Dodaj do ulubionych

Podróbki w centrum Łodzi

30.07.07, 20:56
Polscy celnicy bronią grubej forsy miliarderów
którzy okradaja nas wszystkich. Przecież nikt nie był oszukiwany,
wszyscy wiedzieli że to podróbki skoro takie niskie ceny,
ważne że fajnie wyglądały.
Niech zyją podróbki! Wkrótce nie wolno będzie
używać słów lub imion bo będa zastrzeżone.

Sam ma zegarek za 10 dolarów który wyglada jak znanej firmy za 200.
Dziękuję jego chińskim twórcom za zaoszczędzenie mi 190!
Obserwuj wątek
    • Gość: ag Re: Podróbki w centrum Łodzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.07, 21:17
      W Wenecji w samym centrum jest mnóstwo sklepów gdzie na wystawach, oficjalnie i
      żenady są torebki, odzież, galanteria ze znakami najsłynniejszych kreatorów w
      cenach 1/10 lub mniej niż za oryginały. Ktoś może wyjaśnić w czym rzecz? A może
      znowu jesteśmy świętsi od papieża?
      • Gość: Melaa Re: Podróbki w centrum Łodzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.07, 22:05
        Nie wiem, o czym w ogóle piszecie?! A może jutro kupicie sobie prywatny
        samolot "niby aryginalny" po preferencyjnej cenie i nim gdzieś polecicie?!
        Kupowanie podrobionych towarów, to zwyczajnie kradzież. Tak samo jak pirackich
        płyt, tylko że muzykę skopiować łatwo, a torby od Chanel Chińczycy tak łatwo
        nie wyprodukują. Jak zależy wam tylko na znaku, to sobie narysujcie mazakiem na
        czymkolwiek.
        • Gość: ag Nie podniecaj się tak. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.07, 23:01
          Czy ja usprawiedliwiam piractwo? Dziwię się tylko, że w (ponoć) cywilizowanej
          ojczyźnie tych kreatorów podróbki się toleruje, a u nas jest wielkie halo. I
          proszę żeby ktoś to wyjaśnił.
          • Gość: xyz Re: Nie podniecaj się tak. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.02.09, 14:51
            Przede wszystkim może to nie podróbki ? Oceniał to oczywiście Pan z
            kancelarii prawniczej którą wynajęli przedstawiciele tych marek aby
            mogli je sprzedawać po chorych cenach.To tzw ich rzeczoznawca( nie
            jest obiektywny ) , który ogólnie rzecz biorąc nie zna się na
            tym.Ale zawsze są to podróbki i straty są milionowe choć nikt by
            tego w innych cenach nie kupił.Oczywiście za handel podróbką musi
            byc grzywna i to w miarę wysoka ale o stratach marki nie ma mowy bo
            nalezałoby udowodnić ze ktoś również nabyłby te rzeczy po cenie
            pięciokrotnie wyższej.takie moje skromne zdanie
            • Gość: Ferocious Night Re: Nie podniecaj się tak. IP: 167.250.193.* 09.04.17, 20:19
              Orientuje się ktoś gdzie można kupić w Łodzi porządnej jakości "replikę" zegarka markowego - kiedyś był taki facet na Górniaku, ale ostatnio go nie było widać wcale, na giełdzie na Puszkina też nie ma tego typu rzeczy coś ostatnio zbytnio ;(
        • Gość: mmm agmatwane to twoje myslenie IP: *.toya.net.pl 30.07.07, 23:07
          a co wlasciwie za roznica czy sobie narysujesz mazakiem, czy wyszyjesz nitka?
          dla mnie zadna. a ty uwazasz, ze metoda podrabiania swiadczy o tym czy tak mozna
          robic, czy nie??
          co miales na mysli piszac o samolocie? ja nie widze zbyt duzo podobienstw
          pomiedzy podrabianiem samolotow, a ciuchow... zreszta jesli chodzi o samoloty
          nie mozna mowic o podrobkach... :D to raczej szpiegostwo techniczne.

          jesli uwazasz, ze jakosc idzie za znakiem towarowym to sie grubo mylisz.
          doczekalismy sie takich czasow, ze czesto podrobki sa lepszej jakosci niz
          orginaly. tak bylo w przypdaku pewniej chinskiej firmy, ktora podrabiala
          produkty LG. LG zaproponowalo im nawet co-produkcje, ale chinczyce odmowili, bo
          wiedzieli ze sami zarobia wiecej.
          • Gość: gosc Re: agmatwane to twoje myslenie IP: *.astral.lodz.pl 30.07.07, 23:12
            > jesli uwazasz, ze jakosc idzie za znakiem towarowym to sie grubo mylisz.<
            > doczekalismy sie takich czasow, ze czesto podrobki sa lepszej jakosci niz<
            > orginaly.<
            To wytłumacz mi jedno po co kupowac te podrobki z nadrukiem czy metka znanej
            firmy. Co ci to da ze bedziesz mial ta metke skoro i tak wiesz ze to LIPA. ??
            • Gość: mmm Re: agmatwane to twoje myslenie IP: *.toya.net.pl 30.07.07, 23:32
              no wlasnie chodzi o to, ze ta metka cie nie interesuje. kupiles cos bo bylo
              fajne. ladne spodnie np.. to dla ciebie raczej minus, niz plus, ze jakis
              chinczyk metke versacego tam przymajstrowal. a jesli nie minus, to po prostu nic
              cie nie obchodzi, ze ona tam jest. dobrze na tobie lezaly to je wziales i masz w
              d. ze jakies snoby chodza w takich samych. fuck the system ;)
          • Gość: Melaa Re: agmatwane to twoje myslenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.07, 00:46
            MMM, pisząc, że podróbki mogą być lepsze od oryginału i dając przykład z firmą
            LG, wykazałeś, że naprawdę nie masz pojęcia o co chodzi. Zapewniam Cię, że
            wyprodukowanie czegokolwiek przez LG jest łatwiejsze, niż zrobienie żakietu od
            Chanel – nawet nie wiesz ile ludzi pracuje nad takim żakietem i jaką wiedzę
            posiadają – to są prawdziwi rzemieślnicy. I to nie jest wiedza, którą można
            zdobyć w miesiąc – w miesiąc możesz nauczyć chińskich robotników pracy przy
            taśmie – żakietu od Chanel z nimi nie zrobisz.

            Naprawdę jest różnica między oryginalnymi produktami Diora, Hermesa czy Chanel,
            a podróbkami, czy nawet ubraniami znanych firm, które mają swoje sklepy na
            Piotrkowskiej. Śmieszne jest pisanie, że takiej różnicy nie ma. Ludzie na
            Zachodzie, którzy kupują te oryginalne produkty, mają na nie pieniądze, a żeby
            zarobić te pieniądze musieli wykazać się pewną inteligencją, której nam,
            forumowiczom brakuje, bo nikt z nas tak jak oni zarabiać nie potrafi. Niemniej
            część z was uważa, że ludzie, którzy potrafią zarobić tyle pieniędzy, by
            kupować torbę za 4 tysiące euro są mało inteligentni, bo nie widzą różnicy
            między Pradą, a H&M… Gratuluję samozadowolenia. I proszę, nie piszcie o Dodach
            i posłach Misztalach – wśród klienteli wielkich krawców, to jest naprawdę
            margines.

            A o co chodzi z samolotem? O to, że nikt z was nie wsiadłby do podrobionego
            airbusa czy boeinga, bo mielibyście wątpliwości, czy to coś sprawnie lata (a do
            tego służy samolot). Natomiast niektórzy z was nie mają wątpliwości kupując
            podrobioną torbę LV – choć nie spełnia ona swej funkcji w takim samym stopniu
            co nie spełniałby podrobiony samolot (dzięki Bogu w Chinach samolotów jeszcze
            nie podrabiają).

            I ostatnia uwaga. Ekonomiczna. Produkty luksusowe, jedna z tych rzeczy, jakimi
            Europa może rywalizować z USA czy Chinami. Akceptując porabianie tych produktów
            i psując interesy producentom tychże produktów podcinamy gałąź na której sami
            siedzimy, bo to właśnie dzięki produkcji i sprzedaży ORYGINALNYCH rzeczy Diora,
            Hermesa, Prady, Versacego, Chanel, Lanvina, Armaniego itd., itp., dzięki
            podatkom płaconym przez te fimry możemy mieć choćby dotacje do remontów torów
            tramwajowych w Łodzi i subwencje do budowy autostrad w Polsce.
            • vazz Re: agmatwane to twoje myslenie 31.07.07, 09:49
              Gość portalu: Melaa napisał(a):

              > MMM, pisząc, że podróbki mogą być lepsze od oryginału i dając przykład z
              firmą
              > LG, wykazałeś, że naprawdę nie masz pojęcia o co chodzi. Zapewniam Cię, że
              > wyprodukowanie czegokolwiek przez LG jest łatwiejsze, niż zrobienie żakietu
              od
              > Chanel – nawet nie wiesz ile ludzi pracuje nad takim żakietem i jaką wied
              > zę
              > posiadają – to są prawdziwi rzemieślnicy. I to nie jest wiedza, którą moż
              > na
              > zdobyć w miesiąc – w miesiąc możesz nauczyć chińskich robotników pracy pr
              > zy
              > taśmie – żakietu od Chanel z nimi nie zrobisz.

              Ojej co za pierdoły,taki żakiecik to kilku krawców zaprojektuje, skroi, uszyje
              a np.monitor zgadnij ilu inż. projektuje? ilu ludzi potrzeba od pomysłu do
              wykonania,żeby ruszyła produkcja monitorów?

              > Śmieszne jest pisanie, że takiej różnicy nie ma. Ludzie na
              > Zachodzie, którzy kupują te oryginalne produkty, mają na nie pieniądze, a
              żeby
              > zarobić te pieniądze musieli wykazać się pewną inteligencją, której nam,
              > forumowiczom brakuje, bo nikt z nas tak jak oni zarabiać nie potrafi.


              ehh i znowu bzdury z niskiej półki. Jak nie wiesz dlaczego ludzie na zachodzie
              wiecej zarabiaja niz w Polsce to idz do szkoły poucz sie historii, ekonomii itp.

              Niemniej
              > część z was uważa, że ludzie, którzy potrafią zarobić tyle pieniędzy, by
              > kupować torbę za 4 tysiące euro są mało inteligentni, bo nie widzą różnicy
              > między Pradą, a H&M… Gratuluję samozadowolenia. I proszę, nie piszcie o D
              > odach i posłach Misztalach – wśród klienteli wielkich krawców, to jest
              >naprawdę margines.

              Bo na zachodzie wogóle ludzie sa zayebyscie inteligentni i wspaniali ;)


              >
              > A o co chodzi z samolotem? O to, że nikt z was nie wsiadłby do podrobionego
              > airbusa czy boeinga, bo mielibyście wątpliwości, czy to coś sprawnie lata (a
              do
              >
              > tego służy samolot). Natomiast niektórzy z was nie mają wątpliwości kupując
              > podrobioną torbę LV – choć nie spełnia ona swej funkcji w takim samym sto
              > pniu
              > co nie spełniałby podrobiony samolot (dzięki Bogu w Chinach samolotów jeszcze
              > nie podrabiają).

              Gratuluje w porównywaniu torebki z samolotem ;). Tylko malutenka uwaga, od
              jakosci torebki nei zalezy twoje życie.


              >
              > I ostatnia uwaga. Ekonomiczna. Produkty luksusowe, jedna z tych rzeczy,
              jakimi
              > Europa może rywalizować z USA czy Chinami. Akceptując porabianie tych
              produktów
              >
              > i psując interesy producentom tychże produktów podcinamy gałąź na której sami
              > siedzimy, bo to właśnie dzięki produkcji i sprzedaży ORYGINALNYCH rzeczy
              Diora,
              >
              > Hermesa, Prady, Versacego, Chanel, Lanvina, Armaniego itd., itp., dzięki
              > podatkom płaconym przez te fimry możemy mieć choćby dotacje do remontów torów
              > tramwajowych w Łodzi i subwencje do budowy autostrad w Polsce.


              hehe :) torebki-tramwaje cóż za lekkość w słownej ekwilibrystyce :) troszke
              zawiłe,ale na siłe i po pół litra do przyjęcia ;)
              • Gość: ptr Re: agmatwane to twoje myslenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.07, 12:29
                Oj vazz, to nie jest tak, że żakiet Chanel uszyje Ci byle kto… Poza tym trzeba
                jeszcze mieć go z czego uszyć, czym wykończyć itd… Wiem, że wydaje się, że
                uszycie żakietu Chanel wydaje się łatwiejsze, niż zrobienie telewizora LG, ale…
                popatrz ile firm robi takie monitory jak LG (albo i lepsze) i jak łatwo jest
                założyć kolejną firmę, która taki telewizor zrobi… Drugiej firmy Chanel i
                drugiego kostiumy tak łatwo nie uszyjesz. Zapewniam Cię, że to jest rodzaj
                rzemiosła, które opanowało niewiele osób na świecie i trzeba lat, wielu lat by
                wytworzyć sobie zaplecze niezbędne do uszycia żakietu Chanel. Jeśli jednak
                uważasz, że zrobienie kostiumu Chanel jest takie banalne jak piszesz, to
                dlaczego sam nie założysz firmy, nie nazwiesz jej Vazz i nie zaczniesz
                sprzedawać tych banalnie prostych do zrobienia rzeczy za kilka tysięcy euro od
                sztuki…

                A uwaga z samolotem jest logiczna – tak jak podróbka samolotu nie będzie
                równowartościowym airbusem, tak podróbka torby od LV nie będzie
                równowartościową torbą. Do lewego samolotu byśmy nie wsiedli, bo byśmy się
                bali, ale lewą torbę od LV kupimy, bo od tego nie zależy nasze życie – z torbą
                wiąże się co najwyżej długa lista oszustw podatkowych, celnych itd., które
                zaakceptujemy łatwo, bo wydaje nam się, że okradanie fiskusa nas nie dotyczy…

                I jakbyś miał wątpliwości ile ludzi pracuje nad banalnie prostym produktem. To
                jest wielki przemysł, dający pracę wielu, wielu ludziom, płacącym olbrzymie
                podatki, z których część staje się później pomocą unijną również dla Ciebie
                Vazz... Ale oczywiście możesz powiedzieć, że tan banalnie prosty do zrobienia
                żakiet Chanel to próżność i trywialność...

                www.youtube.com/watch?v=vMcf4O7B74Q
                www.youtube.com/results?search_query=signe+chanel&search=Search
                zapraszam.
                • Gość: mmm jestes w bledzie ptr, tu chodzi o SNOB EFFECT IP: *.toya.net.pl 01.08.07, 03:26
                  przypisujesz zakietowi od chanel jakies szczegolne, niemal nadprzyrodzone
                  wlasciwosci! tymczasem tu nie chodzi o jakosc materialu (nic trudnego zdobyc
                  taki sam), ani o jego kroj (tez mozna latwo skopiowac), ani nawet o koszty
                  produkcji. najdrozszy w tym calym zakiecie jest znak towarowy chanel i nic
                  wiecej. oprocz tego, ze chanel podaza za moda (lub nawet ja kreuje), chodzi o
                  to, ze pewa waska grupa snobow przy zakupie kieruje sie cena. Im drozszy jest
                  produkt, tym chetniej go kupuja, zeby sie dowartosciowac posiadanymi przez
                  siebie dobrami materialnymi (bo niczym innym nie moga;). w ekonomii to zjawisko
                  nazywa sie paradoksem Veblena, po angielsku Snob effect.
                  • Gość: PTR Re: jestes w bledzie ptr, tu chodzi o SNOB EFFECT IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.07, 10:08
                    Oczywiście, że znak firmowy jest drogi, ale jest dlatego drogi, bo za nim COŚ
                    stoi, i to coś potwornie drogiego i trudnego do zrobienia. Ale skoro tak prosto
                    zdobyć ten materiał, skoro tak prosto uszyć kostium to załóż z Vazzem razem
                    firmę krawiecką. Nie widzę żadnych przeszkód - zwłaszcza, że znasz wyszystkie
                    tajniki sprzedaży takich produktów i zgłębiłeś tajniki ekonomii dyrygującej
                    światem. Reguła ekonomiczna, którą bezkrytycznie przytaczasz rozwiąże problem
                    znalezienia większej klienteli niż ma Chanel - po prostu dacie jeszcze większe
                    ceny i zgodnie z bezkrytycznie przyjętymi przez Ciebie zasadami Snob effect,
                    wszyscy zaczną kupować u was, nie u Chanel, by się dowartościować posiadanymi
                    przez siebie dobrami materialnymi...

                    Bo ci wszyscy ludzie którzy potrafią zarobić grube pieniądze i któzy kupują u
                    Chanel są na tyle głupi, by nie zauważyć, że tu chodzi tylko o snobizm.
      • Gość: rodzimy producent Re: Podróbki w centrum Łodzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.07, 23:41
        Czy to nie dziwne,że widzi się podróbki w sklepach u kupców,którzy płacą
        podatki ,ZUS,zatrudniają pracownikow - legalnie, a nie widzi się tzw handlu z
        pudeł uprawianego przez całą rzeszę nielegalnie sprzedających towar z przemytu.
        Ceny butów za 5 zł czy bluzek za 5 zł nie wzbudzaja zastrzeżeń celników. Straż
        Miejska dziwnie ich nie widzi tylko rodzimi producenci którzy muszą naliczać
        VAT 22% zastanawiają się jak to możliwe ,że towary przywożone z drugiego końca
        świata są tańsze od 1 litra paliwa?
        • Gość: Trax Re: Podróbki w centrum Łodzi IP: *.mofnet.gov.pl 01.08.07, 10:22
          I tu sie mylisz. Swego czasu Kropiwnicki z Tomaszewskim wpadli na pomysł
          likwidacji pudełek z ulic. Wymyślili sobie, że ma tego nie być, tylko nie
          wymyślili sobie jak się tego pozbyć.
          Na ulicach wystają ludzie, którzy oprócz adresu zameldowania (i to też rzadko)
          nie mają nic. Nie mają firmy (niezgłoszona działalność), nie mają też
          samochodu, nie mają nieruchomosci, a ich jedyną ruchomością to wózek i pudełka.
          Magistrat przykazał swojemu zbrojnemu ramieniu (Straż Miejska) notoryczne
          karanie staczy pudełkowych mandatami, które i tak są nie do ściągniecia bo nie
          ma z czego. Narasta ilość niewyegzekwowanych kwot mandatów, rosną zaległości i
          rosną sterty pudełek na rogach ulic.
          Druga sprawa - towar z pudełek nie jest towarem z przemytu. Nie bezpośrenio. To
          w 99% przypadków towar przywożony 2 razy w tygodniu z Warszawki, więc kupiony w
          kraju (zdarza się niekiedy, że taki "stacz" ma nawet jakiś dowód zakupu!).
          Celnicy obchodzą pudełkowców jak pies jeża, bo taki stacz ma dla celnika dowód
          zakupu w kraju, którego dowodu nie ma dla skarbówki, coby i ta nie była w
          stanie ustalić mu zysku i przez to podatku. Warto by się spytać moze co robią
          celnicy na stadionie w Warszawce albo raczej dlaczego nic nie robią? Jedyna
          szansa to zapowiadana likwidacja handlu na stadionie, której o dziwo masowo nie
          poparli drobni legalni sklepikarze.
          Nie ma mieć o co pretensji to władz - gdyby sie im akcja udała, pochwaliliby
          się poprawą wizerunku miasta i wszyscy byliby zadowoleni. Miało być pięknie, a
          wyszło jak zawsze...
    • yez.hodowca Re: Podróbki w centrum Łodzi 30.07.07, 22:10
      "Także ceny perfum, których 100 ml butelka kosztowała 100 zł wydawały jej się podejrzanie niskie."

      Myślę, że każdemu człowiekowi o zdrowych zmysłach, taka cena powinna wydać się podejrzanie wysoka :-) Faktyczna wartość tych płynów jest dużo niższa! To jest masowa produkcja, koszt wytworzenia jednego flakonika wychodzi znikomy, a sprzedaje się to po cenach z kosmosu.
      • Gość: Znudzony Re: Podróbki w centrum Łodzi IP: 213.25.181.* 31.07.07, 12:21
        Fakt, że ceny perfum w perfumeriach są zawyżone, ale tak się dzieje z każdym
        markowym produktem.
        Inną sprawą jest koszt wykonania takich perfum. Otóż bzdurą jest twierdzenie,
        że jest on bardzo niski (to nie wódka). Dla przykładu, z tego co pamiętam z
        wizyty w fabryce perfum, aby stworzyć 1 litr ekstraktu z jaśminu, potrzeba ok.
        1 tony płatków kwiatów- to wcale nie jest mało. Do tego dochodzi koszt producji
        i to, co odróżnia je od gówna sprzedawanego na bazarach i Allegro- utrwalacz
        (aby zapach trzymał się dłużej niż 15 minut). Razem koszty wcale nie są niskie,
        więc nie ma co się czepiać!
        Za rzeczy dobre i porządane, trzeba płacić sporo, i tyle!!
        • Gość: to nie tak to nie tak IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 31.07.07, 19:49
          "aby stworzyć 1 litr ekstraktu z jaśminu, potrzeba ok. 1 tony płatków kwiatów-"

          juz widze jak zbieraja jeden ton kwiatow.... no chyba ze do potrzeb badawczych.
          I wlasnie w tym rzecz. W cenie produktu jest wliczony nie tylko koszt
          produkcji, ale tez koszt roznych rodzaju badan, np. jak mozna chemicznie
          podrobic zapach kwiatow itd.
    • Gość: michael bzdurne tlumaczenia IP: *.toya.net.pl 30.07.07, 22:58
      wszystko bzdury i czepianie sie!
      tylko ktos kto calkowicie nie zna sie na ekonomii i nie potrafi logicznie
      myslec, moze napisac, ze producenci orginalow stracili przez te podrobki
      cokolwiek!!! guzik prawda, nic nie stracili! dzieci w gimnazjum, ktore maja
      przedsiebiorczosc wiedza, ze to sa dwa zupelnie inne rynki. ludzi, ktorzy kupuja
      tanie podrobki versace, nie stac na orginaly! nie kupia prawdziwej sukienki od
      versacego tylko dla tego ze juz wczesniej kupili taka sama (i to akurat
      podrobka), tylko dla tego ze ich nie stac na orginal.
      • Gość: gosc Re: bzdurne tlumaczenia IP: *.astral.lodz.pl 30.07.07, 23:04
        Nie kazdy musi chodzic w versace, zawsze mozna kupic cos naszego rodzimego bez
        zbednych naszywek podrobek, po pierwsze bedzie to tansze nawet niz podrobka
        versace a po drugie zarobia na tym uczciwi ludzie a nie piraci. Czy majac cos
        podrobionego lepiej sie czujesz ? to ci w czyms pomaga ?? jestes wazniejszy ???
        • Gość: michael Re: bzdurne tlumaczenia IP: *.toya.net.pl 30.07.07, 23:26

          tylko kompletny snob, ktory wyrwal sie ze slamsow moze chodzic w orginalenj
          koszulce z CK na klacie. rownie dobrze moglby miec tam napisane np: "dalem za
          nia 1,5 tys zl".

          ale chodzenie w podrobionych jansach versacego nie uwazam za cos zlego. mysle,
          ze wiekszoc dziweczyn kotre kupily takie spodnie nie zwrocily nawet uwagi na
          maly napis przy pasku. kupily je bo fajie wygladaly.

          chodzenie w podrobkach jest trendy. pokazujesz wszystkim, ze nie przejmujesz sie
          tym co mysla o tobie inni. ze nie jestes glupi i nie kupiles spodni za pare
          tysiecy, ale kuiles takie dla tego, ze podobal ci sie ich kroj, a nie marka.
          • Gość: gosc Re: bzdurne tlumaczenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.07, 08:28
            > tylko kompletny snob, ktory wyrwal sie ze slamsow moze chodzic w orginalenj<
            > koszulce z CK na klacie. rownie dobrze moglby miec tam napisane np: "dalem za<
            > nia 1,5 tys zl".<

            A ci co chodza w koszulkach oryginalnych inaczej z CK na klacie to kim sa wg
            ciebie ?? Takiemu co sie wyrwal ze slamsow i ma taka sile nabywcza ze stac go
            na koszulke za 1,5 tys zł nalezy sie to zeby mogl sobie kupic to co chce i za
            ile chce, mial sile i odwage zeby pokierowac swoim zyciem i miec cos, a nie
            spedzac cale zycie w bramie albo pod budka z piwem.

            > chodzenie w podrobkach jest trendy. pokazujesz wszystkim, ze nie przejmujesz
            sie <

            Jasne tak sobie to tlumacz. Złodziejstwo i obnoszenie się z nim jest trendy ?
            Jak kupisz produkt "no name" tak jak to robi wiekszosc niemcow to jest
            pokazanie ze nie przejmujesz sie i nosisz to co jest wygodne i pasuje tobie. I
            raczej mnie nie przekonasz że :

            >wiekszoc dziweczyn kotre kupily takie spodnie nie zwrocily nawet uwagi na
            maly napis przy pasku.<

            Tak z pewnoscia, moze zrobimy jakas ankiete np.
            Czy kupujac versace z górniaka nie zwrocilas uwagi na metke ?

            • vazz Re: bzdurne tlumaczenia 31.07.07, 09:52
              Gość portalu: gosc napisał(a):

              >
              > Jasne tak sobie to tlumacz. Złodziejstwo i obnoszenie się z nim jest trendy ?
              > Jak kupisz produkt "no name" tak jak to robi wiekszosc niemcow to jest
              > pokazanie ze nie przejmujesz sie i nosisz to co jest wygodne i pasuje tobie. I


              Taa tylko,ze Niemcy z tym nieprzejmowaniu sie co nosza poszli za daleko ;)


            • Gość: michael Re: bzdurne tlumaczenia IP: *.toya.net.pl 01.08.07, 03:46
              > A ci co chodza w koszulkach oryginalnych inaczej z CK na klacie to kim sa wg
              > ciebie ??

              sa tymi ktorzy chcialiby sie dorobic i wyrwac sie ze slamsow, ale jescze im sie
              nie udalo :) moim zdaniem nikt, kto ma dobry gust nie zalozy orginalnej, ani
              podrobionej koszulki ze znakiem firmowym na polowie powierzchni.

              > Takiemu co sie wyrwal ze slamsow i ma taka sile nabywcza ze stac go
              > na koszulke za 1,5 tys zł nalezy sie to zeby mogl sobie kupic to co chce i za
              > ile chce, mial sile i odwage zeby pokierowac swoim zyciem i miec cos, a nie
              > spedzac cale zycie w bramie albo pod budka z piwem.

              Nieodbieram mu tego prawa, co nie zmienia faktu, ze jest snobem i bezgusciem:)
              gdyby ta sama (nie taka sama!) kosztowala tyle co zwykla. wliczaja koszty
              produkcji i przyzwoite marze posrednikow, on by jej nie kupil. mamy tu
              doczynienia z paradoksem Veblena. innym slowami czyste snobstwo i proba
              dowartosciowania sie:)

              > Jasne tak sobie to tlumacz. Złodziejstwo i obnoszenie się z nim jest trendy ?
              > Jak kupisz produkt "no name" tak jak to robi wiekszosc niemcow to jest
              > pokazanie ze nie przejmujesz sie i nosisz to co jest wygodne i pasuje tobie. I
              > raczej mnie nie przekonasz że :

              co do no name to sie zgadzam, ale te produkty rowniez sa drogie, przez co
              dziewczyny z gorniaka nie maja na nie kasy. nie nazwalbym podrabianiem versacego
              , czy chanel i sprzedawaniem takich rzeczy za 10 zl zlodziejstwem. nikt w ten
              sposob nic nie traci. mozesz sie nie obawiac, jestem pewien ze sprzedawcy z
              gorniaka, czy innego rynku nie zabrali jeszcze zadnego klienta wielkim domom
              mody! HE HE HE :D
              • Gość: carola Re: bzdurne tlumaczenia IP: *.4web.pl 01.08.07, 11:00
                tylko że tu nie o kradzież klienta, a kradzież logo chodzi... he he
          • dalton78 Re: bzdurne tlumaczenia 31.07.07, 08:31
            etam. Snoby kupują a nie tam krój czy wygląd. Znaczek. Ja kiedyś
            kupiłem "markowe" spodnie na aukcji. Nie pasowały na mnie.... bo były źle
            uszyte. Normalne niemarkowe ubrania pasuja trochę lepiej ale nia tak jak
            ubrania markowe ponieważ te akurat sa tworzone przez specjalistów. I stąd część
            ich ceny. Ja nie chodzę w markowych ciuchach bo nie jestem snobem a po drugie
            nie sa dla mnie warte swojej ceny. Stosunek jakości do ceny gwarantują mi
            sprawdzone masowe niższej wartości marki bez wielkiego napisu CK na srodku
            klaty!
            • Gość: ja Re: bzdurne tlumaczenia IP: *.toya.net.pl 31.07.07, 09:00
              spodnie nie pasowaly,bo masz kwadratowa dupe!
      • Gość: knock off no wlasnie IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 31.07.07, 04:42
        Nawet ten argument ze podrobki krzywdza reputacji danej firmy, jest absurdalny.
        Kazdy wie ze spodnie Versace za 10zl, nawet jesli bardzo dobrej jakosci, nie sa
        faktycznie spodnie Versace'go, i firma Versace nic na tym nie traci.

        Inna sprawa gdyby podrobki te kosztowaly np. 1000zl na spodnie Versace'go.
    • Gość: gosc Re: Podróbki w centrum Łodzi IP: *.astral.lodz.pl 30.07.07, 22:58
      > Sam ma zegarek za 10 dolarów który wyglada jak znanej firmy za 200 <
      > Dziękuję jego chińskim twórcom za zaoszczędzenie mi 190! <

      I co z tego wynika, ze chcesz szpanowac w towarzystwie zegarkiem za 10$ ktory
      wyglada jak za 200$, sam siebie oszukujesz albo musisz sie dowartosciowac. Ja
      mam zegarek za 50zł który wyglada jak zegarek za 50zł i nie przypomina zegarka
      za 1000zł, bo po co ??
      Bede chcial zaszpanowac to sobie kupie zegarek za 1000 a nie za 50 wygladajacy
      na 1000, tylko gdzie jak juz nawet na pietrnie sprzedaja taki szajs.
      Pozdrowienia dla prawie oryginalnych
    • Gość: oburzony łodzianin Re: Podróbki w centrum Łodzi IP: *.toya.net.pl 30.07.07, 23:04
      posłanka Elżbieta też takie nosi i Jarek nic na to nie powiedział złego.
      • Gość: obserwator Re: Podróbki w centrum Łodzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.07, 23:28
        Posłanka Elżbieta nosi wszystko co może "wycyganić" za darmo od ludzi.To babsko
        bez skrupułów.Ale nareszcie jest szansa ,że pozbędziemy się tego sejmowego
        lenia z Łodzi.
    • Gość: gosieo juz wiem gdzie luba jarka kaczorka... IP: *.lodz.mm.pl 31.07.07, 00:25
      kupiła swoją torebkę chanel. kurcze jak ona może takie mieć, to czemu my nie?
      To jawna dyskryminacja. Wiadomo jarek na blicher i błysk leci...
    • Gość: ja Re: Podróbki w centrum Łodzi IP: *.toya.net.pl 31.07.07, 09:08
      Wyglada na to ze nikt nie zauwazyl sedna sprawy..tu chodzi tylko o uzywanie
      nazwy,przeciez jest to rownozredne jak podszywanie sie pod kogos innego
      nazwisko...?
    • dzulit Re: Podróbki w centrum Łodzi 31.07.07, 09:34
      co do wcześniejszych komentarzy...
      otóż, z jednej strony...są takie laski (i pewnie nie tylko laski,ale faceci
      również), które kupują podróbki produktów znanych marek tylko po to,żeby
      poszpanować napisem(symbolem etc) a zapłacić mniej...to fakt...nawet ostatnio
      widziałam dziewczynę w okularach z napisem Dior...z odpadającymi diamencikami na
      poszczególnych literkach...zatem nie mam wątpliwości,że to była
      podróba...zresztą sama laska była prostakiem,bo uważała,że jak widać jej "rowa"
      to jest sexy...eh,mniejsza o to..odbiegam od tematu...
      ale z drugiej strony...wydaje(!) mi się,że część ludzi kupuje podróbki,bo akurat
      te a nie inne ciuchy im się podobają/dobrze leżą,a że jest jakiśtam napis czy
      jakaśtam metka czy jakikolwiek inny szczegół mający na celu upodobnić ciuch do
      tego markowego to akurat mało ważne...ale podkreślam-wydaje mi się...pewna nie
      jestem,bo sama podróbek nie posiadam; po prostu kupuję ubrania/perfumy etc
      jakichś tańszych marek...bo najzwyczajniej w świecie na Diora, Chanel itd. mnie
      nie stać...
      A jeśli chodzi o sam fakt podrabiania też jak już ktoś napisał mam wrażenie,że
      to nie jest szkodliwe dla producentów oryginałów...jeśli nie miał ktoś kasy na
      markowy ciuch to tak czy siak(kupiłby podróbę lub nie) by go nie kupił...
      ale zgadzam się,że jest to oszustwo...po prostu podszywanie się pod kogoś w celu
      wzbogacenia się...takie trochę niepoprawne,niegrzeczne,że tak powiem...
      jednak ludzie biedniejsi(a może nie tyle co biedniejsi,ale - niezamożni),którym
      "zależy na metce" cieszą się z podróbek i ci,którym na "tym" nie zależy też tak
      właściwie...
      ehh...zakończenie komentarza trochę bez ładu i składu,ale mniejsza...
      pozdrawiam :)
    • Gość: realista do Mackazy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.07, 09:45
      W takim razie jesteś zwykłym paserem, jeśli kupujesz podróbki. Podrabianie
      cudzej własności to zwykła kradzież.
      • Gość: mhm to powiedz to Chinczykom IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 31.07.07, 19:51
    • Gość: Sprzed Re: Podróbki w centrum Łodzi IP: *.netburg.pl 01.08.07, 12:00
      To wyscie nie wiedzieli ze na Piotrkowskiej królują same podróbki? Ha ha to nie
      kwestia ceny, czesto gęsto cena jest adekwatna za to towar .......wytrzymuje
      kilka miesiecy jesli idzie o obuwie np. :)
      Pracowałam w takim "firmowym" sklepie i wiem ze oryginalne to były głownie ceny
      a towar był z Turcji. Zreszta cala ta odzież i reszta jest głównie z Turcji.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka