Dodaj do ulubionych

Mordor, widziałeś? ? ? ? ? :/

17.02.07, 12:51
znaczy się... czytałeś?
Do bezpiecznych, to ten sport nie należy....... oj, nie...
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3926715.html
Obserwuj wątek
    • osamabinladen888 Re: Mordor, widziałeś? ? ? ? ? :/ 17.02.07, 14:01
      kogo to interesuje na sile jakies denne tematy wymyslacje i tak nie ma zainteresowania
      • szefuu Re: Mordor, widziałeś? ? ? ? ? :/ 19.02.07, 23:54
        osamabinladen888 napisał:

        > kogo to interesuje

        np. mie i to powinno Ci wystarczyc :/

        >na sile jakies denne tematy wymyslacje i tak nie ma zaintere
        > sowania

        -=>Szefu<=-
    • zorina4 Re: Mordor, widziałeś? ? ? ? ? :/ 17.02.07, 16:03
      Mordor nie szalej z wysokoscia i sprawdzaj prognozy pogody, najlepiej na kilku
      programach! Az mi zimno sie zrobilo, brrrrr
      • edmurphy Re: Mordor, widziałeś? ? ? ? ? :/ 18.02.07, 19:10
        Mordor, miałeś podobne przeżycia? Jak wysoko się wznosisz? No i kiedy pofruniesz
        nad Zychlinem?
    • mordor81 Re: Mordor, widziałeś? ? ? ? ? :/ 19.02.07, 08:22
      tak, to nasza kolezanka Eva, mistrzynia polski tak na marginesie. wiem jak to
      jest jak wciąga bardzo szybko w chmurę burzową ale nie miałem sytuacji kiedy
      bym stracił przytomność. Zazwyczaj udawało mi się wyjśc z tego bez szwanku np
      schodząc spiralą z 2000m na 100m... natomiast z tego co mówiła Ewa zadne metody
      wytracania wysokości nie dawały żadnego rezultatu. Ewa na tracku i na
      variometrze miała wysokość 9946 mnpm ale jej organizm wytrzymał. Za to chinczyk
      który wpadł w tą samą chmurę burzową miał 5900 m i jego organizm nie wyrobił.
      opowieść Ewy:
      "Po tym jak minęliśmy chmury z silnym opadem, dalsza trasa na pólnoc
      wygladała bardzo dobrze. Nie doceniłam możliwości że przed nami i do tego
      tak szybko może się rozbudować CB. Ta błędna ocena miała duiże konsekwencje.
      W ciągu kilku sekund zerowe wskazania wario zamieniły się 15 - 20 m/s w
      górę. Po trzech próbach spirali poddałam się i próbowałam wylecieć z tego
      noszenia w bok. Jedank to też się nie powiodło i w szybkim czasie znalazłam
      się prawie na 10 tysiącach, straciłam przy tym przytomność. Ocknęłam się na
      6900 m, stwierdziłam że glajt jest cały. Jakiś czas później na 5000 zdałam
      sobie sprawę że już się nie wznoszę, więc jeszcze raz spróbowałam spirali.
      Ze średnią prędkością opadania tym razem udało się wyjść pod podstawę. Po
      zakończeniu spirali na 1500 m zaczęłam się rozglądać za cywilizacją i
      zobaczyłam farmę, do której z wiatrem prawie doleciałam. 500 przed nią
      zakręciłam pod wiatr i normalnie wylądowałam przed płotem. Na szczęście
      telefon działał i miał zasięg więc mogłam podać ekipie na miary. Ratownicy
      wkrótce się pojawili. Pojechaliśmy wprost do szpitala, ale badania wykazały
      normalny poziom tlemu we krwi. Odniosłam tylko odmrożenia uszu i nogi, gdzie
      grad poranił odsłonięte miejsce.Od razu jednak pojechałam do domu i do
      szpitala jeżdżę tylko na zmianę opatrunków. Wg lekarzy leczenie idzie bardzo
      dobrze i mogę realistycznie liczyć na start w MŚ."

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka