excentrix
12.04.07, 08:47
jeden z moich ulubionych pisarzy. Rozczytywałem się w jego twórczości, nawet
niedawno powróciłem do kilku powieści i tak samo jak za pierwszym razem,
niezmiennie bawił mnie do łez. Nawet biorąc pod uwagę, że jego ostatnie utwory
nie były tej jakości co "Pianola" "Niech Pana Bóg błogosławi..." "Kocia
kołyska" "Syreny z Tytana" to i tak wielki smutek, że nie powstanie już nic
nowego.
Dajmy spokój z wirtualnymi świeczkami. Oddajmy się lepiej zadumie....