Dodaj do ulubionych

Siedem grzechów Łodzi i coś jeszcze

    • kol.3 Siedem grzechów Łodzi i coś jeszcze 19.02.07, 18:49
      No proszę to Gazeta potrafi mieć temperament.
    • michal19755 Świetny artykuł... 19.02.07, 19:39
      Wreszcie doczekałem dnia kiedy łódzki dodatek G.W. opisuje kawałek łódzkiej
      rzeczywistości (bo nie są takim opisem, zachwyty nad możliwościami jakie Łodzi
      dają unijne pieniądze i inwestycjami, które do Łodzi przychodzą m.in. z powodów
      opisanych przez Panią redaktor-paradoksalnie, łódzka bieda jest bowiem dla
      kapitału dosyć atrakcyjna).
      Znamienne, że kawałek prawdy o Łodzi napisała nierodowita (wstrętne określenie)
      łodzianka. Mieszkam w Łodzi od 13 lat i wiele razy (również na tym Forum)
      odmawiano mi prawa do pisania o moim (!) Mieście... Pozdrawiam więc Panią
      Redaktor serdecznie.
      A teraz mała prośba (bo ganić tym razem nie zamierzam-nie chcę zapeszać; może
      taki ton w łódzkiej G.W. zagości na stałe): Pani Redaktor, czas sięgnąć po
      analizę przyczyn takiej, a nie innej kondycji Łodzi. Odpowiedzią na pytanie o
      łódzką degrengoladę nie może być wskazanie na "proletariacką przeszłość" Miasta.
      Tym bardziej, że po tej proletariackiej (i żydowskiej!!!) przeszłości zostało w
      Łodzi to, co w niej najpiękniejsze: XIX wieczna architektura-wywołująca od
      niedawna dreszczyk podniecenia w związku z jej tzw. rewitalizacją ("unijną" i
      "prywatną"-jedna i druga jest szansą na ocalenie łódzkiego dziedzictwa).
      Pisze Pani o brudzie (wielopokoleniowym-to prawda) reprezentacyjnej ulicy
      naszego Miasta. Przyczyną (moim zdaniem najważniejszą!) takiego "syfu"
      (przepraszam za określenie) nie jest jakiś szczególny łódzki charakter. Rzecz
      jest znacznie prostsza Pani Redaktor: Łódź jest rekordzistką świata jeśli chodzi
      o ilość mieszkań komunalnych. Mamy ich ponad 83 tysiące! Żadnego miasta na
      świecie nie stać byłoby na utrzymanie takiej "substancji mieszkaniowej"!
      Żadnego! Pisałem o tym problemie na Forum wielokrotnie. Pani Gazeta ani raz! Ta
      łódzka groza mieszkaniowa doczekała się wielu opracowań w Katedrze Zarządzania
      Miastem na UŁ (gdzie miałem przyjemność studiowania zarządzania w jednostkach
      samorządu terytorialnego; tak z pasji-bo samorządnością interesuję się nie
      dlatego, że jestem nauczycielem, ale dlatego, że łodzianinem). Czy myśli Pani,
      że ktoś z łódzkich władz przeczytał te opracowania? Skądże. Dlatego właśnie
      łódzkie media mają o absurdach naszego Miasta krzyczeć. A nie robią tego. Czy
      Pani wie, że w każdym np. Angliku, który zna się na nieruchomościach, fakt, że
      łódzkie mieszkania komunalne nie spełniają funkcji socjalnych (babcie
      mieszkające na 120 metrach kwadratowych; "dziedziczność"-tak
      dziedziczność-komunalnego mienia! itp.) wywołują uśmiech politowania?! W
      normalnym kraju, mieszkanie komunalne to nie jest 120 metrów na reprezentacyjnej
      ulicy miasta! 120 metrów, których nie oddaje się (bo w normalnym kraju się do
      cholery oddaje) nawet wtedy, gdy człowiekowi się trafia dobra praca! I wie już
      Pani Redaktor, dlaczego Pietryna moja kochana wygląda właśnie tak (że o
      Zachodniej i Wschodniej nie wspomnę...)?!
      A kiedy już łódzkie media (w tym G.W.) piszą o nieruchomościach, to jedynie
      wtedy, gdy jakaś kamienica się zawali albo jej mieszkańcy (83 tysiące rodzin!)
      wyrażają niezadowolenie z działań np. Tomaszewskiego. Bo niby gdzie ci biedni
      łodzianie się wyniosą? Do nowych bloków wybudowanych za pieniądze podatnika albo
      inwestora (a w rzeczywistości kupującego lofty)? To skandal wszak! Przecież
      mieszkańcom trzeba wyremontować mieszkania, tak, żeby oni i wnuki ich wnuków
      mogły sobie mieszkać w XIX wiecznych ceglastych budynkach razem z elitą Miasta.
      Bo wszak oni-sól ziemi łódzkiej-są taką elitą od "zawsze" i na "zawsze"... Ale
      ambitnych planów prywatyzacji (a-fuj!) nie ma nikt. Nie tylko Rutkowski Detektyw
      Pani Redaktor. Światła PO też nie... Ale kto, poza mną i paroma innymi osobami
      na tym Forum, o tym napisze...
      A czy Pani Redaktor wie, dlaczego łódzka oświata, mimo tego, że Miasto dopłaca
      do subwencji oświatowej prawie 200 milionów (!!!), pozostaje oświatą
      zabiedzoną?!!! Wie Pani? Nie? A Pani Gazeta nigdy o tym nie pisała! Dlaczego?
      Nie wiem i chętnie bym się dowiedział. Kiedy pracowałem (społecznie rzecz jasna)
      z Elą Królikowską (obecną radną PO) w zespole edukacyjnym, było dla nas
      oczywiste, że topienie miejskich pieniędzy jest wynikiem fatalnej sieci łódzkich
      szkół. W porównaniu z latami 80 tymi dzieciaków jest o połowę mniej, a szkół
      mniej więcej tyle samo. Subwencja (kasa idzie za uczniem) nie może więc
      wystarczyć na bieżące potrzeby (nawet na wypłaty dla nauczycieli nie wystarcza).
      Prezydent Tomaszewski narzekał na algorytm, który krzywdzi (odrobinę krzywdzi
      rzeczywiście) duże miasta. Ale przegrał sprawę (o ten algorytm i subwencję) w
      S.N. I czy Pani Gazeta o tym pisała? Skądże. Dziennikarze piszą tylko wtedy,
      kiedy zadzieje się jakaś "krzywda". Tak jak wtedy, gdy Miasto rozpaczliwie
      szukając oszczędności, postanowiło wyprowadzić ze szkół woźne (i wprowadzić
      "firmy zewnętrzne"). Oj działo się na łamach G.W. Woźne urosły do symbolu
      łódzkiej szkoły!!! Bez woźnych (z całym szacunkiem) łódzka szkoła by po prostu
      padła. A o zamykaniu szkół to nawet się rozpisywał nie będę (kto to w ogóle
      słyszał, żeby szkoły zamykać...). No i znowu w budżecie edukacji zabrakło w tym
      roku 200 baniek. Ale łódzka G.W. głosem wiceprzewodniczącego R.M. Mateusza
      Walaska zdecydowała, że budżet jest poczciwy i zadowalający! I kropka. Stać nas...
      Pisze Pani o świętych krowach. Że to niby kibice... Mój Boże... O świętych
      krowach napiszę innym razem...(polecam też swój wątek na tym Forum poświęcony
      jednemu z najważniejszych łódzkich polityków).
      Pozdrawiam.
      Augustyn

      • miejskie_narty Re: Świetny komentarz 19.02.07, 19:55
        Też uważam, że świętymi krowami są lokatorzy komunalni

        Czy są przeszkody ustawowe, by miasto "sprzedało" chętnym mieszkania lokatorskie za przysłowiowe 100 czy 1000 zł, by niewidzialna ręka rynku wymiotła tych, których nie stać na ich utrzymanie? Czy jest to w gestii gimny?
      • nett1980 Re: Świetny artykuł... 19.02.07, 21:23
        Pokrywa sie to z moimi obserwacjami ,ale jakie widzisz wyjscie przy takim
        obciazeniu "komunalkami" , sprzedawanie z bonifikata pewnie po wyroku
        krakowskim stanie w miejscu czyli wspolnoty nie beda powstawac. Ludzie bez
        mieszkan i dojsc w magistracie ,a majacy pieniadze na remont mieszkania w
        kamienicy , wciaz moga sobie pomarzyc o wlasnym lokum .W mojej wlasnie
        remontuja socjalne mieszkania , nowe okna ,stropy ,nowe tynki ..Wyremontuja i
        oddadza ludziom ,ktorzy nawet o siebie zatroszczyc sie nie moga .
    • jaslon Smutne, ale prawda 19.02.07, 20:33
      Jestem rodowitym łodzianinem i muszę przyznać, że artykuł jest adekwatny do
      rzeczywistości :(((
      Łódzki dodatek jest marny, niewiele w nim jest, ale to całkiem inna sprawa.

      Slalomy między psimi gównami, hołota po bramach, smród uryny na Piotrkowskiej,
      zniszczone chodniki, odpadające tynki, pomazane ściany, walające się śmieci ...

      Jasne, że gdyby Łódź była bogatym miastem, wyglądała by lepiej. Ale jest
      biednym miastem, którego nie stać nawet na utrzymanie w czystości ścisłego
      centrum.

      Mogę podać dziesiątki przykładów z najbliższej okolicy, a mieszkam w centrum. Z
      dzieciństwa pamiętam, że była jedna jedyna różnica. Dozorca pilnował czystości
      na posesji.
    • wlodek74 Siedem grzechów Łodzi i coś jeszcze 19.02.07, 21:04
      Urodziłem się w Łódzi w 1939 r.Pamiętam brzydote tego miasta od
      dawna .Wszystkie bez mała brukowane ulice .Brak kanalizacji na ulicach blisko
      centrum.Smierdzące sklepiki.Wszystko to było pozostałością po Polsce
      sanacyjnej.Łódż przecież nie była zniszczona podczas wojny i pozostała
      skansenem XIX wieku w środku Polski.W Łodzi niewiele się zmieniało.Postawały
      blokowiska z betonowej płyty i zamazano bruk warstawą asfaltu.Swiatła na
      skrzeyżowaniach ulic wzbudzały sensacje.Nowy model tramwaju wożącego ludzi do
      fabryk był wydarzeniem.Pierwszym zwiastunem zmian był czerwony asfalt przed
      magistratem zafundowany przez prezydenta Palke.Po roku popękał i przestał
      cieszyć .Potem wymyślano substytuty zmian takich jak :Gwiazdy przd Grand
      Hotelem w otoczeniu dziurawych chodników,malowanie kamienic i nędzne reklamy
      sklepowe.Miasto to nigdy nie mogło się przebić z inwestycjami.Liczono że
      rządzący znajdą poparcie wśród warszawskich decydetów i coś zmienią.Nic nie
      zrobili.Dopiero supermarkety załatwiły nawierzchnie na wielu zniszczonych
      ulicach.Rozwiązały problemy ruch isygnalizacji na wielu trudnych
      skrzyżowaniach.Jednak jak odwiedza się inne miast o podobnej liczbie
      mieszkańców to widać nędzę Łódzi.Łódż nie ma histori, nie ma tradycji .Była
      zawszy sypialnią ciężko pracujących ludzi których każda władza
      lekceważyła .Brud to też niechlubna tradycja Łodzi.Smierdzące moczem bramy przy
      każdym kiosku z piwem to była norma łódzka.Miasto jest brzydkie i nieciekawe i
      takie zostanie.Zostaną w tym mieście slamsów tylko ci co nie potrafią już z
      niego wyjechać .Starcy i zdegenerowana młodzież .Lotnisko pozwoli ludziom
      mądrym i odważnym wyjechać i zapomnieć.Gdybym był młody nie został bym tu na
      zawsze.
      • halt4 CHwasty lodzkie 19.02.07, 21:34
        Ciesze sie ze Gazeta rozpoczela akcje dzieki ktorej miasta w Polsce
        znormalnieja.
        W Lodzi najbardziej przeraza mnie widok zniszczonych chodnikow a przede
        wszystkim stan trawnikow-a wlasciwie zachwaszczonych lub spalonych sloncem-to
        zalezy od pory roku-klepisk.Mieszkam od 3 lat za granica i za kazdym razem jak
        wpadam do miasta te kwestie mnie najbardziej przytlaczaja.
        Dlaczego ZDIK nie dba o zielen przy ciagach komunikacyjnych miasta?NA al
        Sikorskiego ktora zostala wyremontowana 4 lata temu chodniki sa w 3/4
        zarosniete chwastami ktore latem osiagaja wysokosc nawet 35 cm.Czemu nie mozna
        znalesc pieniedzy na czeste koszenie trawnikow-W Warszawie trawniki w parkach
        koszone sa 11 razy w roku,w Lodzi 2!!!
        wiekszosc terenow zielonych w centrum,ktore odwiedzaja turysci jest
        zniszczonych w 80%-TO SKANDAL.
        Czekam na artykol i wypowiedz dyrektorki-nieudacznika z wydzialu ochrony
        srodowiska UML,oraz osoby odpowiadajacej za zielen w ZDiK na temat poruszonych
        kwestii
    • zgierzyk Re: Siedem grzechów Łodzi i coś jeszcze 19.02.07, 23:00
      A może odezwie się ktoś, kto – jak tu wiele razy wspominano – oddaje mocz w
      bramach, rzuca śmieci na chodniki, ryje samochodem trawniki, maluje bazgrołami
      odnowione fasady, każe robić kupę swemu psu na chodniku, niszczy wiaty na
      przystankach, łamie młode drzewka....??????
    • icz40_ic Siedem grzechów Łodzi i coś jeszcze 19.02.07, 23:00
      Popieram grzechy główne.Łódz to największa wiocha w Polsce. Bród, smród, ubóstwo
      i marketów mnóstwo. Tylko ludzie biedni. Zostawic Wrocław dla Łodzi to obłęd. Z
      logowaniem to lekka przesada,dlatego to mój ostatni komentarz do Was.Ale pozdrawiam.
    • blaszczykm 7 grzechów Łodzi 19.02.07, 23:41
      Pztrząc na różnorodność wpisów i ich pełną emocji treść, trzeba przyznać, że
      artykuł odniósł sukces. Czytajac go rano nie przypuszczałem, że wywoła on tak
      agresywną dyskusję, a właściwie atak na Paną redaktor. Okazało sie, że Łodź nie
      jest jednak obojętna, że ma swych patriotów, którzy czują sie w niej swietnie a
      nawet nie będą zadowoleni ze zman. Bo i po co cos zmieniać? Skoro i tak jest źle
      i lepiej na pewno nie będzie, a przy robieniu czegokolwiek można sie jeszcze
      spocić. A właśnie może być lepiej i bedzie lepiej. Wierze, że znajdą się osoby
      kochjące to misto, które chętnie włączą się w działanie na rzecz rozwoju tego
      mista. Fundusze Unii Europejskiej dają nam ogromne możliwości, trzeba je tylko
      umiejętnie wykorzystać. A zapene nie bedzie to łatwe. Pierwszą przeszkodą będzie
      zapene straszna biurokracja, bezduszni urzędnicy itd. dlatego mam taką
      propozycję: zmieńmy temat tej dyskusji z analizy artykułu i Gazety Wyborczej na
      dyskusję o tym co chcielibyśmy zmienić, zrobić w tym mieście. Każdy z nas
      inaczej widzi to maisto i ma do tego prawo. Nie staję tu w obronie Pani redaktor
      , choć zgadzam sie z nią w kilku kwestiach.
      Kończąc, uważam , że zmiany w Łodzi należy zacząć od elewcji starych kamiennic i
      poprawy stanu ulic. ŚSrodmieście jest w strasznym stanie i wstydze sie gdy
      przyjeżdżają do mnie znjomi z innych miast nie tylko polski i za każdym razem
      mową ze Łódź jest brudna, biedna i brzydka i nie mogą sie nadziwic dlaczego mimo
      to mi sie podoba. Kiedyś oprowadzałem Hiszpana po Łodzi, zapytany jak mu sie
      podoba, jakie odnosi wrażenie, odpowiedział, że misato wygląda jakby tydzień
      temu skonczyła sie wojna. To daje do myślenia i zwraca uwagę...
    • mlody0071 Siedem grzechów Łodzi i coś jeszcze 20.02.07, 00:43
      GAZETA WYBORCZA BYLA GLOWNYM PATRONEM MEDIALNYM OSTATNICH DERBOW ŁODZI WSZEDZIE
      BYLO PELNO SPOTOW "GRAMY DLA LODZI" . praktycznie jedyny pkt z ktorym sie nei
      zgadzam to ten o kibicach zbyt duze uogolnienie problemu osoby ktore pisza cos
      na scianach stanowia jedynie maly procent fanow.
    • xx444 Siedem grzechów Łodzi i coś jeszcze 20.02.07, 00:52
      Czytając ten artykuł zastanawiam się co Pani jeszcze robi w naszym mieście
      skoro wszystko widzi w czarnych kolorach?Jestem rodowitą łodzianką i widzę jak
      Łódz się zmienia na korzyść.Pisze Pani o menelach, a gdzie ich nie ma?Skoro
      uważa Pani że Wrocław jest lepszy od Łodzi to co stoi na przeszkodzie żeby
      wrócić tam skąd się przyjechało? Byłam we Wrocławiu,więc wiem jak tam
      jest"ślicznie" tam dopiero jest syf a ilu meneli i złodzieji aż strach iść
      ulicą.Żeby krytykować należy zacząć od siebie proszę Pani.
      Jadwiga Czakiert.
      • rozmowy_kontrolowane Re: Siedem grzechów Łodzi i coś jeszcze 20.02.07, 06:50
        Wkrótce miną dwa lata, odkąd przeprowadziłam się do Łodzi. Nigdy nie lubiłam
        tego miasta. Myślałam sobie- co to za miasto bez rzeki? Przeprowadziłam się w
        październiku, akurat zaczynała się zima. Brudno, szaro, ponuro, nie znałam
        tutaj nikogo, nie miałam pracy, czułam się okropnie.
        I nagle stał się cud: zaświeciło słońce i okazało się, że w Łodzi są piękne
        miejsca, okazało się, że Piotrkowska ma swój urok, okazało się, że znalazłam
        pracę, którą kocham, w piękne, czerwcowe popołudnie wyszłam za mąż, Potomek
        poszedł do przedszkola i nagle życie zaczęło się układać, a Łódź nabrała uroku.
        To prawda, że miasto jest brudne. To prawda, że śmierdzi. Ale czy tylko tutaj?
        Nie, wszędzie tak jest.
        Ale ilu z nas reaguje, kiedy ktoś śmieci na ulicy?
        Ilu z nas wzywa policję do pijaka na przystanku? Do awanturujących
        się "kibiców"?
        Straż Miejską do źle zaparkowanego auta?
        Jesli chcemy coś zmienić, musimy zacząć od siebie.
        Mamy prawo wymagać od władz miasta zmian, ale musimy sami ich chcieć, w miarę
        mozliwości reagować na oznaki wandalizmu i chuligaństwa.
        Musimy zacząc kochać swoje miasto i chciec je zmieniać.
    • tester Sprawa jest oczywista 20.02.07, 09:31
      TO JEST SMUTNE JAK DUPA MIASTO!!!
    • avatary Tożto portret całej tzw IVRP 20.02.07, 11:03
      pospolitego kraju dla pospolitych ludzi, to dlatego Polska jest pospolita a
      Brytania Wielka...wybieraj póki jeszcze lotniska otwarte...
    • obcyastronom redaktorKA!!! A dlaczego nie redaktor naczelna??? 20.02.07, 14:16
      Co to za dziwny pretensjonalizm!
      Więcej można zamanifestować goląc głowę albo ubierając się na pomarańczowo...
      Pozdrawiam.
      • barbara_piegdon Re: redaktorKA!!! A dlaczego nie redaktor naczeln 20.02.07, 18:12
        Witam serdecznie,
        taką odmianę serdecznie polecał mi profesor Jan Miodek, był nawet specjalny
        odcinek ”Ojczyzny Polszczyzny” na temat - za przeproszeniem - damskich
        końcówek. Jego zdaniem tak jest dobrze i bardzo słowiańsko. Czesi tez tak
        robią. Z punktu widzenia prawa prasowego nadal jestem redaktorem naczelnym :(,
        ze wszystkimi konsekwencjami tegoż...
        • breblebrox Re: redaktorKA!!! A dlaczego nie redaktor naczeln 23.02.07, 14:34
          Witam
          Większość z nas wolałaby chyba, żeby skupiła się Pani na odpowiedzi na posty, które dotyczą meritum sprawy, jaka została poruszona w Pani artykule. Darujmy sobie niepotrzebną stratę czasu na pochylanie się nad kwestią gramatyki i ortografii, ponieważ znacząco odbiegamy od tematu. Szanuję Pani czas, w związku z czym wydaje mi się bezcelowe odpisywanie na tego typu posty, kiedy inne, bliższe dotyczącej bezpośrednio naszego miasta tematyce, pozostają nadal bez odpowiedzi.
          Pozdrawiam
          • ojojoj1 Re: redaktorKA!!! A dlaczego nie redaktor naczeln 27.02.07, 15:28
            Jak znam życie (a troszkę je już poznałem) gdyby nie było odpowiedzi na
            chociażby takie pytania zaraz podniosłoby się larum w stylu "za kogo się uważa,
            że nawet mi nie odpisuje?! Ja tu mieszkam od x lat" itp itd :)


            -----------
            Nie ma ludzi niewinnych są tylko źle przesłuchani
            F. Dzierżyński
    • micky11 Siedem grzechów Łodzi i coś jeszcze 20.02.07, 16:37
      Kobita ma rację. No bo co w Łodzi się zmienia tak naprawdę? Pomysłów dużo,
      realizacji zero. Łódź jest ładna, ale ktoś musi wreszcie to piękno wydobyć.
      Szarpną to tu, to tam i nic więcej - żadnego zdrowego i trzeźwego spojrzenia na
      całość. Nie służy bowiem poprawie wizerunku remont jednej kamienicy przy Nawrot
      (a obnoszenie się z tym naraża tylko i wyłącznie na śmieszność). Gdyby
      zrewitalizować wszystkie kamienice przy Nawrot, od Piotrkowskiej do
      Kilińskiego, to byłby już jakiś efekt (swoją drogą nowe blokowisko przy Nawrot
      to niezłe szkaradziejstwo). No ale tak: jedną kamienicę dziubną przy Nawrot,
      drugą przy Sienkiewicza, a trzecią w drugiej części Śródmieścia. To jest do d..
      Teraz znów będą nowe centrum Łodzi budować - pomysł może i dobry, ale
      poczekajmy na realizację. Super im wyszła realizacja Rynku Starego i bulwaru
      Narutowicza. Realizują już (od 2006) Tramwaj Regionalny, więc na ekstra
      Fabryczny też na 100% możemy liczyć.
      A na poważnie, mogliby się wreszcie wziąć do roboty tak od serca, a nie tylko
      gębą.I niech się skupią na jednym i doprowadzą to do końca, zanim zaczną
      rozgrzebywać co innego. Unia nic za władze Łodzi nie zrobi, może dać kasę, ale
      realizacja (sprawna realizacja !!!), to już nasz lokalny problem.
      • nela42 Re: Siedem grzechów Łodzi i coś jeszcze 22.02.07, 04:58
        Przecież istnieją w tym mieście fundacje, czy one nie powinny wystepować z
        gotowymi projektami po pieniądze unijne i robić tego, czego nie potrafią
        urzędnicy? za co biorą pensję,ale im słabo wychodzi.Może wspólnie wszystkie
        instytucje,PŁ, UŁ, ARR,które potrafią zdobywać środki unijne powinny się
        zjednoczyć, bez względu na obcję polityczną i stworzyć projekt dla Łodzi?Czy
        znowu nie będziemy umięli wykorzystać szansy w latach 2007-13?W tym mieście
        mieszka dużo starszych osób, na emeryturze lub rencie, młodzi uciekają i nic
        ich nie zatrzyma, jeśli będą mieć perspektywę zarabiania 1000zł brutto.Chcą
        zamykać szkoły,ale dzieci w klasach jest po 36,a mogłoby być po 18.Czy tak
        trudno zrozumieć ,że edukacja jest dla nas szansą?Braki w wychowaniu, braki w
        edukacji,dawanie ryby zamiast wędki.Dlaczego w ochronie zdrowia nie mamy chipów
        jakie sa na Śląsku?Które Pan Sosnierz potrafił wprowadzić, dostęp do lekarzy
        dla wszystkich,a nie dla wybranych?zniknęły kolejki.Łódź jest śmietnikiem , bo
        nikt nie sprawdza gdzie lądują śmieci.Lub pokazują jeden kwit na
        rok.Obowiązkowe umowy i sprawdzanie odbioru nieczystości z domów
        jednorodzinnych,małych firm,itd...Sprawdzanie co się dzieje z szambem czy
        przypadkiem nie płynie do sąsiada...Tereny zielone gminne,sprzątane 2 razy w
        roku.Czy krzaki w tym mieście rosna wolniej?Gdzie nowe nasadzenia?Gdzie
        samochody myjace ulice w nocy, jak w innych miastach europejskich?Zamiast
        wypłaciać pieniądze z pomocy społecznej dajcie pracę tym niewykwalifikowanym,co
        moga sprzątać i godnie żyć,a nie wegetować za 50- 140zł/mies.Ilu uczniów bierze
        korepetycje, bo w szkole niewiele mogą się nauczyć.30 lat temu korepetycje
        brali nieliczni, co zupełnie sobie nie radzili , teraz jest to proceder w
        modzie,ale dla tych, co mają pieniądze.Wprowadzenie do szkół cateringu, to
        nieporozumienie, a za ubogie dzieci dopłaca gmina.Zero kontroli.Karetki
        zbierajace pijaczków z ulicy i odwożenie do izby wytrzeżwiń za która i tak nie
        zapłacą.Teraz nowa plaga żebraków z nowoprzyjetych do Unii państw.Hałas
        spowodowany brakiem obwodnicy.Mamy tyle do zrobienia tylko nie umiemy
        wykorzystywać danej nam szansy,niewykorzystane pieniądze z UE.Czy majac
        uczelnie,dobrą kadrę,ludzi,którzy z Łodzi trafiali do rządu jesteśmy głupi czy
        leniwi?Czy renowacja kamienic secesyjnych,Księżego Młyna unikatowego w Europie
        nie jest dobrym projektem? Czy dobre połaczenia kolejowe z Warszawą? nam ubliża?
        Czy doprowadzenie kanalizacji jest wynalazkiem tylko dla nielicznych? Czy
        toaleta publiczna musi cuchnąć i byc płatna?Czy w parku nie powinno byc ich
        kilka?Czy w tym mieście nie ma ludzi umiejących napisać projekty i je
        monitorować, czerpać z doświadczeń innych,zamiast narzekać i mówić,że tu się
        nic nie uda?Łódź zaściankiem Warszawy, a nawet Aleksandrowa Łódzkiego,tak to
        wygląda z obserwacji.
    • pepe900 Pierdoly zakomleksionej baby 20.02.07, 23:07
      w Polsce wszystkie miasta tak wygladaja wiec ten tekst moglby dotyczyc rowniez Warszawy,Wroclawia czy Krakowa
    • felikchien Siedem grzechów Łodzi i coś jeszcze 20.02.07, 23:45
      Co mam napisać .....???????? Że jest Pani wspaniała ?????? Że również brakuje
      mi sił aby patrzeć na moją łódzką szarą, brudną rzeczywistość która łapie mnie
      w swoje macki codziennie gdy wyjdę z mojego prywatnego azylu jakim jest moje
      mieszkanie ??? Może napisać że ..nie mogę w to uwierzyć...że ktoś opisał tak
      soczyście , barwnie i malarsko to co od lat spędza mi sen z oczu !!! Że kocham
      już tego kogoś tylko dlatego że widzi tak samo jak ja...czuje tak samo jak
      ja...oburza go to samo co mnie....I tak samo jak ja ...jeszcze wierzy...Że nie
      wszystko stracone ...Nie raz zastanawiałam się nad tym czy to co widzę do okoła
      tylko ja widzę tak obrzydliwie zdeformowane...poprzez takie środki wyrazu
      jak..bród, byle jakość ,nie pomijając smrodu . Zastanawiałam się dlaczego
      ludziom mieszkającym w tym mieście nie zależy na pięknie , na czystości ,na
      chęci działania !!!!! hasło "...tutaj się to nie uda" znam !!!!!!Doskonale !!!
      usłyszałam je po raz kolejny zresztą od dozorcy mojego budynku....w momencie
      kiedy sadziłam pierwsze kwiaty i krzewy na trawniku przed moim blokiem... Ten
      trawnik...na ktorym miało się "to" nie udać...podziwiali później ludzie,
      podziwiały dzieci przystając i patrząc...jakoś nie miały odwagi wejść na ten
      trawnik i coś zniszczyć...Podarowałam ludziom coś bardzo cennego . Podarowałam
      swój czas.Czas ktory mogłam poświęcić sobie, swojej rodzinie , swojemu
      malarstwu.Nie uszanowali tego !!!! Mało tego wciągnęłam w to swoich bliskich
      zarażając ich swoim zapałem. Pokazałam wielu z nich że jeśli się chce coś
      zrobić - uda się to na pewno !!! Proszę sobie wyobrazić że z liczby 58 mieszkań
      (około 200 ludzi) , nie znalazł się nikt kto zgłosiłby propozycję
      pomocy ...Oglądali mnie z pewnym zaciekawieniem,
      nieufnością,niedowierzaniem ...Osoby które niekiedy przystanęły zafundowały mi
      następne ciekawe hasło..."... Ja to sie nie lubuje w ziemi..."
      I w tym momencie zdałam sobie sprawę że ...tak naprawdę to mój piękny trawnik z
      mnóstwem cudownych zadbanych pachnących roślin ....robiłam właściwie dla
      siebie ! Bo tak naprawdę to ja chciałam patrzeć po wyjściu z klatki na piękno,
      nie na ubitą ziemię pokrytą niemal w całości przez psie odchody !! Poza mną
      nikomu na tym widocznie nie zależy i nie zależało !!!! Po pewnym czasie
      stwierdziłam że moje słabe siły nie wystarczą, aby trawnik wyglądał jak z
      obrazka....Trawnik istnieje nadal ale rośliny które tam posadziłam delikatnie
      mówiąc....zmieniły wlaściciela . Ale właściwie dlaczego ja chcę być
      delikatna ??? Rośliny zostały rozkradzione , razem z choinkami, krzewami przez
      innych mieszkańców !!! Mam na to dowody !! Co ja jestem taka drobiazgowa ???
      No , przecież podobno trzeba ich zrozumieć...mają swoje działki !!! Nie raz
      słyszałam.." ej !! kupiła by Pani sobie działkę ...!!!!"
      Trawnik przestał istnieć. Obrzydliwe zaśmiecone i zajszczane ulice oglądam już
      bez emocji. Brudnych okien nie widzę. Wstrętnych betonowych obejm wypełnionych
      zaschniętymi kwiatami i odpadkami papierosów nie dostrzegam.
      Brudnych ,obejszczanych i pijanych od samego rana "BRAMINÓW" nie chcę widzieć i
      nie widzę !!! Nie chcę widzieć juz tutaj niczego, bo to czego nie chcę widzieć
      znam na pamięć !!!!! To "coś" jest lepkie, brudne, byle jakie , śmierdzące!!!!
      To jeden wielki smutek który wciąga nas coraz głębiej ! To brak chęci
      działania ! obojętność! TO OBOJĘTNOŚĆ NA PIĘKNO !!!!!!!!!!!!!!Brak potrzeby
      estetyki !!!!
      Tak !!!!!Pomagajmy dalej tym ..którzy o samego rana pijani świetnie sobie radzą
      płodząc gromady dzieci którym pokażą obraz swojego pijanego i śmierdzącego
      świata !!!
      Te dzieci....nie będą miały nawet świadomości że...można inaczej , że trzeba
      inaczej !! Może nawet nie zdążą być bardziej świadome....bo umrą z powodu
      bicia.......A BOGOBOJNA SĄSIADKA NICZEGO NIE ZAUWAŻY I NIE USŁYSZY...
      Oj można wiele napisać, ale ja nie powinnam się tak denerwować...serduszko nie
      to !!! Wspaniała Pani redaktor !! padam na kolana za ten artykuł !!!Dziękuję
      Pani za ten artykuł !!!!!! Bardzo Pani dziękuję !!!!! mam wielką
      prośbę .....proszę stąd nie wyjeżdżać !!! To miasto potrzebuje takich ludzi
      jak Pani !!!! Jeśli będzie ich więcej...może uda się NAM ?????????
      Życzę tylko takich gorących artykułów!! Zyczę aby czytali je ludzie którym
      brakuje pomysłów, którzy zapomnieli dlaczego zostali wybrani, i do czego
      powołani !!!!
      • tadjan Re: Siedem grzechów Łodzi i coś jeszcze 21.02.07, 20:41
        Szanowna Pani Fekchien
        Należy Pani do nielicznych, niestety, forumowiczów którym prawda wypowiedziana
        przez "obcą" jest taką samą prawdą jak prawda wypowiedzianą przez tzw.
        łodzianina. Brud jest brudem, smród jest smrodem, a zasrane, zaplute i
        rozjeżdzone przez samochody miasto oraz porozwalane śmieci jest faktem... i o
        czym tu dyskutować. Jasne, jakaś tam redaktorka miała czelność powiedzieć
        prawdę o macierzy tzw. łodzianina. Toż to obraza straszna, źle mówić o jego
        macierzy. Zasrane moje miasto, no i dobrze .... i niech mi się nie wtrąca jakaś
        tam, niech obejrzy swój Wrocław najpierw - mysli sobie prawdziwy łodzianin. I
        maszeruje przez miasto żwawo, pluje na lewo, pluje na prawo i jest szczęśliwy,
        wolny i samorządny łodzianin. Kiedyś taki głupek opłułby mnie przy okazji, bo
        tak się w tym pluciu zatracił, że nie zauważył że przechodzę koło niego. I wie
        Pani, on się jeszcze obraził na zwróconą uwagę. Niestety mentalność ludzi,
        zapewne nie tylko w tym mieście, sięga epoki kamienia łupanego i wszystkie
        czynności w tym higieniczne należy zrobić bez najmniejszego wysiłku, a więc
        blisko siebie, następnie zrobić krok dalej żeby nie wdepnąć. I jedzie taki
        gość lub dama ulegancko ubrani, eleganckim i drogim samochodem i proszę
        zauważyć ..... peta wyrzuca przez okno na jezdnię leciutk łapkę wysuwając przez
        na chwilę uchylone okienko co by mikroklimatu w samochodzie nie popsuć.Klima
        pracuje, he. I o czym Pani chce z takim tłumokiem rozmawiać o kwiatkach,
        rabatkach? Jakby Pani znała się na robieniu kasy, to może. I to niestety
        ludzie młodzi i średnio młodzi najczęściej. Spuścić wodę w toalecie, zmyć sedes
        po sobie, zgasić światło, zamknąć drzwi....proszę Pani to zbyt dużo wymagań. W
        mojej pracy jakiś głupek wlazł na sedes z nogami i upaskudził cały, a potem
        sobie poszedł, wyobraża to sobie Pani? W XXI wieku? A co do władzy "ludowej"
        znaczy samorządowej to fakt, poza obietnicami to niewiele robią. Nie ma pomysłu
        na to jak to miasto ma sobie poradzić w nowej rzeczywitości. Bo wie Pani,
        polak, łodzianin nie może sobie uświadomić, że demokracja to przede wszystkim
        obowiązek, później przychodzi czas na prawa. My chcemy odwrotnie najpierw prawa
        potem obowiązek..... najlepiej obarczyć nim sąsiada. Marnie widzę przyszłość
        tego miasta, tego kraju z taką mentalnością i obawiam się czy znowu nie obcy
        nie będą porządków robić.... ale oni co najwyżyj przyjdą wyssać co się da, a
        potem wrócą do siebie. Do czystego.
        Długo by jeszcze można gadać....
        Pozdrowienia dla Pani, Pani Redaktorki i wszystkich którzy mówią z sensem.
        Dla formalności jestem łodzianinem w pierwszym pokoleniu, moi rodzice dawno
        temu przyjechali do Łodzi ze wsi jak znaczna część mieszkańców tego miasta. Czy
        ja mogę się w związku z tym wypowiadać....,hm.
        • iluminacja256 Re: Siedem grzechów Łodzi i coś jeszcze 26.02.07, 12:40
          Otóz ja jestem w stanie wyobrazić sobie jeszcze ciekawsze rzeczy. Wczoraj
          widziałam, jak facet jezdzący samochodem, którego cena nie miesci mi sie w
          głowie, zarabał sztucce w pizzeri po zjedzeniu pizzy - po prostu zawinal je w
          serwetkę i wsadził w kieszeń, po czym polazł do samochodu - nie były to jego
          sztucce, bo kelnerka dość sie zdziwiła zabierajac sam talerze. Przyznam, ze
          trochę mnie to zaskoczyło - przecież są w ogole jakieś granice braku
          wychowania.Tego faceta stać na 12 takich par w sklepie!
    • ludendorf Szkoda Czasu 21.02.07, 00:02
      GW dołuje tak prawie wszystkie miasta.
    • avatary Tak marnowała się szansa...? 21.02.07, 10:36
      Mamy najlepszą koniunkturę od 400 lat i jednocześnie konsekwentnie marnujemy tę
      koniunkturę. Koniunktury kończą się i nie wracają, a za skutki własnych błędów
      płaci się zawsze, chociaż niekoniecznie w tym samym pokoleniu.


      www.taraka.pl/index.php?id=jakmarnowala.htm
    • olga323 Siedem grzechów Łodzi i coś jeszcze 21.02.07, 14:32
      bardzo współczuję Pani redaktor, że musi się tak męczyć i mieszkać w mieście,
      które budzi w niej tyle negatywnych emocji. Tak się składa, ze wróciłam właśnie
      z Wrocławia. Byłam bardzo ciekawa jak wygląda mioje rodzinne miasto po latach
      nieobecności. I przeraziłam się. Jazda po Wrocławiu to koszmar. Rynek podobnie
      jak Piotrkowska w Łodzi wygląda ładnie. Jeżeli jednak we Wrocławiu nie spotkała
      Pani pijanych żuli czy meneli włoczących się po mieście to proponuję wieczorny
      spacer po ul. Piłsudskiego. To pierwsza ulica na która wychodzą podróżni. I
      największy hit! Przechowalnia bagażu na dworcu PKS! Pani chciała ode mnie 16
      złotych za godzinę przetrzymania walizki! Cena zależy bowiem od weartości
      bagażu. Dodam jeszcze, że owa przechowalnia mieści się w kiosku z gazetami!
      Pani Redaktor każde miasto ma swoje plusy i minusy. Trzeba trochę dłuzej
      pomieszkac w Łodzi zeby zobaczyć jak to miasto się zmieniło. Pani staż nie
      upoważnia Pani do tak ostrych sądów.
      • barbara_piegdon Re: Siedem grzechów Łodzi i coś jeszcze 21.02.07, 17:11
        Witam, jazda po Wrocławiu nie jest koszmarem. Jazdy po Wrocławiu nie ma, bo tam
        się stoi, nie jedzie :)
        Nie musi mi Pani współczuć, nie męczę się w Łodzi, ja tu mieszkam. I podobnie
        jak wielu Czytelników chciałabym mieszkać ładniej, ciekawiej, bezpieczniej.
        W tekście nie było ani słowa o tym, że W. to cud, a Ł. jest nie_cud. Nie
        porównywałam miast, kilka słów na poczatku tekstu służy temu, żeby Czytelnik
        wiedział, skąd wziął się autor.
        Dziękuję za opinię,
        pozdrawiam
        b.
        • czechy11 Re: Siedem grzechów Łodzi i coś jeszcze 22.02.07, 09:21
          PAni redaktor

          Ponieważ ani Prezydent ani Radni nie wypowiedzieli się w tej ważkiej dyskusji,
          czas najwyzszy aby ich o to zapytać. Skoro nie mają czasu wziąć udziału w
          rozmowie łodzian, która pokazuje jak wiele rzeczy nas nurtuje to trzeba naszych
          szanownych włodarzy sprowadzić na ziemię.
    • smile4u Super Artykuł - ja chcę żeby moja Łódź ROSŁA 21.02.07, 15:30
      "Mnie chodzi o co innego, ja chcę, żeby stawiali domy, żeby budowali fabryki,
      robili ulice, urządzali komunikacje, przeprowadzali drogi! Ja chcę, żeby moja
      Łódź rosła, żeby miała pałace wspaniałe, ogrody piękne, żeby był wielki ruch,
      wielki handel i wielki pieniądz" i tak bedzie jak pisał Reymont. Zmienia się
      ludzie zmieni sie Łódź. Transformacja nastapi nie wcześniej jak za 10 lat,
      kiedy ludzie, którzy narzekają nie będą mieli już głosu, a młodzi zrobią z
      Łodzi stolicę europejską Polski. Tak bedzie - teraz wystarczy w to uwierzyć i
      zaczać działać działac działać i jeszcze raz działać. Bo każda akcja powoduje
      postępującą reakcję. Bierność powoduje zgode na to wszystko ten syf kiłe i
      malarię. Więc zacznijmy działać
      • piter_vel_pior Re: Super Artykuł - ja chcę żeby moja Łódź ROSŁA 21.02.07, 18:06
        Autorka ma 100% racji. Nie sądze aby naukowiec poszedł naprawiać Łódź:
        przeganiać pijaków, łatać dziury czy malować kamienice...i tak robi dużo dla
        Waszego Miasta kształcąc młodzież!
    • lu52 Siedem grzechów Łodzi i coś jeszcze 21.02.07, 22:18
      We Wrocławiu mieszkałem 30 lat ,w Łodzi mieszkam kilkanaście,to na co stara się
      silić autorka to albo nie zna Wrocławia albo Łodzi jedno z dwóch.Wrocław to po
      wojnie gruzy i zgliszcza ,wymiana mieszkańcow w 100 % jedyne tak duże miasto tak
      doświadczone,od zawsze niepokorne z silnym środowiskiem akademickim,bogatym
      życiem kulturalnym Tomaszewski,Grotowski,Różewicz,Strugała imprezy cykliczne o
      ugruntowanej marce w całym kraju,najsilniejsze podziemie w latach 80-tych,obecna
      władza w zasadzie ta sama od 1989 roku.A teraz jak to wygląda w Łodzi ; wojna
      bez zniszczeń zabudowa centrum w zasadzie zachowana w całości nie remontowana
      dzisiaj nadaje się jedynie do wyburzenia.Mieszkańcy ci sami od pokoleń czekający
      aż ktoś poda im na talerzyku to co się należy,socjalizm jest tu żywy, do
      niedawna radnym miejskim był eks sekretarz PZPR / we Wrocławiu takiego cyrku nie
      odwalili/,Srodowisko akademickie rozbite każda uczelnia ma swoje juwenalia- bez
      komentarza.Muzeum Sztuki bardziej jest znane poza Łodzią niż wśród jej
      mieszkańców,a nie ma się czego wstydzić.Władza,co wybory to zmiana kierunku i
      wymiana na swoich we wszystkich dostępnych władzy stołkach/Wrocław raz wywalił
      poprzednią epokę z urzędów i ma owoce,choć mieszkańcy też układają legendy o
      obwodnicy śródmiejskiej/ i tu ma być lepiej.Jedyna gwiazda co dla Łodzi
      szczęśliwie świeci to filmówka,mam nadzieję ,że nie znajdzie się idiota ,któremu
      zamarzy się walka z pomysłami Pana Żydowicza i kolegów,Wrocław nie ma swego
      EC-1.Co Mi się marzy w mieście Łodzi to to żebym mógł spokojnie wędrować po
      Piotrkowskiej przez całą dobę tak jak wrocławianie cieszą się na Rynku piwo się
      leje i nikt nikogo nie pierze po mordzie, jak to się dzieje po zmierzchu na
      Piotrkowskiej.Wrocław postawił na mieszkańców i ma owoce,Łódź ciągle stawia na
      politykę kiepsko uprawianą.A może nadszedł już czas aby zamknąć fragment miasta
      dla samochodów,Wrocławiowi się to udało.Jak kiedyś mawiał Jacek Federowicz
      -ściągać trzeba od prymusa nie od matoła.
      • lavinka rzeka prawie jest 21.02.07, 22:36
        Dla mnie Wrocław jest bezpłciowy.Ratuje go tylko rzeka.Jeżeli jedyną wadą Łodzi
        jest brak rzeki to myślę,że wystarczy na pietrynie wykopać kanał i puścić nim
        wodne tramwaje. I od razu przebiłaby Wrocław. Poza tym były plany zrobienia
        takiego kanału w Manufakturze(na trasie żółtka) ale niestety nie starczyło
        funduszy... szkoda,bo pani redaktor miala by o jeden argument mniej
        • smg1990 Bezpciowy?? 21.02.07, 22:56
          Rzeka to nie wszystko - tam jest nieco więcej inwestycji ,i bardziej zadbane
          centrum[i bardziej bezpieczne]. I bez pardonu Wrocek puki co wygrywa wyścig . A
          podejście typu ,, Łódź jest najwspanialsza'' jest głupie . Takie podejście
          sprawia że w mieście niektóre kwestie stoją w martwym miejscu :(
    • anpio Wow! Tośmy sobie pogadali, że hej! 22.02.07, 00:15
      A teraz czas wracać na ziemię i dalej wdeptywać w psie gówienka.

      Mmm wiecie co to jest fantastyczne, tak się poumartwiać albo dla odmiany
      czymś podniecić i wrócić do normalności.

      Nie wiem jak Wy, ale ja po tekście szefowej czyli autorki 7 grzechów i jeszcze
      czegoś przez kilka dni chodziłem zachłyśnięty. Mimo, że kilka rzeczy mnie w nim
      zaskoczyło (od poniedziałku np. widzę staczy i kobiety, które przebierają w
      stanikach, a wcześniej mój wzrok w ogóle ignorował zjawisko kartonowego handlu).
      Ok wracając do meritum to tak sobie myślałem, że to fajna akcja i zmieni Łódź
      na lepsze itd.
      Dopiero dziś dotarło do mnie, że to chyba nie tędy droga. Przypomniała mi się
      poprzednia akcja Gazety. Taka, w której szukaliśmy rzeczy ważnych dla łodzian.
      Okazało się, że mamy pilnować, żeby było czysto, żeby byłe dobre drogi, żeby
      zbudowali aquapark itd. I co?
      Teoretycznie wyszło super, bo aquapark budują, na osiedlach pojawiły sie
      pojemniki do selektywnej zbiórki odpadów oraz na duży sprzet AGD, batalia o
      trasę S8 wygląda na wygraną. Tylko nie zauważyłem, żeby w Łodzi od tego żyło
      się lepiej.
      Dochodzę do wniosku, że to jak mi się tu żyje w bardzo dużej mierze zależy ode
      mnie samego. Miałem nawet swoje małe "objawienie":
      Czekałem na czerwonym świetle żeby przejść przez jezdnię. W między czasie
      gapiłem się na sygnalizator. Był względnie nowy, ale oblepiony jakimś
      papierowym łajnem o treści reklamowo-ogłoszeniowej. W końcu wziąłem zdarłem to
      całe badziewie i umieściłem w koszu na śmieci. Ze wstydem zauważyłem, że już
      dawno powinienem był to zrobić.
      Nie zamierzam teraz wstępować do MPO czy biegać po mieście i sprzątać. Mam o
      wiele ambitniejsze plany. Chcę się w Łodzi czuć jak w domu. Tylko tyle i aż
      tyle.
      I wierzę, że jeśli setki łodzian małymi kroczkami zaczną się angażować w Łódź
      jako swój dom to zrobimy jeden wielki krok naprzód.
      Ok jest północ to idę spać z nadzieją, że do jutra mi nie przejdzie.
      I jak jutro znów zobaczą jak pies sra ulicę to grzecznie poproszę, żeby
      właściciel był uprzejmy sprzątnać. Dlaczego? Bo to moja ulica, moja dzielnica,
      moja ŁÓDŹ.

      Ktoś ma podobne ambicje czy dalej grzecznie lejemy na przestrzeń, która
      znajduje się między naszym domem, a pracą, szkołą, sklepem etc. ?
      • nela42 Re: Wow! Tośmy sobie pogadali, że hej! 22.02.07, 02:51
        Popieram,wszyscy powinnismy pomyśleć o naprawie miasta.Nie wyrzucać śmieci na
        ulicę,właściciele domów nie podrzucać na osiedla swoich odpadów, nie niszczyć
        koszy, nie malowac po ścianach.Jestem łodzianką i nie czuję się bezpieczna w
        swoim mieście,nie ma mowy o spacerze w nocy ulicami miasta.W innych krajach
        jest to możliwe.Wieczorami często wracam taksówką, bo boję sie czekać na
        przystankach.Ubytki w zieleni na osiedlach, krzywe chodniki,brak
        koszy,zdewastowane ławki w parkach,brak placów zabaw dla dzieci.Nieogrodzone
        boiska szkolne,dziury w jezdniach i uliczkach osiedlowych.W mieście są miejsca,
        gdzie nie ma kanalizacji!!!Brak toalet publicznych, to udręka i skandal
        zwłaszcza na Piotrkowskiej.Piękne kamienice pod którymi strach przechodzić,aby
        gruz nie spadł na głowę.Wandalizm na każdym osiedlu.Nasze dworce to skansen dla
        bezdomnych.Zero inwestowania w fontanny,przestrzeń do odpoczynku i
        relaksu.Ścieżki rowerowe to wywołuje uśmiech na ustach rowerzystów.Brak hotelu
        4****o 5***** nie marzę nawet.Brak imprez plenerowych bezpłatnych na większą
        skalę.Wszystko zapyziałe i obskurne.Manufaktura zabrała cały handel z
        Piotrkowskiej, ta ulica umiera o 18,00 dlaczego nie ma pomysłu na tę ulicę?
        Śmierdzące i pomazane przejścia podziemne.W wielu miejscach brak sygnalizacji
        na przejściach dla pieszych, brak kładek.Jak mam komuś pokazać miasto to
        zastanawiam się co, kiedy i o której? bo albo błoto i śmieci,albo starch,albo
        nieczynne,albo zostają puby.Gdzie można kupić widokówki z miastem, jakiś
        gadżet, mapę miasta z trasami zwiedzania? gdzie? może na Piotrkowskiej 104?
        działajacym do 16,00? gdzie promocja miasta?gdzie zaznaczone pomniki i opisy
        tablic pamiątkowych? Czy tylko ulotki z marketów i plan Manufaktury to nasza
        historia?Czy takie plany nie powinny być na przystankach autobusowych ,
        tramwajowych na dworcach i w centrum.Gdzie tablice informacyjne naprowadzajace
        w innym języku niż polski?Gdzie tablice ulic i numery domów,całkowicie
        zakręcone /dziwna numeracja/dla przybyszów z poza miasta?Gdzie przyjazna
        przestarzeń dla dzieci?czy tylko park,a jak go w okolicy nie ma ?Łódź kuleje i
        taka będzie, bo jakoś lokalnym politykom nie zależy na zmianie wizerunku.
        Kocham to miasto,ale wyjeżdzam kiedy mogę, bo trudno tu żyć, a odpoczywać
        jeszcze trudniej.Kiedy urzędy będa przyjmować inetesantów w systemie
        dwuzmianowym?Kiedy załatwianie spraw w urzędach bedzie formalnością a nie
        stresem i udręką?Kiedy poczuję się bezpiecznie?Czy jedyna odpowiedzią jest
        ta,że nie ma pieniędzy?To nie pieniądze to brak efektywnego zarzadzania i
        zwalania winy na kolejnego urzędnika,zamiast rozwiązywanie problemów.Brak
        pomysłu na to miasto od 1989 roku bez zmian na lepsze.
    • kmtrzy Siedem grzechów Łodzi i coś jeszcze 22.02.07, 09:21
      To poziom życia kształtuje środowisko w jakim w Łodzi się żyje. Od wielu wielu
      lat łódzkie ma najniższą w kraju średnią płacę I nikt tego nie prubuje zmienić,
      nikt nie walczy o to by w tak duzym mieście w centrum Polski zarobki były
      podobne do tych w Warszawie, Wrocławiu itd. A ile wykształconych, kulturalych
      ludzi uciekło do Warszawy? a ilu pracuje w Warszawie? Ci obcy , o których pisze
      Redaktor Naczelna to własnie mieszkańcy Łodzi, ci co zostali, nikt obcy. Łodzi
      potrzebny jest dobry gospodarz, dobrzy menadżerowie, oraz plastyk miasta z
      dobrym gustem!
      • nett1980 Re: Siedem grzechów Łodzi i coś jeszcze 22.02.07, 10:04
        fotoforum.gazeta.pl/72,2,735,37225949,57786448.html male pytanie w
        zwiazku z tym zdjeciem , co robi Zaklad Zieleni Miejskiej ,ze tam gdzie ma byc
        trawa ,jest cos takiego ?Skopanie i dowiezienie ziemi z ziarnami odpornych traw
        to taka inwestycja??? Tak wyglada wiekszosc trawnikow poza Pietryna.
    • nietak7 Re: Siedem grzechów Łodzi i coś jeszcze 22.02.07, 14:09
      Ten artykuł zwraca uwagę na jedną, podstawową rzecz: Łodzi jest potrzebna
      pozytywistyczna „praca u podstaw”, o czym chyba ostatnio zapomnieliśmy. Za
      bardzo „nakręciliśmy się” nowymi inwestycjami, a przestaliśmy piętnować brud i
      smród. Co nam po szklanych domach, jeżeli będą one stały w morzu psich kup?

      Naszą zmorą jest także to , że sami nie bardzo wiemy czego chcemy (dotyczy to
      zarówno wladz jak i mieszkańców):

      • niby wszyscy chcieliby usunięcia biedoty ze Śródmieścia, ale
      równocześnie prawie wszyscy protestują przeciwko wysiedleniom z Księżego Młyna
      • niby wszyscy są dumni z tradycji piłkarskich Łodzi i mówią, ze derby to
      święto futbolu, ale jak kibole rozrabiają to nie brakuje głosów: „zamknąć te
      stadiony i w ogóle kluby w cholerę i będzie spokój”
      • niby wszyscy płakaliśmy że nikt nie interesuje się losem starych
      fabryk, a dziś, gdy inwestorzy za grube pieniądze przywracają je do życia,
      słychać utyskiwania, że inwestor „nie odrestaurował zabytkowej kratki
      ściekowej” albo coś w tym stylu; żeby nie było: sam jestem miłośnikiem
      przemysłowej historii Łodzi i marzą mi się wzorowe rewitalizacje, ale jestem
      też realistą: inwestorzy ładują forsę w fabryki po to, by na nich zarobić, a
      nie fundować nam skanseny i muzea – cudów nie ma, przykro mi 
      • to samo dotyczy rewitalizacji Śródmieścia w ogóle; tu też odwołam się
      do trzeźwego spojrzenia; rozumiem i czuję „klimat” ruin przy Zachodniej czy w
      innych miejscach, ale wiem, ze nie ma co się łudzić, ze ktoś je odrestauruje; n
      i k t nie będzie pompował pieniędzy w remont slumsów…tym bardziej, ze cała
      ich „klimatyczność” opiera się w dużej mierze na ich obecnym, zapuszczonym
      stanie, a nie na jakiejś wyjatkowej architekturze – gdyby nawet jakimś cudem
      ktoś je wyremontował, to otrzymamy po prostu otynkowane i pomalowane na żółto
      pudełka, zapewne z plastikowymi oknami, czyż nie?
      • A ostatnia historia z terenami wokół Dworca Fabrycznego? Niby wszyscy
      mówilismy, że trzeba postawić wreszcie na wybitnego architekta z zagranicy, bo
      projekt jest zbyt ważny, bo rodzimi architekci robią kaszankę. No to
      postawiliśmy na architekta z zagranicy, a teraz są protesty, że jak to tak bez
      konkursu, że nie można odbierac szansy naszym twórcom, a ten Krier to w ogóle
      oszust, pijak i złodziej :/// Ludu! To czego my w końcu chcemy???

      Wniosek jest oczywisty aczkolwiek mało odkrywczy: poprawianie Naszego Miasta
      musimy zacząc od samych siebie. Pozdrawiam.
      • adamo74 Re: Siedem grzechów Łodzi i coś jeszcze 23.02.07, 15:02
        Wszystko ładnie, artykuł celny, tylko kto z tych meneli, handlarzy i brudasów czyta Wyborczą?
        A ilu z nich przejmie się tym o czym Pani Redaktor pisze?
        Na to forum nikt z nich nie zajrzy...
        Żeby coś osiągnąć trzeba połączyć siły wszystkich łódzkich mediów (DŁ, EI, TVP3) i przede wszystkim nękać naszych samorządowców.
        • deschain Re: Siedem grzechów Łodzi i coś jeszcze 23.02.07, 17:53
          Łooo Jeeeezu! A to czytaliście? Tego profesora?

          miasta.gazeta.pl/lodz/1,78965,3942370.html
          bo to to już wogóle...
    • geograf Prezydent Jerzy Kropiwnicki o tekście 22.02.07, 15:39
      miasta.gazeta.pl/lodz/1,35136,3938682.html
      "(...) "Gazeta" tym artykułem utrwalała niedobry obraz naszego miasta."

      Czyli mamy "nie szturchać w łokieć", tak?

      Najlepiej nie krytykować, tylko siedzieć cicho. Ciekawe podejście.
      • brite Jak zwykle 22.02.07, 16:16
        Jak zwykle: zero konkretnej odpowiedzi na konkretnie przedstawione problemy.
        Pewnie zaraz się obrazi i powie, że nie musi odpowiadać, bo nie napisali, że
        jest świetnie.
        • lavinka Re: Jak zwykle 22.02.07, 16:47
          A co miał napisać?Że pani redaktor ma rację?Tego żaden polityk nie zrobi ;-p
      • entropia66 Re: Prezydent Jerzy Kropiwnicki o tekście 22.02.07, 16:48
        "Gazeta" utrwalała niedobry obraz naszego miasta?
        Raczej tworzyła jego "potiomkinowskie" wydanie. Ta publikacja to tak trochę dla
        równowagi, dla zdystansowania się.
    • jasam Re: To wspaniałe MPK i coś jeszcze 23.02.07, 21:34
      serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34309,3936461.html
      "PIP dopina na ostatni guzik pozwy przeciwko Związkowi Zawodowemu Kierowców i
      Motorniczych Komunikacji Miejskiej. Na początek jeszcze w tym miesiącu do sądu
      trafią sprawy ok. 40 osób, które pod imieniem i nazwiskiem oświadczyły, że były
      zmuszane do pracy po godzinach w związkowej spółdzielni. Jeśli sąd uzna ich
      zasadność, pozostałe z 1,7 tys. pozwów zostanie skierowanych zbiorowo."
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka