ochmarek
06.08.07, 23:47
Chciałbym zadać pytanie, o sens istnienia Straży
miejsckiej w Pabianicach.
Oto przykład: W jednym z bloków przy ulicy Gryzla mieszka straznik
miejski a
pod blokiem straszna melina, gdzie schodzi sie element z niemal
całego
osiedla, pije alkohol, wina pod gołym niebem, czesto dochodzi tam do
awantur
itp. Pan Strażnik jeszcze ani razy nie zainterweniował, udaje, że
niczego nie
widzi, no bo po co się narażać, łatwiej przecież spisać babcie
handlujacą
pietruszką czy źle zaparkowany samochód! Dlatego zastanawiam się,
dlaczego my
mieszkańcy musimy płącić podatki na Straż, która wogóle nie
interweniuje! ja
już mam dosyć, uważam, że tak dalej być nie powinno. nie twierdzę,
ze wszyscy
straznicy są tacy sami jak ten z ulicy Gryzla, ale jeśli tak, należy
sie
zastanowic nad sensem jej istnienia, moze wiećej etatów w policji
przyniosłoby lepsze rezultaty!