Dodaj do ulubionych

Łódzkie mieszkania przestały drożeć

IP: *.49.rev.vline.pl 10.10.07, 22:56
sufit 6500 ? To bardzo wysoki sufit. Az dziw, ze w Lodzi ta cena
dopiero stanela przy tej kwocie. Powinna stanac na 4000.
No ale jeszcze pare miesiecy i rynek czeka korekta.
Obserwuj wątek
    • Gość: ag Łódzkie mieszkania przestały drożeć IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.07, 23:24
      Gomułkowskie 40-letnie slumsy półtora roku temu kosztowały średnio
      1.500 zł, teraz sprzedający żądają 2,5 raza więcej. Co przez ten
      czas 2,5 raza zdrożało - robocizna, glina na cegły, energia, papier
      na dokumentację? A może siła nabywcza łodzian wzrosła o 150%? Ktoś
      (czyt. banki i media z GW na czele) ludziom wodę z mózgu zrobił.
      Szczególnie szkoda młodych, którzy na te rudery brali kredyty na 40
      lat. Za tyle lat tych bloków nie będzie, a właściciele zgodnie z
      prawem jeszcze będą musieli za rozbiórkę zapłacić. Zresztą cena
      nowych bloków zwanych apartamentowcami też jest absurdalna, bo koszt
      budowy wynosi 2.500-2.700 zł/mkw. Tyle kosztują mieszkania w małych
      miastach, a przecież materiały i robocizna nie są tam tańsze,
      działka trochę tańsza ale i tak stanowi góra 15% kosztów. Zobaczymy
      za rok-półtora jak oprocentowanie pójdzie w górę, gospodarka (z
      zarobkami) zwolni, wprowadzą zapowiadany kataster (są już projekty
      ustawy z pod. 4%, zwolnione będzie tylko pierwsze mieszkanie na
      rodzinę) a developerzy wpuszczą na rynek dobre kilka tysięcy nowych
      mieszkań. Póki co materiały (z małymi wyjątkami np. drewno) już
      wróciły lub zbliżyły się do poziomu z ub. roku a jeszcze czeka nas
      spadek cen stali, cementu i miedzi gdy Chińczycy zakończą budowy na
      olimpiadę. Tylko domy się utrzymają lub nawet wzrosną bo mało się
      nadal buduje.
      • Gość: iusticia 2650 zł za 1 m2 IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 10.10.07, 23:40
        Komunikat Prezesa Głównego Urzędu Statystycznego z dnia 20 sierpnia 2007 r. w
        sprawie ceny 1m2 powierzchni użytkowej budynku mieszkalnego
        za II kwartał 2007 r.

        Na podstawie art. 3b ust. 4 ustawy z dnia 30 listopada 1995 r. o pomocy państwa
        w spłacie niektórych kredytów mieszkaniowych, udzielaniu premii gwarancyjnych
        oraz refundacji bankom wypłaconych premii gwarancyjnych (Dz. U. z 2003 r. Nr
        119, poz. 1115, z późn. zm.[1]) ogłasza się, że cena 1m2 powierzchni użytkowej
        budynku mieszkalnego za II kwartał 2007 r. wyniosła 2650 zł.


      • Gość: Madzia Re: Łódzkie mieszkania przestały drożeć IP: 194.42.116.* 11.10.07, 08:46
        j.w.
    • Gość: Stanit Re: Łódzkie mieszkania przestały drożeć IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.07, 08:47
      Ja skorzystalam z rady zaufanego posrednika i w kwietniu sprzedalam
      2pok. w wiezowcu za prawie 5,5 tys/m. teraz spokojnie rozgladma sie
      za 70-80 m w nowszym budownctwie z cegly. Widzialam juz ladne i
      dobrze wykonczone ponizej 5 tys ale spokojnie moze byc tylko taniej.
      Troche klopot bo ciasno sie mieszka u mamy ale dla takich pieniedzy
      jeszcze troche sie pomeczymy.
    • Gość: biennale Nabywcy dali się nabrać na hossę IP: *.toya.net.pl 11.10.07, 08:55
      Owczy pęd i zachowanie stadne kazało kupować ludziom przewartościowane
      mieszkania. Do tego brak planu miejscowego, ton publikacji prasowych i akcja
      kredytowa banków dała żniwo. Problemem będzie sprzedaż mieszkań spekulacyjnych
      (loftów też).
    • Gość: art Łódzkie mieszkania przestały drożeć IP: *.toya.net.pl 11.10.07, 10:12
      Kto kupił mieszkanie w górce, przegrał życie ;)
    • Gość: alonsos Łódzkie mieszkania przestały drożeć IP: *.toya.net.pl 11.10.07, 10:13
      tak tak macie racje,wrocilem wlasnie z Dublin city po 3.5 roku
      pracy,i mysle sobie ze to tylko korekta i takich korekt bedzie
      jeszcze kilka.Lecz generalnie mieszkania wybudowane w np centrum
      beda stale rosly tak jak w Dublinie w ktorym nieruchomosci drozaly
      przez ostatnie 14 lat.Czekajcie sobie na spadek a, w 2012 jak
      bedziemy przyjmowac euro wyrwiecie sobie wlosy z glowy bo zwlaszcza
      nieruchomosci zdrozeja znowu o jakies 50-80%
      • Gość: vic Re: Łódzkie mieszkania przestały drożeć IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.07, 11:18
        W Dublinie mówisz... I co, nadal drożeją? A może tak jak w Łodzi 2,5
        raza w ciągu roku? A może jeszcze coś wiesz o hossie w
        Pietrozawodsku lub Kinszasie? Bo np. w Japonii nieruchomości
        staniały o 70% a też miały piąć się do nieba. W Berlinie ceny spadły
        o połowę. Cos mi się zdaje że zrobiłeś kiepski zakup i teraz sam
        siebie usprawiedliwiasz.
        • Gość: Kastor Re: Łódzkie mieszkania przestały drożeć IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.07, 12:08
          Będzie krach i mieszkania będą sprzedawana za symboliczny grosik.
          • Gość: 3 mln mieszkań Re: Łódzkie mieszkania przestały drożeć IP: *.toya.net.pl 11.10.07, 21:42
            Powiem więcej będzie taki krach że to sprzedający będzie płacił
            kupującemu za to żeby ten łaskawie przejął własność mieszkania :)
            Jest to przecież jak najbardziej logiczne i oczywiście zgodnie z
            zasadami ekonomii jeśli weźmiemy pod uwagę fakt że potencjalnie w
            naszym kraju brakuje wg różnych szacunków mieszkań dla 3 mln rodzin.
      • Gość: ag Re: Łódzkie mieszkania przestały drożeć IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.07, 20:57
        > Czekajcie sobie na spadek a, w 2012 jak
        > bedziemy przyjmowac euro wyrwiecie sobie wlosy z glowy bo
        > zwlaszcza nieruchomosci zdrozeja znowu o jakies 50-80%
        Zabawni są ludzie którzy wszystko wiedzą, że np. akurat w 2012 roku
        przyjmiemy euro i że nieruchomości zdrożeją akurat o 50-80%. A
        dlaczego nie 2011 i nie 60-90%? O tym że w Łodzi mieszkania zdrożeją
        2,5-krotnie też wiedziałeś i nie zainwestowałeś wszystkich pieniędzy
        oraz maksymalnego kredytu?! A wiem, zrobiłeś lepszy interes bo
        wiedziałeś że akcje firmy X zdrożeją 20 razy, spadną do 1, następnie
        opcje na platynę... Co to za miasto Dublin city?
    • news21 Re: Łódzkie mieszkania przestały drożeć 11.10.07, 18:34
      Nie za bardzo rozumiem skąd ci doradcy finansowi wzięli takie dane.
      Przy zakładanym kredycie dla młodego małżeństwa z dziećmi 220-280
      tys.splata 1500-1800 zł.? Na ile lat ten kredyt? I za to mieszkanie
      40 m2. Które małżeństwo tak rozumuje?!
      Propozycje kredytowe banków mówią, że przy kredycie 200 tys. spłata
      miesięczna jest kilkusetzłotowa.
      • news21 Re: Łódzkie mieszkania przestały drożeć 11.10.07, 18:37
        Moi znajomi kupili teraz mieszkanie w bloku 10-letnim z cegły, po 5
        tys. złotych za metr2 (idealnie odremontowane) to za 280 tys. można
        kupić więcej niż 40 m2.
        • balance21 Chwila prawdy 11.10.07, 19:16
          GUS
          2 650 zł/m2

          Wojewoda Łódzki
          3 103 zł/m2

          To są prawdziwe ceny mieszkań.
          Inne to już bazowanie na paradoksach Giffena i Weblena.

      • Gość: hmmmm? Re: Łódzkie mieszkania przestały drożeć IP: 193.178.143.* 22.10.07, 13:01
        "Propozycje kredytowe banków mówią, że przy kredycie 200 tys. spłata
        miesięczna jest kilkusetzłotowa. " to zdaje się jakiś pracownik banku
        napisał. ja sama spłacam kredyt na trochę poniżej 200tys na 30 lat i
        co miesiac bule 1200-1300 zl a mam we frankach wiec taniej
    • Gość: alonsos odpowiadam IP: *.toya.net.pl 11.10.07, 22:31
      >Zabawni są ludzie którzy wszystko wiedzą, że np. akurat w 2012 roku
      >przyjmiemy euro i że nieruchomości zdrożeją akurat o 50-80%. A
      >dlaczego nie 2011 i nie 60-90%?
      Bo ja w przeciwienstwie do ciebie mialem mozliwosc czytania np irish
      independent lub irish timesa,i interesowalem sie tym w jaki sposob i
      od kiedy rozwinal sie rynek nieruchomosci w Irlandii,i jak
      ksztaltowaly sie ceny mieszkan w Anglii.Poza tym wystarczylo
      porozmawiac z irlandczykami a pracowalem przez dlugi okres tylko z
      ta nacja zeby zorientowac sie jak wyglada i dziala ten mechanizm u
      nich.Tam nawet robotnicy budowlani(oczywiscie nie wszyscy) ale
      wiekszosc posiada po kilka apartamentow lub mix z domami i na tym
      zarabiaja wielka kase.
      Najwiekszy wzrost cen nastapil w roku 2000-2003 o okolo 80%rocznie
      potem wzrost spadl do -4.5% w tym roku-tylko ze ktos kto kupil dom
      lub apartament 8 lat temu za 35 tys funtow irlandzkich jeszcze do
      niedawna sprzedawal taka nieruchomosc za 280-340 tys euro w kilka
      dni-nawet nie tydzien-czyli na pniu.Rozumiecie teraz Panowie-
      nieruchomosci to nie jest inwestycja do pierwszej korekty tylko na
      kilka kilknascie lat.
      Ten sam mechanizm wystapil w Hiszpanii po przyjeciu euro,rowniez
      wiem to z autopsiii i we Wloszech.
      Ktos kiedys powiedzial ze podroze ksztalca....
      A co do mojej osoby to zainwestowalem 1.5 roku temu wiec nie martw
      sie o moja sytuacje.
      • Gość: ag Re: odpowiadam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.07, 23:18
        Miło się to czyta, tylko że:
        - w Irlandii przez kilkanaście lat wzrost gospodarczy wynosił ok.
        10% rocznie, spadał dług publiczny, budżet miał nadwyżkę
        - w tym czasie Irlandia z najbiedniejszego państwa Unii stała się
        najbogatszym
        - Irlandia miała największe inwestycje zagraniczne, głównie z USA
        - związki zawodowe i rząd zawarły ściśle respektowany pakt, który w
        skrócie można opisać "zgoda na zaciskanie pasa dla pomyślnej
        przyszłości"
        - do Irlandii wracali (głównie z USA) emigranci przywożąc pieniądze,
        pracowitość i wiedzę
        - do Irlandii przyjechało tylko z Polski ok. 400 tys. pracowników co
        stanowi 10% ludności miejscowej
        Natomiast w Polsce:
        - wzrost gospodarczy wynosi ok. 6% przez ostatnie dwa lata,
        wcześniej było gorzej, w przyszłym roku zapowiada się tylko 5%
        - budżet cały czas ma deficyt, dług publiczny lawinowo rośnie
        - gdyby nie ostatnie rozszerzenie Unii bylibysmy najbiedniejszym
        państwem i wszystko wskazuje że utrzymamy swoje miejsce, bo jeszcze
        do niedawna znajdujące się za nami Litwa i Łotwa wyprzedziły nas i
        szybko uciekają
        - inwestycje zagraniczne mamy 2-3 razy mniejsze niż nasi sąsiedzi
        licząc na głowę mieszkańca, eksport podobnie marny
        - związki zawodowe oraz rolnicy rządzą Polską z horyzontem czasowym
        sięgającym następnego dnia
        - żadni emigranci nie wracają, za to pracowici młodzi ludzie nadal
        masowo wyjeżdżają, nie ma żadnej imigracji
        Jako człowiek światowy i uważny czytelnik prestiżowych irlandzkich
        gazet powinieneś to wszystko wiedzieć. Jak również wiedzieć, że
        Japończykom którzy mają największe na świecie oszczędności osobiste
        i martwią się jak je korzystnie ulokować też się wydawało, że
        nieruchomości będą szły do nieba. Szczególnie że tam, w
        przeciwnieństwie do Polski, ziemi rzeczywiście fizycznie brakuje.
        Jakoś tak w I poł. lat 90. rząd czeski sprzedał w centrum Tokio
        swoją ambasadę, a właściwie działkę po 1 mln (jeden milion) dolarów
        za mkw! Od tego czasu wbrew wszelkim oczekiwaniom nieruchomości w
        Japonii staniały o 70%. Więc jak widać z nieruchomościami bywa tak
        (Irlandia) lub siak (Japonia). A w Polsce... no zgadnijmy.
        • Gość: alonsos Re: odpowiadam IP: *.toya.net.pl 13.10.07, 11:39
          1.Irlandia nie jest najbogatszym pnstwem EU,to po pierwsze.
          2.Jestem osoba pracowita i wrocilem,przynajmniej 8 osob z moich
          najblizszych znajomych wraca pomiedzy grudniem 2007 a wrzesniem 2008.
          3.Po 14 latach super rozwoju deficyt budzetowy Irlandii zwiekszyl
          sie w sierpniu o 20 razy w stosunku do sierpnia 2006-niektorzy
          (ekonomisci) szacuja ze osiagnie pod koniec roku 3mld euro.
          4.Infrastruktura jest w powijakach a sluzba zdrowia (jakosc uslug
          itd)zajmuje przedostatnia pozycje w EU
          - za nimi Litwa.
          5.Czesc firm zwija sie z uwagi na b wysokie koszty pracy.

          Oczywiscie gospodarka Irlandii nie runie ani spektakularnie ani
          szybko,a rzad stara sie utrzymyac ten poziom, ktory juz wypracowali
          i osiagneli.Ale perspektywy wcale nie sa juz tak rozowe jak 4 lata
          temu.

          Spokojnie nasza czesc Europy jest na poczatku drogi i mam nadzieje
          ze lepiej wykozystamy szanse.Przed nami co najmniej 6 lat mocnego
          rozwoju.Kraje baltyckie maja b przegrzane gospodarki a deficyt
          budrzetowy jednego z tych panstw osiagnal juz 27%-w Polsce nie
          przekracza 3%
          • Gość: ag Re: odpowiadam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.07, 20:52
            Tak, złapałeś mnie Irlandia nie jest najbogatsza. Nie chce mi się
            szukać, chyba wyprzedza ją maleńki Luksemburg (a Monaco nie jest
            jakoś z EU stowarzyszone? bo pieniądze i większość innych rzeczy
            mają z Unii). I co to zmienia? Dokładnie nic, bo całą dalszą częścią
            swojej wypowiedzi potwierdzasz, dlaczego przez kilkanaście lat ceny
            nieruchomości rosły, a ostatnio zaczęły spadać. Cieszę się że w
            końcu sam doszedłeś do tego, o czym mówię od początku.
            Ale znowu mnie ciekawi skąd masz kolejną precyzyjną prognozę, że
            > Przed nami co najmniej 6 lat mocnego
            > rozwoju
            A dlaczego nie 5 lat albo 7?
            • Gość: alonso Re: odpowiadam IP: *.toya.net.pl 14.10.07, 00:11
              Bo my wszystko robimy szybciej,i tak sobie pomyslalem ze jezeli
              Irlandia rozwijala sie szybko przez 14 lat wykozystujac umiejetnie
              pieniadze z UE i wprowadzajac przed tym reformy ,to my bedziemy
              mieli sznse przez 5,6 lub 7.Przez 17 lat prawie odrobilismy straty z
              okresu powojennego.A zreszta czemu jestes takim pesymista?,chcialbys
              zeby wszystko sie zawalilo i aby wiekszosc ludzi w Polsce klepala
              biede?
              Tak naprawde malo ludzi o tym wie ,ale celtycki tygrys stanal na
              lapy po mistrzostwach Europy chyba w 1994,kiedy ich druzyna zajela 3
              miejsce.Wszyscy wtedy uwierzyli ze nie sa nieudacznikami,a ich kraj
              moze zaoferowac i zrobic cos wiecej niz produkcja
              ziemniakow.Zakasali rekawy i wzieli sie do roboty.Efektow chyba nie
              musze przytaczac.pozdr
    • Gość: ekhm Łódzkie mieszkania przestały drożeć IP: 193.178.143.* 22.10.07, 13:06
      a tym państwu, ktorzy latem kupili mieszkanie kiedy ceny powoli
      zaczęły spadać gratuluję. chociaż jeśli nie zdurnieli do reszty to
      potrzymają to mieszkanko i za jakiś rok może 2 mają szansę się odkuć
      na powracających do domu z Wawy Łodzian.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka