Gość: Prezes
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
12.09.07, 21:08
Własnie wróciłem z lotniska w Gdańsku, wróciłem chociaż od kilku godzin
powinienem byc w Edynburgu. Po 14 przybyłem na lotnisko, wpadam , szukam
stanowiska odpraw, spoglądam na tablicę, CANCELLED. Rzut oka na informację,
tam tłum ludzi szturmuje panię z okienka, podchodzę także, pytam, pani
niestety niewiele wie, rozdaje tylko zaświadczenia o odwołanym locie i
biuletyny OSZUSTÓW Z CentralWings, mówi żeby do nich zadzwonic.
Dzwonie (na telefon straciłem 10PLN), "asystent podróży" mówi o możliwosci
przebukowania biletu, bukuje na "za dwa dni". Słowo przepraszam nie pada,
również na ich stronie nic nie piszą o odwołanym locie.
Konkluzja:
Według mnie sprawa była ukartowana i z premedytacją zaplanowana, myślę że lot
do Edynburga nie cieszył się zbyt dużą popularnością i uznali że dzisiejszy
zostanie odwołany a pasażerów się przerzuci na jutro i pojutrze. Wspaniała
taktyka, zero szacunku dla klienta, zero przyzwoitości.
Pomyślcie ile nerwów kosztuje klienta sytuacja, gdy dopiero na lotnisku (po
przejechaniu 200km samochodem) dowiaduje się że lot został odwołany i gdy
chwyta telefon a tam miły głos (o ile uda sie dodzwonic) mówi: "Centralwings,
niska cena i PEWNOSC lotu" przeciez za to powinien byc kryminał.