3 dni z Łodzi do Łodzi

16.07.03, 16:06
Ciekawe jak ma się ten fakt do wszelkich przyjętych
norm i standardów przez Pocztę Polską, ale pocztówka
wysłana z Łodzi w niedzielę doszła do mnie
dopiero...dzisiaj.
O tyle jest to dziwne, że pocztówka została wysłana na
Poczcie Głównej:-)

Czy u Was też dziwnie dochodzą listy, pocztówki, paczki?
Kiedyś wysłałem list do Wawy-szedł 2 dni
(priorytetowa). Nastepnie odesłano list (priorytetowo)
i szedł 3 dni...

Dziwne toto.
    • janior Re: 3 dni z Łodzi do Łodzi 16.07.03, 17:27
      a ja dostałem kartkę od Blendy... rozdartą. Nie raz wyciągano mi rzeczy z
      listów czy paczek i infomowano o tym stempelkiem "przesyłka uszkodzona".
      Rekord to kartka, którą dostałem kiedyś około 7 stycznia (już dokładnej daty
      nie pamiętam) z życzeniami wesołych świat i miłej sylwestrowej zabawy... No
      cóż... pomysląłem, ktoś siespóźnił... popatrzyłem na stempel i widaniała data
      16 grudnia. równo 3 tygodnie. GRATULUJĘ !!! (chyba już kiedyś o tym pisałem tu
      na forum).
      • janior Re: 3 dni z Łodzi do Łodzi 16.07.03, 17:29
        Sorry jeszcze jedno... kiedyś poleony z Urzędu Skarbowego Warszawa-Bemowo do
        mnie mieszkjącego na Bemowie szedł 6 dni. :-)
      • geograf Re: 3 dni z Łodzi do Łodzi 16.07.03, 18:21
        Od czasu do czasu do mojej skrzynki wpychane są gazety
        prenumerowane. Że prenumerujemy w domu również dla
        innych, w paczce jest około 7 sztuk, ale wpychają..razem
        z rachunkami i listami niekiedy. skrzynka jest
        standardowa-BARDZO mała...

        Ot-zależy od listonosza...
        • zamek Inteligencja donosicieli rejonowych... 16.07.03, 18:30
          Dureń listonosz za to, że pakiecik z koszulka National
          Geographic wetknął mi do skrzynki, uniemożliwiając tym
          samym jego wyjęcie (nie pomyślał, że skrzynka ma zamek,
          który trochę wystaje), dostał taki opieprz, jak chyba
          jeszcze dotąd nigdy. W sumie miałem iść ze skargą na
          niego, ale mi się odechciało.
          • ixtlilto Re: Inteligencja donosicieli rejonowych... 17.07.03, 11:16
            Wpychanie gazet do skrzynki to jedno... ale np zostawianie informacji w
            skrzynce o liście poleconym, gdy ktoś jest w domu to drugie. Już kilkanaście
            razy wychodziłam z domu koło 12, zaglądałam do skrzynki a tam powiadomienie, że
            mam stawić się na poczcie w celu odebrania listu poleconego/ przesyłki itp.
            Cholery można dostać. Zwłaszcza, że moja poczta jest na drugim końcu osiedla :/
            • janior Re: Inteligencja donosicieli rejonowych... 17.07.03, 13:24
              A w innym wątku nażekasz na niedziałająca windę... listonoszowi tez się nie
              chce z całą torbą zasuwać na 9 piętro ;-)
    • Gość: Dzidka Nie przebijecie mnie!! IP: 193.128.25.* 17.07.03, 12:12
      W zeszłym roku dostałam w ciągu dwóch dni kartki wyslane do mnie w latach 88-
      90 :-))))
      Żałuję, że nie zadzwoniłam wtedy do rzecznika PP w Poznaniu, bo jestem ciekawa,
      co by mi powiedział. Kartki były wysyłane z różnych miejsc i różnych okazji,
      mają stempel z dnia wysyłki (na znaczku Świerczewski za 15 zł), a na moją
      pocztę trafiły, sądząc z daty, w sierpniu 2002. Zachowałam je sobie na pamiątkę.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja