...
        • Gość: młody lekarz Proponuję krótki teścik - jedno pytanie: ile wg Wa IP: *.toya.net.pl 15.01.07, 21:06
          s powinien zarabiać na początku kariery na państwowej posadzie człowiek z
          wyższym wykształceniem? Nie pytam o lekarza, tylko absolwenta jakiejkolwiek
          wyższej uczelni? Chyba nie uznacie mnie za wariata, jeśli powiem że krotność
          średniej krajowej, realnie patrząc to 2 średnie krajowe. A absolwenci medycyny
          3 średnie - w końcu są to cieżkie studia, najdłuższe, a potem jeszcze ponad rok
          stażu. Potem sukcesywnie pensje powinny rosnąć. Zamiast pluć na nas lekarzy
          radzę Wam wszystkim wyształconym spojrzeć na to z tej strony i zacząć się
          cenić. W Polsce mamy 10% ludzi z wyższym wykształceniem - jeśli weżmiemy pod
          uwagę, że średnia krajowa to 2500 zł (wcale nie tak mało), to przy 90% ludzi
          bez wyższego wykształcenia okazuje się, że ktoś musi zarabiać gigantyczne
          kwoty, żeby wyśruboiwać taką średnią. Tymczasem średniej krajowej nie wyciąga
          lekarz z doktoratem i specjalizacją pi kilkunastu latach pracy. Tak więc
          jeszcze raz apeluję do Was - doceńcie wreszcie kapitał jakim jest wyższe
          wykształcenie i przyłączcie do lekarzy, zamiast traktować ich jak wrogów. To
          chyba normalne, że ludzie wykształcenie muszą zarabiać więcej od średniej i
          dostawać więcej niż kopacze rowów albo pijani robole na budowie.
          • Gość: lodzermensch do młodego lekarza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.07, 21:46
            Zadam inne pytanie: ile powinien zarabiać na początku kariery na państwowej
            posadzie inżynier po Politechnice? Wiesz? Bo ja nie wiem.
            Pensja na państwowej posadzie zależna jest wyłącznie od widzimisię jakiegoś
            urzędasa.
            Absolutnie nie jest adekwatna do wykonywanej pracy. W prywatnej firmie zależy od
            wyników finansowych i jest zazwyczaj funkcją dochodów netto.
            Co do średniej krajowej, to śrubują ją głównie prezesi państwowych firm (które
            dawno powinny zostać sprywatyzowane) oraz kadra menedżerska spółek giełdowych
            (ich dochody mnie nie interesują, to firmy prywatne).
            Z jednym się zgodzę, to jest normalne, że ludzie z wyższym wykształceniem
            powinni zarabiać więcej niż kopacze rowów.
            Ale o zarobkach powinien decydować rynek i umiejętności a nie urzędnik.

            P.S. Nie używaj słowa robole, bo to uwłacza ciężko pracującym robotnikom. A to
            też są normalni ludzie.

            • Gość: młody lekarz Robotnicy poważnie traktujący swój zawód a pijani IP: *.toya.net.pl 15.01.07, 22:07
              robole to duża różnica... A co do zarobków - w czym my wykształceni ludzie
              jesteśmy gorsi od urzędników i menedżerów? Ani nie jesteśmy głupsi anie nie
              pracujemy mniej cięzko lub na mniej odpowiedzialnym stanowisku...
              • Gość: barnaba Paszport masz? IP: *.lodz.msk.pl 16.01.07, 17:30
                To wiesz co robić.

                Dla polaczków zawsze będziesz pijakiem, niedoukiem i łapówkarzem, a w najlepszym
                razie wykształciuchem.
                Gdzie będziesz lekarzem, wiemy oboje.

                Co cię jeszcze trzyma w tym grajdołku?
              • Gość: Augustyn Ekonomia Panie doktorze! IP: *.gdynia.mm.pl 17.01.07, 15:40
                Zarabiamy tyle, ile rynek jest w stanie nam oddać! Proste to jak drut Panie
                Doktorze! Nasze pieniądze z podatków pochodzą (w Polsce wysokie podatki są).
                Jeśli chce Pan zarabiać więcej i nie postuluje Pan podniesienia podatków, to
                proszę w budżecie państwa pokazać źródło finansowania Pańskiej (wyższej niz
                dzisiaj) pensji!
                Polecam podręcznik ekonomii do gimnazjum...
                P.S. Moja pierwsza pensja wynosiła 730 złotych! Żenada? Tak, ale (patrz wyżej).
                Pozdrawiam: Augustyn (belfer).
                • gamdan Re: Ekonomia Polityczna. 19.01.07, 00:51
                  No to powiedz nam, Augustynie, skąd znalazły się pieniądze na owe podwyżki 30%.
                  Jakoś nie pamiętam, aby podniesiono podatki.
                  Są źródła finansowania różnych dziwnych "imprez", to nie powinno być problemu z
                  paroma mld pln na sł. zdrowia.
                  Dziwi niezmiennie fakt, że belfer sprzeciwia się wprowadzeniu zdrowszych układów
                  w wynagradzaniu lekarzy, co będzie wstępem do normalności w wynagradzaniu
                  inteligencji na państwowych etatach (w tym także nauczycieli).
                  • Gość: Augustyn Jakie podwyżki? IP: *.lodz.mm.pl 22.01.07, 13:28
                    Jakie 30%? W słuzbie zdrowia? Nie śledzę, musiał bym sprawdzić. Przy obecnym
                    wzroscie kasy w budzecie (przy utrzymaniu takiego samego deficytu) jest więcej.
                    Przy zamrożonych progach podatki też rosna. Być może stąd. Nie wiem-sprawdzę.
                    Nie jestem przeciwnikiem podwyżek dla lekarzy. Pytam tylko:skąd? Zabieramy
                    górnikom? Jestem za. Kto jeszcze?
                    Do tego dochodzi jeszcze reforma systemu, ale...nie w tym miejscu.
                    A patent polega na tym, zeby mieć świadomość, że kasa dla lekarzy (pracujących
                    dla NFZ-tu) jest z podatków. "Młody lekarz" takiej świadości nie ma (chyba), a
                    wyzywa innych od roboli (a na rynku zarabia ten kto znajdzie dla wytwarzanego
                    przez siebie produktu/usługi nabywcę, a nie ten, kto ma mgr przed nazwiskiem).
                    Pozdrawiam.
                    Augustyn
                    • Gość: barnaba Re: Jakie podwyżki? IP: *.lodz.msk.pl 22.01.07, 15:26
                      > A patent polega na tym, zeby mieć świadomość, że kasa dla lekarzy (pracujących
                      > dla NFZ-tu) jest z podatków. "Młody lekarz" takiej świadości nie ma (chyba), a
                      > wyzywa innych od roboli (a na rynku zarabia ten kto znajdzie dla wytwarzanego
                      > przez siebie produktu/usługi nabywcę, a nie ten, kto ma mgr przed nazwiskiem).

                      Dla uslugi wytwarzanej przez lekarza nabywca się zawsze znajdzie. Więcej- sam
                      usługodawcy będzie szukać.

                      Problem w tym, że ochrona zdrowia twórczo łączy największe głupoty socjalizmu i
                      kapitalizmu tworząc wybuchową mieszankę.

                      Paradoksalnie: dla lekarzy jednym z lepszych rozwiązań byłaby likwidacja
                      obowiązkowej składki ubezpieczenia zdrowotnego i wprowadzenie pełnej odpłatnosci
                      za świadczenia medyczne. Wtedy opłacałoby się leczyć dobrze- bo to zapewniłoby
                      wysokie dochody.
                      System taki wyeliminowałby partaczy i pijaków z zawodu, a jednocześnie
                      natychmiast zlikwidowałby jakiekolwiek łapówkarstwo.

                      Dzisiaj w Polsce "opłaca się" być chamem i partaczem. Wtedy pacjenci cię
                      unikają, dzięki czemu:
                      - masz mniej pracy
                      - nie przynosisz szpitalowi strat na tzw. nadwykonania, za które NFZ szpitalowi
                      płacić nie chce
                      - unikasz stresu wynikającego z koniecznosci wyznaczania zgłaszającym się
                      pacjentom odległych terminów.
                      - dyrektor cię lubi, bo nie zlecasz kosztownych badań, a koszt całej diagnostyki
                      przerzucach na lekarza rodzinnego lub pacjenta.
                      A pensja taka sama.

                      Wiesz, skąd wzięła się afera "łowców skór"? Za uratowanie życia lekarz dostawał
                      guzik, a było to bardziej pracochłonne niż stwierdzenie zgonu. Jak okazało się,
                      że istnieje firma, która chce płacić za powiadomienie o zgonie, kilka kanalii
                      szybko wyciągnęło wnioski i zastosowało je w praktyce.
                      System nie zmienił się do dziś. Zapewne o kolejnych "łowcach" usłyszymy niedługo...
                      • Gość: Augustyn Barnabo! IP: *.lodz.mm.pl 22.01.07, 16:43
                        Barnabo-oczywiście (w każdym razie-to bardzo prawdopodobne), że na zniesieniu
                        obowiązkowej składki i prywatyzacji służby zdrowia skorzystaliby lekarze!
                        Ba!, skorzystałoby tez wielu pacjentów (jaka ich część-tego nie wiem, trzebaby
                        sprawdzić). Problem w tym, że byliby i tacy, którzy by na pewno nie
                        skorzystali. Starcy, którym PRL zabrał wszystko, musieliby płacić bardzo wysoką
                        składkę (dziadziuś/babcia to wszak klienci, których potrzeby "zdrowotne" są
                        niemal nieograniczone). Słabi i nieudolni też by stracili. Ci, co maja pecha
                        również-vide USA, gdzie składki różne są i czasami trzeba patrzeć jak dla
                        dzieciaka w pakiecie opłaconym przez jego rodzica wątroby się nie skołuje.
                        Proste rozwiązania ala korwin-miki, nie zawsze mądrymi są. System trzeba
                        zmieniać-tu nie ma sporu, pytanie tylkom jak...
                        Na koniec proszę Cię o jedno: nie pisz takich głupot jak te o "uzasadnieniu"
                        zbrodniczej działalności "lekarzy"-grabarzy. Nic nie usprawiedliwia zbrodni!
                        Ani pensja (za niska-pełna zgoda), ani "pracochłonność" leczenia.
                        Chcę wierzyć, że żyję wśród ludzi, a nie bestii. Więc nie pi....l mi więcej
                        takich tekstów, bo wierzyć przestanę.
                        Pozdrawiam
                        • Gość: barnaba Re: Barnabo! IP: *.lodz.msk.pl 22.01.07, 22:17
                          > Problem w tym, że byliby i tacy, którzy by na pewno nie
                          > skorzystali. Starcy, którym PRL zabrał wszystko, musieliby płacić bardzo
                          > wysoką składkę (dziadziuś/babcia to wszak klienci, których potrzeby
                          > "zdrowotne" są niemal nieograniczone). Słabi i nieudolni też by stracili.

                          Ależ doskonale o tym wiem. Była to pewnego rodzaju prowokacja wobec powszechnych
                          stwierdzeń w rodzaju "na co idą moje składki" i "dlaczego mam płacić na podwyżki
                          dla lekarzy" :)

                          > Na koniec proszę Cię o jedno: nie pisz takich głupot jak te o "uzasadnieniu"
                          > zbrodniczej działalności "lekarzy"-grabarzy. Nic nie usprawiedliwia zbrodni!
                          > Ani pensja (za niska-pełna zgoda), ani "pracochłonność" leczenia.

                          Jakie uzasadnienie? Widziałeś tam gdzieś uzasadnienie?
                          Ten tekst potraktuj jako ostrzeżenie, a nie próbę uzasadnienia (a tym bardziej
                          usprawiedliwienia) działalości kilku bydlaków.

                          > Chcę wierzyć, że żyję wśród ludzi, a nie bestii. Więc nie pi....l mi więcej
                          > takich tekstów, bo wierzyć przestanę.

                          Po pierwsze: człowiekowi wykształconemu nie wypada przeklinać w miejcach
                          publicznych, a takim jest forum internetowe. :)
                          Po drugie: im szybciej pozbędziesz się złudzeń tym lepiej. Człowiek różni się od
                          bestii tylko jednym: żadna bestia nie zadaje nikomu cierpienia dla przyjemności.
                          • Gość: Augustyn Nie jestem IP: *.lodz.mm.pl 27.01.07, 18:22
                            bestia. Nikomu nie robię krzywdy czrpiąc z tego przyjemność. Mam nadzieję, że
                            takich jak ja jest więcej i że zboczeńcy i zwyrodnialcy wciąż stanowią
                            mniejszość.
                            A jeśli tak nie jest... "niech płonie trędowatych dom".
                            Augustyn
                    • gamdan Re: Jakie podwyżki? 26.01.07, 00:54
                      >Jakie 30%? W słuzbie zdrowia? Nie śledzę, musiał bym sprawdzić.

                      No to sprawdź.
                      A w przyszłości - najpierw sprawdź, a potem pisz.
                      Sprawdź też pisownię trybu przypuszczającego (końcówka "bym").
                      Wypada coś wiedzieć.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka