Dodaj do ulubionych

zielona herbata i sklepy z herbatą

21.03.07, 22:03
no właśnie. polecam, bo od pewnego czasu pijam i mi dobrze. pijam taką com
dostała. a gdzie kupic? i jaką? może czerwoną dla odmiany?
Obserwuj wątek
    • nett1980 Re: zielona herbata i sklepy z herbatą 21.03.07, 22:25
      Duzy wybor jest w Green Way na Zielonej 1 , czesto tez odwiedzam sklepik na
      rogu Prochnika i Zachodniej .Ceny nie naleza do najnizszych ,ale jak to mawia
      moj kolega z Krakowa -co tanie to drogie .
      • nakole Re: zielona herbata i sklepy z herbatą 21.03.07, 22:45
        Ha, właśnie czy w tych sklepikach to jest rzeczywiście dobra zielona herbcia,
        czy ten taki sobie sort. Pytam, bo piję zieloną od bardzo długiego czasu i
        wiem, że jest bardzo różnej jakości, smak, kolor, aromat... Najlepsza jaką
        piłem to była zielona typu gun powder przywieziona przez koleżkę zza oceanu.
        Pięknie zwinięte wielkie liście. Pycha.
        • nett1980 Re: zielona herbata i sklepy z herbatą 21.03.07, 22:49
          Takich cudow to nie widzialam ,ale z herbata z marketu nie ma porownania ,
          niebo w gebie , ja sobie chwalilam truskawkowa i zen-szeniowa ( jesli chodzi o
          smakowe ) gun powder jakas przestal mi smakowac po ciazy.
          • nakole Re: zielona herbata i sklepy z herbatą 21.03.07, 23:12
            ...a to musze tam wpaść i zerknąć. Kiedyś, kiedyś bywała w tzw. delikatesach
            herbata Assam. Czarna, w metalowej puszce, oryginalna. Kosa w smaku, milusi
            zapach. Czarne teraz sporadycznie pijam. A co o czerwonej sądzisz? Też różnej
            jakości. Jedna to lura, a inna ma porządny smak, trącający torfem. Ja myślę, że
            sporo podróbek jest na rynku.
            • nett1980 Re: zielona herbata i sklepy z herbatą 21.03.07, 23:17
              Reklamuja czerwona ,ze odchudza ,a ja nie chce bardziej schudnac :)
              • nakole Re: zielona herbata i sklepy z herbatą 21.03.07, 23:30
                ...powiem, że to prawda. Regularne picie czerwonej pomaga spalać tłuszcze, a
                wlaściwie porządnie je trawić. Miałbym jednak jedną tylko uwagę dla
                odchudzających się: jeśli spożywasz posiłek, to pij herbatę dopiero w jakieś 15-
                20 minut po posiłku inaczej wszystko się w trzewiach beble i trawienie sie
                grubo przedłuża.
    • lavinka Re: zielona herbata i sklepy z herbatą 21.03.07, 23:10
      Ja pijam zieloną z jaśminem. Ma cudowny zapach.... i dodaje uśmiechu :) i ponoć
      młodości,ale tego nie zauważyłam ;-D
      lav
    • nakole Ogóle pytanko o zieloną 21.03.07, 23:16
      czy przygotowujecie ją w jakiś szczególny sposób np. wg tradycji japońskiej z
      całą tą ich przewlekłą ceremonią, czy normalnie zaparzacie bez zbędnych
      pieszczot wstępnych? Wolicie słabą czy mocną?
      • evonka Re: Ogóle pytanko o zieloną 22.03.07, 09:13
        ja mam yunan zielona, przygotowuję sobie w takim słomianym siteczku, które
        nakłądam na kubek. jak sie zaparzy to siteczko zdejmuję i wyrzucam listki..
        przeczytałam, że zieloną należy parzyc wodą o temp. 70-80 stopni, nie
        wrzątkiem.
        • nett1980 Re: Ogóle pytanko o zieloną 22.03.07, 11:31
          evonka napisała:

