olcia029
24.01.07, 08:19
zdrowy, wykastrowany, dorodny samiec :) Z bólem serduszka muszę go oddać z
powodu natarczywości jaką wykazuje w stosunku do mojego 7 mies. syneczka:
przytulanie, wąchanie, leżenie w wózeczku.... nie odstępuje go na krok. Budzi
się w nocy razem z synkiem i domaga opieki :) Może ktoś adoptuje dorosłego,
milutkiego 6 letniego kotka wraz z całym rynsztunkiem, mieszkamy w Łodzi