Dodaj do ulubionych

Gościnnie pozdrawiam ze stolicy

02.04.07, 21:10
Fajnie tu jest, ale jestem gościnnie w robocie, na której się nie do końca znam (ech, te eufemizmy), więc pod mocnym stresem. Mam nadzieję, że moja następna wizyta będzie bardziej lajtowa.

PS. Mimo że pociąg jedzie prawie 3 godziny, warto, bo przenosi nas 10 lat do przodu;-) Kończę, wracam do roboty, by jutro nie dać plamy - trzymjacie kciuki.

PS2. W śińksie żarcie dają nie dość, że droższe niż u nas, to jeszcze gorsze. A kelnerzy to już jakieś chyba najgorsze odrzuty z Eire:-)
Obserwuj wątek
    • nakole Re: Gościnnie pozdrawiam ze stolicy 02.04.07, 21:13
      Niechaj wszelkie dobre bogi mają Cię w opiece w tym strasznym molochu ;)
      • miejskie_narty Re: Gościnnie pozdrawiam ze stolicy 02.04.07, 21:17
        POmodlę się przed snem o pomyślność do bóstw bałuckich i poleskich. Dzięki:)
    • aaa202 Oj, a ja nie zaznaczyłam, że z Lublina nadaję 02.04.07, 21:17
      5 godzin jazdy, a 20 lat wstecz;) Mam więcej paralel.
      Nawet w Sfinksie też dziś byłam. Jadłam filet kurczaczy z papryką, pieczarkami.
      Frytki, surówka. Mały Okocim. Razem uczyniło to 22,80.
      Bułka (pita) leżała NA frytkach. Kelner otaczał mnie atencją. Jak każdy kelner
      w każdym Sfinksie zresztą. Po to tam chodzę. Przecież nie po to psie żarcie.
      • miejskie_narty Re: Oj, a ja nie zaznaczyłam, że z Lublina nadaję 02.04.07, 21:26
        Tu surówka denna. Stek z karkówki z pieczarkami i ryżem (najgorszym jaki jadłem) + duży okocim 27,80. Kelner też był po śnińksowym szkoleniu, te same kwestie, co łódzcy wygłaszał, ale jakoś tak bardziej niezbornie.
        :)
        No, ale teraz naprawdę się rozłączam - fajnie tak z przyszłości z przeszłością się skomunikować za pomocą teraźniejszej platformy ( -mam nadzieję, że nie wątek nie spadnie na KnRZ). Na razie:)
        • misiomis Re: Oj, a ja nie zaznaczyłam, że z Lublina nadaję 02.04.07, 21:41
          Jeżeli gustujesz w kebabach, to polecam Bar Sahara na rogu Marszałkowskiej
          i Królewskiej. Niezbyt wykwintnie, ale smacznie i tanio.
          ...oj chiba się kolega rozłączył już...
          • yavorius Re: Oj, a ja nie zaznaczyłam, że z Lublina nadaję 03.04.07, 07:51
            To nie jest dobry bar :(
            • misiomis Re: Oj, a ja nie zaznaczyłam, że z Lublina nadaję 03.04.07, 09:51
              aha, szkoda...
      • nakole Re: Oj, a ja nie zaznaczyłam, że z Lublina nadaję 02.04.07, 21:30
        ...eh, to proszę ucałuj ode mnie miejscową glebę, moi przodkowie z Lublina i
        okolic pochodzą, a sam byłem tam ostatnio...nie lepiej nie powiem ...
        • aaa202 Miejscowa gleba czarna i żyzna, ale woda... 02.04.07, 21:34
          matko, jaka tu woda szkaradna. Włosy po myciu sztywne, szare, w czajnikach
          mleko, w sraczu żwir. Szkaradzieństwo.
          Mów.
          • nakole Re: Miejscowa gleba czarna i żyzna, ale woda... 02.04.07, 21:59
            ...teraz docenisz naszą łódzką super wodę. Mamy szczęście, że czerpiemy ją z
            miejscowych glębin :-)
            • aaa202 Oj, doceniam, doceniam. Niech żyje zakład wód! 02.04.07, 22:00
      • lavinka Re: Oj, a ja nie zaznaczyłam, że z Lublina nadaję 02.04.07, 21:45
        Ojej to muszę zajrzeć do tego Dżinksa... zdaje się,że w jest Arkadii... ;-)
        lav
        • aaa202 Normalnie czuję się tam (dzięki kelnerom) 02.04.07, 21:52
          jakbym jakąś konsumpcję wyuzdaną uprawiać miała. Inna sprawa, że raz mi te
          cmoki podziwu odpowiadają, raz wkur. "Aaaa, i to dla pani? To teeeż? Fiuuu,
          fiuuu. To pewno i piwko drugie się przyda"
          • lavinka Re: Normalnie czuję się tam (dzięki kelnerom) 02.04.07, 21:57
            A bo Ty bez towarzystwa spożywasz? ;-)
            • aaa202 A no samiutka, samiczka, zasiadam, 02.04.07, 22:02
              na twarzy mam chyba wypisane "moje dzienne zapotrzebowanie to 4 tys. kcal +
              litr piwa".
              • nakole Re: A no samiutka, samiczka, zasiadam, 02.04.07, 22:10
                sorka...jakoś skojarzyło mi się samiczka z łasiczką ...;)
              • lavinka Re: A no samiutka, samiczka, zasiadam, 03.04.07, 11:16
                Te4tys to pestka ale litr piwa do obiadu to by mnie chyba zabił ;-)))
                lav
    • miejskie_narty Re: Gościnnie pozdrawiam ze stolicy 03.04.07, 23:11
      Ech, liczyć na Wasze słowa otuchy ( oprócz kręcącego z forumowiczami nakola;-) ) to może tylko jakiś zadeklarowany PiSmen chyba tylko. No może jeszcze jakiś antykrypto antypapista. Ale jestem z powrotem, gdybyście chcieli wiedzieć, i znów czytam, co tam komu ślina na język przyniosła. (Właściwie to nerwy na palce, ale ślina brzmi lepiej, jako że implikuje obecność mózgu, który jakoby miałby nie przewodzić prądu, co zapobiegałoby porażeniu nim sprawcy przy werbalizowaniu myśli, więc jeśli komuś coś ślina na język przynosi (i przez mózg przechodzi), to znaczy, że ten mózg rzeczywiście jest tam, gdzie być powinien. Czyli czytelnik powinien czuć się schlebiony, jeśli oczywiście dotarła do nieog prostota oczywistości powyższego. W przeciwnym razie można mniemać, że jego (bądź jej, oczywiście) mózg prąd przewodzi, więc nie dość, że werbalizowanie myśli przynosi mu bolesne impulsy mogące świadczyć o pewnych niedoborach organicznych, to jeszcze wynika z tego, że brakuje mu pewnej, dość ważnej w pewnych sytuacjach, tak zawodowych, jak i mentalych, części jestestwa, która wydobyta z barana może być serwowana jako nie tyle wykwintne, ile nieźle brzmiące w menu - tu aż prosi się o o transkrypcję niby fonetycznie polską: meniju - danie. Pozdro z akcentem na o.
      • brite Re: Gościnnie pozdrawiam ze stolicy 03.04.07, 23:25
        ho ho, ale się wypościłeś intelektualnie w tej stolicy! :-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka