Dodaj do ulubionych

Po co Łodzi starówka [dl]

25.07.07, 16:58
Miał skorzystać z funduszy unijnych, z sąsiedztwa powstającej tuż obok
Manufaktury, z planów rewitalizacyjnych Urzędu Miasta. Nie skorzystał z
niczego. Teraz niszczeje i popada w ruinę. Rynek Starego Miasta, jeden z
ładniejszych zakątków Łodzi, mógłby stać się miejscem spotkań i imprez
miejskich, uzupełniającym Piotrkowską i Manufakturę - uważają architekci.

Tymczasem władze miasta zupełnie się nie interesują tą częścią Łodzi. Kiedy
budowano Manufakturę, dla Starego Miasta zapaliło się światełko w tunelu.
Mieszkańcy byli przekonani, że władze zechcą zainwestować w ten fragment
Łodzi. Przecież to stąd ruszają niemal wszystkie wycieczki po mieście, od
Starego Rynku zwiedzanie zaczynają Żydzi, którzy przyjeżdżają do Łodzi w
podróż sentymentalną.

- Patrzę czasem na te wycieczki i aż mi wstyd, że starówka, która powinna być
oczkiem w głowie urzędników, tak niszczeje - mówi Marian Panek, prezes
Stowarzyszenia Przyjaciół Starego Miasta w Łodzi. - To najstarsza część Łodzi,
ważna dla rodowitych mieszkańców, ale także kolebka kultury żydowskiej, bo to
właśnie tu mieszkali łódzcy ortodoksi.

Miłośnicy Starego Miasta twierdzą, że mogłoby to być miejsce podobne do
krakowskiego Kazimierza, tętniące życiem, pełne kawiarenek i ładnych ogródków
innych od szpecących Piotrkowską.

- To prawdziwy skandal, że zamiast reaktywować i ożywić Rynek Starego Miasta,
w Łodzi taką funkcję nadano placowi w Manufakturze. Przestrzeń, która powinna
być publiczna i wspólna, jest zatem w rękach prywatnego właściciela, podczas
gdy tuż obok niszczeje miejsce, które funkcję rynku pełniło już kilka wieków
wcześniej - mówi Jerzy Świetlik, miłośnik łódzkiego Starego Miasta.

Stowarzyszenie Przyjaciół Starego Miasta co rusz lobbuje w Urzędzie Miasta, u
prezydentów, w miejskiej komisji kultury, by pieniądze na odnowienie tego
miejsca znalazły się w budżecie. Bezskutecznie. - Przedstawiliśmy plany
rewitalizacji, kosztorysy, wizualizacje - mówi prezes Panek.

- Wszędzie słyszymy, że to ważny i ciekawy projekt, ale to wszystko. Na Starym
Rynku od kilkudziesięciu lat nie dzieje się nic.

Teraz na rynku znajdziemy punkt ksero, sklep z zabawkami, przychodnię lekarską.

- To miejsce mogłoby tętnić życiem, a jest, niestety, zapomniane i zaniedbane.
Nikomu to nie przeszkadza, nikogo nie dziwi - mówi Michał Tomczyk, student,
który mieszka w pobliżu Rynku, przy ul. Zgierskiej.

Co na to władze miasta? Urzędnicy odpowiadają, że to ważne miejsce, ale są
inne potrzeby i o pieniądzach nie może na razie być mowy. - Rynek Starego
Miasta wymaga odnowienia, ale nie jest to miejsce priorytetowe na łódzkiej
liście inwestycji - mówi Michał Domińczak, miejski konserwator zabytków. -
Priorytetem jest rewitalizacja Śródmieścia i budowa centrum kultury w EC1.

Miłośnicy Starego Miasta mówią, że mimo wszystko nie będą się poddawać. - Tu
musi toczyć się życie, Łódź potrzebuje takiego miejsca - mówią członkowie
stowarzyszenia i przekonują, że będą o to walczyć.

Historia Rynku Staromiejskiego
Stary Rynek to najstarsza część Łodzi. To do połowy XIX wieku najważniejszy
plac targowy miasta. Tę okolicę zamieszkiwali w ogromnej większości Żydzi,
przede wszystkim ortodoksi. W czasie wojny budynki wokół rynku rozebrano,
tworząc granicę łódzkiego getta. Odbudowano je dopiero po wojnie, w latach 50.
Magda Szrejner - Dziennik Łódzki
lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/752728.html
Obserwuj wątek
    • bajkers Re: Po co Łodzi starówka [dl] 25.07.07, 18:03
      Mijam rynek Starego Miasta niemal codziennie , dla mnie osobiście to skandal jak
      to miejsce wygląda ,a co najważniejsze jak jest ignorowane przez kolejne władze
      Łodzi od lat.

      Zgadzam sie z ludzmi ze Stowarzyszenia "SM", niestety Włodarze miasta widzą
      wszystko inne ,po za prawdziwa kolebką Łodzi
      Czemu sie dziwić że korzysta na tym Manufaktura ,która jeszcze przed otwarciem
      jako jeden ze swych atutów wykazywała powstanie na swoim terenie rynku którego
      Łodzi podobno "tak brakuję" (zupełnie jak by na miejscu rynku staromiejskiego
      był lej po bombie i zgliszcza wkoło)!!

      EC 1, Pl. Wolności, KM ,właściwie zawsze będzie można wskazać inwestycje w danym
      momencie dla miasta kluczowe niż poczynić działania w kierunku przemiany tego
      autentycznego i najważniejszego dla miasta obszaru .. tak różniącego się od
      podszywanych rynków Manufaktury.

      Pomijając okres getta , od samego początku przez kilka wieków to tu i w
      sąsiedztwie rynku odgrywały się kluczowe zdarzenia dla Łodzi, to tu miasto miało
      swój początek przed tym jak rozwój poszedł w kierunku południowym ,tu swój
      początek ma najstarsza ulica.... zawsze w przeszłości tak i dziś Stare Miasto
      jest autentyczne tak różne od rynku "napędzanym" wyprzedażami w plastikowej
      galerii handlowej.

      Przez tyle lat nie zrobiono absolutnie nic (tzn pojawił się np.pomysł by w
      płycie rynku zamontować fontanny tryskające z całej powierzchni rynku,
      przekreślając tym samym funkcje rynku jako miejsca spotkań itd, ukazujący
      również podejście władz miasta i wiedzę na temat wartości tego obszaru)

      To już nie przypadek ,to celowe działanie.....
    • Gość: barnaba Re: Po co Łodzi starówka [dl] IP: *.lodz.msk.pl 25.07.07, 19:19
      Zabudowa rynku pochodzi z lat 50. Naprawdę, dawanie Staremu Rynkowi priorytetu w
      sytuacji, kiedy łódzkie zabytki się walą, to rozrzutność.

      Połączmy wreszcie Park Śledzia z Manufakturą, zajmijmy się remontem straszących
      kamienic na Nowomiejskiej, a i Stary Rynek i Pl. Wolności i spory kawałek
      Piotrkowskiej ożyją.
      • minigry.amor.pl Re: Po co Łodzi starówka [dl] 25.07.07, 21:18
        Drogi przy zegarze słonecznym były robione. Budynki nie wyglądają źle. Remont
        starówki i jakaś inwestycja to chyba nie kosztowałaby wiele, a byłby jeszcze
        jeden kawałek ładny w mieście. Parku śledzia przed wojną nie było więc moim
        zdaniem i teraz powinien zniknąć. Działkę bym po prostu sprzedał. Drzewa
        zlikwidował.
        • Gość: barnaba Re: Po co Łodzi starówka [dl] IP: *.lodz.msk.pl 25.07.07, 23:13
          > Drogi przy zegarze słonecznym były robione. Budynki nie wyglądają źle. Remont
          > starówki i jakaś inwestycja to chyba nie kosztowałaby wiele, a byłby jeszcze
          > jeden kawałek ładny w mieście.

          Tam akurat nie jest problemem remont tych pseudohistorcznych budynków- ich stan
          jest niezły, ale fakt, że Stary Rynek to pustkowie, na którym niewiele się
          dzieje, sztucznie odcięte od miejsc odwiedzanych przez Łodzian.
          Stary Rynek mógłby stworzyć kompleks rozrywkowo- turystyczny razem z
          Manufakturą, Parkiem Śledzia i ul. Piotrkowską (zwłaszcza że w pobliżu jest pl.
          Kościelny z całkiem ciekawą zabudową i fabryka w Parku Helenowskim, którą można
          ciekawie zagospodarować).
          Ale:
          - od Manufaktury odcięty jest skutecznie dwupasmową ul. Zachodnią
          - od Piotrkowskiej odcina go zrujnowana i zaniedbana ul. Nowomiejska
          - Park Śledzia prosi się o kilka inwestycji- choćby o oświetlenie nocą czy o
          zagospodarowanie starego budynku krańcówki
          - fabryka w Parku Helenowskim rozpada się zapomniana przez władze i inwestorów

          > Parku śledzia przed wojną nie było więc moim
          > zdaniem i teraz powinien zniknąć. Drzewa zlikwidował.

          Rozumiem, że to dowcip?
          Kraków powinien zlikwidować planty, bo w XVIII wieku ich nie było?

          > Działkę bym po prostu sprzedał.

          Niewyjaśnione stosunki własnościowe. Tereny należały do łódzkich żydów-
          właściciele wywłaszczenie przez Niemców, zamordowani w obozach koncentracyjnych.
          Nie jest jednak wykluczone, że ocaleli spadkobiercy.

          BTW: budynki w sporej części rozebrane jeszcze gdy Łódź nazywała sie Litzmannstadt.
          • minigry.amor.pl Re: Po co Łodzi starówka [dl] 25.07.07, 23:35
            > - od Manufaktury odcięty jest skutecznie dwupasmową ul. Zachodnią
            > - od Piotrkowskiej odcina go zrujnowana i zaniedbana ul. Nowomiejska
            > - Park Śledzia prosi się o kilka inwestycji- choćby o oświetlenie nocą czy o
            > zagospodarowanie starego budynku krańcówki

            Nowomiejska musi ruszyć jesli Plac Wolności ma połączyć się z Manufakturą.
            Połączenie to wyszłoby na korzyść Piotrkowskiej i PW. Taki obrót sprawy może
            spowodować rozwój starówki i jej niedrogi remoncik. Zachodnia dlatego powinna
            mieć przy Manufakturze przystanek i przejście pod lub nad ziemne.
          • michal.ch Re: Po co Łodzi starówka [dl] 31.07.07, 17:37
            > Tam akurat nie jest problemem remont tych pseudohistorcznych budynków- ich stan
            > jest niezły,


            Na pierwszy rzut oka tak, ale po dokładniejszych oględzinach już tak
            optymistycznie to nie wygląda. Rejon Starego Miasta jest kiepsko odwodniony, zaś
            same kamienice nie mają wystarczająco zabezpieczonych fundamentów. Efekt jest
            taki, że po roztopach czy większych ulewach w piwnicach robi się druga Wieliczka
            z podziemnymi jeziorami. Remont należy zacząć od kanalizacji i podpiwniczenia
            budynków.
        • Gość: lenin genialne słowa!! IP: *.grs-k0.g1.pl 18.09.07, 23:08
          na cholere ten park??..zlikwodować...obok jest duży park...i on
          wystaczy..a tutaj stworzyć łodzkie city..centum biznesu..lub
          handlu..zero mieszkań...tylko handle i praca..kluby nocne ..serce
          łodzi..:):)...a nie drzewa..w tym mieście jest za dużo zieleni...
          niezorganizowanej.
    • smakaroni Re: Po co Łodzi starówka [dl] 25.07.07, 21:35
      Moze zainterowac tym tematem Rade Miasta. Z Prezydentem leniem nie ma co gadac
      • ww_lodz Re: Po co Łodzi starówka [dl] 01.08.07, 08:20
        To moze chociaż stworzenie kawiarenek i już kręciłoby się więcej osób.
        • slavekk Re: Po co Łodzi starówka [dl] 01.08.07, 09:00
          ww_lodz napisał:

          > To moze chociaż stworzenie kawiarenek i już kręciłoby się więcej osób

          Co ty z tym "stwarzaniem"?
          Tworzy to się rzeźby, kawiarnie itp. się zakłada.
          I nie zakłada ich miasto a prywatni przedsiębiorcy...
          Założą jak im się będzie opłacało.
          Na razie są tam bodaj dwa lokale i tłumów klientów nie ma.
          Restauracja zdaje się upadła (?)
    • miejskie_narty Re: Po co Łodzi starówka [dl] 02.08.07, 11:51
      Jak czytam takie fragmenty, to pusty śmiech mnie ogarnia:
      > - Patrzę czasem na te wycieczki i aż mi wstyd, że starówka, która powinna być
      > oczkiem w głowie urzędników, tak niszczeje - mówi Marian Panek, prezes
      > Stowarzyszenia Przyjaciół Starego Miasta w Łodzi.
      i
      > - To prawdziwy skandal, że zamiast reaktywować i ożywić Rynek Starego Miasta,
      > w Łodzi taką funkcję nadano placowi w Manufakturze.
      i
      > Stowarzyszenie Przyjaciół Starego Miasta co rusz lobbuje w Urzędzie Miasta, u
      > prezydentów, w miejskiej komisji kultury, by pieniądze na odnowienie tego
      > miejsca znalazły się w budżecie. Bezskutecznie. - Przedstawiliśmy plany
      > rewitalizacji, kosztorysy, wizualizacje - mówi prezes Panek.

      A to dlatego, że gdy kiedyś chciałem coś kupić w siedzibie(?) Stowarzyszenia Miłośników SM, to za każdym razem gdy tam byłem, było ono zamknięte - a byłem chyba ze 4 razy, o różynych porach dnia. Wystawa zakurzona, elewacja brudna, drzwi zapuszczone, słowem: wyglądało to mniej więcej tak samo jak reszta "instytucji" na Starym Rynku. I jak ma być dobrze, skoro dobrze jest tylko w słowach?



      Czemu "miłośnicy" SR nie zakładają tam kawiarenek, nie przenoszą tam swoich firm, nie kupują tam mieszkań? Czemu tych
      • miejskie_narty Re: Po co Łodzi starówka [dl] 02.08.07, 12:22
        > Czemu "miłośnicy" SR nie zakładają tam kawiarenek, nie przenoszą tam swoich fir
        > m, nie kupują tam mieszkań? Czemu tych...

        Kończę: ...wizualizacji, kosztorysów i planów rewitalizacji, o którym mówi pan Panek, nie widać na stronie Stowarzyszenia? Czemu bar tuż obok lokalu Stowarzyszenia jest otwarty, a księgarnia(?) Stowarzyszenia obok baru piwnego jest zamknięta?

        No i ostatnie pytanie laika: Czy w ogóle można mówić o Starym Mieście? Czy oprócz Rynku jest jakiś zwarty układ wyróżniających się od otoczenia uliczek, które mogłyby funkcjonować jako Stare Miasto? Czy ludzie mieszkający w okolicach SR identyfikują się ze Starym Miastem? Jeśli tak, to w jakim obrębie?

        • hubar Re: Po co Łodzi starówka [dl] 02.08.07, 12:44
          Masz rację o zasyfiałym otoczeniu, o beznadziejnej witrynie Stowarzyszenia, o
          piknym plastikowym żółtym bannerze wiszącym nad wejściem do księgarni...
          Też mnie to bawi, jak ktoś wymaga od miasta, a sam robi niewiele we własnym ogródku.

          Co do układu Starego Miasta, to zwróć uwagę, jak biegną Drewnowska, Podrzeczna...
          pl.wikipedia.org/wiki/Stare_Miasto_w_Łodzi
        • Gość: barnaba Re: Po co Łodzi starówka [dl] IP: *.lodz.msk.pl 02.08.07, 21:17
          > No i ostatnie pytanie laika: Czy w ogóle można mówić o Starym Mieście? Czy
          > oprócz Rynku jest jakiś zwarty układ wyróżniających się od otoczenia uliczek,
          > które mogłyby funkcjonować jako Stare Miasto?

          Jest.
          Co prawda większość zabudowy pochodzi z lat 50, a w najlepszym razie z czasów II
          Rzeczypospolitej.

          Atutem może być zabudowa pl. Kościelnego razem z pięknym neogotyckim kościołem.
          Reszta dość przeciętna.
    • hubar A po co Łodzi Stary Rynek? [dl] 06.08.07, 13:16
      Nie ma miasta, w którym rynku nie ma. Są też miasta, w których udają, że on nie
      istnieje. Łódź należy do tej kategorii. Bez rynku miejskiego czy głównego placu
      trudno wyobrazić sobie Kraków, Poznań, Wrocław czy choćby Kazimierz. W Łodzi
      Rynek Starego Miasta jest historycznie najstarszym placem i pierwszym
      targowiskiem. Od lat niszczeje, bo władze miasta mają inne priorytety.
      Raz, dwa, trzy Marchlewski patrzy
      "Urban stories", czyli miejskie legendy przekazywane z ust do ust, mówią, że nad
      Rynkiem Starego Miasta wisi fatum. Niektórzy twierdzą, że to klątwa skazańców,
      których zakuwano tu w dyby, by mogli ich oglądać mieszkańcy. Inni, że to
      unoszący się nad tym miejscem duch towarzysza Marchlewskiego, stojącego tu na
      pomniku przez kilkadziesiąt lat.

      W żadną z nich nie wierzy Marian Panek, przewodniczący Stowarzyszenia Przyjaciół
      Starego Miasta w Łodzi. Ma inne powody, by wątpić, że to miejsce wkrótce ożyje.

      - Od lat próbujemy zainteresować władze miasta problemem Starego Rynku - mówi
      prezes Panek. - Mamy gotowe plany rewitalizacji tego miejsca. Jakiś czas temu
      robiliśmy wycenę, ile będzie kosztował remont. Wyszła suma, która wcale nie jest
      niemożliwa do wygospodarowania z miejskiego budżetu, tym bardziej że miasto
      mogłoby się starać o dofinansowanie z funduszy unijnych. Co z tego? Wszędzie,
      gdzie pokazujemy nasz projekt, poklepują nas po plecach, mówią, że Rynkiem
      trzeba się zająć i oczywiście się nie zajmują.

      Prezes pokazuje pismo z wydziału kultury z 2004 roku. Czytamy, że jest to
      miejsce, któremu należy przywrócić funkcję głównego placu miejskiego. Włodarze
      zapewniają o akceptacji dla planów przedstawionych przez stowarzyszenie. I to by
      było na tyle.

      Kiedy Izrael taplał się w Łódce
      Jak teraz wygląda Rynek Starego Miasta? Nędznie i przygnębiająco. Złośliwi
      mówią, że to najbardziej opustoszała starówka w tej części globu, a przecież
      mogłaby tętnić życiem. Najstarszy plac Łodzi na samym początku istnienia, czyli
      w XV wieku miał kształt rombu. Opisy z XVIII wieku mówią, że stało przy nim 21
      drewnianych chałup. To tu ze względu na częste jarmarki zaczęli się osiedlać
      Żydzi. Kiedy wybudowano nowy rynek - dzisiejszy plac Wolności, w Łodzi zaczął
      obowiązywać carski ukaz, zgodnie z którym Żydzi nie mogli się przenosić poza
      starą część miasta. W tym getcie wychował się mały Izrael Poznański. Jego ojciec
      Kalman Poznański z całą rodziną osiedlił się na Starym Rynku w latach 30. XIX
      wieku. Przyszły król przemysłowej Łodzi, zanim wybudował przecznicę dalej swoje
      imperium, taplał się z innymi żydowskimi malcami w płynącej tuż obok rzece Łódce
      i biegał między rozstawionymi na placu kramami. Wkrótce przestał obowiązywać
      zakaz osiedlania się na nowym mieście i co bogatsze rodziny przenosiły się w
      rejony dzisiejszej ulicy Pomorskiej i Zachodniej. Starówka pozostała enklawą
      najbiedniejszych Żydów, głównie ortodoksów. Rynek Starego Miasta zaczął wtedy
      zmieniać wygląd. Drewniane domy powoli zaczęto zastępować murowanymi, w
      podcieniach mieściły się jatki. Rynek był zabudowany kamienicami z czterech
      stron, także od południa, gdzie dziś plac jest otwarty na staw, a nieco wyżej,
      przy ul. Wolborskiej, na rynek spoglądała synagoga. Budynki zburzono w 1940 roku
      i w tym miejscu wytyczono granice łódzkiego getta.

      Panie prezydencie, oto piwnica
      Rynek odbudowano dopiero po wojnie, w stylu socrealistycznym, chociaż architekt
      pokusił się o nawiązanie do przedwojennych budynków. Kamieniczki zyskały
      półkoliste podcienia i mansardowe dachy.

      - Jak je postawiono, tak stoją do tej pory. Te kamienice nie wiedzą co to znaczy
      remont, bo nigdy żadnego nie oglądały - mówi Anna Jaros, która na Starym Rynku
      mieszka od urodzenia, czyli od 1953 roku. - Rynek od czasów mojego dzieciństwa
      nie zmienił się ani trochę. Nie było tu ani jednej ekipy remontowej. Jeszcze
      nikt nigdy nie zainteresował się stanem dachów i piwnic, z których wybija woda.
      I tak prawie od 60 lat.

      A piwnice, to zmora mieszkańców. Wystarczy pół godziny deszczu, a woda stoi po
      kostki, z toalet zaś wybija śmierdzący gejzer. Wiadomo, że system podziemnych
      kanałów trzeba naprawić i zmodernizować, ale na razie w łódzkich wodociągach o
      tym sza. Jest za to inny pomysł - aby zbudować tam fontannę z kilkunastoma
      dyszami ukrytymi w chodniku. Pomysł w ramach programu "Fontanny dla Łodzi"
      zaproponował szef łódzkich wodociągów Marek Pyka.

      - To świetnie, że są plany, by tu inwestować, ale fontanna to raczej jeden z
      tych mniej szczęśliwych pomysłów - mówią mieszkańcy Starego Miasta. - My tu
      cierpimy na ciągły nadmiar wody, nie możemy sobie poradzić z wilgocią i grzybem.

      Piwnice to pierwsze miejsce, do którego członkowie stowarzyszenia zaprowadzili
      prezydenta Włodzimierza Tomaszewskiego, kiedy ten odwiedził Stary Rynek w
      minioną niedzielę podczas festynu z okazji nadania Łodzi praw miejskich.

      - Prezydent przyznaje, że remont jest konieczny, podoba mu się nasz plan
      rewitalizacji i widzi potrzebę ożywienia tego miejsca, tak by stało się ono
      głównym placem miasta - mówi prezes Panek. - Byleby to były prawdziwe słowa, a
      nie kolejne poklepanie po plecach....

      Starówka okiem plastyka
      Planem rewitalizacji Starego Rynku zajął się Józef Roszak, artysta plastyk i
      architekt, który przez wiele lat był plastykiem miasta. Jak wygląda łódzka
      starówka według jego pomysłu?

      - Pomyślałem sobie, że musi to być miejsce barwne i żywe, ale przypominające
      także o historii miasta, o jego korzeniach i o ludziach, którzy je tworzyli -
      mówi architekt. - Budynki wokół placu to typowe miejskie kamieniczki, które
      można ożywić kolorem i skrafito - specjalną techniką malowania na tynku. Niech
      to będzie miejsce, na które bez wstydu będzie można przyprowadzić turystów i
      pokazać im galerię miasta czterech kultur w miejscu, w którym się narodziło.

      Samo odmalowanie kamienic niczego jednak nie zmieni - uważają urbaniści. To
      miejsce musi zacząć żyć. W podcieniach Rynku można znaleźć kolorowy punkt ksero,
      przynajmniej dwa sklepy z tanimi zabawkami dla dzieci, biuro podróży,
      przychodnię. Jest tylko jeden kawiarniany ogródek.

      W planach Roszaka kawiarniane stoliki mogłyby stanąć wokół rynku, na
      niewykorzystanych podestach, na których teraz jedynie rośnie trawa. Małe ogródki
      różniłyby się estetyką od piwnych drewnianych bud przy Piotrkowskiej. Jeśli
      jeszcze zamiast sklepów, które z powodzeniem mogłyby się mieścić na którejś z
      okolicznych ulic, w podcienia wprowadziłyby się galerie, kawiarenki i pracownie
      artystyczne, jeśli w sobotę rynek zamieniałby się na przykład w targ staroci,
      jeśli to tu mogłyby się odbywać koncerty, warsztaty pod gołym niebem, imprezy
      miejskie, ale też ważne dla miasta uroczystości - to Stary Rynek z pewnością by
      ożył.

      - Każde miasto potrzebuje głównego placu, by mieszkańcy mogli się spotykać, by
      było gdzie organizować miejskie imprezy - uważa Jerzy Świetlik, miłośnik
      łódzkiej starówki. - Jest dla mnie zupełnie niezrozumiałe, że władze Łodzi,
      mając do dyspozycji ważne historycznie miejsce, pozwalają, by funkcje
      najważniejszego placu miasta przenosiły się do Manufaktury, czyli w przestrzeń
      należącą do prywatnego właściciela.

      Unia może by i dała...
      Dlaczego miasto nie interesuje się rewitalizacją łódzkiej starówki? Michał
      Domińczak, miejski konserwator zabytków, mówi, że Rynek Starego Miasta nie
      znajduje się na liście priorytetów architektonicznych. - Zabudowa wokół placu
      jest powojenna, my musimy w pierwszej kolejności zająć się zabytkami.
      Wszystkiego na raz zrobić się nie da - mówi Domińczak.

      Priorytetami są Księży Młyn, rewitalizacja Śródmieścia i elektrociepłowni EC1.
      Nawet plac Wolności doczekał się od władz miasta konkursu na przebudowę.
      Starówka wciąż czeka...

      - To zaniedbanie ze strony władz miasta naprawdę boli, szczególnie kogoś, kto
      tak jak ja urodził się i wychował na Bałutach - mówi Bogusław Wielądek,
      właściciel jedynego ogródka piwnego na rynku. - Przed samym festynem, z okazji
      nadania Łodzi praw miejskich, przysz
      • hubar cd: A po co Łodzi Stary Rynek? [dl] 06.08.07, 13:17
        ...- Przed samym festynem, z okazji nadania Łodzi praw miejskich, przyszedł ktoś
        przysłany przez delegaturę i zamalował napisy na murach. To wszystko, co się tu
        dzieje. Stare Miasto niszczeje.

        Czy rzeczywiście na Stary Rynek nie można znaleźć pieniędzy? Socrealistyczne
        budynki wokół placu nie są zabytkami, ale przez architektów z Politechniki
        Łódzkiej zostały wpisane na listę obiektów, które trzeba chronić.

        Środki na rewitalizację tego terenu można by znaleźć w funduszach unijnych.
        Trzeba jednak udowodnić, że inwestycja ożywi to miejsce w sensie kulturowym, że
        może się ono stać ważne dla mieszkańców i dla turystów, że ma walory historyczne
        i społeczne. - Na rewitalizację obszarów miejskich w województwie łódzkim
        przeznaczonych jest 82 miliony euro - mówi Zbigniew Bursa, dyrektor Departamentu
        ds. Regionalnego Programu Operacyjnego Urzędu Marszałkowskiego w Łodzi. - Duża
        część tych środków będzie przeznaczona na programy priorytetowe, takie jak
        rewitalizacja łódzkiego Śródmieścia czy budowa centrum kultury w EC1.

        Wnioski jednak cały czas mogą napływać i Stare Miasto mogło by ożyć za unijne
        pieniądze. Warunek jest jeden: wniosek musi złożyć właściciel - czyli Urząd
        Miasta. Czy prezydent Tomaszewski dotrzyma słowa danego na Starym Rynku w zeszłą
        niedzielę? Stare Miasto czeka...

        Magda Szrejner - Dziennik Łódzki lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/756364.html
    • Gość: barnaba Re: Po co Łodzi starówka [dl] IP: *.lodz.msk.pl 31.08.07, 18:24
      www.uml.lodz.pl/index.php?menu2=2&zapytanie=2,01&poz=1&id=6806
      <<<<<<<<<<<<<<<
      Prezydent Łodzi Jerzy Kropiwnicki zlecił Miejskiej Pracowni Urbanistycznej
      przygotowanie założeń do planu zagospodarowania Starego Rynku. Przewidywana jest
      m. in. zabudowa południowej pierzei rynku, tak aby w ten sposób wrócić do jego
      historycznego planu. Możliwe, że w nowych budynkach znajdzie swoją siedzibę
      Delegatura Łódź-Bałuty. Zajmowane przez nią pomieszczenia powiększyłyby
      powierzchnię wystawienniczą Muzeum Historii Miasta Łodzi. Na rynku stanie pomnik
      króla Władysława Jagiełły, założyciela Łodzi. (A.J.)
      />>>>>>>>>>>>

      Coś zaczyna się dziać. Mam tylko wątpliwości co do zabudowy południowej pierzei
      rynku. Trochę szkoda parku, choć przyznaję, że Stary Rynek zamknięty z 4 stron,
      rynek zacznie przypominać.

      Wyprowadzka Urzędu z Pałacu Poznańskiego to kolejna dobra wiadomość. Obecnie to
      syf, malaria i klimat rodem z głębokiego PRL w środku jednego z najładniejszych
      budynków miasta.

      Pomnik to kolejny dobry pomysł. Po usunięciu na początku lat 90 pomnika
      niesławnej pamięci Juliana Marchlewskiego, plac stał się strasznie "łysy".
      • Gość: lenin Re: Po co Łodzi starówka [dl] IP: *.grs-k0.g1.pl 31.08.07, 19:05
        ja jestem zwolennikiem likwidacji parku..i powrotu w to miejsce
        gęstej zabudowy..jak przed wojną!!:):)
        • Gość: barnaba Re: Po co Łodzi starówka [dl] IP: *.lodz.msk.pl 01.09.07, 14:43
          > ja jestem zwolennikiem likwidacji parku..i powrotu w to miejsce
          > gęstej zabudowy..jak przed wojną!!:):)

          No nie, tylko nie tak jak przed wojną! :)

          /była to biedna i zaniedbana żydowska dzielnica (co prawda śledzie chyba
          najtańsze i najlepsze w mieście)/
        • przyslowie Re: Po co Łodzi starówka [dl] 01.09.07, 18:06
          No, nie mówisz chyba tego poważnie. Powrót do targowiska śledziowego
          i może równie śmierdzących tanich jatek z mięsem?
          Choć śledzie nie będą już takie same, jak tamte, a i mięso, i
          wędliny również.
          Chociaż koncepcja sensownej przebudowy Nowomiejskiej nie byłaby
          wcale taka zła.
        • Gość: Ingo Re: Po co Łodzi starówka [dl] IP: 213.17.170.* 04.09.07, 09:13
          Zamaist Park likwidować trezba go odpowiednio w strukturę miasta
          wkomponować.
          • nika1310 Re: Po co Łodzi starówka [dl] 04.09.07, 14:28
            jest przecież projekt zbudowania nowego rynku dla Łodzi w okolicach
            dworca fabrycznego i elektrowni. Mam wielką nadzieję że ten projekt
            będzie zrealizowany. Stary rynek i tak nie ma już szans głównie
            dzięki temu że łodzianie i tak wybiorą Manufakturę, z tych samych
            powodów dla ktorych teraz nie chodzą na Piotrkowską.
            • brite Re: Po co Łodzi starówka [dl] 04.09.07, 16:12
              > z tych samych
              > powodów dla ktorych teraz nie chodzą na Piotrkowską.

              Hmm, to ci wszyscy, których codziennie widzę na Pietrynie to pewnie cudzoziemcy.
        • Gość: Darek Re: Po co Łodzi starówka [dl] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.07, 15:51
          Na głowę ci padło?
      • bajkers Re: Po co Łodzi starówka [dl] 04.09.07, 14:52

        >Coś zaczyna się dziać. Mam tylko wątpliwości co do zabudowy południowej pierzei"

        To akurat dobra wiadomość, park parkiem ale aby rynek był prawdziwym rynkiem i
        placem musi posiadać zabudowę z każdej strony.Po pierwsze na razie to plany nikt
        nie mówi o likwidacji parku, po drugie jak się pokopię głębiej w tym miejscu to
        pod trawnikiem szybko natrafi się na pozostałości fundamentów dawnej zabudowy
        południowej pierzei.

        >Możliwe, że w nowych budynkach znajdzie swoją siedzibę
        > Delegatura Łódź-Bałuty.

        Dobre o ile nie będzie tak jak na pl. Wolności(szklany koszmar) , rynek jest
        rynkiem i musi żyć a delegatura pustoszeje po godzinie 15 i w weekendy, wiec
        będzie to martwa pierzeja tak właśnie jest na
        pl. Wolności niby uzupełniona luka w zabudowie, jednak po godzinach urzędowania
        banku budynek zamienia się to tylko w szklaną ścianę bez rządnych funkcji.
        • Gość: lenin Re: Po co Łodzi starówka [dl] IP: *.grs-k0.g1.pl 04.09.07, 17:49
          w krakowie ..także wcześnie zamykają kościół mariacki..i nei ma w
          nim dyskoteki..rynek w krakowie jest w nocy martwy..w łodzi
          piotrkowska żyje..:):)nawet do 4 nad ranem tłumy..(piątek..sobota..)
    • hubar Zaprojektuj Stary Rynek [dl] 14.09.07, 11:45
      ak będzie wyglądał Stary Rynek w Łodzi? Najstarszy plac miejski - od
      kilkudziesięciu lat zapomniany i zaniedbany - ma szansę na rewitalizację. O jego
      problemach kilkakrotnie pisaliśmy w "Dzienniku Łódzkim". Od lat o przywrócenie
      mu pierwotnych funkcji zabiega Stowarzyszenie Przyjaciół Starego Rynku w Łodzi.
      Starym Rynkiem zajęli się też łódzcy radni. W budżecie zapisano pieniądze na
      przyszłoroczne obchody nadania praw miejskich na Starym Rynku, ale radni
      obiecują, że znajdą się też fundusze na odnowienie budynków i wymianę
      infrastruktury.

      W przyszłym tygodniu radni na Rynku będą rozmawiać z mieszkańcami Starego
      Miasta, by poznać ich opinię, jak powinno wyglądać to miejsce. Pomysły i
      sugestie mieszkańcy Łodzi mogą też zgłaszać Stowarzyszeniu Przyjaciół Starego
      Rynku, które ma siedzibę przy Rynku. Do składania propozycji zapraszamy też
      naszych Czytelników. Propozycje proszę nadsyłać pod adresem:
      m.szrejner@dziennik.lodz.pl
      (masz) - Dziennik Łódzki lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/769575.html
    • brite Stare Miasto? A gdzie to jest? 18.09.07, 10:34
      Wczoraj poprosiłem rykszarza o kurs na Rynek Starego Miasta. W jego oczach
      zaświeciła bezradna pustka, wyraźnie nie wiedział, o czym do niego mówię,
      dopiero po chwili przyszedł mu z pomocą kolega "no wiesz, Plac Kościelny".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka