Dodaj do ulubionych

varitex...kula u nogi łódzkiego budownictwa!!

IP: *.grs-k0.g1.pl 22.09.07, 10:05
tą firmą już dawno powinna zająć się prokuratura..spartolone
inwestycje..nie zapłacone faktury..nie opłacani pracownicy..

Hindusi budujący Muzeum Sztuki w Manufakturze zastrajkowali

Hindusi pracujący przy budowie Muzeum Sztuki w Manufakturze odmówili
wczoraj rano wykonywania swojej pracy. Nie otrzymali kieszonkowego.
To jedyne pieniądze, jakie otrzymują do ręki.

O co poszło? O to, że zostaliśmy bez grosza, a szef spóźniał się z
wypłatą - mówią rozżaleni Hindusi. Pracą w Polsce, którą podjęli w
sierpniu, są rozczarowani. Pracują od 8 do 19, zarabiają mało,
pieniędzy nie oglądają, bo pensja przelewana jest na ich konta
bankowe w Indiach. Na dodatek pracodawca zabrał im paszporty.

- Zarabiamy niewiele: niektórzy 270 dolarów miesięcznie, inni trochę
więcej, ale niedużo - mówi jeden z hinduskich budowlańców. - To
tylko trochę więcej niż dostalibyśmy na budowie w Indiach. Nawet nie
jesteśmy pewni, czy te pieniądze wpływają, bo pracodawca przelewa
nam pensję na konta w Indiach, większość z nas ma je w banku ICICI,
który nie ma filii w Polsce. To, czy pieniądze przyszły, sprawdzają
nasze rodziny w Indiach, tu nie mamy do nich dostępu.

- Poprzednio dostaliśmy 70 złotych, wczoraj szef wypłacił nam 60
złotych. To chyba za mało za tak ciężką pracę? - mówią rozżaleni
Hindusi. - Dlatego musieliśmy przerwać pracę, żeby szef sobie o nas
przypomniał.

Wykonawcą prac w Manufakturze jest firma Varitex z Łodzi. Hindusów
zatrudnia jednak Royalton, firma, która dla Variteksu ściągnęła ich
z Indii. To Royalton co miesiąc przekazuje im na konta wypłatę, a
także płaci Hindusom kieszonkowe.

- Szef obiecał poprawę warunków, a jeśli sytuacja się nie zmieni,
znowu przerwiemy pracę i tak łatwo do niej nie wrócimy - mówią
pracownicy. Henryk Ulacha, właściciel Variteksu, uważa, że o
wczorajszy incydent na budowie nie ma co kruszyć kopii: - Szef firmy
zatrudniającej pracowników z Indii spóźnił się z wypłatą
kieszonkowego o pół dnia, powinien zapłacić im w czwartek po
południu, a zrobił to w piątek rano. Być może, żeby nie było
opóźnień, to my będziemy wypłacali comiesięczne kieszonkowe, a nie,
jak dotąd, robili to przez firmę ich zatrudniającą. Pracodawca
zaznacza, że Hindusi mają zapewnione wyżywienie, zakwaterowanie w
hotelu i dojazdy do pracy.

Robotnicy z Indii poskarżyli się nam także, że pracodawca zabrał im
paszporty. - Nawet nie możemy stąd tak po prostu wyjechać - mówią
rozgoryczeni.

Właściciel Variteksu potwierdza: - To prawda, że kierownik zebrał
ich paszporty i zatrzymał je w hotelowym depozycie, ale stało się po
tym, jak zaczęli nam wyjeżdżać za granicę - mówi Henryk Ulacha. -
Uciekło ich jedenastu, a tu zaczęło brakować rąk do pracy. Paszporty
są w hotelu, ale jeśli tylko z jakichś względów pracownicy będą
potrzebować dokumentu tożsamości mogą o nie poprosić i na pewno
zostaną im wydane.

Co na to łódzka policja?

- Jeśli paszporty zostały zatrzymane siłą, to jest to faktycznie
przestępstwo - mówi Mirosław Micor, rzecznik łódzkiej policji. -
Jeśli jednak było tak, że są w depozycie i jeśli oni sami się na to
zgadzają, to nie mamy prawa interweniować. Prawdą jest jednak, że
paszport czy inny dowód tożsamości może zatrzymać tylko policja czy
prokuratura, a nie osoba prywatna.

Kilka dni temu do łódzkiego oddziału Państwowej Inspekcji Pracy
wpłynęła anonimowa skarga o tym, że podczas prac w Manufakturze
łamane są prawa pracownicze hinduskich robotników. Niepodane są w
niej jednak żadne konkrety.

- Trudno nam teraz zająć stanowisko w sprawie hinduskich
pracowników - mówi Jarosław Iwaszkiewicz, rzecznik OIP. - Jeśli ich
prawa rzeczywiście są łamane, na pewno się tym zajmiemy.


* * * * *

Płaca w terminie - rzecz święta
To jakieś szaleństwo! - skomentowała nasza Czytelniczka, dziewiarka
ze Zduńskiej Woli, postawę robotników z Indii, zatrudnionych przy
budowie Muzeum Sztuki w Manufakturze, którzy przerwali wczoraj
pracę, gdyż pracodawca spóźnił się z wypłatą kieszonkowego o pół
dnia. - W naszej rzeczywistości pracowniczej, w niektórych zakładach
czekają nawet po parę dni na wypłatę i nie strajkują - dodała pani
Wiesława L. No właśnie, jeszcze niedawno wielu pracodawców w Polsce
nagminnie łamało prawo, zalegając z wypłatą wynagrodzeń. "Dziennik
Łódzki" nie raz i nie dwa interweniował w sprawie pracowników,
którym pracodawca zalegał z pensją nawet po kilka miesięcy. Do
takiego stanu rzeczy przywykliśmy przez lata transformacji, toteż
protest z powodu niewypłacenia na czas kieszonkowego może wydawać
się jakąś fanaberią. Zapewne też tak myślą pracodawcy, zwłaszcza
jeśli zatrudniają cudzoziemców z dużo biedniejszych krajów, np. z
Indii. Skoro jesteśmy oburzeni, gdy dowiadujemy się, jak są
wyzyskiwani Polacy pracujący na plantacjach we Włoszech, to stosujmy
tę samą miarę wobec cudzoziemców, którzy przyjechali do nas za
chlebem. Jeśli ktoś zarabia 270 dolarów miesięcznie, czyli około 700
zł, a tyle dostają Hindusi, to kieszonkowe wypłacone w terminie ma
znaczenie. A zabranie im przez pracodawcę paszportów, to skandal!

Magda Szrejner, Adam Socha - Dziennik Łódzki
lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/772397.html
Obserwuj wątek
    • brite !!!! 22.09.07, 10:43
      "Właściciel Variteksu potwierdza: - To prawda, że kierownik zebrał
      ich paszporty i zatrzymał je w hotelowym depozycie, ale stało się po
      tym, jak zaczęli nam wyjeżdżać za granicę - mówi Henryk Ulacha. -
      Uciekło ich jedenastu, a tu zaczęło brakować rąk do pracy."

      Co to ***** ma znaczyć? Obóz pracy mamy w Łodzi? Czym to się różni od działań
      alfonsów zabierających paszporty zwabionym na Zachód dziewczynom??
      Trzeci Świat - nie nie Indie, Bolandia to Trzeci Świat.
      • Gość: smakaroni Re: !!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.07, 14:47
        ale wstyd!
        • Gość: tomek Re: !!!! IP: *.toya.net.pl 22.09.07, 17:01
          Robi się mafijny wyzysk 270 $ to ok 800 zł a polski budowlaniec ma 2-
          3 tys. to chyba rzeczywiście varitex to mafia.
          Hindusi więcej zarobią jak założą knajpy w centrum.Tyle to powinni
          mieć na tydzień a nie na miesiąc.
          • Gość: Lilian Re: !!!! IP: *.toya.net.pl 22.09.07, 20:32
            A jak Polacy gdzieś w świecie zarabiają jedną czwartą tego, co za to
            samo tubylcy?
            • Gość: diavolo zaczyna się era trudnego pieniądza IP: *.chello.pl 22.09.07, 20:50
              globalna nierównowaga i lokalna bryndza
          • Gość: stalin Powstań IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.07, 12:42
            > Robi się mafijny wyzysk 270 $ to ok 800 zł a polski budowlaniec ma 2-
            > 3 tys.

            A zagraniczny ma 3000$

            > to chyba rzeczywiście varitex to mafia.

            A prezes Ulacha to Tony Soprano

            > Hindusi więcej zarobią jak założą knajpy w centrum.

            OK

            > Tyle to powinni mieć na tydzień a nie na miesiąc.

            Tyle to powidnni mieć na godzinę albo minutę:)



            ---------Powstań wyklęty ludu ziemi-------------
          • Gość: AS Geneaologia IP: *.dip0.t-ipconnect.de 16.03.14, 10:14
            Ich korzenie.,to agrotechnika wyrosła na wyprowadzeniu pieniędzy ze składek Związku Młodzieży Wiejskiej, potem następny klon to Tech-Agro, i wirtualne remonty cukrowni w Polsce i produkcja palet metalowych na eksport do Niemiec. Było to towarzystwo kolesi z PL, którzy tasując majątek i wpływy w administracji uwłaszczyli się i żyją jak przystało nowobogackim polskim biznesmenom w dobrobycie. Zdolne chłopaki choć nie zawsze kryształowi
    • Gość: dwakretki Re: varitex...kula u nogi łódzkiego budownictwa!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.07, 00:24
      a widzieliście, jak remontują filharmonię (nowy budynek)?
      parking miał być gotowy w sierpniu, parkiety: wypaczone-
      wymagały "nagłej" naprawy, okna - każde inne, ale "hitem" dla mnie
      jest przeciekający niemal w całym budynku dach i potwornie głośna
      klimatyzacja (w zeszłym roku już naprawiana - bezskutecznie). nie
      wiem, czy zawiniły materiały, czy wykonanie, ale budynek się sypie
      • Gość: axx611 Re: varitex...kula u nogi łódzkiego budownictwa!! IP: *.mclnva23.dynamic.covad.net 24.09.07, 03:20
        Ale kraj jest katolicki i dobrze jest przylozyc hindusowi bo to
        przeciez przyjemnosc dla naszych pracodawcow. Dobrze ze hindusi
        zwrocili na to uwage a komentarza naprawde nierozgarnietej
        mieszkanki Zdunskiej Woli nie bede komentowal. Oto jest prawdziwe
        oblicze kapitalizmu. Czy w ogole powstal jakis komitet w obronie
        tych robotnikow? Przeciez Polska aktywnie chce wprowadzic nowy
        demokratyczny lad w Afganistanie. Zatem prosze zajac sie ta sprawa.
        Policja tutaj panow musze troche popedzic. Wiecej aktywnosci.
        • Gość: ikona Re: varitex...kula u nogi łódzkiego budownictwa!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.07, 12:39
          Gość portalu: axx611 napisał(a):

          Czy w ogole powstal jakis komitet w obronie
          > tych robotnikow?

          Oczywiście:) Powstała Komunistyczna Partia Polski Ikonowicza
    • skodabodzio Smieszny ten artykul 24.09.07, 13:17
      Widac wyraznie ze Hindusi nei rpzyjechali tu budowac a jedynie
      przyjechali tu by byc na terenie EU skad juz im latwiej bedzie
      jechac dalej do NRFu. Dali paszporty i 11 ucieklo. Na miejscu
      varitexu szukalbym wykonawcow gdzie indziej a nie rozczulal sie nad
      tymi "pracownikami".
      • Gość: barnaba Re: Smieszny ten artykul IP: *.lodz.msk.pl 24.09.07, 14:28
        > Widac wyraznie ze Hindusi nei rpzyjechali tu budowac a jedynie
        > przyjechali tu by byc na terenie EU skad juz im latwiej bedzie
        > jechac dalej do NRFu. Dali paszporty i 11 ucieklo.

        Nie uciekło, ale porzuciło pracę.
        Hindusi są pracownikami, a nie bydłem roboczym.
        • skodabodzio Re: Smieszny ten artykul 25.09.07, 10:58
          Usieklo, porzycilo na jedno wychodzi. Spora czesc z nich po prostu
          wyludzila wizy by tu sie dostac i dalej pojechac na zachod. nie
          widze najmniejszego powodu by sie na lamach prasy na temat tych
          ludzi rozczulac. Za to ta sytuacja powinna byc na pewno przestroga
          dla kolejnych inwetsorow by sie trzy razy zastanowic zanim sie
          sprowadzi jakis gastarbeiterow. Pol dnia opoznienia z wyplata
          kieszonkowego i od razuy strajk, to by chyba polowa pracujacych w
          prywatnych firmach Polakow musiala w tym miescie strajkowac.
          Zenujacy artykul i tyle
          • brite Re: Smieszny ten artykul 25.09.07, 11:02
            Czyli według Ciebie odebranie paszportów, czyli ograniczenie podstawowego prawa
            człowieka - do wolności - jest cacy i nie ma o czym pisać. Genialne.
            • skodabodzio Re: Smieszny ten artykul 25.09.07, 11:24
              Tak. Bo spora czesc osob tam pracujacych prawdopodobnie wyludzila
              wizy do Polski (11 na pewno), pewnie przy okazji tez bilet na podroz
              bo nie zdziwie sie ze pracodawca te bilety oplacil. Nie widze
              problemu w oddaniu paszportow ale jesli jest grozba ze ci ludzie po
              odebraniu paszportow po prostu nie przyjda do pracy tylko wsiada w
              autobus do Berlina to sorry ale nie o tym powinien byc artykul.
              Lodzka gazeta powinna trzymac strone lodzkiego inwestora a nie
              drobnych cwaniakow z Indii. Niektorych zle rozumiany "humanitaryzm"
              zaslepia
              • brite Przykre 25.09.07, 12:37
                Potwierdzasz tylko zasłużony łódzki stereotyp prywaciarza-cwaniaka.

                EOT.
                • skodabodzio Nie badz smieszny 25.09.07, 12:57
                  11 z nich juz zerwalo umowe (ciekawe czy zaplaca kare za to, bo
                  pewnie taka powinna byc ustalona). Wiec nazywajmy przynajmniej ta 11
                  po imieniu, cwaniaki. Ilu wiecej ich tam jest, trudno powiedziec ale
                  inwestor, co zrozumiale nie bedzie ryzykowac zeby to sprawdzic.
                  Natomiast niewatpliwie przydalby sie artykul albo cala serria
                  artykulow uczulajacych na takich "pracownikow" z azji. Po tej wpadce
                  i zenujacej postawie 11 pracownikow z Indii kazdy nastepny inwestor
                  powinien sie 10 razy zastanowic czy brac ztamtad ludzi. A
                  rozczulanie sie nad nimi na lamach polskiej prasy jest po prostu
                  zenujace. Byc moze przez takich wlasnie "pracownikow" co podpisalo
                  umowe z wykonawca a nastepnie po przybyciu do Polski opuscilo
                  miejsce pracy muzeum straci dofinansowanie a tu mi dziennikarz pisze
                  dyrdymaly ze kieszonkowego po pol dnia nie wyplacili i ci strajkuja.
                  Dac im paszporty, dokladnie sfotografowac i jak "uciekna" wylapac i
                  odeslac do Indii a na ich miejsce zatrudnic kogos, kto podpisze
                  umowe z wykonawca by wykonac prace a nie dostac bilet w jedna strone
                  • Gość: migutek Re: Nie badz smieszny IP: *.chello.pl 25.09.07, 22:41
                    A jak tam Rumuni w Opalu ?
                  • Gość: sas Re:skodabodzio IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.07, 14:55
                    Wkurzasz mnie skodabodzio,jesteś bezduszny, mam wrażenie jak by
                    pisał to sam Ulacha.
                    Myślę, że przydałoby się abyś popracował w obcym kraju bez
                    dokumentów, które są twoją własnością, za 800 zł miesięcznie
                    przelewane do innego kraju i za nędzne kieszonkowe.
                    Życzę tym Hindusom, aby odzyskali paszporty i zwiali gdzie pieprz
                    rośnie.
                    • skodabodzio Nie wiesz co piszesz i tyle 27.09.07, 12:10
                      1. Nikt tym Hindusom nie kazal tu przyjezdzac. Podpisali umowe,
                      znali warunki, zgodzili sie na nie wiec w czym problem.

                      2. Artykul jest nierzetelny bo nic nie mowi o warunkach kontraktu.
                      Gdzeis pod koniec mozna przeczytac ze robotnicy nie tylko dostaja
                      kase ale i zakwaterowanie i wyrzywienie. Ciekawe czy tez dostali
                      bilet lotniczy i ubezpieczenie? Jesli tak to ta 11 co "uciekla" to
                      zwykli cwaniacy, albo po prostu zlodzieje ktorzy wyludzili kilkaset
                      dolarow od inwestora. Nie widze powodu by sie nad nimi rozczulac

                      3. Nie widze problemu by zamiast paszportow robotnicy wplacili
                      kaucje ktora spowoduje, ze najpierw ja odpracuja a potem zdecyduja
                      co chca zrobic. Tak by inwestor nie stracil pieniedzy ktore w nich
                      zainwestowal. Takie zabezpieczenie przed nieuczciwoscia pracownikow
                      z Indii

                      4. Nawet jesli odpracuja swoje to jesli zrezygnuja z pracy przy
                      muzeum sztuki to chcialbym by panstwo dopilnowalo czy te osoby beda
                      w Polsce legalnie i czy beda przestrzegac polskiego prawa. jesli nie
                      deportacja.

                      Nie ma tu nic nieludzkiego. Po prostu chcialbym by polska prasa
                      pilnowala przede wszystkim polskich interesow a nie szukala taniej
                      sensacji jak w tym artykule
                      • Gość: Ingo Re: Nie wiesz co piszesz i tyle IP: 212.160.240.* 25.10.07, 09:07
                        Prawa człowieka maja pierwszeństwo. Prawo do wolności jest
                        podstawowe. Umowę mozna wypowiedzieć. Jeśli tego Skodabodzio nie
                        rozumiesz to znaczy, że jesteś niereformowalny.
                      • Gość: krys Re: Nie wiesz co piszesz i tyle IP: *.toya.net.pl 25.02.08, 14:04
                        Tobie tez nikt nie kaze pisac, a piszesz bzdury.
                        Tak własciwie to , co robią włodarze miasta godzac sie na zatrudnienie
                        obcokrajawców. Czy tak się walczy z bezrobociem w regionie?
                        Czy zwąchali własny dodatkowy interesik.
                        Brawo nieroby, pasozyty skorumpowane. To dzieki wam MIASTO płynie do góry wiosłami
                • Gość: tribe nie EOT IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.07, 12:33
                  brite napisał:

                  > Potwierdzasz tylko zasłużony łódzki stereotyp prywaciarza-cwaniaka.
                  >
                  > EOT.

                  Praw człowieka to możesz sobie bronić za własne pieniądze. Możesz sobie nawet założyc jakąś fundację.

                  Ci Hindusi pracują za moje (nasze) podatki i chciałbym aby te prace były wykonane solidnie i terminowo.

                  Wielka krzywda im się chyba nie dzieje więc przestań teraz "naprawiać świat" bo katastrofy humanitarnej tu nie ma.
                  • brite Re: nie EOT 27.09.07, 13:15
                    > Praw człowieka to możesz sobie bronić za własne pieniądze.
                    > przestań teraz "naprawiać świat"

                    Widzę że masz świetne predyspozycje do ignorowania bądź nawet odbierania praw.
                    Reakcję swoją opieram na zacytowanej wypowiedzi, w której odebranie ludziom
                    paszportu (czyli wolności) wydaje się czymś normalnym i oczywistym. Dla mnie to
                    wstyd, hańba i porażka.
                    Jeżeli pracownik z Indii złamał warunki kontraktu - niech idzie na zieloną
                    trawkę, ale pracodawca nie ma prawa pozbawiać go wolności.
                  • Gość: Ingo Re: nie EOT IP: 212.160.240.* 25.10.07, 09:08
                    Za jakie Twoje podatki. Jakie podatki płącisz za pracę tych ludzi.
                    Facet czy ty w ogóle wiesz co piszesz?
                    • skodabodzio Re: nie EOT 25.10.07, 10:01
                      A co oni maja budowac? Muzeum sztuki fionansowane z budzetu i UE, a
                      wiec z naszych pdatkow. Zaraz sie okaze ze to oni placa za remont...
                      • Gość: Ingo Re: nie EOT IP: 212.160.240.* 25.10.07, 14:05
                        Skodabodzio co ty wypisujesz. Co z tego kto finansuje budowę. Czy
                        jak ty jesteś robotnikiem na budowie finansowanej z budżetu państwa
                        to oznacza to, że żyjesz z moich podatków? Nie ty żyjesz z cięzko
                        zarobionych pieniedzy, które zarobiłeś swoją ciężką pracą. Z moich
                        podatków to żyje osoba pobierajaca zasiłek bo ona bieże pieniądze w
                        zamian nie dając swojej pracy. Proste jak budowa cepa. Twoja
                        interpretacja to jest postawienie wszystkiego na głowie.
                  • Gość: Ingo Re: nie EOT IP: 212.160.240.* 25.10.07, 09:10
                    Ci ludzie tu pracują i płaca podatki tak jak ty. TY ich nie
                    dofinansowujesz. Oni płacą ZUS i podatek dochodowy. A ty nie masz o
                    tym pojęcia bo prawdopodobnie jeszcze nigdy żadnego podatku nie
                    zapłaciłeś.
                    • skodabodzio Re: nie EOT 25.10.07, 10:01
                      Ale najwyrazniej spora czesc z nich nie ma zamiaru tych podatkow
                      placic bo chce zerwac umowe czyli po prostu uciec i pracowac na
                      czarno bo tak sie bardziej opalca. Naciagneli inwetsora na koszty a
                      teraz maja wszystko w d...
                      • Gość: Ingo Re: nie EOT IP: 212.160.240.* 25.10.07, 14:01
                        Oni nie muszą płacić bo te podatki odporowadza za nich pracodawca.
      • Gość: rewers Re: Smieszny ten artykuł IP: *.toya.net.pl 24.09.07, 17:47
        do skodabodzio,

        Użyłeś nazwy państwa niemieckiego, złośliwie używanego przez komunę dla
        określenia państwa federalnego skupiającego kraje związkowe.

        Otóż, nie NRF, lecz RFN.
        • sas38 Wcale nie śmieszny 24.09.07, 22:49
          Bardziej jest dystansujący. Pani Pawlak, wzorem redaktor A. Hac wysupłuje się z
          niezręcznej sytuacji bycia tubą propagandową.
          Czy to dobrze?
          To już kwestia czasu.
        • Gość: barnaba Re: Smieszny ten artykuł IP: *.lodz.msk.pl 25.09.07, 16:28
          > Użyłeś nazwy państwa niemieckiego, złośliwie używanego przez komunę
          > dla określenia państwa federalnego skupiającego kraje związkowe.
          >
          > Otóż, nie NRF, lecz RFN.

          Jeszcze za czasów komuny używano skrótu RFN.
          NRF to niezbyt szczęśliwe tłumaczenie z lat 40.
          • Gość: tomek Re: Smieszny ten artykuł IP: *.toya.net.pl 25.09.07, 18:20
            Czy varitex pojechał na targ i zatrudnił hindusów chyba nie raczej
            podpisać powinni umowę z jakąś firmą która dostarczyła tu
            pracowników na kontrakt przynajmniej tak powinno być.Jak jedni
            zniknęli firma powinna dostarczyć następnych chyba, że było to
            jednak umawianie się na targu i to ciemną nocą.

            Z tymi 80 zł kieszonkowego to jest hit stulecia reszta przelewana na
            konto w Indiach to z czego oni żyją.Z samego ryżu i curry długo nie
            pociągną.
            • skodabodzio Wyrzywienie i zakwaterowanie maja oplacone 27.09.07, 12:13
              A reszte wysylaja do swoich jak tysiace Polakow pracujacych na
              wyspach. Dlatego im to 80 PLN wystraczy. PO prostu ten artykul jest
              tak napisany by wygladalo ze niby oni za 80PLN miesiecznie charuja
          • Gość: karlista Re: Smieszny ten artykuł IP: *.adsl.inetia.pl 25.09.07, 22:31
            barnabo,
            to nie jest kwestia nieszczesliwego tłumaczenia. Bundesrepublik
            Deutchland znaczy Republiza Zwiazkowa Niemiec. Inaczej Republika
            Federalna Niemiec. Zbiór krajów związkowych. Federacja krajów - 11
            landów o własnym budżecie i własnych parlamentach.
            Skrót NRF był pogardliwy, dla podkreślenia wasalnego charakteru,
            podobnie jak NRD (DDR). Dopiero układ z 7 grudnia 1970 r. zmienił
            charakter stosunkóww tym używanie nazwy RFN.
            A otym skodabodzio powinien wiedzieć.
            Podpowiem: Willy Brandt, Walter Schell. Oni zmienili "Wessi". Ich
            astepcy wymazali kraj "Ossi" z mapy Europy.
            • Gość: pająk Re: skodabodzio IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.07, 15:17
              Poczytaj sobie kogo bronisz


              Azbestowe łąki" fragm. art.
              Autor: Gość: Arek IP: *.adsl.inetia.pl 26.09.07, 11:41 Dodaj do
              ulubionych Skasujcie
              Odpowiedz

              "Polityka" Nr 28/2005 (2512)
              Piotr Grobliński, Tomasz Lipko

              Najpierw kilka hektarów szkółki leśnej zostało wyciętych i wyrwanych
              z korzeniami. Później ziemia została wyrównana spychaczami,
              utwardzona i w dużej części zalana betonem. Następnie oczyszczono
              ulicę z nieprzyjemnych widoków i złych skojarzeń. W ten sposób
              powstała w Łodzi ulica Ekologiczna.

              Wcześniej ulica nazywała się Azbestowa i przez kilkadziesiąt lat
              znajdował się przy niej ogród pełen drzew, krzewów i innych roślin.
              Hodowane tu sadzonki trafiały do miejskich parków w kraju i za
              granicą. Srebrne świerki, czerwone dęby, drobnolistne lipy z
              Azbestowej rosną dziś od Sztokholmu po Moskwę. W uznaniu zasług
              opiekun komunalnej szkółki, miejski ogrodnik Ryszard Durka
              dostał nawet honorową odznakę Łodzi.

              Kiedy nastała gospodarka rynkowa, komunalny młodnik nie był w stanie
              już na siebie zarobić. Botanicy z wydziału ochrony środowiska
              planowali zrobić przy Azbestowej ogólnodostępny park, ale ich plany
              nigdy nie weszły w życie.

              Pod koniec lat 90. działkę kupiła bowiem od miasta spółka budowlana
              Varitex, znana z doskonałych kontaktów z lokalnymi władzami. W
              Variteksie pracowała m.in. żona aresztowanego rok temu łódzkiego
              barona SLD Andrzeja Pęczaka oraz związani z nim urzędnicy. Jak
              ujawniła prasa, w spółce został zatrudniony m.in. dyrektor
              miejskiego wydziału dróg i ludzie związani z wydziałem urbanistyki i
              architektury.
              – Od miasta Varitex kupował ziemię po 20 zł za metr – wspomina
              ogrodnik Durka.
              – Potem sprzedawali nawet i po 300 zł.

              Powstało tu bowiem najbardziej luksusowe osiedle w Łodzi.



              • skodabodzio Nie bronie Varitexu 27.09.07, 12:16
                Natomiast wkurzyl mnie ton tego artykulu. Manipulowanie informacjami
                i pokazywanie polprawd w celu zrobienia z pracujacych legalnie
                Hindusow pokrzywdzonych niewolnikow.

                • Gość: sas Re: Nie bronie Varitexu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.07, 12:53
                  To może zainteresuj się poziomem etycznym i moralnym firmy, którą
                  przez przypadek bronisz. To jest firma, która przemaszerowała już
                  prawie przez wszystkie władze Łodzi, która ma się świetnie natomiast
                  ci z którymi sie zadawała niejednokrotnie lądowali w sądach.
                  Metody działania szefów są zbieżne z tym co robią tym nieszczęsnym
                  Hindusom.
                  • skodabodzio Re: Nie bronie Varitexu 28.09.07, 15:29
                    A skad wiesz czy ci hindusi sa rzeczywiscie nieszcszesni? Czy ktos
                    ich zmusil do pracy czy dobrowolnie podpisali kontrakt? Czy firma
                    wywiazuje sie z postanowiec kontraktu? Raczej tak. Wiec w czym
                    problem? Ze Hindusi narzekaja? Jesli odpracuja bilet i koszty jakie
                    pracodawca ponosi nie widze problemu by zrezygnowali z pracy. Ale w
                    cywilizowany sposob a nie paszport w lape i do Niemiec, "frajer
                    pracodawca" dal sie naciagnac... Bo jesli to drugie to nie widze
                    najmniejszego powodu zeby sie nad nimi rozczulac, natomiast
                    przydaloby sie pare artykulow uczulajacych na "pracusow" z Indii
            • Gość: barnaba Re: Smieszny ten artykuł IP: *.lodz.msk.pl 28.09.07, 19:54
              > to nie jest kwestia nieszczesliwego tłumaczenia. Bundesrepublik
              > Deutchland znaczy Republiza Zwiazkowa Niemiec. Inaczej Republika
              > Federalna Niemiec. Zbiór krajów związkowych. Federacja krajów - 11
              > landów o własnym budżecie i własnych parlamentach.

              Nie było żadnego powodu, by skrótu DDR nie przetłumaczyć np. "Demokratyczna
              Republika Niemiecka" (tak jak kilkanaście lat później używano nazwy
              Demokratyczna Republika Wietnamu (DRW))

              > Skrót NRF był pogardliwy, dla podkreślenia wasalnego charakteru,
              > podobnie jak NRD (DDR). Dopiero układ z 7 grudnia 1970 r. zmienił
              > charakter stosunkóww tym używanie nazwy RFN.

              Skrót NRF pojawił się wcześniej niż NRD.
              • Gość: sas Re: skodabodzio IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.07, 20:31
                A jednak uważam, że jesteś mało wrażliwy na łamanie praw człowieka i
                na los osób, które w celu poprawy swojego bytu zmuszone były
                wyjechać do innego kraju.
                Ponad to uważam również, że żaden pracodawca nie ma prawa zabierać
                swoim pracownikom paszportów - dziwnie mi się to kojarzy i stawia
                nas Polaków w niezbyt dobrym świetle.
                To pracodawca ponosi ryzyko zatrudniając ludzi innej nacji w dodatku
                mało im płacąc.
                • Gość: biennale Re: skodabodzio IP: *.toya.net.pl 29.09.07, 12:28
                  Sorry, ale w tym przypadku łamanie praw człowieka nie ma miejsca. Prawa
                  pracownicze ujęte w Europejskiej Karcie Socjalnej (nie ratyfikowanej przez
                  Polskę) czasem nazywane prawa "trzeciej generacji" nie wchodzą do katalogu praw
                  politycznych i praw obywatelskich.

                  Co innego jest zabieranie paszportów; tu ewidentnie złamano prawo i taki czyn
                  kwalifikuje się pod kodeks karny.
                  To ograniczenie, pozbawienie wolności i zwyczajna kradzież cudzej własności.

                • skodabodzio Jakie lamanie praw czlowieka? 01.10.07, 09:19
                  > A jednak uważam, że jesteś mało wrażliwy na łamanie praw człowieka
                  i
                  > na los osób, które w celu poprawy swojego bytu zmuszone były
                  > wyjechać do innego kraju.

                  Co ty bredzisz? Nikt nkogo nie zmuszal. Nie latano z siatka po
                  lasach Indii i nie wylapywano niewolnikow do pracy w Lodzi. Ci
                  ludzie przyjechali tu dobrowolnie, podpislai umowe zgodzili sie na
                  warunki wiec o czym tu mowa? Opisany przyklad pokazuje jednak ze
                  ludzie z Indii to zadna szansa, zadni powazni pracownicy tylko w
                  sporym odsetku zwykle cwaniaki traktujace pwoazne oferty pracy z
                  Polski jako sposob na przekroczenie granicy UE...

                  > Ponad to uważam również, że żaden pracodawca nie ma prawa zabierać
                  > swoim pracownikom paszportów - dziwnie mi się to kojarzy i stawia
                  > nas Polaków w niezbyt dobrym świetle.


                  Och, ach ale mnie to ruszylo.... A dasz gwarancje ze ci pracownicy
                  jak dostana paszporty to po prostu nie zlamia warunkow umowy i nie
                  uciekna w sina dal narazajac pracodawce na koszty? Czy wtedy dasz
                  gwarancje ze prawo Indii pozwoli sciagnac od nich zadosuczynienie
                  finansowe przewidziane w umowie? Stad wzieto paszporty. Niestty
                  dziennikarka zrobila szum, pewnie firma bedzie musiala oddac
                  paszporty, jak odda to znowu sporo z tych "pracusi" bedzie mialo w
                  d... kontrakt ktory dobrowolnie podpisali i ucieknie. Oczywiscie
                  wtedy juz dziennikarka nie napisze ze kupa "pracownikow z indii"
                  narazila polska firme na koszty nie wywiazujac sie z umow, a
                  wyegzekwowanie przewidzianych w umwoie zadoscuczynien jest
                  niemozliwe. A varitex bedzie musial poszukac nowych pracownikow,
                  miejmy nadzieje ze juz nie z Indii czy Bangladeszu ale wezmie ich
                  chocby z Rumunii, gdzie bedzie gwarancja ze ktos tu przyjezdzajacy
                  chce pracowac a nei tylko przekroczyc granice
                  • Gość: sas Re: Jakie lamanie praw czlowieka? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.07, 13:14
                    To smutne, że ludzie z taką umysłowością jak "skodabodzio"
                    zapełniają swoimi wypowiedziami forum.Z takim sposobem myślenia
                    świat wyższych wartości nigdy nie posunie sie do przodu.

                    A tak na marginesie to niewyobrażalne jest to, że można bronić
                    przestępcze działania - w tym przypadku polegające na zwykłej
                    kradzieży paszportów.
                    • brite Re: Jakie lamanie praw czlowieka? 02.10.07, 13:36
                      > To smutne, że ludzie z taką umysłowością jak "skodabodzio"
                      > zapełniają swoimi wypowiedziami forum.Z takim sposobem myślenia
                      > świat wyższych wartości nigdy nie posunie sie do przodu.

                      Z zapełnianiem forum nie widzę problemu - tu można przynajmniej popolemizować -
                      gorzej jednak, kiedy takie poglądy wciela się w życie.
                    • skodabodzio A jak nazwiesz niewywiazanie sie z kontraktu 02.10.07, 15:40
                      Czyli mamy kogos kto podpisuje kontrakt, firma sprowadza go do
                      Polski, ponosi koszty, z tego artykulu nie dowiemy sie jakie bo tego
                      dziennikarzyna nie sprawdzil, a nastepnie jak juz jest taka osoba w
                      Polsce, a dokladniej na dzis 11 takich osob, to po porstu daja one
                      noge bo maja w dup... to co podpisali. Dla mnie to tacy sami
                      przestepcy tylko popelnili znacznie powazniejsze przestepstwo bo
                      wyludzili sporo kasy i narazili na duze koszty inwetsora ktory im
                      zaufal. Wybierajac po czyjej stronie mam stanac wybieram tego, ktory
                      spowodowal nizsze szkody a do tego jest po Polskiej stronie. I nie
                      wyjezdzaj mi tu z jakims humanitaryzmem bo jestes smieszny, rownie
                      dobrze mozesz narzekac na policjanta ktory za mocno poturbowal
                      bandyte przy ujeciu, przez co byl "niehumanitarny" i zlamal prawa
                      czlowieka.
                      A co do forum, mnie czasami zastanawia skad sie tu bierze az taka
                      liczba niezyciowych idealistow o dziecinnych pogladach...
                      • Gość: sas Re: A jak nazwiesz niewywiazanie sie z kontraktu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.07, 13:01
                        Widać za bardzo się różnimy w podejściu chociażby do tego kto tutaj
                        jest przestępcą.
                        Dla ciebie wyzyskiwani obcokrajowcy, dla mnie pracodawca, który mało
                        płaci i zabiera paszporty, żeby oszukani ludzie nie uciekli.
                        Ta sytuacja przypomina nam wszystkim okoliczności w jakich znaleźli
                        się również Polacy, którzy pracowali w Hiszpanii i we Włoszech - tam
                        też mało płacili i zabierali paszporty, zdażały się również
                        morderstwa.....
                        • skodabodzio Re: A jak nazwiesz niewywiazanie sie z kontraktu 03.10.07, 18:06
                          Jaki k... wyzyskiwany obcokrajowiec? Przeciez dobrowolnie sie
                          zgodzil i tu przyjechal do pracy. Znal warunki, firma sie z nich
                          wywiazuje. Jak jestes takim humanistom to wyluz za nich kaucje zeby
                          sobie mogli zabrac te paszporty i byc wolnymi ludzmi, ale na tyle
                          odpowiedzialnymi by wywiazac sie z umowy ktora podpisali. Jak by
                          przyjac twoj sposob myslenia to prawie kazdy pracujacy w Polsce jest
                          wyzyskiwany bo zarabia mniej niz przecietna w UE czy USA...

                          > Ta sytuacja przypomina nam wszystkim okoliczności w jakich
                          znaleźli
                          > się również Polacy, którzy pracowali w Hiszpanii i we Włoszech -
                          tam
                          > też mało płacili i zabierali paszporty, zdażały się również
                          > morderstwa.....

                          Czlowieku nie porownoj tych spraw. Varitex wywiazuje sie z warunkow
                          kontraktu? Tak. Placi im tyle ile jest w kontrakcie a w tej hiszpani
                          czy we wloszech ludzie byli wyzyskiwani bo nie dotrzymano warunkow i
                          tyle. Wiec nie pitol glupot, bo rownie dobrze mozesz porownywac
                          pasazera taksowki i zlodzieja ktory ukradl samochod. I jeden i drugi
                          jedzie nei swoim tylko ten pierwszy nie lamie prawa...
                          • Gość: pająk Re: A jak nazwiesz niewywiazanie sie z kontraktu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.07, 22:39
                            widać, że twój poziom (do skodabodzia ) dorównuje wartościom jakich
                            bronisz.
                            • Gość: olivier Wy się kłócicie a tymczasem... IP: *.toya.net.pl 16.10.07, 00:00
                              Henryk Ulacha (Prezes Regionalnej Izby Budownictwa w Łodzi)szef Varitexu i
                              Włodzimierz Tomaszewski Wiceprezydent Miasta Łodzi zgodnie uczestniczyć będą w
                              Miedzynarodowej Konferencji "Projekty rewitalizacji a fundusze strukturalne UE i
                              Partnerstwo Publiczno - Prywatne" w Łodzi 29 października 2007 w Instytucie
                              Europejskim, ul. Piotrkowska 262/264.
                              • Gość: sans Re: Wy się kłócicie a tymczasem... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.10.07, 14:50
                                Starzy przyjaciele...
                              • Gość: sans RIB IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.10.07, 14:55
                                www.uml.lodz.pl/index.php?menu2=3&zapytanie=3,01&poz=1&id=3995
    • Gość: Ingo Re: varitex...kula u nogi łódzkiego budownictwa!! IP: 212.160.240.* 25.10.07, 09:04
      Szef Varitexu lekko mówi sobie, że paszporty zostały zabrane bo
      pracownicy uciekali!!!! Przecież to najgorsze przestępstwo jakie
      może być. Gość w zasadzie stwierdził, że zrobił z ludzi niewolników,
      ograniczył ich podstawowe prawa chronione Konstytucją i Prawem
      międzynarodowym. To jest skandal. Co na to Policja, Prokuratura?
      • skodabodzio Re: varitex...kula u nogi łódzkiego budownictwa!! 25.10.07, 09:59
        Co fakt to fakt. Bo powinien ich dyscyplinarnie zwolnic i odstawic
        na lotnisko, tam oddac paszporty i wyslac do Indii by sie cieszyli
        wolnoscia a do pracy znalesc kogos odpowiedzialnego kto chce
        pracowac a nie znalesc sie w UE by potem szukac roboty na czarno
        • Gość: sas Re: varitex...kula u nogi łódzkiego budownictwa!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.07, 15:23
          Sodabodzio! co za przemiana!
      • Gość: 76op co na to prokuratura ? IP: *.gprs.plus.pl 25.02.08, 17:07
        S T R A J K U J E !
        Maja w d... jakies łamanie praw człowieka, co ich to obchodzi....
        K A S A , K A S A się liczy !

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka