dziad_borowy 17.07.03, 14:21 Rak prostaty to straszna choroba. Nie dajmy sie jej!! info.onet.pl/767454,16,item.html dzierżbór prrrostatatatata!!! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: mat27 Re: Wszystko w rękach mężczyzn IP: *.interserwer.pl 17.07.03, 14:22 Przeczytałem i idę poświęcić parę chwil profilaktyce :) Odpowiedz Link Zgłoś
aric666 Re: Wszystko w rękach mężczyzn 17.07.03, 14:28 Ja proponuje ogólnoświatowy dzień onanizmu zarzadzic.:) hihi Bóg się mylił, Onan był dobry, a ten go uśmiercił!!:( dzierżbór Onaaaaan!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dzidka Zastanawiam się... IP: 193.128.25.* 17.07.03, 14:29 aric666 napisał: > Ja proponuje ogólnoświatowy dzień onanizmu zarzadzic.:) Jak wyglądałyby zajawki w prasie i TV? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dzidka Re: Wszystko w rękach mężczyzn? IP: 193.128.25.* 17.07.03, 14:28 Może pomóc? ;-)) Odpowiedz Link Zgłoś
aard Ależ bardzo chętnie :-))) 17.07.03, 14:34 Gość portalu: Dzidka napisał(a): > Może pomóc? ;-)) Ja poproszę :-)) W końcu chodzi o częste ejakulacje, niezależnie od sposobu ich wywoływania. A w damskim towarzystwie zdecydowanie przyjemniej! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dzidka Re: Ależ bardzo chętnie :-))) IP: 193.128.25.* 17.07.03, 14:57 > > Może pomóc? ;-)) > Ja poproszę :-)) > W końcu chodzi o częste ejakulacje, niezależnie od sposobu ich wywoływania. A w damskim towarzystwie zdecydowanie przyjemniej! Tak, mnie tez by się cos na poprawę nastroju przydało... :-)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dzidka "Ciekawy plan, lecz... IP: 193.128.25.* 17.07.03, 15:11 ... ja się boję", że mi potem aardowa kaprawe oczka wydrapie :-) Odpowiedz Link Zgłoś
aard Miłe złego początki lecz koniec żałosny? 17.07.03, 15:16 Gość portalu: Dzidka napisał(a): > ... ja się boję", że mi potem aardowa kaprawe oczka wydrapie :-) Hmmm... a sęk własnie w tym, że żadnej aardowej nie ma na tym ani na żadnym ze światów :-( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dzidka Wszystko dobre, co się dobrze skończy ;-) IP: 193.128.25.* 17.07.03, 15:18 > Hmmm... a sęk własnie w tym, że żadnej aardowej nie ma na tym ani na żadnym ze > światów :-( Bo baby głupie som! Dziady (nieborowe) zreszta tyż, Dzidka też pojedynczo na zakupy chodzi... :-((((( Odpowiedz Link Zgłoś
aard No i tak to się właśnie zaczęło... 17.07.03, 15:31 Gość portalu: Dzidka napisał(a): > Bo baby głupie som! Dziady (nieborowe) zreszta tyż, Dzidka też pojedynczo na > zakupy chodzi... :-((((( A dalej? Aż poza kupy, też byś poszła...? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dzidka Re: No i tak to się właśnie zaczęło... IP: 193.128.25.* 17.07.03, 15:38 > A dalej? Aż poza kupy, też byś poszła...? Chodzenie TEŻ jest dobre dla zdrowia :-) Odpowiedz Link Zgłoś
aard o chodzeniu i nie tylko 17.07.03, 15:48 Gość portalu: Dzidka napisał(a): > Chodzenie TEŻ jest dobre dla zdrowia :-) Zwłaszcza, jeśli w konsekwencji prowadzi do dochodzenia. I tak oto zatoczyliśmy się na koło historii (miłosnej). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dzidka Re: o wychodzeniu i dochodzeniu.... IP: 193.128.25.* 17.07.03, 15:53 > Zwłaszcza, jeśli w konsekwencji prowadzi do dochodzenia. > I tak oto zatoczyliśmy się na koło historii (miłosnej). Bo to tak zawsze znienacka i zza rogu wychodzi... Na razie to ja wychodzę do domu (z opcją solowych zakupów po dordze). Zapewne zamelduje sie pod wieczór, żeby może dojśc do jakichś wniosków... Odpowiedz Link Zgłoś
aard O wieczorach i porankach 17.07.03, 16:01 Gość portalu: Dzidka napisał(a): > Na razie to ja wychodzę do domu (z opcją solowych zakupów po dordze). Zapewne > zamelduje sie pod wieczór, żeby może dojśc do jakichś wniosków... A ja je rankiem spróbuję podsumować, bo też wychodzę (z pracy) i nie wracam już dziś :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dzidka O rozciekawianiu i formułowaniu :-) IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 17.07.03, 18:47 > A ja je rankiem spróbuję podsumować Toż ja do rana rozciekawię sie na amen!!! Sformułuję zatem jeden wniosek ogólny: nigdy nie wiesz, co Cię czeka w ciągu najbliższych kilkunastu minut, a zwykle jest tak, że kiedy raz na pół roku zdarzy się, że wyjdziesz z domu rozczochrana i z gigantycznym pryszczem na brodzie, mając na sobie stary dres, a w ręku wiadro ze śmierdzącymi śmieciami, to własnie wtedy Twoja Jedyna i Prawdziwa Miłość wybierze sobie ten moment, żeby wyjść zza rogu i zobaczyć Cię przy śmietniku. I całe tygodnie strojenia się i malowania przy byle wyjściu do marketu można wtedy o kant zadka potłuc!!!! ------------- Mąż gżegżółki w chszczach trzeszczy, w krzakach drzemie kszyk, a w Trzemesznie straszy jeszcze wytrzeszcz oczu strzyg. Odpowiedz Link Zgłoś
aard Jak to powiedział Siara 18.07.03, 08:47 We wzmiankowanej u Ciebie sytuacji: "Cały misterny plan w pizdu!". Ech, bywa i tak, bo w końcu Murphy nie śpi. Ale nie turbuj się nadto, bo bywa też odwrotnie: oto wychodzisz z domu w dresie (itede) i potykasz się o smycz spacerowicza, który wyszedł ze psem. Niegroźnie upadasz, ale - o radości - w ramiona Twojej Nowej Największej Miłości :-) Jak o miłości to samo się rymuje :-) Co Ty na taki scenariusz? Wtedy dres przestaje być ważny, a nawet - zgoła - potrzebny :-D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dzidka Wpadanie jest niezdrowe IP: 193.128.25.* 18.07.03, 10:21 Ja to bym jednak wolała nie padać, wpadać i upadać, tylko jakoś po Lucku... Odpowiedz Link Zgłoś
aard A zatem propo 18.07.03, 10:39 Po Lucku - choćby na przekąskę - proponuję kogoś dwie litery dalej w a(na)lfabecie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dzidka Fabet anal, a fe! IP: 193.128.25.* 18.07.03, 11:13 aard napisał: > Po Lucku - choćby na przekąskę - proponuję kogoś dwie litery dalej w > a(na)lfabecie. Wspaniale. A konkretnie? Maurycy, Mieszko, Matuzalem? Nie daj Boże Marian? ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
aard Skoro już musisz wiedzieć... 18.07.03, 11:59 Gość portalu: Dzidka napisał(a): > Wspaniale. A konkretnie? Maurycy, To by był Ravelacja. Niestety nie posiadam w zbiorach :-( > Mieszko Mieszko sam, fakt, ale na imię ma inaczej. > Matuzalem? Nie polecam, za stary. > Nie daj Boże Marian? ;-) Oczywiście nie. Zobacz tutaj: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=63&w=3884004&a=3898234 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dzidka Niewymownie miło mnie IP: 193.128.25.* 18.07.03, 13:31 A Jo anna, ale z miasta :-) Odpowiedz Link Zgłoś
aard "At least I have her love, the city, she loves me" 18.07.03, 13:37 Gość portalu: Dzidka napisał(a): > A Jo anna, ale z miasta :-) Z miasta (Stanisławów) Aniołów? ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dzidka "Aniołowie, jeśli tylko są..." IP: 193.128.25.* 18.07.03, 14:06 Uciekają ode mnie w podskokach, żeby się nie zdemoralizować. A imię Stanisław bardzo lubię :-) Odpowiedz Link Zgłoś
aard "Takie listy Schindler drą..." 18.07.03, 14:25 Gość portalu: Dzidka napisał(a): > A imię Stanisław bardzo lubię :-) No to może się przechrzczę, jeśli to coś pomoże? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dzidka Dziób dziobowi kruka nie wyoka IP: 193.128.25.* 18.07.03, 14:36 > No to może się przechrzczę, jeśli to coś pomoże? Alez to nie ma ab-so-lut-nie znaczenia. Przechrzczenia żądałabym kategorycznie w jednym wypadku: gdybyś miał na imię Szczepan :) Odpowiedz Link Zgłoś
aard No to kamień w wodę z serca 18.07.03, 14:43 Gość portalu: Dzidka napisał(a): > Alez to nie ma ab-so-lut-nie znaczenia. O, tu dochodzisz (czy może jednak dopływasz) do sedna: Absolut-tak MAM ochotę się z Tobą napić :-) Przechrzczenia żądałabym kategorycznie > w jednym wypadku: gdybyś miał na imię Szczepan :) Nie pytaj mnie zatem: "Cóż robisz? Szczę panie!" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dzidka Chaimek kosi pod ławką... IP: 193.128.25.* 18.07.03, 14:54 > O, tu dochodzisz (czy może jednak dopływasz) do sedna: Absolut-tak MAM ochotę > się z Tobą napić :-) Chćetnie, ale ja tylko wino. Czerwone, w dowolnych ilościach! Odpowiedz Link Zgłoś
aard No to zaczniemy od wina :-) 18.07.03, 15:01 Gość portalu: Dzidka napisał(a): > Chćetnie, ale ja tylko wino. Czerwone, w dowolnych ilościach! Jak już Cię upiję, to posłuchamy zewu Kuranta :-)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dzidka Re: No to zaczniemy od wina :-) IP: 193.128.25.* 18.07.03, 15:05 > Jak już Cię upiję, Jestes pewien, że to będzie własnie kierunek odsobnie kumny? :-PP > to posłuchamy zewu Kuranta :-)) Czy ja mogę na wszelki wypadek zaprotestować? Odpowiedz Link Zgłoś
aard Spróbujmy przynajmniej 18.07.03, 15:09 Gość portalu: Dzidka napisał(a): > > Jak już Cię upiję, > > Jestes pewien, że to będzie własnie kierunek odsobnie kumny? :-PP Takie są plany, a - jak wiadomo - zycie jest tym, co nam się przytrafia, kiedy planujemy coś innego :-) [Odsobnie kumny - pięęękne!!! :-)) ] > Czy ja mogę na wszelki wypadek zaprotestować? Teraz jeszcze możesz, jak już Cię upiję, to możesz mieć z tym problem :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dzidka "Pij pij, będziesz łatwiejsza"? IP: 193.128.25.* 18.07.03, 15:18 aard napisał: > Takie są plany, a - jak wiadomo - zycie jest tym, co nam się przytrafia, kiedy > planujemy coś innego :-) Po co planować? Na żywioł, na żywioł, łodzianinie żwawy, łodzianinie żwawy... > [Odsobnie kumny - pięęękne!!! :-)) ] Jakby mnie tu coś wybystrzało?... > Teraz jeszcze możesz, jak już Cię upiję, to możesz mieć z tym problem :-) To jest cynicznie planowany zamach na wolność moją!! Odpowiedz Link Zgłoś
aard Re: 'Pij pij, nie będziesz mógł'? 18.07.03, 15:23 Gość portalu: Dzidka napisał(a): > aard napisał: > > Takie są plany, a - jak wiadomo - zycie jest tym, co nam się przytrafia, > kiedy > > planujemy coś innego :-) > > Po co planować? Na żywioł, na żywioł, łodzianinie żwawy, łodzianinie żwawy... Słusznie! Do działa zatem! Na żwywioł! > Jakby mnie tu coś wybystrzało?... Nihil novi, moim zdaniem. A poza tym uważam, że Kartagina musi zostać zniszczona!. > To jest cynicznie planowany zamach na wolność moją!! Wprost przeciwnie! To jest wolno zamachnięty wol na Twojość planną. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dzidka Pij pij, nie będziesz pamiętała, że nie mogłem n/t IP: 193.128.25.* 18.07.03, 15:51 aard napisał: > Gość portalu: Dzidka napisał(a): > > > aard napisał: > > > Takie są plany, a - jak wiadomo - zycie jest tym, co nam się przytraf > ia, > > kiedy > > > planujemy coś innego :-) > > > Po co planować? Na żywioł, na żywioł, łodzianinie żwawy, łodzianinie > żwawy... > > Słusznie! Do działa zatem! Na żwywioł! > > > Jakby mnie tu coś wybystrzało?... > Nihil novi, moim zdaniem. A poza tym uważam, że Kartagina musi zostać > zniszczona!. > > > To jest cynicznie planowany zamach na wolność moją!! > Wprost przeciwnie! To jest wolno zamachnięty wol na Twojość planną. > Odpowiedz Link Zgłoś
zamek Jak Dzidka Regna Nostra Piosenkę Pisała: 18.07.03, 14:54 Gość portalu: Dzidka napisał(a): > Mąż gżegżółki w chaszczach trzeszczy, > w krzakach drzemie kszyk, > a w Trzemesznie*) straszy jeszcze > wytrzeszcz oczu strzyg. REF. Wypijmy za błęęęędyyy... *) regionalny akcent wielkopolski (no, z pogranicza Pałuk) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dzidka Dzidka az taka bystra nie jest IP: 193.128.25.* 18.07.03, 15:03 A calość piosenki brzmi tak: W Szczebrzeszynie chrząszcz brzmi w trzcinie, strząsa skrzydła z dżdżu, a trzmiel w puszczy tuż przy Pszczynie straszny wszczyna szum. Mąż gżegżółki w chaszczach trzeszczy, w krzakach drzemie kszyk, a w Trzemesznie*) straszy jeszcze wytrzeszcz oczu strzyg. > REF. Wypijmy za błęęęędyyy... Jakie błędy?! Odpowiedz Link Zgłoś
zamek Re: Wszystko w rękach mężczyzn 17.07.03, 14:54 Hm, nieodżałowanej pamięci Jan Ciszewski kiedyś się zaGALOPował i na zawodach jeździeckich powiedział "Wszystko w rękach konia!". W świetle obecnych badań należałoby raczej rzec "Wszystko to koń w rękach!" Odpowiedz Link Zgłoś
szprota1 Aż mam ochotę podać pomocną dłoń... 17.07.03, 15:22 Ech to surfowanie po falach skojarzeń! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anomiac nie ma to jak mocny uscisk meskiej dloni :)))))nt IP: *.lodz.sdi.tpnet.pl 17.07.03, 18:32 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dzidka W borze płonie ognisko IP: 193.128.25.* 17.07.03, 15:24 Każda twarz się uniesieniem ploni, każdy laskę krzepko DZIERŻY w dłoni.... Odpowiedz Link Zgłoś
tulka Re: A wszystko w celach terapeutycznych... :) 17.07.03, 15:35 No proszę, do jakich poświęceń gotów jest człowiek chcący dbać o swoje zdrowie... ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
zamek Re: A wszystko w celach terapeutycznych... :) 17.07.03, 15:51 PoświęceN? Czy to aby adekwatne słowo? Chyba, że założymy, że POŚWIĘCAMY się czynnościom terapeutycznym :) Odpowiedz Link Zgłoś
tulka Re: A wszystko w celach terapeutycznych... :) 17.07.03, 15:54 Ponoć lekarstwo nie ma prawa być przyjemne (żeby nie napisać "smaczne", bo nie tędy droga), toteż zastanawiająca jest ta nagła a zbiorowa chęć poddania sie terapii... Odpowiedz Link Zgłoś
aard Lepiej zapobiegać niż leczyć 17.07.03, 16:03 tulka napisała: > Ponoć lekarstwo nie ma prawa być przyjemne (żeby nie napisać "smaczne", bo nie > tędy droga), toteż zastanawiająca jest ta nagła a zbiorowa chęć poddania sie > terapii... To nie tyle terapia, co profilaktyka, a tej niejeden z lubością się oddaje :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fleurette Re: Wszystko w rękach mężczyzn IP: 80.48.116.* 17.07.03, 15:08 :)))))) kolejny dowód na to, że seks jest dobry na wszystko?? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ojj Re: Wszystko w rękach mężczyzn IP: *.lodz.sdi.tpnet.pl 17.07.03, 15:46 Gość portalu: fleurette napisał(a): > :)))))) kolejny dowód na to, że seks jest dobry na wszystko?? ;) ale pod warunkiem, ze z kims, kogo sie naprawde, naprawde kocha... (: Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: f. Re: Wszystko w rękach mężczyzn IP: 80.48.116.* 17.07.03, 15:50 yhm:) albo z kochaną kobietą/mażczyzną, albo z kochanym sobą;) Odpowiedz Link Zgłoś
aard Dowód wywiedziony 17.07.03, 15:53 Gość portalu: f. napisał(a): > yhm:) > albo z kochanym sobą;) C.B.D.O. Odpowiedz Link Zgłoś
szprota1 BTW 17.07.03, 15:56 Ponoć to jeden z lepszych sposobów na kaca - z samym kochanym sobą. Mnie pomagał.;) Odpowiedz Link Zgłoś
aard A to ciekawe... 17.07.03, 16:05 szprota1 napisała: > Ponoć to jeden z lepszych sposobów na kaca - z samym kochanym sobą. Może dlatego tak bAARDzo rzadko miewam kaca... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dzidka QED!! ;-)) IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 17.07.03, 17:16 szprota1 napisała: > Ponoć to jeden z lepszych sposobów na kaca - z samym kochanym sobą. > Mnie pomagał.;) Oooo!!! A więc to nie tylko ja tak mam? :-)))))))) Obok piwa i McChickena jest to zaiste rewelacyjny sposób na kaca! Odpowiedz Link Zgłoś
zamek Re: QED!! ;-)) 17.07.03, 17:25 Ja tam na kaca chodzę w góry... ale inna sprawa, że nie zawsze góry są... pod ręką ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dzidka Re: QED!! ;-)) IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 17.07.03, 17:34 No własnie, ja nie mam, to co mi pozostaje... ;-) Ale fakt, byłam kiedyś w górach z kimś, kto był na cięęężkim kacu. Góry zadziałały rewelacyjnie, nie moglam własnym oczom uwierzyć. Odpowiedz Link Zgłoś
zamek Re: QED!! ;-)) 17.07.03, 18:18 Jak rozumiem, góry zadziałały tak, że zdrowie prostaty było zapewnione? :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dzidka Re: QED!! ;-)) IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 17.07.03, 18:40 zamek napisał: > Jak rozumiem, góry zadziałały tak, że zdrowie prostaty > było zapewnione? :)) W tej chwili nie pomnę, czy ów pan zadbał akurat tego dnia o profilaktykę zdrowia prostaty, bo to jednak dawno było. Ale z całą pewnością po górach był do tego zdolny :-)))) Odpowiedz Link Zgłoś
tulka Re: Wszystko w rękach mężczyzn 17.07.03, 15:51 Całkiem płodny wątek (w przeciwieństwie do opisywanego zjawiska). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anomiac Re: Wszystko w rękach mężczyzn IP: *.lodz.sdi.tpnet.pl 17.07.03, 18:28 dziad_borowy napisał: > dzierżbór prrrostatatatata!!! aaaale sie rozbawilem, swietne, genialne, nie najgorsze dzierżbór śśśświerrrrszczyki, zerrrrooo-siedemssset i sezon ogórrrrkowy!!!! :))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: blenda Re: Wszystko w rękach mężczyzn IP: *.lodz-piaski.sdi.tpnet.pl 17.07.03, 20:14 Hmm miejmy nadzieje ze mezczyzni ze zrezygnuja z normalnego seksu na koszt onanizmu, bo co my biedne ze soba zrobimy? hihi ;)))) Odpowiedz Link Zgłoś
aard Kwestia nomenklatury 18.07.03, 08:50 Gość portalu: blenda napisał(a): > Hmm miejmy nadzieje ze mezczyzni ze zrezygnuja z normalnego seksu na koszt > onanizmu, bo co my biedne ze soba zrobimy? hihi ;)))) Sprecyzuj (lub zgoła opisz) określenie "normalny" seks :-p aA Rd PS. Chyba jednak nie "na koszt" tylko "na rzecz", bo to dość rozbieżne znaczeniowo zwroty... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: blenda Re: Kwestia nomenklatury IP: *.lodz-piaski.sdi.tpnet.pl 18.07.03, 12:13 aard napisał: > Sprecyzuj (lub zgoła opisz) określenie "normalny" seks :-p :PP Chodzi o seks z partnerem, z tym ze niem wiem czy wlasniewymokreslieniem bedzie " jaki by on nie byl" ;))))) > PS. Chyba jednak nie "na koszt" tylko "na rzecz", bo to dość rozbieżne > znaczeniowo zwroty... Fakt nie ma to jak znac znaczenie slow w ojczystym jezyku;)) > pozdrawiam blenda Odpowiedz Link Zgłoś
aard O co tak naprawdę chodzi 18.07.03, 12:58 Gość portalu: blenda napisał(a): > Chodzi o seks z partnerem, Zdecydowanie O TO WŁAŚNIE CHODZI :-))) z tym ze niem wiem czy wlasniewymokreslieniem > bedzie " jaki by on nie byl" ;))))) Dobry "w te klocki"! Pozdrowionka i dzięx za "męskie" maile :-) aA Rd Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a. "in August I am in Russia"- ktorego wyjezdzasz?nt IP: *.lodz.sdi.tpnet.pl 18.07.03, 13:19 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a. czemu? bo tam nie napisałeś :)))))))/nt IP: *.lodz.sdi.tpnet.pl 18.07.03, 17:47 Odpowiedz Link Zgłoś
jazon200td Re: Wszystko w rękach mężczyzn 18.07.03, 22:41 Ooooo! Towarzysze i herosi!!! Budzcie sie, mordy zapijaczone!!!!! Tu rzucimy kotwy. Lodz nasza kochana jedyna i magiczna chociaz nieubezpieczona niech na kotwach sobie pobuja sie, morze sie uspokoilo i pora wlasciwa. Wy sobie poplywajcie dla odswierzenia cielesnosci waszej i duchowosci a ja tu na lodce naszej kochanej jedynej i magicznej oczywiscie zostane, popilnuje. Nie spieszcie sie zbytnio. Tylko uwazajcie na syreny. No, do wody! A pozniej sie zamienimy. Do lodzi! Do wiosel! Niech sie niesie piesn! Zeglujze zeglarzu po mooooorzu!!!!!!!!! hej! Odpowiedz Link Zgłoś