big_news
22.01.07, 22:39
Wśród nich byli tacy, co to zaproponowali kawkę z mleczkiem lub jajeczko na
masełku albo i z boczusiem. Niejeden dobry człowiek poczęstował papieroskiem,
wielu oferowało rychłe wybawienie z opresji. Tam aż roiło się od uczynnych
istot, całe mnóstwo tych poczciwin cierpiało niewymowne katusze związane ze
swoją chwalebną misją. Taaak, tam byli porządni ludzie...
Czy ktoś, kto oglądał spektakl Teatru Telewizji "Inka 1946" może mieć
jakiekolwiek wątpliwości, co do bezwzględnej potrzeby osądzenia tych kanalii
oraz ich następców? Czy ktokolwiek z czystym sumieniem będzie bronił ich
przywilejów i niezasłużonych apanaży?!
Oby miana tych potworów na zawsze pozostały w niesławie.