iszkariota 17.04.07, 16:27 miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,4064814.html Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
longeta Re: no,no wykształciuch z charakterem, tacy są gr 17.04.07, 16:34 (zieew)nich się zlustruje i nie pisze głupot,profesor:-))) Ciekawe ile jeszcze takich wyskoczy,bo jak na razie to tylko złe jednostki. Odpowiedz Link Zgłoś
iszkariota Re: no,no wykształciuch z charakterem, tacy są gr 17.04.07, 16:40 Taaak, koniecznie trzeba widzieć i wtłoczyc ich w kartoteki. Przykłady takich jednostek mamy juz w PRL. Trzeba byc czujnym. Te wykształciuchy zawsze się kamufluja i chowaja za plecami ludu pracujacego miast i wsi, któremu robią wodę z mózgu, wodę na młyn rewizjonistów z Bonn. Odpowiedz Link Zgłoś
zgierzyk Re: no,no wykształciuch z charakterem, tacy są gr 17.04.07, 17:43 Nie jestem profesorem a się lustruję – czekam, czekam, odpowiedzi nie dostaję. A jakbym profem został, to ciach-trach i już byłaby odpowiedź... Odpowiedz Link Zgłoś
big_news Re: no,no wykształciuch z charakterem, tacy są gr 17.04.07, 16:35 Proponuję wszystkim zaperzonym lekturę tego posta: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=72&w=60860370&a=60887005 Nie potrzeba ani słowa więcej na ten temat. Szacunek dla "też profesora". Wielki szacunek. Odpowiedz Link Zgłoś
psycho.patyk Re: no,no wykształciuch z charakterem, tacy są gr 17.04.07, 16:40 Profesor "vice-prezydent" - zapewne jeszcze polonista? Odpowiedz Link Zgłoś
iszkariota Re: no,no wykształciuch z charakterem, tacy są gr 17.04.07, 16:42 Szkoda że "też profesor" nie miał odwagi podpisać się imieniem i nazwiskiem. To tylko post przedstawiciela władzy, tutaj też takich jest trochę. Odpowiedz Link Zgłoś
big_news Re: no,no wykształciuch z charakterem, tacy są gr 17.04.07, 16:53 Najwyraźniej wziął przykład z Ciebie i pozostał anonimowy. Ach, i rozumiem, że produkujesz się jako przedstawiciel byłej władzy skoro wiesz, że tego rodzaju wysłannicy pisują na forum. Odpowiedz Link Zgłoś
iszkariota Re: no,no wykształciuch z charakterem, tacy są gr 17.04.07, 20:25 Przyganiał kocioł garowi. Ujawnij się, zrobię to i ja. Później obaj napiszemy na wszelki wypadek oświadczenia lustracyjne aby władza nabrała do nas zaufania, a jeśli nie nabierze to przynajmniej bedzie miała na nas haka - czyli bedziemy razem z nią choć jeszcze o tym nie wiemy. Odpowiedz Link Zgłoś
big_news Re: no,no wykształciuch z charakterem, tacy są gr 18.04.07, 00:21 Jak to, przyganiał kocioł garnkowi?! Co Ty chrzanisz?! To ja wyskoczyłem z pretensjami, że ktoś pisze na forum pod nickiem? Pamięć szwankuje? Co do oświadczenia lustracyjnego, to nie wiem jak Ty, ale ja nie miałbym z nim żadnego problemu. Tzn. ani obawiałbym się go złożyć, ani trząsłbym się ze strachu, że w archiwach mogą być na mnie jakiekolwiek haki. Wiem co w życiu robiłem, wiem co mówiłem i podpisywałem. Nie cierpię na amnezję, nie mam się czego wstydzić. Władza nie musi się też specjalnie starać, żeby nabrać do mnie zaufania. Nawet kiedy byłem pod rządami tych, których nigdy nie wybierałem, ani nie popierałem, nie wchodziłem w konflikt z prawem. Żeby nie było wątpliwości: mówię o rządach wybranych demokratycznie. Nie wyskocz mi tu, z łaski swojej, z czasami reżimowymi. Tamto to nie była moja władza, tamto to było gó.wno z Sowieckiego nadania. Chcesz i musisz, to się dzisiaj bój. Ale zapewniam Cię, chociaż Ty o tym doskonale wiesz, bo stare dzieje nie są Ci obce, że dzisiejsza "tyrania" ma się tak do tej z PRL-u, jak hiszpańska Inkwizycja z Monthy Pytona, do Korei Północnej Kim Ir Sena. Który, jak mniemam, był w odpowiednim czasie jednym z Twoich faworytów. Wszak przepoczwarzyłeś się na "demokratę" stosunkowo niedawno, podobnie do innych oświeconych, co to zawsze muszą mieć Wielkiego Brata. Onegdaj w Moskwie, dzisiaj w Brukseli. Cóż, to takie bezpieczne, kiedy ktoś za nas myśli... Co nie? Odpowiedz Link Zgłoś
longeta Re: no,no wykształciuch z charakterem, tacy są gr 17.04.07, 16:43 big_news napisał: > Proponuję wszystkim zaperzonym lekturę tego posta: > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=72&w=60860370&a=60887005 > Nie potrzeba ani słowa więcej na ten temat. Szacunek dla "też profesora". Wielk > i > szacunek. Takie wygłupy profesorów tylko pogarszają opinie inteligencji,która i tak nie ma najlepszych notowań wśród zwykłych ludzi,chyba że dalej robi w "firmie"na zlecenie. Odpowiedz Link Zgłoś
iszkariota Re: no,no wykształciuch z charakterem, tacy są gr 17.04.07, 16:44 Takie wygłupy profesorów tylko pogarszają opinie inteligencji,która i tak nie ma najlepszych notowań wśród zwykłych ludzi,chyba że dalej robi w "firmie"na zlecenie. Heehehehe, kocham takie "uczciwe, robotnicze" opinie :-) Odpowiedz Link Zgłoś
longeta Re: no,no wykształciuch z charakterem, tacy są gr 17.04.07, 16:50 iszkariota napisał: > Heehehehe, kocham takie "uczciwe, robotnicze" opinie :-) a ja kocham takich intelygentów jak ty,co nie mają szacunku dla robotnika,który zapie.. na takich nierobów (wykrztałciuchów):-))) Odpowiedz Link Zgłoś
evonka to niech robotnik 17.04.07, 16:56 zamiast pracowac pójdzie sie pouczyc pięć lat albo więcej i nei narzeka na swoja dolę.. Odpowiedz Link Zgłoś
longeta Re: to niech robotnik 17.04.07, 16:59 evonka napisała: > zamiast pracowac pójdzie sie pouczyc pięć lat albo więcej i nei narzeka na > swoja dolę.. Masz na myśli tą naukę jaka jest teraz(?)większego dziadostwa nie widziałem w robieniu papierków i głąbów. Na szczęście dobry robotnik więcej zarobi od niby intelygenta:-))) Odpowiedz Link Zgłoś
evonka Re: to niech robotnik 17.04.07, 17:01 mam na nyśli naukę. powazną. jak robotnikowi źle i uważa, ze wykształciuch ma lepiej, to niech robotnik sie pouczy pare lat, to narzekac nie bedzie. Odpowiedz Link Zgłoś
longeta Re: to niech robotnik 17.04.07, 17:08 evonka napisała: > mam na nyśli naukę. powazną. jak robotnikowi źle i uważa, ze wykształciuch ma > lepiej, to niech robotnik sie pouczy pare lat, to narzekac nie bedzie. Tak myślałem że pomyliłaś myśl i w złą uliczkę poszłaś,ale widocznie już z ciebie taki wykrztałciuch:-))) Odpowiedz Link Zgłoś
evonka Re: to niech robotnik 17.04.07, 17:14 nie wiem o co chodzi, ale moze rzeczywiscie taki wykształciuch jestem pożalsieboże... ;-) ale wracjąc do meritum: robotnik, co to tak na wykształciuchów narzeka, ze państwo profesorostwo nos ma wysoko i wogóle wyzsza pie..cja ą ę.. to to zwykle robotnik, co to mu sie uczyć nie chciało po prostu, i zrozumieć nie potrafi dlaczego ktos kto siedział w ławce wygodnie jest niby to wazniejszy niz on co "robi" od 18 roku zycia.. Odpowiedz Link Zgłoś
longeta Re: to niech robotnik 17.04.07, 17:19 evonka napisała: > nie wiem o co chodzi, ale moze rzeczywiscie taki wykształciuch jestem > pożalsieboże... ;-) > ale wracjąc do meritum: > robotnik, co to tak na wykształciuchów narzeka, ze państwo profesorostwo nos ma > > wysoko i wogóle wyzsza pie..cja ą ę.. to to zwykle robotnik, co to mu sie > uczyć nie chciało po prostu, i zrozumieć nie potrafi dlaczego ktos kto siedział > > w ławce wygodnie jest niby to wazniejszy niz on co "robi" od 18 roku zycia.. rzeczywiście jesteś pożalsięboże,mam nadzieje że dożyje czasów że będzie się płacić za pracę ,a nie za papier co już czasami widać:-))) Ps.ja nie narzekam,tylko nie lubię opie..czy i nierobów zwłaszcza z papierkiem i oni też o tym wiedza:-))) Odpowiedz Link Zgłoś
lavinka Re: to niech robotnik 17.04.07, 17:27 evonko jak myślisz czy nauka obsługiwania koparki tra trzy dni? Taki niby robotnik często ma dużo większą wiedzę od byle magistra administracji czy ekonomii... tylko nie ma mgr przed nazwiskiem. Po tych niby prywatnych uczelniach naroiło się magistrów co to nos wysoko a w głowie pustka. Myślisz,że operator koparki byłby "mądrzejszy" i bardzie autorytarny z dyplomem? Nie sądzę. lav Odpowiedz Link Zgłoś
evonka robotnika i magistra czas wyjasnic 17.04.07, 17:37 i bardzo proszę nie wyciagać pochopnych wniosków z moich wypowiedzi. dzielę robotników na dwie grupy. 1. robotnicy, ktorzy robotnikami lubią byc, chcieli i sie w tym sprawdzają. ci zazwyczaj do wykształciuchów nic nie mają. bo sami sporo wiedzą, dokształcają sie i nie maja kompleksów 2. nieuki, ktorym sie uczyc nie chcialo, nie osiagną nic wiecej poza byciem robotnikiem i to ich boli. ci są owymi nasmiewaczami sie z wykształciuchów i obsmiewaczami posiadania mgr. magister - jak w kazdej grupie sa tacy, co mgr mają bo sie chcieli uczyc i edukację ową zakończyli na mgr. i tacy, co to dla nich tylko oznacza "papierek", przeslizgneli sie przez studia i zaden etos studenta/naukowca nie jest im znany... ot co. prosze nie przypisywac mi intencji, ktorych nie mam. Odpowiedz Link Zgłoś
lavinka Re: robotnika i magistra czas wyjasnic 17.04.07, 17:40 Acha.Ok. Twoje wcześniejsza wypowiedż nie była tak jednoznaczna. Sorki. Odpowiedz Link Zgłoś
evonka Re: robotnika i magistra czas wyjasnic 17.04.07, 17:40 no skoro nie była jednoznaczna, to znacyz, ze przekaz był niedobry najwyrażniej.. pracuje nad tym ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
lavinka Re: robotnika i magistra czas wyjasnic 17.04.07, 17:42 E. To raczej mój odbiór jest dzisiaj "rozmyty".... to przez ten poranny meksyk... lav Odpowiedz Link Zgłoś
miejskie_narty Re: robotnika i magistra czas wyjasnic 17.04.07, 17:43 a jednak :) Odpowiedz Link Zgłoś
miejskie_narty Re: robotnika i magistra czas wyjasnic 17.04.07, 17:43 zakłócenia w transmisji mają najczęściej źródło albo w nadajniku albo w odbiorniku. Rozumumiem jednak, że skoro odbiornik myśli, że jest dobry, to zepusty być nie może. Tym samym słusznie upatrujesz usterki w nadajniku:-) Odpowiedz Link Zgłoś
lavinka Re: robotnika i magistra czas wyjasnic 17.04.07, 17:44 Odbiornik: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=63&w=60907092&a=60910852 Odpowiedz Link Zgłoś
miejskie_narty Re: robotnika i magistra czas wyjasnic 17.04.07, 17:45 tak widziałem, kłaniam się po pas w geście przeprosin. Odpowiedz Link Zgłoś
lavinka Re: robotnika i magistra czas wyjasnic 17.04.07, 17:46 Mnie? Kłaniać? Ja prosta dziewucha je... ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
longeta Re: robotnika i magistra czas wyjasnic 17.04.07, 17:42 evonka napisała: > ot co. prosze nie przypisywac mi intencji, ktorych nie mam. Ależ oczywiście że masz,TWOJE ZDANIE: -mOGLI SIę UCZYć 5 LAT Już o tym świadczy,także nie udawaj teraz greka,antygona z ciebie żadna,za to Stańczyk owszem;-) Odpowiedz Link Zgłoś
evonka owszem 17.04.07, 17:47 skoro robotnik narzeka, ze ma gorzej od wykształciucha obśmiewając jego niby to nieróbstwo i nieuzasadnione samozadowolenie, to odpowiadam mu: proszę pójsc na studia, odsiedzieć te 5 lat nicnierobienia i wtedy będzie pan zadowolony. owszem tak powiedziałam i to podstrzymuje. tak odpowiadam tym, którzy z nieuzasadnionych powodów ujmują wartość tym, którzy sie uczyli... Odpowiedz Link Zgłoś
longeta Re: to niech robotnik 17.04.07, 18:54 evonka napisała: > zamiast pracowac pójdzie sie pouczyc pięć lat albo więcej i nei narzeka na > swoja dolę.. Większość Polaków narzeka na swą pracę i płace,tylko że po robotniku są jakieś efekty,a po wykrztałcichu tylko mgr.w książce telefonicznej zostaje:-))) a najbardziej żenujące jest to że mylisz wykształcenie z myśleniem;-))) tego zaden papier ci nie załatwi;-) Odpowiedz Link Zgłoś
evonka pisałam juz tu: 17.04.07, 18:58 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=63&w=60907092&a=60911132 wiec nie będę sie powtarzać. interpertuj sobie swobodnie dalej... Odpowiedz Link Zgłoś
longeta Re: pisałam juz tu: 17.04.07, 19:07 nett1980 napisała: > Longi jakies kompleksy czy co ? Być może,ale na pewno wku..ają mnie przemądrzałe "paniusie"którym wydaje się że coś robią pożytecznego dla ludzi:-))) O robienie kariery na spermie osobnika Alfa,nie wspominam;-) Odpowiedz Link Zgłoś
nett1980 Re: pisałam juz tu: 17.04.07, 19:11 No to nie bylo chyba do Ewonki , boj sie boga. Mnie tez w***ja panie Kukielki ,czy Honoraty z klubu nocnego ,ale tym sie roznimy od zwierzat ,ze banka wiecej potrafimy zrobic niz lapkami , tego nie zmienisz.A inteligenci sa rozni , to tez fakt.Ja sie w zyciu dla papierka nie uczylam ,to byl troche moj blad ,ale coz grunt to miec pasje i jej sie poswiecac . Odpowiedz Link Zgłoś
aaa202 Trochę niedosolił z tymi trzema tysiącami, ale 17.04.07, 17:18 rozumiem, że wzmacnia to efekt. Odpowiedz Link Zgłoś
lavinka Re: no,no wykształciuch z charakterem, tacy są gr 17.04.07, 17:29 E, Pan sobie chce tanio reklamę zrobić. Widziałam niejednego "habilitanta" co swoją karierę zrobił na przepisywaniu amerykańskich czasopism... a latami utrudniał doktorat ludziom,którzy sami coś wymyślili... lav Odpowiedz Link Zgłoś
miejskie_narty Re: no,no wykształciuch z charakterem, tacy są gr 17.04.07, 17:38 Widziałem wielu "niehabilitantów", co to widzieli wielu "habilitantów" i mieli o nich wyrobione zdanie na podstawie nie wiadomo czego (bo przecież nie znajomości ich prac naukowych i źródeł, z których mieli ponoć kopiować). Ale większość z nich chciała sobie tanio reklamę zrobić, powtarzając zasłyszane głupstwa... a latami nic mądrego powiedzieć nie umieli. To oczywiśnie nie o Tobie, nie śmiałbym w życiu... Odpowiedz Link Zgłoś
lavinka Re: no,no wykształciuch z charakterem, tacy są gr 17.04.07, 17:43 Moja madre pracowała na uczelni, więc mam wyrobione zdanie z autopsji. Często tam bywałam i widziałam jak to się odbywa. Mało kto swój hab czu dr miał z prawdziwej pracy. Nawet wyniki badań zmyślali by im do pracy pasowały.... lav Odpowiedz Link Zgłoś
miejskie_narty Re: no,no wykształciuch z charakterem, tacy są gr 17.04.07, 17:44 Moja madre pracowała na uczelni, więc mam wyrobione zdanie z autopsji Jasne:) Odpowiedz Link Zgłoś
lavinka Re: no,no wykształciuch z charakterem, tacy są gr 17.04.07, 17:51 Facet, przecież ona im te wyyniki badań wstukiwała do komputera w czym jej wiele razy pomagałam. Potem Pani przyszła Habilitantka z 2000 przebadanych studentów wybierała 1000 tych,kórzy spełniali jej założenia i już. Albo np. profesor dzwonił do recenzentów swego pracownika i SB ich straszył by napisali negatywną opinię o jego pracy... bo ten pracownik robił doktorat nie u niego tylko na innej uczelni... trzy lata mu odwlekał... aż trafił na "niestrachliwych" recenzentów.... Nie zmyśliłam sobie tego, serio... co ja się nie naoglądałam, ech.... Ale rozumiem ,że mi nie wierzysz. Nawet teraz jest mi w to trudno uwierzyć, choć widziałam to na własne oczy... bo w pracy u madre bywałam dość regularnie (z powodu komputerów a później internetu) lav Odpowiedz Link Zgłoś
evonka to weź to zgłoś! 17.04.07, 17:53 bo w sumie to wiesz o przestepstwie, jakby nie patrzeć... Odpowiedz Link Zgłoś
lavinka Re: to weź to zgłoś! 17.04.07, 18:00 Ten profesor od lat nie żyje. A co do innych... Madre nadal z uczelnią współpracuje więc nie będzie podcinać gałęzi na której siedzi,prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
evonka bleeeee... 17.04.07, 18:01 niedobrze sie robi.. przepraszam, ale własciwie dlaczego to piszesz? skoro tak łatwo Cie zidentyfikować i wiedziec kim jest twoja mama? Odpowiedz Link Zgłoś
lavinka Re: bleeeee... 17.04.07, 18:07 Zwykłym pracownikiem. Przekwalifikowanym po '89. Jak wielu innych ludzi w tamtych czasach musiała pacować gdziekolwiek, bo państwowe biuro projektów upadło. Była zwykłym obserwatorem. Po czymś takim człowiek przestaje szanować ludzi z wyższym wykształceniem. Zwłaszcza jak piszą prace magisterskie swoim studentom... znaczy się "dyktują".... Już o kupowaniu prywatnego sprzętu za pieniądze z badań naukowych nie wspomnę.... lav Odpowiedz Link Zgłoś
evonka Re: bleeeee... 17.04.07, 18:13 ale, Lavinko, sorry, ale w kazdym srodowisku są patologie. to, ze jeden lekarz mi wmawial, ze mam reumatyzm, a okazało sie, ze mam rozerwane sciegno, nie oznacza, ze wszystkich lekarzy uwazam za konowałów.. to byłoby wrzucanie wszystkich do jednego worka i zbiorowa odpowiedzialność... podobnie jest w każdym innym srodowisku. i w naukowym pewnie też. uważam, ze pisanie o czymś co sie kiedys tam niby widziało, ale w zasadzie to sie nie ma dowodów jest po prostu głupie.. skoro uważasz, ze popełniono przestepstwo to to zgłoś, a nie przypinaj łatki pracownikom biochemii.. bo, moze ci sie wydaac, ze jestes anonimowa, ale nie jestes. i kiedys ktos moze cie pociągnać do odpowiedzialnosci za takie bezpodstawne oskarżenia. Odpowiedz Link Zgłoś
lavinka Re: bleeeee... 17.04.07, 18:17 A czy ja mówię,że wszyscy? To była zwykła sugestia. To znaczy nie zdziwiłabym się gdyby tak było. Mało to było głośno o "kupowaniu" egzaminów? A ile spraw się nie wydało z braku chętnych do składania zeznań? Na każdej uczelni znajdzie się paru takich karierowiczów... i to Ci paradoksalnie najchętniej błyszczą w światłach fleszy... to miałam konkretnie na mysli. lav Odpowiedz Link Zgłoś
miejskie_narty Re: no,no wykształciuch z charakterem, tacy są gr 17.04.07, 17:56 No i co, upoważnia Cię to do sugerowania, że podpisany z imienia i nazwiska profesor z Wrocławia zawdzięcza swą habilitację plagiatom z amerykańskich czasposim?! I że tak w ogóle to jest świnią wycinającą swych doktorantów? Opamiętaj się trochę! Odpowiedz Link Zgłoś
lavinka Re: no,no wykształciuch z charakterem, tacy są gr 17.04.07, 18:01 Niczego nie sugeruję. Nasunęła mi się analogia. Tamten profeso też się pchał do prasy i zgrywał supersolidarnościowca. A komuch był kuty na oba kopyta,że tak powiem.... lav Odpowiedz Link Zgłoś
miejskie_narty Re: no,no wykształciuch z charakterem, tacy są gr 17.04.07, 18:12 Rozumiem. Lavinka jest w pewnym względzie jak .... . I lavinka i .... są rzeczownikami rodzaju żeńskiego. Niczego nie sugeruję. Po prostu nasunęła mi się analogia. A poza tym i .... *****li, że tak powiem... Też rozumiesz? Odpowiedz Link Zgłoś
lavinka Re: no,no wykształciuch z charakterem, tacy są gr 17.04.07, 18:14 Sugerujesz,że zmyślam? Nie oceniaj innych po sobie ;-p Odpowiedz Link Zgłoś
miejskie_narty Re: no,no wykształciuch z charakterem, tacy są gr 17.04.07, 18:17 Skumaj to w końcu dziewczyno. Tak jak i Ty, niczego nie sugeruję. Skoro Ty pisząc co Ci ślina na język przyniesie tłumaczysz się, że wszystko jest w porzo bo nic nie sugerujesz, to nie oczekuj wobec siebie innego traktowania. I uwierz mi, nie oceniam Cię. Odpowiedz Link Zgłoś
lavinka Re: no,no wykształciuch z charakterem, tacy są gr 17.04.07, 18:21 Ależ oceniaj sobie ile wlezie. Ja się ocen nie boję. Bo wiem jak jest (w moim wypadku). I nie zamierzam się tłumaczyć. Po prostu uważam,ze nasza yntligencja jest zepsuta aż do cna. Jeśli nie zrobiły tego pieniądze, to chęć władzy nad innymi. Nie pracowałeś na żadnej uczelni to nie wiesz. Piszę o tym o widziałam. Nie mam zwyczaju wyrabiać sobie poglądów na jakiś temat tylko dlatego,że coś w jakiejś gazecie napisali. Sorrry, ale to nie ja. A ten Pan najwyraźniej chce się rozreklamować. Inaczej by nosa zza biurka nie wychylił. lav Odpowiedz Link Zgłoś
evonka a ty pracujesz na uczeli?? 17.04.07, 18:22 przepraszam, ale nie znalazłam twojego nazwiska na żadnej liscie.. Odpowiedz Link Zgłoś
lavinka Re: a ty pracujesz na uczeli?? 17.04.07, 18:25 Bywałam ta prawie codziennie,czyli tak jakbym tam pracowała. Byłam z młodszymi pracownikami na "Ty". Po co miałabym to zmyślać? Nie podoba Ci się,ze nie masz żadnych namacalnych argumentów, by mi udowodnić,że się mylę? No,ale nie mam dowodów więc są niewinni... szkoda,że nie miałam dyktafonu... albo choć cyfrówki... ciekawe rzeczy można było wtedy zfilmować... lav Odpowiedz Link Zgłoś
evonka Re: a ty pracujesz na uczeli?? 17.04.07, 18:28 Lavinko. nie podoba mi sie przede wszystkim to, że tak beztrosko sobie piszesz o tym... piszesz jacy są niemoralni, ale nic w sprawie nie zrobiłaś.. piszesz jacy nieuczciwi, ale nic z tym nie robisz.. nie rozumiem tego po prostu... Odpowiedz Link Zgłoś
lavinka Re: a ty pracujesz na uczeli?? 17.04.07, 18:33 A co mogłam zrobić? Miałam wtedy ledwie 18 lat . Na policji by mnie wyśmiali. Złaszcza w tak banalnej sprawie. Poza tym te badania i tak były tylko "dla papierka" bo nikomu się nigdy do niczego nie przydały. Wizę,ze zupełnie nie masz pojęcia o czym pisze. Ten profesor mógł zadzwonić na polibudę i sprawić,że bym się nie dostała na studia... albo mi to bardzo utrudnić. Sorry,ale nie jestem samobójczynią. lav p.s. Co do zastraszania recenzentów, o chyba oni mają pierwszeństwo i większą wiarygodność przy składaniu zeznań. A skoro nawet oni się nie odważyli pość z tym na policję to co ja miałabym zrobić? Śmieszna jesteś... Poza tym nie mam w naturze donosicielstwa. Może to źle,ale nie donoszę na sąsiada że pędzi bimber. I nie donoszę na jakiegoś naukowca ,że kombinuje. To jego sumienie, jego sprawa. Ale kłaniac się mu w pas nie zamierzam. Odpowiedz Link Zgłoś
evonka to po co sie czepiasz?? 17.04.07, 18:35 skoro piszesz: To jego sumienie, jego sprawa. ??? skoro nie masz w naturze donosicielstwa, to po co piszesz o ludziach, których bardzo łatwo zidentyfikować??? Odpowiedz Link Zgłoś
lavinka Re: to po co sie czepiasz?? 17.04.07, 18:38 A kogo ja się czepiam? Tylko powątpiewam w jego "zasady". Przydałby Ci się kurs czytania tekstu ze zrozumieniem. Albo to taki dzień,że wszyscy mają kłopoty z odbiorem. lav Odpowiedz Link Zgłoś
evonka jasne. odpuszczam 17.04.07, 18:41 ide sie uczyc czytania ze zrozumieniem, bo powatpiewam w twoje "zasady". Odpowiedz Link Zgłoś
lavinka Re: jasne. odpuszczam 17.04.07, 18:42 Ja nie mam żadnych zasad ;-) Same kwasy ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
miejskie_narty Re: no,no wykształciuch z charakterem, tacy są gr 17.04.07, 18:32 Jeszcze raz: nie oceniam. Chcę Ci tylko uświadomić, że jeśli uważasz, że Twój pierwszy wpis jest w porządku wobec wspomnianego profesora z Wrocławia, to powinnaś również pogodzić się z myślą, że zestwianie Twojej osoby (żadne oczywiście sugestie) z kimkolwiek i czymkolwiek również jest w porządku. Więc nie ma znaczenia co wpiszę w kropeczki, bo przecież nic nie sugeruję. Tak tylko sobie piszę, przecież nic do Ciebie nie mam. > Nie mam zwyczaju wyrabiać sobie poglądów na jakiś temat > tylko dlatego,że coś w jakiejś gazecie napisali. Sorrry, ale to nie ja. A ten > Pan najwyraźniej chce się rozreklamować. Inaczej by nosa zza biurka nie wychyli > ł. Tutaj jest sprzeczność: właśnie sobie wyrobiłaś pogląd na podstawie tego, co przeczytałaś w gazecie. Przecież go nie znasz osobiście. > Nie pracowałeś na żadnej uczelni to nie wiesz. Skąd ta pewność? Kończę. Ale powiem Ci jedno: odkąd jestem na forum, po raz pierwszy się zdenerwowałem, nie na Ciebie - na własną bezsilność. Odpowiedz Link Zgłoś
nett1980 Re: no,no wykształciuch z charakterem, tacy są gr 17.04.07, 18:34 Witam w klubie ,ze tez wam sie chce z mistrzynia uogolniania tak dyskutowac... Odpowiedz Link Zgłoś
evonka Re: no,no wykształciuch z charakterem, tacy są gr 17.04.07, 18:36 juz coraz mniej, ale jakoś sie trzymam.. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
nett1980 Re: no,no wykształciuch z charakterem, tacy są gr 17.04.07, 18:37 Dziewczyna lubi sobie popisach i tyle ,najgorzej jest jak zacznie atakowac ad personam , to wtedy jest cyrk. Odpowiedz Link Zgłoś
lavinka Re: no,no wykształciuch z charakterem, tacy są gr 17.04.07, 18:40 Ojej,biedactwo ... zabrakło argumentów? uwielbiam takie panny jak Ty, na niczym się nie znają ale wszystko o wszystkich wiedzą najlepiej. lav Odpowiedz Link Zgłoś
evonka o, zaczyna sie.. 17.04.07, 18:42 dawaj dawaj, koleżanko... tylko uwazaj na palce, bo sie nabawisz skurczy.. Odpowiedz Link Zgłoś
nett1980 Re: o, zaczyna sie.. 17.04.07, 18:48 Obawiam sie ,ze to bylo do mnie .Ale z tym ,ze ktos sie malo zna ,a w kazdym watku go pelno ,to wypisz wymaluj o naszej warsiawiance .Czy to polityka , czy sprawy czysto lodzkie ,ona zawsze w pierszym szeregu .W tym wypadu bylo o wroclawianinie ,ale zawsze jakies odniesienie do Wwy mozna znalezc jak sie pisze ,zeby pisac. Odpowiedz Link Zgłoś
evonka myslisz? 17.04.07, 18:50 hmm.. a ja myslalam, ze do mnie, tak by wynikalo z "drzewka"... Odpowiedz Link Zgłoś
aaa202 Dziewczyny, proszę. 17.04.07, 18:52 Możemy się kłócić o spermę samca alfa, bo jest o co, ale uskuteczniać jałowe przepychanki, gdzie przynajmniej część rozmówców nie ma wyklarowanych poglądów, brak jest dowodów, a temat dryfuje, to naprawdę się nie godzi. Odpowiedz Link Zgłoś
aaa202 Dobra, to przejdźmy do spermy samca alfa. 17.04.07, 18:55 Co to jest właściwie ten "samiec alfa"? Odpowiedz Link Zgłoś
nett1980 Re: Dobra, to przejdźmy do spermy samca alfa. 17.04.07, 18:58 No no co ty chce ci sie dyskutowac o spermie Jaroslawa K. czy Andrew L. ? Odpowiedz Link Zgłoś
aaa202 Andrzej ma doktoraty oraz pozycje zwarte 17.04.07, 19:02 w druku. Oraz wyszłe. Odpowiedz Link Zgłoś
evonka przepraszam, ale ja nieuczona w biologii 17.04.07, 19:00 i co prawda wiem co to sperma, ale co to samiec alfa - ni w ząb! Odpowiedz Link Zgłoś
aaa202 Mam! 17.04.07, 19:04 SAMIEC I SAMICA ALFA - para rodzicielska, są to osobniki dominujące, kierują poczynaniami całej grupy. Inicjują polowania, kierują wędrówkami, itd. Jest to jedyna para rozmnażająca się w całej grupie. SAMIEC BETA- w hierarchii stoi poniżej pary alfa. Jeśli z jakiś powodów samiec alfa nie przystępuje do rozrodu, zastępuje go właśnie samiec beta (jednak samiec alfa nadal pozostaje dominantem). Odpowiedz Link Zgłoś
evonka i tym miłym akcentem 17.04.07, 19:05 mamy 100 post i moze rozpoczniemy nowy wątek?? bo ten ma juz 2 strony, a to niewygodne... Odpowiedz Link Zgłoś
aaa202 To Ty załóż. Ja się wstydzę. Jak samica omega. 17.04.07, 19:09 Coś w stylu "Gdzie w Łodzi samiec alfa" Odpowiedz Link Zgłoś
nett1980 Re: To Ty załóż. Ja się wstydzę. Jak samica omega 17.04.07, 19:15 Moj siedzi w domu , moze jest bardziej beta ,ale jak dla mnie samicy no powiedzmy gamma wystarczy .A jakbym zalozyla taki watek , to big_news w ogole juz by mnie z szufladki seks nie wypuscil .Wiec tez licze na Evonke. Odpowiedz Link Zgłoś
nett1980 Re: Mam! 17.04.07, 19:06 No to bardziej Lech pasuje , Jarek bez pary przeciez . Odpowiedz Link Zgłoś
lavinka Re: Dziewczyny, proszę. 18.04.07, 00:01 Ja bym powiedziała,że nie tyle utonął co osiadł na mieliźnie ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
lavinka Re: no,no wykształciuch z charakterem, tacy są gr 17.04.07, 18:39 Nie uważam,ze mój pierwszy wpis jest w porządku. Nie jestem poprawna politycznie ani tolerancyjna. Taka moja natura. lav Odpowiedz Link Zgłoś
miejskie_narty Re: no,no wykształciuch z charakterem, tacy są gr 17.04.07, 17:59 powiedz ile miałaś lat, kiedy przepisywałaś te wyniki badań i kiedy słyszałaś, jak ktoś kogoś straszy SB przez telefon? Czy madre ci mówiła, że pani Halinka słyszała, że tak było? Odpowiedz Link Zgłoś
miejskie_narty Re: Oho, podważasz wiarygodność świadka;) 17.04.07, 18:03 Ciekaw jestem po prostu. Bo przyszło mi do głowy, że może wyniki są złe, bo np. madre lavinki dała 12-letniej córeczce komputer, by się dziecko pobawiło, a ta złośliwa bestia w co drugiej liczbie przecinek przestawiała :-) Odpowiedz Link Zgłoś
lavinka Re: Oho, podważasz wiarygodność świadka;) 17.04.07, 18:05 Jak miałam 12 lat to jeszcze mało kto miał komputer... bo to były lata 80te ;-p Obługuję komp od 14 roku życia, więc na czas 12latki mam alibi ;-p lav Odpowiedz Link Zgłoś
lavinka Re: no,no wykształciuch z charakterem, tacy są gr 17.04.07, 18:04 Byłam już wtedy pełnoletnia(końcówka liceum). Badania widziałam na ekranie komputera i na "drukach". Wystarczy? lav p.s. To nie były plotki "zasłyszane". Niestety. Wybacz,ale nie podam nazwisk. Zresztą i tak nie mam namacalnych dowodów ani taśm z nagranymi rozmowami. O sytuacji z zastraszaniem recenzentów wiem od adiunkta, do którego ów recenzent zadzwonił i go o tym poinformował. Ale to były lata 90te wtedy nie każdy w szafie miał podsłuch. Odpowiedz Link Zgłoś
aaa202 A ja podam nazwisko. Oto mój promotor: 17.04.07, 18:09 miasta.gazeta.pl/lodz/1,35136,4018561.html?skad=rss Nie blokował, nie straszył esbecją, nie naciągał wyników. Gazował, fakt, czasem mocno, piesek zaprowadzał go do domu, ale zawsze walił prawdę między oczy. Odpowiedz Link Zgłoś
lavinka Re: A ja podam nazwisko. Oto mój promotor: 17.04.07, 18:13 Szkoda takich ludzi... a propose "kombinowania z badaniami" mam nadzieję,że takie nieuczciwe praktyki odejdą razem z ludźmi "wychowanymi" w byłym systemie. Moja bierność w tej sprawie też ma znamiona tego wychowania. Tak myślę,bo aż do dzisiaj nie przyszło mi do głowy... że to można by uznać za "przestępstwo" ścigane przez "organy prawa". Uważałam to za niemoralne... ale też za "niekaralne". lav Odpowiedz Link Zgłoś
aaa202 Bez przesady z tą szkodą - tam też trzeba 17.04.07, 18:16 ludzi;) Widzisz, "ludzie wychowani w byłym systemie", to ponoć ci urodzeni przed 1972. Jak wymrą, to zaczniemy czekać na wymarcie ludzi wychowanych w reżimie nam współczesnym. Odpowiedz Link Zgłoś
lavinka Re: Bez przesady z tą szkodą - tam też trzeba 17.04.07, 18:22 Niby tak,ale teraz nawet "ściąganie" jest traktowane jak coś niemoralnego. Jak my chodziliśmy do szkoły, to prawo "uczelniane" nie było tak restrykcyjne. Można conajwyżej było stracić sciągę,ale większość nauczycieli przymykała oczy na "pomoce naukowe". A czym skorupka z młodu nasiąknie.... lav Odpowiedz Link Zgłoś
evonka ściąganie 17.04.07, 18:26 zawsze było niemoralne. i wiedzą o tym wszyscy, ktorzy sie kiedykolwiek porządnie uczyli, potem pisali bez ściąg i dostawali 3, a ich koledzy, co przygotowali sciągi - 4,5.. wiedzą też o tym nauczyciele. ściaganie.. - prędzej czy później to wyjdzie i sie okaże, ze koles po prostu nic nie umie, a przez studia sie prześlizgnął.. Odpowiedz Link Zgłoś
lavinka Re: ściąganie 17.04.07, 18:28 Ocho, kujonka się odezwała ;-))) U nas w szkole tak nazywano tych,co nie dawali przepisac pracy domowej i nie podpowiadali tym wezwanym do tablicy ;-ppp lav Odpowiedz Link Zgłoś
evonka Re: ściąganie 17.04.07, 18:30 u nas też w szkole były kujony, co nie podpowiadały innym pod zadnym pozorem.. ja nalezałam do tych, co siedzieli w ostatniej ławce, ale uczyc sie nie musiałam zbytnio.. nie sciągałam, bo nie potrafiłam. no sorry, ale jakoś mi nie wychodziło, za bardzo sie stresowałam, ze mnie ktoś przyłapie.. Odpowiedz Link Zgłoś
lavinka Re: ściąganie 17.04.07, 18:36 Brak umiejętności Cię nie tłumaczy. ;-) I jakoś trudno mi uwierzyć,że nigdy nie przepisałaś choć jednego zdania z pracy domowej "sąsiadki z ławki" ani też nigdy Ci na lekcji nie podpowiedziano. Nie uwierzę. Bo tak mają tylko prymusi z pierwszych ławek. I to też nieliczne przypadki. Osobiście nie miałam okazji spotkać,ale słyszałam, że tacy istnieją ;-) lav Odpowiedz Link Zgłoś
evonka Re: ściąganie 17.04.07, 18:40 no cóż... moze zdarzyło mi sie przepisać odpowiedzi w tescie na prace domową czy cos w tym stylu.. pewnie cie to zaskoczy, ale są ludzie, ktorzy odrabiali prace domową w 10 minut i brali rower i jeżdzili do poznej nocy, a potem w szkole dawali odpisać innym, tym mniej zdyscyplinowanym... no cóż.. a kiedys na lekcji kiedy nei umialam nic powiedzialam: "hmm... bardzo mi przykro, ale nie jestem przygotowana i prosze sie do tego jakos odniesc, ja nic nie powiem w temacie pytania.." uczciowśc do bólu. no cóz. zdarzało sie. Odpowiedz Link Zgłoś
nett1980 Re: ściąganie 17.04.07, 18:36 Prawdziwe kujony sa teraz po dobrych uniwerkach ,a ci co sciagali i kombinowali w wiekszosci zostali nauczycielami w podstawowkach i gimnazajch, przynajmniej z mojej maturalnej klasy. Odpowiedz Link Zgłoś
lavinka Re: ściąganie 17.04.07, 18:36 Albo niańczą dzieci i nudzą się same w domu. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
evonka "ludzie wychowani w byłym systemie" 17.04.07, 18:21 ... dobre... moi rodzice wychowani w byłym systemie nie praktykowali plagiatów ani oszukiwania. podobnie krag ich znajomych. uczciwie dłubal przy probówkach, turbinkach i w słownikach.. porobili swoje mgr w socjalizmie ale jakoś nie musieli kręcić.. nie zauważasz jednego: kłamstwo, oszukiwanie, wreszcie ściąganie... są niezależne od systemu. zależą od ludzi. jak kto ma w naturze i potrafi to to robi... Odpowiedz Link Zgłoś
lavinka Re: "ludzie wychowani w byłym systemie" 17.04.07, 18:27 A ja myślę,że normą jest to, na co ludzie pozwalają. Chwali się twoim rodzicom,że byli uczciwi. Ale tak to bywało,że większość ludzi kombinowała na pograniczu.. np zrywając się z pracy bez urlopu by kupić pralkę czy lodówkę czy wędlinę na Święta... z perspektywy prawa pracy też popełniali "przestępstwo"... ale kogo to wtedy obchodziło? lav Odpowiedz Link Zgłoś
evonka różnica 17.04.07, 18:31 jest pewna między podrabianiem wyników badań a kupowaniem pralki w kolejce społecznej, w ktorej sie było na 245 miejscu... Odpowiedz Link Zgłoś
lavinka Re: różnica 17.04.07, 18:41 A dla mnie nie ma różnicy. I to nieuczciwe i to nieuczciwe. I co Ty na to? lav Odpowiedz Link Zgłoś
aaa202 No, no, mocne. 17.04.07, 17:50 Ale nie mogę się zgodzić. Spotkałam się z JEDNYM przykładem ewidentnego plagiatu. Zmyślanie wyników badań jest nie do pomyślenia i w to nie wierzę. Odpowiedz Link Zgłoś
lavinka Re: No, no, mocne. 17.04.07, 17:52 No może nie do końca zmyślane ale przeinaczanie... forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=63&w=60907092&a=60911323 Odpowiedz Link Zgłoś
lavinka Re: Mówimy o socjologii? 17.04.07, 17:58 Nie. O biomecchanice. Ale w socjologii też łatwo można coś przeinaczyć zatajając niektóre ankiety. lav Odpowiedz Link Zgłoś