Dodaj do ulubionych

Na odchodne

26.05.07, 22:33
Takiego dziadostwa jak zakończenie ligi już dawno nie widziałem.murzyn kopie w
odcinek lędźwiowo-krzyżowy białego (ze stolicy),następnie inny murzyn na
koniec dostaję bananem od kibiców,mało tego:
-wyzwiska o kupowaniu meczów
-ba,nawet Majdan powiedział że z bandą już grać nie będzie
-opowieści rodem z "Piłkarskiego Pokera" trenera ze Szczecina
-dziwne konsultacje i zmiany decyzji sędziego po bramce

Dziadostwo i jeszcze raz dziadostwo,nowy mistrz i tak nie zagra w LM,mamy
skorumpowaną ligę która rozgrywa swoje gierki na oczach kilkudziesięciu
tysięcy kibiców przed telewizornią,nic dziwnego że tylko nieliczni oglądają
takie widowiska w czym "zasługa" canal + hehehe

A-ha dziękuje za uwagę,adminki zrobią swoje,no(?) może zdąży ktoś przeczytać
te wypociny i coś napisze(może jakiś promyk nadziei?) o naszej skorumpowanej
lidze:-)))

Ps.nawet mi się nie chce odnosić do układu forumowego które tu panuje,stałem
się po prostu:
www.youtube.com/watch?v=lvElviPs9PQ&mode=related&search=
N
Obserwuj wątek
    • big_news Re: Na odchodne 26.05.07, 22:42
      Daj spokój. Tą liga nikt normalny nie podnieca się już ładnych pare lat. Z Cyfry
      + zrezygnowałem (głównie z powodu złodziejskich opłat) ze sześć lat temu i nie
      żałuję.
      Co do końcówki Twojego posta, to może byłbyś skłonny napisać co nieco o tym jak
      Cię potraktowano? No i z jakiego powodu, oczywiście.
      Pozdrawiam. Nie łam się!:)
      • longeta Re: Na odchodne 26.05.07, 22:53
        big_news napisał:

        > Daj spokój. Tą liga nikt normalny nie podnieca się już ładnych pare lat.

        I może to błąd,że taka banda rządzi ligą i trzepie kasę na arenie lokalnej,a
        dostaje baty na arenie międzynarodowej,to wstyd dla średniej wielkości kraju
        leżącego w Europie.
        • big_news Re: Na odchodne 26.05.07, 22:57
          Przestaliby ludzie chodzić na to badziewie, inni pozrywali umowy ze złodziejskim
          Canalem +, to może coś by się zmieniło. A tak to kręcą lody i jeszcze długo będą
          kręcić.
          A co z tą drugą sprawą?
          • longeta Re: Na odchodne 26.05.07, 23:35
            big_news napisał:> A co z tą drugą sprawą?

            Nie ma drugiej sprawy,tylko gatunek który tu pisuje jest "dziwny",po prostu nie
            chce mi się już kłócić między:bandą pederastów,znudzonych mamusiek i
            pseudo-intelektualistów:-)))

            Ps.dla mamusiek:
            www.youtube.com/watch?v=K1Y6224fvyE&mode=related&search=
            • big_news Re: Na odchodne 26.05.07, 23:57
              Też ze dwa, a może trzy albo i ze cztery razy, solennie sobie przyrzekałem, że
              noga moja już tu niepostanie. Potem jak ten głupi wracałem. To jest trochę jak
              narkotyk. Co prawda można się z tego wyleczyć, ale czasem zwyczajnie się
              człowiekowi nie chce tego zrobić. Do tego dochodzi świadomość, że komuś
              podniosłeś ciśnienie. To bywa całkiem przyjemne. I jeszcze jedno: tu na prawdę
              wiele osób straci bez Ciebie sens bycia. Nie rób tego własnym "sympatykom".
              Szkoda dziewczyn i chłopaków;)
              • longeta Re: Na odchodne 27.05.07, 00:03
                big_news napisał: > Szkoda dziewczyn i chłopaków;)

                Zwłaszcza dziewczyn;-),Chłopaki nie płaczą:-)))
              • zamek Re: Na odchodne 27.05.07, 00:45
                big_news napisał:

                > tu na prawdę
                > wiele osób straci bez Ciebie sens bycia.
                Mnie do tego grona nie licz. Ja go raczej odzyskam, gdy najbardziej podli i
                nikczemni odejdą.
                • longeta Re: Na odchodne 27.05.07, 00:49
                  zamek napisał:> Mnie do tego grona nie licz. Ja go raczej odzyskam, gdy
                  najbardziej podli i
                  > nikczemni odejdą.

                  I kto to pisze(?)człowiek który odwraca głowę w skrajnych sytuacjach,bo
                  kalkuluje hehehe,co jest dla niego lepsze:-)))
                  • zamek Re: Na odchodne 27.05.07, 00:55
                    Owszem, w opisanej sytuacji powinienem się zachować inaczej. Nie zrobiłem tego i
                    jest mi z tym do dupy. Ale uczciwie się do tego przyznaję.
                    Twój stopnień zrozumienia mojego posta świadczy o tym, że powinieneś jak
                    najszybciej skasować nicka i przywrócić temu forum należny stopień kultury
                    dyskusji. Twój prorządowy koleżka także.
                    • longeta Re: Na odchodne 27.05.07, 01:06
                      zamek napisał:

                      > Owszem, w opisanej sytuacji powinienem się zachować inaczej. Nie zrobiłem tego
                      > i
                      > jest mi z tym do dupy. Ale uczciwie się do tego przyznaję.
                      > Twój stopnień zrozumienia mojego posta świadczy o tym, że powinieneś jak
                      > najszybciej skasować nicka i przywrócić temu forum należny stopień kultury
                      > dyskusji. Twój prorządowy koleżka także.

                      Hymm,wirtualny "koleżka",poza tym nie zauważyłem przez parę dni ani dyskusji,ani
                      kultury:-)))

                      świetnie cię rozumiem,ja też nie chciał bym dostać w ryja za kawę,ale inne nacje
                      też kradną,normalny człowiek rozróżnił by nację od jednostek,ty widocznie lubisz
                      stereotypy i ogólniki
                      • zamek Re: Na odchodne 27.05.07, 01:22
                        Ja kultury na forum Łódź nie widzę od około dwóch lat z okładem, a i o dyskusję
                        trudno.
                        Na szczęście nie znoszę, kiedy uważa się mnie za normalnego człowieka, więc
                        niechcący udał ci się komplement. To, co nazywasz stereotypem i ogólnikiem, ja
                        nazwę próbą syntezy. Tym, że żyję wśród nałogowych kombinatorów i krętaczy, w
                        atmosferze ogólnego przyzwolenia na owo kombinatorstwo i krętactwo, brzydzę się
                        do szczętu.
                • big_news Re: Na odchodne 28.05.07, 09:22
                  Wielce Szanowny Znawco koleżków, podlecy, nikczemników, kombinatorów, krętaczy i
                  złodziei. Awangardo Kultury, Taktu i Dobrego Wychowania. Niestrudzony Tropicielu
                  kołtuństwa, zaprzaństwa, chamstwa i drobnomieszczaństwa. Nieprzejednany
                  Pokazywaczu Drzwi, Przykładzie wygrażania Paluchem, Straszycielu Sądem Grodzkim,
                  Rejonowym, Najwyższym i Ostatecznym. Pocałuj Ty mnie serdecznie w dupę i bądź
                  łaskawy raz na zawsze się ode mnie odpi[...}lić. Gdzieś mam Twoje pokrętne
                  wyjaśnienia, powiewają mi Twoje oceny innych. Nabieraj sobie swoimi
                  psedointeligentnymi postami tę resztkę, która jeszcze widzi w Tobie fajnego i
                  niegłupiego gościa. Jak dla mnie, tym bełkotem jaki prezentujesz ostatnio,
                  skompromitowałeś się do cna. Stałeś się Relatywistą Numer Jeden. Kto wie, może
                  powinieneś trafić do podręczników?
                  Co za pocieszny nadęty bufon z Ciebie. Starzejesz się Zamek wręcz błyskawicznie.
                  I to głupio starzejesz...
                  • zamek Re: Na odchodne 28.05.07, 10:41
                    Już? Pomogło? Może jeszcze prozac? ;)
            • nett1980 Re: Na odchodne 26.05.07, 23:58
              Wiesz ,chyba nikt nie bedzie plakal , Diogenespies tez sie ostentacyjnie
              zegnal ,wszystkie swoje foty zabral .Forum nie zna prozni ,przyjda inni. Mozesz
              sobie kazdemu ,kto ci nie pasowal ,wygarnac na odchodnym ,poprzypinac
              latki ,jesli da ci to satysfakcje .Internet jak papier wszyskto zniesie.
              Jesli okreslenia typu "postdziewica wyborcza" cie obrazaly , to sory .Do dzis
              jednak nie wiem jak mozna byc za a nawet przeciw.
              • longeta Re: Na odchodne 27.05.07, 00:01
                nett1980 napisała:

                > Wiesz ,chyba nikt nie bedzie plakal , Diogenespies tez sie ostentacyjnie
                > zegnal ,wszystkie swoje foty zabral .Forum nie zna prozni ,przyjda inni. Mozesz
                >
                > sobie kazdemu ,kto ci nie pasowal ,wygarnac na odchodnym ,poprzypinac
                > latki ,jesli da ci to satysfakcje .Internet jak papier wszyskto zniesie.
                > Jesli okreslenia typu "postdziewica wyborcza" cie obrazaly , to sory .Do dzis
                > jednak nie wiem jak mozna byc za a nawet przeciw.

                Dla mnie każdy jest wyjątkowy,bez wyjątku:-)))
                Niby ludzie niezastąpieni na cmentarzu leżą,ale to nie to samo;-)
                • nett1980 Re: Na odchodne 27.05.07, 00:25
                  To jak, kazdy bez wyjatku ?Nawet "pederasci" ,"czarnuchy" sa jednostkowo
                  wyjatkowi ?
                  Czy chodzi ci o to ,ze ciebie nikt nie zastapi? Jest tez paru podobnych, ale
                  miales te przewage ,ze nie zachowywales sie chamsko jak casanowa czy inne
                  hooliki.
                  Wiadomo jednak ,ze w sumie jestesmy wirtualnymi bytami (zwlaszcza my
                  bezwizytowkowcy), w konfronacji w realu 1/15 przykrych rzeczy bys nie
                  uslyszal .Takie sa prawidla psychologii , nie jest to zaraz objaw tchorzostwa.
                  Jesli rezygnujesz z pozycji czolowego renegata , to cze.
                  • longeta Re: Na odchodne 27.05.07, 00:39
                    nett1980 napisała:

                    > To jak, kazdy bez wyjatku ?Nawet "pederasci" ,"czarnuchy" sa jednostkowo
                    > wyjatkowi ?

                    hehe,nigdy nie potępiałem pedałów jako jednostki,ale tylko jako propagandę i
                    ruch,to samo dotyczy się czarnych(rasistów),nie spotkałem większych;-)

                    ps.jeżeli będzie ciekawy temat to wpadnę,jak na razie tylko bigi tworzy,reszta
                    to "dno wątkowe"(!),ba nawet zamek mnie zawiódł,pozwolił kraść=wspólnik-paser;-)
                    • nett1980 Re: Na odchodne 27.05.07, 09:13
                      A co cie obchodzi o ktorej chodze spac ,szukasz powodu zeby podniesc sobie i
                      tak za wysokie cisnienie? Popatrz na zegarek ,to ty siedzisz i o samotnosci
                      myslisz i dumasz po polnocy .Musze isc na drugi etat i skoncza sie
                      spokojne ,dlugie nocne godziny przy PS,chociaz w sobote moze czasem poforuje
                      sobie w nocy? A od Longety moglabys sie jednak duzo nauczyc .
                      Na dlugie ,samotne noce polecam ,zebys jeszcze raz przeczytala Biblie ,teraz
                      moze po jakies madre opracowania siegnij .Moj kolega teolog ,jak podeslalam mu
                      twoje madrosci , tylko ciezko westchnal " Taaaak kolejna uwiedzona przez
                      Animusa" .
                  • lavinka Re: Na odchodne 27.05.07, 00:39
                    Widzę netti ,że znów spędzasz samotnie wieczór przed monitorem... :)
                    Jak longety lubisz to do niego nie pisz :) No chyba,że to taka przewrotna
                    kokieteria ;-p
                    lav
            • yavorius Re: Na odchodne 27.05.07, 09:52
              longeta napisał:
              > Nie ma drugiej sprawy,tylko gatunek który tu pisuje jest "dziwny",po prostu
              > nie chce mi się już kłócić między:bandą pederastów, znudzonych mamusiek i
              > pseudo-intelektualistów:-)))

              Bezczelny tępy rasista się odezwał...
    • nefnet mechanizm rynkowy 26.05.07, 22:46
      Longeta, zwyczajnie powinien działać mechanizm rynkowy – ty chcesz sprzedać, ja
      chcę kupić, ustalamy cenę równowagi, finalizujemy transakcję. Robimy super
      przedstawienie, udając – świetni aktorzy – że nie znamy zakończenia. W razie
      potrzeby improwizujemy. Tak dzieje się w teatrze, ludzie płacą i przychodzą
      obejrzeć.
    • nett1980 Re: Na odchodne 26.05.07, 23:27
      Wzial i sie obrazil , koniec swiata i to na co- na uklad? Podobne przyciaga
      podobne i tyle ,zle ci bylo byc renegatem? Jola_z_Dywit tez jest
      kontrowersyjna ,ale jest ,jak to mowi Powiatowy, jakas .Ciebie z nikim innym
      nie mozna bylo pomylic ,chociaz Casnowa barow mlecznych , czy Melanc-hoolik ,
      tez w podobnym duchu tworza.Aaa bywaja bardziej chamscy .
    • lavinka Re: Na odchodne 26.05.07, 23:35
      E, to tymczasowe. Z czasem będzie gorzej :)
    • brite Re: Na odchodne 27.05.07, 00:54
      > Dziadostwo i jeszcze raz dziadostwo

      Ba, a co ma powiedzieć pan Zdzisław?:
      img530.imageshack.us/img530/1236/0c3a36f64ca4ad9exw5.jpg
      • longeta Re: Na odchodne 27.05.07, 00:58
        brite napisał:

        > > Dziadostwo i jeszcze raz dziadostwo
        >
        > Ba, a co ma powiedzieć pan Zdzisław?:
        > img530.imageshack.us/img530/1236/0c3a36f64ca4ad9exw5.jpg

        Zabawne:-))),ale ja rozumiem że bukmacherzy itp.ale oszukiwać to trzeba umieć z
        klasą,prawie jak tulipan;-)
    • breblebrox Re: Na odchodne 27.05.07, 01:32
      Odcinek 6786 telenoweli:
      Konczita w końcu odkrywa, kto spowodował biegunkę jej chomika - to Ronaldo. Nie mogąc znieść trapiącego ją złego przeczucia próbuje zgubić je na przedmieściach Meksyku.
      Ronaldo próbuje wyjaśnić swojej lodówce, do czego był mu potrzebny żółty ser, który podstępem wyłudził z jej wnętrza. Niestety lodówka pozostaje niewzruszona i Ronaldo czuje wyraźne ochłodzenie w ich wzajemnych stosunkach.
      Tymczasem jego matka wyciąga z zanadrza pochopne wnioski i wali nimi na odlew Roberta, młodszego wnuka ciotki siostrzeńca Ronalda, który stracił głowę dla przepięknej Gilotyny. Sytuacja staje się patowa, a napięcie odwraca się i odchodzi.
      Ściemnienie...
    • brite Ale Was pokitrało 27.05.07, 09:37
      Odejścia, powroty, nadęcie, obrażanie się... Śmiechy-chichy, jak macie coś do
      napisania, to piszcie, jak nie to nie - bez programu, bez misji, ot tak. Dżizas.
      • yavorius no wiesz 27.05.07, 10:01
        TIRy forumowe potrzebują być w centrum uwagi.
        Ma toto zero merytoryki w postach, ujada i plwa, ma LPRowsko-Samoobronowe
        poglądy (co generalnie jeszcze można byłoby zrozumieć), jest rasistą, do
        którego nic nie dociera. Każda dyskusja z nim kończy się tym, że obraża
        adwersarza i on jeszcze ma czelność kokietować swoim odejściem.

        Nie wytrzymasz, trollu z Brzezin, trzech dni bez nas. My bez Ciebie - a i
        owszem. Nie takie buraki jak Ty na tym forum się pleniły, ale już ich nie ma.
        Nie ma co postulować do innych o tydzień czy dwa bez Longety, bo wierzę że
        każdy jest w stanie potraktować Cię tak, jak na to zasługujesz po Twoich
        wpisach typu "czarni to małpy".

        Jak zmądrzejesz, napisz do mnie maila. Do widzenia.
      • lavinka to ten upał... i kwaśne deszcze :)nt 27.05.07, 17:06

    • szprota Re: Na odchodne 27.05.07, 17:19
      E, no, Longi. A komu ja się będę chwaliła, że byłam w Brzezinach?

      PS Prośba do tych, którzy rzucają Longecie w twarz tępotą i nikczemnością,
      zwłaszcza jeśli tu czy tam aesują. Zastanówcie się, co piszecie. Proszę.
      • yavorius Re: Na odchodne 27.05.07, 19:51
        szprota napisała:
        > PS Prośba do tych, którzy rzucają Longecie w twarz tępotą i nikczemnością

        To nie ja.

        ##
        > zwłaszcza jeśli tu czy tam aesują.

        To ja.

        ##
        > Zastanówcie się, co piszecie. Proszę.

        To nie ja.

        2:1 dla to nie ja. Idę na kolację.
        • szprota Co jesz? Co jesz? 27.05.07, 19:59
          yavoriusnapisałżeszprotanapisała
          > > PS Prośba do tych, którzy rzucają Longecie w twarz tępotą i nikczemnością
          >
          > To nie ja.
          no
          • yavorius no ale zaprzecz, że tak nie jest /nozaprzecz;p 28.05.07, 07:35
    • evonka a już myślałam... 28.05.07, 10:15
      że się obraziłeś i twój post więcej tu nie postanie... a potem wrócisz i jednak
      powiesz, że bez forum żyć nie mozesz..
    • evonka cos mnie ominęło?? 28.05.07, 12:16
      wczytuje się w posty i mam wrażenie, ze ominęla mnie jakaś afera.. kto Cię
      skrzywdził Longeto?
      • yavorius Re: cos mnie ominęło?? 28.05.07, 12:42
        evonka napisała:
        > kto Cię skrzywdził Longeto?

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=63&w=63044659&a=63065731
        Nawet wulkanizator nie pomógł...
      • longeta Re: cos mnie ominęło?? 29.05.07, 10:02
        evonka napisała:

        > wczytuje się w posty i mam wrażenie, ze ominęla mnie jakaś afera.. kto Cię
        > skrzywdził Longeto?

        Nic cię nie ominęło,to tylko jawor błyszczy i się nadyma,hymm
        to musi być "ważny" gość;-)
        • lavinka longeta Ty wchodzisz czy wychodzisz? 29.05.07, 10:13
          Bo drzwi tarasujesz stojąc w przejśćiu ;-)
          • longeta Re: longeta Ty wchodzisz czy wychodzisz? 29.05.07, 10:22
            -Pan wchodzi,czy wychodzi?
            powiedziała pewna kobieta:-)
            -bo już zaczyna mnie to wku..ać;-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka