bart_step
20.05.07, 17:24
Dziś koło 16 na placu Wolności zebrała się grupa ubranych na czarno osób -
"szatanów" jak niosła wieść gminna. Krzyczeli cos o jednej rasie, próbowali
pójść Piotrkowską, ale akurat filmowała ich policja i osby wychodzące z placu
psuły kadr, zawracano je zatem. Okazało się, że to anarchiści, którzy walczą
z systemem (prawdopodobnie windows 98).
Z Piotrkowskiej za to przyszli skinheadzi w cywilu (troszkę zarośnięci i w -
o dziwo - kolorowych strojach). Pokrzyczeli coś o myciu, po czym wycofali się
w kierunku Piotrkowskiej. Jak się później okazało, skrzyknęli się w
charakterystycznym miejscu, czyli koło fortepianu Rubinsteina.
Nie wiem jak zakńczyła się ta manifa, bo w zasadzie nudno było jak flaki z
olejem, a policja kazała się nie gapić.