          > ja mam yunan zielona, przygotowuję sobie w takim słomianym siteczku, które
          > nakłądam na kubek. jak sie zaparzy to siteczko zdejmuję i wyrzucam listki..
          > przeczytałam, że zieloną należy parzyc wodą o temp. 70-80 stopni, nie
          > wrzątkiem.
          A ja z kolei slyszalam ,ze to nie listki trzeba wyrzucic ,ale ten pierwszy
          napar , bo to ten drugi pija Chinczycy , jest podobno zdrowszy ?
        • lavinka To rytuał.... 22.03.07, 12:09
          To się mniej więcej robi tak,że wrzątek nalewa się do imbryczka z
          fusami.Odczekuje chwilę. Specjalnym naczynkiem nabiera się płynu i nalewa do
          takiej "miseczki". W międzyczasie herbata stygnie(przez to przelewanie między
          innymi). Jest jeszcze jakaś kolejność nalewania,ale nie pamiętam komu ten
          zaszczyt przysługuje jako pierwszemu. W każdym razie pije się duszkiem,ale w
          małych ilościach. I po jakimś czasie można łyk herbaty zagryźć ciasteczkiem. Ale
          kolejność też jest ustalona. Taki rytuał. Strasznie skomplikowny i
          "szowinistyczny" ;-)
          Ale z zewnątrz wygląda pięknie i niemal majestatycznie....
          lav
      • lavinka Re: Ogóle pytanko o zieloną 22.03.07, 10:28
        Lubię mocną,ale na początku zawsze jest słabsza. Zazwyczaj nie zalewam jej
        pierwszym wrzątkiem tylko czekam ze dwie minuty,aż woda przestanie wrzeć. Ale na
        parzenie "tradycyjne" nie mam tyle czasu. No i słodzę :) ,że o posiadaniu
        osobnego pawilonu do picia herbaty już nie wspomnę....
        lav
      • miejskie_narty Re: Ogóle pytanko o zieloną 22.03.07, 12:24
        Kiedyś dostałem do picia taki wywar:

        Przegotowana (no, w każdym razie w miarę gorąca) woda
        trzy czy cztery listki zielonej herbaty
        szczytpa soli
        masło (tutaj nie dam głowy uciąć, być może szklanka była niedomyta:)

        Mniam <jest emotikon Palec w Gardle?>

        A z herbat polecam indyjską: mocny czarny czaj, podgrzane mleko, tea masala (cokolwiek tam jest, byle by było w miarę ostre), dużo cukru. Pić w małych ilościach - orzeźwia i chłodzi:-)

        Krótko mówiąc - precz z zielonymi, czarni, tfu, czarne rulez
        • nett1980 Re: Ogóle pytanko o zieloną 22.03.07, 12:28
          "Krótko mówiąc - precz z zielonymi, czarni, tfu, czarne rulez" a czerwone
          odchudza ,hehe
          • miejskie_narty Re: Ogóle pytanko o zieloną 22.03.07, 12:29
            Nie zaczynaj o czerwonych, bo wiesz co za moment będzie:)
            • nett1980 Re: Ogóle pytanko o zieloną 22.03.07, 12:33
              Jakos mi sie Oleksy na przyklad z wlk biszkoptem kojarzy vel beza ,a nie z
              herbata czerwona :0
        • evonka zielona dobra 22.03.07, 12:30
          kiedyś mi nie smakowała, a teraz tak się rozsmakowałam, ze wszystkie prócz
          czarnej ;-) bo czarna ma taką goryczkę, garbniki... a zielona to sama
          łagodnosc...
          • miejskie_narty Re: zielona dobra 22.03.07, 12:32
            Jaka łagodność skoro (bez masła) gryzie w gardło?
            • nett1980 Re: zielona dobra 22.03.07, 12:34
              Taka to herbate w Tybecie pija ,ale to tyle stop nad poziomem morza ,ze jest
              chyba uzasadnienie .
            • evonka Re: zielona dobra 22.03.07, 12:39
              z maslem????? to jakieś swiństwo...
              normalna, zielona, taką jaką ja mam, jest łągodna i wcale nie gryzie...
              • nett1980 Re: zielona dobra 22.03.07, 12:41
                Ale maslo to tluszcz -dostawac energii , nam tu chocby lotto, ale oni tam
                biedacy dogrzewaja sie czym sie da.
              • miejskie_narty Re: zielona dobra 22.03.07, 12:49
                Nie no, myślałem, że masło dodaje się dlatego właśnie, że gryzie w podniebienie :-)

                Może jakiś podły gatunek mi się zdarzyło pić - ale w sumie kilka razy próbowałem i zawsze, mam wrażenie, taki posmak zjełczałego masła zielona herbata miała. Nawet podana w czystch filiżankach na Dąbrowie (co mi się przypadkiem wczoraj zdarzyło)
                • evonka a inne typy? 22.03.07, 12:50
                  ;-)))))
                  oprócz zielonej, jakieś konkretne nazwy, gatunki??
                  • miejskie_narty Re: a inne typy? 22.03.07, 13:14
                    Niestety jestem laikiem - ale wydawało mi się, że zielona to to samo co jaśminowa...
                    • evonka jaśminowa to nie to samo co zielona 22.03.07, 13:37
                      zdecydowanie...
                      jaśminowa nie jest fajna... w kazdym razie dla mnie średnio..
                      • lavinka a która jaśminowa? 22.03.07, 15:36
                        jaśminowa herbata to ta do której dorzuca się suszone kwiaty jaśminu. Może być
                        czarna(osobiście nie przepadam) lub zielona(uwielbiam).
                        Polecam yunnan jasmin tea f-my oskar (herbata chińska). Sypana, w zwykłym
                        zafoliowanym opakowaniu,niedroga. w każdym razie tańsza od tych sprzedawanych na
                        wagę.
                        lav
                  • miejskie_narty Re: a inne typy? 22.03.07, 13:17
                    Poza tym w ten weekend w Koninie w tureckiej kebabodajni piłem herbatę turecką - czarna, parzona w imbryku i samowarze, też jakby odrobinę ostra - bardzo dobra :-)
                    • lavinka a ktoś pił yerba matte(czy jak to się pisze)? 22.03.07, 15:37
                      Bo się z pewną nieśmiałością przymierzam..ale ponoć rewolucję w żółądku można
                      sofie fundnąć...
                      lav
                      • nakole Re: a ktoś pił yerba matte(czy jak to się pisze)? 22.03.07, 23:13
                        ...pijałem i rewolucji nie było. Mdławy smak, ale może byc :-)
      • nakole ...i jeszcze... 22.03.07, 15:56
        ...o zielonej. Ci co lubią tłuste i ciężkie jedzonko...filiżanka porządnie
        mocnej zielonej powoli siorbanej, wtedy gdy to jedzenie zaczyna niebezpiecznie
        zalegać.
        • lavinka a nawet... 22.03.07, 20:48
          Podobno działa tak samo jak lampka wina.Tylko bez skutków ubocznych w razie
          przedawkowania ;-)
          No i można samochód prowadzić... i na rowerku pomykać...
          • nakole Re: a nawet... 22.03.07, 20:51
            ...można pomykać, tylko z tą mocą nie należy przesadzać bo tętno skacze :-)
            • lavinka Re: a nawet... 22.03.07, 20:57
              Ale mniej niż przy kawie... niestety ponoć też uzależnia ;-)
              • nakole Re: a nawet... 22.03.07, 21:15
                ...herbcia? Oczywiście, że uzależnia lubię mocną i bez cukru. Od roku w moim
                żłopaniu herbaty przewage ma czerwona. Ostanio jednak bardziej od koła jestem
                uzależniony...
                • nett1980 Re: a nawet... 22.03.07, 21:19
                  Dentystka mnie ostrzegala ,ze od czarnego czaju zeby sie ciemne robia !
                  • nakole Re: a nawet... 22.03.07, 22:30
                    nett1980 napisała:

                    > Dentystka mnie ostrzegala ,ze od czarnego czaju zeby sie ciemne robia !

                    Ach ci dentyści sadyści jak i pozostała reszta medykow. Pacjentom zabraniają, a
                    sami piją i kawę i herbatę i palą.
                    To chyba od jakokści szkliwa zalezy i zawartości pumeksu w paście do zębów ;-)
                    • nett1980 Re: a nawet... 22.03.07, 22:39
                      No coz ,przyjrzec sie mozna zebom starym recydywistow , oni z parzenia czaju
                      rytual zrobili .Pewnie czegos takiego w zyciu nie wzielibysmy do ust. A tak na
                      marginesie jestem zawolanym kawoszem .Niektorzy mowia "Krew to zycie" , ja
                      twierdze ,ze kawa to podstawa.
                      • nakole Re: a nawet... 22.03.07, 23:25
                        ..a, ten więzienny czaj to jazda ekstremalna i zapewne dla "kopa" robiony.
                        Kawa, powiadasz. Kawę i to rozpuszczalną tylko na moją meteopatię wypijam.
                        Prawdziwą kawą to mnie onegdaj kawosze mało nie zabili. Pytanie jaką pijesz? Ja
                        odpowiadam, że słabą i dostałem z pięciu czubatych łyżeczek jak się potem
                        okazało. Z cukrem?, kolejne pytanie kawoszki. Yhm, słodką wolę. No i tej mocy
                        nie wyczułem. Miałem wrażenie,że mnie rozerwie...:-D
                        • nett1980 Re: a nawet... 22.03.07, 23:33
                          Moj drogi , przez kawe musze sie pierwsza w domu zrywac .
                          1.Musze ja przez mlynek do kawy przepuscic .
                          2.Wstawic kawowy garnek na gaz , zagotowac ja ,jak bardzo zimno , to obrac
                          troche imbiru i wrzucic do gotujacej .Nie slodze ,ale jesli bez imbiru pije ,to
                          daje troche mleka. Fusowa to raczej nie moja broszka , kiedys taka pilam i sie
                          dziwie , jak moja watroba to wytrzymywala.
                          • nakole Imbir... 22.03.07, 23:40
                            ...kurczę, lubię imbir i dużo dodaję do rozpuszczalnej . Dodaję też czasem
                            szczyptę cynamonu albo kardamonu, mmm
                            • nett1980 Re: Imbir... 22.03.07, 23:44
                              Ale ja imbir tylko swiezy..
                              • nakole Re: Imbir... 22.03.07, 23:47
                                ...świeży. Czy imbir ścierasz czy plasterki? czy wczesniej jakiś wywar robisz?
                                • lavinka Re: Imbir... 23.03.07, 11:41
                                  a piłeś z ekspresu próżniowego? Ja raz spróbowałam naparstek na początku studiów
                                  i mi serce waliło przez pół dnia...
                                  lav
                                  • nakole Re: Imbir... 23.03.07, 16:16
                                    ...nie piłem. Serduszko pikało w rytmie cza-cza? ;)
                                    • lavinka ;-) raczej Death-Metal.. ;-D nt 23.03.07, 16:23

                                  • miejskie_narty A co to ekspres próżniowy?/nt 23.03.07, 16:29
                                    • nakole Re: A co to ekspres próżniowy?/nt 23.03.07, 16:34
                                      ..pwewnie Lavince chodziło o ciśnieniowy

                                      www.aspio.pl/cgibin/shop?info=aegeks01&sid=7654a528
                                      • miejskie_narty Re: A co to ekspres próżniowy?/nt 23.03.07, 16:36
                                        No ale po kawe ze zwykłego ciśnieniowego ekspresu serce miałoby skakać przez pół dnia? Myślałem, że chodzi o jakąś nową hiper technologię, kosmicznego kopa dającą:-)

                                        • nakole Re: A co to ekspres próżniowy?/nt 23.03.07, 16:39
                                          ...może Lavinka, ten naparstek kawy dostała od kosmitów...
                                          • lavinka Re: A co to ekspres próżniowy?/nt 23.03.07, 16:41
                                            Bardzo możliwe :) To by wiele wyjasniało... Swoją drogą na takie cuś do
                                            marszczenia włosów zawsze mówię frytkownica. I nie mam pojęcia dlaczego ;-)))
                                            lav
                                            • nakole Re: A co to ekspres próżniowy?/nt 23.03.07, 19:00
                                              lavinka napisała:

                                              > ... na takie cuś do
                                              > marszczenia włosów zawsze mówię frytkownica. I nie mam pojęcia dlaczego ;-)))
                                              > lav

                                              ...może dlatego, że bywają frytki karbowane, ale lepsze są wg mnie proste
                                              • lavinka Re: A co to ekspres próżniowy?/nt 23.03.07, 19:10
                                                A czy ja mówię,ze lepsze? Taki cud techniki z okazji przemian 89 roku.Wszyscy to
                                                kupowali ;-))) Tak samo jak łoszendgou ;-)
                                                lav
                                                • nakole Re: A co to ekspres próżniowy?/nt 23.03.07, 19:14
                                                  nooo, teraz w JEDNYM to duuuużo można zmieścić. Miniaturyzacja ;)
                                          • miejskie_narty Re: A co to ekspres próżniowy?/nt 23.03.07, 16:42
                                            No ale jeśli ciśnienie wraz z wysokością maleje, to naparstek kawy zaparzonej w kosmosie nie byłby mocno lurowaty... Podejrzane to wszystko:-)
                                            • miejskie_narty tzn. byłby mocno lurowaty/nt 23.03.07, 16:42
                                              • lavinka Widać czeskie błędy są zaraźliwe ;-D nt 23.03.07, 16:59

                • lavinka Re: a nawet... 22.03.07, 21:19
                  A mnie nie wolno ;-) Dwa kubki mogłyby mnie zbić. Przyśpieszyły by moją
                  przemianę materii tak,że wysadziło by mnie w powietrze. I byłaby taka
                  boom.lavinka ;-)
                  lav
                  • nakole Re: a nawet... 22.03.07, 22:26
                    ...boom.lavinka? Co to za horror?
                    • lavinka Re: a nawet... 22.03.07, 23:13
                      Jeden z koszmarów nett ;-) to pewnie z nadmiaru tej kawy ;-) Albo boom.lavinki
                      albo macica.lavinki ;-)))
                      lav
                      • nakole Re: a nawet... 22.03.07, 23:16
                        ...eh, te Wasze macice, świat by bez nich nie istniał, no i awantury też, ;-)
                        • nett1980 Re: a nawet... 22.03.07, 23:22
                          Niestety , niektorzy o herbacie a niektore wciaz o jednym !Nerwica natrectw???
                          • nakole Re: a nawet... 22.03.07, 23:26
                            ... na szczęście za płot demarkacyjny robię i herbatkę popijam przy tym ;-DD
                            • nett1980 Re: a nawet... 22.03.07, 23:29
                              Sprobuje nie stawiac cie miedzy mlotem a kowadlem , szkoda ,ze mnie nie
                              wygasila...
                              • nakole Re: a nawet... 22.03.07, 23:36
                                ..spoko, jeszcze nie oberwałem, ale martwię się, że jakis nawrot następuje,
                                takie czajenie się przed bezpośrednim zwarciem. Coś ciągle buzuje, macie zbyt
                                skomplikowaną budowę. Wszystko przez ten deszczowy pierwszy dzień wiosny
                                zapewne ;-)
                                • nett1980 Re: a nawet... 22.03.07, 23:44
                                  Eee,ja ja wygasilam , a to wiaze sie sie z tym ,ze nie widze co ona wypisuje ,a
                                  tu prosze zlosliwosc tu ,kasniecie tam ,niezaleznie od tematu watku. Obiecalam
                                  juz 2 miesiace temu ,ze w jej watkach nie buszuje , na jej posty nie
                                  odpowiadam ,ale te posrednie kontaktowanie sie , to jest tez(hmmm) za
                                  duzo .Martwie sie , ze nie wygasila mnie .
                                • lavinka Re: a nawet... 23.03.07, 11:44
                                  A daj spokój.Troszkę jej podokuczam tą macicą jak chwilę "brakiem męża" jej
                                  dokuczałam ;-)
                                  A swoją drogą ona też miała mnie wygasić i co? Poza tym mnie jej posty zupełnie
                                  nie przeszkadzają. Dzięki niej mam tu niezły kabaret czasem ;-)
                                  lav
                                  • nakole ...dalej takie.. 23.03.07, 16:19
                                    ... rozpalone? ;)
                                    • lavinka Re: ...dalej takie.. 23.03.07, 16:24
                                      A byłam rozpalona? Dla mnie od samego początku to były śmichy-chihy (bosze-jak
                                      to się pisze?)
                                      lav
                                      • nakole Re: ...dalej takie.. 23.03.07, 16:26
                                        ...jakby się nie pisało wiadomo o co chodzi w Krainie Chichów ;)
                        • lavinka Re: a nawet... 23.03.07, 11:42
                          Cóż,defekt ewolucyjny ;-))) I ten poród.. totalna porażka... ;-)
                          lav
    • huann najlepsza herbata (ekspressowa) jaką piłem to 22.03.07, 12:41
      puerh waniliowo-cynamonowo-miętowy. herbata, rzecz jasna, czerwona.
      od roku nigdzie jej nie ma!
      ktokolwiek widział, ktokolwiek wie...
    • aaa202 Zielona herbata pachnie jak końskie siki 23.03.07, 19:14
      wygląda jak końskie siki i smakuje... a nie, tego nie wiem na pewno.
      Czarnej nie piję. Zdarza mi się yerbę wypić, ale wrażenia mam podobnie
      hippiczne.

      Tylko kawa.
      • nakole Re: Zielona herbata pachnie jak końskie siki 23.03.07, 19:18
        :-DDD he, dla mnie mocna zielona to raczej jakąś rybą zajeżdza. Koński mocz ma
        bardzo intensywny zapach, ale jeśli tak się Tobie kojarzy...no nie wiem
        • evonka nie znacie sie... 23.03.07, 20:10
          albo pijecie cos co tylko sie nazywa "zielona herbata"...
          moje pierwsze spotkanie z zieloną było podobnie konfudujące.. drugie -
          zachwyciło. teraz - tylko zielona.
          • nakole Re: nie znacie sie... 23.03.07, 21:26
            ...czyli jednak koński mocz ;)
            Trudno powiedziec na ile się znamy na zielonej, ale ja piję ją od tak dawna,
            że wolę się nie przyznawać kiedy zacząłem ;-)) (omdlenie)
    • melanc.hoolik herbata do lamusa! czas na kakao i czekolade! 23.03.07, 19:52
      wiadomosci.onet.pl/1399336,242,kioskart.html
      • lavinka kakauko pijamy na śniadanko ;-) nt 23.03.07, 20:28

        • nakole Re: kakauko pijamy na śniadanko ;-) nt 23.03.07, 21:29
          ...kakał luzem?
          • lavinka tylko z mleczem ;-p nt 23.03.07, 21:51

    • miejskie_narty A z lamusa watro wyciągnąć esencję... 23.03.07, 20:15
      ...barów poczekalni pekape: lornetę i meduzę!
      • nakole Re: A z lamusa watro wyciągnąć esencję... 23.03.07, 21:28
        he, he, ale to już nieco inna herbatka. Przezroczysta i czasem naciąga bez
        humoru ;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka