Dodaj do ulubionych

Czego ja się uczę!!! :-DDDDDDDD

IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 11.05.03, 15:38
Oto treść zadania (z ekonometrii!!), jakie muszę sobie przyswoić na egzamin
zerowy w przyszłą niedzielę:

"Pasza dostarczana zwierzętom na fermie bydła powinna zawierać co najmniej
720 g białka, 900 g węglowodanów i 60 g tłuszczu. Ferma dysponuje
sianokiszonką, której 1 kg zawiera 24 g białka, 10 g węglowodanów i 1 g
tłuszczu, oraz kiszonką z kukurydzy, której 1 kg zawiera 12 g bialka, 45 g
węglowodanów i 1,5 g tłuszczu. Koszt uzyskania 1 kg sianokiszonki wynosi 0,2
zl, a kiszonki z kukurydzy 0,3 zł. Wyznaczyć dawkę pokarmową minimalizującą
koszt opasu bydła."

Jeśli zdam ten egzamin, zacznę komponować tanie diety dla ludzi :-DDD

Obserwuj wątek
    • Gość: emem Re: Czego ja się uczę!!! :-DDDDDDDD IP: *.tvsat364.lodz.pl 11.05.03, 15:58
      Jako przeciętny zjadacz mięsa mogę powiedzieć tylko : brrrrrr....
      • Gość: Maruda Re: Czego ja się uczę!!! :-DDDDDDDD IP: *.tvsat364.lodz.pl 11.05.03, 16:08
        Coraz bardziej przekonuję się do tego, że mimo iż jest to niesamowicie potrzebne, to z jakąkolwiek dziedziną matematyczną chcę mieć jak najmniej wspólnego ;-) A już po przeczytaniu tego zadania, dobiłem się ;-)
        Ale ponoć jak się czegoś nie spróbuje, to sie nie wie- dlatego chyba dane mi było iść do klasy mat., żeby się o tym przekonac ;-)
    • Gość: marek Re: Czego ja się uczę!!! :-DDDDDDDD IP: *.lodz.dialog.net.pl 11.05.03, 16:58
      _Prawdziwa_ ekonometria jest cudowną nauką :) Natomiast to, co podałaś to tylko
      zadanie z metod optymalizacyjnych (badań operacyjnych), specjalnie w ten sposób
      ułożone, by studenci pewne fakty zauważyli i bez problemu zbudowali model :)
      Słowem zadanie typowo dydaktyczne, co nie znaczy, że niemające nic wspólnego z
      prawdziwymi problemami (to taka miniaturka, więc ciesz się, że tylko tyle
      musisz "przyswoić" :)). Zadanie przypomina to z książki Wagnera, więc tam
      pewnie jest i odpowiedź.
      Pozdr. :)
      • Gość: Maruda Re: Czego ja się uczę!!! :-DDDDDDDD IP: *.tvsat364.lodz.pl 11.05.03, 17:15
        Precz z zadaniami optymalizacyjnymi! PRECZ!! ;-)
        • Gość: marek Re: Czego ja się uczę!!! :-DDDDDDDD IP: *.lodz.dialog.net.pl 11.05.03, 19:49
          Gość portalu: Maruda napisał(a):

          > Precz z zadaniami optymalizacyjnymi! PRECZ!! ;-)

          Niemiłe wspomnienia ?? :-)

          Pozdr.
      • Gość: Dzidka Re: Czego ja się uczę!!! :-DDDDDDDD IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 11.05.03, 17:45
        Gość portalu: marek napisał(a):

        > _Prawdziwa_ ekonometria jest cudowną nauką :) Natomiast to, co podałaś to
        > tylko zadanie z metod optymalizacyjnych (badań operacyjnych), specjalnie w
        ten sposób
        > ułożone, by studenci pewne fakty zauważyli i bez problemu zbudowali model :)

        Oczywiście masz rację, jest to zadanie, które de facto identycznie rozwiązuje
        się jak te o fabryce, która produkuje dwa produkty z następujących surowców
        itd.... Niemniej jednak, treść jest powalająca. Nasza "pani" tłumaczyła nam
        dzisiaj, że jej się strasznie ciężko wymyśla treści zadań, zaproponowaliśmy jej
        zadanie o diecie dla pakerów (jak najszybciej przybrać na odżywkach przy
        minimalnym koszcie).

        > Słowem zadanie typowo dydaktyczne, co nie znaczy, że niemające nic wspólnego
        > prawdziwymi problemami (to taka miniaturka, więc ciesz się, że tylko tyle
        > musisz "przyswoić" :)).

        Dzisiaj w domowej bibliotece wpadło mi w ręce dzieło Oskara Lange "Wstęp do
        ekonometrii" (1957). Z ciekawości zajrzałm, zatrzęsłam się, zbladłam i
        zatrzasnęłam. To, czego nas uczą, to naprawdę rachunki dla pierwszaków. Dobrze,
        że lubię ten dziwny przedmiot - moze dlatego, że nie opuscilam ani jednego
        wykładu (niedziela, ósma rano!!!! pomnik stawiajcie) i chyba dobrze na tym
        wyjdę... ;-))
        • Gość: marek Re: Czego ja się uczę!!! :-DDDDDDDD IP: *.lodz.dialog.net.pl 11.05.03, 19:44
          Gość portalu: Dzidka napisał(a):
          >
          > zadanie o diecie dla pakerów (jak najszybciej przybrać na odżywkach przy
          > minimalnym koszcie).

          Treść na pewno bardziej interesująca ;-)

          >To, czego nas uczą, to naprawdę rachunki dla pierwszaków. Dobrze,
          > że lubię ten dziwny przedmiot

          Dziwny ??? Wspaniały :-) Książka prof. Langego jest nieco wiekowa, z bardziej
          współczesnych polecam monografię prof. Welfego (oczywiście Aleksandra W.;
          dobra, choć dość trudna w odbiorze ;-)) oraz 'Ekonometrię' Gregory'ego Chowa
          (napisana, jak większość zachodnich podręczników).

          - moze dlatego, że nie opuscilam ani jednego
          > wykładu (niedziela, ósma rano!!!! pomnik stawiajcie) i chyba dobrze na tym
          > wyjdę... ;-))

          Pomnik już zamówiłem ;-) Podziwiam, szczerze :)

          Pozdr.
          • Gość: pepe Re: Czego ja się uczę!!! :-DDDDDDDD IP: *.lodz.msk.pl / 10.120.48.* 11.05.03, 20:20
            Ekonometria jest baardzo przydatnym narzędziem, ale rozwija się w kierunku
            ultra abstrakcyjnym, dzięki czemu staje się sztuką dla sztuki. Jest mnóstwo
            zakamarków eksplorowanych przez kilka-kilkanaście osób na świecie i nie ma
            szans na zebranie tej wiedzy i wykorzystywanie w badaniach.
            Najlepszą książką jest chyba Pindyck, Rubinfeld, "Econometric Models and
            Economic Forecasts". Naprawdę super. Natomiast monografii młodego Welfe nie
            trawię.
            • Gość: marek Re: Czego ja się uczę!!! :-DDDDDDDD IP: *.lodz.dialog.net.pl 11.05.03, 20:52
              Gość portalu: pepe napisał(a):

              > Ekonometria jest baardzo przydatnym narzędziem, ale rozwija się w kierunku
              > ultra abstrakcyjnym, dzięki czemu staje się sztuką dla sztuki. Jest mnóstwo
              > zakamarków eksplorowanych przez kilka-kilkanaście osób na świecie i nie ma
              > szans na zebranie tej wiedzy i wykorzystywanie w badaniach.

              Cóż, nie odniosę się do tej wypowiedzi :)

              > Najlepszą książką jest chyba Pindyck, Rubinfeld, "Econometric Models and
              > Economic Forecasts". Naprawdę super.

              Nie twierdzę, że nie. Podałem dwie książki wydane w języku polskim, jedna
              zawiera tylko 'suche' fakty (vide: Twoja wypowiedź poniżej :) ), druga zawiera
              nieco aplikacji i kładzie nieco mniejszy nacisk na formalną stronę (w każdym
              razie można ją sobie darować), więc obie mogą być przydatne. Szczególnie
              studentowi, który wszystkie teoretyczne kruczki musi (powinien??) znać.

              > Natomiast monografii młodego Welfe nie
              > trawię.

              Ja napisałem to samo w nieco zawoalowanej formie :)

              Pozdr. :)
    • ryhooo Re: Czego ja się uczę!!! :-DDDDDDDD 11.05.03, 17:03
      Fuj!
      • siadeh Re: Czego ja się uczę!!! :-DDDDDDDD 11.05.03, 17:50
        ...ojoj..szkoda ,ze to było o a'propos bydła, bo ja teraz akurat muszę
        wyliczac takie tam różne ilości paszy suchej ,kiszonki, paszy półsuchej
        przypadajacej na jedna świnie... więc jakbys tak o świnkach miała to ja bym
        bardzo chetnie sie dowiedziała ile tego takiej danej jednej swini potrzeba ...
        dla wyjasnienia dodam ,ze studiuję architekturę...ale to chyba akurat jasne
        jest... :P

        ...pzdr
        siadeh_co_sama_juz_nie_wie_co_studiuje_;)
    • aard Cztery razy zet 12.05.03, 11:39
      Zakochałem się we ekonometrii kilka lat temu... podczas nauki do egzaminu! To
      naprawdę fajowa nauka, rozważałem drugi fakultet. Niestety, miało być jak
      nigdy, a wyszło jak zawsze - lenistwo, leń, nicnierobienie...
      W każdym razie w przypadku ekonomtrii miałem cztery razy zet: zakochać się,
      zakuć, zdać, zapomnieć :-(

      A Milo_i_Wesolo rulez!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka